Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    F1: o mistrzostwie zdecyduje liczba wygranych

      • Gość: paradoks!! f1-paradoks IP: 87.204.108.* 17.03.09, 17:13
        zalozmy ze jest taka sytuacja ze na koniec sezonu jest 2 kierowcow z 4
        zwyciestwami z tym ze jeden ma 4 zwyciestwa i zadnego podium a drugi 4 zw. i 4
        podium- jesli wygra 1 to ma mistrza a jesli przegra to moze byc w polowie
        stawki !! ZALOSNE ZASADY ! SZEFOWIE F1 do piachu YOU WILL DIE!!!
        • Gość: zdrowy gdzie zdrowe zasady IP: 67.201.174.* 17.03.09, 17:20
          To bardzo uatrakcyjni wyscigi, kto w danym wyscigu nie zalapal sie o
          1 miejsce na podium, moze spokojnie zjechac do boksu i oszczedzac
          silnik na nastepny wyscig, bo nie ma po co sie dalej scigac, skoro
          punkty sie nie licza tylko pierwsze miejsca. Tak w ogole po
          pierwszych paru wyscigach bedzie widac, kto nie ma szans na pierwsze
          miejsca i od razu powinni pojechac grac w golfa, bo po co sobie i
          innym dupe zawracac...
          Chcialbym pokazac srodkowy palec temu, kto to wymyslil, najlepiej
          jak to bedzie kaczka dziennikarska i wtedy bedzie nim redaktor...
          • Gość: daro Re: gdzie zdrowe zasady IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.03.09, 17:34
            A czy do tej pory było inaczej?
            Już po kilku wyścigach było wiadomo, że o pierwsze lokaty będą
            walczyć BMW, Mclaren i Ferrari i czy reszta się wycofała?!
            • Gość: Tomek Re: gdzie zdrowe zasady IP: *.aster.pl 17.03.09, 17:56
              W połowie sezonu 5ciu zawodników miało realną szansę na mistrzostwo.
              Teraz tak nie będzie.
      • frant3 Wspaniała idea 17.03.09, 18:20
        W ogóle nie powinno być punktów. W przypadku, gdy kierowcy mają tyle samo zwycięstw, powinna być brana pod uwagę ilość drugich miejsc, następnie trzecich itd.

        Jeśli o końcowym wyniku decydowałaby najlepsze miejsce w sezonie (ilość najlepszych miejsc w sezonie), to kierowcy mieliby wiekszą motywację, żeby walczyć do końca danego wyścigu, żeby go wygrać lub żeby uzyskać jak najlepsze miejsce.

        Punktacja w dużej mierze eliminuje ducha sportu, kierowcy często zamiast do końca walczyć o zwyciestwo, wolą ciułać punkty, bo przecież bezpieczniej jest zajać np. drugie miejsce i zdobyć np. osiem punktów niż walczyć o dwa dodatkowe punkty narażając się na kraksę.

        Minusem tego rozwiązania jest to, że rozstrzygnięcie kto zostanie mistrzem może nastąpić wcześniej niż przy systemie z punktami - w przypadku osiągnięcia znaczącej przewagi jakiegoś zawodnika nad drugim (pod względem zwycięstw). Ale nie ma róży bez kolców. A oglądanie GP, w którym zawodnicy ostro walczą do końca wyścigu o jego zwycięstwo, nawet gdy nie walczą już o tytuł mistrza świata, może też być bardzo pasjonujące.

        Jeden z lepszych kierowców w historii F1, Jean Alesi, zdobył wiele punktów, ale tylko raz zwyciężył. Zwycięstwo GP to wielka rzecz, dla wielu kierowców nieosiągalna.

        ______________________
        Frant i satyra (koniec strony)


        • Gość: As Re: Wspaniała idea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 19:12
          > A oglądanie GP, w którym zawodnicy ostro walczą do końca wy
          > ścigu o jego zwycięstwo

          To jest tylko pozorna prawda.
          W 95% przypadków walki o zwycięstwo w wyścigu NIE MA, bo lider
          zyskuje tak dużo dzięki wolnemu torowi, że jest poza zasięgiem
          rywali, walczących w dalszej części stawki.
      • Gość: Shumifan Kretynizm IP: *.prenet.pl 17.03.09, 18:46
        oznacza to sytuacje w ktorej np Kovalainen wygra 3 wyscigi, do lidera straci
        20pkt, a lider klasyfikacji punktowej mimo 2 zwyciestw bedzie wice mistrzem mimo
        ze jezdzil rowniej lepiej niz Koval, PARANOJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Lech_Poznań [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 18:48
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: won Re: F1: o mistrzostwie zdecyduje liczba wygranych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 23:07
          kogo ku... obchodzi amica parchu
      • Gość: Bernie-Na-Emerytur Petycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 20:11
        www.thepetitionsite.com/1/cancel-the-fia-approved-wdc-selection-criteria-for-f1-world-championship-2009
        Petycja przeciwko temu choremu pomysłowi
      • bzyku_bzyku Nelson Piquet 18.03.09, 00:24
        Nelson Piquet, 3 krotny mistrz swiata wg nowych zasad nie bylby mistrzem ani raz :((
      • Gość: K. F1: o mistrzostwie zdecyduje liczba wygranych IP: *.piastlan.pl 18.03.09, 10:29
        Nie wiem kto tego dziadka do F1 dopuścił! Na emeryturę!
      • etom galimatisa :-) 18.03.09, 18:36
        Ciekawie bedzie sie ogladac tabelke w srodku sezonu.
        Np. po 4 wyscigach moze wygladac tak :

        1. Hamilton - 2 zw. i 2 razy nie dojechal --> 20 pkt.
        2. Massa - 1 zw. 3 razy 4 m.--> 25 pkt.
        3. Raikkonen - 1 zw. 3 razy 5 m. --> 22 pkt
        4. Kubica 4 razy 2 m. --> 32 pkt !!!
        • etom Re: galimatisa :-) 19.03.09, 01:22
          etom napisał:

          > Ciekawie bedzie sie ogladac tabelke w srodku sezonu.
          > Np. po 4 wyscigach moze wygladac tak :
          >
          > 1. Hamilton - 2 zw. i 2 razy nie dojechal --> 20 pkt.
          > 2. Massa - 1 zw. 3 razy 4 m.--> 25 pkt.
          > 3. Raikkonen - 1 zw. 3 razy 5 m. --> 22 pkt
          > 4. Kubica 4 razy 2 m. --> 32 pkt !!!

          Chyba jednak kolejnosc bedzie troche inna.?
          Skoro mistrzem jest ten co ma wiecej zwyciestw a miejsca od 2-20 ustala sie wg
          punktow to tabelka bedzie taka :

          1. Hamilton - 2 zw. i 2 razy nie dojechal --> 20 pkt.
          2. Kubica 4 razy 2 m. --> 32 pkt
          3. Massa - 1 zw. 3 razy 4 m.--> 25 pkt.
          4. Raikkonen - 1 zw. 3 razy 5 m. --> 22 pkt

          Tez ciekawie :-)
      • Gość: piotrek F1: o mistrzostwie zdecyduje liczba wygranych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 20:42
        szkoda wielka, od zawsze bylo tak jak rok temu i bylo dobrze. moznaby zmienic system punktowy, ale to moim zdaniem wypacza idee tego sportu. wielkie talenty jak np vettel, ktory juz jest gotowy do wygrywania, nie dostanie bolidu, ktory jest w stanie walczyc o zwyciestwo i co? a np force india czy inne zespoly to moga sie zawijac, bo nie beda krecili dobrych czasow, wiec po co tracic pieniadze? juz sama zmiana konstrukcji bolidow jest duzym wyzwaniem i zmiana, wiec za duzo tego jak na 1 rok...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka