exces
08.04.07, 21:14
No to znowu zatrudniliście ciekawego speca od relacji z zawodów
żużlowych.Warto oświecić tego "sprawozdawcę", że w drugim biegu taśmy dotknął
co prawda Szwed, ale nie AJ, tylko Davidsson Jonas. A opakowany
pomorsko-kujawską kasą niejaki Protasiewicz w ostatnim biegu, o mało nie
wysłał do Bozi swojego kolegi z drużyny, tylko dlatego, że jego umiejętności
techniczne pozostają daleko w tyle za "ambicyjką". Zresztą jak można oceniać z
perspektywy daleko w tyle pozostaje też jego psychika! Nie piewszy to raz
traci rozum w decydujących biegach.