Gość: Sugar
IP: *.retsat1.com.pl
25.10.03, 15:01
Z racji zbliżającego się wielkimi krokami nowego sezonu - który na dodatek
będzie można w końcu zobaczyć w Polsce!!! - proponuję skromną zabawę, czyli
umieszczanie własnych typów na najbliższy sezon. Typujemy:
a) finalistów i mistrza NBA
b) kolejność drużyn w konferencjach,
c) MVP
d) rookie
e) największy postęp
f) i... własne uwagi
Ad. A)
LA Lakers vs. Detroit - 4:2
Ad. B)
EAST:
1. DETROIT
2. NJ NETS
3. INDIANA
4. PHILADELPHIA
5. NEW ORLEANS
6. CHICAGO
7. BOSTON
8. ORLANDO
9. Washington
10. Toronto
11. Miami
12. Atlanta
13. Cleveland
14. NY Knicks
15. Millwaukee
WEST:
1. SACRAMENTO
2. DALLAS
3. LA LAKERS
4. SA SPURS
5. MINNESOTA
6. HOUSTON
7. PHOENIX
8. PORTLAND
9. GS Warriors
10. Denver
11. LA Clippers
12. Memphis
13. Utah
14. Seattle
Ad. C)
Kevin Garnett. Gra w najlepszym składzie od początku kariery w NBA.
To sprawi że zacznie grać na jeszcze wyższym poziomie niż do tej pory. Już w
zeszłym roku powinien dostać ten tytuł, jednakże zabrakło wyników
zespołowych. Teraz powinno być lepiej!
Ad. D)
Carmelo Anthony. Jest silny, solidny, ma mu kto dogrywać piłkę (A. Miller),
ma mu kto pomagać pod koszem (N. Hilario, Camby).
LeBron jest przede wszystkim zjawiskiem medialnym. To z pewnością świetny i
utalentowany zawodnik, ale ciąży na nim olbrzymia presja udowodnienia że
faktycznie jest drugim Jordanem, poza tym gra we wciąż bardzo słabych CAVS.
Generalnie obawiam się iż jego kariera może potoczyć się podobnie jak w
przypadku Glenna Robinsona. "Big Dog" też był okrzyknięty sensacją na NCAA
(naturalnie nie aż tak jak LeBron) i również miał być zbawcą swojej nowej
drużyny. Skończyło się na aferze ze 100 milionami $ i solidnej 20-punktowej
grze, która w żaden sposób nie przełożyłą się na wyniki Bucks, ani wizerunek
NBA.
Darko jest projektem przyszłości, który obawiam się rozwinie się w co
najwyżej nową wersję Ricka Smitsa. Szczególnie że pierwsze lata spędzi u
Larry Browna, a ten nie miał ostatnimi laty dobrej ręki do rookies.
Ad. E)
Yao Ming. To będzie jego sezon.
Eddy Curry. Baby Shaq wprowadzi Bulls ponownie do play-offs
Mike Dunleavy Jr. Gorzej zagrać nie może. Dlatego będzie grał tylko lepiej.
Ad. F)
Dallas - nadmiar talentu (i w konsekwencji niedobór minut) może okazać się
zabójczy dla drużyny, tym bardziej że mają w swym składzie dwie czarne owce -
Walkera i Fortsona. Nie wiem czy Mavericks nie skończą jak Blazers - gdzie w
skutek ciągłego skupywania gwiazd - nastąpił całkowity przerost formy nad
treścią.
Sacramento - drużyna której ciągle brakuje tego "czegoś" to osiągnięcia
ostatecznego sukcesu. Nie sądzę aby to "coś" przywiózł ze sobą Brad Miller.
Lakers - mimo szeregu problemów pozaboiskowych, LAL znów wygraja ligę. Są
mocniejsi niż rok temu i mają dużo większą motywację. Poza tym z nimi jest
jak kiedyś z Niemcami w futbolu.
Trybański - powtórzy dokonania z zeszłego sezonu. To będzie chyba jego
ostatni sezon w NBA?
Lampe - gra w tak katastrofalnej drużynie, że może mieć sporo okazji do gry.
Generalnie będzie to sezon nauki. Błyśnie w kilku meczach, ale sporo z nich
zakończy z zerowym dorobkiem.