hanni
29.01.02, 21:34
Oto artykul z onetu:sport:
"Prowadzący program Thomas Gottschalk spytał Svena, jak czuł się w Zakopanem.
Hannawald odpowiedział, że było mu przykro, a pijana samogonem polska
publiczność straciła rozum i obiektywizm.
Boris Becker doradził skoczkowi, żeby nauczył się przegrywać. – Nie raz nie dwa
przegrasz – stwierdził tenisista. – Ważne, żebyś miał wokół siebie ludzi,
którzy pomogą ci powstać - dodał"
--------------------------------------------------------------------------------
Wiekszosc z was gwizdaczy, ktorzy uwazaja, ze masowe gwizdy byly jak
najbardziej fair i nie ma sie o co obrazac widzi tylko to:
1) "pijana samogonem polska publiczność straciła rozum i obiektywizm"
2) "Boris Becker doradził skoczkowi, żeby nauczył się przegrywać"
Ja natomiast widze takze to:
1) "Hannawald odpowiedział, że było mu przykro"
2) "Ważne, żebyś miał wokół siebie ludzi, którzy pomogą ci powstać"
Tak wiec nawet Becker poznal, jak musialo byc hannawaldowi, skoro mowil
o "powstaniu".
Wy chcecie miec wroga Hannawalda i kazde swinstwo, kazda podlosc wobec niego
jest usprawiedliwiona (gwizdy, obelgi, posadzenia o doping).
To, ze wystep wobec tak nieprzychylnej, ba wrogo nastawionej wobec niego
publicznosci byl dla niego niezwykle ciezkim przezyciem nie dostrzega NIKT z
was BO PRZECIEZ OBRAZIL POLAKOW.
Zostac wygwizdanym przez tysiace ludzi to nie powod do obrazy. Przecietny
dowcip Hannawalda (bedacy REAKCJA na Zakopane), ktorego Niemcy nawet nie
zarejestrowali tak naprawde jest nastepnym polskim dramatem narodowym i wszyscy
rozdzieraja szaty....