Dodaj do ulubionych

Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup.

04.06.11, 11:00
Była u polecanej na forum konsultantki, która dobrała mi biustonosz z 75D na 70E.
Noszę go, biust jest ślicznie wyeksponowany i nic się nie przesuwa, za to zaczął mnie bolec cały odcinek kręgosłupa od zapięcia w górę. Poza tym mam często przechodzące bóle, jakby bolały mnie węzły chłonne (coś jak przy grypie). Po zdjęciu stanika mam go silnie odciśniętego na skórze i cały ten odcisk mnie boli i niepokoi.
Po ściągnięciu stanika wszystko mija.
Sprawdzałam - nie boli mnie od siedzenia przy komputerze itp. - bez stanika siedzę tyle samo i nic mnie nie boli.
Czy mam źle dobrany obwód czy to minie ?
Obserwuj wątek
    • maheda Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 04.06.11, 11:03
      Jeśli odcisk boli, to stanik jest za ciasny.
      Przestań go nosić, dopóki nie kupisz sobie do niego przedłużki.
      • maheda Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 04.06.11, 11:05
        Jeszcze dodam, że pewnych rzeczy za Ciebie żadna konsultantka nie będzie wiedziała, do Ciebie należy ostateczna decyzja, czy stanik jest za luźny, za ciasny, czy w sam raz, bo tylko Ty czujesz go na ciele i znasz swoją wytrzymałość.

        Niestety, ze stanikami jest jak z butami - kiedy mamy je na sobie w sklepie, nie zawsze jesteśmy w stanie stwierdzić, że wszystko z nimi będzie OK w czasie noszenia :/
    • dadaczka nie no, żaden stanik nie może powodować bólu 04.06.11, 11:47
      jak dobrze dobrany stanik to nie można w nim cierpieć. Maheda ma rację, pewnie obwód za wąski.
    • maith Stanik powinien być wygodny 04.06.11, 21:16
      No dobra, a teraz opisz nam, jak to dokładnie wyglądało.
      -na jakie wymiary (mierzone ciasno, na wydechu pod biustem i luźno, normalnie oddychając w biuście, a dodatkowo też luźno, w pochyleniu, w biuście)
      -dostałaś jaki konkretnie model tego 70E.
      A co wcześniej miałaś w 75D.

      Bo:
      1) Stanik nie ma prawa dawać takich objawów. Jeśli faktycznie je daje, to nie możesz go nosić.

      2) Jeśli faktycznie jedyną różnicą między Twoimi poprzednimi stanikami a tym jest obwód, to powinna wystarczyć noszona przez jakiś czas przedłużka.

      3) A jak odbierałaś ten stanik w sklepie?
      • marita_24 Re: Stanik powinien być wygodny 05.06.11, 08:50
        1)Na ciasno - 74 obwód, 92 w biuście. Cała reszta nie była mierzona.

        2)Model - pełne miseczki, bo mam dużą asymetrię (duża tj 2 rozmiary) a bra-fitterka zauważyła, że mi się ta mniejsza pierś rozlazła pod pachy i jest szansa, że nosząc zabudowany stanik i poprawnie ją układając nieco ją powiększe. Wiadomo - to tylko szansa, a nie pewnik, ale chcę z tej szansy skorzystać.

        3)Sprecyzuj, bo nie rozumiem. Byłam w polecanym na forum sklepie, gdzie wszystko dobrała za mnie bra-fitterka. Stanik w sklepie leżał super, dopiero po kilkugodzinnym noszeniu zaczęły się objawy w postaci bólu pleców.

        Dodaję zdjęcia obrazujące jak wygląda moje ciało po 5 godzinach noszenia tego stanika. Spokojne - pornografii tam nie ma :)

        imageshack.us/g/31/sam1249.jpg/
        • teresa104 Odciski nie są straszne 05.06.11, 09:14
          wyglądają wręcz całkiem normalnie, zwyczajnie jak po zdjęciu ubrania z ciała.
          Obwód chyba nie jest za ciasny.
          Wydaje mi się jednak, że podstawa piersi jest o wiele mniejsza od tego, co obejmuje miska. Słabo widać, bo nie miało być pornografii, ale moim zdaniem ta miska to nie Twój model, jest zbyt rozległa.

          Pewnym wytłumaczeniem bólu może być też to, że w dobrze dobranym staniku (albo lepiej - inaczej dobranym staniku), modyfikujemy postawę (oby na lepszą). Po kilku godzinach napięcia innych partii mięśniowych, musi boleć. Załóżmy na przykład, że dobrano Ci miskę za dużą. Ty odruchowo, chcąc ją wypełnić, prostujesz się przesadnie. I boli. Ale to tylko jedna z koncepcji przyczyn.
          • pierwszalitera Re: Odciski nie są straszne 05.06.11, 13:17
            teresa104 napisała:

            Załóżmy na przykł
            > ad, że dobrano Ci miskę za dużą. Ty odruchowo, chcąc ją wypełnić, prostujesz si
            > ę przesadnie. I boli. Ale to tylko jedna z koncepcji przyczyn.

            To jest bardzo prawdopodobne. Fiszbiny u ciebie nie leżą prawidłowo. Albo model jest nieodpowiedni, albo miska jest po prostu za duża, więc nosisz ją niżej, by góra była wypełniona. Jak podciągniesz fiszbinę pod pierś, to górą będzie pewnie powiewać. Taka miska nie podtrzymuje najlepiej, pierś opada, więc robisz to, co się zwykle robi, gdy ma się źle dobrany stanik i chce utrzymać biust w górze - prostujesz w nieopowiedni sposób plecy, wypinając się do przodu i podciągając odruchowo ramiona w górę. Prawdopodobnie to nie kręgosłup cię boli, a tylko mięśnie, one czasem mogą zrobić się przez przeciążenie twarde jak kamień i porządnie dawać się we znaki bólem. Wcześniej tego nie robiłaś, bo byłaś nieuświadomiona i nie zwracałaś uwagi na jakiej wysokości masz biust. Ja jakoś nie mam specjalnego zaufania do brafitterek, których nie znam z forum, za dużo opowieści o nadgorliwości już było, czyli o za ciasnych obwodach i za dużych rozmiarach powodujących owijanie się miseczkami. Dziwne, że ta brafitterka nie zauważyła już sklepie, jak leżą te fiszbiny. To jedna z teorii, ale warto ją przeanalizować, bo przejście z obwodu 75 na 70 nie powinno dawać aż tak dramatycznych problemów.
        • teresa104 Aha, mam identyczne wymiary:) 05.06.11, 09:21
          Noszę 70DD, ze sciśliwców (Effuniak, LaSenza, Gossard) 75D. Oczywiście dużo zależy od kształtu piersi, może Twoje są pełne, okrągłe. Mam szufladę pełną ZA DUŻYCH 70E (jeszcze rok temu miałam 96 w biuście) i w nich na pewno nadymałabym się jak żabiuch w zalotach i coś musiałoby mnie rozboleć na bank.
          Ty masz jednak asymetrię. Czyli obwód jest niemiarodajny. Dobierasz stanik na większą pierś, do mniejszej dajesz wkładki.
        • maith Re: Stanik powinien być wygodny 05.06.11, 11:28
          Chodzi o to, czy już w sklepie czułaś jakąś niewygodę, czy odbierałaś, że wszystko jest ok.

          Ja też widzę na tych zdjęciach, że miski nie okalają Ci piersi, tylko są z 2 cm za daleko. No chyba że na zdjęciu jest ta mniejsza pierś, a na większej wszystko leży ok. Ale też mam wrażenie, że to model nie dla Ciebie...

          Nie napisałaś, co to konkretnie jest za model (chodzi o coś w rodzaju Ford Fiesta - że przełożę na samochody ;)) Na metce powinnaś mieć przynajmniej markę bielizny, a pewnie będzie też nazwa modelu.

          Jeśli chodzi o metody na asymetrię, to pamiętam, że całkiem niedawno był taki wątek i dziewczyny pisały, co one robią...
    • ola.biustyl Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 12:47
      Mnie też bolał kręgosłup w pierwszym dobrze dobranym staniku. W trakcie mierzenia był świetny pod względem wygody, krój też wydawał się trafiony bo miski dobrze się układały. Wg mnie po prostu ten pierwszy model nie był mi przeznaczony (Arabelka). Przeszkadzały mi fiszbiny, które sprawiały, że się lekko garbiłam i stąd do bólu kręgosłupa niedaleko. Może i w Twoim przypadku jest podobnie?
      • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 14:52
        Nie mam pojęcia, ale chętnie bym go jednak nosiła. Mówię - przy dobieraniu było super, dopiero kilka godzin później zaczęły się problemy.

        Dorzucam jeszcze zdjęcie w tym staniku z przodu i z tyłu oraz jedno z paskiem od stanika 75D żeby było widać róznice w wyglądzie pleców z tyłu.

        imageshack.us/g/268/sam1268w.jpg/
        • teresa104 No źle jest. 05.06.11, 15:00
          Zobacz, gdzie kończy się Twoja pierś, a gdzie jest fiszbina. Ta micha jest zbyt rozległa, za duża. Ten stanik nie jest na Ciebie dobry.
        • wolffie Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 15:22
          Ten stanik jest na ciebie za ciasny - jest dobry na talię, a powinien być jednak wyżej, pod samymi piersiami, a tam ciało się rozszerza- możliwe, że zjeżdża szukając wolnego miejsca, ale też z powodu 2, mianowicie za dużej miski, po prostu nie da się go wyżej podciągnąć, bo na tak duże miski nie ma miejsca pod pachami.
          Ja się nie dziwię, że po takim 'brafittingu' boli kręgosłup. Mnie boli jak na to patrzę. Kto ci ten stanik dobrał?
          • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 15:34
            Nie będę robić anty-reklamy bo to nie było zamierzone, celowe ani nic takiego. Teraz to ja myślę co z tym fantem zrobić.
            • doris.sol Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 16:29
              marita_24 napisała:

              > Nie będę robić anty-reklamy bo to nie było zamierzone, celowe ani nic takiego.
              > Teraz to ja myślę co z tym fantem zrobić.

              Przede wszystkim to isc do innej brafitterki i ustalic swoj prawdziwy rozmiar.Kupic biustonosz w tymze rozmiarze i obserwowac czy niepokojace objawy dalej sie utrzymuja czy rzeczywiscie byly wylacznie powodowane zle dobranym rozmiarem stanika.A ze stanikiem to...zrobic cokolwiek : sprzedac,wymienic...byleby tylko nie nosic ;-)
          • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 15:35
            A może ja go źle zakładam ? :/
            • teresa104 Nie masz szans go lepiej założyć. 05.06.11, 15:58
              Jeśli nie możesz oddać, to sprzedaj.


            • indigo-rose Raczej go inaczej nie założysz. 05.06.11, 18:44
              Na poprzednich zdjęciach też było wyraźnie widać, że fiszbina sobie, a biust sobie. Powinna być odbita zaraz pod biustem... Chyba masz za ciasny obwód i dlatego zjeżdża, kręgosłup boli, a miseczka jest za duża i/lub ma za szerokie fiszbiny.
        • pierwszalitera Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 15:37
          Ten stanik jest źle dobrany. Naprawdę dobrała ci go brafitterka? I co znaczy, że przy dobieraniu było super? Nie było super, bo ta miska jest na ciebie za duża. Przy dobrym staniku liczy się nie tylko równy pasek obwodu na plecach. Nie masz tak dużego biustu, by być zmuszoną do noszenia byle czego, co tylko pokrywa jako tako biust. Masz ładny, samonośny biust, więc w całości efekt nie jest najgorszy, ale zobacz, ile masz miejsca na dole w misce. Przy biuście w gorszym stanie po prostu by opadł, wypełniając te kieszonki.
          • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 16:22
            Ech...no mnie się wydawało, że jest ok, jak patrzyłam w przymierzalni. Przesunęłam wszystko spod pach i z pleców, leżało bez problemu, nie widziałam żadnych pustych miseczek aż do chwili, jak zrobiłam te zdjęcia z fleszem.
            • kk345 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 18:20
              Czy brafitterka widziała, jak lezy na Tobie ten stanik? I uznała, że powinnaś go kupic? Jeśli tak, to koniecznie napisz, w jakim sklepie byłaś- Lobby musi weryfikować fachowość brafitterek, które tu poleca... I nie chodzi o reklamę czy antyreklamę, tylko o rzetelność. Jako klientka nie musisz się znać na dobieraniu bielizny, ale już sprzedawczyni musi to umieć i tyle.
              • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 20:14
                Pierwszy biustonosz jaki dostałam też wydawało mi się, że ma za mały obwód, ale to był bez ramiączek i same piersi wyglądały po prostu ślicznie. Ale - jak zmieniłam pozycję stojącą na poziomą to fiszbiny zaczynały mi się wżynać w ciało. Byłam w tej sprawie i pozwolono mi go wymienić.
                Więc wymieniłam na ten, specjalnie go zamawiałam, mierzyłam wcześniej ten model, ale w innym kolorze, naczekałam się na niego, wydałam blisko 150zł.... A Pani która mi go sprzedawała była naprawdę miła i nie sądzę, żeby go dobrała specjalnie źle. Poza tym wypowiada się na forum.
                Z tego wszystkiego niby mogę powiedzieć, a z drugiej strony mam opory bo wychodzi na to, że sama się nie znam, mówię że mi pasuje kiedy nie pasuje co od razu widać, no i dochodzi mechanizm, że się mną bardzo miło zajęło, więc teraz głupio mi pisać, że straciłam 150zł, bo i wątpie żeby ktoś to ode mnie odkupił, bo wyjdę na osobę nie dość że niezdecydowaną, to jeszcze wredną, bo oczernia...
                • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 20:15
                  marita_24 napisała:

                  > Pierwszy biustonosz jaki dostałam też wydawało mi się, że ma za mały obwód, ale
                  > to był bez ramiączek i same piersi wyglądały po prostu ślicznie. Ale - jak zmi
                  > eniłam pozycję stojącą na poziomą to fiszbiny zaczynały mi się wżynać w ciało.
                  > Byłam w tej sprawie i pozwolono mi go wymienić.
                  > Więc wymieniłam na ten, specjalnie go zamawiałam, mierzyłam wcześniej ten model
                  > , ale w innym kolorze, naczekałam się na niego, wydałam blisko 150zł.... A Pani
                  > która mi go sprzedawała była naprawdę miła i nie sądzę, żeby go dobrała specja
                  > lnie źle. Poza tym wypowiada się na forum.
                  > Z tego wszystkiego niby mogę powiedzieć, a z drugiej strony mam opory bo wychod
                  > zi na to, że sama się nie znam, mówię że mi pasuje kiedy nie pasuje co od razu
                  > widać, no i dochodzi mechanizm, że się mną bardzo miło zajęło, więc teraz głupi
                  > o mi pisać, że straciłam 150zł, bo i wątpie żeby ktoś to ode mnie odkupił, bo w
                  > yjdę na osobę nie dość że niezdecydowaną, to jeszcze wredną, bo oczernia...

                  Albo jeszcze wyjdzie na to, że wszystko jest ok, tylko ja nie umiem ubierać i dlatego te miseczki nie są wypełnione...
                  • roza_am Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 20:23
                    > Albo jeszcze wyjdzie na to, że wszystko jest ok, tylko ja nie umiem ubierać i d
                    > latego te miseczki nie są wypełnione...

                    Masz prawo nie umieć zakładać stanika. Dobra bra-fitterka powinna Cię tego nauczyć.
                • moniach_1 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 20:37
                  Jeżeli brafitterka dobrała taki stanik w dobrej wierze i myśląc, że jest dobry, to tym bardziej daj znać co to za sklep. Ten stanik jest na ciebie stanowczo za duży, a brafitterka, nawet miła, dobrała ci go źle. I dla nas jako forum jest ważne, żeby polecać sklepy, gdzie brafitting jest naprawdę dobry. Tu nie chodzi o oczernianie kogokolwiek, tylko o czyste sumienie w polecaniu sklepów na forum.
                • roza_am Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 20:37
                  A Pani
                  > która mi go sprzedawała była naprawdę miła i nie sądzę, żeby go dobrała specja
                  > lnie źle. Poza tym wypowiada się na forum.

                  To, że Pani wypowiada się na forum nie powinno nas powstrzymywać od wyrażania uzasadnionej krytyki (zwłaszcza popartej zdjęciami). To jest forum konsumenckie i opinie konsumenckie (zarówno pozytywne, jak i negatywne) są jego podstawą. Jeśli będziemy się bały wyrażać swoje opinie, forum straci rację bytu. (A stanikowa mapa zamiast się rozwijać przejdzie na emeryturę ;))
                  Zatajając przypadki złego bra-fittingu wprowadzamy w błąd (nowe) czytelniczki, a sklepowi nie dajemy informacji zwrotnej niezbędnej do jego rozwoju.
                • edhelwen Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 23:33
                  "Ale - jak zmieniłam pozycję stojącą na poziomą to fiszbiny zaczynały mi się wżynać w ciało."

                  tzn na siedzącą czy leżącą? ;) bo jak leżę na wznak to właściwie w każdym staniku czuję ucisk fiszbin na mostek, ale nie jest to cecha dyskwalifikująca stanik, bo ten raczej nie służy do użytkowania podczas leżenia ;)
            • agafka88 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 20:15
              Czy to był jeden ze sklepów ze stanikowej mapy (stanikowamapa.prv.pl)? Jeżeli tak, to wpisz się koniecznie w wątku tego skepu, tak, aby było wiadomo na przyszłość, że coś z bra-fittingiem jest tam nie tak. Jeżeli to nie był sklep z tej strony, to koniecznie się do jakiegoś wybierz.
              • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 20:16
                agafka88 napisała:

                > Czy to był jeden ze sklepów ze stanikowej mapy (stanikowamapa.prv.pl)? Jeżeli tak, to wpisz się koniecznie w wątku tego skepu, tak, aby było wiadomo na przyszłość, że coś z bra-fittingiem jest tam nie tak. Jeżeli to nie był sklep z tej strony, to koniecznie się do jakiegoś wybierz.

                Tak, z tej mapy. Właśnie po to ją przeglądałam, żeby się nie naciąć.
                • roza_am Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 21:04
                  > Tak, z tej mapy. Właśnie po to ją przeglądałam, żeby się nie naciąć.

                  I po to właśnie są potrzebne wszelkie opinie o sklepach z mapy, żeby wiedzieć, które sklepy nadal polecać, którym dać szansę na poprawę sytuacji, a które bezwzględnie usunąć z mapy (tak, zdarzały się już takie sytuacje, obecność sklepu na mapie nie jest zagwarantowana dożywotnio*).

                  *) oczywiście piszę to z nadzieją, że takich usunięć będzie jak najmniej, oby nie musiało ich być wcale
                • teresa104 Marita, nic się nie martw. 05.06.11, 21:23
                  Czy sprzedawczyni widziała Cię dokładnie w tym staniku? Jeśli nie, to winy nie ma w niej całkiem. W takiej sytuacji czy podasz jej personalia, czy nie, nie ma znaczenia.

                  Każdemu zdarza się kupić coś niepasującego. Nie wiem, jak bardzo eksploatowałaś rzecz, może da się oddać (nie sądzę jednak). Na pewno da się ją sprzedać. Nie odzyskasz całej kwoty, ale trudno, stratę uznaj za opłatę za wiedzę. Na otarcie łez mogę ci wysłać Ci coś ze swoich zadużaków, mam nawet takie nienoszone, chcesz?
                  • marita_24 Re: Marita, nic się nie martw. 05.06.11, 21:58
                    teresa104 napisała:

                    > Czy sprzedawczyni widziała Cię dokładnie w tym staniku? Jeśli nie, to winy nie
                    > ma w niej całkiem. W takiej sytuacji czy podasz jej personalia, czy nie, nie ma
                    > znaczenia.
                    >
                    > Każdemu zdarza się kupić coś niepasującego. Nie wiem, jak bardzo eksploatowałaś
                    > rzecz, może da się oddać (nie sądzę jednak). Na pewno da się ją sprzedać. Nie
                    > odzyskasz całej kwoty, ale trudno, stratę uznaj za opłatę za wiedzę. Na otarcie
                    > łez mogę ci wysłać Ci coś ze swoich zadużaków, mam nawet takie nienoszone, chc
                    > esz?

                    Nie wiem czy widziała dokładnie - byłam w przebieralni i tam mnie widziała, ale zwracałam uwagę, że mi się robią "bułki" pod pachami i pomagała mi je układać, podobnie jak te na plecach, więc raczej dokładnie. Ale nie wykluczam zwykłej, ludzkiej pomyłki, zabiegania, gorszego dnia, niedopatrzenia...

                    Powiem tak - Pani która mi go sprzedała wypowiadała się w tym temacie. Jak mnie rozpoznała to może się wypowie, może nie, mnie jest głupio, przykro też, ona także musi czuć się niefajnie, cała sytuacja jest niefajna.

                    Stanika już nie oddam, bo ściągnęłam i wyrzuciłam już metki. Będę próbowała odsprzedać.

                    A co masz na myśli mówiąc "zadużaki" ? Bo ja teraz naprawdę nie wiem jaki rozmiar noszę. Nosiłam 75D z Kingi, ale spadały mi ramiączka, na nich opierał się cały ciężar i miseczki mi tak nie eksponowały piersi jak ten nieszczęsny 70 E ani w połowie... Tak więc nie wiem - 70 mnie ściska za mocno w pasie, 75 za luźne, E za duże, D za duże, C firmy Kinga jest za małe... To jakiś koszmar. Najchętniej poszłabym na zakupy z doświadczonymi forumowiczkami, tak byłoby najprościej.
                    • zazulla Re: Marita, nic się nie martw. 05.06.11, 22:20
                      marita_24 napisała:

                      > Stanika już nie oddam, bo ściągnęłam i wyrzuciłam już metki. Będę próbowała ods
                      > przedać.
                      Jeśli nie masz dostępu do naszej giełdy to możesz wrzucić sobie w stopce opis, że masz na sprzedaż tak a taki biustonosz.

                      > A co masz na myśli mówiąc "zadużaki" ? Bo ja teraz naprawdę nie wiem jaki rozmi
                      > ar noszę. Nosiłam 75D z Kingi, ale spadały mi ramiączka, na nich opierał się ca
                      > ły ciężar i miseczki mi tak nie eksponowały piersi jak ten nieszczęsny 70 E ani
                      > w połowie... Tak więc nie wiem - 70 mnie ściska za mocno w pasie, 75 za luźne,
                      > E za duże, D za duże, C firmy Kinga jest za małe... To jakiś koszmar.
                      To, że w jednej firmie 70 jest za ciasne to nie znaczy, że w innej też tak będzie. Niestety, na początku trzeba trochę omierzyć się, ale później jest z górki i można nawet polować na angielskim ebayu staniki za grosze. Prawie każda z nas to przechodziła.

                      Najchętn
                      > iej poszłabym na zakupy z doświadczonymi forumowiczkami, tak byłoby najprościej
                      > .
                      Nie ma sprawy, tylko podaj skąd jesteś to może ktoś zaoferuje wspólny wypad do sklepu?
                    • kk345 Re: Marita, nic się nie martw. 05.06.11, 22:26
                      > Nie wiem czy widziała dokładnie - byłam w przebieralni i tam mnie widziała, ale
                      > zwracałam uwagę, że mi się robią "bułki" pod pachami i pomagała mi je układać,
                      > podobnie jak te na plecach, więc raczej dokładnie. Ale nie wykluczam zwykłej,
                      > ludzkiej pomyłki, zabiegania, gorszego dnia, niedopatrzenia...

                      marita, jesli brafitterka widziała Cię w przymierzalni i nie zauważyła takiego niedopasowania, jakie na pierwszy rzut oka widać na niewyraźnych zdjęciach, to musiała mieć naprawdę zły dzień. Jesteś z Rzeszowa?
                    • ola.biustyl Re: Marita, nic się nie martw. 05.06.11, 22:46
                      Marito, z tego, co piszesz wynika, że stanik był kupowany u mnie? Jeśli tak, to przyjdź jeszcze raz, dostaniesz przedłużkę i zobaczymy jak będzie z obwodem? Przykro mi, że jest to zakup nieudany.
                      Pamiętam, że dobierając sprawdzałam obwód, ramiączka oraz jak stanik jest założony - wiele kobiet zakłada staniki za nisko, więc jestem wyczulona na to, żeby fiszbiny leżały pod samymi piersiami.
                      Na zdjęciach wygląda to tak, jakby stanik był założony za nisko (no chyba, że tak jak sugerują przedmówczynie okazał się za ciasny w noszeniu i zjeżdża).
                      • marita_24 Re: Marita, nic się nie martw. 05.06.11, 22:51
                        ola.biustyl napisała:

                        > Marito, z tego, co piszesz wynika, że stanik był kupowany u mnie? Jeśli tak, to
                        > przyjdź jeszcze raz, dostaniesz przedłużkę i zobaczymy jak będzie z obwodem? P
                        > rzykro mi, że jest to zakup nieudany.
                        > Pamiętam, że dobierając sprawdzałam obwód, ramiączka oraz jak stanik jest założ
                        > ony - wiele kobiet zakłada staniki za nisko, więc jestem wyczulona na to, żeby
                        > fiszbiny leżały pod samymi piersiami.
                        > Na zdjęciach wygląda to tak, jakby stanik był założony za nisko (no chyba, że t
                        > ak jak sugerują przedmówczynie okazał się za ciasny w noszeniu i zjeżdża).

                        No właśnie tak i mnie to wszystko też się wydaje dziwne, bo widziałam same opinie pozytywne więc nie sądzę, żeby to było specjalnie jakieś niedopatrzenie czy brak wiedzy. Cały czas się zastanawiam, czy go źle nie założylam - nie lubię nikogo oskarżać bezpodstawnie, stąd szukałam odpowiedzi na forum co mogłam zrobić nie tak.

                        Przedłużkę mogę kupić, ale wolałabym iść teraz dla pewności jeszcze z jakąś forumowiczką, jeśli znalazłaby się chętna z Rzeszowa albo okolic..
                        • ola.biustyl Re: Marita, nic się nie martw. 05.06.11, 23:10
                          A może ramiączka się rozregulowały? Bo za nisko założoby stanik z niedoregulowanymi ramiączkami może dać taki efekt jak na zdjęciu. Ale to tylko moje spekulacje. Jak znajdzie się ktoś chętny to przyjdź koniecznie, nie chciałabym tak sprawy zostawiać.
                        • kk345 Re: Marita, nic się nie martw. 05.06.11, 23:12
                          marito, ola z Biustylu pokazuje klasę i próbuje rozwiązać problem, wróć do jej sklepu by ustalić, co dalej- może przedłużka faktycznie pomoże. Pokaże Ci też przy okazji, jak prawidłowo założyć stanik i jak sprawdzić, czy dobrze leży.
                      • marita_24 Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 07:32
                        Postanowiłam sprawdzić, czy jednak nie zakładam go za nisko. Najpierw wszystko poukładałam pod fiszbiny,żeby większa leżała zaraz nad nimi, a potem zapięłam wyżej niż ostatnio.
                        Poniżej efekty ułożone według "przed-po" . Moim zdaniem jest lepiej.

                        imageshack.us/g/405/przedj.jpg/
                        • irenka65f Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 08:50
                          Jest lepiej, ale wciąż za ciasny obwód. Prawdopodobnie w czasie noszenia zsunie Ci się niżej. Spróbuj z przedłużką - może się uda.
                          • zazulla Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 09:16
                            irenka65f napisała:

                            > Jest lepiej, ale wciąż za ciasny obwód. Prawdopodobnie w czasie noszenia zsunie
                            > Ci się niżej. Spróbuj z przedłużką - może się uda.

                            Moim zdaniem, aż tak ciasny nie jest, zależy jakie kto ma ciało i jak bardzo ściśliwe. Ale fakt, trzeba spróbować z przedłużką, żeby być pewnym.
                            imageshack.us/photo/my-images/856/po2b.jpg/
                            A może nie jest kompatybilna z daną firmą? Jakie firmy mierzyłaś w sklepie i w ogóle, w których czułaś się najlepiej? Czasem może być też kwestia elastyczności fiszbin, Panache ma dość sztywne, skoro w 32JJ są sztywne to przypuszczam, że w 70DD mogą być bardzo sztywne a tym samym niewygodne.
                            • marita_24 Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 10:32
                              Nie pamiętam niestety jakie firmy mierzylam, ale ta leżała najlepiej.
                        • pierwszalitera Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 10:59
                          Sprawa za ciasnego obwodu da się rozwiązać może i przedłużką, ale co z tymi zakładkami pod biustem w misce? Dla mnie ten stanik ciągle jest za duży w misce. Nie wydaje mi się, by podstawą dobrego brafittingu było wgarnięcie jak największej ilości klatki piersiowej do miski. I w ogóle, biust w rozmiarze 70E, to jest mały biust i nie potrzebuje aż tak zabudowanego chomąta. Ja bym ten stanik sobie zostawiła na zimowe przytycie w biuście i kupiła inny. ;-) I niekoniecznie taki full cup.
                          • moniach_1 Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 13:57
                            Mam przeczucie, że to może być kwestia niekompatybilności z balkonetkami, czyli stanik jest za duży, ale w mniejszym z tego kroju wbijałaby się krawędź. Rozwiązaniem mogą być kroje takie, jak ma np. Masquerade, bez zamkniętej krawędzi.
                            • ola.biustyl Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 15:39
                              Pozwolę sobie jeszcze napisać coś o tym, co mierzyła Marita, mam nadzieję, ze nie będzie mi miała za złe.
                              Pierwszalitera, ten stanik podałam do mierzenia jako jeden z ostatnich mierzonych, właśnie z powodu dużego zabudowania. Okazało się, że dzięki elastycznej koronce na brzegu miski nie widać aż tak asymetrii.
                              Moniach, Masquerade w mojej opinii w większości odstawałyby na jednej piersi w tym przypadku. A mam w sklepie Anise i Rheę. Nieźle leżał Effuniak plunge Black, ale asymetrię trochę było widać. Można by z Onyxem próbować, ale wg mnie miałby za wąskie fiszbiny na Maritę.. Może jeszcze Tiffany byłby ok, chyba wtedy nie było odpowiedniego rozmiaru.
                              • pierwszalitera Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 20:41
                                ola.biustyl napisała:

                                Można by z Onyxem próbować, ale wg mnie miał
                                > by za wąskie fiszbiny na Maritę..

                                Onyksa trzeba by było mierzyć pewnie w okolicach effunikowego 75D, a ten rozmiar wcale nie ma takich wąskich fiszbin. Skąd w ogóle pomysł, że marita potrzebuje szerokich fiszbin? Fiszbiny powinny być maksymalnie wąskie, a nie zbierać pachę po plecy.
                                • mszn Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 12:24
                                  Bez przesady. Są osoby, które potrzebują szerszych fiszbin. Nie mówię, że muszą od razu lecieć na plecy, bo to są różnice rzędu 1-1,5 cm. Frejowe fiszbiny w moim rozmiarze są dla mnie niewygodne, pół centymetra szersze Effuniakowe już dają radę, ale muszę do nich specjalnie wygarniać biust, idealne są jeszcze o pół centymetra szersze PourMoi?, do których biust sobie sam wpada bez wygarniania. I to wszystko jeszcze przed połową pachy się rozgrywa, daleko od pleców.
                              • marita_24 Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 21:31
                                ola.biustyl napisała:

                                > Pozwolę sobie jeszcze napisać coś o tym, co mierzyła Marita, mam nadzieję, ze n
                                > ie będzie mi miała za złe.
                                > Pierwszalitera, ten stanik podałam do mierzenia jako jeden z ostatnich mierzony
                                > ch, właśnie z powodu dużego zabudowania. Okazało się, że dzięki elastycznej kor
                                > once na brzegu miski nie widać aż tak asymetrii.
                                > Moniach, Masquerade w mojej opinii w większości odstawałyby na jednej piersi w
                                > tym przypadku. A mam w sklepie Anise i Rheę. Nieźle leżał Effuniak plunge Black
                                > , ale asymetrię trochę było widać. Można by z Onyxem próbować, ale wg mnie miał
                                > by za wąskie fiszbiny na Maritę.. Może jeszcze Tiffany byłby ok, chyba wtedy ni
                                > e było odpowiedniego rozmiaru.

                                Nie mam za złe :)
                                Sama zainteresowana wypowie się po całym dniu noszenia stanika ułożonego wyżej, niż ostatnio.
                                Plecy bolą mniej. Nadal jednak nosi się go po 2-3 godzinach niewygodnie (dzisiaj nosiłam 12), pod koniec dnia miałam wrażenie, że mnie obciera z każdej strony, zaczął mnie także uciskać bardzo na mostku, czego wcześniej nie było (ale i wcześniej nie nosiłam go tyle).
                                Po zdjęciu nadal mam solidne odciski i co tu ukrywać - dalej są one oddalone od krawędzi większej z piersi o jakieś 2cm, mimo że ją rano układałam tak, żeby okalała ją fiszbina. Nie wiem dlaczego.
                                Plecy przestawały boleć, jak podnosiłam palcem na chwilę pasek.

                                Generalnie jutro będę w Rzeszowie i zajrzę ok. południa do sklepu. Zobaczymy co da się z tym zrobić.

                                Co do takiego a nie innego modelu - przede wszystkim zależało mi, żeby nie było przynajmniej w jednym staniku widać asymetrii. Poza tym jak zakladałam stanik to pod pachami odkładało mi się sporo tkanki. Pojawiłą się szansa, że to może się dzięki pełnym miskom zsunąć do mniejszej z piersi i dodać jej chociaż trochę więcej objętości.
                                Nawet jeśli mała , to naprawdę czepię się wszystkiego , bo wygląda to makabrycznie.

                                A jakbym miała ładne piersi to bym nosiła przeźroczyste, miękkie staniki. Niestety - w rzeczywistości pustka ziejąca w jednej z miseczek jest żałośnie zasmucająca. Pozostają mi tylko nieśmiertelne wkładki, które i tak zwykle niewiele dają i z dużego dekoltu wiecznie wychyla się jedna z misek. A na środku widać wyraźnie, że linia jednej piersi jest gdzie indziej niż druga.

                                To ja idę szukać na razie tego tematu o asymetrii, o którym ktoś tu wspomniał..
                          • kasienka.body Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 15:59
                            W tym wątku rozmowa nie jest na temat gustu autorki tylko o dopasowaniu stanika.
                            Może jej się ten biustonosz podoba i mimo takiego rozmiaru lubi zabudowane staniki? To, że jedna osoba woli zwiewne kusidełka nie oznacza, że inna też będzie takie chciała.

                            A odnośnie dopasowania - po poprawieniu biustonosz wygląda już dużo lepiej. Bardzo często klientki nie potrafią na początku założyć poprawnie biustonosza, stąd wrażenie za dużej miski. Obwód wg mnie wygląda bardzo dobrze. U autorki wątku widać wyraźną różnicę w szerokości ramion, klatki piersiowej i odcinka tuż pod biustem. Plecy dość ostro zwężają się ku talii. Być może stąd wrażenie, że obwód znajduje się na wysokości talii.
                            Przedłużka na początek powinna załatwić sprawę, po pewnym czasie spokojnie będzie można chodzić bez niej. Sam stanik to bardzo dobry model, dobry wybór jak na pierwszy dopasowany stanik.
                            • pierwszalitera Re: Marita, nic się nie martw. 06.06.11, 20:36
                              kasienka.body napisała:

                              > W tym wątku rozmowa nie jest na temat gustu autorki tylko o dopasowaniu stanika
                              > .
                              > Może jej się ten biustonosz podoba i mimo takiego rozmiaru lubi zabudowane stan
                              > iki? To, że jedna osoba woli zwiewne kusidełka nie oznacza, że inna też będzie
                              > takie chciała.

                              Oczywiście, ale przy mocno zabudowanych miskach łatwiej ukryć niedopasowanie i za dużość miski. Miskę porozciąga się po klatce i nic nie widać. Z balkonetką, albo tym bardziej half cupem, nie da się tego zrobić.

                              > A odnośnie dopasowania - po poprawieniu biustonosz wygląda już dużo lepiej.

                              Uważam, że przy rozmiarze 70E można mieć wymagania, by wszystko leżało idealnie. To nie jest rozmiar problematyczny, ani z jednego, ani z drugiego końca tabelki. Staniki w tym rozmiarze prowadzi prawie każda marka, wybór jest więc ogromniasty, a fiszbiny powinny też leżeć znakomicie, bo to jest prawie rozmiar referencyjny, 32E noszą zwykle modelki prezentujące bieliznę na pokazach, więc nie trzeba robić kompromisów z nieudaną konstrukcją. Sama noszę rozmiar 32E i chociaż jestem niekompatybilna za balkonetkami (wbijająca się górna krawędź), to nie jest aż tak źle, bo full cupów, half cupów i plunge jest cała masa. Nie ma powodu, by wybrać byle jaki stanik, tylko dlatego, że w najbliższym sklepie nie mają lepszego asortymentu.
                              • kasienka.body Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 13:29
                                > Oczywiście, ale przy mocno zabudowanych miskach łatwiej ukryć niedopasowanie i
                                > za dużość miski. Miskę porozciąga się po klatce i nic nie widać. Z balkonetką,
                                > albo tym bardziej half cupem, nie da się tego zrobić.

                                Autorka wątku sama napisała, że po pierwsze chciała ukryć asymetrię, a po drugie chciała stanik bardziej zabudowany (nie interesowały ją mniej zabudowane balkonetki czy plunge) więc dyskusja na temat mnogości wyboru modeli jest w tym miejscu bezcelowa.
                                Po trzecie - dany sklep oferuje dany asortyment, jeśli klientka nie widziałaby dla siebie odpowiedniego modelu to nikt by jej nie zmusił do zakupu. Nikt też nie zabrania jej eksperymentowania z innymi modelami/fasonami. Dyskusja dotyczy tego konkretnego stanika, a nie tego czy na dany rozmiar są inne fasony.


                                > Uważam, że przy rozmiarze 70E można mieć wymagania, by wszystko leżało idealnie
                                > . To nie jest rozmiar problematyczny, ani z jednego, ani z drugiego końca tabel
                                > ki. Staniki w tym rozmiarze prowadzi prawie każda marka, wybór jest więc ogromn
                                > iasty, a fiszbiny powinny też leżeć znakomicie, bo to jest prawie rozmiar refer
                                > encyjny, 32E noszą zwykle modelki prezentujące bieliznę na pokazach, więc nie t
                                > rzeba robić kompromisów z nieudaną konstrukcją. Sama noszę rozmiar 32E i chocia
                                > ż jestem niekompatybilna za balkonetkami (wbijająca się górna krawędź), to nie
                                > jest aż tak źle, bo full cupów, half cupów i plunge jest cała masa. Nie ma powo
                                > du, by wybrać byle jaki stanik, tylko dlatego, że w najbliższym sklepie nie maj
                                > ą lepszego asortymentu.

                                Tak na prawdę mało który rozmiar jest problematyczny. Dla jednej klientki da się dopasować praktycznie każdy stanik na dany rozmiar, dla innej mimo mnogości modeli, żaden nie będzie dawał zadowalającego efektu. To sprawa mocno indywidualna. Dziwne, że nie mając na żywo kontaktu z autorką doskonale wiesz jak dany stanik będzie zachowywał się na jej ciele. Jaką "ścisłość" ma autorka, jaki rozstaw żeber, dokładnie jaki kształt samych piersi i ich jędrność.

                                >Fiszbiny powinny być maksymalnie wąskie, a nie zbierać pachę po plecy.

                                Fiszbiny powinny być wygodne i dostosowane do danego biustu. Ani maksymalnie wąskie ani na plecach. Często okazuje się, że przy maksymalnie wąskich fiszbinach, które już nie wjeżdżają na pierś, a kończą się tuż za nią - klientka odczuwa je jako wbijające się i nie wygodne. Jak zwykle - kwestia indywidualna.
                                • pierwszalitera Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 13:43
                                  kasienka.body napisała:

                                  > Autorka wątku sama napisała, że po pierwsze chciała ukryć asymetrię, a po drugi
                                  > e chciała stanik bardziej zabudowany (nie interesowały ją mniej zabudowane balk
                                  > onetki czy plunge) więc dyskusja na temat mnogości wyboru modeli jest w tym mie
                                  > jscu bezcelowa.

                                  Ach tak, znaczy klientka sama sobie winna, bo chciała ten stanik, a nie inny. ;-) No niby racja, być może była to właśnie lekcja, że nie tylko przy życzeniach należy polegać na swoim zdaniu. ;-)


                                  > Dziwne, że nie mając na żywo kontaktu z autorką doskonale wiesz jak dany st
                                  > anik będzie zachowywał się na jej ciele. Jaką "ścisłość" ma autorka, jaki rozst
                                  > aw żeber, dokładnie jaki kształt samych piersi i ich jędrność.

                                  Brafitterka uznająca stanik pokazany na zdjęciu za dobrze dobrany, nie posiada moim zdaniem kwalifikacji do określania bez przymierzania, czy dany stanik będzie miał dla kogoś fiszbiny dobre, czy za wąskie. Dotyczyło to wypowiedzi o effuniakowym Onyksie. Ja nie uzurpuję sobie takich kompetencji, tylko zachęcam do przymierzania różnych wzorów i modeli, nie wtykaj mi w usta czegoś, czego nie powiedziałam.


                                  > Fiszbiny powinny być wygodne i dostosowane do danego biustu. Ani maksymalnie wą
                                  > skie ani na plecach. Często okazuje się, że przy maksymalnie wąskich fiszbinach
                                  > , które już nie wjeżdżają na pierś, a kończą się tuż za nią - klientka odczuwa
                                  > je jako wbijające się i nie wygodne. Jak zwykle - kwestia indywidualna.

                                  Jeżli piszę maksymalnie wąskie, to biorę kwestię wygody już po uwagę, bo dla mnie to priorytet, nawet jeszcze przez estetycznym wrażeniem i podtrzymaniem biustu. Fiszbiny za szerokie nie zbierają biustu, tylko pozwalają mu rozjeść się pod pachę.
                                  • kasienka.body Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 14:03
                                    >Ach tak, znaczy klientka sama sobie winna, bo chciała ten stanik, a nie inny. ;

                                    Nie jest sobie winna. Przychodząc do sklepu ma pewne wymagania, o których mówi. Pani w sklepie na podstawie tych wymagań stara się jej pomóc. Nie będzie jej wciskać na siłę np. half cupa, skoro życzeniem klientki jest "zabudowany stanik".
                                    Brafitterka nie ma szklanej kuli, swoje działania opiera na komunikatach zwrotnych od klientki, oraz na podstawie tego, co widzi w przymierzalni. A czasem klientka nie życzy sobie pobytu brafitterki w przymierzalni, więc pozostają już tylko komunikaty zwrotne.

                                    >Ja nie uzurpuję sobie takich kompetencji, tylko zachęcam do p
                                    > rzymierzania różnych wzorów i modeli.

                                    W jaki sposób wydedukowałaś, że autorka nie przymierzała innych modeli? Zakładasz, ze brafiterka zabroniła jej mierzyć inne modele i nakazała kupić ten jeden słuszny? :)

                                    >Brafitterka uznająca stanik pokazany na zdjęciu za dobrze dobrany, nie posiada
                                    > moim zdaniem kwalifikacji do określania bez przymierzania, czy dany stanik będz
                                    > ie miał dla kogoś fiszbiny dobre, czy za wąskie.

                                    Yyyy, poprosiłabym po polsku, nie bardzo rozumiem składnię zdania. Czy chodzi Ci o to, że ja na podstawie jedynie zdjęć nie mogę określić czy fiszbiny są dobre? Jeśli tak to przecież od samego początku właśnie o to mi chodziło - żeby nie oceniać pochopnie tylko na podstawie zdjęć i źle założonego stanika.
                                    Odpowiednich kwalifikacji nie posiadają przede wszystkim osoby, które dobierają biustonosze jedynie sobie i najbliższej rodzinie, bo wszystkich potem mierzą swoją miarą (odnośnie stylu, zabudowania, ściśliwości itd.). Zatem Twoje uwagi oceniłabym jako pomocne, jednak nie będące wyznacznikiem dobrego brafittingu. Jest to jedynie dodatkowy punkt widzenia.


                                    • marita_24 Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 14:44
                                      O rany...

                                      I nagle się okazuje, że jak mnie się pełne miseczki spodobały, to znaczy, że coś jest ze mną lub sprzedawczynią nie tak...

                                      A może ja naprawde nie mam już ochoty patrzeć jak bardzo obie się różnią ? Może jednak wolę duże, ukrywające to miski ?

                                      Ale byłam dziś ponownie w sklepie i jak mówiłam sprzedawczyni - jeśli osoby mające takie zdanie mają dla mnie balkonetki, bardotki lub inne staniki eksponujące piersi, które ukryją moją asymetrię, to ja naprawdę jestem otwarta na wszelkie propozycje ! Naprawdę - śmiało. Dodaję zdjęcie swoje w staniku z niepełnymi miseczkami. Have fun i powodzenia :P

                                      Zdjęcie nr 1 - 75D z Kingi, w mniejszej jest wkładka
                                      Zdjęcie nr 2 - ten sam biustonosz, bez wkładki (oszałamiająca różnica,co ? :P)
                                      Zdjęcie nr 3 - grubość wkładki (a w środku mam jeszcze jedną, o połowę cienszą).

                                      imageshack.us/g/820/50297382.jpg/
                                      • kis-moho Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 14:51
                                        Marita,
                                        ja mysle, ze problem nie polegal na tym, jaki fason stanika nosisz, bo to jak najbardziej twoj wybor i nikomu nic do tego :o) Natomiast sporym problemem wydaja mi sie fiszbiny, ktore na pierwszych zdjeciach masz sporo za nisko pod biustem. Czy to sie jakos wyjasnilo, to jest kwestia tylko sposobu zakladania? Jezeli tak - przy noszeniu caly dzien wszystko sie trzyma na miejscu jak powinno? No i najwazniejsze - nadal bola cie plecy czy juz jest OK?
                                        • marita_24 Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 15:02
                                          Jak pokazywałam na zdjęciach po sugestii, że biustonosz jest za nisko - fiszbiny były daleko właśnie z tego powodu, a teraz uciekają mi do 1cm w ciągu dnia po prawidłowym założeniu. Zobaczymy co się zmieni po przedłużce.
                                          Plecy dzisiaj mnie nie bolały, ale i stanik z przedłużką nosiłam tylko 1,5 godziny, na razie mam inny.
                                      • pinupgirl_dg Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 19:24
                                        Moja asymetria była kiedyś podoba, teraz trochę się zmniejszyła. Możesz spróbować włożyć obie wkładki do mniejszej miski, albo kupić gdzieś porządniejsze wkładki, można znaleźć takie w pasmanteriach, bieliźniakach, podobno też w sklepach medycznych. Niektóre miękkie kroje świetnie moją asymetrię kryją, o dziwo, są to często balkonetki, w niektórych nadmiar materiału marszczy się na szwie i jest to mało widoczne, a miska nie sięga pod sam obojczyk. Mi służy np. Panache Confetti, ale to trzeba samemu próbować.

                                        Mi się też podobają pełne miseczki, ale w jednym się zgadzam z Pierwsząliterą - ten stanik jest niedopasowany do Ciebie. Gdyby kosztował połowę tego, co kosztował, można by się bawić z przedłużki, różne sposoby zakładania, podciąganie w ciągu dnia, chodzenie w przeproście i roztrząsanie, czy te ślady jeszcze są ok, czy już nie. Ale skoro go masz, rozumiem, chociaż dla mnie to i tak będzie stanik mocno "kompromisowy" nawet, jeśli noszenie go przestanie sprawiać ból. Jeśli Ci się nie uda, sprzedaj go na naszej giełdzie albo na bra swapie: balkonetka.pl/forum/bra-swap/1 . I głowa do góry, większość z nas na początku zaliczała wpadki, z każdym kolejnym mierzonym stanikiem będzie łatwiej :).
                                      • mefistofelia Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 19:30
                                        Na tych zdjęciach w Kindze widać, że stanik też jest założony trochę za nisko. Gdyby fiszbiny były bezpośrednio pod piersiami większa pierś byłaby odpowiednio podtrzymana i asymetria wg mnie byłaby mniej widoczna- na zdjęciach w Panache założonym odpowiednio wysoko już jest. Widać, że masz spore wcięcie w talii i że twoje plecy mocno zwężają się do dołu. Być może dlatego twoje staniki mają tendencję do zsuwania się. Niestety nie mogę poradzić nic poza znalezieniem wreszcie odpowiednio ścisłego biustonosza w dobrym rozmiarze i odpowiednim kroju:) Nic nowego, niestety.
                                        Mi w zmaganiu z asymetrią pomaga mocniejsze skrócenie ramiączka od strony mniejszej piersi, oraz kupowanie biustonoszy, które wypadają rozmiarowo między moimi piersiami (na większej są mocno na styk, a na mniejszej troszkę się marszczą). W dobrym staniku na pewno mniej ją widać niż przedtem i na co dzień nie zwracam na nią uwagi.
                                    • pierwszalitera Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 16:09
                                      kasienka.body napisała:

                                      > Yyyy, poprosiłabym po polsku, nie bardzo rozumiem składnię zdania. Czy chodzi C
                                      > i o to, że ja na podstawie jedynie zdjęć nie mogę określić czy fiszbiny są dobr
                                      > e? Jeśli tak to przecież od samego początku właśnie o to mi chodziło - żeby nie
                                      > oceniać pochopnie tylko na podstawie zdjęć i źle założonego stanika.

                                      No to zanim zarzuciłaś mi telepatyczną wiedzą na temat fiszbinowych potrzeb marity, to trzeba było najpierw zauważyć, że moja wypowiedź odnosiła się do słów oli.biustyl: "Można by z Onyxem próbować, ale wg mnie miał by za wąskie fiszbiny na Maritę.." Nie o twoje umiejętności brafitterskie tu chodziło, bo o ile wiem, nie brałaś w tej procedurze żadnego udziału. A może się mylę? Chyba, że z zasady wchodzisz do okopów, bo martwisz się o reputację swojego zawodu. I chyba nie sugerujsz tu teraz, że konsumentka bez brafitterskiej pomocy nie potrafi stwierdzić, czy stanik dobrze leży? Jeżeli fiszbina odbija się tak daleko za biustem, jak widać na zdjęciu i jak opisuje sama marita, to nie może być dobrze dobrana. Do tego nie trzeba tajemnej wiedzy.
                                      • marita_24 Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 16:20
                                        W życiu bym nie powiedziała, że moje piersi wzbudzają aż tyle emocji, ale mój facet potwierdza - tak jest.

                                        ;)
                                        • pierwszalitera Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 16:26
                                          marita_24 napisała:

                                          > W życiu bym nie powiedziała, że moje piersi wzbudzają aż tyle emocji, ale mój f
                                          > acet potwierdza - tak jest.
                                          >

                                          Nie bierz tego tak osobiście marita, bo to nie tylko o twoje piersi tu chodzi (chociaż o nie oczywiście też), tylko o zasady. Do tego wątku trafią może kobiety z podobnymi problemami i nie odniosą korzyści, jeżeli usłyszą, że z takim stanikiem należy się pogodzić.
                                          • marita_24 Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 16:38
                                            Nie biorę do siebie.

                                            Ok, możecie rozmawiać o moim staniku konkretnie, także uważam, że innym może się to przydać.

                                            A swój wcześniejszy post odnoszę do dyskusji która powoli schodzi z pierworodnego tematu na tematy ogólne i w dodatku powoli zaczynacie się obrzucać co lżejszymi inwektywami. Wyluzujcie. Poczytajcie co pisałam w kolejnych postach, już nie w tej konkretnej dyskusji - byłam w sklepie, dostałam przedłużkę, właśnie ją testuje, jest lepiej, dam znać o efektach za dwa dni.
                                  • ola.biustyl Re: Marita, nic się nie martw. 07.06.11, 19:23
                                    > Brafitterka uznająca stanik pokazany na zdjęciu za dobrze dobrany, nie posiada
                                    > moim zdaniem kwalifikacji do określania bez przymierzania, czy dany stanik będz
                                    > ie miał dla kogoś fiszbiny dobre, czy za wąskie. Dotyczyło to wypowiedzi o effu
                                    > niakowym Onyksie. Ja nie uzurpuję sobie takich kompetencji, tylko zachęcam do p
                                    > rzymierzania różnych wzorów i modeli, nie wtykaj mi w usta czegoś, czego nie po
                                    > wiedziałam.

                                    Ale mówisz o dopasowaniu z pierwszych zdjęć pokazanych przez maritę czy tych zrobionych po poprawnym założeniu biustonosza pod same piersi? Na obu (ze zdjęć z frontu) widać w zasadzie tylko przód biustonosza, nie za bardzo to, gdzie kończą się zewnętrzne końcówki fiszbin i raczej w dyskusji chodziło o to, czy nie są za nisko (przez za ciasny obwód) i czy da się biustonosz wyżej założyć (a da się, bo nie jest za ciasny), a nie czy są za szerokie. Owszem na jedną pierś miska jest trochę za duża - to kwestia asymetrii. Możliwe, że marita ma wrażliwą skórę i ten model ją po prostu uwiera/drapie/ciśnie, co jest spowodowanie materiałami z jakich jest uszyty. Z przedłużką nacisk materiału na skórę jest mniejszy więc może będzie lepiej. Mierzyła też dziś na próbę Tiffaniego i stwierdziła, że jest bardziej ,,miękki'', ale z kolei asymetrię bardziej widać.
                                    Ad. Onyksa i podobnych krojów od Effuniak np. HP - mają węższe fiszbiny niż plunge i w okolicach miski DD i mniejszych na wiele osób, które mierzyły te staniki u mnie fiszbiny były za wąskie. Szczególnie źle to wygląda, jeśli ktoś przychodzi po raz pierwszy dobrać stanik i ma sporo ,,meteriału do zmigrowania" to już akurat trochę offtop, aż tak bardzo nie dotyczy to marity).
                                    Niemniej jednak pisząc wyżej miałam na myśli to, że można próbować tego modelu ze względu na dołączone wkładki, które pomogą skorygować asymetrię, ale po tym co już widziałam na wielu osobach w przymierzalni (podobnie zbudowanych jak marita) raczej stawiam na to, że nie do końca będzie to model kompatybilny. Jak się kiedyś marita pojawi, a będę miała tego Effuniaka w 75D i okolicznych rozmiarach, to dam do mierzenia i chętnie zobaczę jak lezy:)
                                    • kis-moho Zjezdzajacy obwod 07.06.11, 19:30
                                      > w dyskusji chodziło o to, czy nie są za nisko (przez za ciasny obwód) i czy da się biustonosz
                                      > wyżej założyć (a da się, bo nie jest za ciasny)

                                      Olu, nie chce sie za bardzo wymadrzac, bo po pierwsze, to ty widzialas Marite na zywo, a po drugie, widzialas pewnie wiecej biustow niz ja zobacze w calym moim zyciu - ale jestes pewna, ze ten stanik nie jest za ciasny? Jezeli bez przedluzki mimo dobrego zalozenia nadal - jak pisze Marita - zjezdza, to chyba nie wszystko jest w 100% OK?
                                      • roza_am Re: Zjezdzajacy obwod 07.06.11, 19:49
                                        IMO, skoro stanik wymaga przedłużki, to znaczy, że jest za ciasny. Być może w sezonie zimowym nie byłoby problemu, bo ciało Marity byłoby mniej wrażliwe na ucisk itp. Ale tu i teraz potrzebny jest stanik o swobodniejszym obwodzie.
                                      • marita_24 Re: Zjezdzajacy obwod 07.06.11, 22:11
                                        kis-moho napisała:

                                        > > w dyskusji chodziło o to, czy nie są za nisko (przez za ciasny obwód) i c
                                        > zy da się biustonosz
                                        > > wyżej założyć (a da się, bo nie jest za ciasny)
                                        >
                                        > Olu, nie chce sie za bardzo wymadrzac, bo po pierwsze, to ty widzialas Marite n
                                        > a zywo, a po drugie, widzialas pewnie wiecej biustow niz ja zobacze w calym moi
                                        > m zyciu - ale jestes pewna, ze ten stanik nie jest za ciasny? Jezeli bez przedl
                                        > uzki mimo dobrego zalozenia nadal - jak pisze Marita - zjezdza, to chyba nie ws
                                        > zystko jest w 100% OK?

                                        Jeśli mnie pamięć nie zawodzi to pisałam, że obwód zjeżdża jeszcze przed tym, zanim kupiłam przedłużkę.

                                        No jutro zakładam, przenoszę czwartek i piątek, w piątek wieczór wypowiem się co i jak. Jak na razie jednej rzeczy jestem już w 100% pewna - nigdy nie nosiłam stanika z takiego materiału (zawsze satyna lub coś równie śliskiego lub bawełna) i na drugi raz pomyślę dwa razy nad nim... Nie sądziłam, że może tak drapać ;)
                                        • kasienka.body Re: Zjezdzajacy obwod 07.06.11, 22:18
                                          Jak na razie jednej rzeczy jestem już w 100% pewna - nigdy nie nosiłam
                                          > stanika z takiego materiału (zawsze satyna lub coś równie śliskiego lub bawełn
                                          > a) i na drugi raz pomyślę dwa razy nad nim... Nie sądziłam, że może tak drapać
                                          > ;)

                                          A to też jak widać kwestia bardzo osobnicza, bo akurat ten model ma dużą zawartość bawełny w składzie i klientki często go chwalą za wygodę i miękkość :)
                                          Ale jak wiadomo co jednemu pasuje to inny odbierze zupełnie inaczej :)
                                        • kis-moho Re: Zjezdzajacy obwod 07.06.11, 22:53
                                          > Jeśli mnie pamięć nie zawodzi to pisałam, że obwód zjeżdża jeszcze przed tym, z
                                          > anim kupiłam przedłużkę.

                                          No jasne. Ciesze sie, ze z przedluzka jest lepiej, wydaje mi sie tylko, czy stanik nie jest obiektywnie za ciasny, jezeli wymaga przedluzki. Co nie znaczy, ze nie nalezy go nosic, ale moze warto nastepnym razem zmierzyc wiekszy obwod.
                                        • maheda Że tak głupio zapytam 08.06.11, 20:49
                                          A czy Ty już go prałaś?
                                          W pralce, w woreczku jakimś (może być zamknięta powłoczka na jasiek), w stanie zapiętym, na cyklu prania 30-40C?

                                          Bo zasadniczo każdy producent twierdzi, że jego bieliznę należy nosić dopiero po uprzednim jej wypraniu.
                                          Ja z niektórymi swoimi stanikami myślałam, że nie wytrzymam, tak mnie gryzły - a po pierwszym praniu okazywały się łagodne jak owieczki.
                                          • marita_24 Re: Że tak głupio zapytam 08.06.11, 21:52
                                            Tak się składa, że nie prałam..
                                            • maheda To wypierz. 08.06.11, 22:03
                                              I sprawdź, jak się w nim będziesz czuła, jak już będzie wyprany.
        • zazulla Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 23:00
          Zdjęcia pleców mało pokazują - jakbyś mogła zrobić je ponownie z większej odległości? Bo teraz proporcje ciała są zniekształcone.
    • zazulla Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 05.06.11, 22:56
      Wiem, że w międzyczasie wyszła sprawa złego dopasowania biustonosza, ale pierwsze o czym pomyślałam to fakt, że po zmianie rozmiaru na lepszy zaczynamy prostować się i wtedy boli kręgosłup/mieśnie. Piszę to, jakby ktoś w przyszłości szukał takiego problemu na forum :)
      • kwiatek04 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 07.06.11, 12:12
        Zgadzam sie z toba Zazulla. Ja jak kupilam pierwszy dobrze dopasowany biustonosz, to zaczelam sie prostowac. Kregoslup nieprzyzwyczajony do takiej pozycji po prostu troche bolal, ale z czasem to minelo :)
        • alexis-z Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 07.06.11, 13:19
          Zaciekawił mnie twój problem, dla tego weszłam go przeczytać. Tak na prawdę za dużo nie zmieniłaś w rozmiarze obwód tylko o oczko mniej masz. Możliwe, że twoja skóra jest nie przyzwyczajona jak i ty co powoduje, że nie czujesz się w nim wygodnie. Może kup sobie przedłużkę i zapnij się luźniej najpierw o jedno oczko jeśli nie pomorze to o 2. Druga opcja że się prostujesz i kręgosłup jest nie przyzwyczajony i przez to boli. Dodam, że ja na początku też dziwnie się czułam w staniku w rozmiarze 65 pod a przeszłam z 70 ale nie było mi niewygodnie tylko jakoś inaczej, no i się prostowałam bo tak chodziłam trochę zgarbiona.
          • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 07.06.11, 14:48
            alexis-z napisała:

            > Zaciekawił mnie twój problem, dla tego weszłam go przeczytać. Tak na prawdę za
            > dużo nie zmieniłaś w rozmiarze obwód tylko o oczko mniej masz. Możliwe, że two
            > ja skóra jest nie przyzwyczajona jak i ty co powoduje, że nie czujesz się w nim
            > wygodnie. Może kup sobie przedłużkę i zapnij się luźniej najpierw o jedno oczk
            > o jeśli nie pomorze to o 2. Druga opcja że się prostujesz i kręgosłup jest nie
            > przyzwyczajony i przez to boli. Dodam, że ja na początku też dziwnie się czuła
            > m w staniku w rozmiarze 65 pod a przeszłam z 70 ale nie było mi niewygodnie tyl
            > ko jakoś inaczej, no i się prostowałam bo tak chodziłam trochę zgarbiona.

            Mnie bolał krzyż, węzły a jak doszły upały, to cała skóra od materiału.

            Byłam w sklepie, dostałam przedłużkę, sprawdziłyśmy jeszcze raz ten stanik, zbadałam jeszcze jeden model na próbę, taki bardziej miękki i z mniejszymi miseczkami (jak było do przewidzenia - większa pierś wyglądała ładnie, mniejszej w ogóle nie było widać), efekt ocenię za jakieś 2 dni. Na razie za radą sprzedawczyni założyłam inny stanik , żeby nieco odwyknąć, ale już po założeniu przedłużki czułam zdecydowanie większy komfort noszenia.
          • pinupgirl_dg Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 07.06.11, 23:01
            Wbrew pozorom u mało ściśliwych osób różnica jednego rozmiaru w obwodzie może być ogromna. Ja odczuwam większość 70 jako bardzo komfortowe, na granicy za luźności, a w większości 65 nie jestem w stanie wysiedzieć bez przedłużki. Moim zdaniem z "przyzwyczajaniem się" trzeba uważać, zwykle uczucie dyskomfortu jest zdrową reakcją organizmu. Przyzwyczaić się można do za ciasnego obwodu, uwierających fiszbin, za małych dżinsów i za ciasnych butów, tylko po co. Lepiej kupić od razu coś, co nam pasuje.
            • madzioreck Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 07.06.11, 23:21
              Przyzwyczaić się można do za ciasnego obwodu, uwierając
              > ych fiszbin, za małych dżinsów i za ciasnych butów, tylko po co. Lepiej kupić o
              > d razu coś, co nam pasuje.

              Wiesz, z tym przyzwyczajaniem się to delikatna kwestia. Przy pierwszym staniku odczuwa się często zmianę, i osoba, która np. na 67 pod biustem przychodzi do mnie w staniku z obwodem 80, nie oszukujmy się, doznaje dziwnego uczucia w 65 czy 70. Tylko często to, co w pierwszej chwili jest brane za niewygodę, mija po zmierzeniu iluś tam staników. To tak jak u mnie z bransoletką na ręce - jak zakładam raz na ruski rok, to mi ona zwyczajnie przeszkadza i owszem, powoduje dyskomfort taki, że mnie zwyczajnie wnerwia... po dniu-dwóch mija. Niestety jest to kwestia na tyle delikatna, że tu bra-fitterka nie oceni i nie przewidzi, czy na dłuższą metę będzie wygodnie, ja sama nie zawsze jestem w stanie to ocenić i tak sprawiłam sobie cudownie duszącą Arizę... Więc właśnie trzeba uważać...
              • indigo-rose Pewnie kwestia mocno osobnicza. 08.06.11, 20:28
                Jak pierwszy raz poszłam mierzyć staniki to skoczyłam z 75 na 60 i chyba przyzwyczaiłam się szybko, bo po godzinie i stwierdzeniu, że na mnie to jednak chwilowo nic idealnego nie dobiorą, musiałam założyć z powrotem starocia i już w nim nie czułam się tak naturalnie jak wcześniej ;)
                • kis-moho Re: Pewnie kwestia mocno osobnicza. 08.06.11, 20:47
                  No ale co innego przyzwyczajenie sie do rozmiaru, a co innego stanik, ktory zjezdza i powoduje bol. Do takiego lepiej sie nie przyzywczajac.
                  Marita, a masz mozliwosc przymierzenia tego modelu w innych rozmiarach? Bo skoro tak dobrze maskuje asymetrie, moze nie nalezy go skreslac bez przymierzenia tego wlasciwego rozmiaru, nie tylko za ciasnego z przedluzka. Rozumiem, ze fiszbiny na mostku sa problemem, ale nie wiesz, czy w dobrym rozmiarze to nie zniknie? Fakt, ze zasada wysokiego mostka sie sprawdza dla wielu osob - ale np. dla mnie nie. Stanik najbardziej wbijajacy mi sie w mostek jest jednoczesnie w tym punkcie najnizszy. Moze wiec warto sprobowac?

                  I jeszcze jedno:
                  > rozmiar obwodu moim zdaniem został dobrany dobrze, ale nie do tego stanika
                  Obwod dobiera sie do konkretnego stanika, a nie jako absolutna wartosc, sa staniki mniej i bardziej rozciagliwe. Nastepnym razem mierz +/- oczko obwodu (jezeli masz taka mozliwosc), zobaczysz, co najlepiej lezy.
                  • marita_24 Re: Pewnie kwestia mocno osobnicza. 08.06.11, 21:58
                    kis-moho napisała:

                    > No ale co innego przyzwyczajenie sie do rozmiaru, a co innego stanik, ktory zje
                    > zdza i powoduje bol. Do takiego lepiej sie nie przyzywczajac.
                    > Marita, a masz mozliwosc przymierzenia tego modelu w innych rozmiarach? Bo skor
                    > o tak dobrze maskuje asymetrie, moze nie nalezy go skreslac bez przymierzenia t
                    > ego wlasciwego rozmiaru, nie tylko za ciasnego z przedluzka. Rozumiem, ze fiszb
                    > iny na mostku sa problemem, ale nie wiesz, czy w dobrym rozmiarze to nie znikni
                    > e? Fakt, ze zasada wysokiego mostka sie sprawdza dla wielu osob - ale np. dla m
                    > nie nie. Stanik najbardziej wbijajacy mi sie w mostek jest jednoczesnie w tym p
                    > unkcie najnizszy. Moze wiec warto sprobowac?
                    >
                    > I jeszcze jedno:
                    > > rozmiar obwodu moim zdaniem został dobrany dobrze, ale nie do tego stanik
                    > a
                    > Obwod dobiera sie do konkretnego stanika, a nie jako absolutna wartosc, sa stan
                    > iki mniej i bardziej rozciagliwe. Nastepnym razem mierz +/- oczko obwodu (jezel
                    > i masz taka mozliwosc), zobaczysz, co najlepiej lezy.

                    Mam możliwość przymierzenia innego rozmiaru, ale co z tego, jak materiał mnie drapie.
                  • madzioreck Re: Pewnie kwestia mocno osobnicza. 09.06.11, 00:19
                    > No ale co innego przyzwyczajenie sie do rozmiaru, a co innego stanik, ktory zje
                    > zdza i powoduje bol. Do takiego lepiej sie nie przyzywczajac.

                    Różnie... moja Ariza-żebrołamacz zaczęła to wszystko robić po pewnym czasie noszenia. A nie byłam nowicjuszką, kiedy ją kupowałam, i nie była też moim najciaśniejszym stanikiem.
                    Z kolei kiedy dobieram stanik komuś - bywa, że mam wrażenie, że obwód osobę udusi, a osoba mówi - nie, nie, jest gitara, ja takie lubię... ta granica jest trudna czasem do wyczucia.
                    • the_mariska Re: Pewnie kwestia mocno osobnicza. 09.06.11, 01:27
                      Z cyklu: wstydliwe wyznania bra-fitterek - ja mam dokładnie na odwrót, większość staników w przymierzalni zdaje mi się w moim osobistym odczuciu strasznie dusząca i za ciasna, po czym zdarza mi się wyjść z czymś, co po dwóch praniach zapinam na najciaśniejszą haftkę i narzekam, że jednak mniejszy obwód byłby lepszy. Dawno wyleczyłam się z neofickiej gorliwości, o koszmarnych upałach jak dziś też nie mówię, bo to inna bajka. Jak widać, tyle razy powtarzam klientkom, że stanik ma być dobry i wygodny tu i teraz, że sama w to wierzę nie biorąc poprawki na moje indywidualne właściwości ;)

                      BTW: jeśli ktoś mi mówi, że lubi jak jest ciasno, a ja ledwo wciskam 3 palce pod obwód stanika, to niech sobie lubi generalnie co chce, ale IMHO to jest jeszcze bardziej szkodliwe od obwodu zbyt luźnego. Przecież w czymś takim nie da się nawet porządnie oddychać! Generalnie w porównaniu z osobami noszącymi zbyt luźny obwód to jest bardzo niewielki promil, ale jeśli ktoś dobiera sobie na własną rękę stanik w ten sposób, to przy okazji często uodparnia się totalnie na wszelkie wskazówki bra-fitterki ;)
                      • madzioreck Re: Pewnie kwestia mocno osobnicza. 09.06.11, 01:37
                        > BTW: jeśli ktoś mi mówi, że lubi jak jest ciasno, a ja ledwo wciskam 3 palce po
                        > d obwód stanika, to niech sobie lubi generalnie co chce, ale IMHO to jest jeszc
                        > ze bardziej szkodliwe od obwodu zbyt luźnego. Przecież w czymś takim nie da się
                        > nawet porządnie oddychać! Generalnie w porównaniu z osobami noszącymi zbyt luź
                        > ny obwód to jest bardzo niewielki promil, ale jeśli ktoś dobiera sobie na własn
                        > ą rękę stanik w ten sposób, to przy okazji często uodparnia się totalnie na wsz
                        > elkie wskazówki bra-fitterki ;)

                        No cóż, ja to wszystko wiem ;) I mogę zrobić tyle, żeby powiedzieć uczciwie, co zdaniem jest nie tak i jak powinno być, bo na tym polega moja praca. Ale nie zmuszę nikogo kałachem do zmiany zdania, klientka decyduje, ja doradzam.
                        Co do uodpornienia na porady brafitterki - było raz i tak, że klientka chciała kupić stanik z za małymi miseczkami. Była już i tak zachwycona podniesieniem biustu itd., że nie pozwoliła go z siebie zdjąć i stanowczo odmówiła zmierzenia czegokolwiek innego. Podziękowała za uczciwość i poradę, i patrząc mi w oczy z łobuzerskim uśmiechem zerwała metkę i ubrała się - co ja mogę w takiej sytuacji? :)
                      • madzioreck Re: Pewnie kwestia mocno osobnicza. 09.06.11, 01:56
                        > Z cyklu: wstydliwe wyznania bra-fitterek - ja mam dokładnie na odwrót, większoś
                        > ć staników w przymierzalni zdaje mi się w moim osobistym odczuciu strasznie dus
                        > ząca i za ciasna, po czym zdarza mi się wyjść z czymś, co po dwóch praniach zap
                        > inam na najciaśniejszą haftkę i narzekam, że jednak mniejszy obwód byłby lepszy

                        Z moją Arizą było tak: była stanikiem przejściowym w czasie odchudzania. Kupiłam 30H na jakieś 73cm pod biustem. Było mi wygodnie i przez jakiś czas ją nosiłam, dopinając przedłużkę w największe upały i/lub jak podpuchłam - dopóki nie schudłam jeszcze i miski zaczęły być za duże.
                        Kupiłam więc nowy stanik, a Ariza powędrowała do szuflady. Któregoś dnia nowy stanik nie dosechł i wyciągnęłam na kilka godzin tę Arizę - miałam wtedy 68-70cm pod biustem, czyli kilka mniej, niż wtedy, kiedy ją kupowałam i z powodzeniem nosiłam... I wtedy właśnie nie byłam w stanie w niej wysiedzieć. Nie wbijał mi się mostek, mimo tych za dużych misek, ale właśnie obwód chciał mnie zamordować... dotąd nie jestem w stanie tego zrozumieć :)
    • gazeta_mi_placi Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 07.06.11, 19:02
      Mnie też boli kręgosłup, ale od forum ;/
      • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 08.06.11, 17:56
        Słuchajcie - mialam przenosić 2 dni stanik z przedłużką i zobaczyć, jak z nią będzie.
        Nie dam rady.

        Napiszę czemu podsumowując całość dyskusji.

        Początek - obwód mnie uciska, plecy bolą, czuję coś podobnego do bólu węzłów chłonnych, na plecach i pod pachami tworzą mi się mało apetyczne "bułeczki" a fiszbiny nie leżą pod piersiami.
        Okazało się, że założyłam biustonosz za nisko.
        Poprawiłam i założyłam wyżej.

        Po założeniu wyżej - nosiłam go w ciągu upalnego dnia przez 12 godzin.
        Usunęłam w ten sposób - ból pleców i fiszbiny daleko od piersi (na pierwsze 6 godzin).
        Po 12 godzinach - "bol węzłów" trwa, bułeczki na plecach, fiszbiny oddaliły się od piersi i czuję każdy centrymetr materiału, ktory nieprzyjemnie mnie obcierał, im bardziej miałam spocone ciało. Dodatkowo gdzieś tak po 10 godzinie fiszbina na mostku wżynała mi się w ciało, musiałam co chwila podnosić ją i przesuwać przez bluzkę.

        Po wizycie w Biustylu - dostałam przedłużkę, zniżkę i bardzo miłą obslugę :)
        Przez jeden dzień nosiłam inny stanik, żeby nieco odpocząć.
        Po założeniu przedłużki :
        a)zniknął ból pleców, zniknął ból węzłów, fiszbiny są na miejscu, nie ma wałeczków na plecach.
        b)został : mniej odczuwalne, ale nadal odczuwalne ocieranie materiału o skórę i, niestety, po 5 godzinach noszenia znowu czuję wżynającą się w mostek fiszbinę.

        Wnioski.

        Wybrałam bardzo zły dla siebie materiał. Nie sądziłam, że może mi aż tak przeszkadzać, ale i bez noszenia nigdy bym się o tym nie przekonała.
        Budowa anatomiczna mojego ciała, czego też nie da się stwierdzić bez noszenia stanika przez kilka godzin, wyklucza takie fiszbiny na mostku (ola.biustyl nazwała je chyba wysokimi ? najważniejsze że mi wspominała, że to może być niekomfortowe i że też tak miała).

        Te dwie rzeczy nie są ABSOLUTNIE winą sklepu, dotyczą bowiem subiektywnych wrażeń podczas użytkowania.

        Ważna w tej dyskusji o jakości obsługi jest tylko rozmowa o obwodzie. Obwód zdecydowanie był za mały - dopiero 3 oczko w przedłużce zniwelowało naprawdę bolesne noszenie stanika i zmniejszyło negatywne wrażenia do samego materiału i fiszbin.

        Jest jedno ALE , proszę zwrócić na to uwagę.

        Wszystkie staniki jakie mam, mają rozmiar 75 i nosiłam je na ostatniej haftce. Zawsze mi latały, przesuwały się w ciągu dnia itp. Odkąd brafitterka powiedziała, że mam 70, a nie 75 - zaczęłam zapinać wszystkie na 1 haftkę, aby je zwęzić i nastąpił przełom. Staniki mają nieco za duże miseczki i z D zamieniłabym je teraz na C (co daje 70C w Kindze, bo z Kingi nosiłam do tej pory), ale obwód jest super ! W ogóle nie czuję, że nosze jakiś stanik w ciągu dnia.
        Jest to jednak inna firma, inna budowa stanika i inny materiał, o fiszbinach nie wspominając.
        Szkoda mi, że stanik dobrany przez brafitterkę w kroju całkowicie zakrył moją asymetrię a te staniki niestety tego nie robią.

        Czyli reasumując : rozmiar obwodu moim zdaniem został dobrany dobrze, ale nie do tego stanika, czego jednak (moim zdaniem) nie można było przewidzieć.

        Mam więc stanik do odsprzedania, a do sklepu wrócę po inny, bardziej miękki, zbliżony materiałami i miękkością do tych, które kupowałam wcześniej.

        I teraz pytanie - czy zawsze taki model będzie mnie uwierał, czy to kwestia innych fiszbin i materiału ? Przyznam, że podoba mi się ten brak widoczności asymetrii i szkoda by mi było z niego zrezygnować..
        • roza_am Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 08.06.11, 20:03
          > Wszystkie staniki jakie mam, mają rozmiar 75 i nosiłam je na ostatniej haftce.
          > Zawsze mi latały, przesuwały się w ciągu dnia itp. Odkąd brafitterka powiedział
          > a, że mam 70, a nie 75 - zaczęłam zapinać wszystkie na 1 haftkę, aby je zwęzić
          > i nastąpił przełom. Staniki mają nieco za duże miseczki i z D zamieniłabym je t
          > eraz na C (co daje 70C w Kindze, bo z Kingi nosiłam do tej pory), ale obwód jes
          > t super !

          Coś mi się tu nie zgadza. Jeśli dobrze zrozumiałam to jest tak: masz te Kingi w rozmiarze 75D, ale lepsze byłyby z obwodem o oczko mniejszym i jednocześnie z miską o oczko mniejszą. Zgadza się? Jeśli tak, to właściwy byłby rozmiar 70D, a nie 70C. Pamiętaj, że wielkość miski zmienia się wraz z rozmiarem obwodu i miska C przy obwodzie 70 jest mniejsza od miski C w 75-tkach.

          Druga kwestia. Czy zadużość misek pojawiła się dopiero po ciaśniejszym zapięciu stanika? Bo to by było raczej wbrew logice. Jak się ta zadużość objawia? Bo może to jakaś "zmyłka", a nie faktyczna zadużość.

          > I teraz pytanie - czy zawsze taki model będzie mnie uwierał, czy to kwestia inn
          > ych fiszbin i materiału ? Przyznam, że podoba mi się ten brak widoczności asyme
          > trii i szkoda by mi było z niego zrezygnować..

          Wiesz, przez 12h w upał to mało który stanik pozostaje wygodny. Moja ulubiona Alana z Bravissimo była przewygodnym stanikiem przez 3/4 roku, jednak w największe upały nie byłam w stanie jej nosić dłużej niż 3-4 godziny. Gdybym kupowała ją w lecie, mogłabym ją uznać za nietrafiony zakup, a przecież pod zimowymi golfami sprawdzała się super. Może i Ty z tą Andorrą mogłybyście się polubić przy chłodniejszej pogodzie? Trudno przewidzieć.
          • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 08.06.11, 21:56

            > Coś mi się tu nie zgadza. Jeśli dobrze zrozumiałam to jest tak: masz te Kingi w
            > rozmiarze 75D, ale lepsze byłyby z obwodem o oczko mniejszym i jednocześnie z
            > miską o oczko mniejszą. Zgadza się? Jeśli tak, to właściwy byłby rozmiar 70D, a
            > nie 70C. Pamiętaj, że wielkość miski zmienia się wraz z rozmiarem obwodu i mis
            > ka C przy obwodzie 70 jest mniejsza od miski C w 75-tkach.
            >
            > Druga kwestia. Czy zadużość misek pojawiła się dopiero po ciaśniejszym zapięciu
            > stanika? Bo to by było raczej wbrew logice. Jak się ta zadużość objawia? Bo mo
            > że to jakaś "zmyłka", a nie faktyczna zadużość.
            >
            Więc tak - ten biustonosz, z tej konkretnej firmy, o której tu mowa, ma rozmiar 70E i jest dobry, jeśli chodzi o miseczkę, a przynajmniej na to wygląda na żywo.

            Z Kingi z kolei kupowałam 75D i jak się okazało - kupowałam za duży i obwód i miseczkę. Jak spinam ją mocniej, to obwód robi się ok, a miseczka była za duża a po spieciu robi się naturalnie lepiej dopasowana, ale nadal odstaje w jednym miejscu.
            Stąd mówię - 70C powinno być dobre.

            > Wiesz, przez 12h w upał to mało który stanik pozostaje wygodny. Moja ulubiona A
            > lana z Bravissimo była przewygodnym stanikiem przez 3/4 roku, jednak w najwięks
            > ze upały nie byłam w stanie jej nosić dłużej niż 3-4 godziny. Gdybym kupowała j
            > ą w lecie, mogłabym ją uznać za nietrafiony zakup, a przecież pod zimowymi golf
            > ami sprawdzała się super. Może i Ty z tą Andorrą mogłybyście się polubić przy c
            > hłodniejszej pogodzie? Trudno przewidzieć.
            >
            Co do upałów to trudno mi powiedzieć, jak by było w zimie. Oceniam na dzień dzisiejszy.
            • roza_am Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 08.06.11, 22:03
              > Z Kingi z kolei kupowałam 75D i jak się okazało - kupowałam za duży i obwód i m
              > iseczkę. Jak spinam ją mocniej, to obwód robi się ok, a miseczka była za duża a
              > po spieciu robi się naturalnie lepiej dopasowana, ale nadal odstaje w jednym m
              > iejscu.
              > Stąd mówię - 70C powinno być dobre.

              A ja mówię 70D :-)
              70C będzie za małe w misce, bo to będzie tak jakby o 2 miski mniej niż teraz (skoro zmniejszysz i obwód, i miskę).
            • pierwszalitera Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 09.06.11, 00:19
              marita_24 napisała:

              > Z Kingi z kolei kupowałam 75D i jak się okazało - kupowałam za duży i obwód i m
              > iseczkę. Jak spinam ją mocniej, to obwód robi się ok, a miseczka była za duża a
              > po spieciu robi się naturalnie lepiej dopasowana, ale nadal odstaje w jednym m
              > iejscu.
              > Stąd mówię - 70C powinno być dobre.

              Halo? Miseczkowym odpowiednikiem 75D jest rozmiar 70DD (brytyjskie), albo 70E jeżeli mówimy o stanikach w rozmiarówce europejskiej (Kinga). Jeżeli zmieniasz więc tylko obwód z 75 na 70, to przeskakujesz na 70E. Jeżeli miska 75D była jednak za duża, to zmniejszasz równocześnie miseczkę przy obwodzie 70 i wychodzi 70D. Żadne tam 70C.
              • madzioreck Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 09.06.11, 00:20
                Moze Maricie chodziło o zmniejszenie miseczki o 2 rozmiary, a nie o jeden?
                • clarisse Marita, źle liczysz :) 09.06.11, 12:01
                  Prawdopodobnie źle liczysz.

                  To nie jest tak, że D w obwodzie 75 jest takie samo jak D w obwodzie 70. Nie istnieje jeden identyczny rozmiar "D"

                  Im mniejszy obwód, tym miseczka D w tym obwodzie będzie mniejsza.

                  Na Stanikomanii jest o tym artykuł:
                  stanikomania.blox.pl/2010/01/Ta-slynna-miseczka-D.html
                  a w nim poglądowe zdjęcie i link do filmu, gdzie Maheda też pokazuje to na stanikach

                  Dlatego jeśli miseczka w staniku 75D odrobinę odstaje a obwód jest odrobinę za luźny, to właśnie 70D powinnaś próbować w pierwszej kolejności.
              • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 09.06.11, 19:30
                pierwszalitera napisała:

                > marita_24 napisała:
                >
                > > Z Kingi z kolei kupowałam 75D i jak się okazało - kupowałam za duży i obw
                > ód i m
                > > iseczkę. Jak spinam ją mocniej, to obwód robi się ok, a miseczka była za
                > duża a
                > > po spieciu robi się naturalnie lepiej dopasowana, ale nadal odstaje w jed
                > nym m
                > > iejscu.
                > > Stąd mówię - 70C powinno być dobre.
                >
                > Halo? Miseczkowym odpowiednikiem 75D jest rozmiar 70DD (brytyjskie), albo 70E j
                > eżeli mówimy o stanikach w rozmiarówce europejskiej (Kinga). Jeżeli zmieniasz w
                > ięc tylko obwód z 75 na 70, to przeskakujesz na 70E. Jeżeli miska 75D była jedn
                > ak za duża, to zmniejszasz równocześnie miseczkę przy obwodzie 70 i wychodzi 7
                > 0D. Żadne tam 70C.

                No to teraz miałam z 75D zmienione na 70E i ile tu było krzyku, że za duże miseczki mi bra fitterka dobrała ?! :P
                • roza_am Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 09.06.11, 20:03
                  pierwszalitera napisała:

                  > > Halo? Miseczkowym odpowiednikiem 75D jest rozmiar 70DD (brytyjskie), albo
                  > 70E j
                  > > eżeli mówimy o stanikach w rozmiarówce europejskiej (Kinga). Jeżeli zmien
                  > iasz w
                  > > ięc tylko obwód z 75 na 70, to przeskakujesz na 70E. Jeżeli miska 75D był
                  > a jedn
                  > > ak za duża, to zmniejszasz równocześnie miseczkę przy obwodzie 70 i wych
                  > odzi 7
                  > > 0D. Żadne tam 70C.

                  marita_24 napisała:

                  > No to teraz miałam z 75D zmienione na 70E i ile tu było krzyku, że za duże mise
                  > czki mi bra fitterka dobrała ?! :P


                  No bo to było przejście na większą miseczkę, a nie taką samą jak w kingowym 75D:

                  miska 75D = miska 70DD (brytyjskie, np. Andorra) = miska 70E (polskie, np. Kinga)

                  Ty przeszłaś z polskiego 75D na brytyjskie 70E, czyli na większą miskę.

                  Teraz chcesz przejść na polskie 70C, czyli o 2 miski mniej niż w 75D z Kingi i o 3 miski mniej niż w 70E z Panache.
                  • ola.biustyl Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 10:07
                    Dopowiem tylko, że z moich doświadczeń wynika, że Andorra jest raczej małomiskowa, stąd to 32E :)
                    • kasienka.body Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 15:29
                      potwierdzam, u mnie też bardzo często w tym modelu trzeba brać miskę więcej niż normalnie.
                    • pierwszalitera Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 15:44
                      ola.biustyl napisała:

                      > Dopowiem tylko, że z moich doświadczeń wynika, że Andorra jest raczej małomisko
                      > wa, stąd to 32E :)

                      A nie było 32DD do przymierzenia i porównania?
                      • ola.biustyl Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 16:22
                        Było i jest nadal. W tej chwili nie pamiętam, czy marita je mierzyła - raczej tak. Może zawsze wpaść sprawdzić, jednkak jak sama napisała pozostaje kwestia mostka, który uwiera, więc może być po prostu za wysoki.
                        Z Tiffaniego na 32DD pasowało na większą pierś.
                      • kis-moho Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 16:32
                        Ale ta 32 to ciasna byla, tak? To moze lepiej, jezeli juz (bo mostek i material to chyba drugi obok rozmiaru problem), sprobowac tez 34D?
                        • ola.biustyl Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 17:22
                          Sprawdzałam obwód drugi raz i według mnie 32 nie jest za ciasne. Podejrzewam, że inne brafitterki tak samo by stwierdziły oglądając maritę na żywo. Może być jednak tak, że niewygodny materiał popoduje wrażenie nadmiernego ścisku, albo marita należy do osób mało ściśliwych (ku temu raczej się skłaniam). Andorra z obwodem 34 jest w sklepie, więc można też z tym rozmiarem spróbować.
                          • kis-moho Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 17:30
                            Tak pytam, bo to byl ten model i ten rozmiar, w ktorym zjezdzaly fiszbiny, a Marite bez przedluzki bolaly plecy? Jak mowilam juz wczesniej, ja nie widzialam Marity na zywo, wiec trudno mi cokolwiek jednoznacznie powiedziec - ale skoro zbieramy w tym watku dobre rady i dla Marity, i dla osob z podobym problemem, to wydaje mi sie, ze warto byloby zmierzyc, obwod o oczko wiekszy z mniejsza miseczka.
                            Co wcale oczywiscie nie oznacza, ze bedzie to stanik idealny.
                            • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 17:45
                              Maricie samej ta dyskusja da najmniej, bo zostałam z biustonoszem 70E, którego jeśli nie przystosuje do wygodnego noszenia, to będę musiała sprzedać, a jest lato i naprawdę wątpię, żeby ktoś chciał ode mnie kupić pełnomiseczkowy, czarny biustonosz :P

                              Byle do jutra, jak wrócę do domu - wrzucę do miski, rozmoczę i dodam trochę zmiękczacza i proszę trzymać kciuki.
                              • kis-moho Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 17:50
                                Moze da o tyle, ze bedziesz wiedziala co (i dlaczego) nie pasuje albo nie jest wygodne. A jak bedziesz chciala ten stanik sprzedac, to mozesz chetnych odeslac do tego watku, bedzie dowod, ze stanik nie byl noszony ;o)
                                A na razie trzymam kciuki!
                        • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 17:48
                          A tak w ogóle to teraz jestem w Rzeszowie a 13ego jestem w Lublinie, to może któraś z Was jest stamtąd i jest chętna na obejrzenie na żywo oraz ewentualną pomoc ? :)
                • pinupgirl_dg Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 09.06.11, 20:59
                  > No to teraz miałam z 75D zmienione na 70E i ile tu było krzyku, że za duże mise
                  > czki mi bra fitterka dobrała ?! :P

                  Masz 70E w rozmiarówce brytyjskiej, co odpowiada mniej więcej europejskiemu 70F, nic dziwnego, że okazał się za duży :).

                  Z miseczkami to nie jest tak, że do różnych pasów obwodów doszywa się tę samą miseczkę A, B, czy H, sprawa jest bardziej skomplikowana. Miseczka A odpowiada mniej więcej 12cm różnicy w obwodach pod biustem i w biuście. Miseczka B - 14cm itd itd. Dlatego to samo oznaczenie miski w różnych obwodach oznacza różne wielkości miski, co dobrze widać tutaj:

                  b75.blox.pl/2008/02/Stanikowy-Matrix.html
                  Pomijając różne zawiłości, z reguły przyjmuje się, że jeśli chcemy zmniejszyć obwód, ale pozostać przy tej samem objętości miseczki, musimy wziąć stanik mniejszy pod biustem o rozmiar z o rozmiar większą miską, np. chcąc kupić stanik węższy niż 75D, ale z taką samą miską, musimy sięgnąć po rozmiar 70E. Odwrotnie, jeśli chcesz kupić stanik o szerszym obwodzie, ale takiej same miseczce, najlepiej zacząć od 80C.

                  Wszystko to rozważałam w rozmiarówce polskiej, jeśli chcemy przejść na brytyjską, możemy z grubsza stwierdzić, że mają po prostu inne nazwy misek, nie alfabetycznie, jak u nas. Np. kolejna miseczka po D nazywa się DD, dopiero potem jest E. Obwody też mają inne nazwy, ale ogólne zasady przeskakiwania są takie same, jak w przypadku rozmiarówki kontynentalnej. Więcej na ten temat:

                  stanikomania.blox.pl/2008/10/W-gaszczu-rozmiarow.html
                  • pinupgirl_dg Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 09.06.11, 21:08
                    Tutaj jest napisane, jak należy przeliczać te rozmiary, na przykładzie staników Ewy Michalak (która to firma też ma swoją własną rozmiarówkę, ale układ jest wzorowany na rozmiarówce brytyjskiej):

                    www.ewa-michalak.pl/Kalkulator-chelp-pol-10.html
                    • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 13:36
                      Matko Boska.

                      To ja jeszcze wypiorę ten stanik i zobaczę, co się stanie z tym mało przyjemnym materiałem, ale nawet jak będzie wygodny to pozostaje wciąż kwestia wżynających się w mostek fiszbin.
                      • pinupgirl_dg Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 10.06.11, 17:25
                        Wbijające się fiszbiny mogą (chociaż nie muszą) być efektem za dużej miski.
                        • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 14.06.11, 18:24
                          Po wypraniu zasadniczo ze wszystkich problemów pozostała tylko wżynająca się w mostek fiszbina - tak to materiał zmiękł i nie obciera.

                          Przyciąć fiszbinę czy co ?!
                          • kasienka.body Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 14.06.11, 19:43
                            można spróbować odgiąć ją na zewnątrz, powinno pomóc. Ewentualnie przepchnąć fiszbinę mocniej w kanaliku, w kierunku pachy, też powinno być lepiej.
                          • maheda [OT] ortograficzny: wRZyna, a wŻyna 14.06.11, 20:09

                            Obie formy mogą być poprawne w pewnych sytuacjach, jednak o fiszbinie piszemy, że się wRZyna. Tak samo wRZynają się ramiączka i wszystko, co się nam wpija w ciało.
                            • marita_24 Re: [OT] ortograficzny: wRZyna, a wŻyna 14.06.11, 21:16
                              Dziękuję za wzbogacenie mojej wiedzy z zakresu poprawnej pisowni :)
        • maheda Spanie w staniku 08.06.11, 20:51
          No niestety, nie każdy stanik nadaje się do tego, żeby w nim spać.
          Mam taki stanik, którego nie czuję całkowicie za dnia, ale wystarczy, żebym się w nim położyła - od razu zaczyna mnie zabijać.
          • marita_24 Re: Spanie w staniku 08.06.11, 21:59
            maheda napisała:

            > No niestety, nie każdy stanik nadaje się do tego, żeby w nim spać.
            > Mam taki stanik, którego nie czuję całkowicie za dnia, ale wystarczy, żebym się
            > w nim położyła - od razu zaczyna mnie zabijać.
            >

            A o co chodzi ? Bo ja w moim nie spałam ani razu o_0
            • maheda Źle przeczytałam :) 08.06.11, 22:04
              Przeczytałam "usnęłam" zamiast "usunęłam" ;-)
        • pinupgirl_dg Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 09.06.11, 21:16
          > Wszystkie staniki jakie mam, mają rozmiar 75 i nosiłam je na ostatniej haftce.
          > Zawsze mi latały, przesuwały się w ciągu dnia itp. Odkąd brafitterka powiedział
          > a, że mam 70, a nie 75 - zaczęłam zapinać wszystkie na 1 haftkę, aby je zwęzić
          > i nastąpił przełom. Staniki mają nieco za duże miseczki i z D zamieniłabym je t
          > eraz na C (co daje 70C w Kindze, bo z Kingi nosiłam do tej pory), ale obwód jes
          > t super ! W ogóle nie czuję, że nosze jakiś stanik w ciągu dnia.

          To rzeczywiście ciekawe, zwykle wraz z dobraniem obwodu często się okazuje, że miska jest za mała, ale różnie może być. Prawdopodobnie Twój obwód w Panache Andora to raczej 75, skoro ta 70 jest za ciasna, chociaż za duża miska może fałszować wynik, bo może:
          a) dawać wrażenie za luźnego obwodu przez to, że fiszbiny leżą poza piersią, dzięki czemu część miseczki znajduje się tam, gdzie powinien być już pas obwodu i "nadrabia" brakujący fragment materiału obwodu.
          b) wbijać się boleśnie fiszbinami, co daje czasami wrażenie boleśnie ciasnego stanika.


          > Jest to jednak inna firma, inna budowa stanika i inny materiał, o fiszbinach ni
          > e wspominając.

          Tak jak piszesz, nie da założyć, że w każdej marce i modelu będziesz nosić ten sam rozmiar. Ja noszę rozmiary od 65 do 75, w większości przypadków najlepsza jest dla mnie 70.
    • doris.sol Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 14.06.11, 21:18
      O matko i corko!Ale zescie sie uparly na ten stanik...przedluzki , pranie , wyginanie fiszbin.Chryste!Stanik marita ma zle dobrany i kropka.Za ciasny , zly model , cokolwiek innego ale...zle dobrany i juz.W zyciu bym sie nie mordowala tyle nad stanikiem ktory ewidentnie nie jest w moim rozmiarze.Marita - odsprzedaj ten feralny stanik i nie lam sobie glowy.Probuj inne modele , na pewno trafisz na wlasciwy.Wlasciwy to znaczy taki ktory nie bedzie robil ci krzywdy.
      • maheda Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 14.06.11, 22:11
        Przedłużki, wyginanie - to akurat jedno.

        Ale pranie stanika to drugie. Jak widać zresztą - wypranie pomogło na gryzienie przez tkaninę.
        Tak naprawdę, to wszyscy znani mi producenci bielizny zalecają wypranie stanika przed pierwszym jego założeniem, z uwagi na obecność w tkaninach chemikaliów z procesu produkcji i możliwość podrażnień skóry.
        Jedna osoba będzie miała skórę mniej wrażliwą i będzie mogła nosić nówkę niepraną, inna osoba będzie miała skórę bardziej wrażliwą i będzie mogła nosić bezproblemowo stanik dopiero po praniu.
        • doris.sol Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 14.06.11, 22:36
          Owszem , wypranie stanika napewno zmiekczy ( yyy... mozna tak napisac? ) material.Zreszta - ja zawsze piore nowe ciuchy przed zalozeniem - takie przyzwyczajenie.Staniki tez.Ale nic nie zmieni faktu ze stanik jest niestety za ciasny...
          • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 14.06.11, 22:45
            Nic także nie zmieni faktu, że nikt mi za 150zł, które na niego wydałam, go nie odkupi, a jak mam być stratna ileś dziesiąt złotych i znowu dokładać (a nie mam na razie z czego) na kolejny dobrze dopasowany stanik (a one dziwnym trafem nie schodzą cenowo poniżej 100zł), to jednak wolę darmową przedłużkę, wyprać, wygiąć fiszbiny i nosić co mam.
            • pinupgirl_dg Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 15.06.11, 00:19
              > Nic także nie zmieni faktu, że nikt mi za 150zł, które na niego wydałam, go nie
              > odkupi, a jak mam być stratna ileś dziesiąt złotych i znowu dokładać (a nie ma
              > m na razie z czego) na kolejny dobrze dopasowany stanik (a one dziwnym trafem n
              > ie schodzą cenowo poniżej 100zł), to jednak wolę darmową przedłużkę, wyprać, wy
              > giąć fiszbiny i nosić co mam.

              Przy Twoim (teoretycznym) rozmiarze nie powinno być problemów, żeby kupić stanik poniżej 100zł, może nie z Panache, ale warto się rozejrzeć.
              • edhelwen Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 15.06.11, 00:26
                jeśli się chce zminimalizować ryzyko wymian itp. to lepiej skorzystać z usługi brafitterskiej, a o ile się nie mylę, to Ola jest jedyną brafitterką w Rzeszowie ;) Tańsze biustonosze można dostać np. w La Vantil na wyprzedaży, ale tam jest się zdaną na siebie w przymierzalni. W innych sklepach raczej też, może z wyjątkiem tego sklepiku na Kopernika, gdzie oferują Panache i pani się coraz bardziej orientuje w dopasowaniu ;) W każdym razie polskie "uświadomione" marki trudno dostać w korzystnej cenie, jeśli chcemy: stabilny ścisły obwód, dobrą konstrukcję misek, fajny design.
                • kis-moho Zwroty 15.06.11, 02:23
                  Miedzy innymi z powodu takich sytuacji tak bardzo sobie cenie mozliwosc zwrotu stanika - czy przy zakupach przez internet, czy stacjonarnych. Nawet najlepsza brafitterka nie jest w stanie powiedziec czy stanik bedzie wygodny. Moj pierwszy stanik wygryzl mi dziure w mostku zanim stwierdzilam, ze jednak nie dam rady go nosic. Zla bylam bardzo, ale nie wiem, jak mozna bylo to przewidziec, rozmiar OK, lezy (w miare) OK, a gryzc zaczal dopiero po jakims czasie. Niestety nie przestal.
                  Wiem, ze nie wszystkie sklepy przyjmuja zwroty - domyslam sie, ze sa ku temu powody, i ze z roznych wzgledow to sie nie oplaca. Ale tym bardziej cenie miejsca, gdzie moge i skorzystac z pomocy fachowego oka, i jednoczesnie posiedziec w staniku 30 min i zdecydowac, czy rzeczywiscie jest tak wygodny, jak byl w przymierzalni.
                • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 15.06.11, 09:40
                  ...ja ten stanik kupowałam właśnie u Oli i już był tu maglowany temat, że Ola mi dobrała dobry rozmiar i dobrą miseczkę, ale przy tym modelu stanika prawidłowy rozmiar po prostu mnie zabija.
                  • pierwszalitera Syndrom sztokholmski ;-) 15.06.11, 12:07
                    marita_24 napisała:

                    > ...ja ten stanik kupowałam właśnie u Oli i już był tu maglowany temat, że Ola m
                    > i dobrała dobry rozmiar i dobrą miseczkę, ale przy tym modelu stanika prawidłow
                    > y rozmiar po prostu mnie zabija.

                    Matko jedyna, nie dobrała ci ani dobrego rozmiaru, ani dobrej miseczki, weź przestań w końcu solidaryzować się z brafitterką, bo przypomina to już syndrom sztokholmski. ;-) Nie ma też czegoś takiego jak absolutny prawidłowy rozmiar. Może zdarzyć się tylko, że częściej jakiś rozmiar kupujesz. Moim najczęstszym rozmiarem jest też 70E (brytyjskie), ale mam też dobrze dobrane staniki w rozamiarze 70F, 75E, 75DD i nawet 80D. Tłumaczenie w kółko i na okrągło, że masz dobry rozmiar, tylko stanik nie pasuje to jakaś paranoja. I nie czuj się osobiście zaatakowana, bo to nie twoja wina. Zezłość się raczej i wyciągnij konsekwencje - przejechałaś się na brafitterskiej usłudze, więc następny stanik kup przez internet, będzie tańszy i będziesz miała możliwość spokojnego przymierzenia przed lustrem oraz wymiany, gdy będziesz miała jakieś wątpliwości. Nie musisz chodzić do tego sklepu, więc nie musisz zabiegać o symaptię tam sprzedających. A nawet gdybyś tam jeszcze poszła po następny stanik, świat się nie zawali, gdy zaczniesz więcej wymagać.
                    • marita_24 Re: Syndrom sztokholmski ;-) 15.06.11, 16:38
                      Wystarczy jak zmierzę jakikolwiek inny stanik w rozmiarze 70E, gdzie fiszbiny nie będą tak wysokie a jako materiał będzie występowała bawełna, żeby to zweryfikować.
                      • kis-moho Re: Syndrom sztokholmski ;-) 15.06.11, 16:46
                        Ale zes sie uparla na to 70E :o) Serio serio, to nie jest jedyny twoj rozmiar, moze byc najczesciej pasujacy, ale rozmiar zawsze zalezy od stanika. Niektore sa z bardziej rozciagliwych materialow, inne maja wieksze/mniejsze niz standard miseczki, jeszcze inne kiepsko trzymaja rozmiarowke. Tak wiec mozesz - jezeli wiesz, ze 70E jest najczesciej dobre - zaczynac od tego rozmiaru, ewentualnie mierzac +/- jedna miseczke i +/- oczko obwodu.
                        Nie ma wiec co weryfikowac jakies prawdy objawione, lepiej mierzyc jak najwiecej.
                      • pinupgirl_dg Re: Syndrom sztokholmski ;-) 15.06.11, 19:39
                        > Wystarczy jak zmierzę jakikolwiek inny stanik w rozmiarze 70E, gdzie fiszbiny n
                        > ie będą tak wysokie a jako materiał będzie występowała bawełna, żeby to zweryfi
                        > kować.

                        Jeśli bawełna występuję też w obwodzie, to się da łatwo wytłumaczyć. Bawełniane obwody zwykle są bardziej rozciągliwe, w przypadku bardziej ścisłych staników prawdopodobnie będziesz potrzebować obwodu 75.
    • pinupgirl_dg Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 14.06.11, 23:28
      Marita - wyluzuj, rozumiem Doris, jeśli się wydało 150zł można oczekiwać, że stanik będzie leżał jak druga skóra, co innego, jak się kupuje kompromisowy stanik za 1/3 tej kwoty i przerabia pod siebie. Przedłużka to nic, ale jeśli będziesz odginała mostek, to ingerujesz w konstrukcję i wtedy, jeśli to nie pomoże, cena, za jaką będziesz zmuszona go sprzedać będzie jeszcze niższa. Dlatego musisz się dobrze zastanowić, czy warto się męczyć, może się okazać, że dalej jest nie do noszenia i za miesiąc i tak go wystawisz na giełdę, sama musisz ocenić, czy jest sens próbować. Moim zdaniem ten stanik jest po prostu niedopasowany, co innego, gdy poprawia się jeden drobiazg, co innego, jeśli stanik jest szyty na inną osobę. Równie dobrze mogłabym wziąć moje stare 75B i podszyć obwód, rozgiąć fiszbiny, doszyć koronkę, żeby sutek nie wystawał, przynajmniej byłoby taniej ;). Łączę się w bólu, sama popełniłam w tym roku dwa nietrafione zakupy, jeden odsprzedałam po trzech założeniach za połowę kwoty, którą zapłaciłam, ale patrzę na to w ten sposób, że przynajmniej połowę kwoty odzyskałam. Drugi czeka, aż go wystawię, ale ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że mam w czym chodzić...
      • marita_24 Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 15.06.11, 09:38
        Doris tak to napisała, że poczułam się atakowana za to, że widząc iż mogę niedopasowany stanik ulepszyć prostymi metodami, wolałam to zrobić niż tracić na sprzedaży. Wiem, że można kupić taniej staniki, bo kupowałam Kingi na wyprzedaży za 35zł zamiast 100 czy nawet raz 120zl. Tylko że ja sama jak widać słabo umiem dobierać, a co firma i model to inna historia.
        Wystawię na giełdzie, ale wątpię, żeby ktoś go kupił za taką cenę, za jaką skłonna jestem jeszcze go odsprzedać.
        A z kolei jak go sprzedam to chętnie kupiłabym kolejny czarny, bo nie mam ani jednego, a jest mi potrzebny, tylko teraz musiałabym się uzbroić w pomoc jeszcze jakiejś osoby, która obejrzałaby to wszystko krytycznie z boku :-/
        • pinupgirl_dg Re: Po bra-fittingu boli mnie kręgosłup. 15.06.11, 20:07
          > Wystawię na giełdzie, ale wątpię, żeby ktoś go kupił za taką cenę, za jaką skło
          > nna jestem jeszcze go odsprzedać.

          Zobaczymy, może ktoś akurat szuka takiego stanika i go kupi, i Ty odzyskasz trochę kasy, i ktoś się ucieszy.


          > A z kolei jak go sprzedam to chętnie kupiłabym kolejny czarny, bo nie mam ani j
          > ednego, a jest mi potrzebny, tylko teraz musiałabym się uzbroić w pomoc jeszcze
          > jakiejś osoby, która obejrzałaby to wszystko krytycznie z boku :-/

          Uwierz w siebie, nikt nie zna Twojego biustu tak, jak Ty. Bardzo wiele dziewczyn było zmuszonych radzić sobie same. Najważniejsze to mierzyć jak najwięcej, z każdym mierzonym stanikiem będziesz miała większe pojęcie co i jak. Tutaj szczególnie kocham sieciówki, gdzie mogę spędzić całe popołudnie wybierając i przebierając bez stresu, że zawracam głowę sprzedawcom. Polecam też lumpeksy, za niewielkie kwoty można kupić całe naręcze staników, jeśli się okaże, że któryś nie pasuje, nie będzie to duża strata. Generalnie jeśli nie widzisz klasycznych oznak złego dopasowania, stanik jest _WYGODNY_ i biust ładnie w nim wygląda, do tego cena jest przyzwoita - dlaczego nie kupić? To, co ma na metce jest najmniej ważne. Zakupy przez internet to też niezły pomysł, chociaż zwykle wiąże się z zamrożeniem dużej kwoty, bo warto zamawiać kilka różnych modeli i rozmiarów dla porównania. Ale możliwość spokojnego przymierzenia, rozłożenia się na fotelu, sprawdzenia, jak stanik leży pod różnymi bluzkami czy zrobienia zdjęcia i przesłania do galerii z prośbą o pomoc jest bezcenna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka