Gość: grabol
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.03.07, 19:56
gratulujemy kijewskiego....
Sopot na prawde grał extra pierwszą kwartę..
potem quasi-trener uparł się na pacesasa przeciwko szybkim katalończykom,
mieszali go co chwile,
potem wypadł z wójcikiem na centrze..., no sorry, ale koleś po kontuzji miał
się przepychać na środku z kolosami...
czyli w pierwszej połowie Besok i Andersen zagrali łącznie 15 minut! to chyba
za mało nawet jeśli myślał o ich oszczędzaniu
Wójcik jest zajebisty ale na czwórce!
Dobre zawody Dylewicz, andersen, hukic ,atkins i slanina
kiepsko dalmau który zabierał rzuty slaninie i atkinsowi
no ale taka jest jego gra, jak mu siedzi to nie narzekamy;-)
dla mnie porażka nastąpiła w drugiej kwarcie kiedy było widać frustrację
całego zespołu kiedy widzieli jak pacesas jest ogrywany ale brak reakcji
trenera i zmiany ustawień w obronie,
... i na koniec ,czemu masiulis gra od początku a potem długo... długo...
dłuuuuugo... siedzi na ławie?! niejeden mecz w tym sezonie że gra dobrze a
jak siądzie to kijek sobie o nim po meczu przypomina....
dramat!
na prawdę, ten zespół mógł grać dalej!
PS: ale już niedługo śląsk z 10 razy mniejszym budzetem ale nieśmiertelnym
Andriejem na ławce odbierze sopotowi mistrzostwo;-)
może wtedy zmienią tam trenera co wszystkim wyjdzie na dobre!