Gość: mefju
IP: *.p.lodz.pl
18.04.01, 14:56
Tu mozecie pisac najciekawsze momenty z waszych podworkowych gier, mom zdaniem
to lepsze niz wybor najbardziej gownianego pilkarza.
Kiedys jak gralem w juniorach wazny mecz, byla juz prawie 90 minuta i
wygrywalismy 1:0, nagle niepozorny strzal po ziemi pilkarza druzyny przeciwnej
(tzw. szmata), pilka toczy sie niezbyt szybko po ziemi ok 1 metr na prawo od
bramki i co robi nasz bramkarz? otoz odpierdala taka parade niczym Barthez po
czym pilka odbija sie dziwnym trafem od jego rak i wpada do siatki, 1:1 i
radosc w szeregach przeciwnikow ;)