Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Co zrobić z Wisłą Kraków???

    IP: *.fenix.com / 192.168.1.* 02.09.03, 18:59
    Jestem załamany ostatnimi występami Wisły. Po odejsciu Kosy, Kuzby i nawet
    Uche miałem nadzieje, ze to niewiele oslabi zespoł. Jak bardzo sie myliłem:(
    Wzmocnienia okazaly sie totalna porazka bo nowi pilkaze sie nie sprawdzili.
    Szegolnie Brsilia, ktory pierdoli niemal kazda akcje. Gorawski tez sie nie
    sprawdza. Ładzia prawie wogole nie gra, wiec nie wiem co o nim mam
    powiedziec. Do tego doszly te jebane kontuzje!!! Nie gra ani Glowacki ani
    Cantoro. Kuzera zalatwil swojego kolege, a teraz sam ma problemy z prawem.
    Teraz co chwile w roznych szmatlawcach czytam, ze Zuraw chce odejsc. Jesli do
    tego dojdzie to juz bedzie katastrofa.
    Wynik tego taki, ze caly zespol buduje sie od nowa. To potrwa minimum rok
    zanim zespol sie zgra, a tacy pilkarze jak Nawotczynski nabiora odpowiedniego
    doswiadczenia. Ale nie chodzi tu czas.
    Caly problem polega na tym, jak zatrzymac tych pilkazy. Kasa to nie wszystko
    bo chec grania na zachodzie jest wieksza. Nawet mimo grozby grzania ławy.
    Zarzad klubu na sile nie moze zatrzymac zawodnika. Przeciez jesli Zurawski
    bedzie chcial odejsc to odejdzie. Ma takie prawo. I w ten sposob wszystko
    bedzie krazyc w kółko. Pewne sukcesy, a potem odejscie najbardziej
    wartosciowych graczy. Jak to zatrzymac??? Co ma zrobic Wisla, zeby takie
    przypadki jak Uche sie juz nigdy nie powtarzaly??? Bo niektorych zdarzen nie
    da sie uniknac. Np. kontuzje czy głupota Kuzery i jego kolezkow. Czy macie
    jakies pomysly??? Jak sprawic, aby pilkarze zostawali w swoich klubach a nie
    wyjezdzeli na zachod. Czy chodzi tylko o kase???
      • Gość: Aquarious Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.fenix.com / 192.168.1.* 02.09.03, 19:09
        Dodam tylko tyle. Jesli chodzi o Zurawskiego to mu sie nie dziwie. On dotrzymal
        slowa, dzilacze niestety nie. Niestety. Mialo byc calkowicie inaczej.
        Wzmocnienia i itd. I niech nikt mi nie pierdoli o budzecie Wisly i ze nie maja
        kasy. Ten zespol budowano prawie piec lat!!! A wszystko sie rozjebalo w
        przeciagu dwoch miesiecy.
      • Gość: mmm Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 02.09.03, 19:12
        Niestety trzeba pogodzic sie z tym ze nie ma juz dawnej Wisly a Zuraw niedlugo
        odejdzie. To raz.

        Kasperczak zaczyna teraz budowac nowa druzyne. Zeby Ci zawodnicy zagrali na
        poziomie potrzeba kilka lat. Trzeba sobie to uswiadomic. Byc moze nie bedzie w
        tym roku Mistrza.

        Co trzeba zrobic. Trzba zaczac budowac od zera. Moim zdaniem najwazniejsza
        rzecza, za ktora trzeba sie teraz wziac to budowa stadionu. Dobry stadion
        bedzie jednym z argumentow w walce o zatrzymanie dobrych graczy. Dwa to
        infrastruktura (boiska treningowa, baza). To tez jest dobry argument na
        przyciagniecie dobrych graczy. Trzba zapewnic im miejsce do rozwoju.

        Trzeba tez walczyc o pieniadze. Liga Mistrzow nie dla nas, mozna zapomniec. Nie
        wiem jak skonstruowana jest umowa z ERA GSM, ale chyba w przypadku zdobycia
        mistrzostwa beda dodatkowe pieniadze. Nikt w walce o tytul sie nie podda,
        chodziaz teraz szanse nie sa wielkie (niestety upadlismy do tego poziomu).
        Trzeba walczyc o puchar UEFA i zbic na nim jak najwiecej.

        No nic Wisla jaka teraz jest kazdy widzi, ale i tak kochamy Wisle!

        Wisla sie nie konczy na tym sezonie. Lata swietnosci jeszcze przed nami!

        BIALA GWIAZDA!!
        • Gość: vik Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.chello.pl 02.09.03, 21:18
          Gość portalu: mmm napisał(a):

          > Co trzeba zrobic. Trzba zaczac budowac od zera. Moim zdaniem najwazniejsza
          > rzecza, za ktora trzeba sie teraz wziac to budowa stadionu. Dobry stadion
          > bedzie jednym z argumentow w walce o zatrzymanie dobrych graczy. Dwa to
          > infrastruktura (boiska treningowa, baza). To tez jest dobry argument na
          > przyciagniecie dobrych graczy. Trzba zapewnic im miejsce do rozwoju.

          Hmmm... Polscy piłkarze często wyjazdy zagraniczne tłumaczą checią rozwoju,
          ale dla nich liczy się tak naprawdę tylko kasa do ręki... Choćby im wybudować
          drugą Arenę, taka jak w Amsterdamie, albo w Gelsenkirchen, to pójdą do Austrii
          czy na Cypr - jeśli tylko zapłacą im tam garść dolarów więcej...
          • Gość: fantomasz Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.dyn.optonline.net 02.09.03, 23:17
            Gość portalu: vik napisał(a):

            >jeśli tylko zapłacą im tam garść dolarów więcej...

            dziwisz sie?
            kazdy z nas zmieni miejsce pracy za lepsza akse

            W polsce nie da sie zatrzymac dobrego pilkarza poniewaz pieniadze u nas w
            kraju sa mniejsze niz na zachodzie.
            • Gość: vik Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.chello.pl 02.09.03, 23:45
              Gość portalu: fantomasz napisał(a):

              > Gość portalu: vik napisał(a):
              >
              > >jeśli tylko zapłacą im tam garść dolarów więcej...
              >
              > dziwisz sie?
              > kazdy z nas zmieni miejsce pracy za lepsza akse
              >
              > W polsce nie da sie zatrzymac dobrego pilkarza poniewaz pieniadze u nas w
              > kraju sa mniejsze niz na zachodzie.

              Ależ skąd... Dziwię się tylko ich hipokryzji...
              Poza tym to była moja odpowiedź na, nienajlepszy delikatnie mówiąc, pomysł by
              zatrzymywać polskich piłkarzy budując im stadiony i ośrodki treningowe. Są
              potrzebne, to jasne... Ale piłkarze nie różnią się od zwykłych śmiertelników i
              idą za kasą. Tylko po co to pierd... o podnoszeniu poziomu sportowego?
              • Gość: mmm Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 03.09.03, 04:27
                Gość portalu: vik napisał(a):

                > Gość portalu: fantomasz napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: vik napisał(a):
                > >
                > > >jeśli tylko zapłacą im tam garść dolarów więcej...
                > >
                > > dziwisz sie?
                > > kazdy z nas zmieni miejsce pracy za lepsza akse
                > >
                > > W polsce nie da sie zatrzymac dobrego pilkarza poniewaz pieniadze u nas w
                >
                > > kraju sa mniejsze niz na zachodzie.
                >
                > Ależ skąd... Dziwię się tylko ich hipokryzji...
                > Poza tym to była moja odpowiedź na, nienajlepszy delikatnie mówiąc, pomysł by
                > zatrzymywać polskich piłkarzy budując im stadiony i ośrodki treningowe.

                Oczywiscie ze samo wybudowanie stadionu nie wystarczy, ale Ty tez nie masz
                racji wrzucajac wszystkich do jednego worka. Porownaj Uche i Zurawia. Popatrz
                jaka miedzy nimi jest przepasc. Nie wszyscy mysla kategoriami Kaluznego.

                Poza tym chodzi rowniez o to by mlodzi zdolni pikarze nie tylko, a nawet przede
                wszystkim nie z Polski, przychodzili do Wisly. Baza treningowa jest wtedy na
                prawde wazna. Nie ma sie tu z czego smiac. Na Ukrainie, Slowacji, Czechach,
                Litwie nie mieli by duzo wiekszych zarobkow za to tu by mieli lepsza baze.

                Czy Twoim zdaniem lepiej by bylo cala kase ze stadionu przeznaczyc na
                kontrakty? Jaki jest wg Ciebie lepszy pomysl?
                • Gość: vik Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.chello.pl 03.09.03, 12:24
                  Gość portalu: mmm napisał(a):

                  > Oczywiscie ze samo wybudowanie stadionu nie wystarczy, ale Ty tez nie masz
                  > racji wrzucajac wszystkich do jednego worka. Porownaj Uche i Zurawia.
                  Popatrz
                  > jaka miedzy nimi jest przepasc.

                  Podobnie jak miedzy ich zarobkami w Wiśle... Żurawski nie wyjechał jeszcze na
                  Zachód z racji swojego charakteru. Podobnie jak Łapiński czy Gęsior, bał sie
                  podjąć rywalizację z najlepszymi w mocnym zachodnim klubie. Nie dlatego, że
                  jest tchórzem, czy słabym piłkarzem, ale dlatego, że nie jest mentalnie
                  przygotowany do ostrej rywalizacji, nie jest przekonany o swoich
                  umiejętnościach. To też przypadek Citki, ktory przestraszył się Blackburn...

                  Nie wszyscy mysla kategoriami Kaluznego.
                  >
                  > Poza tym chodzi rowniez o to by mlodzi zdolni pikarze nie tylko, a nawet
                  przede
                  >
                  > wszystkim nie z Polski, przychodzili do Wisly. Baza treningowa jest wtedy na
                  > prawde wazna. Nie ma sie tu z czego smiac. Na Ukrainie, Slowacji, Czechach,
                  > Litwie nie mieli by duzo wiekszych zarobkow za to tu by mieli lepsza baze.
                  >
                  > Czy Twoim zdaniem lepiej by bylo cala kase ze stadionu przeznaczyc na
                  > kontrakty? Jaki jest wg Ciebie lepszy pomysl?

                  Najlepiej byłoby mieć dość kasy i na stadiony, i na ośrodki treningowe, i na
                  piłkarzy... Ale ponieważ nie mamy zawsze polskie kluby będą przegrywać
                  rywalizację z Dynamem, Szachtarem, czy Spartą. Gdybym miał pomysł jak dobrze
                  prowadzić klub piłkarski w Polsce, to bym nie siedział teraz przed kompem. Ja
                  po prostu uważam, że przekonanie o tym, że dobry stadion jest WYSTARCZAJĄCYM
                  środkiem na zbudowanie drużyny jest naiwnością. Przecież jesli sprawy z
                  Wisełką będą toczyć się tak dalej to za rok będzie w Krakowie podgrzewana
                  murawa, na której będziemy ogladali popisy Jopa i Gorawskiego - reszta pójdzie
                  tam gdzie im więcej zapłacą... Nigdy i nigdzie nie pisałem, że "lepiej by bylo
                  cala kase ze stadionu przeznaczyc na kontrakty"! Ja po prostu uważam, że
                  polska piłka tkwi w błędnym kole i pomysł, żeby ratować ją inwestując kupę
                  pieniedzy w stadiony jest nierealny. Nikogo na to nie stać, a jeśli nawet to
                  piłkarze i tak się na to wypną...
                  • Gość: mmm Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 03.09.03, 19:16
                    czyli uwazasz ze temu pacjentowi nie da sie juz pomoc. Z tym nie ma co
                    dyskutowac bo to jest raczej kwestia wiary.

                    Ja pisalem wyzej ze sam stadion nie wystarczy. Uwazam natomiast ze jezeli
                    kiedys w Krakowie mialby byc wielki klub to bedzie tam tylko pod warunki ze
                    powstanie i stadion i baza.

                    pozdr.
                    • Gość: duch olabogi Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.jagiellonia.krakow.pl 03.09.03, 21:25
                      jakos tak sie dziwnie dzieje, ze wielkie kluby pilkarskie nie graja na klepisku.

                      wole jak zarzad Wisly inwestuje pieniadze w baze i szkolenie mlodziezy - co
                      moze zapewnic mocna pozycje klubu na dlugie lata - niz w zakup drogich
                      pilkarzy, ktorzy zapewnia Wisle wejscie do jednej edycji ligi mistrzow.
                    • Gość: vik Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.chello.pl 03.09.03, 23:13
                      Gość portalu: mmm napisał(a):

                      > czyli uwazasz ze temu pacjentowi nie da sie juz pomoc. Z tym nie ma co
                      > dyskutowac bo to jest raczej kwestia wiary.
                      >
                      Pewnie masz rację... No bo ile klubów z Wschodniej Europy liczy się w Europie.
                      Sparta Praga (Slavia nie może jakoś wejść do LM), Lokomotiv Moskwa (zastąpuje
                      powoli podupadającego Spartaka) Dynamo Kijów (choć na dziś może tylko marzyć o
                      półfinale)... Prawda jest taka, że nie ma zadnych perspektyw na poprawę tego
                      stanu. Ekonomii nie da się oszukać.
                      Na dokladkę u nas nie ma szans na pójście drogą ukraińską/rosyjską, bo nasi
                      sponsorzy, z Cupiałem na czele, nie są tak obłędnie bogaci jak
                      wschodnioeuropejscy oligarchowie. Droga czeska też jest zamknięta. Z naszych
                      szkółek piłkarskich nie wychodzą churtowo znakomici piłkarze. Nie mamy
                      niestety żadnych atutów.
                      Tak, przyznaję, brak mi wiary. Bo nie ma żadnego promyka nadzieji...
                      • Gość: mmm Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 03.09.03, 23:41
                        Teraz rozumiem.

                        Wiece optymizmu :)

                        pozdrawiam,
      • magazyn1 Re: Co zrobić z Wisłą Kraków??? 02.09.03, 19:18
        Oczywiscie!
        Kto nie chcialby zarabiac moze dwa razy wiecej niz w Lechistanie gdzie musi sie
        meczyc za tamtejsze siedzenie na lawie?
        W tym roku jednak wszystko sprzysieglo sie przeciwko Wisle z wyjatkiem
        losowania.Kasperczak okazal sie byc gowno wartym menadzerem bez sily przebicia
        w rozmowach z tumanami z zarzadu klubu i stad strata 3-ch b.dobrych grajkow.
        To bylo do przewidzenia ale tak sie dzieje w kazdym polskim klubie po
        zakonczeniu rozgrywek a przed startem do np.pucharow europejskich(szczegolnie
        L.M.)a pozniej placz i zgrzytanie zebow i metne tlumaczenia ktore psu na bude
        sie zdaja a wqrwiaja tylko kibicow i zwyklych ogladaczy ktorzy utozsamiaja
        Polske z danym klubem.
        I jestem pewny,ze ta sytuacja sie nie zmieni niestety bo w glowach wszystkich
        jest jak najszybciej za wszelka cene zarobic w taki czy inny sposob.
        To nasz slowiansko-polsko-slomiany charakterek.
        I w kazdej dziedzinie zycia widoczny jest az nadto,niestety.
        A z tymi Holendrami tyz bedzie w plery!
        • peteen oby sie twoje słowa w końskie gówno zamieniły... 02.09.03, 19:36
          magazyniu,
          taż wiary trochę, na pewno nie peniamy przed holenderczykami (zwanymi takoż
          holendrzanami)...
          raz juz nasi (co prawda dawno) dali nieźle czadu w nijmegen, pójdzie i tym
          razem...
          i nie będzie to: o jedną rundę za daleko...
          :c)
          • magazyn1 Re: oby sie twoje słowa w końskie gówno zamieniły 02.09.03, 19:40
            Skomentowales peteen-ku mily tylko ostatnie zdanie a gdziez przemyslenia na
            temat problemow Wisly?
            Te "plery" to bylo tak a'propos...
            • Gość: fantomasz Re: oby sie twoje słowa w końskie gówno zamieniły IP: *.dyn.optonline.net 03.09.03, 02:28
              co zrobic z Wisla Krakow?

              podpalic,zaorac i budowac od nowa
    Pełna wersja