Gość: realista
IP: *.dslgb.com
22.05.09, 11:17
jak w piaskownicy...... a Radwanski pierwszy jednak psul babke
Makarczyka przez obrzucanie go .... piaskiem (a sam dostal w
odpowiedzi ..... g.....; z tego zreszta co pamietam to wlasnie tak
sie konczyly 'zabawy w piaskownicy' za mych mlodych lat!).
Smieszy mnie tylko hucpa/zarozumialosc Radwanskiego; nie on powinien
dyktowac kto w Polsce bedzie organizowal turnieje tenisowe a brak w
nich jego corek zupelnie mi nie bedzie przeszkadzal.
Najpierw niech one cos w koncu/tenisie osiagna, wowczas moze sie
tatus szarpac o traktowanie ich na rownych prawach jak Szarapowa czy
Hantuchowa. Boje sie jednak, iz najwiekszym sukcesem Agnieszki
bedzie szwendanie sie gdzies miedzy 8 a 12 pozycja w swiecie i
okazjonalne polfinaly szlemowych turniejow. Na status gwiazdy
(i ..... kasy placonej poza plecami - chorymi zreszta...) to za
malo!
Aha - te 'szwendanie sie okolo 10 pozycji' to i tak OLBRZYMI sukces
tak dziewczyny, jak i jej ojca/trenera; za to ich podziwiam i z
calego serca gratuluje. Jako .... realista widze jednak i druga
strone medalu Radwanskiego, tzw. (uzywajac jego slownictwa)
strone ... gowniana! A fe!!!!