zupelnie_nowy
29.06.11, 23:24
Czy komuś z Was znana jest opcja zakupów polegająca na tym, że zbiera się grupa 15-150 osób/konsumentów negocjuje z jakimś dostawcą cenę i kupuje dla siebie do podziału, dajmy na to, raz na kwartał np. 500 kg proszku do prania, 2000 szt. rolek papieru toaletowego, 150 par szoczewek kontaktowych i innych produktów masowego użycia, szybko zbywalnych, względnie niepsujących się (chemia, kosmetyki, jak ktoś chce to może nawet Whisky albo prezerwatywy). Wiadomo, że chleba i masła sobie z ten sposób nie zorganizujesz, ale pewne rzeczy - czemu nie. Oczywiście założenie jest takie, że kupuję się jedną, góra dwie marki, aby ilość towaru dawała argument do negocjacji hurtowej ceny. Jest to oczywiście jakis kompromis, bo jeden do tej pory używał Persila, drugi Vizira, a trzeci Zosi, ale zawsze się jakoś można dogadać. Transport jedzie oczywiście z w miarę pobliskiej miejscowości w jedno miejsce, co też nie stwarza niepotrzebnych kosztów. I raczej nie interesują mnie takie wynalazki jak np. FM Group.
Chodzi mi taki pomysł po głowie od jakiegoś czasu i szukam ludzi chętnych do jego realizacji, a po drugie, może już coś takiego robił i nie będę wtedy musiał wywarzać otwartych drzwi. Mam generalnie dość płacenia kosmicznych narzutów sklepom za coś co mogę zrobić sam. Taki współczesny duch spółdzielczości.