Gość: Staloman
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.05.07, 08:52
Nie chodzi o wyniki zespołu ani o to że nie mają żadnych wychowanków.
Oglądałem wczorajszy mecz z Lesznem, i wiecie co? W meczu policzyłem mijanki
na torze. Było ich 0 (słownie:ZERO). Jedynie w 14 biegu Baliński trochę
walczył i skończyło się to lądowaniem na bandzie. Jeśli czytasz to forum
panie Czekański, to wsadź sobie gdzieś ten wrocławski "profesjonalny" żużel.
Jedziesz na wszystkie kluby, a twój Atlasik ma mecze gdzie jedna gwiazdka
(atrakcyjność) to o jedna za dużo. W Rzeszowie w jednym meczu jest więcej
emocji niż chyba w całym sezonie w Wrocławiu. Dziwie się że ktoś wogóle
jeszcze ma ochotę oglądać taką żenadę. Proponuje by zaoszczędzić sprzętu i
męczarni widowni i skrócić tam biegi do jednego okrążenia bo i tak NIC się nie
dzieje. Pozdrawiam (zwłaszcza kibiców bydgoskich i wrocławskich)