bebokk
30.01.03, 22:38
Skrajna nieodpowiedzialn ość, ryzykanctwo, całkowity brak troski o młodzież -
tylko tak można określić zachowanie "opiekuna" wycieczki.
Tymczasem wypowiadająca się na forum "Onetu" młodzież z Tychów go broni,
chociaż doprowadził on do śmierci ich kolegów.
Widać już bardzo długo prał on mózgi dzieciaków i przerobił ich na
bezmyślnych miłośnikó ekstremalnych sportów, ignorujących rzeczywistość.
Krańcowy egoizm, manipulowanie nieletnimi to zapewne jego codzienna
działalność.
Przypomina to bardzo działalność przywódcy sekty.
I przerażenie budzi fakt, iż ktoś taki swobodnie działał w szkole, cieszył
się uznaniem dyrekcji.
Dopiero, kiedy ten GURU doprowadził do tragedii, przyszły głosy rozsądku.