Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    gp - organizacja i przyszlosc

    IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 11:09
    dzialacze dali ciala i trzeba to powiedziec wprost. to samo bylo zreszta rok
    temu, lekcja nie zostala odrobiona. obnizenie ceny biletow o 10 zl to
    smieszna promocja jezeli chce sie zapelnic stadion na 50 tys w miescie, w
    ktorym zuzel nie istnieje. nie bylem w chorzowie wiec nie wiem jak wygladala
    promocja zawodow, w przegladziezuzlowym napisali, ze marna. dodatkowo kibice
    mieli problemy z nabyciem biletow (zdaje sie ulgowych) i programow (skad to
    znamy???) brak piwa na stadionie???

    inna sprawa to fakt, ze organizowanie gp w chorzowie mija sie z celem. sa
    inne zuzlowe miasta, ktore zasluguja na taki turniej. frajda dla kibicow
    wieksza (przynajmniej wiedza o co w tym chodzi). jezeli za posrednictwem
    biur podrozy schodzi 15 tys biletow. to miejscowych kibicow przyszlo pewnie
    z 10 tys. dla tej grupy chyba nie warto robic gp.
    lepiej przeniesc turniej do wroclawia. pomysly z poznaniem sa chybione ( z
    tych samych powodow).

    wypada chyba przeprosic kibicow z innych miast za mala organizacje???
    polonia w obecnym skladzie personalnym nie jest w stanie zorganizowac
    porzadnego gp poza bydgoszcza (mam nadzieje, ze chociaz u nas sie uda),
    zwyczajnie nas to przerasta (wydaje mi sie, ze przerosloby kazdy klub).
    Obserwuj wątek
      • Gość: Łysy Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 19.05.03, 11:52
        Problemy z organizacja maja nie tylko Polacy. Prawdopodobnie nie odbedzie sie
        GP Szwecji w Sztokholmie, ktore mialo sie odbyc 31 maja, ostateczna decyzja ma
        zapasc w czwartek. Co do organizacji polskich rund GP moze pomysl z Poznaniem
        nie jest zly, kibice zuzla z Poznania, Szczecina, Berlina na pewno nie
        odpusciliby takiej okazji a poza tym blisko jest tez z Bydgoszczy, Torunia,
        Wroclawia tak wiec na kibicow nie mozna by bylo narzekac poza tym stadion Lecha
        nie jest tak duzy jak Slaski i nie byloby problemow z jego zapelnieniem. Nie
        mozna tez zapominac o licznej rzeszy studentow ktorzy studiuja na poznanskich
        uczelniach ale w tym przypadku najwazniejsze sa ceny biletow
        • Gość: MONK Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 13:24
          ale to zawsze ryzyko a wroclaw spelnia wszelkie kryteria. duzy stadion,
          swietne miasto - i ekstra atmosfera/
      • Gość: iks Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 13:25
        Zadroszczę osobie podpisujacej sie MONK dobrego nastroju i przyznaję zaszczytny
        tytuł "1szej karykatury czegokolwiek". Pisze, że nie był w Chorzowie, ale
        rozpisuje się o niedociągnięciach jakie stały się udziałem organizatorów.
        Proponuję, aby MONK wyszedł zza kotary, ujawnił się i pokazał wszystkim, na co
        tak naprawdę (poza szukaniem dziury w całym) go stać. Zgadzam się natomiast z
        twierdzeniem, że największą głupotą jest organizowanie GP przez Polonie w
        Chorzowie. Jeden klub - jeden turniej. Tak powinno być. Rzeczywistość pokazała,
        że jednego klubu nie stac na luksus posiadania organizacji 2ch turniejow.
        Działacze Polonii, w mysl zasady "postaw się, a zastaw" postawili na 2
        turnieje. Ciekawe jaki będzie finał tej licytacji...
        A MONK niech przyjmie do wiadomości, że stracił nie ruszając 4ch liter i nie
        przyjeżdżając do Chorzowa. Przynajmniej nie wygłupiałby sie teraz wypisując
        bzdury.
        • Gość: MONK Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 18:07
          ktore z wymienionych niedociagniec bylo fikcyjne? wymien to odszczekam.

          cala lista zarzutow stworzona w oparciu o opinie kibicow, ktorzy rzeczywiscie
          byli w chorzowie (sportsboard.pl - sprawdz jak chcesz). celowo nie pisalem nic
          wczesniej zeby poznac ich zdanie. zreszta niektore z wpadek sa
          typowo "bydgoskie" i przez to bardzo wiarygodne.

          zreszta nie trzeba byc w chorzowie zeby stwierdzic, ze cos z marketingiem jest
          nie tak. skoro takie cardiff albo sztokholm sa w stanie zapewnic przyzwoita
          publicznosc to co takiego jest z chorzowem??? uwzam, ze ceny biletow byly zbyt
          wysokie - obnizka w stosunku do zeszlego roku zdaje sie wynosila ok. 10 zl i
          chyba byla zbyt niska.

          zreszta nie ma co komplikowac sprawy. dzialacze zobowiazali sie do 30 tys.
          ludzi na stadionie i kolejny raz im sie nie udalo. tyle. wlasciwie to nie
          nasza sprawa powinna byc kwestia kibicow na stadionie.

          a samopoczucie po gp w chorzowie zdecydowanie mi sie pogorszylo. za tytul
          dziekuje.pozdr.
          • Gość: iks Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 22:29
            Czesc MONK, dzięki za odpowiedz. Anglicy mogą się szczycic wielką widownią, bo
            już w dniu imprazy w roku "X" znają datę imprazy w roku "X+1". A więc u nich
            machina marketingowa rusza na 12 mcy przed impreza. Inni organizatorzy muszą
            czekac do odbywającego się na przełomie roku kongresu FIM i okres ten jest o
            około połowę krótszy. Dodatkowa trudność to fakt /wiem to z naprawde
            wiarygodnego zródła/, ze Angole nie tylko pentrują polski rynek, wysysaja forsę
            od najbogatszych firm, a potem polskim organizatorom zastrzegaja, z firmami
            jakich branz rozmawiac im nie wolno. To już paranoja!
            Nie zamierzam bronic władz "Polonii" bo w wielu przypadkach dawały ciała i to
            ostro. Ale szacunek za podjęcie rękawicy: przemyśleli temat i wykopali kogo
            trzeba, a że nie ma ludzi nie zastąpionych to zrobili lepsze GP w Chorzowie jak
            przed rokiem. Jak się chce to można. A więc już dziś trzeba zacząć myslec o
            przyszłym roku, moze być jeszce lepiej.
            A za tytuł nie dziękuj, w końcu ciężko na niego zapracowałeś.
            Pozdrowionka
            • Gość: MONK Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 23:07
              wykopali luzdi - dobre; kto organizowal gp w chorzowie??? "wykopany" pan
              tyllinger z "wykopanym" panem ratkowskim. Szczegolnie jesli chodzi o tego
              pierwszego to trzeba zaznaczyc, iz trudno o kogos kto bylby w stanie go
              zastapic. zeby nie bylo nieporozumien - od strony sportowo-technicznej nie
              bylo zle - tor byl lepszy, sportowo tez bylo ciekawie.
              problem to marketing i nic wiecej. jestem w stanie zaakcepotwac Twoja
              wypowiedz (chociaz w sporej czesci dla mnie niezrozumiala) dotyczaca cardiff.
              a sztokholm? sydney? wszedzie udalo sie zebrac ludzi.
              • Gość: MONK Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 09:57
                Mieszczący obecnie 50 tysięcy widzów Stadion Śląski, który przed 30 laty był
                świadkiem jedynego w historii triumfu polskiego żużlowca w indywidualnych
                mistrzostwach świata, na inaugurację tegorocznego cyklu Grand Prix zapełnił
                się co najwyżej w połowie.

                - Jeśli impreza w tym roku w Chorzowie się nie powiedzie, to bardzo możliwe,
                że w przyszłym jej tutaj nie będzie - powiedział John Postlethwaite, dyrektor
                wykonawczy Benfield Sports International, firmy mającej prawa do tych
                rozgrywek do 2021 roku.

                20 tysięcy widzów na żużlowym Grand Prix nie tak dawno robiło olbrzymie
                wrażenie i było możliwe tylko w Polsce. Ostatnio jednak na zawody GP
                obserwowało średnio 25 tysięcy widzów. W Chorzowie spodziewano się co najmniej
                30 tysięcy kibiców, tymczasem w sobotę znaczna część trybun Śląskiego świeciła
                pustkami (choć oficjalna strona cyklu GP podaje liczbę 31 tysięcy). Ekipa
                organizatorów związana z bydgoską Polonią powtórzyła ubiegłoroczny błąd, nie
                potrafiąc nagłośnić imprezy zgodnie z oczekiwaniami BSI.

                - Słyszałem, że w przyszłym sezonie zawody zostaną przeniesione do Poznania -
                powiedział na Stadionie Śląskim były wicemistrz świata Zenon Plech.

                Z pewnością Stadion Śląski jest dobrym miejscem na tego typu imprezy, ale
                problemem jest chorzowski tor. Dołożona wszelkich starań, jednak cena jaką
                zapłacono była wysoka. Na twardym torze nie było szans na efektowną walkę
                żużlowców, o ostatecznej kolejności z reguły decydował start, zawodnicy
                jeździli gęsiego. Kibice narzekali na widowisko i niewykluczone, że część
                zniechęciła się do takich imprez.

                Na dodatek chorzowianie nie podnieśli swych notowań, opóźniając o kilka minut
                początek prezentacji (ponoć zdarzyło się to po raz pierwszy w historii tych
                rozgrywek!), a także wypuszczając z parku maszyn traktory równające tor po
                23., zamiast po 24. wyścigu.

                Raczej nie grozi nam utracenie jednej z dwóch rund, które są rozgrywane w
                naszym kraju (w tym roku czeka nas jeszcze turniej w Bydgoszczy), gdyż BSI ma
                plany powiększenia cyklu do 12, a nawet 14 rund. Trzyletnia umowa z bydgoską
                Polonią, która wygasa dopiero po przyszłorocznym sezonie, nie gwarantuje
                jednak organizacji tej imprezy Chorzowowi.

                onet.pl
              • Gość: iks Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 08:05
                Czesc MONK,
                Na cały dzien wypadłem z obiegu. Piszesz, ze organizacja GP w Chorzowie
                zajmowali sie dwaj "wykopani": Tylingier i Ratkowski. Ten 1szy rozumiem, gość i
                tyle. Ale co tam robił Ratkowski? Przeciez to menago Pepe i z Polonia nie ma
                chyba nic wspolnego. Tak mi sie wydaje.
      • Gość: SDB Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 21:29
        yhhhhh,nie potraficie niczego dobrze zorganizowac.
        GP powinno odbywac się w toruniu.
        SDB
        • Gość: MONK Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 08:44
          ratkowski zajmowal sie mediami o ile sie nie myle - widzialem go na konferencj
          przed gp i wypowiadal sie na temat przygotowan do zawodow.
          • Gość: Iks Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 11:20
            Dzieki za odpowiedz. Swoją droga warto by sie raz wybrac na taka konferencje.
            Ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec, nie? Znasz jakis sposob, jak sie tam
            dostac?
            • Gość: MONK Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 11:28
              nie mam zielonego pojecia - pewnie trzeba miec akredytacje. zgaduje
              • Gość: ktoś Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bsb.com.pl 21.05.03, 11:58
                Witam!
                Panie MONK, przede wszystkim, to jeżeli decyduje sie Pan na krytykę pewnych
                osób, to proszę robić to w sposób kulturalny. Pisanie nazwisk z małej litery i
                zwracanie się bez "per pan" ot tak nie należy do dobrego tonu, tym bardziej, że
                domniemam iż nie zna Pan tych osób. Jam mam przyjemność znać Pana Ratkowskiego
                i zapewniam, że mało jest osób tak profesjonalnie podchodzących do sprawy.
                Jeżeli decyduje się już Pan, Panie MONK (źle mi sie kojarzy ten skrót), na jaką
                kolwiek krytykę, to proszę poprzeć ją faktami. Świetny z Pana "krytyk", może
                wyjdziemy z publiczną inicjatywą - "MONK na organizatora", przecież jesteśmy
                krajem dużych przemian, dajmy szanse innym wykazać sie bystrością, inteligencją
                i świetna organizacją. "Krytyka to sztuka bycia obiektywnym" powiedział pewien
                mądry człowiek...
                • Gość: iks Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 12:16
                  Czesc MONK, "ktoś" sie do ciebie przyfastrygował. Jak mu nie pasuje ze nazwiska
                  z małej litery nie napisałeś, to niech sie poskarży profesorowi Miodkowi.
                  Kolesiów mi będzie bronił. Jak Ratkowski taki profesjonalista, to czemu nie
                  udało mu się zatrzymać Protasa w Bydgoszczy? A wogóle to się nim nie przejmuj,
                  to pewnie ktoś z niedalekiej okolicy?
                  • Gość: MONK Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 17:49
                    drogi panie/pani "ktosiu" male litery wynikaja ze specyfiki forum a nie braku
                    szacunku. to po pierwsze. po drugie nie dalej niz 3 posty temu pisalem, ze z
                    mojej strony nie ma zastrzezen do postawy osob, ktore wymienilem z nazwiska.
                    pragne zauwazyc, iz pan ratkowski nie dalej jak 2 tygodnie temu osobiscie
                    pojawil sie na forum i odpowiedzial na nasze pytania dotyczace protasa (sorry
                    Protasa). chociazby z tego powodu ma zapewniony moj szacunek.
                    Jezeli wg. Pana/Pani gp w chorzowie zostalow zoragnizowane w spobob optymalny
                    to rzeczywiscie nie mamy o czym dyskutowac. mnie nie ciesza porazki Polonii -
                    od 15 lat kibicuje temu klubowi ale jezeli cos jest nie tak to chyba nalezy
                    mowic o tym glosno. moje wypowiedzi nie maja na celu psucie atmosfery (zreszta
                    mocno watpie, zeby ktos to czytal a tym bardziej sie przejmowal) a jedynie
                    wyciagniecie odpowiednich wnioskow na nastepne lata.
                    to czy wnioski z poprzedniego gp zostaly w odpowiedni sposob wyciagniete
                    pozostawiam ocenie Pana/Pani. pozdr.
                    • Gość: MONK Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 18:01
                      a to tak na podparcie mojej wypowiedzi. relacja osoby, ktora byla na GP w
                      Chorzowie. ze strony sportowychfaktow. dokladny cytat:

                      A. Galanek: Na taki speedway do Chorzowa już nie pojadę…
                      Data: 21.05.03 13:04, Autor: Aneta Galanek, Źródło: inf. własna
                      Gdy wracałam z GP w Chorzowie rok temu, miałam mieszane uczucia – choć
                      optymizm co rusz brał górę nad zwątpieniem. Stadion piękny,
                      baza „gastronomiczna” do przyjęcia... Jedynie tor zostawiał wiele do życzenia.
                      I najbardziej przerażały te pustki na połowie sektorów...



                      Były to jednak „szczegóły”, wynikające albo z braku pewnego doświadczenia
                      organizacyjnego (chociaż jak to możliwe?), albo ze zbyt optymistycznego
                      podejścia organizatorów do powrotu światowego żużla na Śląski. Wszystko łatwe
                      do naprawienia. Pomyślałam sobie, że ten stadion MA kawałek swojej pięknej,
                      żużlowej historii i warto, by przenieść ją na kolejne stulecie. Heh, naiwnie
                      uwierzyłam, że jak ktoś powie „w przyszłym roku ruszymy z promocją na całego” –
                      to tak też będzie. Tym bardziej, że chodzi tu o pieniądze. Dlatego
                      wiedziałam, że za rok tu wrócę... Byłam nawet przekonana, że zobaczę w końcu
                      to, czego zabrakło w Chorzowie A.D.2002...

                      I rzeczywiście wróciłam. „Promocja na całego” nawet do mnie – mieszkanki
                      Śląska Górnego – nie dotarła jakoś. Pomyślałam więc „pewnie jest tak dobrze,
                      że...”. Ja się martwiłam, czy w dniu zawodów...kupię sobie bilet!!! Bilet
                      kupiłam – bez problemu.

                      Myślałam – tak zapowiadano w śląskich mediach (jedną taką zapowiedź udało mi
                      się nawet usłyszeć :-), że będzie jedna wielka „pompa”, obchody sukcesu
                      Jerzego Szczakiela i Zenona Plecha... Heh, nie było nic takiego. Pierwsze
                      rozczarowanie. Drugie – wchodzę na sektor na 2 godziny przed rozpoczęciem
                      zawodów...stadion pustawy. No, ale nic, rok temu przecież na godzinę przed
                      imprezą przed bramami stadionu były spore kolejki – więc i teraz pewnie ludzie
                      dotrą... NIE DOTARLI! Konia z rzędem temu, kto uważa, że ten stadion nie mógł
                      wypełnić się w co najmniej ¾... Aby tak się jednak stało...trzeba zmienić
                      organizatorów tejże imprezy. Jest Wrocław, jest Częstochowa, jest w końcu
                      Rybnik. W zeszłym roku zachwycaliśmy się atmosferą, torem, walką w finale IME
                      na rybnickim stadionie. Tam było wszystko to, czego zabrakło na Śląskim... Mam
                      nadzieję, że ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy i że stanie się to
                      postulatem na przyszłość. Powiem nawet, że niekoniecznie na Śląskim, może być
                      nawet w Rybniku, skoro rundy GP mogą odbywać się w Sztokholmie (15 000), Krsko
                      (12 000) czy nawet w Pradze (4 000 plus 13 500 stojących)...Stadion w Rybniku
                      pięknieje przecież z dnia na dzień...

                      Trzecie rozczarowanie...jak może być tak, że na imprezie takiej rangi, jedyne,
                      czego można się napić...to PEPSI?! Na którym GP nie można napić się piwa?!
                      Ludzie na takie imprezy przyjeżdżają z daleka, nie tylko z całej Polski
                      przecież (chociaż odnoszę wrażenie, że obcokrajowców w tym roku było
                      zdecydowanie mniej!), i lubią zrelaksować się przy kuflu zimnego piwa –
                      oglądając kawałek dobrego żużla (hmm...speedwaya, naturalnie). Cała
                      baza „gastronomiczna” – rok wcześniej do przyjęcia – tym razem zawiodła na
                      całej linii...Zostawię to bez większego komentarza...

                      Tor w tym roku był zdecydowanie lepszy – i tu do organizatorów (a właściwie do
                      Zenona Plecha) nie można mieć pretensji. Cała reszta jednak... Człowiek
                      powinien uczyć się na własnych błędach – organizator pierwszej rundy cyklu GP
                      2003 nie wyciągnął praktycznie żadnych wniosków z zeszłego roku. No, może poza
                      tym, ze kibic chętnie przejdzie się bez problemu z sektoru np. 5 do sektoru
                      np. 32... Bardzo pożyteczna sprawa, ułatwiająca komunikację między ludźmi,
                      którzy, często znając się jedynie z żużlowych forów internetowych, mogli
                      spotkać się w końcu osobiście!

                      I na tym koniec plusów. Na takie GP więcej już nie pojadę. Zabrakło mi emocji,
                      które wyzwala w bardzo prosty sposób zwykła polska liga żużlowa. Na drugi
                      dzień pojechałam na mecz do Gniezna. Ja nawet nie wiem, jak to równać. Tego
                      porównać się nie da i nie chodzi o to, że jedni wolą tylko ligę, a drudzy tak
                      samo lubią GP. Wg mnie oglądać speedway na Śląskim to jakby oglądać żużel w
                      TV... W tym zakochać się nie da...Przynajmniej nie w takiej wersji!

                      generalnie wnioski jakies takie podobne. pozdr.
                      • Gość: JR Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 21:17
                        Gość portalu: MONK napisał(a):

                        > a to tak na podparcie mojej wypowiedzi. relacja osoby, ktora byla na GP w
                        > Chorzowie. ze strony sportowychfaktow. dokladny cytat:
                        >
                        > A. Galanek: Na taki speedway do Chorzowa już nie pojadę…
                        > Data: 21.05.03 13:04, Autor: Aneta Galanek, Źródło: inf. własna
                        > Gdy wracałam z GP w Chorzowie rok temu, miałam mieszane uczucia – choć
                        > optymizm co rusz brał górę nad zwątpieniem. Stadion piękny,
                        > baza „gastronomiczna” do przyjęcia... Jedynie tor zostawiał wiele d
                        > o życzenia.
                        > I najbardziej przerażały te pustki na połowie sektorów...
                        >
                        >
                        >
                        > Były to jednak „szczegóły”, wynikające albo z braku pewnego doświad
                        > czenia
                        > organizacyjnego (chociaż jak to możliwe?), albo ze zbyt optymistycznego
                        > podejścia organizatorów do powrotu światowego żużla na Śląski. Wszystko łatwe
                        > do naprawienia. Pomyślałam sobie, że ten stadion MA kawałek swojej pięknej,
                        > żużlowej historii i warto, by przenieść ją na kolejne stulecie. Heh, naiwnie
                        > uwierzyłam, że jak ktoś powie „w przyszłym roku ruszymy z promocją na cał
                        > ego” –
                        > to tak też będzie. Tym bardziej, że chodzi tu o pieniądze. Dlatego
                        > wiedziałam, że za rok tu wrócę... Byłam nawet przekonana, że zobaczę w końcu
                        > to, czego zabrakło w Chorzowie A.D.2002...
                        >
                        > I rzeczywiście wróciłam. „Promocja na całego” nawet do mnie –
                        > mieszkanki
                        > Śląska Górnego – nie dotarła jakoś. Pomyślałam więc „pewnie jest ta
                        > k dobrze,
                        > że...”. Ja się martwiłam, czy w dniu zawodów...kupię sobie bilet!!! Bilet
                        >
                        > kupiłam – bez problemu.
                        >
                        > Myślałam – tak zapowiadano w śląskich mediach (jedną taką zapowiedź udało
                        > mi
                        > się nawet usłyszeć :-), że będzie jedna wielka „pompa”, obchody suk
                        > cesu
                        > Jerzego Szczakiela i Zenona Plecha... Heh, nie było nic takiego. Pierwsze
                        > rozczarowanie. Drugie – wchodzę na sektor na 2 godziny przed rozpoczęciem
                        >
                        > zawodów...stadion pustawy. No, ale nic, rok temu przecież na godzinę przed
                        > imprezą przed bramami stadionu były spore kolejki – więc i teraz pewnie l
                        > udzie
                        > dotrą... NIE DOTARLI! Konia z rzędem temu, kto uważa, że ten stadion nie mógł
                        > wypełnić się w co najmniej ¾... Aby tak się jednak stało...trzeba zmieni
                        > ć
                        > organizatorów tejże imprezy. Jest Wrocław, jest Częstochowa, jest w końcu
                        > Rybnik. W zeszłym roku zachwycaliśmy się atmosferą, torem, walką w finale IME
                        > na rybnickim stadionie. Tam było wszystko to, czego zabrakło na Śląskim...
                        Mam
                        > nadzieję, że ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy i że stanie się to
                        > postulatem na przyszłość. Powiem nawet, że niekoniecznie na Śląskim, może być
                        > nawet w Rybniku, skoro rundy GP mogą odbywać się w Sztokholmie (15 000),
                        Krsko
                        > (12 000) czy nawet w Pradze (4 000 plus 13 500 stojących)...Stadion w Rybniku
                        > pięknieje przecież z dnia na dzień...
                        >
                        > Trzecie rozczarowanie...jak może być tak, że na imprezie takiej rangi,
                        jedyne,
                        > czego można się napić...to PEPSI?! Na którym GP nie można napić się piwa?!
                        > Ludzie na takie imprezy przyjeżdżają z daleka, nie tylko z całej Polski
                        > przecież (chociaż odnoszę wrażenie, że obcokrajowców w tym roku było
                        > zdecydowanie mniej!), i lubią zrelaksować się przy kuflu zimnego piwa –
                        > oglądając kawałek dobrego żużla (hmm...speedwaya, naturalnie). Cała
                        > baza „gastronomiczna” – rok wcześniej do przyjęcia – ty
                        > m razem zawiodła na
                        > całej linii...Zostawię to bez większego komentarza...
                        >
                        > Tor w tym roku był zdecydowanie lepszy – i tu do organizatorów (a właściw
                        > ie do
                        > Zenona Plecha) nie można mieć pretensji. Cała reszta jednak... Człowiek
                        > powinien uczyć się na własnych błędach – organizator pierwszej rundy cykl
                        > u GP
                        > 2003 nie wyciągnął praktycznie żadnych wniosków z zeszłego roku. No, może
                        poza
                        > tym, ze kibic chętnie przejdzie się bez problemu z sektoru np. 5 do sektoru
                        > np. 32... Bardzo pożyteczna sprawa, ułatwiająca komunikację między ludźmi,
                        > którzy, często znając się jedynie z żużlowych forów internetowych, mogli
                        > spotkać się w końcu osobiście!
                        >
                        > I na tym koniec plusów. Na takie GP więcej już nie pojadę. Zabrakło mi
                        emocji,
                        > które wyzwala w bardzo prosty sposób zwykła polska liga żużlowa. Na drugi
                        > dzień pojechałam na mecz do Gniezna. Ja nawet nie wiem, jak to równać. Tego
                        > porównać się nie da i nie chodzi o to, że jedni wolą tylko ligę, a drudzy tak
                        > samo lubią GP. Wg mnie oglądać speedway na Śląskim to jakby oglądać żużel w
                        > TV... W tym zakochać się nie da...Przynajmniej nie w takiej wersji!
                        >
                        > generalnie wnioski jakies takie podobne. pozdr.

                        SPORO ZARZUTÓW I BARDZO INTERESUJĄCYCH SPOSTRZEŻEŃ. ABY NA WSZYSTKIE
                        ODPOWIEDZIEĆ - MUSIAŁBYM "WYSMAROWAĆ" PRAWDZIWY ELABORAT. UCZESTNICZYŁEM W
                        PRACACH ORGANIZACYJNYCH PRZED GP W CHORZOWIE - KONKRETNIE PRZYGOTOWYWAŁEM BIURO
                        PRASOWE. MAM PRZEŚWIADCZENIE, ŻE ORGANIZATORZY NIE WYKORZYSTALI WSZYSTKICH
                        MOŻLIWOŚCI "MARKETINGOWYCH" ABY LEPIEJ ROZPROPAGOWAĆ IMPREZĘ. i TRUDNA SYTUACJA
                        MATERIALNA KLUBU MOŻE BYĆ TYLKO CZĘŚCIOWYM WYTŁUMACZENIEM. ZA JEDNO RĘCZĘ:
                        OSOBY, KTÓRE W OSTATNIM MIESIĄCU PRZED IMPREZĄ JĄ PRZYGOTOWYWAŁY ZROBIŁY
                        ABSOLUTNIE WSZYSTKO CO BYŁO W ICH MOCY. TEGO CO BYŁO PRZED - PO PROSTU NIE CHCĘ
                        KOMENTOWAĆ. ODPOWIEM TYLKO NA ZARZUT DOTYCZĄCY BRAKU PIWA NA STADIONIE: OD
                        JAKIEGOŚ CZASU OBOWIĄZUJE W POLSCE TWÓR PT "USTAWA O ORGANIZACJI IMPREZ
                        MASOWYCH", KTÓRA REGULUJE M.INNYMI ZASADY SPRZEDAŻY NAPOJÓW ALKOHOLOWYCH NA
                        IMPREZACH SPORTOWYCH. MÓWI ONA M.INNYMI O TYM KTO I WEDLE JAKICH PROCEDUR
                        PRZYZNAJE ZEZWOLENIA NA SPRZEDAŻ PIWA. ZAPEWNIAM, ŻE ZABIEGALIŚMY O PRAWO DO
                        JEGO SPRZEDAŻY - ALE NIE UZYSKALIŚMY GO OD LOKALNYCH WŁADZ. DLACZEGO? MOŻE NIE
                        WSZYSCY CHCĄ MIEĆ ZADOWOLONYCH Z WIZYTY NA STADIONIE ŚLĄSKIM KIBICÓW? W KOŃCU
                        ORGANIZACJA GRAND PRIX WPROWADZA SPORO ZAMIESZANIA W SPOKOJNE NA CODZIEŃ ŻYCIE
                        PRACOWNIKÓW ŚLĄSKIEGO, ŻE O LOKALNYCH WŁODARZACH I SŁUŻBACH PORZĄDKOWYCH NIE
                        WSPOMNĘ.
                        POZDRAWIAM
                        J.RATKOWSKI - szef B.Prasowego GP
                        • Gość: SDB Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 22:41
                          Gość portalu: JR napisał(a):

                          > Gość portalu: MONK napisał(a):
                          >
                          > > a to tak na podparcie mojej wypowiedzi. relacja osoby, ktora byla na GP w
                          > > Chorzowie. ze strony sportowychfaktow. dokladny cytat:
                          > >
                          > > A. Galanek: Na taki speedway do Chorzowa już nie pojadę…
                          > > Data: 21.05.03 13:04, Autor: Aneta Galanek, Źródło: inf. własna
                          > > Gdy wracałam z GP w Chorzowie rok temu, miałam mieszane uczucia – ch
                          > oć
                          > > optymizm co rusz brał górę nad zwątpieniem. Stadion piękny,
                          > > baza „gastronomiczna” do przyjęcia... Jedynie tor zostawiał wi
                          > ele d
                          > > o życzenia.
                          > > I najbardziej przerażały te pustki na połowie sektorów...
                          > >
                          > >
                          > >
                          > > Były to jednak „szczegóły”, wynikające albo z braku pewnego do
                          > świad
                          > > czenia
                          > > organizacyjnego (chociaż jak to możliwe?), albo ze zbyt optymistycznego
                          > > podejścia organizatorów do powrotu światowego żużla na Śląski. Wszystko ła
                          > twe
                          > > do naprawienia. Pomyślałam sobie, że ten stadion MA kawałek swojej pięknej
                          > ,
                          > > żużlowej historii i warto, by przenieść ją na kolejne stulecie. Heh, naiwn
                          > ie
                          > > uwierzyłam, że jak ktoś powie „w przyszłym roku ruszymy z promocją n
                          > a cał
                          > > ego” –
                          > > to tak też będzie. Tym bardziej, że chodzi tu o pieniądze. Dlatego
                          > > wiedziałam, że za rok tu wrócę... Byłam nawet przekonana, że zobaczę w koń
                          > cu
                          > > to, czego zabrakło w Chorzowie A.D.2002...
                          > >
                          > > I rzeczywiście wróciłam. „Promocja na całego” nawet do mnie &#
                          > 8211;
                          > > mieszkanki
                          > > Śląska Górnego – nie dotarła jakoś. Pomyślałam więc „pewnie je
                          > st ta
                          > > k dobrze,
                          > > że...”. Ja się martwiłam, czy w dniu zawodów...kupię sobie bilet!!!
                          > Bilet
                          > >
                          > > kupiłam – bez problemu.
                          > >
                          > > Myślałam – tak zapowiadano w śląskich mediach (jedną taką zapowiedź
                          > udało
                          > > mi
                          > > się nawet usłyszeć :-), że będzie jedna wielka „pompa”, obchod
                          > y suk
                          > > cesu
                          > > Jerzego Szczakiela i Zenona Plecha... Heh, nie było nic takiego. Pierwsze
                          > > rozczarowanie. Drugie – wchodzę na sektor na 2 godziny przed rozpocz
                          > ęciem
                          > >
                          > > zawodów...stadion pustawy. No, ale nic, rok temu przecież na godzinę przed
                          >
                          > > imprezą przed bramami stadionu były spore kolejki – więc i teraz pew
                          > nie l
                          > > udzie
                          > > dotrą... NIE DOTARLI! Konia z rzędem temu, kto uważa, że ten stadion nie m
                          > ógł
                          > > wypełnić się w co najmniej ¾... Aby tak się jednak stało...trzeba z
                          > mieni
                          > > ć
                          > > organizatorów tejże imprezy. Jest Wrocław, jest Częstochowa, jest w końcu
                          > > Rybnik. W zeszłym roku zachwycaliśmy się atmosferą, torem, walką w finale
                          > IME
                          > > na rybnickim stadionie. Tam było wszystko to, czego zabrakło na Śląskim...
                          >
                          > Mam
                          > > nadzieję, że ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy i że stanie się to
                          > > postulatem na przyszłość. Powiem nawet, że niekoniecznie na Śląskim, może
                          > być
                          > > nawet w Rybniku, skoro rundy GP mogą odbywać się w Sztokholmie (15 000),
                          > Krsko
                          > > (12 000) czy nawet w Pradze (4 000 plus 13 500 stojących)...Stadion w Rybn
                          > iku
                          > > pięknieje przecież z dnia na dzień...
                          > >
                          > > Trzecie rozczarowanie...jak może być tak, że na imprezie takiej rangi,
                          > jedyne,
                          > > czego można się napić...to PEPSI?! Na którym GP nie można napić się piwa?!
                          >
                          > > Ludzie na takie imprezy przyjeżdżają z daleka, nie tylko z całej Polski
                          > > przecież (chociaż odnoszę wrażenie, że obcokrajowców w tym roku było
                          > > zdecydowanie mniej!), i lubią zrelaksować się przy kuflu zimnego piwa R
                          > 11;
                          > > oglądając kawałek dobrego żużla (hmm...speedwaya, naturalnie). Cała
                          > > baza „gastronomiczna” – rok wcześniej do przyjęcia ̵
                          > 1; ty
                          > > m razem zawiodła na
                          > > całej linii...Zostawię to bez większego komentarza...
                          > >
                          > > Tor w tym roku był zdecydowanie lepszy – i tu do organizatorów (a wł
                          > aściw
                          > > ie do
                          > > Zenona Plecha) nie można mieć pretensji. Cała reszta jednak... Człowiek
                          > > powinien uczyć się na własnych błędach – organizator pierwszej rundy
                          > cykl
                          > > u GP
                          > > 2003 nie wyciągnął praktycznie żadnych wniosków z zeszłego roku. No, może
                          > poza
                          > > tym, ze kibic chętnie przejdzie się bez problemu z sektoru np. 5 do sektor
                          > u
                          > > np. 32... Bardzo pożyteczna sprawa, ułatwiająca komunikację między ludźmi,
                          >
                          > > którzy, często znając się jedynie z żużlowych forów internetowych, mogli
                          > > spotkać się w końcu osobiście!
                          > >
                          > > I na tym koniec plusów. Na takie GP więcej już nie pojadę. Zabrakło mi
                          > emocji,
                          > > które wyzwala w bardzo prosty sposób zwykła polska liga żużlowa. Na drugi
                          > > dzień pojechałam na mecz do Gniezna. Ja nawet nie wiem, jak to równać. Teg
                          > o
                          > > porównać się nie da i nie chodzi o to, że jedni wolą tylko ligę, a drudzy
                          > tak
                          > > samo lubią GP. Wg mnie oglądać speedway na Śląskim to jakby oglądać żużel
                          > w
                          > > TV... W tym zakochać się nie da...Przynajmniej nie w takiej wersji!
                          > >
                          > > generalnie wnioski jakies takie podobne. pozdr.
                          >
                          > SPORO ZARZUTÓW I BARDZO INTERESUJĄCYCH SPOSTRZEŻEŃ. ABY NA WSZYSTKIE
                          > ODPOWIEDZIEĆ - MUSIAŁBYM "WYSMAROWAĆ" PRAWDZIWY ELABORAT. UCZESTNICZYŁEM W
                          > PRACACH ORGANIZACYJNYCH PRZED GP W CHORZOWIE - KONKRETNIE PRZYGOTOWYWAŁEM
                          BIURO
                          >
                          > PRASOWE. MAM PRZEŚWIADCZENIE, ŻE ORGANIZATORZY NIE WYKORZYSTALI WSZYSTKICH
                          > MOŻLIWOŚCI "MARKETINGOWYCH" ABY LEPIEJ ROZPROPAGOWAĆ IMPREZĘ. i TRUDNA
                          SYTUACJA
                          >
                          > MATERIALNA KLUBU MOŻE BYĆ TYLKO CZĘŚCIOWYM WYTŁUMACZENIEM. ZA JEDNO RĘCZĘ:
                          > OSOBY, KTÓRE W OSTATNIM MIESIĄCU PRZED IMPREZĄ JĄ PRZYGOTOWYWAŁY ZROBIŁY
                          > ABSOLUTNIE WSZYSTKO CO BYŁO W ICH MOCY. TEGO CO BYŁO PRZED - PO PROSTU NIE
                          CHCĘ
                          >
                          > KOMENTOWAĆ. ODPOWIEM TYLKO NA ZARZUT DOTYCZĄCY BRAKU PIWA NA STADIONIE: OD
                          > JAKIEGOŚ CZASU OBOWIĄZUJE W POLSCE TWÓR PT "USTAWA O ORGANIZACJI IMPREZ
                          > MASOWYCH", KTÓRA REGULUJE M.INNYMI ZASADY SPRZEDAŻY NAPOJÓW ALKOHOLOWYCH NA
                          > IMPREZACH SPORTOWYCH. MÓWI ONA M.INNYMI O TYM KTO I WEDLE JAKICH PROCEDUR
                          > PRZYZNAJE ZEZWOLENIA NA SPRZEDAŻ PIWA. ZAPEWNIAM, ŻE ZABIEGALIŚMY O PRAWO DO
                          > JEGO SPRZEDAŻY - ALE NIE UZYSKALIŚMY GO OD LOKALNYCH WŁADZ. DLACZEGO? MOŻE
                          NIE
                          > WSZYSCY CHCĄ MIEĆ ZADOWOLONYCH Z WIZYTY NA STADIONIE ŚLĄSKIM KIBICÓW? W KOŃCU
                          > ORGANIZACJA GRAND PRIX WPROWADZA SPORO ZAMIESZANIA W SPOKOJNE NA CODZIEŃ
                          ŻYCIE
                          > PRACOWNIKÓW ŚLĄSKIEGO, ŻE O LOKALNYCH WŁODARZACH I SŁUŻBACH PORZĄDKOWYCH NIE
                          > WSPOMNĘ.
                          > POZDRAWIAM
                          > J.RATKOWSKI - szef B.Prasowego GP

                          Wie pan ,ze tego nie można przeczytac?
                          Czy mógłby Pan napisac to jeszcze raz nie używając Capsa?
                        • Gość: MONK Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 23:26
                          Musze przyznac, ze jestem pod wrazeniem szybkosci Panskiej reakcji:) wypada
                          tylko podziekowac za ponowne odsloniecie kulis wydarzen, o ktorych nie
                          jestesmy zwykle informowani.

                          wydaje mi sie, ze kibic sporo zniesie i nie chodzi nawet o to piwo (a
                          wlasciwie jego brak) ale o szacunek wobec niego - taka prosta informacja
                          rozwiewa w pewnym stopniu powstaly smrod:)

                          napewno uwagi wiekszosci z nas (a wychodzi na to, ze glownie moje) nie maja na
                          celu pastwienie sie nad kim kolwiek. mysle, ze nie ma co sie denerwowac na
                          kibicow za to, ze maja swoje uwagi (czasem negatywne) - ostatecznie to miejsce
                          jest przeznaczone dla nas:)

                          czy w zwiazku z odejsciem piotra do torunia bedzie Pan "maczal" palce w
                          organizowanych przez polonie kolejnych rundach gp?pozdr.
                          • Gość: JR Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 09:23
                            Witam Cię MONK, witam pozostałych uczestników Forum.
                            Nie musisz się MONK tłumaczyć ze swojej "działalności" na forum. O ile nie
                            naruszasz niczyjej godności, nikt z opisywanych przez Ciebie ludzi nie powinien
                            mieć do Ciebie pretencji. Nawet wtedy, kiedy się np. miniesz z prawdą. To
                            przywilej każdego kibica.
                            Pytasz, czy mimo odejścia PePe do Torunia nadal będę "maczał palce" w
                            organizację GP. Odpowiedź nie może być jednoznaczna: jestem - bez względu na
                            miejsce startów Piotra, Bydgoszczaninem, przez wiele lat działałem dla klubu.
                            Nie potrafię więc obudzić się któregoś dnia i stwierdzić, że już mi na BKS nie
                            zależy. Pomijając wszystko, przestałbym szanować swoją własną, przez lata
                            wykonywaną pracę. Czy będę w przyszłości? Nie wiem. W tym roku organizatorzy
                            poszukiwali kandydatów, a jednak na miesiąc przed zawodami poprosili mnie. Nie
                            potrafiłem odmówić, gdyż wiem, że klubowi nie potrzeba już nowych upokorzeń.
                            Myślę, że nie zawiodłem. W klubie doszło do zmiany, tym bardziej więc nie wiem,
                            jaki będzie pomysł nowego Prezesa na organizację Grand Prix. Miejsca urodzenia
                            się nie zmienia, więc będę pozostawał w gotowości pomagać klubowi. Poza tym
                            głęboko wierzę, że kiedyś wróci na Sportową sportowy duch, że parking żużlowy
                            przestanie być miejscem załatwiania partykularnych interesów, a w konsekwencji
                            znów będziemy się z PePe czuli tam gospodarzami. Tego sobie i prawdziwym
                            kibicom żużla w Bydgoszczy życzę. Pozdrawiam
                            J.Ratkowski
                            • Gość: jrmedia Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 10:35
                              a w konsekwencji
                              > znów będziemy się z PePe czuli tam gospodarzami. Tego sobie i prawdziwym
                              > kibicom żużla w Bydgoszczy życzę. Pozdrawiam
                              > J.Ratkowski

                              BRON CIE PANIE
                              BOZE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                              • Gość: JR Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 12:08
                                Gość portalu: jrmedia napisał(a):

                                > a w konsekwencji
                                > > znów będziemy się z PePe czuli tam gospodarzami. Tego sobie i prawdziwym
                                > > kibicom żużla w Bydgoszczy życzę. Pozdrawiam
                                > > J.Ratkowski
                                >
                                > BRON CIE PANIE
                                >
                                BOZE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                !
                                > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                !
                                > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                !
                                >
                                Będę szczerze zobowiązany, jeśli żaden z uczestników Forum nie będzie
                                podpisywał swoich wypowiedzi używając nazwy, która delikatnie mówiąc do niego
                                nie należy. Brak odwago do podpisywania się swoim imieniem i nazwiskiem to
                                jedno, a uczciwość to zupełnie coś innego. Pozdrawiam "nieśmiałego/nieśmiałą" i
                                wszystkich, którzy kibicują tym samym ludziom co on/ona. Prawdziwych kibiców
                                żużla również
                                J.Ratkowski / JR Media
                              • Gość: yy Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bsb.com.pl 22.05.03, 12:29
                                >
                                > BRON CIE PANIE
                                >
                                BOZE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                !
                                > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                !
                                > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                !
                                >

                                Panie szanowny! skąd taki sprzeciw!!! czyżby strach przed stratą posady, albo
                                coś w tym stylu?? bo nie rozumiem... i nie krzycz tak bo tu kulturalni ludzie
                                rozmawiają.
                            • m0nk Re: gp - organizacja i przyszlosc 22.05.03, 11:26
                              czyli mozemy rozumiec, iz przenosimy pepe do Torunia sa jedynie chwilowe?
                              inaczej. czy w przyapdku gdy sprawy w Polonii wroca na wlasciwe tory mozemy
                              liczyc na Wasz powrot? przeciez w toruniu Piotrowi chyba niczego nie brakuje?
                              pozdr.
                              • Gość: JR Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 12:15
                                m0nk napisał:

                                > czyli mozemy rozumiec, iz przenosimy pepe do Torunia sa jedynie chwilowe?
                                > inaczej. czy w przyapdku gdy sprawy w Polonii wroca na wlasciwe tory mozemy
                                > liczyc na Wasz powrot? przeciez w toruniu Piotrowi chyba niczego nie brakuje?
                                > pozdr.
                                Nigdy nie powinno się mówić "nigdy". Działacze i zawodnicy Apatora / Adriany
                                robią wszystko, aby PePe czuł się w ich klubie jak najlepiej. To wspaniała
                                odmiana po tym, czego dane nam było doświadczać jeszcze niedawno. Ale jak
                                powiedziałem, nigdy nie można mówić "nigdy". Wszak dom ma się jeden i wszystkie
                                drogi wiodą właśnie do niego. Za wcześnie na jakiekolwiek deklaracje, tym
                                bardziej, że nie tylko zawodnik powinien chcieć jeździć w danym klubie, ale w
                                klubie musi panować przekonanie, że dany zawodnik będzie pasował do
                                tzw. "układów towarzysko - osobowych".
                                J.Ratkowski
                                • m0nk Re: gp - organizacja i przyszlosc 22.05.03, 12:29
                                  w takim razie pozostaje sie uzbroic w cierpliwosc i czekac na pierwsze
                                  posuniecia nowych wladz.

                                  ps. chyba warto sie tutaj logowac bo podpisywanie sie cudzymi inicjalami staje
                                  sie niestety norma.
                                • Gość: kos Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 12:33
                                  To znaczy ze jednak Pepe z powrotem zamierza wrocic do Bydgoszczy? Nie wiem czy
                                  takie wypowiedzi w trakcie sezonu sa odpowiednie. Moze to sporo namieszac w
                                  tzw. ukladach "towarzysko - osobowych".
                                  • Gość: JR Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 12:54
                                    ODPOWIADAJĄC NA WYPOWIEDŹ KOSa PRAGNĘ RAZ NA ZAWSZE ZAKOŃCZYĆ DYWAGACJE NA
                                    TEMAT TEGO CO "CHCE / CZEGO NIE CHCE" PEPE. TAK DŁUGO, JAK BĘDZIE POTRZEBNY I
                                    CHCIANY PRZEZ DZIAŁACZY I ZAWODNIKÓW W TORUNIU - TAK DŁUGO BĘDZIE
                                    ZAINTERESOWANY STARTAMI W TEJ DRUŻYNIE. Dalsza dyskusja na ten temat nie ma
                                    sensu z dwóch (minimum) powodów:
                                    1. łatwo może zostać wykorzystana przez osoby "życzliwe" Piotrowi do tego, aby
                                    zachwiać zaufanie jakim dażą go działacze i zawodnicy Torunia;
                                    2. zasadniczy temat tego akurat forum jest całkowicie inny.
                                    Odpowiedź dla "kosa": namieszać w "układach towarzysko - osobowych" można tylko
                                    wtedy, gdy takowe występują. Jak na razie - i oby jak najdłużej - w relacjach w
                                    toruńskim klubie dominują wzajemne, bardzo szczere postawy. I tak ma pozostać.
                                    A że są ludzie którym spędza to sen z powiek przekonuję się, czytając każdej
                                    środy jeden z dzienników sportowych.
                                    BARDZO PROSZĘ - NIE WRACAJMY WIĘCEJ DO TEGO TEMATU, BO NIC WARTOŚCIOWEGO TAKIE
                                    DYWAGACJE NIE WNIOSĄ (próba podszycia się pod "jrmedia) jest tego najlepszym
                                    dowodem..
                                    JR
                                    • Gość: kos Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 13:18
                                      Przyznam szczerze ze napisalem post zeby odczytac to co wlasnie odczytalem.
                                      Jestem szczesliwy... Wracajac jednak jeszcze na chwilke do tych dywagacji o
                                      przenosinach to chyba bylyby one troche nierozsadne. Wszystko wskazuje bowiem
                                      na to, ze Torun Piotrowi bardzo sluzy co mozna zaobserwowac chociazby w jego
                                      bardzo dobrych wynikach.
                                      • m0nk Re: gp - organizacja i przyszlosc 22.05.03, 17:25
                                        no sluzy ale nie mozna powiedziec zeby bydgoszcz mu nie sluzyla. to zwyczajnie
                                        dobry zawodnik - w polonii tez osiagal spore sukcesy (imp, wygrana gp
                                        challange, awans do gp z innego challengu, medale ms z tomkiem).
                                        ciekawe tylko co bedzie, jezeli sprawy w Bydgoszczy sie wreszcie wyprostuja i
                                        oba kluby beda chcialy piotra. ale racja, zostawmy ten temat.pozdr.
                                        • Gość: JR Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 23:37
                                          Nie wypada mi nic innego, jak zgodzić sie z tym, co napisał m0nk: "jak zawodnik
                                          jest narawdę dobry, to nie ma znaczenia, w kaimzespole jeździ. Patrzę
                                          optymistycznie w przyszłosć, gdzyż Piotrowi - poniekąd bardzo dobremu
                                          zawodnikowi - przyszło w tym sezonie startować w gronie wyśmienitych żużlowców.
                                          Czy można wyobrazić sobie bardziej kokfortowe warunki do uprawiania sportu?
                                          Pozdrawiam
                                          • elodia Re: gp - organizacja i przyszlosc 23.05.03, 00:52
                                            Sam odpoczynek od widoku Papy i jego wiecznego mącenia dobrze Piotrowi zrobi .
                                            Z całego serca życzę Pepemu wszystkiego najlepszego :))) A mąciciel niech da
                                            sobie spokój z "baletnicami" itp bo tylko ośmiesza swoją siwą głowę !
                                            • Gość: kos Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.05.03, 10:55
                                              W zadnym wypadku nie chcialem powiedziec ze Pepe nie osiagal w Bydgoszczy
                                              bardzo dobrych rezultatow. Chodzilo mi tylko o to ze jak widac mial sporo
                                              rezerwy bo w tym sezonie jezdzi jak narazie swietnie. Zmienil klimat i rozwinal
                                              skrzydla, choc przyznam ze przed sezonem bylem pelen obaw czy bedzie jeszcze
                                              miejsce zeby sie gdzies zmiescic. Byly przeciez sluchy ze konflikty w zespole
                                              nie dotyczyly tylko Kowalika i Zabika, ale takze pozostalych zawodnikow. Na
                                              szczescie jednak wszystko ulozylo sie bardzo dobrze.
                                            • Gość: roman Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 11:00
                                              Mysle, ze pan "SIWY" gollob jest troszke starszym czlowiekiem od pepe i
                                              troszke wiecej w zyciu przezyl - Piotr traktujac lekcewazaco wypowiedz
                                              Wladyslawa G. sam wystawia sobie opinie...Niestety jego zakusy na Tomka G.
                                              byly jak do tej pory jak porywanie sie z motyka na ksiezyc, a i metody do
                                              jakich posuwal sie pan Piotr nie nalezaly do najkulturalniejszych i
                                              tyle...prawdziwi bydgoszczanie cos o tym wiedza - prawda panie JR????
                                              • Gość: JR Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 11:46
                                                Mądrzy ludzie mawiają, że "młodsi powinni brać przykład ze starszych". Bardzo
                                                się cieszę, że Piotr nie wzorował się zbyt często na osobie, która pojawiła się
                                                w kilku ostatnich postach. Nie wiem /szczerze powiedziawszy/ co ma na myśli mój
                                                przedmówca. Wiem natomiast, że najwyższa pora, aby wycofać się z dyskusji, gdyż
                                                zaczyna ona być ryzykowna. O ewentualnych "nieporozumieniach" pomiędzy ludźmi
                                                nie powinny na żadnym forum rozmawiać inni ludzie, jak tylko bezpośrednio
                                                zainteresowani. To, że ktoś załatwia swoje "porachunki na łamach prasy
                                                sportowej nie znaczy, że ja lub Piotr mamy zamiar rozprawiać o tej osobie
                                                publicznie. Tak naprawdę dla nas ten temat nie istnieje. Pozdrawiam i żegnam
                                                serdecznie. JR
                                                • m0nk Re: gp - organizacja i przyszlosc 23.05.03, 12:19
                                                  dla mnie ten konflikt to jeden z najwiekszych absurdow jakie wydarzyly sie w
                                                  bydgoskim zuzlu. nie bardzo rozumiem czemu ten podzial przelal sie na kibicow.
                                                  ja bardzo lubie i Gollobow i Protasa - ostatecznie cala trojka
                                                  jedzi/jezdzila/bedzie jezdzic dla nas. zadne z nich niczego zlego nam, kibicom
                                                  nie zrobila. dlatego nigdy nie opowiem sie za ktoryms z zawodnikow.

                                                  co do samego konfliktu i wypowiedzi na lamach prasy... coz, wypowiedzi papy
                                                  golloba sa z pewnocia bardziej wyraziste i moze dlatego zapadaja latwiej w
                                                  pamiec. mozna sobie jednak z latwoscia przypomniec (chyba nie ma co tego
                                                  cytowac?)niektore wywiady z pepe, ktore poziomem nie odbiegaly znaczaco od
                                                  wypowiedzi papy. jak mowie ma to znaczenie dla zainteresowanych. ja zyczylbym
                                                  sobie calej trojki w bydgoskim klubie bo to oznacza abonament na dmp. pozdr.
                                                  • Gość: gnojek Re: gp - organizacja i przyszlosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 12:31
                                                    taka prawda
                                                  • m0nk tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 23.05.03, 12:34
                                                    kolejny artykul a wlasciwie dwa ze sportowychfaktow; tej samej pani (k.Piatek):


                                                    I
                                                    W odstępie czterech dni miałam okazję podziwiać dwa żużlowe turnieje. Pierwszy
                                                    to Grand Prix Europy w Chorzowie, a drugi – eliminacje Młodzieżowych
                                                    Mistrzostw Polski Par Klubowych w Częstochowie. Kontrasty nie tylko pod
                                                    względem prestiżu. Nawet pogoda pod Jasną Górą doszła do wniosku, że skoro tu
                                                    płacą za bilety nieco mniej, to i ona nie musi się wysilać.

                                                    Nie było, co prawda jakiejś ogromnej ulewy, ale chyba wszyscy mi uwierzą i
                                                    wybaczą słowo – kapuśniaczek przez dwie godziny to zjawisko nieco upierdliwe.
                                                    Mimo to zawody w Częstochowie wydały mi się o wiele bardziej interesujące niż
                                                    wspomniane Grand Prix. Indywidualnie nie do pokonania wydawał się Krzysztof
                                                    Kasprzak notorycznie nie zaprzątający sobie głowy kolegą z zespołu, jednak i
                                                    on znalazł swego pogromcę w osobie Pawła Hliba. Na cześć tego ostatniego
                                                    należałoby pisać hymny... Gdyby tylko miał równie zdolnego partnera, na pewno
                                                    przeszliby razem te eliminacje bez większych strat. Trzecie miejsce młodzieży
                                                    z Gorzowa w tych zawodach to porażka, bo dalej przeszły tylko dwa pierwsze
                                                    zespoły – Włókniarz Częstochowa i Kolejarz Rawicz. W I lidze Stal Gorzów liczy
                                                    podobno na miejsca 4-6. Nie ma tam wybujałych ambicji natychmiastowego powrotu
                                                    do ekstraligi. Są za to ambicje wychowania silnej drużyny. Jeśli uda się te
                                                    zamierzenia zrealizować, to „stali uczestnicy” ekstraligi mogą już zacząć się
                                                    bać.
                                                    Na torze w Chorzowie prawie wcale nie oglądaliśmy bezpośredniej walki. Jak
                                                    panowie wyszli ze startu, tak dalej jechali gęsiego. W Częstochowie owszem
                                                    bywały i takie biegi, jednak w większości z nich można było podziwiać
                                                    nieporównywalnie silniejszą wolę walki. Uparcie nasuwa mi się tu przykład
                                                    Grzegorza Czechowskiego w biegu dziewiątym, gdzie juniorowi Polonii Bydgoszcz
                                                    przydarzył się uślizg, po którym zawodnik szybko się pozbierał. Choć wszyscy
                                                    oczekiwali, że po prostu zejdzie z toru, bo stracił wszelkie szanse na
                                                    jakiekolwiek punkty, Grzegorz wsiadł na motocykl i dojechał do mety. Szybko.
                                                    Z pewnością w sobotę na Chorzów zwrócone były oczy całego żużlowego świata.
                                                    Pogoda dopisała, Polacy wypadli dobrze, ogólnie rzecz biorąc – impreza się
                                                    udała. A mnie jakoś lepiej oglądało się zawody we wtorek, gdzie nie było
                                                    Rickardssonów, Crumpów, czy naszych polskich asów. Był tylko upierdliwy
                                                    kapuśniaczek i zawodnicy, którzy nie mają „rakietowych” silników. Tyle tylko,
                                                    że jeździć im się chce. Bardzo.

                                                    W Chorzowie odwiedziłam również oficjalny trening. Kiedy na torze ćwiczyła
                                                    pierwsza czwórka GP’2002 miało się wrażenie, że oni jeżdżą jakoś szybciej, niż
                                                    pozostali. Pytanie tylko, czy o to chodzi żużlowemu kibicowi? Jeśli chcemy
                                                    pooglądać naprawdę coś szybkiego, to zaoszczędźmy trochę grosza i wybierzmy
                                                    się na wyścig Formuły 1.
                                                    A’propos – jakież silne nerwy musi mieć Michael Schumacher – pojazd mu
                                                    mechanicy podpalają, a on nawet okiem nie mrugnie! No, może mrugnął – zza
                                                    kasku nie było widać... Inna sprawa, że ekipa Ferrari jest niezwykle sprawna.
                                                    Wracając do Chorzowa – na miano cudotwórcy zasługuje pan Paweł Protasiewicz,
                                                    dzięki któremu silniki w motocyklach Piotra Protasiewicza zajechały aż na 6.
                                                    miejsce! Uczciwie przyznaję, że na zawodnika Apatora Toruń po problemach na
                                                    treningu nie liczyłam prawie wcale, zwłaszcza, że on sam na siebie chyba nie
                                                    liczył – tak wynikało z jego wypowiedzi. A tu taka niespodzianka! Jeśli chodzi
                                                    o same zawody, to nie mogę przejść do porządku dziennego nad biegiem 12. Jak
                                                    można nie wykorzystać sytuacji, w której w jednym biegu startuje trzech
                                                    Polaków i Norweg? Myślę, że można było ten bieg jakoś inaczej rozegrać. Nie
                                                    jechać tylko i wyłącznie dla siebie. Na stadionie byli też kibice. Zapłacili
                                                    za bilety. Jako Polacy chcieli, żeby ich rodacy przyjeżdżali na jak
                                                    najlepszych miejscach. Nawiasem mówiąc, lokalny patriotyzm objawiał się tylko
                                                    PRZED biegami – przed 3. wyścigiem, w którym jechał Piotr Protasiewicz
                                                    usłyszałam z tyłu, że „Krzyżak musi być ostatni”. Autor tych słów PO biegu o
                                                    mało nie popłakał się za szczęścia, ponieważ Pepe pokazał wielką klasę i
                                                    przyjechał drugi...(...)

                                                    II
                                                    Katarzyna Piątek: "Zawsze pierwszy..."
                                                    Data: 23.05.03 12:24, Autor: Katarzyna Piątek, Źródło: inf. własna
                                                    Niedawno TVP pokazała film o zwierzątkach, w którym pokazano jak niektóre z
                                                    nich - te duże - posługują się swoją siłą w celu zdobycia pożywienia. Na
                                                    pierwszy ogień poszedł rekin. Rekin waży bardzo dużo, a zjada takie zwierzęta,
                                                    które są od niego dziesięć razy mniejsze, a zatem łatwiejsze do złapania.
                                                    Autor filmu dochodzi do wniosku, że rekin to po prostu tchórz, który żeruje na
                                                    słabszych.

                                                    Emisja filmu przypadła na niedzielę po chorzowskim Grand Prix. Skojarzenie
                                                    siły rekina z siłą motocykli Tony’ego Rickardssona nasuwało mi się z siłą
                                                    wodospadu. Już w piątek po treningu Tomasz Bajerski ogłosił, że o zwycięstwie
                                                    w poszczególnych biegach decydować będzie start. Po starcie Rickardssona w
                                                    dziewiątym wyścigu, kiedy Szwed po prostu wystrzelił do przodu, można było
                                                    obiektywnie stwierdzić, że w tym turnieju jest już „pozamiatane”. Niemniej był
                                                    to dopiero dziewiąty bieg, a kibic to taki gatunek człowieka, który do końca
                                                    ma złudzenia, że w raz ustalonej hierarchii coś się zmieni. Nie zmieniło się.
                                                    Kibice zostali odarci z iluzji. Broń Boże nie mam zamiaru nazywać Tony’ego
                                                    Rickardssona „tchórzem, który żeruje na słabszych”. Po prostu jest najlepszy,
                                                    bo ma najszybszy sprzęt, a oprócz tego jest świetnym żużlowcem.
                                                    Śmiem twierdzić, że gdyby te zawody wygrał ktokolwiek inny, niż pięciokrotny
                                                    mistrz świata, publiczność wyszłaby ze Stadionu Śląskiego o wiele bardziej
                                                    usatysfakcjonowana. I nie czytalibyśmy na drugi dzień w gazetach, że zawody GP
                                                    to „trzy godziny nudy dla minuty emocji”, bo zawodnicy „dopiero w ostatnim
                                                    biegu jadą na całego”. Jaki sens ma startowanie w turnieju o mistrzostwo
                                                    świata, skoro i tak na końcu wygra Rickardsson?
                                                    Nie jestem pewna, czy taka dominacja podoba się komukolwiek, oprócz samego
                                                    zawodnika i jego fanów. Wiele było narzekań na Tomasza Golloba, że po
                                                    chorzowskim torze jeździł za szeroko. Być może wybór jazdy „po zewnętrznej”
                                                    nie był najszczęśliwszy, jednak była to próba powalczenia o jak najlepsze
                                                    miejsce. Tony Rickardsson nie musi walczyć. On po prostu wsiada na
                                                    swój „kosmiczny” motocykl i jedzie. I wygrywa. Tylko jakie to nudne.


                                                    wnioski moze troche kontrowersyjne (jezeli ktos przebrnal przez ten caly tekst
                                                    oczywiscie) ale prawdziwe. GP zmierza nieuchronnie w kierunku F1 i nie jest to
                                                    komplement. wydaje mi sie, ze dwa czynniki maja na to wplyw:
                                                    - oczywiscie sztuczne tory i ich przygotowanie
                                                    - olbrzymie roznice w przygotowaniu sprzetowym wplyw czlowieka niebezpiecznie
                                                    maleje (a do tej pory to bylo kwintesencja zuzla - pamietam golloba z
                                                    poczatkow lat 90tych kiedy potrafil skutecznie walczyc z czolowka mimo
                                                    naprawde zenujacego sprzetu). chyba juz bym wolal jakby wszyscy jezdzili na
                                                    sprzecie robionym przez jednego mechanika , na identycznych podzespolach.
                                                    pozdr/
                                                    • Gość: iks Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 08:46
                                                      Komentarzem do powyzszych dwoch tekstow niech bedzie zapytanie: "co poeta
                                                      chcial przez to powiedziec, i dlaczego tak glupio?" HOWK
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 25.05.03, 02:02

                                                      Racja JR tylko tak dalej...
                                                      Są zawodnicy, którzy jak Tomek dostają ataku chamskiej furii , są zawodnicy
                                                      co robią ... BAM jak Pepe jednego roku gdzie sama mówiłam , że GP i liga
                                                      nieważne jak się Pepe się nie przewróci hi hi hi , są zawodnicy co bez
                                                      pomocy brata mją wyłacznie defekty - jak Jacek...
                                                      Zabawne czasami , aaaale to tylko sport , ludzie nie maszyny , maszyny też
                                                      róznie iiiii ja to rozumiem i kocham żużel i... pęknijcie wszyscy ze śmiechu
                                                      coraz szerzej ziewam jak TR zwycięża w GP........ nudno..... niechby tak
                                                      Su.. albo Cr... albo Go... .
                                                      Chyba Papa jako ojciec dwóch sportowców powinien rozumieć to bardziej , że
                                                      czasem defekt , kontuzja ( paluszek Piotra wielokrotnie wytykany- a kto
                                                      wytykał paluszek Tomka ?... oooj ...zabrakło jakiegoś chama , który obśmiał
                                                      by się z jego nieszczęścia ) , niedyspozycja...
                                                      Dość krzywdy swoim synom robi ...przytłaczjąc uczuciami J , kochając jednego
                                                      zaborczo... kosztem drugiego... obydwóm niewychodzi to na dobre ... Choć jak
                                                      kiedyś pisałam Tomek jest dzięki B. w lepszej sytuacji ale wkurza mnie
                                                      sytuacja Jacka , nie dziwię się jego reakcjom... w swoim wieku powinien ...
                                                      a zresztą niech się psycholog wypowie , nie będę się powtarzać ...
                                                      Dziwię się tylko WASZEMU braku odwagi ...
                                                      Tak samo JR i Koselski ( choć ten odważniejszy poza forum!!) ... jasne Nie
                                                      dotykać świętych krów....
                                                      potem zarzucają mi na forum , że przesadzam ... co do wpływu Papy ....
                                                      Super tylko tak dalej ... milczenie jest zgodą ... milczenie jest
                                                      złotem...ach co kto woli...
                                                      Bo nie chodzi tu o moją opinię o dobro Bydgoskiego żużla , o dobro Tomka ,
                                                      Piotra , Jacka ...... aleee o dobro żużla w ogóle...
                                                      Jest coraz gorzej , chodzę od 25 lat na żużel i widzę , że jest ...czarno
                                                      wszędzie ciemno wszędzie...... mówią przez pieniądze - NIEPRAWDA- przez
                                                      milczenie ... (fakt za milczeniem stoją często pieniądze ) ...
                                                      Wcale nie chodzi mi o to żeby PePe albo JR publicznie wykłócał się o swoje
                                                      racje ( może jeszcze w stylu Papy - oj horror) ale ... o to , że widzę wasz
                                                      strach przed wypowiedzeniem jego nazwiska ... nawet tu na forum... szara
                                                      eminencja... tylko tak dalej... pewnie Pepe już nie zależy ...uciekł z
                                                      zaminowanego pola..... a ja sporo napisałam w Wątku "Papa i Pepe " i z
                                                      bolącym serce mogę patrzeć co się dzieje........
                                                      Psiakrew mężczyźni !!!!!!!


                                                      CYTATY:
                                                      Reggie: no nie wiem, zaczytałem się tekstem Elodii, zastanawiam się,
                                                      ile z tego
                                                      jest prawdą, a ile wymysłami czczymi.


                                                      Gość: MONK 20-12-2002 23:29 odpowiedz na list odpowiedz
                                                      cytując

                                                      Mysle, ze Wladek nie jest juz tak mocarny jak kilka lat
                                                      temu - zrazil do
                                                      siebie Tomka, ktory zalozyl wlasna rodzine i w pewnym
                                                      stopniu odcial sie od
                                                      klanu.
                                                      Jezeli pozbycie sie protasa oczysci atmosfere w klubie to
                                                      ja jestem za. Ciekaw
                                                      jak to bedzie wygladalo w Toruniu - cala czolowa czworka
                                                      jest piekielnie
                                                      ambitna,


                                                      W Toruniu mój MONKU WYBITNY PEPE sobie radzi !!!
                                                      Szkoda czemu nie bardzo rozumiesz... Pewnie sami zawodnicy by się dogadali ale
                                                      TY nie chcesz przyjąć do wiadomości , że PAPA...... więc daję sobie spokój...
                                                      milczy PP JR K (przynajmniej TU po nazwisku ) .......
                                                      Mam was dość ...... nie wiem co gorsze - ślepota czy tchórzostwo ????
                                                      W moje 41 urodziny życzę Monkowi , SDB (zalogowanemu) , JR , Pepe , Tomkowi
                                                      Gollobowi , Czechowskiemu , Stanisławskiemu , Pogorzelskiemu , Grabowskiemu ,
                                                      Kniaziowi , Chomskiemu , Jankowskiemu , Huszczy , Penhallowi , Szczakielowi ,
                                                      Krzyżaniakowi , Drabikowi , rodzinie Kowalików ( I wszystkich z Ośna)
                                                      dużooooooooooooooooooooooooooooo
                                                      Serca ...radości ........uśmiechu........zdrowia......!!!!!!!!!!
                                                      Słoneczne pozdrowienia :))))))
                                                      Elodia :))))

                                                    • m0nk Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 25.05.03, 12:28
                                                      mhmm, mylisz tchorzostwo z brakiem wiary.

                                                      z zalozenia nie wierze w jakiekolwiek teorie spiskowe, takze w ta, ktora tak
                                                      usilnie propagujesz. nie jestem tak blisko klubu jak Ty wiec nie wiem jaka
                                                      panuje atmosfera w tej chwili. z pewnoscia mniej jest przeciekow/plotek o
                                                      konfliktach miedzy zawodnikami (oczywiscie nie mowie,ze to co bylo poprzednio
                                                      to wina protasa - zwyczajnie rozni ludzie, rozne charaktery). nie wiem tez
                                                      jaka jest atmosfera w toruniu ale to juz nie moj problem. nie mowilem,ze piotr
                                                      nie poradzi sobie w apatorze, nawet bronilem go, kiedy posadzili go na lawce
                                                      kosztem sawiny...

                                                      moja nauczycielka z liceum na kazdych zajeciach powtarzala, ze jezeli nie
                                                      wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze. jezeli mam wierzyc w jakakolwiek
                                                      teorie to postawie na ta. poki byla kasa i wyplaty na biezaco to cala trojka
                                                      jezdzila razem i znosila uwagi w.golloba. co wiecej byly efekty.
                                                      pamietam ten bunt sprzed ponad 10 lat - wtedy media az huczaly, a nazwisko
                                                      w.golloba przewijalo sie na okraglo. teraz tego nie ma. senior gollob
                                                      zawladnal tez mediami? nie wystarczylo mu zapanowanie nad umyslami (duszami)
                                                      forumowiczow???

                                                      bronisz trenera koselskiego, slusznie bo to dobry fachowiec. ale z drugiej
                                                      strony nie potrafisz zauwazyc, jak beznadziejnie prezentuja sie juniorzy?
                                                      oczywiscie to pewnie wylaczna wina tego, czyje imie pozostanie niewymowione.

                                                      czemu jeszcze nie wierze w ta Twoja teorie? moze ze wzgledu na jednorodny
                                                      charakter Twoich postow (chociaz jest o czym poczytac). bez znaczenia jaki
                                                      jest temat, Ty zawsze bijesz ta sama nute a to dla mnie jest malo wiarygodne i
                                                      podchodzi pod obsesje. nie przekonasz mnie. mimo wszystko mam nadzieje, ze nie
                                                      rezygnujesz z forum:) pozdr.
                                                    • sdb Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 26.05.03, 17:26
                                                      Elodio zycze Ci wszystkiego dobrego jak najwiecej powodow do radosci. :D

                                                      PS. mam nadzieje ze "mam was dosc" nie oznacza ze nas opuszczasz
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 27.05.03, 00:40
                                                      W mediach Koselski wymienił TO nazwisko , i co ? Niiic.... (tzn tłumaczyli , że
                                                      nie ma racji... ) Co zaś do juniorów to Kniaź wykonał kawał dobrej roboty ( Z
                                                      Robackim też ) to osły jedne go zwoliniły bo ośmielił się upomnieć o... dobrego
                                                      dla nich (juniorów )mechanika... a już pomału coś zaczynało się dziać !!!
                                                      Rutecki kiedyś jak był trenerem to... znajlepszego juniora potrafił zrobić
                                                      zero... Czego teraz oczekiwać... eee czaarno to widzę i tyle :(((
                                                      Za życzenia dziękuję :)))
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 27.05.03, 00:44
                                                      W każdym razie dla mnie wypowiedź JR
                                                      "

                                                      Mądrzy ludzie
                                                      mawiają, że "młodsi powinni brać przykład ze starszych". Bardzo
                                                      się cieszę, że
                                                      Piotr nie wzorował się zbyt często na osobie, która pojawiła się
                                                      w kilku ostatnich
                                                      postach. Nie wiem /szczerze powiedziawszy/ co ma na myśli mój
                                                      przedmówca. Wiem
                                                      natomiast, że najwyższa pora, aby wycofać się z dyskusji, gdyż
                                                      zaczyna ona być
                                                      ryzykowna. O ewentualnych "nieporozumieniach" pomiędzy ludźmi
                                                      nie powinny na
                                                      żadnym forum rozmawiać inni ludzie, jak tylko bezpośrednio
                                                      zainteresowani. To,
                                                      że ktoś załatwia swoje "porachunki na łamach prasy
                                                      sportowej nie
                                                      znaczy, że ja lub Piotr mamy zamiar rozprawiać o tej osobie
                                                      publicznie. Tak
                                                      naprawdę dla nas ten temat nie istnieje. Pozdrawiam i żegnam
                                                      serdecznie. JR "
                                                      ... jest jasna... tylko nazwiska brak ... jeśli zaś Ty jej nie rozumiesz to już
                                                      tłumaczyć nie będę - swoje powiedziałam !
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 27.05.03, 02:55
                                                      A co do GP . Wrocław ? Nie wierzę ! Oni co rok mają większy problem by się
                                                      dogadać z AWF , która z roku na rok chce coraz więcej - w tym roku skutek
                                                      taki , że nie mogą oświetlać stadionu - zapłacili - bez- ... co dalej nie
                                                      wiem ...
                                                    • m0nk Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 28.05.03, 13:18
                                                      ciezko bedzie sie dogadac. zarzucanie tchorzostwa niczego nie zmieni.
                                                      jezeli p. Ratkowski mowi to co mowi to jest oczywiste kogo ma na mysli. to, ze
                                                      nazwie ta osoba - W>Gollob niczego nie zmienia. tak samo niczego nie zmienia
                                                      wypowiedz p. Koselskiego. wiadomo o jakiej osobie rozmawiamy, roznimy sie co
                                                      do wplywu tej osoby na klub. tyle.

                                                      co do gp. to musi byc duze miasto z ligowymi tradycjami. nie wydaje mi sie,
                                                      zeby poznac byl szczesliwy chociaz z pewnoscia lepszy niz chorzow.
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 29.05.03, 00:49
                                                      ...jeśli opinia tych dwóch osób to dla Ciebie mało to... koniec dyskusji...
                                                      Poza Poznaniem nie widzę kandydata.......
                                                    • m0nk Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 29.05.03, 10:18
                                                      ale oni nie ida tak daleko w swoich pogladach jak Ty. nie obarczaja calym
                                                      zlem, ktore ma miejsce w polonii jednej osoby. dlatego sa bardziej wiarygodni.
                                                      pozdr.
                                                    • sdb Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 29.05.03, 16:44
                                                      a wracajac do miejsca zamiast Chorzowa- dlaczego nei jest pod uwage brany
                                                      Wrocek? nigdy nei bylem na stadonie w Lesznie ale na relacjach TV z meczow
                                                      wyglada na ogromny, wiekszy na pewno niz w Bydzi. Ale tam pewnie brakuje
                                                      swiatla.
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 31.05.03, 00:37
                                                      Całym złem nie obarczam np zwolnienie Kniazia... ale o co mi chodzi dokładnie
                                                      napisałam i nie myślę powtarzać ( np szmal z żużla na piłkę nożną , przekręty
                                                      finansowe itp - to nie Papa , choć ponoć jego łatwo "obejść" jak mówili
                                                      piłkarze - ale to wtedy gdy był na stanowisku !!! ) Ty może czytaj co ja
                                                      napisałam ! Dla mnie winą papy jest to , że nie mamy Protasiewicza ,
                                                      Cegielskiego i Hampela , częściową winą brak dobrych juniorów - te stare
                                                      historie i teraz brak dobrego trenera...
                                                    • m0nk Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 31.05.03, 09:07
                                                      i znowu sie nie zgodze, przynajmniej co do pepe. wydaje mi sie, ze glowna role
                                                      odegrali dzialacze a wlasciwie ich polityka powodujaca brak pieniedzy w
                                                      klubie.kiedy byly pieniadze to piotr znosil obecnosc papy. kiedy ich
                                                      zabraklo ...
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 01.06.03, 00:24
                                                      Kiedy były ???? To TY chyba naprawdę NIC nie wiesz.... Nie tylko jak dłuuugo PP
                                                      ( i Tomasz ) czekał na szmal wcześniej ale... kiedy tych pieniędzy już nie
                                                      było.... Teraz mnie rozbawiłeś :))))) Ja naprawdę nie wszystko mogę publicznie
                                                      mówić , ale teraz mnie zatkałeś.... jak by PP chodziło o forsę to powinien
                                                      odejść conajmniej 2 lata wcześniej...... Miał powody ! - finansowe solidne!Ale
                                                      wtedy gdy było najgorzej to Papy nie było , był z ukochanym Jacusiem ... a
                                                      nasi "wspaniali " działacze ciągneli na dno...
                                                    • m0nk Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 01.06.03, 22:06
                                                      powiedz wiecej skoro tchorzostwo ulomnoscia najwieksza jest.
                                                      watpie, zeby jakikolwiek zawodnik jezdzil przez dwa lata za darmo ale skoro
                                                      tak mowisz to wierze.
                                                    • Gość: JR Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 22:07
                                                      Sporo razy w powyższych wypowiedziach pojawia się słowo "tchórzostwo". Kochani,
                                                      zanim następnym razem nazwiecie kogoś tchórzem, bardzo proszę, zdobąźcie się na
                                                      odwagę i podpiszcie swoją wypowiedź własnym imieniem i nazwiskiem. Dopóty tak
                                                      nie zrobicie, sami będziecie zaliczani do grona tchórzy. Pozdrawiam wszystkich
                                                      odważnych. Jarosław Ratkowski
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 03.06.03, 00:23
                                                      Jest tutaj taki drobiazg - Moje forum - można tam zrobić różne drobiazgi m.in
                                                      wybrać cytat , który zawsze będzie pod naszymi postami i listami , dłuuuugo
                                                      zastanawiałam się co wybrać aż postanowiłam sięgnąć do Mistrza i Małgorzaty ,
                                                      tam Jezus mówi do Piłata te właśnie słowa ... , że prawdziwe to wiem
                                                      najlepiej... po sobie... Toteż nie mam zamiaru podpisywać się bo boję się Papy
                                                      gorzej niż wszystkich pająków i myszy razem wziętych , to raz - a dwa
                                                      naraziłabym na niebezpieczeństwo zjedzenia przez Papę ludzi , którzy mnie
                                                      informowali a to byłoby karygodne doprawdy ! Zaś z pieniędzmi jest problem od
                                                      odejścia Jutrzenki , niestety z roku na rok coraz większy :(((
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 03.06.03, 00:57
                                                      Przejrzałam swoje wypowiedzi i..... myślę , że Pan JR nie ma prawa się mnie
                                                      czepiać !!!!
                                                      To , że teraz wybrałam ten cytat to zbieg okoliczności , poza tym słowa
                                                      tchórzostwo użyłam tylko raz !!!!!!!
                                                      Dnia 25-05-2003 02:02 napisałam :

                                                      " ... Mam was dość ...... nie wiem co
                                                      gorsze - ślepota czy tchórzostwo ???? ..." (już żałuję , że nie był to mój
                                                      ostatni post :((( )

                                                      Miałam na myśli ślepotę większości z WAS z Monkiem na czele ( na działania
                                                      Papy) i tchórzostwo moje ( bo powinnam się zebrać na odwagę i jeśli już nie
                                                      powiedzieć osobiście to choć napisać do niego , że to że wychował synów na
                                                      dobrych żużlowców w żadnym wypadku nie upoważnia go do tego by niszczył
                                                      wszystko co im ( głównie Jackowi )na drodze wg jego mniemania stoi ) , no
                                                      niestety wiem , że nigdy się nie odważę - boję się jego jadu śmiertelnie i nie
                                                      tylko - toć dla niego dać w mordę kobiecie to jak splunąć...
                                                      Ale pomału dochodzę do wniosku , że wydzieranie w środku puszczy nie za duży ma
                                                      sens i... chyba faktycznie przestanę się tu udzielać , drażnić Monka
                                                      moją "obsesją" na punkcie Papy , może kogoś jeszcze moim wstrętem do Ząbika ;
                                                      moimi informacjami , w które i tak nikt nie wierzy....
                                                      Wszystkiego dobrego Wam życzę , Monkowi dobrego pióra , SDB wysłania na
                                                      satelitę tego wściekłego klona a Pepemu i Tomaszowi G. świetnych wyników , no i
                                                      oczywiście jak najlepszych wyników bydgoskiej i toruńskiej drużynie . Zresztą i
                                                      tak jestem tu jedyną kobietą (nie licząc różnych okazjonalnych postów ) .
                                                      Bawcie się w swoim gronie mężczyźni :)))
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 03.06.03, 01:52
                                                      Chyba będę pytać na wszystkich wątkach :)))) Czy ktoś wie co się dzieje z
                                                      Reggie ??? To taka sympatyczna istota :)))
                                                    • Gość: JR Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 09:02
                                                      Zapewniam, że "się nie czepiam". Ale jak mówi przysłowie: "uderz w stół, a
                                                      nożyce się odezwą". Pozdrawiam wszystkich uczestników forum
                                                    • m0nk Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 03.06.03, 10:36
                                                      to, ze nie mozemy sie dogadac co do jednego tematu nie oznacza przeciez, ze
                                                      zaraz musisz stad uciekac. zreszta nie bardzo byloby o czym gadac gdyby bylo
                                                      odwrotnie. sa tysiace innych tematow. chyba, ze traktujesz swoja dzialanosc na
                                                      forum jako misje specjalna; w takim przypadku mnie nie nawrocilas ale sa
                                                      jeszcze inne niewierne duszyczki na forum:)
                                                      pisalem dlaczego nie do konca Ci wierze, te ostatnie posty utwierdzja mnie w
                                                      tym przekonaniu.
                                                      z drugiej strony nie jestes na forum tylko po to zeby mnie do czegos przekonac.
                                                      pozdr.
                                                    • Gość: JR Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 16:14
                                                      m0nk napisał:

                                                      > to, ze nie mozemy sie dogadac co do jednego tematu nie oznacza przeciez, ze
                                                      > zaraz musisz stad uciekac. zreszta nie bardzo byloby o czym gadac gdyby bylo
                                                      > odwrotnie. sa tysiace innych tematow. chyba, ze traktujesz swoja dzialanosc
                                                      na
                                                      > forum jako misje specjalna; w takim przypadku mnie nie nawrocilas ale sa
                                                      > jeszcze inne niewierne duszyczki na forum:)
                                                      > pisalem dlaczego nie do konca Ci wierze, te ostatnie posty utwierdzja mnie w
                                                      > tym przekonaniu.
                                                      > z drugiej strony nie jestes na forum tylko po to zeby mnie do czegos
                                                      przekonac.
                                                      > pozdr.
                                                      Nie mam poczucia "misjonarza". Akurat jesli idzie o ciebie - lubię wymianę
                                                      poglądów z tobą. Czasami jednak lepiej się wycofać, gdyż dołączają do nas
                                                      ludzie, którym ani wiedza ani też poziom kultury nie pozwala zanami "nadążyć".
                                                      Lubię przysłowia i dlatego zawsze w takich okolicznościach stosuję to,
                                                      iż "mądrzejszy ustępuje". Mam nadzieję, że zrozumiałeś m0nk.
                                                    • m0nk Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 03.06.03, 17:16
                                                      rozumiem doskonale natomiast poprzedna wiadomosc byla skierowana do elodii i
                                                      dotyczyla jej zamiaru opuszczenia forum.
                                                      rozumiem, ze na Twoja obecnosc wciaz mozemy liczyc:)
                                                    • Gość: makoś Re: na tych stadionach... IP: *.torun.mm.pl 03.06.03, 19:28
                                                      Racją jest że GP powinno być rozgrywane w miastach gdzie żużel cieszy się dużym
                                                      zainteresowaniem. Niestety problemem jest też ilość miejsc oraz światło. Na GP
                                                      najlepiej nadają się stadiony właśnie w Bydgoszczy, Wrocławiu i Częstochowie.
                                                      Można podyskutować na temat Gdańska.
                                                    • m0nk Re: na tych stadionach... 03.06.03, 21:26
                                                      jezeli mowimy o czestochowie to nie widze powodow by rezygnowac z Torunia.
                                                      gdansk odpada ze wzgledu na stadion chociaz od 2 lat tam nie bylem ,moze cos
                                                      sie zmienilo
                                                    • Gość: Łysy Re: na tych stadionach... IP: 62.244.137.* 03.06.03, 21:37
                                                      Czestochowa moim zdaniem tez odpada przynajmniej z dwoch powodow: brak
                                                      oswietlenia i bardzo maly parking. Z tego samego powodu odpada Gdansk. Moim
                                                      zdaniem sa w Polsce tylko dwa stadiony zuzlowe nadajace sie w tej chwili do
                                                      przeprowadzenia GP: Bydgoszcz i Wroclaw. Ja jednak proponowalbym rozegranie
                                                      przyszlorocznej GP na stadionie Lecha w Poznaniu. Wydaje mi sie ze Poznan lezy
                                                      w tak dogodnym miejscu (blisko z Wroclawia, Leszna, Bydgoszczy, Szczecina,
                                                      Torunia, Berlina, i wielu innych osrodkow zuzlowych) ze wypelnienie stadionu
                                                      nie bedzie problemem (chyba ze dzialacze znowu przesadza z cenami biletow).
                                                      Moze udalo by sie polaczyc poznanska runde GP z jakimis targami np Poznan
                                                      Motor Show umozliwiloby to dotarcie do szerszej liczby widzow ktorzy
                                                      niekoniecznie sa kibicami zuzla
                                                    • k_o_s Re: na tych stadionach... 03.06.03, 22:32
                                                      no w sumie to jest jakis pomysl. Odnosnie GP w Gdansku to nie wiem jak wyglada
                                                      to obecnie ale jak pare ladnych lat temu bylem tam na Winthertur Cup (czy jakos
                                                      tak to sie nazywalo) to stadion zrobil na mnie calkiem niezle wrazenie no ale
                                                      moze dlatego ze ja z Torunia a u nas taki biedny ten stadion... hmm no moze az
                                                      tak zle nie jest ale na gp to niestety na pewno sie nie nadaje, no a poza tym
                                                      jeszcze by ktos z trybun jogurtem rzucil i dopiero bylby wstyd...
                                                    • m0nk Re: na tych stadionach... 04.06.03, 09:59
                                                      jezeli patrzec na kibicow to gdansk tym bardziej odpada
                                                    • Gość: JR Re: na tych stadionach... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 11:00
                                                      Jednym z podstawowych kryteriów, jakie musi spełniać arena GP, jest posiadanie
                                                      przez dany stadion oświetlenia toru. Na dalszym planie jest tu ewentualna
                                                      pojemność stadionu, dodatkowa jego infrastruktura. O tym musicie pamiętać.
                                                      Toruń, Częstochowa, Leszno - fajne stadiony, tylko czy kluby stać dzisiaj na
                                                      budowę słupów oświetleniowych odpowiedniej klasy?
                                                    • k_o_s Re: na tych stadionach... 04.06.03, 23:09
                                                      podobno Rybnik ma miec oswietlenie, moze wiec tam by sprobowac. Odnosnie
                                                      oswietlenia w Toruniu to pamietam jak prezes Karwan w radiu Gra mowil ze ma byc
                                                      juz w tym sezonie, nie wiem jednak czy uda sie to zrealizowac. Wydaje mi sie ze
                                                      w Toruniu poza oswietleniem brakuje jakiegos rozsadnego przygotowania toru. Nie
                                                      wiem w ogole czy mozna go przygotowac do walki (tak jak np. w Bydgoszczy). Nie
                                                      ma co w Toruniu zawody sa zwyczajnie nudne chociaz na ostatnim meczu bylo chyba
                                                      inaczej. Pisze chyba bo nie bylem tylko ogladalem w telewizji i z tego co
                                                      zaobserwowalem w "relacji" to mozna bylo jezdzic bardzo szeroko przez co
                                                      atrakcyjnosc jazdy sie zwiekszyla
                                                    • m0nk Re: na tych stadionach... 05.06.03, 10:02
                                                      no, podobno nawet piotr byl zadowolony z toru czyli prawdopodobnie byl
                                                      przygotowany po bydgosku.
                                                      nie wiem jakie wymogi musi spelniac oswietlenie. chyba nie musza to byc takie
                                                      kolosy jak w bydgoszczy. moze wystarczy oswietlenie takie jak maja w pile? to
                                                      juz nie bylby taki wielki koszt
                                                    • sdb Re: na tych stadionach... 05.06.03, 10:54
                                                      na meczu z ZKZ tor przygotowany byl jak nigdy- po prostu super ale w
                                                      wypowiedziach Protasa i Jagusia mozna wyczuc cos jakby to bylo po prostu w
                                                      ramach rozrywki, dlatego ze przyjechal slaby rywal. Podejrzewam ze na
                                                      powazniejsze mecze raczej bedzie po staremu :( oswietlenie w Pile zawdziecza
                                                      swoja konstrukcje slupom stojacym dookola toru. U nas takie slupy byly bardzo
                                                      dluuuuugo ale niedawno je zdemontowali. podejrzewam ze faktycznie 3ebaby
                                                      postawic 4 albo 6 wysokich kratownic takich jak w Bydzi albo Wrocku. Zreszta
                                                      pan Karwan juz w 2001 mowil ze jezeli druzyna zdobedzie DMP to sponsorzy zrobia
                                                      zrzutke na swiatlo. I do dzis slowa nie dotrzymal. Moze w perspektywie budowy
                                                      nowego stadionu na lotnisku?
                                                    • sdb Re: na tych stadionach... 05.06.03, 11:03
                                                      aha chcialem jeszcze dodac ze marze o GP w Toruniu a poza tym MUSZE byc w tym
                                                      roku w Bydzi :)
                                                    • m0nk Re: na tych stadionach... 05.06.03, 12:35
                                                      generalnie kujawy zasluguja na 2 gp. na poludniu liczy sie chyba tylko
                                                      wroclaw. jezeli dogadaja sie z awf to uwazam, ze tam powinien odbyc sie drugi
                                                      turniej
                                                    • k_o_s Re: na tych stadionach... 05.06.03, 20:39
                                                      Nie jestem pewnien czy organizacja dwoch gp na kujawach to dobry pomysl.
                                                      Mogloby mocno spowszedniec a tak na gp w bydgoszczy czeka sie caly sezon...
                                                      no ale w sumie to sam nie wiem. pewnie byloby fajnie gdyby stamir cup (ktorego
                                                      zreszta w tym roku nie bedzie) otrzymal miano rundy gp...
                                                    • sdb Re: na tych stadionach... 05.06.03, 21:40
                                                      a skad wiadomo ze nie bedzie Stamir Cupu?
                                                    • k_o_s Re: na tych stadionach... 05.06.03, 23:33
                                                      takie chodza sluchy...
                                                    • Gość: sasiad Re: na tych stadionach... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 20:05
                                                      sdb napisał:

                                                      > a skad wiadomo ze nie bedzie Stamir Cupu?

                                                      jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze. stamir to ponoc bankrut
                                                      ktory zalega z wyplatami. nie wiem tego na pewno, zeby mnie nikt nie wieszal
                                                      od razu ze plotki rozpowszechniam jako prawde.
                                                      szkoda, ale moze by tak dziadek cup? dgg cup? bodajze eltom cup? troche tego
                                                      sie narobilo
                                                    • elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 07.06.03, 01:05
                                                      Gość portalu: JR napisał(a):

                                                      > Sporo razy w powyższych wypowiedziach pojawia się słowo "tchórzostwo".
                                                      Kochani,
                                                      >
                                                      > zanim następnym razem nazwiecie kogoś tchórzem, bardzo proszę, zdobąźcie się
                                                      na
                                                      >
                                                      > odwagę i podpiszcie swoją wypowiedź własnym imieniem i nazwiskiem. Dopóty tak
                                                      > nie zrobicie, sami będziecie zaliczani do grona tchórzy. Pozdrawiam
                                                      wszystkich
                                                      > odważnych. Jarosław Ratkowski

                                                      Monk nie przesadzaj - nie jesteś dla mnie aż tak ważny (ale na tyle
                                                      sympatyczny , że czuję się zobowiązana Ci odpowiedzieć ), żebym odchodziła z
                                                      TWOJEGO powodu !!! Główny powód to wg mnie - totalny brak zrozumienia dla moich
                                                      wypowiedzi ( lub co gorsza całkowite przekręcanie ich sensu )i to nie tylko
                                                      tych dotyczących Papy ( i dalej uważam , że 65% winy za ten cały bajzel jest
                                                      jego , reszta to m.in działacze , którzy teraz się wynieśli pewnie potem będą
                                                      mogli powiedzieć - za moich czasów drużyna była super ! ) ale i wcześniejszych
                                                      dotyczących odejścia Kniazia ...mechaników Polonii itd itd....
                                                      A najlepszym dowodem jest powyższa wypowiedź Pana JR , jednego z nabardziej
                                                      szanowanych przeze mnie ludzi żużla ... no powiedz :
                                                      Kogo Pan JR miał na myśli w tej wypowiedzi ??? Kto się miał podpisać?
                                                      I kto ponoć ( bo ze słowa tchórzostwo już się wytłumaczyłam wyżej ) wyzwał was
                                                      od tchórzy ?????
                                                      Odnoszę wrażenie , że JR najbliższy jest pogląd Dulskiej - brudy należy prać w
                                                      domu - ale teraz to już nie moja sprawa ... bo przecież już nie mam zamiaru o
                                                      żużlu dyskutować - na tym forum ...
                                                    • sdb Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 07.06.03, 17:36
                                                      Elodio nie rob tego!!!!!!
                                                    • Gość: Elodia Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.03, 00:16
                                                      sdb napisał:

                                                      > Elodio nie rob tego!!!!!!

                                                      taaak ??? może się spotkamy iiii pogadamy na jakiejś młodzieżówce???
                                                    • m0nk Re: tak wracajac do tematu, chociaz nie do konca 08.06.03, 00:21
                                                      ok. jak chcesz/ kogo jr nazwal tchorzem to jego sprawa. ja o tchorzostwo
                                                      nikogo nie posadzam. szczerze mowiac nie obchodzi mnie tez twoje imie i
                                                      nazwisko tylko Twoje pogladay. ale skoro rezygnujesz to trudno. ciesze sie, ze
                                                      to nie z mojego powodu.
                                                    • m0nk Poznan 26.06.03, 11:46
                                                      artykul ze sportowych faktow
                                                      Rafał Woźniak: Z ziemi śląskiej do... Wielkopolski
                                                      Data: 25.06.03 17:43, Autor: Rafał Woźniak, Źródło: inf.własna
                                                      Grand Prix w Chorzowie. Te zawody, zarówno w zeszłym, jak i w tym roku,
                                                      wzbudziły wiele emocji. Ale czy aby na pewno pozytywnych? W 2002 roku, kiedy to
                                                      po wielu latach żużel powrócił na Stadion Śląski, większość niedociągnięć,
                                                      zarówno organizacyjnych, jak i sportowych, można było wybaczyć. Kibice
                                                      speedway’a liczyli jednak na to, że nauczka zeszłorocznej krytyki coś da –
                                                      mylili się, i to bardzo.

                                                      Rozczarowanie - to chyba najtrafniejsze określenie, jakie można przypisać tym
                                                      zawodom. Zawiedzeni byli żużlowcy, zawiedzeni działacze, zawiedzeni
                                                      organizatorzy no i zawiedzeni kibice. Słowa, którymi ten cały żal można opisać,
                                                      zostały już powiedziane, nie ma więc większego sensu do tego wracać. Jest
                                                      jednak coś, nad czym zastanowić się warto. Co z tym fantem – zwanym Grand Prix
                                                      w Chorzowie - zrobić? Wyjść jest kilka.

                                                      Najprostsze rozwiązanie, to kontynuować rozgrywanie tych prestiżowych zawodów
                                                      na Stadionie Śląskim, próbując jednocześnie naprawić większość popełnionych
                                                      przez te 2 lata błędów. Mówię większość, bo znając polskie realia, wszystkich
                                                      wyeliminować się nie da. Pytanie – czy znajdzie się ktoś, kto poparłby takie
                                                      rozwiązanie? Szczerze mówiąc - wątpię.

                                                      Rozwiązanie drugie. Powrócić z turniejem Grand Prix do stolicy Dolnego Śląska –
                                                      Wrocławia. Pomimo problemów ze stadionem, z jakimi borykali się działacze WTS-
                                                      u, na pewno znalazłoby się wyjście z sytuacji. Przemawia za tym kilka aspektów.
                                                      Przede wszystkim atmosfera, którą potrafili stworzyć kibice. Same przygotowanie
                                                      i oprawa zawodów również były wręcz na medal. Stadion Olimpijski, który żużlem
                                                      żyje od wielu lat, na którym tor jest wręcz wyśmienity - zarówno do rozgrywania
                                                      zawodów ligowych, jak i tych rangi międzynarodowej - z pewnością z wielką fetą
                                                      otworzyłby swe podwoje dla spragnionych oglądania Grand Prix... Grand Prix na
                                                      poziomie wyższym o co najmniej jedną „półkę” od tych na Górnym Śląsku. Pytanie –
                                                      czy warto?
                                                      Wystarczy spojrzeć na ankiety przeprowadzane w różnych portalach, czy to czysto
                                                      żużlowych, czy też sportowych, czy to w prasie. Tylko, że to, czego my –
                                                      kibice – chcielibyśmy, nie obchodzi zbytnio tych, którzy trzymają wszystko w
                                                      swej garści. Mowa tutaj o Benfield Sports International (BSI). Cóż ta
                                                      korporacja takiego robi? Próbuje rozpropagować speedway na świecie poprzez
                                                      przeniesienie zawodów najwyższej rangi w tym sporcie – Speedway Grand Prix - do
                                                      metropolii i większych miast w danym kraju. Przez niektórych nazywane jest
                                                      to „mordowaniem” żużla w sensie dosłownym, przez innych jego „uzdrawianiem”.
                                                      Było sobie GP Wielkiej Brytanii w Coventry, małym , aczkolwiek żużlowym
                                                      mieście. BSI „wpadło” i zawody przeniosło na nowo wybudowany Millennium Stadion
                                                      do Cardiff. O dziwo, pomysł ten okazał się bardziej trafiony, niż wygrana w
                                                      toto-lotka! Któż by przypuszczał, że na zawody żużlowe przyjedzie, bagatela,…60
                                                      tyś ludzi. Trzeba jeszcze dodać, że fantastyczny obiekt, nie dość, że przyciąga
                                                      rzesze kibiców, to pozwala stworzyć w swych podwojach wspaniałe zawody -
                                                      wspaniale oprawione i „doprawione”. Ten „wypadek” każe wręcz bić brawo BSI.

                                                      Jednak powrócić czas do naszego kraju i popatrzeć, jaki to odniosło skutek w
                                                      wypadku przeniesienia SGP z Wrocławia do Chorzowa. Nie boję się użyć tego
                                                      słowa: opłakany! Co z tego, że w 1999 roku we Wrocławiu pojawiło się około 25
                                                      tyś ludzi a w tym roku w Chorzowie około 30 tyś. Widowisko totalnie
                                                      niewspółmierne, a na dodatek struktura trybun właściwie eliminuje obiekt
                                                      chorzowski z możliwości rozgrywania na nim zawodów żużlowych. No ale co zrobić
                                                      z tym fantem? Zawody przenieść! Ba – ale gdzie?
                                                      Odpowiedź pojawiła się właściwie w zeszłym roku. Przenieść je do miasta, które
                                                      znajduje się w centralnym punkcie pomiędzy większością ośrodków żużlowych
                                                      naszego kraju – do Poznania. Powiedziałby ktoś – śmieszne, co ma Poznań do
                                                      żużla? Ano ma, i to bardzo wiele. Z pewnością tylko garstka kibiców - i nawet
                                                      samych poznaniaków - może wspominać fakty związane z funkcjonowaniem klubów
                                                      żużlowych i motocyklowych w Poznaniu w latach 40. i 50. Tuż po II wojnie
                                                      światowej w Poznaniu funkcjonowały: Unia Poznań, ZZK Poznań, HCP Poznań, Lechia
                                                      Poznań, Gwardia Poznań, z czego z powodzeniem w stworzonej lidze żużlowej
                                                      wystartowały UNIA i GWARDIA. Co prawda nie na pierwszym froncie, ale jak wiele
                                                      klubów - w tym zielonogórski i gnieźnieński - w Poznańskiej Lidze Okręgowej
                                                      (później Zachodniej). W połowie lat 50. na placu boju pozostała Gwardia.
                                                      Jednakże w 1957 roku żużel w Poznaniu został brutalnie zabity przez GKSŻ.
                                                      Komisja podjęła decyzję o zawieszeniu drużyny w rozgrywkach ligowych po tym,
                                                      jak Gwardia nie zdążyła wrócić ze sparingów w Czechosłowacji na mecz ligowy.
                                                      Zawodnicy rozeszli się (głównie do Gniezna i Śremu), a z drużyny pozostało
                                                      wspomnienie...
                                                      Potem jednak przyszedł czas na Polonez Poznań, startujący w 2 lidze,
                                                      Mistrzostwa Świata Par w 1991 roku na poznańskim torze w Golęcinie oraz
                                                      tradycyjne, czerwcowe turnieje targowe o Puchar MTP. Obecnie na poznańskim
                                                      Szczepankowie powstaje minitor żużlowy.

                                                      Jak widać, Poznań swe tradycje ma, i właśnie dlatego ktoś wpadł na pomysł,
                                                      ażeby tradycje te przenieść do teraźniejszości. Przywołano więc pomysł
                                                      rozegrania Speedway Grand Prix na Stadionie Lecha. Okazja ku temu wyśmienita,
                                                      chociażby ze względu na to, że właśnie rozpoczęte zostały prace remontowo-
                                                      budowlane na tym obiekcie. Główny cel tych prac polega na „zamknięciu” trybun,
                                                      czyli dobudowaniu brakującej części wirażu (mówiąc po żużlowemu). Ponadto
                                                      wszystkie trybuny mają otrzymać zadaszenie, a wiekowe poniekąd jupitery, które
                                                      onegdaj były najnowocześniejsze, mają przejść kapitalny remont.



                                                      Tak więc wracając do meritum. Dlaczego nie podjąć tej próby i zrobić Grand Prix
                                                      z prawdziwego zdarzenia w Poznaniu? Plusów kilka by się znalazło. Stadion po
                                                      modernizacji pomieści około 32 tyś. ludzi. Niewiele? Jak na polskie warunki
                                                      powinno wystarczyć Dojazd z większości ośrodków żużlowych w Polsce wręcz
                                                      wyśmienity. No i sprawa najważniejsza – modne ostatnio słowo – reaktywacja
                                                      żużla w Poznaniu. Przecież nie od dziś wiadomo, że spragnieni wręcz oglądania
                                                      i „wąchania” zawodów Poznaniacy co kolejkę wybierają się albo do Leszna albo do
                                                      Gniezna.
                                                      Chęci są, nawet pieniądze się znalazły. Z tego, co na razie wszem i wobec
                                                      wiadomo, speedway w wydaniu międzynarodowym ma się pojawić w stolicy
                                                      Wielkopolski już w 2005 roku. Miejmy więc taką nadzieję i żyjmy nią, bo może
                                                      okazać się, że pomysł ten będzie czymś, czym zarówno kibice speedway’a w
                                                      Polsce, jak i sami poznaniacy, będą mogli się szczycić i chwalić...

                                                      Podziękowania za pomoc dla Verus'a, Anety Galanek oraz Michała Noculaka.


    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka