Gość: xv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.03, 21:31 Piszcie swoje uwagi o tym karykaturalnym człowieku! Ma choć jednego zwolennika, oprócz tych, którzy tą marionetką poruszają? Zresztą, sami weźcie za pióra waszych klawiatur, forum otwarte! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jolla Re: pseudo-burmistrz Maśkiewicz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.03, 15:46 Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd, że ludzie go wybrali! Hańba na region i kraj - on przecież nawet nie umie się logicznie wypowiedzieć, w ratuszu też jest uważany za idiotę... Kolejne wcielenie Nikodema Dyzmy, tyle, że dużo bardziej pozbawione pozytywów, bo chyba tych nie ma w ogóle. No nie - ma, konto mu strasznie urosło w kilka lat, rodzina pewno jest zadowolona! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roderyk Re: pseudo-burmistrz Maśkiewicz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 21:19 Strasznie głupio z głupkiem żyć, jeszcze gorzej pozostawać pod jego władaniem! Pogratulujcie sobie sami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Czegoście durnie pogonili Żylińskiego? IP: 212.244.77.* 14.08.03, 11:24 Może i Adaś nie był łatwym facetem ,ale robił świetną samorządową robotę. Popełnił błąd, że za bardzo mu zależało, ale to i tak Iławianie sami zrobili sobie kuku głosując na partię, a nie na człowieka. Całe szczęscie, ze Żyliński zdążył zrobic kupę rzeczy, które już na Iławę pracują: Amfiteatr, sala widowiskowa, zagospodarowanie małego jezioraka, etc. Maśkiewicz Wam teraz załatwi kasę z "Phare"? Mogę się założyć, że w następnych wyborach, o ile Adam zdecyduje się wziąć w nich udział wygra w cuglach. Tyle, że w miedzyczasie przelecą zmarnowane cztery latka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Czegoście durnie pogonili Żylińskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 14:01 Niepotrzebnie się podniecasz, choć masz we wszystkim rację! Inwektywy rzucane nawet na wyborców M. są za dużego kalibru! Ludzie po prostu zrobili cholerny błąd, ale nazywanie ich wszystkich, co do jednego "durniami", to - moim zdaniem - za daleko idące pejoratywne uogólnienie. Popracuj trochę nad stylem, to samo (a nawet więcej) można wyrazić z kolumnowo większą dawką delikatności. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katka Re: Czegoście durnie pogonili Żylińskiego? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.03, 19:40 Oooo, jak ładnie napisane. Można i tak: bez złości i qlturalnie. pozdro katka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu A jednak durnie... IP: 212.244.77.* 19.08.03, 11:34 "Durniu" to takie straszne? Lepiej powiedzieć: "biedny, głupi poczciwcze?". Tyle, ze polityka i delikatność nie maja ze sobą nic wspólnego. Ze swoim świętym oburzeniem i zaczerwienionym licem jak u pensjonarki proponowałbym Tobie poudzielać się w Szkółce Niedzielnej zamiast narażać się na grubiaństwo, którego w polityce co niemiara (na marginesie: i kto tu się podnieca?). "Cholerny błąd" - to bardzo piękne określenie dla nieskończoności ludzkiej głupoty. I na zakończenie: "Durniem" rzucał nawet słynący z poprawnosci politycznej Bill Clinton, który startował do wyborów pod hasłem "Gospodarka Durniu!". Każdy mógł sobie to sformułowanie zinterpretować jak chciał. Ja to rozumiałem w taki sposób, ze problematyka gospodarcza jest tak pierwszorzędna, tak oczywista, że nawet skończony dureń to pojmie. W przypadku tytułu mojego wątku, objaśniam co następuje: To, że Maskiewicz gówno zrobi, albo jeszcze lepiej: będzie tylko kombinował jak tu dobrze sie urządzic zanim po czterech latkach trzeba będzie zawinać kitę do rodzinnej Lubawy, było do przewidzenia. Było tak bardzo do przewidzenia, że tego kto teraz narzeka, a postawił swój krzyżyk przy nazwisku tego człowieka bez wachania ośmielam się nazwać "durniem". Bo dlaczegóż on tak głosował? Wierzył, że znajdzie sie ktos skuteczniejszy od Źylińskiego? Naiwniak, po mojemu Ddreń. Na złosć Żylińskiemu głosował na jego kontrkandydata? Dzieciak, jak z powiedzonka: na złość babci odmrożę sobie uszy, po mojemu dureń. Mam pisać dalej? Czas pieszczot sie skończył, lepsze wiadro zimnej wody na łeb niż ciągłe poklepywanie się po plecach "nic się nie stało stary.." Owszem stało się. A teraz żałujcie i liczcie dni do powrotu Żylińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: A jednak durnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 18:24 Przede wszystkim powtórka z ortografii - "wahania" a nie "wachania" piszemy zgodnie z zasadami ortografii tutejszej, drogi politykierze! Co do Clintona to racja, lecz hasłem swym wyborczym nie ogniskował - jak Ty - pewnej zdefiniowanej już grupy ludzi, uzmysławiał tylko tak prostolinijnym sloganem pewne pryncypia przyszłej swej prezydentury. Co do Szkółki Niedzielnej, to znów źle trafiłeś, ale widać masz pewne inklinacje do kalania swymi opiniami w tym wypadku akurat kogoś zupełnie anonimowego, ciekawe jakie jeszcze proroctwa jesteś w stanie w tym kontekście z siebie wydobyć...? Śmiało, "Szkółka" dostarczyła mi niezłej dawki radości i śmiechu, czekam! Żebyś jednakże miał jakąś via altera, polecam dla schłodzenia rozgrzanego (widzę) umysłu, trochę kojącej muzyki, lub innej terapii uspakająjącej, szczególnie zanim zabierzesz się za pisanie repliki na niniejsze kilka zdań! Już czekam z utęsknieniem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Re: A jednak durnie... IP: 212.244.77.* 20.08.03, 14:33 Twoje zapewnienia o stanowczym nieuczestniczeniu w zajęciach Szkółki Niedzielnej, nie całkiem mnie przekonały, ale przynajmniej jednego jestem pewien: masz poważne luki w znajomości tzw. etykiety internetowej. Pozwól, że Ci ją przybliżę: Otóż niepisane prawo to mówi, że wytykanie błędów ortograficznych, czy literówek jest przejawem małostkowości, zadufania i najczęściej zachowanie takie świadczy o rozpaczliwym niedostatku argumentów by odnieść się do treści merytorycznie. Czyli na dzień dobry małe „fou paux”, (czytaj : fo pa). Apropo mojej nieco okulawionej francuszczyzny liczę na Ciebie. Skoro tak dobrze idzie Ci nie tylko z mową ojczystą, ale i językami klasycznymi, nie wątpię, że przyjdziesz mi z odsieczą gdy tylko okaże się, że ten znany francuski związek frazeologiczny napisałem z błędem. Tak na marginesie mogłem przecież napisać zwyczajnie: „gafa”, albo „nietakt”, ale skoro już weszliśmy na pole pełne „izmów”, zapożyczeń, obco brzmiących powiedzeń, ale jakże podkreślających obycie i wszechstronne wykształcenie autora, to nie mogę przecie odstawać... Ale, przejdźmy dalej... Zgadzamy się co do Clintona chociaż. On użył swojego hasła wobec ogółu, bliżej niesprecyzowanej grupy potencjalnych swoich wyborców. Nie miał zamiaru nikogo obrażać. Co do mnie, jakoś nie leży mi na sercu dobre samopoczucie ludzi, którzy swoimi nieodpowiedzialnymi wyborami narażają ogół na straty. I dlatego, np. wyborców Samoobrony nazywam durniami i wyborców Maśkiewicza także, może poza tymi, którzy bezpośrednio stali się beneficjantami politycznego układu, który się wytworzył po wygranych wyborach. Myślę tu o tej mniejszości, która może o sobie powiedzieć: „Polepszyło nam się od kiedy Maśkiewicz został burmistrzem”. Wśród nich, przykładowo, szczęśliwy właściciel „Wielkiej Żuławy”...Oni nie są durniami, przeciwnie, ich krzyżyki na kartach do głosowania zaprocentowały. Tyle, że głosami, kolesi i rodzinki wyborów na burmistrza się nie wygra. Wiec tak sobie myślę, że pozostali, którzy zagłosowali na ten "lubawski dopust boży” i teraz narzekają, mogą stanąć przed lustrem i śmiało sobie rzucić w twarz: „Ot ja dureń!”. Pozwól, że i ja wyrażę swoje rozbawienie to pośmiejemy się razem. Uwielbiam brzmiące z zadęciem sformułowania w stylu: „inklinacje do kalania” czy to nie przypadkiem cytat z twojej pracy maturalnej? Brzmi naprawdę „cool”! Wspomniałaś coś jeszcze o anonimowości. Ja przynajmniej mam jakiś pseudonim, a jak mam Ciebie nazywać? „średnik-zamknijnawias”? Trochę to nazbyt karkołomne jak dla mnie... I jeszcze mała wątpliwość, dotycząca twojej płci. Skłaniam się ku przypuszczeniu (wszakże zaznaczam, że to tylko przypuszczenie), że rodzaj twój to jednak „femininum” – (tak, i ja miałem w liceum łacinę) niż ”masculinum”, a to z powodu Twojego nieskrywanego obrzydzenia dla przejawów brutalności w życiu politycznym (i pewnie nie tylko w nim). Choć silisz się na złośliwość wyczuwam w tobie niewieścią łagodność. Na zakończenie chciałbym wyrazić swoje jak najbardziej głębokie wzruszenie twoją troską o komfort termiczny mojej poczciwej łepetyny. Bez obaw: mam zawsze pod ręką zimny kompresik i troszkę lodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: A jednak durnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 16:00 Twoj pseudonim równie jasno namierza Twoją osobę, co mój - bądź więc bardziej wyrozumiały i trzeźwo oceniający rzeczywistość. Wytykanie ewidentnych błędów ortograficznych nie uważam za nic zdrożnego, a nawet za coś pożądanego, co innego tzw. "literówki", dlatego nie wspomniałem o Twoim określeniu "Ddreń", którego bodaj też użyłeś kiedyś - to oczywiście byłoby dziecinadą. Może więc na przyszłość nie brnij w klimaty sobie obce ("faux pas"), tylko w wątpliwych przypadkach używaj jakiegoś swojsko brzmiącego substytutu, wtedy problemy Twe w tej materii znikną błyskawicznie. Niezmiennie jednak polecam uzupełnienie luk w licealnym wykształceniu, bo jak widzę nie są małe! Apeluję też - wzorem osób z Twojego ulubionego mondu politycznego - o zaprzestanie pisania absurdów w stylu co może być cytatem z mojej pracy maturalnej, że jestem "female" itd. Chybiasz z zatrważającą konsekwencją, co dodaje Twojemu pisaniu klimatu z pogranicza farsy i burleski. Niepotrzebnie, bo ściąga uwagę z meritum i budzi może nie tyle rozbawienie, co wzruszenie ramion. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Czyżby spotkał Cię zawód? IP: 212.244.77.* 21.08.03, 10:07 "Hakenbu" brzmi z pewnością jaśniej niż twoje nic nie znaczące "średnik- zamknijnawias", przynajmniej można to wymówić. Wytykanie "ortografów" pozostaw dla swoich uczniaków "Pani nauczycielko", tego typu uwagi na internetowym forum są po prostu nie na miejscu. Z obcojęzycznymi nazwami nie mam najmniejszych problemów - tych, które są mi obce po prostu nie używam. Zrobiłem wyjątek tylko po to żeby Ci uzmysłowić Pani/panno? "średnik-zamknijnawias", że twój nadęty słowotok nie robi na mnie najmniejszego wrażenia. Mimo wszystko wielkie dzięki za skorygowanie błędu w pisowni wyrażenia "faux pas" (O! Już umiem!), który tak bezlitośnie obnażył moje niedouczenie . Jednak nie troskaj się zbytnio mym wykształceniem. W odróżnieniu od Ciebie mam dystans do swojej osoby, nie wyjeżdżam z "łacinizmami", coby pokazać jaki jestem wszechstronnie wyedukowany, bo nie potrzebuję żadnych takich tanich chwytów, żeby się dowartościowywać. Nasza ojczysta polszczyzna jest wystarczająco bogata w słowa, żeby nie potrzebować z byle powodu okraszać ją, z wątpliwym najczęściej skutkiem, słownictwem brzmiącym obco i nieprzystępnie. Te moje docinki były bez wątpienia zjadliwe, ale to Ty sama zaczęłaś... I nie wmawiaj mi, że mój post wywołał u Ciebie wzruszenie ramion, bo gołym okiem widać jak dalece forma tego twojego postu odbiega od poprzedniego. Po mojemu: wkurzyliśmy się "Pani nauczycielko", co? Zapewniałaś w poprzednim wpisie, że "czekasz z utęsknieniem" na mój kolejny wpis z nadzieją na świeżą porcję wesołych treści. Czyżby za mało śmieszny był ten mój post? Przykro mi, że Cię rozczarowałem... Ale...:"Kto sieje wiatr, zbiera burzę". (Tak, tak... przedkładam takie stare ludowe porzekadła nad "Vie altery", "faux pasy" i inne, a i staropolszczyzną nie pogardzę.) Ja też jestem zdania, ża odbiegamy dalece od tematu, czyli burmistrzowania Pana Maśkiewicza, ale to Ty nie podejmujesz tematu tylko brniesz w zawiłości formalne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Mała korekta. IP: 212.244.77.* 21.08.03, 10:26 Wybacz, że umknęło mi, że jesteś "male". Zdradziło cię drobne , a jakże wiele mówiące, w tym kontekście, słówko "wspomniałem" co dobitnie świadczyć powinno o maskulinistycznym charakterze twojej osoby. Zatem potraktuj wszystko co napisałem, a odnosi się do twojej płci jakbym pisał to do faceta, czyli: nie "pani nauczycielko", a "panie nauczycielu", itd. Nie chciałbym, abyś odebrał mój post jako zjadliwszy niż rzeczywiście jest i przyjmij tę korektę całkiem serio (nie doszukuj się w niej podtekstów i złośliwości). Wszystko inne, nawet jeśli brzmi wrednie, to takie właśnie miało być. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Mała korekta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 15:14 Nie brzmi wrednie tylko głupio, Pani Zjadliwa! Jednakże nie dotkniesz mnie, bo albo się dotyka, albo śmieszy, a wiesz, że Tobie udała się ta druga ewentualność. Zobacz sam co piszesz: "Z obcojęzycznymi nazwami nie mam najmniejszych problemów - tych, które są mi obce po prostu nie używam", jednak - jak sam przynałeś zrobiłeś tu wyjątek - i wyszło, że nie masz problemów z tymi kilkoma, które znasz, reszta (wyjątki i niewyjatki) może tu owocować najróżniejszymi eksperymentami na żywych organizmach literowych, czego "faux pas" był świetnym zwiastunem. Secundo - nie troszczę się o Twoje wykształcenie, gdyż równie mnie ono zajmuje, co dzisiejszy kurs akcji koniny na giełdzie rolnej w Osace - mam nadzieję, że sytuacja jawi Ci się chociż tu jasna. Ja w odróżnieniu od Ciebie nie wmawiam komukolwiek cech, o których nie mam pojęcia jak np. dystans do samego siebie, bo po prostu szacunek dla zdrowego rozsądku mi to a priori nakazuje. Pisz dalej więc ojczystą polszczyzną, patrz na to jak to wychodzi, a skojarzenia z pogardzaną troche przeze mnie profesją pedagogiczną świetnie tutaj dopełniają cały ten chaos myślowy i werbalny, który tworzysz. Jeśli chcesz mnie dalej porozśmieszać swymi przemyśleniami i ich warstwą "wnioskodajną" - proszę! Mamy ze znajomymi naprawdę fajną rozrywkę! Całusy od pani nauczycielki, zakompleksionej, nieładnej i co najgorsze pozbawionej jakiegokolwiek dystansu do czegokolwiek! Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katka Brawo, panowie! IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 20:14 I tak oto niby-dyskusja o Maśkiewiczu zmieniła się w pyskówkę (o ile można tak napisać w odniesieniu do postów na forum) między Hakenbu a ;) na temat intelektu obu panów. Trochę luzu... ;-) katka P. S. Napisałam "niby-dyskusja", bo w gruncie rzeczy wszyscy byli takiego samego zdania (tj. jak najgorszego) o iławskim burmistrzu, a dyskusja polega wszak na wymianie poglądów. k. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex;) brook Re: Brawo, panowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 22:07 katka, masz rację, trochę zapędziliśmy się w tych wzajemnych kąszeniach, meritum zostawiając na boku! A burmistrz jest coraz bardziej żenujący w swym dniu codziennym i świątecznym! H. wybacz, służę swym g-g, w ramach pojednania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Juz niczego korygować nie zamierzam. IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 22:38 Gość portalu: ;) napisał(a): > Nie brzmi wrednie tylko głupio, Pani Zjadliwa! Jednakże nie dotkniesz mnie, bo > albo się dotyka, albo śmieszy, a wiesz, że Tobie udała się ta druga > ewentualność. Zobacz sam co piszesz: "Z obcojęzycznymi nazwami nie mam > najmniejszych problemów - tych, które są mi obce po prostu nie używam", jednak > - > jak sam przynałeś zrobiłeś tu wyjątek - i wyszło, że nie masz problemów z tymi > > kilkoma, które znasz, reszta (wyjątki i niewyjatki) może tu owocować > najróżniejszymi eksperymentami na żywych organizmach literowych, czego "faux > pas" był świetnym zwiastunem. Secundo - nie troszczę się o Twoje wykształcenie, > > gdyż równie mnie ono zajmuje, co dzisiejszy kurs akcji koniny na giełdzie > rolnej w Osace - mam nadzieję, że sytuacja jawi Ci się chociż tu jasna. Ja w > odróżnieniu od Ciebie nie wmawiam komukolwiek cech, o których nie mam pojęcia > jak np. dystans do samego siebie, bo po prostu szacunek dla zdrowego rozsądku > mi to a priori nakazuje. Pisz dalej więc ojczystą polszczyzną, patrz na to jak > to wychodzi, a skojarzenia z pogardzaną troche przeze mnie profesją > pedagogiczną świetnie tutaj dopełniają cały ten chaos myślowy i werbalny, który > > tworzysz. Jeśli chcesz mnie dalej porozśmieszać swymi przemyśleniami i ich > warstwą "wnioskodajną" - proszę! Mamy ze znajomymi naprawdę fajną rozrywkę! > Całusy od pani nauczycielki, zakompleksionej, nieładnej i co najgorsze > pozbawionej jakiegokolwiek dystansu do czegokolwiek! Trzymaj się! I tak Ci nie wierzę. Wkurwiliśmy się "średniku-zamknijnawiasie", czego najdobitniejszym dowodem jest ten oto twój ziejący złością do mojej skromnej osoby wpis. Podpucha z tym "fo pa", mówiąc wprost, wyszła mi aż za dobrze. Tak żeś się uczepił tego pozornego przejawu swojej wyższości nade mną, że to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, żeś dobry człowieku niedowartościowany okrutnie. Wspominałeś coś o powtórce z licalnego materiału w odniesieniu do mnie? Czyżbym coś źle zrozumiał? Pewnie nie. Najwyraźniej jesteś smakoszem kobylich zadów i pasjonujesz się japońskim rolnictwem. Fascynujące wieść dysputy z takim oryginałem! W takim razie przyjmuję, że moje wyedukowanie leży Ci głęboko na sercu. Wzruszyłem się... Mam już wystarczającą ilość danych by tu cały poemat o Tobie napisać mój Ty tajemniczy... A cechy twego charakteru widzę jak na dłoni czytając wniliwie co też tam natłukłeś w komputerowe klawisze. Taki ze mnie psycholog - amator. Będę się zatem upierał, wbrew twym zarzutom, że pojęcie jakoweś posiadam nawet na temat tak nieodgadnionej postaci jak Ty - "średniku-zamknijnawiasie". Inna sprawa czy postać twa warta jest dalszych wysiłków pukania paluszkami w klawiaturę. Twój dotychczasowy styl bowiem nie napawa optymizmem. Przykro mi, że nie nadążasz za moim tokiem rozumowania i wszędzie juz tylko naokoło chaos widzisz... Czyżbym za szybko rwał do przodu? Zwolnię, poczekam... Nie przejmuj się, w razie czego złap się za Słownik Wyrazów Obcych, a nuż olśni cię jakieś nowe ciekawe słówko? Cały, aż drżę z niecierpliwości co tym razem za perła skapnie wprost od Ciebie, by za pośrednictwem łącz internetowych zasilić jałowe pole mojego umysłu. Przykro mi też dowiedzieć się, że pogardzasz nauczycielskim stanem, nawet jeśli ta pogarda, jest zaledwie niewielką "pogardeńką". Odżegnujesz się od płci żeńskiej i zawodu belfra, ale Clinton też się zarzekał (że znów wspomnę o moim ulubionym prezydencie USA), że żadnych z Moniką stosunków nie miewał . Łał! To jest was więcej tam? Całe stado "przcinków", "tyld" i "wielokropków" zapewne. Bawcie się dobrze, choć wyglada na to, że będziecie musieli wykazać wspólnie więcej wysiłku by moje "forumowe ja" poczuło się dotkliwiej sponiewierane i zapędzone w logiczny kozi róg. Czekam moje Wy "znaki przestankowe" na solidną porcję jadowitej prozy. Jak się razem zaweźmiecie, to kto wie? Lubię prowadzić takie intelektualne symultany, tyle, że bardzo ciężko o godnego siebie przeciwnika... Pozdrawiam Was Dajcie ognia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brook Re: Juz niczego korygować nie zamierzam. IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.03, 01:11 "Wkurwiliśmy się "średniku-zamknijnawiasie", "Najwyraźniej jesteś smakoszem kobylich zadów i pasjonujesz się japońskim rolnictwem." "Przykro mi, że nie nadążasz za moim tokiem rozumowania i wszędzie juz tylko naokoło chaos widzisz..." "Łał! To jest was więcej tam? Całe stado "przcinków", "tyld" i "wielokropków" zapewne." "Lubię prowadzić takie intelektualne symultany, tyle, że bardzo ciężko o godnego siebie przeciwnika..." I powiedz sam, czy nie jesteś idiotą? A penetrację godnych siebie przeciwników proponuję zacząć od po PGR-owskich wsi, tam i język podobny i argumenty w dyskusji równie wyszukane! Kończę dyskusję z Tobą przybity formatem Twoich myśli i kosmosem intelektu. Bije czysto z nich geniusz jakiegoś dobrego LO, masz się czym doprawdy szczycić! Poważnie zaś to chciałbym, żeby ludzi Tobie podobnych było wokół jak najwięcej, w przeciwnym bowiem razie, jaka byłaby nasza zasługa przed Stwórcą z tego tytułu, że jesteśmy biegunowo inni...? Zgadnij kolego czyj to bon mot, a kupię Ci na Stadionie X-lecia tytuł docenta habilitowanego dowolnej uczelni tej żałosnej krainy, wtedy będziesz miał absolutny powód do zachłyśnięcia się sobą do granic odporności - czyli warto chyba się wwiercić w zamglone pagórki percepcji, tudzież odkurzyć domową bibliotekę, a nuż być może się Jaśnie Panu uda? "6" w Toto-Lotka w końcu też stają się notorycznie czyimś udziałem, nieprawdaż? Próbuj! Jak się nie uda - wywieś białą flagę z balkonu, w przeciwnym razie czekam na wąsko rozumianą w treści odpowiedź, nawet tu, ostrzegam jednakże, iż dalszą wymianę poglądów między nami na tematy inne niż sygnalizowany uważam za całkowicie wyczerpaną i nawet Clinton nic Ci nie pomoże w przeciwdziałaniu tej apodyktycznej (z mej strony) tendencji. No chyba, że zaproponuje w ramach transkacji wiązanej - dajmy na to - godzinne tete a tete z M.Albright - wtedy wymiękam i triumf Twój będzie całkowity! Czujesz przed jaką szansą stanąłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Re: Juz niczego korygować nie zamierzam. IP: 212.244.77.* 25.08.03, 09:14 > I powiedz sam, czy nie jesteś idiotą? A jednak dałeś zapędzić się w ślepą uliczkę "brooku" (poczyniłeś postępy, jak widzę, w poszukiwaniach godnego siebie pseudo). Coby było jaśniej i już nie było żadnych wątpliwości proponuję, spolszczyć pisownię tego Twojego nowego "nick name", na "Bruk" tudzież na mniej zgrabne, ale najpełniej oddające stan Twojego umysłu na: "Ten, który sięgnął bruku". Argumentów zabrakło, zaczęły się obelgi. He he he! A taki byłeś nadęty i pewny siebie... Czuję gorzką satysfakcję. > A penetrację godnych siebie przeciwników proponuję zacząć od po PGR-owskich > wsi, tam i język podobny i argumenty w dyskusji równie wyszukane! Kończę > dyskusję z Tobą przybity formatem Twoich myśli i kosmosem intelektu. O! Ty to masz dopiero rzeczowe argumenty! "PGR-owskie wsie", "kosmos intelektu", dałeś mi kurde popalić... Bez wątpienia masz rację w jednym: formaty naszych myśli w żaden sposób do siebie nie przystają. >(...) Zgadnij kolego czyj to bon mot, a kupię > Ci na Stadionie X-lecia tytuł docenta habilitowanego dowolnej uczelni tej > żałosnej krainy, wtedy będziesz miał absolutny powód do zachłyśnięcia się sobą > do granic odporności - czyli warto chyba się wwiercić w zamglone pagórki > percepcji, tudzież odkurzyć domową bibliotekę, a nuż być może się Jaśnie Panu > uda? "6" w Toto-Lotka w końcu też stają się notorycznie czyimś udziałem, > nieprawdaż? godzinne tete a tete z(...) > > M.Albright - wtedy wymiękam i triumf Twój będzie całkowity! Czujesz przed jaką > szansą stanąłeś? Tak, żeś się rozemocjonował, że wypowiedź twa przybrała zbyt bełkotliwa formę jak na mój gust. I ja nie zamierzam roztrząsać twoich moralno - edukacyjno - politycznych rozterek. Nie chciałby przyczyniać się do powiększania i tak wielkich cierpień, których doznajesz czytując moje narcystyczne wypociny. Przyznam Ci się na koniec, że mam niejakie wątpliwości jak zinterpretować te twoje gniewne pohukiwania o zakupach na stadionie X-lecia, czy aktywnym udziale w grach losowych Totalizatora Sportowego, nie mówiąc o stawianiu w dwuznacznym świetle szacownej Pani - ex Sekretarz Stanu. Ogólne wrażenie po przeczytaniu twego, kipiącego złą energią postu, jednak, jak mniemam, odniosłem słuszne: Uznałeś, że dalsze brnięcie w logiczno - słowne ścieranie się ze mną mogłoby Cię przyprawić o roztrój nerwowy. Rozumiem to. I na tym zakończę twoje udręki. Życzę Ci spokoju ducha i powrotu do równowagi emocjonalnej. Wybacz, ale do dyskusji o Maśkiewiczu wolałbym kogoś bardziej zrównoważonego, prawdziwie zainteresowanego tematem. W poszukiwaniu oponentów, których będziesz mógł wgniatać w glebę swoją wyszukaną dialektyką trzeba będzie udać się na inne forum niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brook Re: Juz niczego korygować nie zamierzam. IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 11:32 Święte słowa Człowieka Godnego Wszystkich Forów! Padłem z wrażenia, spróbuję się zaraz pozbierać, choć pewnie się nie uda! Trudno, a dla Ciebie victoria o wymiarze okołowiedeńskiej sprzed 320 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Heh... Dziękuję, dziękuję bardzo... IP: 212.244.77.* 25.08.03, 12:00 ...za te ciepłe słowa. Wybacz, że moje podziekowania są tak skromne, ale wzruszenie ścisnęło mnie za gardło tak straszliwie, że się chyba uduszę zaraz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katka Propozycja IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 18:12 Wymieńce się, koledzy, mailami i nie zaśmiecajćie, proszę, forum. Pozdro mimo wszystko katka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brook Re: Propozycja IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 00:23 Katka, możesz się śmiać, ale co rozgrzaliśmy to forum to nasze, wcześniej było ono senne niczym jesienny mazurski świt! Gość na H. w gruncie rzeczy jawi mi się wartościową jednostką, nie wiem czemu poszło to aż tak "na noże", patrzę teraz obiektywnie, iż chyba nie było powodu... Ale to już historia, piszmy sobie więc dalej, choćby we trójkę, mam jednak nadzieję, że w zauważalnie bardziej pojednawczym tonie. Serdecznie Cię pozdrawiam, miłego wtorku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Re: Propozycja IP: 212.244.77.* 26.08.03, 10:32 Miło słyszeć tak rozsądną wypowiedź. W zasadzie mieliśmy pogadać o pseudo- burmistrzu, a pogadaliśmy o czymś zupełnie innym... Ważne, że coś drgnęło i może któregoś pięknego dnia wyklaruje się taka mała iławska forumowa społeczność pisząca regularnie a przy tym z sensem, tak, że przed końcem roku przegonimy Ostródę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Re: Propozycja IP: 212.244.77.* 26.08.03, 11:45 Tak za bardzo to nie rozumiem Ciebie katko. Czyż dzięki naszj zajadłej walce na słowa z brookiem to forum nie odżyło troszeczkę? Wcześniej odwiedzali co najwyzej raz w tygodniu osobnicy nie majacy zazwyczaj nic specjalnego do powiedzenia delikatnie mówiąc. Szczytem absurdu był mini dialog pomiędzy Stellą i kuratzem. Cytuję: Stella:"Chłopka kturego zabili na ul. Kosciuszki" (...)czy wiecie cos o tym? Kuratz: "naucz sie gramatyki" Koniec cytatu. Czy o takie forumowe dialogi chodzi Ci katko? Nieskromnie stwierdzę, że mój dialog z brookiem, moze nie tak surrealistyczny, ale jednak ciekawszy był. Zatem z tym "zaśmiecaniem" to sie z Tobą absolutnie zgodzic nie mogę. Bardzo chętnie podebatuję z Tobą na jakiś ściśle iławski temat o ile zainteresujesz mnie jakimś ciekawym wątkiem. Póki co w Iławie pustawo... aż wstyd. Łap sie za klawiaturę i do roboty! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brook Re: Propozycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 19:48 Hakenbu, w ogóle, to przepraszam za te kilka głupich zdań z mojej strony, mam nadzieję, że nie będziesz długo chował urazy, ja przynajmniej wszystko już oddzieliłem grubą kreską i chętnie wymienię się z Tobą refleksjami na jakikolwiek inny temat! Życzę Ci też wzystkiego "naj" i do kolejnej dyskusji, tym razem - zaręczam - w diabelnie przyjaznym tonie! Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Re: Propozycja IP: 212.244.77.* 27.08.03, 10:51 O ileż bezpieczniej "dać sobie po razie" za pośrednictwem internetu. Emocje człowiekiem nie szarpią aż tak bardzo a i w razie czego do rękoczynów dojsć nie może. Broń Boże nie chowam do Ciebie urazy i rad jestem bardzo, że i moje kąśliwe wpisy puściłeś w niepamięć. Skoro już zagościlismy na iławskim forum to do czegoś to zobowiazuje w końcu, tyle, że jesteśmy tutaj piekielnie osamotnieni. Jest jeszcze Katka, ale na razie nie zabłysnęła czymś specjalnie konstruktywnym, ale poczekajmy może zaproponuje coś co nie będzie zbytnio "zaśmiecało" tego forum... ;) Wypadało by namówić jeszcze kogoś, żeby było z kim i o czym podebatować. Z kimś kto jest w Iławie na co dzień czego ja o sobie, niestety, powiedzieć nie mogę, a wielka szkoda. Kłaniam się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katka Re: Propozycja IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 18:16 Gość portalu: Hakenbu napisał(a): > Jest jeszcze Katka, ale na razie nie zabłysnęła czymś specjalnie > konstruktywnym, I szybko nie zabłysnę ;o) Wyjeżdżam niedługo i mam parę spraw do załatwienia. 3majcie się. katka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brook Re: Propozycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 22:09 No to pech, zostajemy więc Hakenbu "wedwóch"! Poradzimy sobie, nieprawdaż? "Kto raz rozbujał, niech o dalsze rozbujanki się nie troszczy..." jak słusznie zauważa w IV lisie do Kolosan św. Anatol! Więc do pracy drogi przyjacielu netowy, co bierzemy na tapetę? Hello! Odpowiedz Link Zgłoś
henri4 Re: A jednak durnie... 24.05.04, 01:25 Komentarz do uzywania slow i okreslen obcych: FAUX PAS - falszywy krok (doslownie), nietakt,gafa. Il faut savoir un principe: jamais utiliser des mots inconnu, mes amis! Jezyk jest piekny, choc trudny (podobnie jak Francja po 10 latach). Odpowiedz Link Zgłoś