Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Boks: Mosley pokonał de la Hoyę

    IP: *.pol-levant.com.pl 14.09.03, 13:19
    zasnalem po 3-ciej rundzie, dzieki za info
    Obserwuj wątek
      • Gość: gosc Re: Boks: Mosley pokonał de la Hoyę IP: *.swissre.ch 14.09.03, 15:58
        Jak na moj niefachowy wzrok to Mosley byl wyraznie lepszy w 2
        rundach, moze w 3-4 bylo rowno, a Oscar wygral pozostale.
        A na pewno de la Hoya byl optycznie lepszy.

        Ale pewnie dlatego nie jestem sedzia bokserskim :-)
        • Gość: Henryk Re: Boks: Mosley pokonał de la Hoyę IP: 5.5D* / *.wp.shawcable.net 15.09.03, 02:29
          Nie obawiaj sie swego zdania Gosciu.Masz zupelna racje.Widzialem to
          samo.Wiecej,widzial to takze ojciec Mosleya,ktory po kazdej rundzie mowil mu,ze
          nie wypelnil zadania i jest do tylu.Postawil sprawe wprost-jeden cios ktory
          moze zakonczyc walke.Mysle,ze wszyscy w narozniku Mosleya byli swiadomi,ze
          walka jest przegrana.Foreman po walce podkreslil jakies pozaringowe machlojki
          zwiazane z agentem pomocyjnym De La Hoyi.Mysle,ze bez zadnej dyskusji Oscar
          wygral walke a to co sie stalo jest skandalem duzej miary(jestem tylko kibicem
          sportu i nie mam faworytow).
          • Gość: Poki Re: Boks: Mosley pokonał de la Hoyę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 08:30
            Boks to jest bukmacherski sport. Tam rządzą pieniądze, nie umiejętności. Jeśli
            ktoś chce żeby wygrał ten czy tamten, to tak się dzieje. I tu nie ma żadnego
            skandalu - tak było, jest tak i będzie zawsze.
        • bigstrand Re: Boks: Mosley pokonał de la Hoyę 15.09.03, 16:50
          cos wam sie zawodnicy pomylili. Dla przypomnienia ten czarniawy to Mosley a ten bialawy to De la Hoya. Czyzby znowu wszyscy ogladali nie ta walke? Przeziez Mosley po prostu pobil de la Hoye moze nie zdecydowanie i mniej ciosow zadal ale w wiekszosci celne i co najwazniejsze mocne
          • Gość: Andrew Re: Boks: Mosley pokonał de la Hoyę IP: *.proxy.aol.com 16.09.03, 03:46
            Co za ciul pisal ten artykul !!

            co znaczy poobijal ?? to ze przypierniczyl mu glowa dwa razy ???
            po walce wypowiadalo si ekilkanascie osob i kazdy (n doslownie
            kazdy -nawetr mosley ) byl w szoku. mosley powiedzila ze liczyl
            na remis raczej i sedziowie jakos dziwnie dali 4 ostatnie rundy
            na korzysc mosleya . to prezeciez skandal. de al hoya ma sie
            odwolywac i nawet foreman go poparl a przeciez przed walka sie
            wypowiadal ze oscar ma male szanse na zwyciestwo .
            co wy zescie w Polsce ogladali ?? jaki poobijany ?? przeciez
            tylko krwawila mu ta ranka gdzei dostal przy zderzeniu sie
            gllowawim .
            mosley wygral wyraznei tylko jedna runde , no i moze 2-3 tak
            troche mial przewage .
            a od kiedy to sie nie bierze pod uwage ilosci celnych ciosow
            zadanych ??? to co ze niby mosley szybko wymachuje rekamui i
            tylko w powietrzu to ma wygraqc ??? byl w szoku bo oscar
            zmiwenil technike i styl walki i zadawal wiecej ciosow lewym
            prostym . kurde ludzie wy nie macie. przeczytajcei se opinie na
            jakims fachowym forum noklserskim , np . www.fightnews.com
      • Gość: zobacz.glt.pl Re: Boks: - pierwsza walka... IP: 80.48.251.* 16.09.03, 16:41
        była o niebo lepsza i szybsza...

        A oskar dał dupy na koniec kariery, co tu mówić :)

        www.zobacz.glt.pl

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka