Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Real Madyrt 2003/2004

    IP: *.awp.gda.pl 19.06.03, 13:46
    Właśnie na stronie hiszpańskiego AS'a ukazała sie
    informacja pod tytułem "Następny - Ronaldinho!"
    Nie bardzo rozumiem jasnej dotychczas polityki
    transferowej Realu.
    Najgorsze, że coraz mniej miejsca na boisku robi się
    dla Figo, bo na jego miejscu grać moze i Beckham i
    Ronaldinho. A do tego wczoraj zainteresowanie Figo
    wyrazili prezydenci Interu i Milanu.
    Będę szczery, Beckham nie jest piłkarzem który
    pasowałby do Realu i wcale nie cieszyłem się słysząc,
    że ma przejść tutaj. Jak dla mnie moze on buty wiązać
    Figo (i Ronaldinho) dlatego moim marzeniem było aby
    kupili Ronaldinho, a Becksa odpuścili Barcelonie na
    przykład (w intersie najlepszej ligi świata).

    Tymczasem może być tak, że 3 grajków będzie rywalizować
    o miejsce na prawej pomocy. Jestem ciekaw jak przyszły
    trener Madrytu poukłada to tak by grało, bo chyba
    niemożliwe jest aby na ławce usiadł ktoś z 6 (Raul,
    Ronaldo, Zidane, Figo, Beckham, Ronaldinho), tylko kto
    do diaska będzie w tym zespole bronił !!!

    Jeśli oddadzą Figo za Beckhama to będzie idotyzm roku!!.
    Obserwuj wątek
      • ilhan Re: Real Madyrt 2003/2004 19.06.03, 14:20
        Gość portalu: Inexorable napisał(a):

        > Będę szczery, Beckham nie jest piłkarzem który
        > pasowałby do Realu i wcale nie cieszyłem się słysząc,
        > że ma przejść tutaj. Jak dla mnie moze on buty wiązać
        > Figo (i Ronaldinho) dlatego moim marzeniem było aby
        > kupili Ronaldinho, a Becksa odpuścili Barcelonie na
        > przykład (w intersie najlepszej ligi świata).

        Beckham wiązać buty Figo? No nie wiem... Miewa przebłyski geniuszu, ale wg mnie
        Anglik jest dużo równiejszym piłkarzem. Obserwuję Figo dość uważnie i odkąd
        jest w Realu jego gra polega na ciągłym wózkowaniu piłki przy linii bocznej,
        ewentualnie wykonywaniu stałych fragmentów gry. Z czasów jego gry w Barcelonie
        wspominam go jako piekielnie szybkiego, dynamicznego skrzydłowego, który w
        ułamku sekundy pozbywał się obrońcy. Teraz wygląda mi momentami na ociężałego,
        jak również nie mającego niekiedy specjalnie wielkiej ochoty do gry. Oczywiście
        jest to nadal wielki piłkarz, ale nie aż tak wielki, żeby mówić że Beckham
        powinien mu wiązać buty. Nie twierdzę przy tym, że David zrobi jakąś olbrzymią
        karierę w Hiszpanii, wręcz przeciwnie - przecież żaden Brytyjczyk tak naprawdę
        poza Wyspami jej nie zrobił (biorąc chociażby tych największych: Linekera,
        Rusha czy Gascoigne'a).
        Pomysł z zakupem Ronaldinho jest poroniony. Chyba że Real ma zamiar grać
        systemem 1-2-5-3. Tylko podejrzewam, że wtedy wyniki meczów Realu oscylowałyby
        w granicach 7:7 albo 9:6 (jeśli Hierro nie będzie grał:)).
        • Gość: Razorfan Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.03, 14:58
          Figo nie jest w dobrej formie od mistrzostw swiata a Beckham jest na pewno
          rowniejszym zawodnikiem. Moim zdaniem anglik zupelnie nie pasuje do stylu
          Realu. Jego jedyna zaleta na niekorzysc Figo jest to ze wraca do obrony.
          Polityka transferowa Realu chyba powoli traci jakikolwiek sens sportowy. Oni
          powinni walczyc o takich zawodnikow jak Vieira, Mexes, Samuel, Candela itd.
          • Gość: tommasi Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.parasoft.com.pl 19.06.03, 15:02
            a na dobry poczatek powinni zatrzymac makelele, kopnac w dupe(mocno) figo i
            hierro, pana salgado zreszta tez. kogos sensownego na bramke, cannavaro na
            obrone, davidsa jako support dla makelele i go on!
      • Gość: aero Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.03, 16:10
        Tez mi sie nie podoba polityka transferowa. zamiast kupic jakiegos Chivu, Van
        Buytena, Puyola (np. za odpuszczenie Beckhama Barcie), to glupki pakuja forse w
        naszpikowana gwiazdami do granic mozliwosci formacje ofensywna.
        Przesadza wkrotce i dream team nie bedzie mial motywacji grac. Choc polowe
        skladu powinni oprzec na wlasnych wychowankach Raul, Portillo.. zeby zawsze w
        zespole byli prawdziwi "patrioci", ktorzy pociagna swoj Real do boju.

        A poza tym, zgodze sie z jednym z przedmowcow, ze Figo to znakomicie gral w
        Barcie, ale w Realu juz tak nie blyszczy. Nie pamietam go w zadnym meczu w LM
        zeby jakas blyskotliwa akcje zrobil. Tylko karne punktuje i biega przy lini
        przetrzymujac pilke.
        • Gość: kubasa Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.03, 16:17
          Figo pojdzie na lewa, Becks na prawa, za Ronaldo operowac beda Raul z Zidaenm,
          chronic bedzie to wszystko Makelele, Salgado bardziej skupi sie na obronie,
          Carlos tez troche ofensywe odpusci, Helguera z Hierro na stoperze, Casillas na
          bramce.
          • Gość: Inexorable Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.awp.gda.pl 19.06.03, 16:51
            Co do gry Figo to nie za bardzo mogę się zgodzić z
            krytykującymi go przedmówcami.
            Rzeczywiście w pierwszym sezonie w Realu nie błyszczał,
            to nie był ten sam Figo z Barcelony. W poprzednim sezonie
            było o niebo lepiej, ale ciągle mi u niego brakowało
            skutecznego dryblingu z przeszłości.
            Ale ten sezon to mojm zdaniem stary dobry Figo. W
            Hiszpanii uważa się że to jego najlepszy sezon od
            przyjścia do Realu. Strzelił w lidze 10 goli no i miał
            mnóstwo asyst.

            W LM grał znakomicie, nie wyszedł mu własciwie tylko
            rewanż z Juve. A koledze który nie pamięta żadnych jego
            błyskotliwych zagrań polecam obejrzeć jeszcze raz oba
            ćwierćfinały z MU i pierwszy mecz z Juve. Nie zapomnę
            akcji kiedy na jeden ruch nogi Figo rozłożyło się przed
            nim na murawie dwóch obrońców Juve. Geniusz.

            Mówi się, że trenerem ma być Eriksson. Jak dla mnie
            porażka, chociaż chciałbym sie mylić.
            Szwed kojarzy mi się z zimnym, wyrachowanym futbolem,
            taktyką nie pasującą do Hiszpanii.
            Pamiętacie kilka sezonów temu jak Valencia pokazała
            ofensywny futbol Lazio (4:1 na Mestalla), wtedy Lazio
            prowadził Eriksson, a z Angolami tez nie błyszczy. Nie
            wiem czy to dobry człowiek na ławę Realu.
            • Gość: Razorfan Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.03, 17:10
              Do Realu pasowalby Capello no ale on zdecydowal sie zostac w Romie.
              Problemem nowego trenera moze byc ustawienie z tylko 1 defensywnym pomocnikiem.
              Wydaje mi sie ze to za malo i moze sie to skonczyc ze ustawienie Realu bedzie
              wygladac 3-2-3-2 czyli 3 obroncow 2 defensywnych 3 pomocnikow (Figo, Zizou,
              Beckham) i atak (Raul, Ronaldo). Przy takim ustawieniu porblemem moze byc z
              kolei gra bocznych obroncow. Czy warto zmuszac Carlosa do gry zdecydowanie
              bardziej defensywnej? Kolejny klopot to drugi defensywny pomocnik. Moze wroca
              do koncepcji z Helguera w pomocy (moim zdaniem tam sprawdzal sie najlepiej) ale
              co wtedy ze srodkiem obrony? Bardzo jestem ciekaw jak to wszystko
              poustawiaja.
              • berserk75 Re: Real Madyrt 2003/2004 19.06.03, 17:43
                żeby ustawienie z jednym defensywnym wypaliło to trzeba by kupić jakiegoś
                obrońcę na środek. Helguera to nie obrońca, a Hierro to już nie ten Hierro o
                czym każdy wie. mi by się marzył zakup Chivu i Mexesa na środek obrony i wtedy
                można grać jednym defensywnym (Makelele lub Helguera). mam nadzieję, że del
                Bosque (jeśli w ogóle zostanie w Realu) jakoś to poukłada i sprzedaż Figo nie
                będzie potrzebna żeby znaleźć miejsce dla wszystkich

                HALA MADRID!!!
      • Gość: capulet Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.osiedle.net.pl 19.06.03, 17:34
        Pomijając wszystkie ustawienia i kolejne (rzekome) transfery to jest jedna
        rzecz, która mi się marzy. Wyglądałoby to tak: Ronaldinho przechodzi do MU i
        gra tam na miejscu Beckhama... MU awansuje do finału LM i gra tam z Realem... w
        finale Ronaldinho całkowicie przyćmiewa Davida i MU tryumfuje w Champions
        League. I wtedy chciałbym zobaczyć minę Beckhama...
      • Gość: Inexorable Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.awp.gda.pl 19.06.03, 20:00
        Kogo obstawiacie do rzutów wolnych w Realu. Bo chłopaki
        chyba będą się bić na boisku.
        Roberto Carlos, Hierro, Zidane, Figo, Beckham ?
        • Gość: tommasi Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.ghnet.pl / 192.168.16.* 19.06.03, 21:00
          CASILLAS EGZEKUTOR
          :)
          so long
      • Gość: capulet Re: Real Madyrt 2003/2004 IP: *.osiedle.net.pl 19.06.03, 21:43
        Ja z Realem widzę tylko dwa rozwiązania. Albo to wzsystko wypali i będą ostro
        kosić przez następne kilka lat (jeszcze bardziej niż przez poprzednich kilka),
        albo się skończy wielką klapą i się kolesie skompromitują i ani w LM nic nie
        zdziałają ani w swojej lidze. A przy takim rozwoju sytuacji poodchodzi kilka
        osób z zespołu (Guti już się zdeklarował)... i Real zostanie z samymi
        gwiazdami... a każdy wie, że 11 gwiazdorów na boisku to coś zdziała najwyżej w
        meczach typu All Star Game w NBA.
        Ja Realowi nigdy dobrze nie życzyłem... a po tym jak dobrali sobie jeszcze
        Backhama do swojego składu to nasili się grupa przeciwników tego zespołu. I
        będziec coś w stylu Chicago z NBA. Albo ktoś ich kochał albo nienawidził.
        Tylko, że oni wygrywali a z Realem może być róznie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka