Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Federer mistrzem Wimbledonu

    IP: *.centertel.pl 08.07.07, 19:20
    Z całego serca kibicowałem Rogerowi , ale prawda jest taka ,że to SZCZĘŚCIE
    wygrało dziś mecz za Federera . Mimo tego gratuluję .Nie przeżyłbym
    zwycięstwa stękającego Nadala.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Raffi7 Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.chello.pl 08.07.07, 19:22
        To był po prostu jeden z najlepszych meczów w historii tenisa , brawo dla
        obu. Fed jest po prostu najlepszym , najbardziej kompletnym graczem jaki gra
        lub grał w tenisa. Dzieki za widowisko.
        • Gość: Tennis-fan Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.centertel.pl 08.07.07, 19:48
          Za dużo niewymuszonych błędów - 34+24 -by uznać ten mecz za wspaniały .Tak się
          składa ,że pamiętam mecze Borg-McEnroe w 1981 roku i Ivanisevic-Rafter z
          2001 .Temu dzisiejszemu daleko do tamtych .Mimo wszystko uważam Rogera za
          najlepszego tenisistę jakiego widziałem na korcie .
          • tetlian Re: Federer mistrzem Wimbledonu 08.07.07, 20:59
            To jest niemalże rekord.
            • Gość: nagaa Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 00:03
              rekord czego?

              ps. Nadal to prawie kulturysta :) 187 cm i 86 kg, spory biceps.
              Inni tenisiści przy jego wzroście mają zazwyczaj około 80 kg.

              Takie czasy :) choć serwis nie jest jakoś szybki.

              super foty
              a-tapety.xx.pl
      • Gość: Ewunia 28 Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.chello.pl 08.07.07, 19:22
        Brawo Roger!
        Cudnie!
        Rafa wyśmienity! Niech schowają się wszyscy, którzy mówią, że ma toporny tenis.
        Piękny tenis! Swietne mijanie, znakomita wola walki, cudny forehand- echhh.
        No ale Fed cudny po prostu cudny...
        • Gość: head Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.dyn.optonline.net 08.07.07, 19:30
          piekna gra obydwu zawodnikow. jednak Roger to po prostu dzentelmen na korcie i
          poza tez. Nadal musi w koncu zmienic stroj, zeby spodenki mu do tylka nie wchodzily.
          • Gość: majka Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.gwardii.osi.pl 08.07.07, 19:32
            zmiana stroju niewiele da. Nigdy nie będzie miał klasy ROGERA ! Dzięki Ci
            Rogerze za piękno tenisa
      • Gość: . Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.acn.waw.pl 08.07.07, 19:34
        Dobrze, że wygrał artysta a nie stękający atleta.
        • Gość: Assurnasirpal Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.devs.futuro.pl 08.07.07, 19:54
          Roger dokonał wielkiej sztuki, gdyż zwyciężył w meczu, w którym sprawiał gorsze
          wrażenie niż rywal. Najważniejsze, że przełamał swoją słabość i wygrał. W
          tegorocznym Wimbledonie Szwajcar prezentował się gorzej fizycznie niż w
          poprzednich latach. Nie biegał tak szybko, często się spóźniał i robił dość
          dużo niewymuszonych błędów. Mimo to pokonał wszystkich rywali. Respect!
          • Gość: Ewunia 28 Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.chello.pl 08.07.07, 20:07
            Tak- masz rację. Roger po Dubaju grał słabo- oczywiście jak na Niego.
            Zobaczymy co będzie dalej- bo właściwie osiągnął już tak wiele, że wcale się nie
            dziwie spadkowi formy. Choć ponoć trwają poszukiwania nowego trenera Rogera.
            Rafa ma drugą część sezonu słabszą- zobaczymy jak będzie na twardych kortach.
            Faktycznie- pewne okresy gry Rafy fenomenalne- podobnie jak Roger w ostatnim
            secie i w tibreakach, gdzie widać było Jego przewagę.
        • the_cause Re: Federer mistrzem Wimbledonu 08.07.07, 19:56
          Co ty bredzisz. Stękającym atletą to on był do zeszłego roku. Dziś na korcie
          wymiatał, i do przelamania na 4-2 ten mecz dla Szwajcara nie wyglądał najlepiej.
      • Gość: pan krzysio Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.lodz.dialog.net.pl 08.07.07, 20:01
        Wiwat Roger!!!
      • Gość: andriu Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 20:13
        uważam że Federer nie zasłużył na zwycięstwo. wygrał tylko dzięki szczęściu.w
        przekroju całegu meczu był gorszy.
        • Gość: Ewunia 28 Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.chello.pl 08.07.07, 20:17
          Co to znaczy nie zasłużył?
          Statystki meczu przeczytaj- dalej uważasz, ze nie zasłużył?
          A Jużny zasłużenie przegrał z Nadalem?
          A Soderling?
          Co to znaczy zasłużyć sobie w sporcie/ To jakaś bzdura.
        • Gość: Artur Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.chello.pl 08.07.07, 20:21
          w tenisie wygrywa lepszy zawsze,szczeście tu nic nie ma do rzeczy bo jedna czy
          dwie piłki nie decyduja o wygraniu meczu.Federer jest ciągle lepszy nawet jesli
          nie jest w optymalnej formie
        • Gość: partenon Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: 63.245.61.* 09.07.07, 16:57
          Fed by lepszy i widac to po statystykach. Nadal to zwykly wyrobnik -
          prawdopodobnie na dopingu - roznic jak pomiedzy ferrari i oplem.
      • Gość: ando Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.e-wro.net.pl 08.07.07, 20:20
        Nie cierpię patrzeć na Nadala. Niestety jego zachowania i sposób bycia
        przypominają nieco troglodytę. A Federer to klasa i spokój. Pełen podziw!
        • Gość: ja Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 20:27
          to nie patrz... ja kibicuję Nadalowi,ale podziwiam i Federera. Denerwuje mnie,
          kiedy ludzie siedzący przed komputerem deprecjonują wysiłki sportowców. Jakie to
          ma znaczenie czy jęczy albo jakie nosi spodenki? Widać wyraźnie, że bardzo
          poprawił swoją grę, a to wymaga ogromnego wysiłku i poświęcenia. Dzięki temu
          oglądaliśmy wspaniały mecz. Obaj są znakomitymi zawodnikami, a ich mecze
          elektryzują jak mało które. Pozdrawiam
          • Gość: kibic Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.07, 20:36
            Mam nadzieję,że jak w przyszłym roku będzie taki sam finał,to wygra Nadal.Czego
            zresztą Nadalowi życzę.
      • Gość: ? Co za brednie IP: *.nycmny.east.verizon.net 08.07.07, 20:42
        Federer cały czas wygrywał. Co ten pismak sobie roi o jakichs niebiosach?
        To Nadal był fuksiarzem i potrzebowął szczescia.
        Fuksem dostal sie do finału. Gdyby nie kontuzja Serba to by przegrał z kretesem.
        • rudestus0700 Re: Co za brednie 08.07.07, 21:00
          No cóż poziom niektórych wypowiedzi mówi sam za siebie. Choć nie przepadam za
          Federerem to uważam, że wygrał zasłużenie. W pierwszych setach Federer próbował
          mieszać grę często chodził do siatki, robił teoretycznie wszystko co powinien w
          grze przeciwko Nadalowi. Ale Nadal znacząco poprawił swoje umiejętności,
          wspaniałymi minięciami sprawił, że Rogerowi zbrzydła gra przy siatce i został
          niejako zmuszony do gry dla Nadala idealnej tzn wymian z głębi kortu. Chwała mu
          za to, że wygrał pierwszego i seta po tie-breaku, bo później doszło mnóstwo
          błędów własnych i wtedy właściwie tylko serwis trzymał w grze Federera. Czwarty
          set zaczął się od przełamania Federera i to go ustawiło, ale też Rafa grał
          kapitalnie. W piątym secie Federer pokazał mistrzostwo i pokonał pewnie Nadala.

          Świetny mecz, po czterech setach szczerze kibicowałem Rafie, bo grał lepiej
          jednak piąty set to popis Ferdka. Powinien dziękować za takiego rywala jak
          Nadal, gdyż tylko on wymusza na nim poprawę gry, stawia go w sytuacjach
          granicznych dzięki czemu pokazuje on pełnię swojego talentu.

          Mam nadzieję, że nie tylko Rafa i Roger będą walczyli w przyszłych turniejach
          wielkoszlemowych o zwycięstwo. Jest kilku ciekawych graczy jak Djokovic,
          Berdych, Gasquet, odkryciem jest dla mnie Tsonga, ale póki co nikt nie dorównuje
          dwóm wspaniałym tenisistom z Hiszpanii i Szwajcarii...
      • Gość: ? Nadal to steroid monkey boy IP: *.nycmny.east.verizon.net 08.07.07, 20:44
        Jakie oni maja kontrole antydopingowe w tenisie? Chyba nie najlepsze skoro oczywisty koksiarz jest w stanie grać tam bez problemu jak małpa-cyborg?
        • jan_stereo Re: Nadal to steroid monkey boy 08.07.07, 21:02
          To znaczy jak ktos wazy 85 kilo przy 1,85 wzrostu to jest koksiarzem, co Ty masz anoreksje czy jak ?
        • Gość: Kosa • Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.centertel.pl 08.07.07, 21:36
          Ciekawy finał. Szacunek dla obydwu! Pojedynek arystokraty i wojownika.
          Fed w tym roku nie był w formie ale przyciśniety do muru w 5-tym,
          najważniejszym secie pokazał klasę a ściślej lepiej wytrzymał mecz
          mentalnie. Chyba zdecydował pierwszy szczęśliwie wygrany przez Federera
          set, w czwartym nie istniał Fed w piątym trochę zawiódł Nadal, gdyby
          pierwszy wygrał Nadal byłoby 3:1 dla niego. Podsumowując Fed gra słabiej
          Nadal się rozwija, podejrzewam, że to ostatnia wygrana na trawie Feda z
          Nadalem. Zdumiewajace były wymiany z głębi kiedy przez pierwsze sety
          w konfrontacji(obłędnej dla Feda) backhand Federera na forhand Nadala
          z reguły wygrywał Nadal i nic w tym dziwnego ale w czwartym secie
          zaczeła sie gra forhand Feda na backhand Nadala i też wygrywał Nadal!
          Myślałem,że jest po meczu i jakże się myliłem. Nieoczekiwanie w piątym
          Nadal pokazał, że jest "człowiekiem" zaczął popełniać błędy.
          Jakie to piękne kiedy w finale gra jedynka z dwójką.
          Obaj mają miażdżącą przewagę w odbiorze serwisu nad resztą, do tego
          Federer gdy wszystko go zawodzi mądrym serwisem wychodzi z kłopotów.
          Można by długo, nie chcę zanudzać.

          Na koniec wielkie dzięki dla Polsatu, że finał komentował książe
          mikrofonu, nestor Pan Bohdan Tomaszewski przyjaciel tenisistów,
          tenisa i kibiców. Z wielkim szacunkiem dla kunsztu zawodników z
          taktem ,znawstwem i obiektywizmem wzbogazał widowisko a nie jak
          wielu innych czepiał się, że mistrzowie grać nie umieją, że oni to
          wiedzą lepiej,taki komentarz to żenada to przeszkadza w odbiorze!
          Pzdr.
          • podatnikad73 Nic dodać nic ująć. 08.07.07, 22:19
            Chociaż ja osobiście wolę gdy wygrywa przyjemność z gry i artyzm nad
            zawziętością wystękaną w każdym odbiciu. Oczywiście mecze komentowane przez
            Pana Tomaszewskiego to wspaniała rzecz.
          • Gość: majka • Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.gwardii.osi.pl 08.07.07, 22:32
            b. dobre. Przyłączam się do podziękowań dla króla komentatorów, pana B.
            Tomaszewskiego. Dzięki niebiosom, że ON komentował ten mecz, a nie ....bez
            obrazy, inni lepiej nie. Zwłaszcza jeden, ten co zawsze wie najlepiej i poucza,
            poucza, gani itd.
          • Gość: danny • Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.07, 22:32
            Tomaszewski dzisiaj wyjątkowo energicznie komentował i słychać było, że przeżywa.
      • Gość: roger fan Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.popl.cable.ntl.com 08.07.07, 21:53
        jestes wielki roger!!! Nadal byl blisko ale Roger znowu pokazal ze jest nalepszy
        na trawie od czasu wielkiego Peta!!!
      • Gość: tony Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.bredband.comhem.se 08.07.07, 22:42
        Azzal , ze nie mozemy sie doczekac jednego na przyzwoitym poziomie gry
        singlisty, za to mamy ogromna ilosc holoty, ktora niszczy stadiony i wszystko
        dookola......brawo Roger i Rafael.
      • Gość: hematemesis gadasz bzdury IP: *.bos.east.verizon.net 08.07.07, 22:44
        Albo inny mecz ogladales. Wygrala w meczu psychika Federera, a nie jak bzdury
        pisze redaktor. Nadal mial problemy z kolanem nie w piatym a juz w 4 secie a
        mimo to Federer go nie przelamal i przegral. Ale w piatym nadal dwa razy byl
        40:15 i dwa razy Roger sie wybronil. I tu sie Nadal zamala bo przeciez byli juz
        na korcie ponad 3h i Rafa liczyl na breaka. Ale Roger wytrzymaol psychicznie te
        40:15 i potem juz bylo z gorki. Fedex rulez i tyle. A rafa coz moze za rok sie uda?
        A co do szczescia to Howkeye bylo dzis wyjatkowo przeciw Federerowi stad ta jego
        frustracja. Co ciekawe chcilw wczesniej Macenrow skomentowal ze dzisiaj to juz
        nie to samo bo nie da sie klucic z sedzia na temat lini. A pozniej Fedex poszedl
        tak daleko ze zasugerowl wylaczenie systemu :DDD
        • Gość: Ewunia 28 Re: gadasz bzdury IP: *.chello.pl 08.07.07, 22:52
          Też mi się tak zdaje... Złamał Rafę... o to w tym chodzi - dał się złamać w
          Paryżu, teraz nie- przeczekał i Nadal padł.
          Ale mecz cudny. Choć Fed z błędami- w formie nie był- kilka meczy na trawie,
          olbrzymia przerwa podczas turnieju. A jednak wygrał...
      • Gość: tony Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.bredband.comhem.se 08.07.07, 22:55
        W 4 secie Federer nie istnial, Rafa jest coraz lepszy na trawie, pare pilek
        zadecydowalo o wyniku a w Rolland dostanie znowu Federer w dupe kolejny raz,
        Vamos Polacy wezcie sie do roboty , bo jestescie mistrzami ale tylko w
        gadaniu...
        • Gość: Antek Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.chello.pl 08.07.07, 22:59
          W piątym Nadal nie istniał.
          Cóż, nie ma to jak pluć na swoich.
          Przyjedz do Polski matołku i zobacz jak wielu Polaków zyje. Ty o takim poziomie
          możesz pomarzyć.
      • Gość: Mark Beznadziejny artykul IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.07, 23:09
        Kogo wy tam zatrudniacie?? Oczywiscie, za Nadal gral sietnie ale Roger tak samo
        dobrze. Ile Roger wygral swoich gemow na sucho? To ze w CZWARTYM secie Rafa
        poprosil o medyka nic nie znaczy, pozniej walczyl tak samo. Po prostu zlamal
        Nadala w piatym secie tak samo jak Nadal go w czwartym. I tyle.
        Od GW wymaga sie jednak wyzszego poziomu dziennikarstwa, nawet sportowego.
      • Gość: tony Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.bredband.comhem.se 08.07.07, 23:13
        Najlatwiej jest uzywac inwektyw....nie mow o poziomie zycia w Polsce, bo sie
        osmieszasz, jestesmy jednym z bardziej skorumpowanych panstw , ludzie masowo
        wieja gdzie sie da, moich 2 przyjaciol lekarzy zasuwa w Szwecji, bo nie moga w
        Polsce wyzyc, nie wspomne o pielegniarkach,w rzadzie matoly typu Lepper,
        antysemici typu Giertych itd..., ......polski tenis tez tak wyglada, wciaz
        opowiadamy o sukcesach Fibaka sprzed 25 lat, pozdrawiam...
        • Gość: lekarz Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 12:08
          hej!! Tony przestan pieprzyć od rzeczy ze wPolsce jest zle .Jestem lekarzem i
          zarabiam b. Duzo wiecej jak na zachodzie.A weż po uwagę to ze wPolsce sa
          mniejsze opłaty jak winnych krajach.A Polski tenis kobiecy nie rośnie ?????
          Męzczyzni poprostu brak talentów
          POZDRAWIAM WSZYSTKICH
      • Gość: PIJANY KSIĄŻĘ Fantastyczny finał, Federer minimalnie lepszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 23:45
        Co za fantastyczny pojedynek.
        Nieprawdopodobnie ciężko i bardzo szczęśliwie wywalczony tytuł przez Federera.
        Nadal oczywiście nie tylko podjął wyzwanie, ale grał po prostu wyśmienicie i
        był bardzo, bardzo blisko końcowego sukcesu (nie ma w tym ani odrobiny
        przesady, bo tylko jedna piłka w piątym secie i gdyby było przełamanie dla
        niego, tytuł na 100 procent powędrowałby do Hiszpana).
        Poziom gry fantastyczny. Trzy pierwsze sety na kosmicznym poziomie,
        nadzwyczajny tenis. Czwartego Federer zaczął 30-0, poczuł się chyba zbyt
        pewnie, został przełamany i widać było jak idzie głęboko w dół, zaczął być
        wyraźnie nerwowy. To rzadkość widzieć jak Szwajcar traci nad sobą kontrolę
        (okrutnie go rozdrażnił system sprawdzania Hawk-Eye). Nadal mimo kłopotów z
        kolanem nie do zatrzymania i 2-2 w setach. Szala zwycięstwa zdawała
        nieubłaganie przechylać się na stronę Nadala. W piątym secie Federer zawisł już
        na bardzo cieniutkim włosku. Jest zupełnie jasne, że przełamanie na korzyść
        Hiszpana oznaczałoby w tym konkretnym momencie tytuł dla niego. Szwajcar
        nadludzkim chyba wysiłkiem raz i drugi zmobilizował się i jednak obronił.
        Emocje sięgnęły w tym momencie zenitu, jak to się mówi. Dramaturgia absolutnie
        niezwykła. Za chwilę Federer przełamuje jednak Hiszpana, potem serwuje jak
        natchniony i wygrywa jeszcze przy serwisie Hiszpana, znów po porywającym gemie.
        Arcyfinał. Szczególne uznanie dla Nadala, który walczył fenomenalnie. Szwajcar
        ledwo, ledwo uszedł z życiem (czytaj tytułem). Zagrożenie ze strony Nadala
        coraz większe, to nie ulega żadnej watpliwości.
        • Gość: Ewunia 28 Re: Fantastyczny finał, Federer minimalnie lepszy IP: *.chello.pl 08.07.07, 23:52
          Hej Książe.
          Faktycznie piękny, zacięty mecz.
          Zważ jednak że Fed na trawie miał 5 pojedynków wcześniej. Dramatycznie mało- w
          takiej sytuacji Pete przegrał 5 tytuł pod rząd.
          Słabo grał- zwłaszcza słabo returnował- zwróć uwagę na statystyki. Od Dubaju
          jest w słabszej formie- wydaje mi się, że normalne życie Go pociąga. Obaczym
          jaki bedzie w USA Open.
          Nadal się rozwija- myślisz że Fed już nie?
          Pytanie takie- ile Nadal wytrzyma grając taki tenis?
          • Gość: PIJANY KSIĄŻĘ Re: Fantastyczny finał, Federer minimalnie lepszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 00:32
            Federer ma "niby" słabszy sezon. Wszystko po Australii przychodzi mu "jakby" z
            większym niż w ostatnich latach trudem. Przede wszystkim tak nie dominuje, ale
            ile można być całkiem poza zasięgiem. Trzeba też być czasem człowiekiem. Jednak
            w tych najważniejszych czyli wielkoszlemowych turniejach nie zawodzi. Finał to
            finał (RG), zwycięstwo to zwycięstwo (W). Chyba to go najbardziej w tej chwili
            interesuje, a z powodu porażki w mniejszej rangi turnieju raczej tragedii robić
            nie będzie, bo nie ma co się rozdrabniać, gdy ściga się z historią i legendami
            tenisa. Kto wie czy jakby zagrał w Halle jak co roku robił, to starczyłoby mu
            pary na Wimbledon. Po Francji musiał być wykończony, skoro odpuścił.
            Ale może przyczyna pewnej "słabości" jest związana z biznesami, spotkaniami,
            reklamami itp dyrdymałami promocyjnymi, które pewnie zajmuja dużo
            czasu.
            Nadal jest coraz lepszy, bez dwóch zdań. Rozwija się szybko, uczy prędko. To
            nie jest żaden prymitywny osiłek, jak to niektórzy szczególniej uparci chcą
            widzieć. Do tego dochodzi jego nadzwyczajna, nie do złamania wola walki, nigdy
            nie odpuszcza, punktów nie rozdaje za darmo zbyt dużo i dlatego tak ciężko się
            z nim gra i fizycznie (bo zamęcza) i psychicznie (bo trudno go złamać). Gdyby
            nie to, poległ by dużo wcześniej. Myślę też, że serwis Nadala jest jednak
            trochę niedoceniany. Serwuje co prawda mało asów i nie są to serwisy obłędnie
            szybkie, ale jednak niezwykle skuteczne. W finale i procent trafień i
            wygrywania po pierwszym serwisie niemal ten sam co u Federera (24 asy Rogera to
            nie w kij dmuchał, a może dmuchał?). Nadal miał co prawda najszybszy serwis w
            meczu, ale średnie i pierwszego i drugiego serwisu wyraźnie mniejsze niż
            Federera w finale. Jak na "osiłka" to jednak mało potężne serwisy są, czyli
            główka też pracuje (ha!). Pogra Nadal jeszcze, pogra, spokojna głowa.
            Co będzie dalej? Nie wiem, ale nadchodzą chyba trudniejsze czasy dla Federera.
            Ale Us Open w tym roku jednak jeszcze dla niego, tak bym typował. Ale jeśli
            Nadal wreszcie zagra równie dobrą drugą połowę sezonu co pierwszą, to kto wie.
            • Gość: Ewunia 28 Re: Fantastyczny finał, Federer minimalnie lepszy IP: *.chello.pl 09.07.07, 00:50
              Właśnie- ile można być poza zasięgiem? Sęk w tym, że stopniowo poprawia swoją
              statystykę z Rafą.
              Fed uważa na kontuzje- absolutnie się oszczędza. I słusznie. Pytanie czy tych
              dyrdymałów promocyjnych jest więcej?. Wydaje się, że Fed jednak notuje spadek
              formy pewien wynikający z chęci życia po prostu...
              Nadal - cóż jasne- to widać gołym okiem. Serwis faktycznie ma całkiem całkiem.
              Na twardych kortach będzie wiecej takich, co szarpać Go będą chcieli. Naraził
              się kilku- Misza, Novak, Berdych. Na pewno mamy pewien schyłek ery Federera-
              choć wyniki na razie temu przeczą. Obaczymy po USA Open...Ja jednak sądze, że RF
              to zawodnik wszechczasów.
              I taki fajny jest:-)
              • Gość: Kow3l Re: Fantastyczny finał, Federer minimalnie lepszy IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.07, 22:10
                Oj ja uwazam ze Sampras byl zawodnikiem wszechczasow ;-)
                • Gość: Ewunia 28 Re: Fantastyczny finał, Federer minimalnie lepszy IP: *.chello.pl 10.07.07, 21:23
                  a ja że Fed:-)
                  Pozdrawiam
      • Gość: kris To żadne szczęście on jest najlepszy IP: 62.233.164.* 09.07.07, 00:10
        Tylko ten Paryż zepsuł wszystko....

        www.fototel.pl/
        • Gość: Ja, Klaudiusz Będzie ciekawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 00:27
          Prawda, Nadal jest coraz lepszy i zapowiada się na to, że pojedynki pomiędzy
          tymi dwoma 'kosmicznymi' zawodnikami będą coraz ciekawsze i bardziej zacięte.
          Tym lepiej dla nas:D Wydaje mi się, że mecze Federer-Nadal przejdą do historii
          tenisa. Dawno nie było dwóch tak diametralnie odmiennych osobowości. Są jak
          ogień i woda! Federer - stateczny, czasem wyrachowany, elegancki, prezentujący
          artyzm. I Nadal - dziki, ekspresyjny, ciskający piłkę niczym pocisk.
          Co do dzisiejszego meczu: były momenty, kiedy Federer miał nóż na gardle. I już
          myślałem, że się nie obroni, choćby w ostatnim secie, gdy - co wspominał już
          Pijany Książę - jakimś cudem udało mu się wybronić i przełamać Nadala. Mówiono,
          że Szwajcar wysiada psychicznie w pojedynkach z Nadalem, a tu proszę - w
          najtrudniejszym momencie pozostał twardy jak skała. Mimo tego, że Nadal w
          zasadzie do połowy ostatniego (!) seta wyglądał solidniej, jakoś nie mogłem go
          sobie wyobrazić z trofem Wimbledonu w rękach. Ono jest zarezerwowane dla
          Federera, który nawet w słabszej formie, jest niepokonany. Przynajmniej dziś był.
          Co do US Open... Zapowiada się ciekawie, bo Nadal tradycyjnie drugą część sezonu
          ma słabszą. Federer lubi grać na US Open i pytanie, czy znowu ich zobaczymy w
          finale.
      • Gość: irka z nyc Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.cable.mindspring.com 09.07.07, 03:19
        Czy ten co pisal te bzdety ogladal w ogole mecz? Nadal nie upadl, a kontuzje
        kolana mial w 3 secie i nie z tego powodu przegral...
        • Gość: olgafur Re: Federer mistrzem Wimbledonu IP: *.15.219.87.dynamic.jazztel.es 09.07.07, 10:03
          Mecz byl istnym tenisowym arcydzielem, Federer pokazal maksymalna klase i wspial
          sie na wyzyny swoich umiejetnosci, ale Nadal nie byl wcale gorszy. Rafa ma 21
          lat i nie jest wcale tepym, prymitywnym osilkiem, jak wiele osob w Polsce
          niestety mysli, to inteligentny facet, wciaz sie uczy i sadze, ze ten Wimbledon
          byl ostatnim tytulem dla Rogera w karierze, za rok wygra go Nadal. Nie ma on, co
          prawda, owej bozej iskry, czyli talentu na poziomie Szwajcara, ale rozwija sie
          bardzo szybko, gra z glowa, jest niesamowicie wytrzymaly zarowno psychicznie i
          fizycznie i dluga, dluga oraz pelna sukcesow i wielokoszlemowych tytulow kariera
          jeszcze przed nim.
      • bazyliszek4 Re: Federer mistrzem Wimbledonu 09.07.07, 19:52
        Federer wygrał, bo zagrał jak Nadal - zawalczył. wcześniej myślałem że nie da
        rady, zwłaszcza, gdy Hiszpan fantastycznie wypadł w 4 secie. gdy Federer był w
        finale RG w takiej samej sytuacji (1-2 w setach) poddał się i była egzekucja.
        dla Nadala 1-2 w setach było tylko sygnałem do ataku. mimo, że grał z
        zawodnikiem, który od kilku lat nie przegrał na trawie.
        no a potem były niewykorzystane breakpointy Hiszpana na poczatku 5 partii. w
        tenisie, jak w futbolu, niewykorzystane sytuacje się mszczą...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka