Gość: miętus
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
08.01.02, 19:40
Od razu uprzedzam - nie wiem czy na tym forum pojawił się podobny wątek...
Nie jestem fizykiem i się nie znam na prawach tejże nauki bardziej niż by to
miało wynikać z procesu mojej niestety nie-ścisłej edukacji. Ale czy naprawdę
podróż w czasie jest zgodnie z współczesną wiedzą niemożliwa?
Są jakieś teorie, że niby możliwe jest to tylko w jedną stronę. Na mój gust
trochę to dziwne, ale z drugiej strony czas "idzie", czyli upływa tylko w jedną
stronę. Są też teorie mówiące o równoległych wszechświatach (?) których już
zupełnie nie rozumiem... Jest mowa o różnych paradoksach w stylu "zabicie
własnego dziadka" itp.
W każdym bądź razie podobno "wsteczna" podróż w czasie jest niemożliwa, a
sztandarowym argumentem jest to, że gdyby była możliwa, Ziemię nawiedzaliby
przybysze z przyszłości, a do czegoś takiego nie dochodzi. No właśnie?
A może "natura" sama w sobie nie uniemożliwia podróży w czasie, ale nie
dochodzi do takich wizyt na Ziemii z innego powodu. Może... ludzkość po prostu
nie dotrwa do tego momentu, tzn. momentu odkrycia sposobu na taką podróż? To
pesymistyczna wizja, ale czy prawdziwa? I gdyby naukowcy mieli pewność, że
jeżeli człowiek mógłby podróżować w czasie, to by z dużym prawdopodobieństwem
podróżował do "przeszłości" i w związku z tym (tak się nie dzieje)
wywnioskowali że Ziemię czeka przykry koniec w bliżej niezidentyfikowanej
przyszłości... Czy ktoś odważyłby się to powiedzieć publicznie? Co o tym
myślicie?