Gość: Morgoth
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
14.07.03, 11:50
Będzie draka o Włodarczyka
Wiele wskazuje na to, że rok po aferze z Marcinem Kuźbą, ponownie dojdzie do
starcia działaczy Wisły i Widzewa. Tym razem obiektem sporów będzie kolejny
napastnik, który ma trafić do Wisły, Piotr Włodarczyk.
Działacze Wisły liczą, że rosły napastnik przejdzie do krakowskiej drużyny za
darmo. Jego dwuletni kontrakt z Widzewem, który wygasa za rok, jest bowiem
tak skonstruowany, że Włodarczyk w połowie umowy może odejść z łódzkiego
klubu za darmo. Włodarze Widzewa twierdzą tym czasem, że owszem jest taka
klauzula, lecz dotyczy ona tylko transferu do klubu zagranicznego.
- Jeśli Włodarczyk odniesie kontuzję na zgrupowaniu Wisły, to krakowski klub
będzie musiał zapłacić nam ogromne odszkodowanie - twierdzi jeden z działaczy
Widzewa.
- Nikt z Wisły nie kontaktował się z nami na temat zakupu Włodarczyka,
działacze rozmawiali tylko z samym piłkarzem - żali się udziałowiec Widzewa,
Andrzej Grajewski. Działacz twierdzi także, że Wisła wciąż jest winna jego
klubowi pieniądze za okres przygotowawczy, jaki z Widzewem spędził Marcin
Kuźba, zanim trafił pod Wawel.
W Łodzi twierdzą, że Włodarczyk jeszcze przed wyjazdem do Francji podpisał z
Wisłą dwuletni kontrakt, na mocy którego ma zarobić... 120 tys. euro za
sezon. - Nie chcemy hamować mu kariery. To dla niego szansa na sportowy i
finansowy awans. Za pieniądze, jakie dostał moglibyśmy utrzymać podstawowych
piłkarzy i jeszcze dwóch rezerwowych - dodaje Grajewski. Wydaje się jednak,
że bez kolejnej afery się nie obędzie...