Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka

    07.08.01, 09:12
    Dziś w nocy Monika Pyrek zdobyła kolejny medal dla Polski. Monika wywalczyła
    brąz w sokoku o tyczce skacząc 4,55 m, złoto zdobyła rekordzistka świata Stacy
    Dragila.
    Robert Maćkowiak miał zaś wyjątkowego pecha - doznał kontuzji ścięgna Achillesa
    i nie wystartował w finale biegu na 400 m. Mówi się, że gdyby wystartował
    miałby srebro, a może i złoto.
    Co Wy na to?

    Obserwuj wątek
      • Gość: ps Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: 212.160.165.* 07.08.01, 10:02
        Droga redakcjo !
        Chyba lekko przesadziliscie z tym medalem
        dla Mackowiaka.
        • Gość: sl45 Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.natned.com.pl 09.08.01, 16:30
          Gdyby żaba miała szklaną pupę to by sobie ją pewnie zbiła (cytat z Tima
          Montgomery''ego). To jest prawidłowa odpowiedź na różnego rodzaju gdybania
          domorosłych redaktorów, szczególnie takich, którzy nie mają pojęcia o tym, o co
          pytają (vide- powyższy tekścik wielce szanownej, ale niestety chyba
          nastoletniej redakcji gw).

      • Gość: Dlugi Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.montrouge.rms.slb.com 07.08.01, 10:16
        A ja na to brawo dla Moniki Pyrek i dla Mackowiaka tez ( szkoda ze nie
        wyszlo ) - zreszta kibicuje calej ekipie i siedze do rana dla naszych bo
        warto - Swoja droga to organizacja skoku o tyczce to byla kpina - nie chodzi
        ze wypaczyli wynik na szczescie im sie nie udalo
        • Gość: kwasibor Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.qc.sympatico.ca 08.08.01, 05:00
          Panowie o czym ta dyskusja należy pogratulować Monice i wspołczoć Robertowi bo
          szansę na medal miał napewno ogromną ale on jeszcze pokaże co to znaczy
          prawdziwy sportowiec i pokaże swoją ambicję i klasę nie raz. A do Ciebie
          TORONTO ogromna prozba oświeć sie trochę bo Ty jesteś ciemny jak tabaka ,albo
          rozmawiamy o polskich sukcesach w dziedzinie sportu albo o wykształceniu
          wypowiadających się tu osób. Albo rybka albo pi... . Bo tak naprawdę myslę że
          TY masz coś nie tak pod deklem (jak nie wiesz co mam na myśli to zapytaj sie
          kogoś kto jest bardziej inteligenty od Ciebie). Nie patrz na moje błędy bo to
          nie ma znaczenia w tym temacie. Po za tym mieszkam od wielu lat w Kanadzie i
          mam prawo do błędów ale ja się tym nie przejmuję bo to nie matura z języka
          polskiego tylko forum dyskusyjne i nie czepiajmy się tego co nie ma nic
          wspólnego z tematem danego forum.To tyle inteligencie szpagatowy.Pozdrawiam
          KWASIBOR. TRZYMAJMY KCIUKI ZA POZOSTAŁYCH NASZYCH LEKKOATLETÓW I NIE TYLKO ,ZA
          WSZYSTKICH NASZYCH SPORTOWCÓW W KAŻDEJ DYSCYPLINIE SPORTU.
      • Gość: JJJ Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.hg.mdip.bt.net 07.08.01, 10:39
        Brawo dla obojga.
        Monika skakała bardzo ładnie. Jeszcze jest bardzo młoda - wszystko przed nią.
        Roberta prześladuje mały pech, ale w półfinale pokazał na co go stać. Życzę mu
        i nam (kibicom) aby poprowadził sztafetę 4x4 po złoto - a szansa, wydaje się,
        jest jak nigdy dotąd ("słabi" Amerykanie i Brytyjczycy)!!!
      • Gość: monika Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.man.bialystok.pl 07.08.01, 10:46
        Życzę zdrowia Robertowi i trzymam za niego kciuki, miłam tak jak on łzy po tym
        strzale. Głowa do góry kibicujemy Tobie całą rodziną, a przede wszystkim nasz
        10-letni syn, młody sportowiec. Trzymamy kciuki. Robert sztafeta wkrótce będzie
        dobrze!!!
      • Gość: TORONTO Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: 194.181.188.* 07.08.01, 10:50
        MAĆKOWIAK TO CIENIAS; JEST TAK SŁABY PSYCHICZNIE, ŻE PRZED FINAŁAMI WYMYŚLA
        SOBIE JAKIEŚ KONTUZJE. BOI SIĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI, BO JAK PRZEGRA TO GWIAZDKA
        PRZYGAŚNIE. ZOBACZYCIE, ŻE W SZTAFECIE PO KONTUZJI NIE BĘDZIE JUŻ ŚLADU, A JAK
        SIĘ NIE POWIEDZIE TO ZNOWU BĘDZIE NA CZUBAKA LUB INNEGO KOLEGĘ.
        • Gość: kibic Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.silesia-region.pl 07.08.01, 11:38
          Toronto ty chyba albo slepy jestes albo nie interesujesz sie biegami bo bys
          OSLE wiedzial ze Mackowiak teraz jest w formie na zloto
          • Gość: TORONTO Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: 194.181.188.* 07.08.01, 12:10
            Kolego, ja nie neguję wysokiej formy fizycznej Roberta tylko jestem zdania, że
            jest mało odporny psychicznie i nie wytrzymuje presji.
        • Gość: EDMONTON Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 12:04
          TORONTO TY DURNA MASO,LEPIEJ POMYŚL CO CI SIĘ NAPISAŁO.PEWNIE BYŁEŚ ZBYT
          ZMĘCZONY I NIE WYSZŁO CI TO WYPRACOWANIE.ZAMKNIJ SIĘ Z CZYMŚ TAKIM!!!
          • Gość: TORONTO Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: 194.181.188.* 07.08.01, 12:13
            Proponuję; przeczytaj to co napisałeś jeszcze raz i zastanów się czy to zdanie
            składniowo jest poprawne?
            • Gość: EDMONTON Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 12:41
              Gość portalu: TORONTO napisał(a):

              > Proponuję; przeczytaj to co napisałeś jeszcze raz i zastanów się czy to zdanie
              > składniowo jest poprawne?

              A czy Ty potrafisz odróżnić składnię od innych dziedzin nauki o języku? Purysta
              się znalazł! SKŁADNIOWO TO TE ZDANIA SĄ POPRAWNE, ALE NIE JEST POPRAWNE TO, CO
              PISZESZ O ŚWIETNYM SPORTOWCU MAĆKOWIAKU. PAN ROBERT ZASŁUGUJE NA OKLASKI ZA
              PÓŁFINAŁ I ZA ROZSĄDEK W FINALE.
              • Gość: TORONTO Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: 194.181.188.* 07.08.01, 12:51
                Może ja się nie znam ale wytłumacz mi na czym polega ten "rozsądek". Zawsze
                mnie uczyli, że podstawową cechą prawdziwego sportowca jest ambicja. A na czym
                polegała ambicja Maćkowiaka? Natomiast jeśli chcesz zobaczyć "prawdziwego
                sportowca" to proponuję zobaczyć powtórkę biegu finałowego na 100m, tam Maurice
                Green pokazał na czym polega sport. Myślę, że kontuzja Pana Roberta wcale nie
                jest poważniejsza niż Greena.
                • Gość: EDMONTON Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 13:16
                  Rozsądne było to, że Maćkowiak nie zapomniał, jak bardzo poważną kontuzją
                  jest „Achilles”. Ona może wyeliminować sportowca (nawet bardzo ambitnego!) ze
                  startów na długie miesiące, a może nawet lata. A Pan Robert widać chce nadal
                  startować (bo jest naprawdę ambitny), szczególnie że najbliższy start w
                  sztafecie może także okazać się medalowy. Jeżeli chodzi o Greena, to on być
                  może odczuwał jakąś dolegliwość, ale nie sądzę, aby była ona tak poważna, skoro
                  zdecydował się na start. Zresztą dopiero na ostatnich metrach coś poczuł i od
                  razu zaczął hamować – to naturalne. Prawdziwego sportowca cechuje również to,
                  że wie kiedy się wycofać, aby nie stracić wszystkiego, lecz aby powrócić do
                  walki jeszcze silniejszym.
                  • Gość: TORONTO Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: 194.181.188.* 07.08.01, 13:36
                    Widzę, że się nie dogadamy. Ty masz swoje racje, ja swoje. Uważam jednak, że
                    jeśli nadal będzie taki "rozsądny" to niewiele osiągnie bo przed każdą wielką
                    imperą będzie rezygnował z biegu finałowego. Natomiast nie rozumiem czego
                    uważasz, że kontuzja Mauricea była błacha, przecież już przed mistrzostwami
                    mówili, że coś mu dolega, w każdym biegu widać było grymas na jego twarzy.
                    Jedmak on nie zrezygnował, chociaż miał trochę więcej do stracenia niż Robert.
                    P.S.
                    Jeszcze raz podkreślam; Robert Maćkowiak ma olbrzymii potencjał i niestety
                    bardzo słabą psychikę. Może powinien popracować z psychologiem; Małyszowi
                    pomogło.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: EDMONTON Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 13:46
                      OK!Ja też pozdrawiam.
                • Gość: Qba Pech Maćkowiaka IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 08.08.01, 16:59
                  Gość portalu: TORONTO napisał(a):
                  > Może ja się nie znam ale wytłumacz mi na czym polega ten "rozsądek". Zawsze
                  > mnie uczyli, że podstawową cechą prawdziwego sportowca jest ambicja. A na czym
                  > polegała ambicja Maćkowiaka? Natomiast jeśli chcesz zobaczyć "prawdziwego
                  > sportowca" to proponuję zobaczyć powtórkę biegu finałowego na 100m, tam Maurice
                  > Green pokazał na czym polega sport. Myślę, że kontuzja Pana Roberta wcale nie
                  > jest poważniejsza niż Greena.

                  Zgadzam się! Nie można tłumaczyć się tym, że Maćkowiak chciał oszczędzać się na
                  sztafetę. Maurice Greene też miał startować później w 200m i w sztafecie i w obu
                  byłby faworytem. Zamiast tego zdecydował się pobiec na maksa na 100m - opłacało
                  się? Uważam, że tak. Gdyby przyjął tak asekuracyjną postawę jak Maćkowiak nie
                  miałby złota na 100m i wcale nie jest pewne, że nie nabawiłby sie tej kontuzji w
                  eliminacjach 200 lub sztafety. Skończyłoby się na tym, że zamiast złota zdobyłby,
                  powiedzmy, dwa brązowe, a kolano i tak byłoby osłabione i kontuzja w końcu by
                  wylazła.
                  Poza tym z tego co słyszałem (choć mogę się mylić) Maćkowiak wcale nie miał
                  kontuzji tylko był przeciążony i kontuzja taka mogła wystąpić, po prostu mógł
                  biec (może nawet na 100%), ale wolał nie ryzykować.
                  Trenerzy pewno wiedzą lepiej: skoro nie wystartował to znaczy, ze nie mógł i nie
                  powinien... Ale ponarzekać chyba każdy może?
      • Gość: TomekR Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.pbks.pl 07.08.01, 12:12
        Generalnie brawo Nasi!!! Chociaż nie ukrywam, że kładłem się spać nieźle
        wkurwionym, ale nie wiedziałem, czemu nie ruszył z bloków. Dzisiaj Czapiewski,
        Chojecka i Skolimowska - może coś z tego będzie?!
      • Gość: lenor Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: 213.76.177.* 07.08.01, 12:57
        Pyrek spisała się świetnie,Feofanowa i Dragila były poza zasięgiem.Był to
        przecież dopiero drugi medal kobiet w historii MŚ na stadionie! Monika jest
        przecież młoda i ma przed sobą jeszcze wiele dużych imprez (ME,następne MŚ,czy
        IO).
        Co do Roberta Maćkowiaka,to jeśli poświęcił występ indywidualny dla sztafety,
        to chwała mu za to, bo szanse na medal miał - zwycięzca miał przecież wynik w
        granicach rekordu Polski...
        • Gość: capulet Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 14:12
          brawo Pyrek i brawo Maćkowiak!!!
          tej pierwszej za medal a drugiemu za poświęcenie i świetny wynik w półfinale
          gdyby nie kontuzja napewno zdobyłby medal i pobił rekord Polski bo był 9i jest)
          w świetnej formie
          miał poprostu cholernego pecha tak jak w pamiętnym biegu sztafety gdy wpadł na
          skrzynię
          mam nadzieję, że to go nie zdeprymuje, i że Robert zdobędzie jeszcze medal (np.
          na ME) bo ten mu się naprawdę należy
          dzisiaj powinno być jeszcze lepiej niż wczoraj
          szansa aż na trzy medale i moim zdaniem ta trzy medale zdobędziemy
          jakiej barwy jeszcze nie wiem ale wszystko się okaże jeszcze dziesiaj (a w
          sumie to już jutro)
          Pzdr
      • Gość: slonio Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: 195.136.122.* 07.08.01, 16:12
        Wielka tragedia Maćkowiaka. Liczyłem na medal po bardzo dobrym biegu w
        półfinale. Specjalnie ślęczałem do 2.30 w nocy, aby to zobaczyć. Z drugiej
        strony to dziwne, że media tak mało wiedzą o tym co się dzieje w polskiej
        ekipie a o kontuzji Maćkowiaka dowiadują się w momencie gdy wychodzi on na
        start. Najważniejsze w tej chwili to, czy wystartuje w sztafecie. Bez niego
        Polacy nie maja większych szans na "zrobienie" dobrego wyniku.
        Zawiodłem się na Pyrek, mimo że zdobyła brąz. Jej rywalki pokazały klasę,
        skacząc po 4.75. Były lepsze o lata świetlne od naszej reprezentantki. Po jej
        rekordzie życiowym 4.61 spodziewałem się, że poskacze trochę wyżej.
      • Gość: Rainbow Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 22:28
        Gdyby wziac pod uwage talent Polki moznaby bylo spodiewac sie czegos wiecej
        ale realnie oceniajac jej aktualne mozliwosci to jej trzecie miejsce bylo
        przewidywalne.Mackowiakchoc jego aspiracje siegaly wysoko to raczej nie mialby
        szans na zloto gdyby wystartowal.
      • Gość: jeremy Re: Brąz dla Pyrek i pech Maćkowiaka IP: 212.106.6.* 08.08.01, 09:10
        CZY KTO� WIE CO SIĘ DZIEJE Z CZUBAKIEM???? czy nadal leczy kontuzje ktora wyeliminowala go z udzialu w IO w Sydney???
      • Gość: jeremy Co z Czubakiem???? IP: 212.106.6.* 08.08.01, 09:13
        CZY KTOS WIE CO SIE DZIEJE Z CZUBAKIEM???? czy nadal leczy kontuzje ktora wyeliminowala go z udzialu w IO w Sydney???
        • Gość: MAHQ Re: Co z Czubakiem???? IP: 208.38.3.* 10.08.01, 03:12
          Co ci napisac , otoz Tomek doznal w tym roku jeszcze
          jednej nie groznej kontuzji, ale niestety sezon mial z
          glowy.Pozrdrawiam
          • Gość: jeremy dzienx IP: 212.106.6.* 10.08.01, 08:22
            dzienx na informacje! rowniez pozdrawiam
            • Gość: kibic Re: dzienx IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.01, 23:23
              Mysle ze Oni dostarcza nam wiele emocji takich jak radosc i wzruszenie.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka