Gość: www
IP: 157.25.125.*
28.11.03, 13:16
Tylko nie wiem dla kogo:))) Tzn. wiem ale nie powiem
Przyszedl facet do spowiedzi i mówi:
- Wybacz mi Ojcze, bo zgrzeszylem... strasznie przeklinalem, i to w
niedziele.
- No cóz... odmów trzy razy "Zdrowas Mario" i staraj sie
uwazac na swój jezyk.
- Ale ojcze chcialbym wytlumaczyc okolicznosci - otóz w
niedziele zamiast do Kosciola wybralem sie z przyjaciólmi na partyjke
golfa. Juz na pierwszym dolku nie wyszlo mi uderzenie i poslalem pileczke
miedzy drzewa...
- I to Cie tak zdenerwowalo, ze zaklales ?
- Nie, poniewaz okazalo sie, ze pileczka szczesliwie upadla
w miejsce, z którego mozna bylo oddac czysty strzal w kierunku dolka.
Ale jak podchodzilem do miejsca, w którym lezala pileczka, nagle
przybiegla wiewiórka, porwala mi ja i uciekla na drzewo...
- I wtedy wlasnie zaklales?
- Nie, poniewaz zaraz potem wiewiórke chwycil orzel i
odlecial...
- I to Cie tak zdenerwowalo, ze zaczales klac?
- Otóz nie, bo wiewiórka wypuscila pileczke, a ta spadla
jakies 10 cm od dolka...
- No kurwa, nie mów ze to spierdoliles?!