Gość: jaro(dresik) IP: *.wronki.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 22:24 amika powoli mnie dobija albo wkurza non stop dostaja baty u siebie wsyt tego sie nie da opisc to trzeba zobaczyc polecam dresik z wronek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dexter Re: amika IP: *.iet.unipi.it 03.05.03, 22:47 A stać Cię było na bilet, czy oglądałeś z górki pod lasem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: amika IP: *.ikc.pl / 192.168.1.* 03.05.03, 23:35 Gość portalu: jaro(dresik) napisał(a): > amika powoli mnie dobija albo wkurza non stop dostaja baty u siebie wsyt tego > sie nie da opisc to trzeba zobaczyc polecam dresik z wronek Bogowie daja czasem trenerom znaki. I biada szkoleniowcom, ktorzy ich nie odczytuja. Przed meczem Wisla-Amica drobnej kontuzji doznal Szamotulski, zas zastepujacy go Strozynski zagral swietnie i z wielkim szczesciem. A dzis Majewski spowrotem wstawil Szamotulskiego i ten puscil dwie bramki, ktore mozna bylo obronic. Zadna z nich nie byla jakas szmata, ale obie do wyjecia. I mysle, ze Strozynski by je obronil, choc z drugiej strony, jak wiadomo, bogowie drwia z ludzi swoimi znakami, co okazalo sie na przyklad 336 roku przed nasza era. Zginal wowczas, przebity mieczem przez przybocznego gwardziste Filip II, krol Macedonii, ojciec Aleksandra Wielkiego. Wiele lat wczesniej przytrafilo mu sie skomplikowane zlamanie nogi, ktorego nie udalo sie wyleczyc i krol poruszal sie z duzym trudem. Jednak, nie baczac na bol, zawsze podrozowal konno, nigdy rydwanem, bo Pytia przetrzegla go, by strzegl sie wozu. Musial sie niesamowicie zirytowac na chwile przed zejsciem, bo na klindze wydobytego z jego klatki piersiowej miecza znajdowal sie wygrawerowany wizerunek rydwanu. Czyli pewnosci, jak by zagral Strozynski nie ma, ale ja bym stawial na niego, a nie na Szamo. Odpowiedz Link Zgłoś