mela1
05.11.12, 22:41
Rozrosłam się o chyba 3 rozmiary, 30HH mi bułkuje. Panache nie dla mnie konstrukcyjnie, Cleo tnie pierś na pół, Freya robi smętne zwisy. Masquerade, Dalia, Effuniak - wypadłam z rozmiarówki. Idę do jednego z większych sklepów, dowiaduję się, że sama najlepiej strzeliłam rozmiar, ale nie moga mi nic zaproponować, bo nie ma rozmiaru, a już na pewno nie taki, który by dobrze leżał. Czuję się jak przed ostanikowaniem, kiedy w kilku chwalonych sklepach z chwalona obsługą dowiaduję się, że dla mnie to może jeden beżowy, bo na pewno nie taki, jaki bym chciała. Jest wsyztsko, w dowolnym kolorze, ale moge się tylko ślinić jak kiedyś w sklepach.
Oglądam nowości Ewy Michalak, podobaja mi się longline'y (czy do dużego biustu z małym obwodem takie dodatkowe podtrzymanie to nie wspaniały wynalazek?), chcialabym coś ładnego. Wiem, jest Bravissimo, korzystam, ale wkurza mnie to, że nadal mam problem ze zwykłym kupieniem stanika.