Dodaj do ulubionych

Co przyniosla II Wojna Polsce ?

01.09.06, 06:13
Czy tylko tkzw. Ziemie Odzyskane?
Obserwuj wątek
                • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 22:50
                  oppelner_os napisał:

                  > Polska wojny nie wygrala. Wygrali Ruscy, Amerykanie i Brytyjczycy.

                  Ciepło , ciepło - no i kto ustalił granice ?
                  Polacy ? - nie !
                  To co jestesmy winni.
                  Oppelner - pokorne ciele dwie matki ssie - czy Sląsk tak nie moze ?
                    • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:49
                      oppelner_os napisał:

                      > Gdyby nie zabiegi Polakow nikt by nie ustalil takich granic. Zreszta tak
                      > naprawde to nikt nie zlikwidowal Niemiec a te nigdy nie zrzekly sie Slaska.
                      > Pokorne ciele.....Jak to rozumiesz?

                      A nie będziesz sie smiał ?
                      Tak, kochac Niemcy zarabiać i wracać inwestując w ziemię Ślaska i tolerować
                      Polske . Taktyka znana jak świat i stara jak swiat. A teraz i tak się wszystko
                      prywatyzuje. Niech się Ślązaczy łaczą i tworza społki.
                      A prawda jest taka , że nikomu się nie dogodzi i zawsze powstana problemy czy
                      takie czy siakie - już chyba jestem zmęczona

                      dzieki za rozmowę i prosze o wyrozumienie :)
                    • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:07
                      oppelner_os napisał:

                      > Skad ty to wiesz, ze slaski to gwara? Czy ci naukowcy sa bezstronni?

                      Nie chcodzi mi o scisle naukowe okreslenie gwary, ale o specyficzny język jakim
                      sie posługiwała ta ludność.
                      Własnie naukowcy nie sa bezstroni , oni jak pilkarze tez są przkupni i jak
                      sędziowie i jak politycy. Chodzi o kojarzenie faktów i czyte bezstronne myslenie
                        • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:17
                          oppelner_os napisał:

                          > No wlasnie Rita. Czy Slazacy w Czechach tez mowia polska gwara?
                          > Slazacy posluguja sie jezykiem, ktory wyksztalcil sie rownolegle do polskiego,
                          > czeskiego slowackiego itd.

                          No właśnie i dlaczego Czechy tak nie wojują jak Wy - czyli buntownicy ;)))))
                            • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:24
                              oppelner_os napisał:

                              > Czesi maja swoje panstwo, w ktorym sa gospodarzami. Dlaczego Katalonczycy
                              > chcieli autonomii? Dlaczego Baskowie walcza o wlasne panstwo?

                              A Czeczeńcy ?
                              Gdy tak wszyscy zaczniemy walczyć - to czy myslisz o swoich dzieciach ?
                              Jaką przyszlośc im gotujesz ?
                              Masz dzieci ?
                              • oppelner_os Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:36
                                Przeciez nikt tu nie nawoluje do wojny Rita. Katalonia dostala autonomie na
                                drodze politycznych rozstrzygniec. Czeczenia to nieco bardziej zlozony i zarazem
                                kontrowersyjny problem. Obie strony narobily wiele zla i nie wszyscy Czeczency
                                chca niepodleglej islamskiej republiki.
                                    • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:51
                                      oppelner_os napisał:

                                      > Kto mialby nam cos wmawiac Rita? Moi przodkowie nigdy nie byli Polakami i nimi
                                      > sie tez nie czuli. Dlaczego wiec mialbym czuc sie Polakiem?

                                      Oppelner - to znaczy , ze chcesz być Niemcem i nie masz serca dla Polski,
                                      takiego małego miejsca w sercu dla kosmitów - o, bardzo jestem zmęczona chyba
                                        • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:57
                                          oppelner_os napisał:

                                          > Slowo chciec to za malo Rita, by byc Niemcem czy Slazakiem. Trzeba byc
                                          Slazakie
                                          > m
                                          > i Niemcem jednoczesnie.
                                          >
                                          > Dobranoc Riciu:)

                                          Dwa w jedny ? - Oppelner, faktycznie trzeba iśc spać - Slązak to Ślązak, a nie
                                          Niemiec.

                                          dobrych snów jeden na jeden ;))))
                                                • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 02.09.06, 17:35
                                                  oppelner_os napisał:

                                                  > Kay ty zes miou ta germanizacja Szwager?Pytouech siy po ludziach i zouden niy
                                                  > buou przed 1945 rokiem germanizowany, przynajmniej w Oppeln.

                                                  Oppelner - witaj
                                                  Jest germanizacja , to znaczy była - mam dowody
                                                  Kto to jest Lanc ? - człowiek z Górnego Śląska.
                                                  W co to było Kulturtrager ?
                                                  • rita100 Re: Kulturtrager??? 02.09.06, 17:49
                                                    oppelner_os napisał:

                                                    > Nie wiem co to znaczy Rita ale pachnie mi jakas polska propaganda:)

                                                    Oppelner - poczekaj , na dniach Ci wyjaśnie , mam opowiadanie pewnego chlopa ze
                                                    wsi. Oppelner, poczekaj - tekst musze przepisac, bo o wielu rzeczach nie wiecie.
                                                    A jak sobie wyjaśnimy, może jednak popatrzymy innym wzrokiem.
                                                    I Wy i My i może nie będzie aż takiego konfliktu , może jednak wyciagniemy
                                                    wnioski i o przyszlości równej pomyslimy.
                                                    Bo kiedy wszystko się powie, kamień spada z serca i może tych gorali kiedyś
                                                    zrozumiecie , chcąc zrobić Autonomie od tego musicie zaczac od zroumienia tez
                                                    gorali.
                                                    Chyba tak , gdyby co to poprawiajcie błedy
                                                  • rita100 Re: Kulturtrager??? 02.09.06, 19:45
                                                    A wiesz jakie sa losy ludzi , którzy glosowali w plebiscycie za Polską ?
                                                    O tym się tez nie mówi.
                                                    Jak skończyl swój żywot Lanc ?
                                                    Jak poswięcał sie dla Polski i co Polska mu dała, jaki los dała wdowie po nim ?
                                                    Szkoda mowić.
                                                    Czasy były okropne !
                                                • szwager_z_laband Re: Sprawiedliwe granice. 02.09.06, 22:34
                                                  oppelner_os napisał:

                                                  > Kay ty zes miou ta germanizacja Szwager?Pytouech siy po ludziach i zouden niy
                                                  > buou przed 1945 rokiem germanizowany, przynajmniej w Oppeln.

                                                  Suchej, niywia czi wiysz ale za np Adplfa tysz ludziom zmiyniali miana a wsie
                                                  tysz przemianowywali - to som ino piyrsze ze raji przikuady
                                                  • ballest Re: Sprawiedliwe granice. 02.09.06, 22:42
                                                    Oj, Szwager tu sie mylisz i to bardzo, zapytej se Twoji Omy czy Opy abo Mamy,
                                                    uoni ci prouwda pedzom, to Slonzaki se sami zmiyniali nazwiska, bo chcieli
                                                    niemieckie miec i ZODYN ICH NI ZMUSZOU!
                                                    Jou z moim polskim nazwiskiem wiym wiyncy na tyn tymat, jak ci se wydaje!
                                                  • hanys_hans Re: Sprawiedliwe granice. 03.09.06, 10:20
                                                    ballest napisał:

                                                    > Oj, Szwager tu sie mylisz i to bardzo, zapytej se Twoji Omy czy Opy abo Mamy,
                                                    > uoni ci prouwda pedzom, to Slonzaki se sami zmiyniali nazwiska, bo chcieli
                                                    > niemieckie miec i ZODYN ICH NI ZMUSZOU!
                                                    > Jou z moim polskim nazwiskiem wiym wiyncy na tyn tymat, jak ci se wydaje!
                                                    >

                                                    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
                                                    Jou z moim niymieckim nazwiskiem wiym wiyncy na tyn tymat, jak ci se wydaje!

                                                    Noom zmiyniyli praje wszyske!

                                                    Zgodnie z § 5 zarządzenia Prezesa Rady Ministrów Nr.72 z dnia 7.4.1952 r. w
                                                    sprawie pisowni imion i nazwisk w dowodach osobistych Biuro ewidencji i DO w
                                                    Raciborzu dnia 17.11.1952. l.dz. 5224/I dokonala zmiany pisowni obok
                                                    wprowadzonego nazwiska, imienia z "****tzke" i "*****sch" na "****cki" i "*****sz"

                                                    pyrsk_hanys_hans
                  • ballest Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:05
                    Rita, przeciez moi kuzyni co w Gliwicach mieszkali nic po polsku nie umieli.
                    W Gliwicach przed wojna sie po slonsku nie godauo!
                    Rita, Slonzacy to potomkowie niemieckich kolonistow i slomzokow co tu
                    miyszkali, do tego jest domieszka krwi morawskiej ( z nia mamy wiezi jezykowe)
                    czeskiej i nawet wegierskiej czy polskiej.
                      • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:16
                        oppelner_os napisał:

                        > W miastach na Slasku z reguly mowiono wylacznie po niemiecku - sa mosz recht
                        Ba
                        > llest

                        Nie ! Oppelner - prawidlowe zdanie powinno być:

                        W miastach Na ŚLĄSKU zmuszano by wyłacznie mowić po niemiecku - i tu mamy rację.
                          • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:26
                            oppelner_os napisał:

                            > Kogo zmuszano Rita? Niemcow? W miastach niemal wylacznie mieszkali Niemcy.
                            > Chyba mylisz Slask z Poznanskim:)

                            Dobrze, chwytamy ten problem - ciepło - Niemców nie zmuszano, więc kto tam
                            jeszcze mieszkał , skoro Niemcy naplynęli ?
                            • oppelner_os Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:30
                              Nie slyszalem, by tak naprawde zmuszano Slazakow do porzucenia swojej mowy.
                              Gdy przyszli Polacy w 1945 zabronili poslugiwania sie Niemcom jezykim niemieckim
                              w miejscach publicznych a Slazakow a mowe slaska dyskryminuje sie do dnia
                              dzisiejszego.
                              • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:37
                                oppelner_os napisał:

                                > Nie slyszalem, by tak naprawde zmuszano Slazakow do porzucenia swojej mowy.
                                > Gdy przyszli Polacy w 1945 zabronili poslugiwania sie Niemcom jezykim
                                niemiecki
                                > m
                                > w miejscach publicznych a Slazakow a mowe slaska dyskryminuje sie do dnia
                                > dzisiejszego.

                                Chwile, bo rozpędziłeś się. Nie tykaj czasów powojennych narazie.
                                A czy slyszałes o torturowaniach, przesladowaniach ludzi ktorzy w czasie
                                plebiscytu, a szczególnie po plebiscycie nawolywali do polskości ? Agitowali.
                                A czy wiesz co się stało z tymi ludźmi kiedy walczyli w tych czasach o polskośc
                                śląska - czy to nie strach ?
                                A jeszcze ci gorsze powiem - czy wiesz jak Polska po wojnie się im odpłaciła ?
                                Umarli w biedzie, że nie o taka Polskę walczyli i marzyli.
                                To taki niewdzięczny temat na noc.
                                • oppelner_os Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:44
                                  Ci ludzie padli ofiara polskiego oszustwa, zostali zmanipulowani przez
                                  Korfantego i jego politycznych sponsorow z Wa-wy. Tzw. powstancy na Slasku nie
                                  zaakceptowali wynikow przegranego plebiscytu i wywolali powstanie lamiac
                                  dotychczasowe ustaleniea Aliantow. Jak ci wiadomo tocza sie kontrowersyjne
                                  dyskusje na ten temat.

                                  P.S. Gwalty, porywanie niemieckich urzednikow, mordowanie Niemcow i Slazakow to
                                  rowniez dzielo tych biednych, zmanipulowanych "powstancow" Niewinne ofiary byly
                                  po obu stronach.
                                    • szwager_z_laband Re: Sprawiedliwe granice. 02.09.06, 09:41
                                      faktym je ze wiynkszosc miyszkancow miast szprechaua w ostatnich
                                      dziesiyncioleciach przedwojynnych, ale niy znaczy to ze slonsko godka niy boua
                                      tam (w tych miastach) reprezyntowano. Plebs we miastach wiyncyj godou po
                                      slonsku niz elity, a z elitami to wiadomo jak je i dzisiej jak slonsk je po
                                      polskim szczewikym - elity zawsze miauy dziwny stosunek do tradycji:)
                                      • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 02.09.06, 19:49
                                        Faktem jest , że o Śląsk biły się Niemcy jak i Polska, a zwyciężylo prawo
                                        silniejszego. A jakie prawo bylo ?

                                        Takie , że mlodsze pokolenie gardzilo swoimi dziadkami, którzy mówili po polsku.
                                        Rozłam w rodzinach.
                                        • ballest Re: Sprawiedliwe granice. 02.09.06, 20:00
                                          RITA a wiysz Ty co Ty piszesz?????
                                          "Od tamtej chwili, gdy chłop ślaski, walczący w Legionach Dąbrowskiego za jakąś
                                          nieznaną mu jeszcze wówczas Polskę,"

                                          Zastanow sie i nisz wlozysz, przeczytaj prosze, bo to co wkladasz pisza osoby
                                          co nawet polskiego hymnu nie znaja, a jak go znaja , to nie znaja geografii,
                                          czyli to sa osoby pozbawione szarych komorek!

                                          Znasz Polski Hymn, Rito
                                          to napisz, czy w polskim Hymnie cos o Slaskich krainach wspomniano?

                                          Nie Riciuniu,Polacy nawet niewiedzieli gdzie Slask lezy?
                                          Oni maja w hymnie
                                          "Przejdziem Wisle, przejdziem Warte"

                                          a wiec, jak cos wkladasz przeczytaj prosze!

                                          Moze podasz mi nazwisko tego Slazaka co w legiopnach Dabrowskiego walczyl?
                  • rita100 Re: Sprawiedliwe granice. 01.09.06, 23:05
                    A jednak od wieków, wieków ludzie autochtoni sie nia posługiwali, zamieszkiwali
                    tą ziemię i historia sie tak potoczyła, że silniejszy zwyciężał, ludzie
                    cierpieli, żyli w strachu, bali się swojej gwary. Nie bronie Polski , bo ona ma
                    dużo grzechów wobec swojej rdzennej ludnośći.

                    Oppelner - czy mysle prawidlowo ?
                    • olandi1 Re: Sprawiedliwe granice. 02.09.06, 09:11
                      A jo nasieja sam trocha fermyntu.
                      Slonzoki jako naród, mieli własny jynzyk, kiery przez te cołkie zawieruchy
                      dziejowe kajsik sie zatracił. Przeca jak Slonsk roz był w rynkach czeskich, roz
                      we polskich , a roz we niymieckich ( bo tako jest prowda) i kożdy z tych
                      zaborców donżoł ino do rozgrabiynia tych ziym i zmuszanio ludności żlonskiej do
                      swojyj godki - to jak mogło być inaczyj.
                      w 1920 roku bodajże Slonsk otrzymoł swoja autonomio i kaj łona teroz jest? Wto
                      nom ta autonomia odebroł? POLOKI, i to nawet niy, bo nigdy niy było we rzondzie
                      i we sejmie takiyj uchwały, co Slonsk już niy jest autonomiczny. A wiync
                      wszystkie działanie przeciwko Slonskowi som w myśl prawa NIYLEGALNE
          • hanys_hans Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 11:10
            "ARBEIT MACHT FREI" po polsku

            gazetao.pl/artykul,8.html
            Było ich ponad 200 tysięcy - młodych chłopców zaliczanych do "elementu
            niepewnego klasowo", którzy w latach 1949 - 1959 skierowani zostali do
            zastępczej służby wojskowej w Batalionach Pracy w kopalniach i kamieniołomach.
            Ponad 1000 osób zginęło na miejscu, na kilka tysięcy określa się liczbę kalek,
            dziesiątki tysięcy przepłaciły tę służbę utratą zdrowia i przedwczesną śmiercią.
            Ich rodziny do dziś praktycznie nie korzystają z żadnych istotnych rekompensat z
            tego tytułu.
            Temat przez 40 lat był tabu. Wrócił na fali naprawiania krzywd w latach 90.
            Utonął w powodzi rozliczeń z historią, jako jeden z wielu. Do powszechnej
            świadomości społecznej nie przebił się praktycznie do dziś.

            Dzieje pewnej krzywdy
            Rozkaz tworzenia Batalionów Pracy wydał 5 sierpnia 1945 wiceminister obrony
            narodowej, Szef Głównego Zarządu Politycznego Wojska Edward Ochab. Pierwsze
            cztery bataliony powstały 15 października 1949. W tym samym dniu pierwszy z nich
            przybył do Brzeszcz koło Oświęcimia. Zasady wcielania do Batalionów sformułował
            precyzyjnie naczelny dowódca polskich sił zbrojnych, Marszałek Polski Konstanty
            Rokossowski w lutym 1951 roku.
            Bataliony Pracy powołano dla potrzeb górnictwa i kamieniołomów. W kopalniach
            powstał poważny deficyt rąk do pracy, gdy w latach powojennych deportowano do
            ZSRR 18 tys. śląskich górników. Kryzys pogłębił się, gdy 1949 roku, po powstaniu
            NRD zwolniono z kopalń niemieckich jeńców. Bataliony za jednym zamachem
            rozwiązywały problem rąk do pracy i były politycznym narzędziem utrwalania
            władzy komunistycznej. W rekrutacji poborowych do Batalionów Pracy komendanci
            RKU ściśle współpracowali z szefami UB i przedstawicielami PZPR.
            Ostatni Batalion Pracy pod dowództwem pułk Kokoszyna, późniejszego generała,
            szefa wywiadu z ekipy Władysława Gomułki, rozwiązany został we wrześniu 1959 roku.

            Tak nas zhańbiono
            Do oddziałów roboczych zorganizowanych na wzór radzieckich gułagów, wcielono
            poborowych, uznanych za "element politycznie niepewny", najczęściej byli to
            synowie bogatszych rolników, dawnych posiadaczy ziemskich, przemysłowców oraz
            byli działacze konspiracji.
            W ten sposób zaszczytny obowiązek obrony Ojczyzny stał się narzędziem ucisku
            politycznego reżimu a jednostki wojskowe, gdzie zakwaterowani byli,
            żołnierze-górnicy, przekształcono na karne obozy pracy dla polskiej młodzieży
            męskiej. Przez tę formę represji i politycznej "edukacji", w latach 1949 - 1959,
            przeszło blisko 200 tysięcy żołnierzy-górników. Kierując ich do najcięższej,
            morderczej wręcz pracy, uczono ich zasad socjalizmu. Ludzie ci, oprócz ciężkiej
            pracy przechodzili też szkolenie wojskowe bez karabinu. Zdawali sobie sprawę z
            sankcji karnych, gdyby nie zastosowali się do otrzymywanych rozkazów, Taka
            resocjalizacja miała skutecznie wyleczyć młodych niepewnych z wszelkich działań
            antyustrojowych.
            Katorżnicza praca w kopalniach uranu, węgla kamiennego i rud oraz kamieniołomach
            trwała nieraz po 16, a nawet ponad 20 godzin na dobę. Żołnierzy ze służb
            zastępczych podobnie jak więźniów kierowano w najgorsze i najniebezpieczniejsze
            miejsca kopalni. Praca odbywała się w pozycji pochyłej, a często leżącej w źle
            wentylowanych korytarzach o wysokości od 80-120 cm. W takich warunkach często
            dochodziło do wypadków, ich liczba była tuszowana a pogrzeby odbywały w ukryciu.
            Ofiary tej morderczej dekady nie są policzone, dziś nie da się odtworzyć
            całościowo danych. Jako jedyne pewne źródło pozostaje ludzka pamięć. Zbigniew
            Pawłowski, który ponad dwa lata przepracował przymusowo w katowickiej kopalni
            "Kleofas", poznał dane dotyczące wypadkowości pracy żołnierzy-górników, bo jako
            jeden z nich został zmuszony do prowadzenia takiej statystyki: - To było ściśle
            tajne, nie mogłem nikomu o tym powiedzieć - opowiada - kiedy zobaczyłem, że
            różnych wypadków w samym górnictwie węgla kamiennego, nie licząc kopalń uranu i
            rudy, to było o 12-13 tysięcy, a kilkaset było śmiertelnych, to nie mogłem spać,
            to była zbrodnia!
            W szczególnej sytuacji znaleźli się poborowi pracujący w kopalniach uranu w
            Sudetach. Do trudów, na jakie narażeni byli pozostali żołnierze-górnicy, doszły
            jeszcze zagrożenia wynikające w oddziaływania substancji rakotwórczych, z czego
            wówczas nie do końca zdawano sobie sprawę. Większość z nich pracowała nawet bez
            obowiązujących wtedy masek ochronnych. Bataliony kierowane do kopalni uranu -
            jako mających szczególne znaczenie strategiczne - pozostawały do wyłącznej
            dyspozycji Marszałka Rokossowskiego.

            Niech mówią kamienie
            Żołnierze górnicy, którzy doznali uszczerbku na zdrowiu podczas tej przymusowej
            pracy, nie otrzymali za to odszkodowania, do dziś nie mają pełnego statusu
            kombatantów. Teraz ich sprawę bada katowicki oddział Instytutu Pamięci
            Narodowej. Trwa śledztwo w sprawie uznania Batalionów Pracy za zbrodnię
            przeciwko ludzkości.
            Po raz pierwszy po latach milczenia o krzywdy żołnierzy-górników upomniał poseł
            ziemi ciechanowskiej Witold Chrzanowski z trybuny sejmowej 25 stycznia 1991
            roku. W 1994 r. Sejm RP uznał ustawowo, iż: "przymusowe zatrudnianie żołnierzy
            do zastępczej służby wojskowej w kopalniach węgla, w zakładach wydobywania rud
            uranu i kamieniołomach stanowi o szczególnym rodzaju represji". Na mocy
            kolejnych ustaw żołnierze-górnicy korzystają ze statusu represjonowanych
            politycznie, dodatku do renty lub emerytury oraz dodatku energetycznego, takiego
            jak wszyscy inni górnicy. Przysługuje im też prawo do świadczeń dla roczników
            1956-1959 oraz jednorazowe odszkodowanie dla byłych "żołnierzy uranu".
            W grudniu 1991 roku ukonstytuował się Związek Represjonowanych Politycznie
            Żołnierzy-Górników, który został zarejestrowany 10 kwietnia 1992 roku. Związek
            skupia obecnie około 24 tys. członków prężnie działających w 48 okręgach. W
            uciążliwych negocjacjach Związek wypracował opisane wyżej decyzje parlamentarne.
            Obecnie domaga się uznania za pokrzywdzonych przez powojenne władze i przyznania
            im statusu kombatanta. Nie sposób przecenić zasług, zaangażowania i pracy
            dotychczasowego wieloletniego prezesa Związku Janusza Teczkowskiego. Obecnie od
            maja tego roku Związkiem kieruje Edmund Celoch, wcześniej prezes koła w Katowicach.
            Mozolną pracą i ogromnym zaangażowaniem udało się Komisji Historycznej Związku
            ze Zbigniewem Pawłowskim na czele odtworzyć, opisać i częściowo udokumentować
            wiele zapomnianych kart tej historii oraz odnaleźć w archiwach część dokumentów,
            m.in. pamiętny rozkaz Rokossowkiego.
            W pięćdziesiąt rocznicę powołania Batalionów Pracy, 5 września 1999 roku na
            cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach odsłonięty został symboliczny
            pomnik poświęcony pamięci ofiar zbrodniczego procederu na żołnierzach-górnikach.
            Tablicą w Oświęcimiu upamiętniono I Batalion Górniczy, powstały pomniki i
            tablice w poszczególnych gminach naszego kraju. Przy okazji tej smutnej rocznicy
            pięćdziesięciolecia Związek wydał również kilka istotnych publikacji
            popularyzujących wiedze o tamtych wydarzeniach.
            Dokonania Związku zostały wysoko ocenione przez Ministerstwo Obrony Narodowej,
            które w maju tego roku podpisało porozumienie ze Związkiem, nadając
            żołnierzom-górnikom status pełnoprawnych rezerwistów Wojska Polskiego. Co roku
            żyjący żołnierze-górnicy i członkowie rodzin ofiar tej zbrodni spotykają się
            podczas pielgrzymki na Jasna Górę.

            Konferencja "Represjonowani żołnierze-górnicy w latach 1949-1959" - 9 września
            Katowice
            Związek Represjonowanych Żołnierzy-Górników wraz z katowickim oddziałem
            Instytutu Pamięci Narodowej był organizatorem uroczystej konferencji.
            Zgromadzeni poznali szczegóły prac prowadzonych w tej sprawie przez IPN, o
            śledztwie prowadzonym przez katowicki oddział IPN poinformowała prokurator IPN
            Marzena Kusion, a badania historyczne prezentował doktorant Uniwersytetu
            Śląskiego Bogusław Kopka. W ramach konferencji w katowickiej archikatedrze
            poświęcono sz
            • hanys_hans Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 11:12
              "ARBEIT MACHT FREI" po polsku

              gazetao.pl/artykul,8.html
              W ramach konferencji w katowickiej archikatedrze poświęcono sztandar Związku, a
              na sali posiedzeń wręczono medale i odznaczenia Związku oraz nominacje na
              stopnie wojskowe przynależne rezerwistom. Budującym akcentem była obecność
              konsula Republiki Czech, który, sam udekorowany Krzyżem Związku, przekazał
              odznaczenia nadane żołnierzom-górnikom przez czeskie organizacje kombatanckie.
              Dziś najważniejsze dla Związku są dwie sprawy - zakończenie śledztwa IPN i
              formalne uznanie krzywdy żołnierzy górników za zbrodnię komunizmu przeciwko
              ludzkości oraz upowszechnienie wiedzy o tamtych wydarzeniach w świadomości
              publicznej.

              Praca, która jest powołaniem człowieka, jego prawem i przywilejem w odniesieniu
              do żołnierzy - górników stała się narzędziem ucisku i kaźni! - z homilii biskupa
              polowego WP gen. bryg. dr. Tadeusza Płoskiego

              Większość z nas była upodlana. Tam, gdzie cywilny górnik odmawiał pracy, my
              musieliśmy iść z powodu otrzymania rozkazu. To była wprost tragedia" (Władysław
              Gąsiorowski)

              Najbardziej przykre jest to, jak traktowała nas ludność cywilna Śląska (...)
              Starsi odnosili się do nas życzliwie, natomiast młodsi nie, gdyż fama polityczna
              głosiła, że przychodzimy odbierać im chleb ( Kazimierz Stankiewicz)

              Publikacje Zarządu Krajowego Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników
              Skazani bez wyroku (1999)
              F.A. Kaczyński, Kilof i łopata zamiast karabinu. Tomik poetycki (1999)
              Księga Dziesięciolecia 1992-2002 (2002)
              Kwartalnik Biuletyn Informacyjny
              Foldery okolicznościowe

              Związek Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników to obecnie:
              32 sztandary
              38 tablic epifanijnych
              4 obeliski z tablicami epitafijnymi
              Pomnik Żołnierza-Górnika w Warszawie na Powązkach
              Order Związku
              Honorowa Odznaka Związku
              Medal Dziesięciolecia
                • rita100 Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 17:39
                  Chca prawdę gadać , nawet jak jest ona niekorzystna dla Polski - ale tylko tą
                  drogą można dojśc do porozumiena. Polska nie jest bez grzechu, więcej powiem
                  Polska zapomniała o swoich ludziach, czasmi rdzenych , co przelali krew za nią.
                  Ludzie , którzy tą polskośc utrzymywali zostali odtrąceni , zgnebieni,
                  porzuceni, bez środków do życia .

                      • oppelner_os Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 17:45
                        Riciu ja wcale sie nie gniewam. Zawsze szanowalem inne zdanie, bo w
                        roznorodnosci tkwi nasze bogactwo. Nie lubie tylko oszolomow typu stix, ktorzy
                        klepia w kolko na pamiec nauczone haselka nacjonalistyczne i nie przyjmuja do
                        wiadomosci tego, ze mozna miec zupelnie inne zdanie na temat polskiej historii.

                        :)
                        • rita100 Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 17:54
                          Dzięki :)
                          Przysłowie śląsko-cieszyńskie brzmi :
                          "Słysz, wiedz, nie praw nic"
                          co oznacza:
                          "Wiele słuchaj, mało mów, jeśli chcesz, byś był zdrów"

                          Takie stare przysłowie, a domyslamy się czego ono dotyczy.
                          A tu mamy wolność wypowiedzi, myśli i zdania.
                          Wskazana jest nawet róznorodność zdań.

                          Ale mam grzybki na patelni i musze się śpieszyć.
                          Oppelner - dobry z Ciebie byłby Polak :)
                          • rita100 Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 17:55
                            To z tej okazji okolicznościowe II przemówienie mam przygotowane. :)

                            "Przemysł śląski stał się wojennym potencjałem Hitlera, górnik i hutnik śląski
                            zaś stali się Wallenrodami. Mickiewicz nigdy nie przypuszczał, że jego litewski
                            Wallenrod znajdzie tysiące naśladowców na Śląsku.
                            Jęły się rwać pasy transmisyjne, zacierać osie w panewkach, łamać stemple w
                            chodnikach ponad zwykłą miarę, wykolejały się pociągi, psuły maszyny, woda
                            zatapiała pompy w kopalni, pękały rury, wydobycie węgla zaczęło maleć. Gestapo
                            zaś wściekało się i szukało wiatru w polu !... A równocześnie 'lesmi ludzie' w
                            Beskidach spadali w doliny sępim sposobem, wysadzali w powietrze pociągi,
                            wysadzali mosty i maszty wysokiego napięcia, olbrzymia machina wojenna jęła
                            kuleć.
                            Na podwórzu mysłowickiego więzienia spadały głowy odcinane toporem, skrzypiały
                            szubienice, pod hałdami rozpękały się salwy, w odpowiedzi zaś wylatywały
                            pociagi w powietrze, wywracały się lokomotywy itd..itd."

                            DESZCZE NIESPOKOJNE
                            • rita100 Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 17:57
                              III przemówienie
                              A gdy w końcu armia radziecka zaczęła gnać wojska Hitlera na zachód, Śląskowi
                              groziła znowu zagłada. Oto uchodzące Gestapo postanowiło zatopić wszystkie
                              kopalnie i wysadzić w powiwtrze wszystkie huty (oj, Laband , Laband, co to by
                              było wtedy ?).
                              I wtedy hutnik i górnik śląski bez niczyjego rozkazu zorganizowali zbrojną
                              ochronę hut i kopalń, warowali wiernie i wytrwale, a gdy przyszło bronić -
                              walczyli. Ilu ich zginęło - nie wiadomo. Wiadomo tylko , że huty i kopalnie
                              ocalone !

                              DESZCZE NIESPOKOJNE
                              i uciekam ;)
                              • rita100 Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 19:40
                                I ostatni przemówienie - przemówienie zwycięzcy !
                                "Od tamtej chwili, gdy chłop ślaski, walczący w Legionach Dąbrowskiego za jakąś
                                nieznaną mu jeszcze wówczas Polskę, poprzez liczne poruszenia chłopskie,
                                gwarkowe rebelie i zbojnickie wymiary sprawiedliwości, aż do trzech powstań
                                śląskich, partyzantkę beskidzką i wallenrodyzm podczas hitlerowskiej okupacji,
                                poprzez wszystkie lata owej osobliwej pątniczej peregrynacji zmierzającej do
                                Polski - Śląsk trwał w przekonaniu, że musi zwycięzyć.
                                I zwyciężył !"

                                DESZCZE NIESPOKOJNE

                                peregrynacji - co to za tajemniczy wyraz ?
                                • rita100 Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 22:17
                                  Peregrinus - bardzo ładnie brzmi

                                  No tak, teksty pochodza z 1958 roku, a więc po wojnie. Mysle , że w
                                  dzisiejszych czasach jest już nieaktualny, choc , jesli nie ma sprzeciwu to
                                  oznacza przyjęcie. Przecież nie jestesmy na zebraniu partyjnym by wszyscy byli
                                  za ;)))
                                  Nie zdradzę nazwiska tych przemowień , nich mu ziemia lekką będzie.
                                  • rita100 Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 22:24
                                    Peregrinus... lodówkę, mikrofalówkę i pralkę. Nie zabraknie też śniadania,
                                    które serwuje miła obsługa. Peregrinus to komfort, piękno i miła, rodzinna
                                    atmosfera. ...
                                    Hanys - trafną nazwę podałeś - gratulacje

                                    lub sokół wędrujący

                                    ale niestety mam klopoty z internetem i ciężko mi wchodzić
                            • szwager_z_laband Re: Co przyniosla II Wojna Polsce ? 02.09.06, 22:42
                              rita100 napisała:

                              > To z tej okazji okolicznościowe II przemówienie mam przygotowane. :)
                              >
                              > "Przemysł śląski stał się wojennym potencjałem Hitlera, górnik i hutnik
                              śląski
                              > zaś stali się Wallenrodami. Mickiewicz nigdy nie przypuszczał, że jego
                              litewski
                              >
                              > Wallenrod znajdzie tysiące naśladowców na Śląsku.
                              > Jęły się rwać pasy transmisyjne, zacierać osie w panewkach, łamać stemple w
                              > chodnikach ponad zwykłą miarę, wykolejały się pociągi, psuły maszyny, woda
                              > zatapiała pompy w kopalni, pękały rury, wydobycie węgla zaczęło maleć.
                              Gestapo
                              > zaś wściekało się i szukało wiatru w polu !... A równocześnie 'lesmi ludzie'
                              w
                              > Beskidach spadali w doliny sępim sposobem, wysadzali w powietrze pociągi,
                              > wysadzali mosty i maszty wysokiego napięcia, olbrzymia machina wojenna jęła
                              > kuleć.
                              > Na podwórzu mysłowickiego więzienia spadały głowy odcinane toporem,
                              skrzypiały
                              > szubienice, pod hałdami rozpękały się salwy, w odpowiedzi zaś wylatywały
                              > pociagi w powietrze, wywracały się lokomotywy itd..itd."
                              >
                              > DESZCZE NIESPOKOJNE


                              Rita zlituj sie:))