Gość: duch olabogi
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
13.11.03, 09:08
zaznaczam - meczu nie ogladalem. Przyrzeklem sobie kiedys, ze meczu repy nie
obejrze dopoki nie zmieni sie trener - albo dokad Janas przestanie sie
wyglupiac i zacznie tworzyc druzyne z dosc przypadkowej zbieraniny. Wynik
meczu z Wlochami powinien przekonac mnie do padniecia na kolana przed
Janasem - nie twierdze, ze tego w koncu nie uczynie - ale mam swoje
watpliwosci....
Jeden z moich profesorow na studiach powtarzal - fakty spoleczne analizujcie
zadajac pytanie kto czerpie korzysci z ich zaistnienia.
No wlasnie, kto jest zwyciezca meczu Polska - Wlochy? Jesczcze kilka dni temu
ludzie zarzadzajacy PZPN byli do wyciecia. Podczas zblizajacego sie walnego
zjazdu, czy tez nadzwyczajnego kongresu - nie jestem dobry w ich
terminologii - tej organizacji mialo dojsc do rozliczenia wladz z przegranych
eliminacji do mistrzostw Europy, z tego, ze polska szmacianka schodzi na
ppsy. Na korytarzach Miodowej slychac bylo tylko chichot prawnikow
Szczakowianki....Taki scenariusz jest dzisiaj o wiele mniej mozliwy do
przeprowadzenie niz kilka dni temu.
Wybory zblizaja sie nie tylko w PZPN. Nie wiem o co walczy wloska federacja,
wiem, ze w tej walce potrzebuje poparcia delegatow narodowych zwiazkow
pilkarskich.
Moze i bym tak podprogowo nie myslal o meczu gdyby nie fakt, ze jednym z jego
organizatorow byl Zibi Boniek, jeden z lepszych macherow w swiatku pilkarskim.
Acha, nie twierdze, ze powyzsze wnioskowanie jest uzasadnione. Wiecej,
chcialbym sie mylic...