Dodaj do ulubionych

Tyska policja i prokuratura - kabaret

24.02.12, 13:26
Witam wszystkich odwiedzających.

Postanowiłem podzielić się jedna sprawą która niestety mnie dotknęła.

W roku 2010 gdy byłem na moim ogródku działkowym w pewnej chwili poruszyło się coś w trawię gdy się schyliłem zobaczyłem że jest to dorosły żółw wodno-lądowy czerwonolicy który chodził sobie swobodnie. Postanowiłem go przygarnąć ponieważ bałem się że tak duże zwierzę zostanie zjedzone przez dzikie koty które swobodnie biegają po wcześniej wspomnianych ogródkach. Następnego dnia pobiegłem do sklepu zoologicznego i zakupiłem wszystkie akcesoria potrzebne do utrzymania odpowiednich warunków do prawidłowego rozwoju zwierzaka. Minęło ok 2 lat po czym postanowiłem kontynuować moją edukację a z racji tego że jednocześnie pracuję pomału brakowało czasu na zajęcie się zwierzakiem który potrzebuje codziennej opieki. Po dłuższych namysłach postanowiłem sprzedać cały zestaw łącznie z żółwiem za symboliczną kwotę na jednym z popularnych serwisów aukcyjnych sugerując się innymi aukcjami na których także są podobne zwierzęta. Następnego dnia aukcje zablokowano i za ok. tydzień przyszła przesyłka listem poleconym z KOMENDY GŁÓWNEJ POLICJI, wezwanie na wstawienie się w podanym terminie. Rozczarowany wezwaniem wstawiłem się i informacja na KOMENDZIE powaliła mnie na kolana.

Zostałem przesłuchany jako świadek w sprawie HANDLU ZWIERZĘTAMI CHRONIONYMI. Oraz dwóch funkcjonariuszy przyjechało ze mną do domu porobić zdjęcia do dokumentacji jako załącznik do AKT. Czułem się jak bandyta który zamordował człowieka.

Proszę sobie wyobrazić że sprawa ciągnie się do dnia dzisiejszego. Nigdy nie przyszło mi do głowy że będą takie problemy związane z aukcją sprzedażową. Z drugiej strony widać czym w naszym kraju zajmuję się PROKURATURA ORAZ POLICJA. Za nasze pieniądze, pieniądze podatników zajmują się "pierdołami" a tam gdzie rzeczywiście potrzeba interwencji niestety funkcjonariuszy brakuje. Oczywiście nieznajomość prawa szkodzi i widać to w moim przypadku. Zamiast sprawę załatwić w kilka dni ciągnie się to jak flaki w oleju.

Do dnia dzisiejszego niestety nie mogę zwierzaka nawet nikomu podarować ponieważ sprawa jest w toku i mój żółw jest dowodem w całej sprawie. Czasami miałem wrażenie że jest nakręcany kolejny materiału do programu " ŚMIECHU WARTE " . Lecz niestety jest to zwykła szara rzeczywistość.

Obserwuj wątek
    • pietnacha40 Re: Tyska policja i prokuratura - kabaret 24.02.12, 13:56
      strasznie mi przykro ,ale się uśmiałam . No ale w końcu kabaret - sam napisałeś . I tyle w kwestii komentarza . Mym dopisała jeszcze rozwiązanie,ale patrząc na Twoją sprawę ,obawiam się ,że za tydzień ja bym dostała wezwanie na komendę :D
      • belleb ignorantia iuris nocet 24.02.12, 14:02
        a mądrzy ludzie mówią - nieznajomość prawa szkodzi... Co z tego, skoro lepiej zwalić na policję i prokuraturę.
        • wtk_tychy Re: ignorantia iuris nocet 24.02.12, 16:08
          ok jeżeli popełniłem błąd i rzeczywiście policja się tym zajęła to sprawa powinna być zamknięta w kilka dni a oni szukają dziury w całym. Jeszcze jakby było jakieś podejrzanie, ale mi nie przyszło do głowy że sprawa będzie się kręcić wokół handlu zwierzętami .....
          • belleb Re: ignorantia iuris nocet 25.02.12, 16:00
            sorry, ale parę lat temu było bardzo głośno w mediach na temat wchodzącej ustawy zakazującej handlu różnymi egzotycznymi zwierzętami - nawet ja jako osoba nieposiadająca telewizora to zauważyłam, choć z kolei - jako osoba posiadająca wyłącznie mało egzotycznego kota - nie przywiązywałam do tej informacji wielkiej wagi i nie zgłębiałam tajników konkretniej. Gdybym miała w domu zwierzę inne niż kot - pewnie posłuchałabym dokładniej, bo naprawdę trąbili o tym na prawo i lewo i podawali przykłady np. sprzedaż starego pianina z klawiszami z kości słoniowej itp. Pianino mam nowe, bez kości słoniowej.
            • pietnacha40 Re: ignorantia iuris nocet 25.02.12, 19:55
              nie uważasz ,że dwa lata to dosyć czasu ,żeby się zorientować ,że gość nie jest handlarzem ? Jak ktoś popełnia przestępstwo ,to się sprawdza czy popełnił je pierwszy raz ,czy to recydywa . Czy sprzedaje inne zwierzaki . A jak już popełnił ,to jest jeszcze opcja "nieumyślnie" . Ile czasu potrzeba ,żeby prokuratura to odkryła ? za ile miała iść gadzina + sprzęt ,że to się wydało komuś handlem na wielką skalę i pretekstem do długotrwałego śledztwa ?
            • wtk_tychy Re: ignorantia iuris nocet 26.02.12, 10:11
              chciałbym zaznaczyć że to informacje w mediach należy kierować do handlarzy którzy w ten sposób zarabiają na życie i to nie małe pieniądze. Ja zrobiłem błąd nieświadomie, ale władze powinni sobie dać spokój z tą całą sprawą, szkoda czasu i niepotrzebnej dodatkowej roboty.
    • logitec76 Re: Tyska policja i prokuratura - kabaret 26.02.12, 01:29
      pozbądź się żółwia i zadzwoń szybko na policję, żeby zgłosić, że był agresywny i ci uciekł, zrób sobie kilka siniaków i zadrapań, najlepiej na twarzy, trochę krwi nie zaszkodzi ( może być żółwia, i tak nie poznają) do tego znajdź kilku świadków, którzy potwierdzą twoją wersję i po kłopocie, bo inaczej się będzie ślimaczyć, albo jeszcze gorzej, żółwić...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka