Dodaj do ulubionych

naukowość behawioryzmu to ściema

16.07.18, 22:04
Terapeuci behawioralni uważają, że skuteczność ich pracy jest potwierdzona naukowo.
Moim zdaniem to nieprawda. Naukowo nie da się potwierdzić skuteczności terapii, bo człowiek jest naukowo niedefiniowalny. Pisał o tym profesor Kępiński. Ponieważ w większości lubicie bardziej słuchać niż czytać, to rozwijam moją tezę:
www.youtube.com/watch?v=fdzEkQ3hvqQ&t=1017s
Obserwuj wątek
    • nikodem321 naukowość behawioryzmu to nie-ściema 21.07.18, 14:23
      To jest stara jak świat gadka psychoterapeutów różnej maści: "nie możemy przedstawić niezbitych dowodów naukowych, popartych wyliczeniami statystycznymi, że dana forma psychoterapii jest skuteczna, bo właśnie to":

      jacol1111 napisał:

      >Naukowo nie da się potwierdzić skuteczności terapii,
      > bo człowiek jest naukowo niedefiniowalny.

      Oni jeszcze dokładają, że nie ma uniwersalnej formy psychoterapii nawet w przedziałach różnych jej form i jeszcze do tego powtarzają, że każdy psychoterapeuta jest inny.

      Na taką argumentację EBM (Evidence Based Medicine - Medycyna oparta na faktach) wybałusza oczy i szczękę opuszcza jak koparka.
      Oczywiście, że każdą metodę leczniczą można zweryfikować naukowo, metodami statystycznymi, zgodnie z zasadami EBM.

      Pacjent i lekarz chcą znać jaką SZANSĘ powodzenia ma mieć zastosowana terapia.
      Aby wykazać znamienność statystyczną:
      * "każdy pacjent jest inny" - należy włączyć dużą liczbę pacjentów
      * "każdy terapeuta jest inny" - należy populację włączonych pacjentów zwiększyć jeszcze bardziej
      * w jednej grupie losowo wybranej (randomizacja) stosujemy psychoterapię, a w drugiej grupie "placebo" stosujemy "gadkę - szmatkę"
      Proste? Proste!
      Potem ewentualnie analiza w podgrupach - co EBM nazywa "maltretowaniem danych".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka