Gość: das boot
IP: *.hsd1.md.comcast.net
14.04.07, 04:04
senna byl bogiem w te klocki.
szkoda, ze autor nie wspomnial o monaco '84. w czasie wyscigu lalo. senna
startowal z 11-ego albo 13-ego miejsca, bo mial rzeczywiscie kiepski
samochod - niejaki toleman, poza tym to byl jego debiutancki sezon w F1. po
31 okrazeniach byl juz drugi, 7 sekund za prostem, nadrabiajac do niego po 4
sekundy na okrazeniu. niestety, steward przerwal wyscig w polowie dystansu,
dzieki czemu prost wygral. decyzja o przerwaniu byla zupelnie nagla, i potem
facet mial sprawe w sadzie...
byloby monaco x 7, nie x 6 :)