austria
04.08.03, 16:20
Szanowni gracze
Listę transferową do konkursu „Pilkarzykow” ukladalismy duzo wczesniej,
konsultujac sie z naszymi dziennikarzami z oddzialow. Liste musielismy miec
gotowa juz wczesniej zeby robic testy, symulacje itp. Gdy dostalismy spis
pilkarzy, ktorzy potencjalnie moga grac w danym klubie bylo ich po okolo 25.
Z nich wybieralismy zawodnikow, ktorzy raczej powinni grac, chyba ze w
ostatniej chwili wlodarze klubu z nich zrezygnuja. Tak bylo m.in z Chifonem,
czy Umukoro. Takich przypadkow bylo o wiele wiecej. Do dzisiaj nie wiadomo
jest czy Sobczak reprezentowac bedzie Polonię, czy brazylijczycy ostatecznie
grac beda w Widzewie (certyfikaty). Przeciez na mecz pucharowy do Swinoujscia
nie pojechalo kilku Lodzkich pilkarzy, ktorzy mogliby grac w wyjsciowej
jedenastce (Wlodarczyk, Czereszewski).
Gra Pilkarzyki polega na wnikliwej obserwacji formy pilkarzy, ruchow
transferowych. Tych czynnikow jest duzo.
Jestesmy prezesami klubu i nasza rola nie konczy sie tylko na wybraniu 18
pilkarzy, z tych 11 do gry oraz wybor kapitana. Jesli chcemy liczyc sie w tej
zabawie musimy byc „zorientowani”.
Nie mozemy z listy transferowej wyrzucac pilkarzy, poniewaz ktos mogl ich
wczesniej kupic. A tego pilkarza moze trzymac nawet do konca zabawy bo nie
chce np. tracic punktow za transfer.
Dlatego radzimy przed zatwierdzeniem skladu do konkursu przesledzic newsy o
polskiej lidze.
P.S. Sznaucner na pewno w tej rundzie w Polsce nie zagra.