Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wałujew kontra Holyfield

      • Gość: den Wałujew kontra Holyfield IP: 213.77.56.* 21.12.08, 00:06
        Jestem w szoku, ale sciema
      • Gość: natey Wałujew pokonał Holyfielda IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 00:08
        Boks zawodowy to dno i sto metrów mułu. Co z tego, że widowiskowy skoro często niesprawiedliwy.
        Wałujew to atrapa boksera. Kłoda, której walka opiera się na sile i niczym więcej. Sprawia wrażenie jakby mu się chodzić nie chciało.
        Nie mogę się doczekać walki z Czagajewem. Już raz pokazał mu miejsce w szyku i zrobi to ponownie.
      • ankecenamon Sędziowie z PZBS 21.12.08, 00:08
        Może sędziów wzięli z Polskiego Związku Brydzą Sportowego , Filipowicz
        , Kozikowski , to nie wy sędziowaliście
      • Gość: Marciano Wałujew kontra Holyfield IP: 80.50.127.* 21.12.08, 00:11
        Współczuje tym odważnym, którzy postawili u bukmachera na Evandera. Niby mieli racje, ale kasy nie dostaną...
      • Gość: lolo Wałujew pokonał Holyfielda IP: 82.160.71.* 21.12.08, 00:12
        moze sie nie znam na boksie ale jak ten ruski to wygrał to ja nie wiem
        dlaczego. ten chłop prawie sie nie ruszał. "na fali" po walce Adamka
        pomyślałem sobie a zobacze kolejną walkę trafiło na tą. juz wiem dzięki temu,
        ze boks potrafi tez byc nudny i niesprawiedliwy (chyba ze punkty nie sa
        przyznawane za celne uderzenia) następnej juz nie oglądam czekam na Adamka.
      • Gość: olobolo 116:112 dla Holyfielda IP: *.chello.pl 21.12.08, 00:12
        116:112 dla Holyfielda i tyle w tym temacie. Niemiec kase wyłożył na
        swoje yetii to i wgrac musiał mutant, choć trzeba przyznać że przez
        te kilka lat nauczył się dwóch ciosów ...
      • Gość: poczesaniec Wałujew pokonał Holyfielda IP: *.kalisz.mm.pl 21.12.08, 00:13
        to bylo to panstwo gdzie taka walka mogla sie odbyc,kazdy w telewizji bal sie uzyc slowa,SPRZEDANY,wlasnie takie walki zniechecaja choc byla piekna,prawdziwy boks i zachecala,ale widac za duzo ludzi by na tym stracilo,szkoda Holyfielda,bo byl swietny
      • mibru.pl Niestety żeby pokonac mistrza trzeba KO. 21.12.08, 00:13
        Tak jest zasada w boksie od dawna. Ale fakt jest taki, że Holl'y był świetny.
        Naprawdę mi zaimponował. Epoka wielkich mistrzów boksu minęła, a dzięki tej
        walce wróciły wspomnienia Tysona i innych prawdziwych bokserów a nie jakiś
        człekopodobnych rusków.
        • badjuk Re: Niestety żeby pokonac mistrza trzeba KO. 21.12.08, 01:11
          Szkoda że ten piękny sport się stacza.
        • Gość: Hilek Re: Niestety żeby pokonac mistrza trzeba KO. IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.08, 01:31
          Walka MIchaleczewskiego z Hallem jeżeli dobrze pamietam poakazała
          niestety, że nie trzeba KO do zwycięstwa, a tylko "niewiadoma"
          punktacja sędziów:/
        • Gość: YaBol Niekoniecznie. IP: *.as.kn.pl 21.12.08, 02:29
          Raczej uczciwych sędziów, co rzadko się zdarza. Ostatnia walka Adamka zaprzecza
          twojemu twierdzeniu i pokazuje jednak, że tacy istnieją. Wygrana należała się
          Holyfieldowi jak psu kość, niestety tym razem nagrodzono nieuczciwie
          beznadziejnego Wałujewa. Czyżby pomogły mu pieniądze rosyjskich oligarchów?
          Bardzo proawdopodobne niestety.
          • mibru.pl To miałem na myśli-że sędziowie oszukują 21.12.08, 09:15
            i z reguły trzeba KO, żeby nie mogli zrobić przekrętu. Oczywiście sa wyjątki
            (Adamek), ale bardzo często zdarzało się, że pretendent (zwłaszcza w Niemczech)
            był sto razy lepszy , ale mistrz jakimś cudem utrzymał się na nogach i wynik był
            wiadomy.
      • Gość: ziom Wałujew kontra Holyfield IP: *.ztpnet.pl 21.12.08, 00:13
        Mówią, że najwięcej korupcji jest w piłce nożnej tutaj mamy klasyczne temu
        zaprzeczenie(dodam ze to już nie pierwsza taka sytuacja w boksie) Jak taki gość
        mógł wygrać walkę nie robiąc nic ruszał sie gorzej niż pinokio.Holyfield
        przegrał, ale i tak dla mnie jest zwycięzcą szacunek dla niego. ps.Ci sędziowie
        mogą sędziować, ale chyba nie w tej dyscyplinie sami przeczą faktom
      • Gość: Sarna Wałujew kontra Holyfield IP: *.chelm.mm.pl 21.12.08, 00:13
        Tej korupcji to już chyba ku... nigdy nie wyleczą. Holi górą.
      • Gość: kosa Wałujew pokonał Holyfielda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 00:13
        Paranoja!! Śmierdzi mi tu jakimś przekrętem... Holy cały czas miał
        pomysł na rozegranie walki i konsekwentnie go realizował, świetnei
        wchodził w timeing. Wałujew był jak worek z piaskiem tylko wodził za
        Holyfieldem. A najlepsze jest to, że w powtórkach pokazywali same
        celne ciosy Holyfielda. To gdzie w takim razie są te zwycięzkie
        uderzenia suberyjskiego żbika?
      • Gość: sdfgvsd Re: Wałujew kontra Holyfield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 00:17
        wygrał holyfield!
      • Gość: emi Wałujew kontra Holyfield IP: *.clw.metro.digiweb.ie 21.12.08, 00:17
        Normalne ze Holyfieldowi wygrana sie nalezała, Te Szmaty kupily wynik,
        niemieckie scierwa bo promotor by pewnie za duzo stracil no juz sie po tym
        zajeb....łbie drapal z wrazenia ze Walujew przegra ten pojedynek...Tak to juz
        bedzie ze jak niemcy maja tam dostep to wyniki beda szmuglowane bo tam trzeba
        znokautowac przeciwnika zeby wygrac, nawet jak wygrywa na punkty to i tak mu to
        nic nieda bo niemcy zawsze wezmą góre.Normalnie jestem wsciekla tym wynikiem,i
        to teraz widac ze nie boks jest wazniejszy tylko kasa..AZ przykro:(
      • Gość: Janosik Wałujew pokonał Holyfielda IP: *.mokotowplaza.waw.pl 21.12.08, 00:19
        Dla większości z nas, Holy został po raz piąty Mistrzem!Jednak
        niestety, nie ma ''kopyta'' aby zwalić tego ruskiego słonia z nóg.A
        na takiego cały czas czekamy...Szkoda.Dobranoc.
      • Gość: klausb71 Mafia,mafia,mafia!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 00:20
        To proste!!!! mafia byłych republik radzieckich postawiła zbyt wiele kasy na
        to by emeryt Holyfield przegrł z Yeti.podkreślam nie Walujew wygral tylko
        Holyfield przegrał!!! jest to subtelna różnica.I wygrali w pizdu
        dolców,funciaków,euro,kolumbijskich pesso itd,bo tych chójków(rusków) jest
        wszędzie pełno.Werdykt ma juz więcej z cyrkiem i wreslingiem wspólnego niż z
        boksem.Żenada!!!Prostytucja!!!Holyfield był dziś na tyle lepszy że nawet ten
        przerośnięty neandertalczyk o tym wiedział nie licząc wszystkich tych którzy
        oglądali pojedynek(oprócz tych posranych sędziów.pewnie ich rodziny byly w
        Smirtelnym niebespieczeństwie)
      • Gość: Bob_Arctor Wałujew to bardzo odpowiednie nazwisko. IP: 77.236.5.* 21.12.08, 00:27
        Do kręcenia wałów. Od razu wiadomo, o co chodzi.
      • bwwald07 Re: Wałujew kontra Holyfield 21.12.08, 00:28
        Holyfield był dużo lepszy...
      • callisto1 Boks jako sport nie istnieje już.Tylko biznes. 21.12.08, 00:33
        Wynik tej walki potwierdza to w stu procentach.Werdykt to farsa!
        Obejrzałem i czuje się jak wydymany żyrant.
        • Gość: arek Re: Boks jako sport nie istnieje już.Tylko biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 13:58
          100% racji, także oglądałem i twierdzę że Holly w każdym aspekcie wygrał, miał
          in inicjatywę, pomysł, był w ruchu bez przerwy... FARSA
      • Gość: Damian Wałujew kontra Holyfield IP: *.gprs.plus.pl 21.12.08, 00:34
        Holyfield profesjonalny boxer z pasją i nie przeciętnymi umiejętnościami
        Wałujew pomimo monstrualnego wyglądu zachował się jak zagubiony chłopiec a nie
        boxer z duchem walki aż trudno uwierzyć Holyfield i tak dla mnie jest mistrzem w
        tym wieku taka klasa i serce pomijam co go motywowało po prostu jest Wielkim
        BOXEREM !!!!!!
      • Gość: tasmandevil Wałujew kontra Holyfield IP: *.interkam.pl 21.12.08, 00:34
        Ruskich i NIemców połączyła nić north stream.
      • Gość: Damian Wałujew kontra Holyfield IP: *.gprs.plus.pl 21.12.08, 00:41
        Klęska uczciwego sędziowania dobrze ze mam black label :(
      • Gość: RealDeal Wałujew kontra Holyfield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 00:41
        Prosta matematyka: Holy już by z kolejnym pretendentami nie walczył (wiek) czyli byłby teoretycznie mistrzem ale o pas WBA walka zaczęła by się od nowa,czyli również od słabszych bokserów,trzeba by było zorganizować wiele mało opłacalnych walk itd. "Wygrał" Yeti do którego kolejka już się ustawiła,w większości znane nazwiska a co za tym idzie walki na których organizatorzy zarobią grubą kasę. Wniosek: wygrana Rosjanina jest bardziej opłacalna na dłuższą metę.

        Oczywiście,że werdykt był niesprawiedliwy a walka nie była porywająca i mimo że Holy nigdy nie należał do moich ulubionych bokserów zdecydowanie wygrał! Jak na 46 latka pokazał poziom.
        • Gość: Kalon swietny text IP: *.2a.pl 21.12.08, 00:54
          i jeden z mala tutaj ktory pisze jak jest naprawde. wiekszosc to
          idioci ktorzy wylewaja tu tylko nienawisc do rojsan czy niemcow a
          wcale nie maja pojecia ze biznes sie kreci w innych miejscach i tam
          zdecydowano o wygranej. wlasnie z powodu perspektyw a tych holy nie
          ma.
          • Gość: oi Re: swietny text IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 09:32
            Co ty za farmazony wypisujesz. O wygranej zdecydowano na ringu. Jakby Walek padl
            na deski albo mial kontuzje to wtedy co? Musieliby organizowac wszystko pod
            Hollyego czy tez wygralby rusek? Macie takie same pojecie, jak ci co zale
            wylewaja :)
            • Gość: ReaLDeaL Re: swietny text IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 12:40
              Po pierwsze faworytem był Yeti,po drugie gdyby wygrał Holy też oczywiście można
              by było na tym zarobić,może nawet doszło by do kolejnej walki w obronie
              tytułu,lub do rewanżu,która reklamowana jako walka najstarszego mistrza w
              dziejach też pewnie była by dochodowa.
              Oczywiście KO czy kontuzja to coś co mogło się zdarzyć.
              Ja nie twierdzę,że walka była ustawiona od A do Z, twierdzę,że po 12 rundach był
              wybór albo sensacyjne zwycięstwo 46 latka z niewielkimi korzyściami w
              perspektywie albo wygrana Rosjanina i o wiele większe pieniądze.
              Yeti ma już do siebie ustawioną kolejkę potencjalnych rywali,wiele z tych walka
              jest już pewnie w fazie planowania,rozmów wstępnych,gdyby tytuł stracił walka z
              nim mogła by się toczyć jedynie o prestiż czy punkty w rankingu. Organizacje
              walk z jego udziałem były by mniej dochodowe itd.
              Zawsze walka o pas jakiejkolwiek federacji przyciąga więcej pieniędzy niż walka
              "o marchewkę".
              Wygrana Potwora z Syberii była przede wszystkim korzystna dla federacji WBA a
              federacja ma ogromne pieniądze,prestiż i doskonale wie jak organizować walki
              żeby na nich skorzystać maksymalnie.
            • Gość: joler Re: swietny text IP: *.chello.pl 04.04.10, 18:38
              d heye wygrał z wałujewem choć nic nie pokazał a holifield przegrał to
              dosłownie jakaślipa ten cały boks
      • Gość: VoyteKKS Wałujew kontra Holyfield IP: *.173.5.218.tesatnet.pl 21.12.08, 00:44
        Kpina jakich mało...choć myślę, że brakowało choćby jednego knockdownu i werdykt byłby odwotny...ale z "mistrzem" trzeba wygrać wyraźnie...niestety...Holy był o niebo lepszy-ale nie potrafił tej przewagi udokumentować mocnymi i celnymi ciosami...(kilka to z mało)

        złodzieje...ukradli mu tytuł....
      • Gość: gong Re: Wałujew kontra Holyfield IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 00:46
        W tej walce bym obu zdyskwalifikował to nie byl boks.jeden czlapal a
        drugi biegal w kolo ringu.sedzia powinien ich zdyskwalifikowac za
        unikanie walki!
        parodia patalachy
      • Gość: Przemek Wałujew kontra Holyfield IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 00:48
        Sędziów do Wrocławia - widać nie tylko w PZPN mamy drukarzy
        Inna sprawa że ogląlając boks ładnych kilka lat w życiu nie
        widziałem tak nudnej walki .w skrócie wyglądało to tak jakby
        Holyfield atakował tyko po to bo chceiał ocalić życie i odpędzić od
        siebie rywala bo i tak na ruskim jego ciosy nie robiły zadnego
        wrażenia ( Andrew po takim czymś leżał by z trzy razy na deskach).
        Natomiast Wałuiew był tak wolny że chyba w 12 rundzie myslał że to
        dopiero połowa starcia i nawet dobrze się nie rozgrzał . Zwykła
        żenada za parę milionów $ . Nuda , Nuda , Nuda
        • Gość: ja Re: Wałujew kontra Holyfield IP: *.elomza.pl 21.12.08, 01:04
          Typowy polak; zawsze jedzie po swoich. Po co ci ten komentarz o
          Andrzeju?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka