awitold
30.12.07, 14:49
Gdyby Wałujew rzeczywiście pobił ochroniarza, to ten jeździłby
dzisiaj na wózku inwalidzkim, a na słońce wołał:"bebe". Kto
inteligentny wdaje się w bójkę z wielkoludem? Jeżeli doszło do
ewentualnych nieprawidłowosci, to wzywa się milicję, wsparcie,
kolegów i nadaje sprawie bieg urzędowy, a nie wdaje w przepychanki.
Osobiście wygląda mi to na kolejną próbę wyłudzenia pieniedzy od
znanej osoby. Kobiety oskarżają sportowców, piosenkarzy, artystów o
gwałt, a mężczyźni - o pobicie.