Dodaj do ulubionych

BIU BIU - 16 - ubrania probiuściaste

03.01.13, 11:01
BiuBiu - pierwsza w Polsce marka zadedykowana kobietom z większym biustem.
Wyróżniają nas idealnie skrojone i dopasowane do sylwetki ubrania, uwzględniające trzy wielkości biustu.
Nasze wyroby są produkowane w Polsce, używamy głównie Polskich surowców z atestami ekologicznymi.

Wątek ten poświęcony jest pro biuściastej marce ubrań BiuBiu - zapraszamy do opisywania konkretnych modeli, wymiany uwag na temat rozmiarówki itp.

Dla porządku W TYTULE wypowiedzi podajemy zawsze NAZWĘ MODELU - bez względu na to, czy opisujemy model, który już nosimy, czy pytamy o jakiś, który dopiero planujemy kupić.

Ubrania BiuBiu można obejrzeć i kupić w sklepie internetowym www.biubiu.pl/
Kontakt biubiu((@))biubiu.pl
FB: www.facebook.com/BiuBiu.eu
Nasz blog: biubiu.blox.pl/htm

Zapraszamy do naszych sklepów patronackich:
BraDreams - Warszawa, ul. Wolska 50a paw.24 bradreams.pl
Marcille - Kraków, ul. Długa 11A bieliznakrakow.pl
Onlyher.pl - Wrocław, ul. Jagiełły 3/7 onlyher.pl

Odnośnik do poprzednich wątków:
tnij.org/biubiu15
tnij.org/biubiu14
tnij.org/biubiu12
tnij.org/biubiu11
Stary wątek przekroczył 500 postów - prosimy NIE PISAĆ W STARYCH WĄTKACH, gdyż powoduje to problemy techniczne.
Obserwuj wątek
    • biubiu Recenzje z wątku 15 03.01.13, 11:02
      Dziękujemy za wszystkie recenzje przed i po-świąteczne w poprzednim wątku, zapraszamy do wpisywania nowych opinii.
    • margo13ak Co jeszcze się pojawi? ;-) 03.01.13, 19:05
      Jeśli to nie tajemnica - czego możemy się jeszcze spodziewać w sezonie zimowym?
      Mówiąc szczerze, jestem bardzo ciekawa... stąd pytanie, i liczę na zbiorczą odpowiedź - nie będę musiała szukać po wątkach/facebookach (nie używam) itp. A chyba już wiadomo, co się uda jeszcze wprowadzić z planowanej kolekcji, prawda?...

      ;-)
    • martulka_s Portimao jako ciążowa? 06.01.13, 16:03
      Czy ktoś przetestował może Portimao pod kątem mieszczenia ewentualnego brzuszka ciążowego? Marszczenia wyglądają obiecująco ale boję się, że efekt bluzeczki mógłby zostać zepsuty przez dodatkową wypukłość. Ma ktoś doświadczenia?
    • nathd Vienna 40BB/BBB, Bombay 38B/BB 06.01.13, 17:20
      Viennę mam w wersji granatowej i spieszę donieść, że świetnie zniosła 4 kolacje wigilijne :) Jadłam i jadłam i jeszcze mnie mieściła (Indygo City niestety mocno przegrywa na tym polu). Bardzo fajny materiał, grubszy, idealna na obecną pogodę. Przeszła już kilka prań (ale ręcznych, tylko odwirowuję w pralce) , materiał jest dalej OK. Rozmiar - myślę, że 40B/BB mogłoby leżeć lepiej, poza tym bardzo fajnie leży - nie opina się, fałdki są schowane.

      Bombay mam fuksjowy - tutaj lepiej leżał rozmiar 38, o dziwo B/BB jest idealne. Materiał grubszy i bardziej mięsisty jak w Viennie. Również przeszedł już testy - w opcji - "wcinamy ile się da" - Vienna dalej wygrywa. Pranie mu nie szkodzi. Jedyny minus - kieszenie przy moim wzroście wypadają dość nisko, nie jest to jednak coś, co by dla mnie dyskwalifikowało sukienkę.

      Mam też Oie 38BB/BBB niebieską - lepiej by leżała 40B/BB (choć różnica nie była drastyczna mierzyłam 40BB/BBB), ale nie było, a spieszno mi było, bo to prezent choinkowy. Bardzo mi się podoba materiał. Podobnie jak w Bombayu - taki grubszy. Gładka, jednolita idealna na każdą okazję. Dekolt "przyzwoity" :) Długość nie dla mnie - właśnie zgłębiam tajniki porządnego skracania. Nie jest to fason dla osób o bardzo szerokich biodrach i wystających zadkach- falbanki trochę dodają. Jeszcze nie przetestowana w boju.
      • nathd Oia 38BB/BBB niebieska i szara 12.02.13, 21:24
        Obie Oie w końcu skróciłam i jestem bardzo zadowolona z efektu :)
        Sukienka, gdzie w za długiej wersji miałam wrażenie, że dodaje, teraz jest jedną z moich ulubionych. Teraz nie dodaje, a ukrywa fałdki ;p
        Materiał w obu grubszy, mięsisty - idealny na obecną pogodę. Prałam już kilka razy (ręcznie) nic się z materiałem nie robi, nie kulkuje. Po czasie stwierdziłam, że jednak rozmiar 38 lepiej mi odpowiada, toteż mam 38 i szarą.
        Odcień szarości - jest taka jakby lekko srebrna, wydaje mi się, że ciut ciemniejsza niż na zdjęciach - ale mogą to być ustawienia monitora.
        Sukienka jest prosta, ale ładnie podkreśla biust i talię.
        Ja noszę obie z czerwonym paskiem pod biustem :)
      • nathd Re: Vienna 40BB/BBB fiolet 12.02.13, 21:35
        Fioletowa Vienna podobnie jak granatowa jest jedną z moich naj biu sukienek. Sukienki wypadają tak samo rozmiarowo. Materiał podobny w obu. "Wysokim inaczej" rzeczywiście lepiej bez paska.
    • veev A co z płaszczem? :) 07.01.13, 13:27

      Jeśli gdzieś było aktualne info i przegapiłam, to przepraszam.
      Widziałam na fb zapowiedź płaszcza, z komciów wynikało, że będzie w grudniu. W grudniu nie było (rozumiem, że pewnie z przyczyn niezależnych), ale w ogóle jednak będzie?
      • biubiu Re: A co z płaszczem? :) 07.01.13, 22:55
        Szyjemy, szyjemy, wiem, że już przeterminowane, wszędzie wyprzedaże ;) no ale jak powiedziałam, że będą, to musimy w to brnąć ;) Wełna parzona na ocieplinie, dwa kolory - dark magenta i black.
        • veev Re: A co z płaszczem? :) 08.01.13, 10:39
          Ale te wyprzedażowe nie zrobiły się lepiej skrojone od tego, że są tańsze ;)
          Poczekam na Wasz :)
        • felisdomestica Re: A co z płaszczem? :) 08.01.13, 10:56
          Super, że wełna, nie poliester :-). Tego chłamu wszędzie teraz pełno...
        • yaga7 Re: A co z płaszczem? :) 08.01.13, 10:58
          Osiołkowi w żłoby dano pod względem kolorów ;)

          Czy te płaszcze będą też w sklepach stacjonarnych?
          • veev Re: A co z płaszczem? :) 08.01.13, 13:12
            yaga7 napisała:

            > Osiołkowi w żłoby dano pod względem kolorów ;)

            To samo pomyślałam. Mam nadzieję, że cena nie będzie zaporowa i będę mogła kupić oba ;)
        • kasienka.body Re: A co z płaszczem? :) 08.01.13, 11:13
          dark magenta <love>

          ---------------------------------------
          Zapraszamy na zimowe wyprzedaże w sklepie BODY.
          www.body.sklep.pl
          kontakt@body.sklep.pl
        • polta Re: A co z płaszczem? :) 08.01.13, 11:31
          Jaka będzie przybliżona cena płaszcza?
        • clarisse Re: A co z płaszczem? :) 08.01.13, 14:00
          A rozmiary? Jak się będą miały do prototypów, które były pokazane na spotkaniu w Bra Dreams?
          Tamte wypadały dosyć obszernie, standardowe dla mnie 42 BB/BBB było na mnie za duże, a zmieściłam się, choć z trudem i obciśle, w 38 B/BB.
    • biubiu Do boogie_lass 10.01.13, 23:02
      Piszę w nowym wątku, bo poprzedni przekroczył 500 postów. Tak, można w Rotterdamie zrobić bardzo zabudowany dekolt, mimo braku szarf.
      Cała rozmiarówka fioletowych i żółtych Rotterdamów jest uszyta, pakujemy i sprawdzamy żółte, fioletowe są spakowane, ale czekamy, żeby obydwa kolory dodać razem.
      • boogie_lass Re: Do boogie_lass 11.01.13, 22:12
        Dzięki. Zagapiłam się...
      • ganbaja Amsterdam - pytanie 13.01.13, 17:40
        Czy będzie jeszcze szare w rozmiarze 42?
        • biubiu Re: Amsterdam - pytanie 14.01.13, 17:44
          Jutro wprowadzamy zwroty (jakiś szary tam jest ale nie znam rozmiaru), nowe fioletowe i żółte Rotterdamy i końcówkę szarych, które były uszyte tylko dla sklepów stacjonarnych.
          • edzia100 Bombay granatowy - chwalę... 17.01.13, 15:30
            ... bo od miesiąca chodzę w nim ciągle, bo tak mi dobrze i wygodnie w nim :) Serio, śmiem twierdzić, że to moja ulubiona sukienka z biubiu. Skróciłam ją sobie porządnie ponad kolano (właściwie do połowy uda), i z granatowymi rajstopami i kozakami wygląda świetnie. Jest przemiła, przewygodna i 'generująca komplementy'. IMO bardzo uniwersalna też – u mnie sprawdza się w każdej roli, łącznie z wigilią i ważną prezentacją, i na co dzień. Jest tak wygodna, że w ogóle jej nie czuję. I dzięki kieszeniom mam co zrobić z rękami. Nie gniecie się poza tym, nie ma żadnych podszewek, mogę w niej siedzieć po turecku, mogę wrzucić do szafy byle jak i nie muszę prasować przed założeniem. I w końcu mam coś, w czym nie świecę biustem (w przeciwieństwie do kopertowych dekoltów), a dekolt jednak jest. Wielki szacun :)
            • biubiu Re: Bombay granatowy - chwalę... 17.01.13, 22:22
              Bardzo dziękujemy za przemiłą recenzję :)
    • boogie_lass Portimao jest boskie! 19.01.13, 11:52
      Wczoraj dotarło do mnie granatowe Portimao. Włożyłam i doznałam szoku - jak to możliwe, że wcześniej nie zauważyłam, żem taka ładna i zgrabna?! ;) Niestety efekt nie utrzymuje się po zdjęciu bluzki; więc przymierzam ją średnio, co dwie godziny, żeby się dowartościować...

      Portimao to, moim zdaniem, fantastyczny krój dla tych, które lubią dość przylegające ubrania, ale mają kilka grzeszków do ukrycia. Marszczenia na brzuchu w moim wypadku skutecznie maskują miłość do czekolady i brak czasu na gimnastykę. Dekolt skromny i jednocześnie finezyjny.

      Reasumując: Czuję się w tej bluzce jednocześnie elegancko i swobodnie, czyli tak jak lubię najbardziej. Od razu zamówiłam zielone, a teraz próbuję się powstrzymać od kupienia wszystkich pozostałych kolorów jednocześnie...

      I tak się zastanawiam, jak może wyglądać fiolet - kolory na stronie są na moim monitorze bardzo zakłamane, granat jest w rzeczywistości dużo ciemniejszy, bliżej mu do czerni niż koloru na zdjęciach. Podobnie z kolorami innych bluzek. czy fiolet Portimao też jest w rzeczywistości znacznie ciemniejszy? Czy ktoś mógłby np. porównać do odcienia Amsterdamu lub Rotterdamu?
      • magda2em Re: Portimao jest boskie! 19.01.13, 12:03
        Czy wróbelki ćwierkają coś o realizacji planów Portimao z długim rękawem?
        • biubiu Re: Portimao jest boskie! 22.01.13, 09:50
          Tak, ćwierkają, po zielono-turkusowym będą.
          • magda2em Re: Portimao jest boskie! 22.01.13, 09:53
            Yess :D To ostatnio moja ukochana bluzka, mam szarą i fioletową, tylko na obecne temperatury troszkę te 3/4 rękawy krótkie, marzną mi nadgarstki.

            A coś może ćwierkają o kolorach? Ten zielony z BraDreams śliczny i cudowny, wielka szkoda, że go nie ma już, to jeden z niewielu odcieni zieleni, w jakim nie wyglądam jak trup, tak jak w morskich właśnie :(
      • kryklu Re: Portimao jest boskie! 19.01.13, 17:10
        boogie_lass napisała:
        "Od razu zamówiłam zielone"

        Jak można zamówić, skoro nie ma go w sklepie? Czy coś przegapiłam?

        Podzielam zachwyt i czekam na kolejne kolory.
        W rzeczywistości fiolet jest bardziej stonowany, trochę śliwkowy, piękny. Nie powiedziałabym, że dużo ciemniejszy niż na zdjęciu, tylko mniej jaskrawy. Według mnie zdecydowanie ładniejszy w naturze.
        Szary też jest piękny - wyrazisty, z kropelką fioletu.
        • boogie_lass Re: Portimao jest boskie! 19.01.13, 19:57
          Dzięki za opis fioletu i szarości.

          kryklu napisała:
          "Jak można zamówić, skoro nie ma go w sklepie? Czy coś przegapiłam?"

          Zielonej nie ma w sklepie Biu Biu, ale znalazłam ją w Bra Dreams, dlatego też zamawiałam osobno. Jest trochę droższa niż normalnie, ale jest.
          • kryklu Re: Portimao jest boskie! 20.01.13, 00:10
            W Bra Dreams jest tylko rozmiar 36. Piękny kolor. Mam nadzieję, że będzie też w sklepie firmowym.
            • biubiu Re: Portimao jest boskie! 22.01.13, 09:49
              Kryklu, BraDreams miało 2 sztuki, uszyte z kuponu, jaki został z sesji. Zieleń ta jest niedostępna, mamy odcień podobny, bardziej morski, waśnie kończymy szyć, będzie dostępny od 34 do 48.
              • kryklu Re: Portimao jest boskie! 23.01.13, 07:39
                > mamy odcień podobny, bardziej morski, waśnie kończymy szyć

                Już się cieszę, zwłaszcza, że lubię morskie odcienie :)
      • biubiu Re: Portimao jest boskie! 22.01.13, 09:44
        Boogie - bardzo nam miło, myślę, że to nie kwestia bluzki, tylko Twojej figury :)
        • boogie_lass Re: Portimao jest boskie! 24.01.13, 23:14
          Chciałabym. Jednak fakty są dla mnie bezlitosne... ;)
      • ptasia Re: Portimao jest boskie! 22.01.13, 12:33
        Mnie się wydaje, że to bluzka łatwa do noszenia, do wszystkiego ;). Dekolt można różnorodnie układać, nie trzeba mieć plandża, na brzuchu można udrapować lub obciągnąć, co kto chce.
        Co do fioletu - mam, ale nie mam porównania do Rotterdamów itd., jednak obiektywnie to b. ciemny fiolet. Coś jak zazwyczaj na opakowaniach śliwki w czekoladzie .
      • clarisse Re: Portimao jest boskie! 22.01.13, 22:32
        Dołączam do klubu "Portimao jest boskie" :)))
        • akna Re: Portimao jest boskie! 23.01.13, 08:51
          i ja i ja!
          Moja ulubiona!
          • genepi Re: Portimao jest boskie! 23.01.13, 10:19
            I moja!
            Granatowa pasuje do wszystkich beżowych spódnic i spodni, których mam mnogość w szafie.
        • yo_anka Re: Portimao jest boskie! 23.01.13, 23:18
          i ja!
          kocham granatową :)
          • kasiadj07 Re: Portimao jest boskie! 31.01.13, 12:50
            Dotarła dziś moja turkusowa i dołączam do fanek. Nawet w moim rozmiarze 48 wyglądam jak laska:) Mam nadzieję, że z długorękawkowych też coś się pojawi w tym rozmiarze.
            • la_parisienne.biubiu Re: Portimao jest boskie! 31.01.13, 21:52
              Dziękuję :)
              Pojawi się, nawet hoodie jest do 48 szyte, większość.
              • la_parisienne.biubiu Re: Portimao jest boskie! 31.01.13, 21:54
                Za szybko wcisnęłam, większość bluzek/tunik będzie do 48 a może i do 50 taki jest odzew ze strony sklepów stacjonarnych, o ile do czasu wakacji w ogóle nie ruszy osobna linia BiuBiu +.
                No ale to zależy od współpracy ze szwalniami...
                • dorotaifilip BiuBiu + 01.02.13, 07:36
                  BiuBiu +
                  Śmieje mi się pysio!!!
                  Portimao do tej frakcji tez już należy. Leży tak ślicznie w rozmiarze 46b/bb, że następna bluzeczka w innym kolorze zaraz będzie do mnie jechać.
                  Dorota
                  • izas55 Re: BiuBiu + 01.02.13, 09:57
                    BiuBiu+ to jest bardzo przyjemna wiadomość.
              • yaga7 Re: Portimao jest boskie! 31.01.13, 22:02
                Ja niecierpliwie czekam na hoodie :)
                • ochanomizu Re: Portimao jest boskie! 31.01.13, 22:08
                  A kiedy mogą pojawić się żakiety/sukienki nie z dzianiny/bluzki o kroju Blue Lagoon czy Gotham City?
                  Bo zapowiadane były chyba na październik, a do tej pory ani widu, ani słychu.
                  • la_parisienne.biubiu Re: Portimao jest boskie! 31.01.13, 22:14
                    Na bluzki w stylu blue lagoon czy gotham nie ma ciekawych surowców, straszna posucha jest, wszystko ciemne, bure, dramat :( Żakiety i sukienki z tkaniny będą, ale terminu nie podam, żeby nie wyjść na gołosłowną.
                    • la_parisienne.biubiu Re: Portimao jest boskie! 31.01.13, 22:15
                      Z pokazanych wcześniej - będzie ta zielona we wzorki.
                    • ochanomizu Re: Portimao jest boskie! 31.01.13, 22:43
                      Dziękuję za odpowiedź, uzbrajam się w cierpliwość i czekam.
                • la_parisienne.biubiu Re: Portimao jest boskie! 31.01.13, 22:16
                  Robin Hoody w dużej części gotowe, ale czarne akurat "idą" na końcu ;)
                  • yaga7 Re: Portimao jest boskie! 01.02.13, 08:00
                    No to sobie poczekam dłużej, ech.

                    Ale nad czerwonym też się zastanawiam.
      • biubiu Re: apropos Portimao 24.01.13, 11:21
        Portimao turkusowo-zielone jest już w sklepie, w sklepach stacjonarnych dodatkowo będzie jeszcze kolor ciemny bez :)
        www.biubiu.pl/portimao-teal.html
        Dodaliśmy kolejne pozycje do Outletu, wyprzedajemy m.in. końcówkę sukienki Oia w kolorze szafirowym, zostało kilka rozmiarów:
        www.biubiu.pl/oia.html
        • biubiu Re: apropos Portimao 24.01.13, 11:22
          Starość nie radość, skleroza - rozmiary 34-48 aż :)
          • kasiadj07 Re: apropos Portimao 25.01.13, 23:29
            biubiu napisał(a):

            > Starość nie radość, skleroza - rozmiary 34-48 aż :)

            Zobaczywszy tę informację poleciałam kupić:)
            Na wszelki wypadek napiszę tu - Kingo, proszę, zajrzyj do uwag w moim zamówieniu, zanim zapłacę.
            • biubiu Re: apropos Portimao 26.01.13, 16:42
              Kasiu, przeczytałam, uczyniłam jak prosiłaś.
              • kasiadj07 Re: apropos Portimao 28.01.13, 15:20
                biubiu napisał(a):

                > Kasiu, przeczytałam, uczyniłam jak prosiłaś.

                Super, dziękuję:)
    • aggie_01 Sweterki z kapturem - kolory 23.01.13, 20:28
      Chciałam się zapytać w jakich kolorach są planowane sweterki z kapturem???
      • biubiu Re: Sweterki z kapturem - kolory 24.01.13, 13:59
        Hoodie ma być czarne, szary melanż, granatowe i jarzębinowa czerwień.
    • boogie_lass Re: Ciepły lobbing 24.01.13, 23:09
      Jako, że to Lobby, będę teraz lobbować.

      Zainspirowały mnie barwy dostępnych obecnie w moim rozmiarze ubrań oraz planowana kolorystyka płaszcza i bluzki z kapturem, na które tak czekałam. No, właśnie... Czekałam... Wychodzi bowiem na to, że dobrodziejstwo biuściastych ubrań jest w Polsce prawie wyłącznie dla kobiet o zimnym typie urody.

      Tym o cieplejszym kolorycie pozostają serwowane od czasu do czasu pomarańcze czy ciepłe czerwienie oraz brąz i fiolet (często wcale nie takie ciepłe w Biu-Biu- bowym wydaniu). Czasami pojawiają się oczywiście inne ciepłe barwy. Proporcje są jednak bardzo, bardzo nierówne.

      A my - ciepłe kobiety też mamy biusty. I nie jest nas w Polsce wcale tak mało; polska jesień - z tego, co mi wiadomo - plasuje się ilościowo zaraz po lecie.

      My też chcemy wyboru pasujących nam kolorów; szczególnie tych najbardziej uniwersalnych i codziennych ubrań!
      • anika772 Re: Ciepły lobbing 26.01.13, 11:14
        Prawo rynku, obawiam się. Jest o wiele więcej "chłodnych" Polek niż "ciepłych"...
        • boogie_lass Re: Ciepły lobbing 26.01.13, 15:44
          Wiem, że więcej. Jednak "ciepłe" też są. To jak ze stanikami, moim zdaniem. Wiadomo, że większość kobiet mieści się w rozmiarówce do F, ale o innych też warto pamiętać... A kobieta o ciepłym typie urody, śmiem powiedzieć, zdarza się jednak chyba częściej niż kobieta z miską "g" czy większą.
          • biubiu Re: Ciepły lobbing 26.01.13, 16:47
            Boogie_lass - u nas ciepłych kolorów było i jest co niemiara - najnowsze Portimao takoż jest w ciepłym odcieniu, wbrew pozorom ;) Jednak jak zauważyła Twoja przedmówczyni - klientki kreują popyt i ja widzę jakie kolory się sprzedają a jakie zalegają i się kurzą. Myślałam, że wyjście z szerszą ofertą w sklepach stacjonarnych coś zmieni - a gdzie tam, chcą jeszcze bardziej zachowawczo, żadnych szaleństw, a kolorystycznie chłodno ew. neutralnie.
          • pinupgirl_dg Re: Ciepły lobbing 26.01.13, 16:59

            > Wiem, że więcej. Jednak "ciepłe" też są. To jak ze stanikami, moim zdaniem. Wia
            > domo, że większość kobiet mieści się w rozmiarówce do F, ale o innych też warto
            > pamiętać... A kobieta o ciepłym typie urody, śmiem powiedzieć, zdarza się jedn
            > ak chyba częściej niż kobieta z miską "g" czy większą.

            Ok, ale też dużo wiosen i jesieni (BTW nie lubię tego podziału za bardzo i też nie stosuję niewolniczo) po prostu lubi chłodne kolory i takie nosi. Mimo, że jakiś czas temu pomarańcze, żółcie i brązy zalały sklepy, to na ulicy większość osób wciąż woli czerń, szarości, granaty i chłodne odcienie innych kolorów. Poza tym mając całą szafę chłodnych i neutralnych kolorów łatwiej kupić bluzkę czy płaszczy pasujący do reszty, a najwyżej dorzucić kontrastowy szalik.
            • biubiu Re: Ciepły lobbing 28.01.13, 12:46
              Tak, pinupgirl_dg ma rację.
              Wiele osób, nawet znających "swoje" kolory nosi takie, które lubi. Sama tak robię, jestem latem, ale źle się czuję w jasnych kolorach, noszę mocne, nasycone barwy, bardziej w stronę zimy. Kolorystka powiedziała, że to także kwestia charakteru, mam silną osobowość i czuję się rozmamłana w tych wszystkich lawendach, a już najlepszy kolor na świecie to czarny, mimo, że jestem świadoma tego, iż postarza i wcale mi w nim nie jest dobrze ;)

              Wkleję tutaj linka z FB (nie wiem czy działa i czy osoby nie używające fejsbuka zobaczą) www.facebook.com/media/set/?set=a.522013494486498.115332.174543392566845&type=1
              Pokazana jest metamorfoza Pani Wiosny, popatrzcie jak trafnie dobrane kolory, makijaż i fryzura. Ze staruszki niemalże, zrobiły laskę. Dla mnie osobiście rządzi w tej metamorfozie zestawienie błękitu z żółcią.

              Ale nawet kolorystki powtarzają, że należy ubierać się w to, co się lubi :)
    • biubiu Wash&go, czyli w końcu uporaliśmy się z koszulami 28.01.13, 12:51
      Czy wiecie, że 25-go stycznia obchodzony był dzień Asystentki i Sekretarki?
      Z powodów organizacyjnych nie udało nam się rozpocząć promocji w piątek (składaliśmy i liczyliśmy trafne Sieny) ale co się odwlecze…
      Mamy dla Was zabawę i promocję równocześnie.
      Promocja dotyczy wszystkich koszul – podstawowego umundurowania każdej Sekretarki, Asystentki, Biuralistki, Dyrektorki.
      Tylko w tym tygodniu koszule kupicie w atrakcyjnej cenie 99,- a do każdej koszuli otrzymacie kupon rabatowy o wartości 10,-pln, do wykorzystania przy kolejnych zakupach.
      W ten sposób cena koszuli spada do 89,-.
      Zabawa polega na przysyłaniu zdjęć w koszulach BiuBiu ze swojego miejsca pracy.
      Czekamy na Wasze zdjęcia do 15 lutego, najciekawsze, najśmieszniejsze i najbardziej
      ujmujące zdjęcia zostaną nagrodzone bonami podarunkowymi w wysokości 50,- oraz 100,-.
      • kis-moho Re: Wash&go, czyli w końcu uporaliśmy się z koszu 28.01.13, 13:17
        Cóż za synchronizacja, u Urkye dziś wieczorem pojawiają się nowe koszule ;o)
        • biubiu Re: Wash&go, czyli w końcu uporaliśmy się z koszu 28.01.13, 16:54
          Kis moho - czy sugerujesz, że plany marketingowe układamy oglądając się na kogoś, nie wiem czy to śmieszne czy złośliwe?
          • kis-moho Re: Wash&go, czyli w końcu uporaliśmy się z koszu 28.01.13, 17:06
            biubiu napisał(a):

            > Kis moho - czy sugerujesz, że plany marketingowe układamy oglądając się na kogo
            > ś, nie wiem czy to śmieszne czy złośliwe?

            Nic nie sugeruję, ponad to co napisałam - że oferty dotyczące koszul pojawiają się w obu firmach w tym samym dniu. Nie wiem, czy to przypadek, celowy plan, czy cokolwiek innego, fakt rzucił mi się w oczy, więc o tym napisałam, uważam to za całkiem zabawne (zbieżność, nie mój post, oczywiście).
            BTW, napisałam jakiś czas temu do Was dość ważnego maila na temat adresu przesyłki i nadal czekam na odpowiedź :o(
            • biubiu Re: Wash&go, czyli w końcu uporaliśmy się z koszu 28.01.13, 17:15
              Być może masz jakieś przecieki, my nie znamy terminarza zatowarowania innych sklepów, to raz, dwa, nie sądzę by fanki źle wyprofilowanych biustów zaglądały do nas, to dwa różne targety jakby ;)

              • kis-moho Re: Wash&go, czyli w końcu uporaliśmy się z koszu 28.01.13, 17:23
                > Być może masz jakieś przecieki, my nie znamy terminarza zatowarowania innych sk
                > lepów, to raz

                Info było wczoraj na fejsie, specjalnych wtyk niestety nie mam.

                dwa, nie sądzę by fanki źle wyprofilowanych biustów zaglądały do
                > nas, to dwa różne targety jakby ;)

                Ok, zostawmy ten temat, ja tutaj wysiadam.
                Jeśli chodzi o mój adres wysyłki, nadal będę wdzięczna za info, chciałabym sprawę wyjaśnić przed ewentualnym następnym zamówieniem w biubiu.
              • sbarazzina Kosz 28.01.13, 23:24
                biubiu napisał(a):

                > Być może masz jakieś przecieki, my nie znamy terminarza zatowarowania innych sk
                > lepów, to raz, dwa, nie sądzę by fanki źle wyprofilowanych biustów zaglądały do
                > nas, to dwa różne targety jakby ;)

                To obraźliwa wypowiedź.

                ---
                Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
                tnij.org/staniki01
                • boogie_lass Re: Kosz 28.01.13, 23:32
                  Z drugiej strony, pisanie na czyimś firmowym wątku o ofercie konkurencji nie jest etyczne.
                  • veev Re: Kosz 28.01.13, 23:39
                    Nie jest ani etyczne, ani nieetyczne, jest najwyżej nie na temat.

                    Popieram wniosek o przekierowanie tego posta o źle wyprofilowanych biustach do kosza. Przysłuży się to też autorce, która już zapewne żałuje, że chlapnęła taką głupotę publicznie.
                    • agafka88 Re: Kosz 28.01.13, 23:43
                      veev napisała:

                      > Nie jest ani etyczne, ani nieetyczne, jest najwyżej nie na temat.
                      >
                      > Popieram wniosek o przekierowanie tego posta o źle wyprofilowanych biustach do
                      > kosza. Przysłuży się to też autorce, która już zapewne żałuje, że chlapnęła tak
                      > ą głupotę publicznie.

                      A ja bym była za zostawieniem - została tym postem obrażona spora część forumek (w tym ja, chociaż do tej pory korzystałam z oferty obydwu firm) i myślę, że te osoby powinny mieć prawo to przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie na ten temat.
                      • kotwtrampkach Re: Kosz 29.01.13, 09:01
                        ja jestem z tego starszego pokolenia, które to nie jest koniecznie przyzwyczajone do tego, ze wszystko można nagrać i odtworzyć, oraz, że nocą mniej widać i mniej osób słucha - można coś chlapnąć po prostu ze zmęczenia..
                        usunęłabym, psuje sens wątku
              • butters77 Hola... 28.01.13, 23:41
                biubiu napisał(a):
                > dwa, nie sądzę by fanki źle wyprofilowanych biustów zaglądały do
                > nas, to dwa różne targety jakby ;)

                Biubiu, nie wiem, o co chodzi, ale jeśli jestem entuzjastką Biubiu ORAZ Urkye, to co to znaczy? Mam źle wyprofilowany biust? I chyba jeszcze do tego krnąbrny, bo raz się dobrze profiluje (do ubrań Biubiu), a raz źle ;-)
                Niefajny tekst - odpuśćmy sobie takie wypowiedzi w przyszłości i nie rozwijajmy wątku.
                • biubiu Re: Hola... 29.01.13, 00:00
                  Tak się kończy hejterstwo. Tylko, że jak widać są tu równi i równiejsi. To nie ja wyskakuję z cukierkiem w środku nocy, ale jak widać, kiedy hejtuje kis moho, nikt nie reaguje, jak odpowiadam pięknym za nadobne - winna jestem ja i niech tak zostanie.

                  Jeśli ktoś się czuje obrażony, to przepraszam, nie takie były moje intencje :)
                  • butters77 Re: Hola... 29.01.13, 00:11
                    Masz rację, Biubiu, nie jest możliwe, żebym przeczytała cały dialog i uznała post kis-moho za błahy, a Twój - za bardzo nieprzyjemny. Musiała mną powodować moja wrodzona i często praktykowana na forum niesprawiedliwość.

                    Ech...
                  • kis-moho Rola lobby konsumenckiego 29.01.13, 08:59
                    Kingo, kilka słów wyjaśnienia. Moim zdaniem rolą forum konsumenckiego jest - poza wymianą informacji i wspieraniem lokalnych firm - także patrzenie producentom na ręce. Rozumiem, że może być to odebrane przez samych producentów jako niesprawiedliwe, moim zdaniem jednak lepiej jest, kiedy klientki są ciut zbyt krytyczne, niż kiedy w ogóle nie zwracają uwagi na potencjalnie dwuznaczne sytuacje. Widziałam już pytania w stronę Comeximu, czy przypadkiem nie inspirował się kolekcją Fauve, w stronę Urkye, czy nie zapatrzyła się na sukienkę z Burdy, pytania w stronę BiuBiu nie są tutaj wyjątkiem. Zgadzam się, że te pytania można sformułować mniej lub bardziej zgrabnie. Rolą producenta jest tutaj według mnie wyjaśnienie wątpliwości. Wszyscy na tym wygrywamy, bo wiemy, że w tym gronie nie ma przyzwolenia na wątpliwe praktyki - gdyby komuś coś takiego przyszło do głowy.
                    I dla porządku - nie, nie nienawidzę firmy BiuBiu, jestem Waszą klientką.
              • irenka65f Biuściastego tortu starczy dla wszystkich 01.02.13, 13:30
                Nie po raz pierwszy widzę tu na lobby przepychanki między przedstawicielkami konkurencyjnych firm. Były jakieś niesnaski miedzy Ewą a Agnieszką teraz to. I tak mi się nasunęło. Czy na pewno konkurencyjnych?
                Przecież dobrze wyprofilowanych ubrań ubrań jest na rynku tak mało. Staników w szerokiej rozmiarówce więcej, ale o faktycznie dobrej konstrukcji to już nie tak wiele.
                Myślę, że lepszym działaniem niż walka z konkurencją byłoby działanie nakierowane na pozyskanie rynku. Skoro jest produkt to trzeba stworzyć klienta. Ja nie jestem specem od marketingu, ale wiem, że jest tu na lobby wiele dziewczyn, które zajmują się tymi sprawami zawodowo.
                Takie działania przyniosą korzyści wszystkim. Firmy produkujące bieliznę i ciuchy będą się rozwijać, a my będziemy mieć większy wybór.
                Przecież taka była idea lobby.
                • pierwszalitera Re: Biuściastego tortu starczy dla wszystkich 01.02.13, 19:15
                  irenka65f napisała:

                  > Nie po raz pierwszy widzę tu na lobby przepychanki między przedstawicielkami ko
                  > nkurencyjnych firm.

                  A je nie pierwszy raz widzę tu posądzanie krytycznych klientek o hajterstwo i próbę zaszkodzenia firmie. W ten sposób traci się tylko potencjalne klientki.
                  • pinupgirl_dg Re: Biuściastego tortu starczy dla wszystkich 01.02.13, 23:09
                    IMHO Kis-moho nie wyraziła się tu nawet krytycznie, po prostu stwierdziła fakt, ale została źle zrozumiana (zdarza się przy tej formie komunikacji). Nie wydaje mi się, żeby pojawienie się tego samego dnia koszul było powodem krytyki czy nawet jakichś podejrzeń (tego się raczej nie da zorganizować tak na hura). Zgadzam się, że nie ma co drążyć tematu, nawet, jeśli komuś się zdarzyło niefortunnie coś palnąć.
    • rysia_zdzisia OIA 30.01.13, 19:27
      Ponieważ ten model bardzo mi leży (mam obydwie wersje kolorystyczne), chciałam zapytać czy są w najbliższej przyszłości planowane inne kolory- a w zasadzie soczysta czerwień, bo od zawsze sukienka w tym kolorze jest moim marzeniem :D
      • la_parisienne.biubiu Re: OIA 31.01.13, 21:50
        Nie są planowane inne wersje kolorystyczne Oia, może kiedyś... Mamy tyle projektów do realizacji, że nie wiadomo skąd na to wszystko brać , więc po co powtarzać ;) Kolory jakie teraz mamy na sukienki, to niebieski granat, czerwień wiśniowa (była też ostra, ale z ostrej planujemy na lato), czarny, bo dawno nic czarnego nie było, a poprzednia czarna sukienka to chyba Paris był?
        • rysia_zdzisia Re: OIA 02.02.13, 22:32
          Szkoda :( Mam wszystkie ostatnie modele, ale ten pasuje mi najbardziej, ponieważ oprócz sporego biustu mam strasznie szerokie biodra :/
    • jolunia01 Oia - pytanie 30.01.13, 19:42
      Na jesiennym zlocie przymierzałam- dzięki Clarisse - niebieską (niestety, nie mój kolor) i wtedy słyszałam, że planuje się równiez granatową. Prawdaż li to? a jeśli tak, to kiedy?
      • la_parisienne.biubiu Re: Oia - pytanie 31.01.13, 21:51
        Nie wiem skąd te plotki, wyszła grafitowa i na tym na razie poprzestaniemy :)
        • jolunia01 Re: Oia - pytanie 01.02.13, 11:39
          a_parisienne.biubiu napisała:

          > Nie wiem skąd te plotki, ...

          Ja też nie, tak usłyszałam. Dziękuję za info.
          • clarisse Re: Oia - pytanie 01.02.13, 15:27
            Pewnie dlatego, że grafitowe i granatow brzmią podobnie :)
            • la_parisienne.biubiu Re: Oia - pytanie 01.02.13, 17:05
              Pewnie tak :)
    • clarisse Oia grafitowa 42 BB/BBB 01.02.13, 15:36
      W sumie niewiele mam o niej do powiedzenia. Oia szafirowa to moja wielka miłość, i Oia grafitowa do tego też pretenduje.

      Rozmiarowo wypadają moim zdaniem tak samo i jak na BiuBiu standardowo, tzn. wzięłam swój zwykły rozmiar i pasuje. Materiał grafitowy jest nieco inny w dotyku, ale nie za bardzo potrafię to opisać, poza tym nie ma wpływu na układanie się. Fason - wiadomo, nie wszystkim pasuje, bo dół jest taki trochę retro. Różnica - Oia szafirowa ma rękawy 3/4, Oia grafitowa - długie.

      Kolor jest rewelacyjny, bo po pierwsze, jest bardziej neutralny od szafirowego i nadaje się także w miejsca i na okazje, gdzie niekoniecznie chcę bić po oczach kolorystyką - poza tym jest super uniwersalny jeśli chodzi o dobór akcesoriów wszelkiego rodzaju. Na razie zestawiałam tylko z czerwienią i z turkusem, ale to zdecydowanie nie są jedyne możliwości. Mogę ją sobie wyobrazić prawie z każdym kontrastowym kolorem.
      • la_parisienne.biubiu Re: Oia grafitowa 42 BB/BBB 01.02.13, 17:09
        Dziękuję Ci za opinię :)
        Widziałam Cię w niebieskiej na żywo i wyglądałaś wspaniale.
        O dziwo! Znam Twoją sylwetkę, nie jest łatwa do ubrania, do tego jesteś niewysoka, bałam się, że Oia cię przytłoczy, że talia będzie za nisko, a tu nic z tych rzeczy - jak na Ciebie szyta!
      • ariadna007 clarisse, a posiadasz może bombay? 04.02.13, 21:28
        tak się pytam bo ciekawa jestem twojej sylwetki i próbuje się jakoś uplasować.
        bo w moim przypadku bombay to było rozczarowanie stulecia - totalna niekombatybilność z dołem sylwetki ;)
        • clarisse Re: clarisse, a posiadasz może bombay? 04.02.13, 22:54
          Ano nie mam Bombayu. Mierzyłam w Bra Dreams rozmiar 44 BB/BBB (bo 42 BB/BBB już nie było), fuksjowy, fason bombka. Był za duży, co mnie specjalnie nie zdziwiło, i wyglądał na mnie nie tak jak trzeba - ale nie jestem fachowcem i nie udało mi się ocenić, czy to była tylko kwestia rozmiaru, czy fasonu także. Tzn. bombka jako taka nie jest chyba dla mnie, wolałabym na pewno wariant A, rozszerzany. Ale dla mnie przy metr pięćdziesiąt z kawałkiem ta sukienka była za długa wszędzie - nie wykluczam, że w bombce zrobionej na mój wzrost wyglądałabym normalnie. Dół A, też dostępny w Bombaju, przynajmniej byłby mniej problematyczny. Ale już wolałam iść na pewniaka, czyli brać drugą Oię, bo wiedziałam, że leży.

          Swoją drogą z porównywaniem się do innych osób jest bardzo ciężka sprawa. Rozmawiałam już z wieloma osobami i porównywałam się na zdjęciach, i wychodzi mi, że naprawdę ciężko jest znaleźć kogoś, kto jest podobny pod każdym względem. Centymetry w obwodzie nie mówią wszystkiego, wzrost jak się okazuje też nie - bo ludzie mają do tego różne kształty. Wystarczy czasem różnica 3 cm wzrostu albo to, czy tłuszczyk rozkłada się bardziej z boku czy bardziej z przodu, i niby obwód ten sam - a już na jednym leży, na drugim nie.
        • rysia_zdzisia Re: clarisse, a posiadasz może bombay? 05.02.13, 08:17
          Czyli nie jestem sama, jakoś tak założyłam, ze ten model będzie dobry jak wszystkie inne (a posiadam 6 czy 7 sukienek biubiu) i odcięłam metkę, a tu w tyłku za ciasno :( zakupowa porażka roku...
          • la_parisienne.biubiu Re: clarisse, a posiadasz może bombay? 05.02.13, 09:21
            Rysia-zdzisia, nie szkodzi, że odcięłaś, jeśli nie chodziłaś- odeślij ją proszę do nas. Najlepiej napisz do mnie, dziś cały dzień siedzę przy komputerze :)
    • iczanka Re: BIU BIU - 16 - ubrania probiuściaste 04.02.13, 21:48
      Drogie BiuBiu,
      będą jakoś zaraz te płaszczyki? Bo siostra zażyczyła sobie Rotterdamka i nie wiem czekać na płaszczyki i zamawiać razem (bo chętnych w rodzinie jest więcej) czy kupować już póki nie wykupili?

      • la_parisienne.biubiu Re: BIU BIU - 16 - ubrania probiuściaste 05.02.13, 09:23
        Iczanko, płaszczyki są, spóźnione o jakieś 2 miesiące ;) ale są, czekamy na kartoniki, żeby móc je wysyłać. Nasze okazały się za małe.
        • edzia100 Re: BIU BIU - 16 - ubrania probiuściaste 05.02.13, 13:41
          płaszcze zimowe to jedno, a ja się zapytam przy okazji o to, czy planowane są jakieś płaszczyki i/lub kurteczki wiosenne? Bo się przymierzam do nowości z Pepperberry, a gdybym wiedziała, czy coś będzie biubiu, to bym się dwa razy zastanowiła ... ;)
        • iczanka Re: BIU BIU - 16 - ubrania probiuściaste 05.02.13, 17:46
          Dziękuję, poczekamy:)
          • anika772 Re: BIU BIU - 16 - ubrania probiuściaste 05.02.13, 19:12
            Jak będą wyglądały rozmiarowo? Tabelkowo? Czy jest zapas na swetrzysko podspodnie, czy trzeba sobie "doliczyć"?
    • biubiu Robin Hoody i pączki ;) 07.02.13, 17:30
      W sklepie dostępne są o dziś bluzy bawełniane z kapturem "Sherwood" : czarna, szary melanż, granat i jarzębina.
      Dziś hasło "pączek" do 24.oo obowiązuje rabat 10%, życzymy wszystkiego słodkiego :)
      • fanaberia.fanaberia Re: Robin Hoody i Infinity 07.02.13, 18:53
        Czy dekolt w bluzach jest zakrywalny? Np. jakimś wiązaniem przy kapturze? Czerwień bardzo mi się podoba, ale zdjęcia nie rozwiały moich wątpliwości, a wydekoltowana bluza byłaby mi zdecydowanie mniej przydatna, niż ciepła pod szyję. Chyba że nie są to typowe bluzy dresopodobne, a tylko źle sobie wyobraziłam "mięsistą" bawełnę - czy moglibyście dodać informację o gramaturze dzianiny?

        I jeszcze pytanie o Infinity, które były wprowadzane jako kolekcja bazowa. Czy jest zatem szansa na uzupełnienie rozmiarów i kolorów? I może jakiś nowy kolor na wiosnę?
        • la_parisienne.biubiu Re: Robin Hoody i Infinity 07.02.13, 19:47
          Hoody są wykonane z bawełny o gramaturze 230g - tak jak w Rotterdamach, nie jest to grubość jaką ma dresówka (nie pamiętam ile ma dresówka 280 czy więcej?) i też nie jest to typowa dresowa bluza. To takie wdzianko mało zobowiązujące, nie ma wiązania, ma dekolt podobny jak Infinity, ale bardziej zabudowany.
          Mamy już nowe projekty w planach, cały czas coś tworzę i testuję, jednak najpierw zobaczymy jak się spodoba ten model, może uszyjemy na lato w jasnych kolorach, zobaczymy, nie chciałabym się deklarować.

          Tak, Infinity jest evergreenem, na życzenie klientek będą nowe kolory, takie jakich nie było dotychczas. Będą kombinacje z gorszkami/maczkiem, uszyjemy dodatkowo też czarne i granat, bo ciągle ktoś pyta o te kolory - zwykle nowe klientki dopytują czy jeszcze kiedyś...
          • fanaberia.fanaberia Re: Robin Hoody i Infinity 07.02.13, 20:37
            la_parisienne.biubiu napisała:

            > Hoody są wykonane z bawełny o gramaturze 230g - tak jak w Rotterdamach, nie jes
            > t to grubość jaką ma dresówka (nie pamiętam ile ma dresówka 280 czy więcej?)

            Dzięki za odpowiedź. Dresowa bawełna kojarzy mi się z grubościami > 300, ale pewnie z takiej trudno uszyć coś kształtnego. Tak grube dopasowane, bez luźnych zapasów, chyba może być zwyczajnie niewygodne.

            > Tak, Infinity jest evergreenem, na życzenie klientek będą nowe kolory, takie
            > jakich nie było dotychczas. Będą kombinacje z gorszkami/maczkiem, uszyjemy
            > dodatkowo też czarne i granat, bo ciągle ktoś pyta o te kolory - zwykle nowe
            > klientki dopytują czy jeszcze kiedyś...

            Ma się to szczęście ;) Poluję na zieloną i czerwoną.
            Pozostaje nadzieja, że życzeniem klientek będą brązy i wszelkie kolory ziemi, w tym jakaś inna ładna zieleń.
            • la_parisienne.biubiu Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 07:21
              Tak, z tej grubej dresówki można zrobić coś z cieciami pionowymi, odciętej pod biustem - nie dałoby się.
              Bardzo trudno znaleźć ładną zieleń, tamta w Infinity była smutna, ale nie było nic innego do wyboru. Teraz ma być szał na zielenie i niebieskości, więc liczę na to, iż oferta naszych hurtowni się zmieni, choć może dotrze to do nich za rok ;)
              • ululi Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 11:42
                la_parisienne.biubiu napisała:

                > Tak, z tej grubej dresówki można zrobić coś z cieciami pionowymi
                >

                To może w przyszłości pomyśli pani o czymś takim;) Bardzo bym się ucieszyła z takiej grubszej bluzy (najlepiej zapinanej na suwak). Ogólnie w biuściastej ofercie brakuje ciepłych ciuchów oraz takich, które można nosić na wierzch (bluz , rozpinanych sweterków, casualowych żakietów itp.). Szkoda ładnie leżącą bluzkę zasłaniać jakimś "workiem" z sieciówki.

                Jeszcze polobbuję trochę za większą ilością bluzek bez dekoltów kopertowych <proszę>. Wszelkie okrągle, łódki i inne mile widziane.
                • bogema Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 12:51
                  Oj popieram, popieram w całej rozciągłości:)
                  • kasica_k Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 14:39
                    Ja popieram rzeczy nieodcinane pod biustem, bez względu na to, czy grube czy cienkie, bo na te odcinane i opięte na brzuchu to już, przepraszam, ale nie mogę patrzeć... zdecydowanie odczuwam "zmęczenie materiału" :)
                    • kryklu Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 16:20
                      Się podpisuję.
                      W czasach, kiedy miałam talię, z lubością nosiłam ubrania podkreślające ją. Od kiedy schowała się pod zwałami tłuszczu, te wszystkie odcinane pod biustem ciuchy zaczęły nieładnie eksponować brzuch i optycznie pogrubiać. Myślę, że już od rozmiaru 42, a na pewno 44, przydałoby się więcej biuubrań uwzględniających ten problem. Np. Portimao jest bardzo OK.
                      • la_parisienne.biubiu Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 17:43
                        Tu tak samo jak z kolorami - po pierwsze każdy lubi coś innego a wręcz im wyższe rozmiary, tym częściej proszą o zaznaczenie miejsca pod biustem.

                        Nie da się robić samych odcinanych albo samych nieodcinanych. Do tej pory nawet jednej koszuli nie mieliśmy odcinanej, choć jedna leży do realizacji, jeszcze z zeszłego roku, może się biedaczka kiedyś doczeka ;)


                        -----------

                        nie dopina Ci się?
                        • kryklu Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 18:37
                          > Tu tak samo jak z kolorami - po pierwsze każdy lubi coś innego a wręcz im wyższ
                          > e rozmiary, tym częściej proszą o zaznaczenie miejsca pod biustem.

                          A to ciekawe. Mam zaprzyjaźnione dwie okrągłe kobitki (44/46 i 46/48) i one zawsze broniły się rękami i nogami przed kreacjami odcinanymi, nie słuchając moich argumentów, że podkreślenie miejsca pod biustem je wyszczupli. Teraz, kiedy zbliżyłam się do nich rozmiarowo, zrozumiałam ich opór.
                          Oczywiście wymiary to nie wszystko, są przecież różne kształty, proporcje. Dlatego jestem za różnorodnością krojów.


                          > Nie da się robić samych odcinanych albo samych nieodcinanych.

                          Nikt rozsądny chyba tego nie oczekuje.
                        • kasica_k Re: Robin Hoody i Infinity 09.02.13, 01:34
                          la_parisienne.biubiu napisała:

                          > Nie da się robić samych odcinanych albo samych nieodcinanych.

                          No ja widzę same odcinane :) Dlatego głosuję za różnorodnością.

                          > Do tej pory nawet
                          > jednej koszuli nie mieliśmy odcinanej,

                          Krój koszul BiuBiowych jest mi teraz obojętny, ponieważ ich nie kupuję, odkąd krój zmienił się na obcisły w talii.
                • justinehh Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 14:57
                  A ja bym chciała trochę więcej takich krótkich, tunikopodobnych sukienek, tak gdzieś do połowy uda, żeby można je było założyć do legginsów i wyglądać przy tym jak człowiek...
                  • la_parisienne.biubiu Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 17:49
                    Takie dopasowane jak tu? m.ak.fbcdn.net/sphotos-d.ak/hphotos-ak-prn1/557974_10151498709541754_1880019751_n.jpg czy luźne? Planujemy i takie i luźne.
                    • ululi Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 18:07
                      Ta po prawej fajna. Wejdzie do sprzedarzy?

                      Jeszcze apropos wariacji na temat Portimao, fajna by była wersja bez rękawków na lato (np. w kolorze białym, mniam)
                      • kryklu Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 18:47
                        > Jeszcze apropos wariacji na temat Portimao, fajna by była wersja bez rękawków n
                        > a lato

                        Mnie też się to marzy. Nawet rozważam obcięcie rękawów 3/4 całkiem krótko, żeby uzyskać coś pomiędzy krótkimi rękawkami kimonowymi, a szerokimi ramiączkami.
                    • justinehh Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 18:27
                      Zdecydowanie luźne, mnie te wszystkie dopasowane podkreślają tylko większą górę i paskudnie opinają się na brzuchu
                      • kryklu Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 18:43

                        > Zdecydowanie luźne, mnie te wszystkie dopasowane podkreślają tylko większą górę
                        > i paskudnie opinają się na brzuchu

                        O tak. W poszukiwaniu luźności kupuję większe rozmiary, za duże w okolicy biustu, a to w przypadku dekoltów kopertowych nie bardzo się udaje, dlatego ich ostatnio unikam.
                        • la_parisienne.biubiu Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 20:00
                          Mam kilka projektów, zrobionych z myślą o niepodkreślaniu okolic talii, miały być dla biubiu + ale znając życie - spodobają się drobniejszym kobietkom.
                          A przed sobą mam takie świetne próbki hiszpańskiej tkaniny wiskozowej - limonka, jasny szary, beż i czarny - bosko wyglądają zestawione, ale nie wiem czy się odważę do sklepu ;)
                          • ally1984 Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 20:14
                            Jeśli chodzi o kolory mnie od dawna marzy się jasny róż Tzw "baby pink" wiem, że niestety dla wielu jest tandetny :(
                            W lato moja cera w tym kolorze wygląda subtelniej, buzia wygląda świeżo młodo... Dlatego go lubię :) Mam nadzieję,że jest nas więcej :)
                            Od dawna nic pro- biuściastego nie było...
                            Może kiedyś się doczekam. Wydaje mi się,że wszystko inne już było.
                            Może by tak jedno Infinity na próbę?? Wiosna idzie ;)
                          • kasienka.body Re: Robin Hoody i Infinity 08.02.13, 21:34
                            jasny szary i beż - bierę ;)
                            • kasica_k Re: Robin Hoody i Infinity 09.02.13, 01:35
                              A ja bierę limonkę. Pod warunkiem, że nie będzie odcinana pod biustem. Odcinanej już nie bierę w żadnym kolorze :)
                          • boziaj Re: Robin Hoody i Infinity 09.02.13, 11:42
                            brzmi bardzo obiecująco :)
              • fanaberia.fanaberia Ładność zieleni 08.02.13, 15:55
                la_parisienne.biubiu napisała:

                > Bardzo trudno znaleźć ładną zieleń, tamta w Infinity była smutna, ale nie było
                > nic innego do wyboru.

                Ja właśnie potrzebuję wszelkich złamanych kolorów. Z soczystych dobrze wyglądają na mnie tylko czerwień i czerń (ale żeby wyglądały dobrze, wymagają picunku na wysoki połysk, a mnie się na co dzień nie chce). Dlatego zielone i czerwone infinity bardzo mi leżały, ideałem jest przedpotopowe mszyste kocio, które trzymam wyłącznie na specjalne okazje.
                • puellapuellae Re: Ładność zieleni 08.02.13, 16:17
                  Popieram moją przedmówczynię w całej rozciągłości:) Kupowałabym więcej ubrań Biubiu (zwłaszcza sukienek), gdyby tylko miały bardziej odpowiednie dla mnie kolory - niestety nie lubię fuksji i fioletów i nie jest mi w nich dobrze. Bardzo bym chciała, żeby pojawiło się więcej odcieni brązu, beżu, szarości i khaki, ogólnie wszystkich bardziej stonowanych kolorów. Jest jeszcze jeden kolor, który mi się marzy - brudny róż, ale taki naprawdę brudny:) Ogólnie lobbuje za przytłumionymi, stonowanymi kolorami sukienek - takie najbardziej lubię i one najlepiej się u mnie sprawdzają na co dzień.
                • kryklu Re: Ładność zieleni 08.02.13, 16:24
                  zielone i czerwone i
                  > nfinity bardzo mi leżały

                  Mnie też
                  I też jestem wielbicielką złamanych kolorów.
                  I tęsknię za brązami, oliwkami, brudnym różem itp.
                • la_parisienne.biubiu Re: Ładność zieleni 08.02.13, 17:28
                  No a klientki narzekały na oba kolory, że smutne, mało zielone i w ogóle - sprzedawały się kiepsko.
                  Oliwki sama pragnęłam i długo szukałam, jak już znalazłam- kupiłam wszystko co mieli - uszyliśmy multum koszul i... tak samo źle się sprzedaje ten kolor jak i owe zielenie mszane ;)

                  Każdy lubi co innego, więc staramy się rozwijać na miarę naszych możliwości i skrzeczącej rzeczywistości polskich hurtowni oraz zasobności portfela.
                  • kasienka.body w obronie oliwki 08.02.13, 17:49
                    Ja pragnę przemówić w obronie oliwkowej koszuli - piękna jest, cudna, chcę ją okrutnie, ino czekam na wiosnę, bo teraz bym ją i tak musiała ukryć pod swetrzyskami ;)
                    Także jakby co to ja jeszcze jedną biorę :D

                    Brudny róż też mi się marzy, np. sukienka jakaś fajna :)
                    BTW, brudny róż z oliwką wygląda cudnie :)

                    ---------------------------------------
                    Zapraszamy na zimowe wyprzedaże w sklepie BODY.
                    www.body.sklep.pl
                    kontakt@body.sklep.pl
                    • kryklu Re: w obronie oliwki 08.02.13, 18:49
                      kasienka.body napisała:
                      > Ja pragnę przemówić w obronie oliwkowej koszuli - piękna jest, cudna

                      Tak, tak, tak. Cudna jest.

                      • kryklu Re: w obronie oliwki 08.02.13, 18:51
                        Czas uderzyć się w piersi: ostatnio zamieszczamy o wiele mniej recenzji swoich zakupów, prawda?
                  • kryklu Re: Ładność zieleni 08.02.13, 18:25
                    > No a klientki narzekały na oba kolory, że smutne, mało zielone i w ogóle - sprz
                    > edawały się kiepsko.
                    > Oliwki sama pragnęłam i długo szukałam, jak już znalazłam- kupiłam wszystko co
                    > mieli - uszyliśmy multum koszul i... tak samo źle się sprzedaje ten kolor jak
                    > i owe zielenie mszane ;)

                    Rozumiem ten mechanizm. Podobają mi się te fiolety i inne zimne, wyraziste kolory, no i kupuję je, mając świadomość, że najlepiej wyglądam w kolorach złamanych, niezbyt ciemnych, ale i nie pastelowych. Mam sporo biubiowych koszul w zimnych, wyrazistych kolorach, kupowanych bez wahania. Jednak najlepiej wyglądam w oliwkowej, która nie zachwyciła mnie od pierwszego wejrzenia. Ot ludzka natura. No i efekt kupowania przez internet. Gdyby można było wszystko pooglądać na sobie, nasze wybory byłyby często inne. A tak, kupujemy oczami, bo Sylwia tak ślicznie wygląda w tej bluzce...

                    > Każdy lubi co innego, więc staramy się rozwijać na miarę naszych możliwości i s
                    > krzeczącej rzeczywistości polskich hurtowni oraz zasobności portfela.

                    A to jest bezdyskusyjne.
                    • iq133 Re: Ładność zieleni 08.02.13, 23:31
                      Dopiszę się do przedmówczyń. Wprawdzie kupuję i noszę rzeczy w wyrazistych kolorach, bo mi pasują, ale uwielbiam też ciemne brązy i zielenie, a zwłaszcza butelkowe i oliwkowe. Brązowe Portimao kupiłam nie dlatego, że potrzebna mi była kolejna bluzka, ale dla koloru. Założyłam i wiedziałam, że się z nią nie rozstanę. Podobnie było z oliwkową Sieną. Z niecierpliwością czekam na cieplejszą pogodę, żeby nie marznąć w tych rękawach 3/4. Byłoby super, gdyby pojawiła się jeszcze oliwkowa bluza albo żakiet, a może jeszcze coś fajnego w butelkowej zieleni. No cóż, rozmarzyłam się, a realia rynku są jakie są.
                  • felisdomestica Re: Ładność zieleni 09.02.13, 01:57
                    Nie oliwkowość jest tu najwiekszym problemem. Po pierwsze, rękawki 3/4. Bez swetra się marznie, a swetra załozyć sie nie da bez irytacji, bo rękawki zwijają się pod pachę. Po drugie, tkanina biubiowych koszul jest tak koszmarnie nieprzewiewna i potliwa, że po 10 min. pod pachami widać plamy. Po trzecie, koszule są tak dopasowane, że nie są komfortowe - wiecznie trzeba je obciągać.
                    • la_parisienne.biubiu Re: Ładność zieleni 09.02.13, 08:00
                      W koszulach tkanina jest zawsze bawełniana z dodatkiem lycry, bez poliestrów.
                      (tylko jedna partia starych V.S. miała w składzie poliester).
                      Co do obciągania - może masz źle dopasowany rozmiar albo jesteś wysoka, nie wiem.
                      Kasico - Modeny i Sieny nie są mocno wytaliowane, talia jest zaznaczona, ale nie mocno, w większych rozmiarach jest luźniejsza.
                      • ochanomizu Re: Ładność zieleni 09.02.13, 10:08
                        A czy technicznie wykonalne byłoby szycie koszul z samej bawełny? Bo bawełna z lycrą czy elastanem prawie nie da się wyprasować a i gniecie się toto potwornie.
                        • clarisse Re: Ładność zieleni 09.02.13, 10:24
                          ochanomizu napisała:

                          > A czy technicznie wykonalne byłoby szycie koszul z samej bawełny? Bo bawełna z
                          > lycrą czy elastanem prawie nie da się wyprasować a i gniecie się toto potwornie
                          > .

                          O! Na materiałach to ja się nie znam, ale przyznam, że koszule dotychczasowe (VS i VF, bo tych nowych nie próbowałam jeszcze) wychodzą dość gnietliwe. Sama potrzeba wyprasowania koszuli jest dla mnie zrozumiała, natommiast niestety prasowanie koszuli z wyprofilowanym biustem to zadanie nieco ponad moje siły i ciekawa bym była koszul mniej gnietliwych :)
                        • kasienka.body Re: Ładność zieleni 09.02.13, 10:40
                          > A czy technicznie wykonalne byłoby szycie koszul z samej bawełny?

                          Hm, mnie zastanawia czy sama bawełna dobrze się dopasuje do ciała? Mnie się wydaje, że sama czysta bawełna będzie sztywna, nie będzie się ładnie układać... Ale możliwe, że się mylę ;)
                          • ochanomizu Re: Ładność zieleni 09.02.13, 12:01
                            Chyba zależy od sposobu tkania i grubości - mąż ma większość koszul ze 100% bawełny, te które mają napis Swisscotton (cokolwiek by to nie było - są z cienkiej i delikatnej tkaniny) układają i prasują się świetnie, z częścią pozostałych nie jest tak różowo.
                            • la_parisienne.biubiu Re: Ładność zieleni 09.02.13, 12:23
                              Być może, u nas też są koszulówki włoskie, hiszpańskie, nawet holenderskie - piękne, delikatne i drogie :)
                        • la_parisienne.biubiu Re: Ładność zieleni 09.02.13, 12:06
                          Otóż sama bawełna gniecie się dokładnie tak samo, jak nie gorzej.
                          Mało gniotące, mało wymagające, nie obierające się (jeśli ktoś ma zwierzę), nie niszczące się, w szerokiej i POWTARZALNEJ gamie kolorystyczne, nie blaknące i w ogóle WOW są koszulówki z dodatkiem poliestru. Z takiej koszulówki szyte są koszule męskie na przykład. Zawsze takiej koszulówki unikałam, bo bałam się, że jak klientki usłyszą "poliester" to w ogóle nie zechcą nabyć, bo poliester jest fuj. To raz. Druga rzecz - dodatek lycry - dodaje wygody, a te baw/poly nie mają elastanu.
                          • boziaj Re: Ładność zieleni 09.02.13, 12:22
                            co do koszul to za bardzo się nie wypowiadam, bo mam 3 biubiukoszule i wiecej nie potrzebuję (no chyba ze jakis kolor chwyci mnie za serce...), ale co do dodatku poliestru w ogóle, to z tego co pamietam mają go z posiadanych przeze mnie biuciuszków vienna, ponti i szara oia i noszą się doskonale
                            • anika772 Re: Ładność zieleni 09.02.13, 13:15
                              Nie mam nic przeciwko dodatkowi poliestru, a elashtan jest wręcz niezbędny.
                          • kasienka.body Re: Ładność zieleni 09.02.13, 13:00
                            > oszule męskie na przykład. Zawsze takiej koszulówki unikałam, bo bałam się, że
                            > jak klientki usłyszą "poliester" to w ogóle nie zechcą nabyć, bo poliester jest
                            > fuj.

                            Zawsze mnie to dziwi - jak ktoś usłyszawszy polister od razu robi w tył zwrot.
                            Przecież poliester poliestrowi nie równy, są różne rodzaje materiałów. Poliester może być delikatny prawie jak jedwab, wygodny, przewiewny, a może być gruby, sztywny jak z PRL-u ;)
                            Ja tam do poliestru nic nie mam, mężowe koszule też są w większości mieszanką bawełny z poliestrem i jakościową są super.



                            -------------------------------------
                            Zapraszamy na zimowe wyprzedaże w sklepie BODY.
                            www.body.sklep.pl
                            kontakt@body.sklep.pl
                          • clarisse polyester (i off-topic prasowanie) 09.02.13, 14:10
                            To ja szepnę: może choć jedną taką z poliestrem? dla spróbowania?

                            No tylko nie wiem, jak to się ma do biuściastego fasonu - jeśli są wątpliwości czy klientki kupią (w sumie rozumiem, mnie też hasło poliester jakby odrzuca, zaraz sobie jakiś plastik wyobrażam) - to najprościej byłoby przetestować skroiwszy wg istniejącego fasonu, żeby jak coś potem nie żałować poswięconego czasu - pytanie czy przy takiej różnicy w materiale krój nie musi być inny.

                            Jako orędowniczka domowych leniuchów chętnie taką bym miała.

                            Albo z innej beczki: jak w ogóle prasować rzeczy profilowane, żeby nie robić akrobacji nad deską...? Kiedyś w telewizyjnych zakupach pokazywali takie ręczne żelazko ziejące parą, ale to było kiedyś no i pewnie to jakiś bubel - a może nie? Dla mnie prasowanie to w ogóle kara boska jest :D
                            • la_parisienne.biubiu Re: polyester (i off-topic prasowanie) 09.02.13, 15:38
                              Mam małą belkę takiej koszulówki - używam do szycia testowych modeli. Kupiłam to na próbę, jednak testerki mówiły, że w koszulach z lycrą (elastanem) jest im wygodniej. Taka koszulówka jest niezniszczalna, w dotyku - nawet byś nie zauważyła, że to nie bawełna. Kiedyś pewnie uszyję, zwłaszcza, że jest tam kolor, który wielbię, taki lekko melanżowy (splot dwóch odcieni nitki) jak sprany dżins wygląda, mrrrau :)
                              • nientepaura Re: polyester (i off-topic prasowanie) 09.02.13, 16:27
                                oo tak - koszuli z materiału jak sprany dżins pożądam;) tylko może taki bardziej casual niż formal;)
                                • magda2em Re: polyester (i off-topic prasowanie) 09.02.13, 16:43
                                  Bardzo popieram - więcej koszul eleganckich nie potrzebuję, a takie nieformalne bym przygarnęła bardzo chętnie.
                            • felisdomestica Re: polyester (i off-topic prasowanie) 09.02.13, 18:33
                              Powiem ci coś o poliestrze. To najwiekszy koszmar z możliwych. Jeśli założysz na siebie coś poliestrowego, przyszykuj się na rażenie prądem przy wysiadaniu z samochodu, dotykaniu czegokolwiek metalowego. Jeśli natomiast masz płaszczyk lub sweterk z dodatkiem poliestru, przyszykuj się dodatkowo na niekończacą się walkę z kłaczkami, przylegającymi do poliestru z lubością. W czasie wywałkowania jednej strony sweterka, druga się właśnie zakłacza. Nie daj Boże, jeśli masz kota. A pamiętam, że je lubisz :-).
                              Poliester potwornie się elektryzuje. Niestety, wisi go w sklepach coraz wiecej, bo to taniocha.
                              • kasienka.body Re: polyester (i off-topic prasowanie) 09.02.13, 20:50
                                tak jak pisałam gdzieś tam wyżej - zależy od rodzaju poliestru, ja bym nie generalizowała.
                                Mam ubrania z dodatkiem poliestru i noszą się bardzo dobrze, nie razi mnie prądem, nie przyczepiają się kłaczki. Chyba, że ciuch marnej jakości, ale do tego to i poliestru nie trzeba.
                                • clarisse Re: polyester (i off-topic prasowanie) 11.02.13, 13:29
                                  No właśnie też mi się wydaje, że to zależy :)

                                  Mam wrażenie - ale nie pewność bo w sumie nie sprawdzałam nigdy metek - że nosiłam bluzki koszulowe z poliestrem w czasach przedbiuściastych, i nie pamiętam, żeby był z nimi jakiś szczególny problem. Ale to było przed laty, kiedy mieściłam się w biuście nawet w konfekcyjne 42 ;)

                                  Swoją drogą warto wiedzieć, że to może być problem - wiedząc o tym zwrócę od razu uwagę, żeby ograniczyć ryzyko zakocenia.

                                  [Hmm w sumie u mnie problem chyba nigdy nie było przyklejanie się włosów do ciucha bo materiał elektryzuje - tylko przyklejanie się włosów do ciucha bo materiał ma chropowatą fakturę?]

                                  Ogólnie jestem na tak dla tego jasnego dżinsu.
                              • ariadna007 a tak w temacie płaszcza... 10.02.13, 22:49
                                skoro już felisdomestica wspomniała ;)
                                wiadomo kiedy będzie w sklepie? świstaki coś mówiły, że wiosna idzie ale ponoć ma być chłodna ;)
                                a ja swój chętnie bym oddała do niebytu
                                może o marynarkach też już coś wiadomo?
                      • clarisse koszule a kolory 09.02.13, 10:44
                        Skoro już o koszulach i kolorach mowa.

                        To mnie osobiście brakuje wśród koszul odcieni pośrednich.

                        Wiadomo oczywiście, że biały i czarny to klasyki. Ale jakoś tak wychodzi, że pozostałe są albo bardzo jaśniutkie (przejrzysty błękit, oliwka) - albo bardzo ciemne (granatowe VF) - albo bardzo jaskrawe (czewienie i fuksje). Ja ostatnio lubię czerwień, ale mimo to czerwona koszula założona do pracy wygląda na mnie agresywnie (co ciekawe, w czerwonym Infinity i Rotterdamie nie czuję się agresywnie i chodzę w nich do biura - bo u mnie dress code nie obowiązuje!). Może to dlatego, że styl biurowy, w jakim bądź co bądź jest koszula, nie zgadza się z tak ostrą kolorystyką? Dlatego ja bym chyba z radością przywitała więcej kolorów pośrednich - nie za ciemnych, nie za jasnych, nie za smutnych i nie za jaskrawych. Z tych, które pamiętam dotąd - bordo Vanity Size takie było i niebieskie Vanity Fair. Wyraziste, ale nie zbyt wyraziste na biuro.

                        Z tym że mój głos jest o tyle marginalny, że nie mam w pracy owego dress code'u. Kiedy muszę wyglądać pi razy drzwi biurowo, co się trafia kilka razy na rok maksimum, wystarczy Pasadena lub obecnie już posiadane koszule. Więc to tylko luźne spotrzeżenie - ciekawam, czy tylko moje?
                        • clarisse aczkolwiek mogę sie mylić 09.02.13, 10:45
                          bo fuksjowych koszul na żywo nie widziałam - oceniam je po zdjęciu
                      • felisdomestica Re: Ładność zieleni 09.02.13, 18:24
                        Rozmiar mam dopasowany - największy z możliwych, bo większe po prostu są za szerokie w barach. Mam 162 cm wzrostu, wszystko można o mnie powiedzieć, tylko nie to, że jestem wysoka. Biodra mam przeciętne, a mimo to koszule Vanity Fair ich nie mieszczą.
                        Koszule nie zawierają poliestru ale całkiem spory dodatek elastanu i to wystarczy, żeby były nieprzepuszczalne dla powietrza.
                        ja optuje za lnem z wiskozą, czystem lnem, mimo że się gniecie. Ale jest to gnietliwość szlachetna. Optuje za kretonem, perkalem, krepą, wełną.
                        Jak ja bym chciała gdzieś kupić żakiet z tweedu, albo innej wełny garniturowej...
                        Poniżej link do fajnej strony.
                        skladblawatny.pl/informacyjna-7.html
                • clarisse W obronie czystych kolorów 09.02.13, 10:21
                  Boże broń nie zaprzeczając potrzebom tu wyrażonym, tj. zapotrzebowaniu na kolory stonowane, złamane, kolory ziemi - chciałam tylko się zgłosić jako osoba która przeciwnie - uwielbia czyste, żywe kolory. Jasne, że nie wszystkie mi pasują i nie lobbuję za tym, żeby były wyłącznie takie, niemniej aby przekrój opinii klienckich nie wyszedł taki jednoznaczny, melduję powyższe :)
                  • boziaj Re: W obronie czystych kolorów 09.02.13, 12:06
                    ja tez polobbuje, a co tam :)
                    a więc poprosze czyste, nasycone kolory
                    wcześniej wybierałam odcienie ciemniejsze i chłodniejsze, az sie przekonałam, że w nieco jasniejszych i cieplejszych mi lepiej
                    ale mam z Biubiu rzeczy teoretycznie za ciemne i za chłodne kolorystycznie, z których jestem zadowolona i w których wyglądam bardzo dobrze (a co;))
                    kolory mogą więc być "temperaturowo" +- neutralne, dla mnie najważniejsze, żeby nie były mdłe i zgaszone
                    potem dochodzi jeszcze kwestia kroju, mi koperty nie leżą niestety, a portimao okazało sie strzałem w "10"
                    marze o sukience z dołem ponti i górą z nieduzym, szerokim dekoltem (jakis łódkopodobny?)
                    mam nadzieję ze te limonkowo - szaro- itd cudo bedzie w przyjaznym mi kroju ^^
                • clarisse Re: Ładność zieleni 09.02.13, 10:34
                  A w ogóle ładność czegokolwiek jest kwestia potwornie niewymierną :)
                  Mówiąc o zieleniach:
                  - dla mnie kolor starego Kocia ładny nie był - mam je, bo lubię zielone per se i była to bodaj moja piewsza biuściasta bluzka, życiowe odkrycie, nie odesłałabym jej w życiu z powodu tak głupiego jak kolor. Ale teraz mając pełną biuszafę noszę rzadko, bo takie smutne.
                  - Forest Infinity właśnie z powodu koloru odesłałam, mimo że kocham zielenie.
                  - zielona Polka - za jasna :) nie odesłałam, bo Mąż ją na mnie uwielbia
                  - Rouen Vert - jest przecudna! ...ale dla mnie obiektywnie chyba ciut za jasne odcienie
                  - zielone Ponti - za ciemne, o wiele za ciemne
                  - obecne Portimao - pasuje - ale i tak wolałabym żywsze
                  - Montparnasse - piękne, ale na tyle ciemne, że potrzebuje kontrastowego dodatku
                  I taka refleksja mnie nachodzi: bądź tu mądry i dogódź wszystkim... skoro nawet teoretyczny wielbiciel zieleni jak ja, nie może trafić na swój ideał :D Przemnożone przez ilość klientek ... a może raczej do potęgi? Hospodi pomyłuj! :)

                  P.S. Jak będzie bluzka w kolorze takim jak była zajawka Potimao, to biorę! ... aby tylko nie była w fasonie Fuego/Toscana albo Tequila, bo wtedy nie biorę ;)
    • aleksandra_b Portimao turkus 42 b/bb i Vienna purple 42 bb/bbb 12.02.13, 21:09
      Vienna 42 bb/bbb
      Wzięłam ten rozmiar, bo z mniejszą ilością b chyba już nie było. No i dobrze, jest w sam raz.
      Poprzednio narzekałam, że Bombay kompletnie mi nie pasował. Ale że bardzo chciałam mieć jakąś nową sukienkę, zaryzykowałam z Vienną. I trafiłam. Bardzo dobrze pasuje, odcięcie w talii jest w odpowiednim miejscu i nie podkreśla za bardzo fałdek. No i bardzo mi odpowiada długi rękaw. W sumie, może bym się skusiła i na granatową Viennę, gdyby była z dodatkami np. czerwieni a nie fuksji.

      Portimao 42 b/bb
      To już moje kolejne portimao. Mam jeszcze brązowe i granatowe. I ze wszystkich jestem zadowolona. Bardzo mi się podoba dekolt i marszczenia, brakuje tylko trochę luzu na plecach (ale to jak zawsze i wzięcie większego rozmiaru nie pomaga).

      Czekam na kolejne kolory (jakąś ciemną czerwień na przykład...) no i długie rękawy. ;)

    • nathd Sherwood 38BB/BBB granatowy 12.02.13, 21:31
      I ja zostałam Robinem :)
      Bluza z bardzo fajnego materiału, przyjemny w dotyku. Bardzo fajnie uszyta, nie mam wrażenie, że kaptur mi przeszkadza. Kaptur nie jest za duży. Fajnie, że dekolt jest w V. Długość - hmm... wbrew pozorom dla mnie bardzo dobra, bo mogę sobie zrobić taką niby tunikę. Założyć leginsy i do pracy :) Do spodni też się sprawdza. Rękawy ciut długie, ale dla mnie cała bluza ma swoisty urok. Kolor granatowy - typowy granat, jak na zdjęciach.
      Na razie prałam raz (ręcznie) - nic jej nie jest. Nie gniecie się też jakoś specjalnie.
    • nathd Paris czarna 40B 12.02.13, 21:40
      Wizytując Krakowskie Onlyher przymierzyłam Pariskę, która jakoś wcześniej mnie nie urzekła. Na żywo jest prześliczna! Zwabiła mnie czarna kokardka. Wybór rozmiaru był trudny. 38BBB lepiej leżało na biuście (w takim rozmiarze mam Stone Town, Red Town), ale za mocno opinało się w talii. Przytyło mi się :( 40B nieźle w talii, natomiast w biuście już tak nie przylega jak 38. Wybrałam jednak "sukienkę na teraz", bo na "jak schudnę" mam już dużo ;p
      Bałam się tych marszczeń na dole, niepotrzebnie. Nawet długościowo jest nieźle, pewnie podwinę o jedno "oczko" jak Red Town.
      Idealna na większe wyjście, gdzie trzeba być eleganckim, ale bez przesady.
    • yaga7 Sherwood 42BB/BBB 13.02.13, 14:48
      Pasuje idealnie :) Długościowo mam za tyłek, do rurek w sam raz. Rękawy długie, super.
      Po niektórych fotach bałam się, że dołem będzie się za bardzo rozszerzać, ale jest ok, chociaż pewnie ze 2 cm mogłaby być węższa.
      Dekolt wg mnie jest OK, chociaż balkonetki pewnie będą wystawać.

      Zastanawiam się też nad czerwienią, ale sama nie wiem.... ;)
      • anika772 Re: Sherwood 42BB/BBB 13.02.13, 20:20
        Też miałam chęć na czerwoną, ale nie ma już 42. Wzięłam granatową, bez przekonania, bo na wiosnę wolę jaśniejsze kolory.
        Przy okazji- jak się uzyskuje kody zniżkowe?
      • veev Re: Sherwood 42BB/BBB 14.02.13, 13:24

        Mam podobne odczucia, bardzo fajny ciuch (mam czarne 40B/BB). I też myślę nad kolejnym kolorem.
        I krótszą bluzkę z takim samym fasonem góry też bym chętnie nosiła, lubię kaptury.
        • veev Re: Sherwood 42BB/BBB 14.02.13, 13:31
          > Mam podobne odczucia, bardzo fajny ciuch (mam czarne 40B/BB). I też myślę nad k
          > olejnym kolorem.

          Ech, i chyba na myśleniu się skończy, bo już nie ma w moim rozmiarze ani szarych, ani czerwonych :(
          Któraś z Was ma prównanie, czy BB/BBB jest dużo większa?
          • iq133 Re: Sherwood 42BB/BBB 14.02.13, 22:01
            Nabyłam szarą i czarną 44B/BB (42 też chyba byłyby dobre, ale nie lubię mocno dopasowanych dzianin). Jestem zachwycona fasonem bluzy i kształtem kaptura. Bluza bardzo ładnie dopasowuje się do sylwetki i podkreśla talię. Granatowa i czerwona też mi się bardzo podobają. Ale już z tych dwóch zamówionych miałam wybrać jedną, a jak je zmierzyłam, nie potrafiłam się z żadną rozstać.
          • la_parisienne.biubiu Sherwoody 15.02.13, 07:46
            Bardzo się cieszę, że pasują wam hoodie made by BiuBiu. Pomyślimy nad innymi kolorami, bo odkąd Onlyher pokazał żółty prototyp, każdy się pyta o taki lub inny jasny kolor. Gotowy jest też prototyp sukienki hoodie.

            Veev- BB/BBB jest większe, na tyle większe, że nie ma sensu brać, mając biust mniejszy niż GG/H. Na pewno część wróci do sklepu - zawsze coś wraca. No i nie wiem czy dobrze Cię kojarzę z Wrocławiem - tam wczoraj pojechały kaptury.

            Anika772 - wpisz Facebook - dostaniesz 5% rabatu fejsbukowego.
            Niezależnie od tego każde zakupy przybliżają Cie do rabatu stałego.
            • yaga7 Re: Sherwoody 15.02.13, 08:31
              A ja bym chciała czarną sukienkę hoodie z krótkim rękawem albo rękawem 3/4. Taką przed kolana :)

              A co do BB/BBB - ja mam okolice G (na pewno nie H), ale BB/BBB lepiej leżą, bo szew pod biustem mam pod biustem :) Ale w moim przypadku jest to pewnie związane ze wzrostem, punktem zawieszenia biustu, długością tułowia czy czegoś w tym guście.
            • veev Re: Sherwoody 15.02.13, 10:54
              > Veev- BB/BBB jest większe, na tyle większe, że nie ma sensu brać, mając biust m
              > niejszy niż GG/H. Na pewno część wróci do sklepu - zawsze coś wraca. No i nie w
              > iem czy dobrze Cię kojarzę z Wrocławiem - tam wczoraj pojechały kaptury.

              Dobrze kojarzysz, dzięki :) Postaram się je obadać stacjonarnie, nawet lepiej, bo będę mogła się na kolor zdecydować na żywo - cały czas nie wiem, czy czerwony, czy jednak szary.
            • martvica Re: Sherwoody 15.02.13, 12:50
              la_parisienne.biubiu napisała:

              > Gotowy jest też prototyp sukienki hoodie.

              Łiiii, czyli jednak będzie sukienka? :D
              • biubiu Re: Sherwoody 15.02.13, 17:12
                Wróci główna testerka z karnawału, to się wypowie czy może być, czy coś zmieniać.
                Na manekinie wygląda fajowsko :)
                • martvica Re: Sherwoody 15.02.13, 17:43
                  Pozwolę sobie myśleć że Cię natchnęłam ;)
                  A jaka będzie? Krótka, długa? Taki dekolt jak w tunikach/bluzach?
                  • la_parisienne.biubiu Re: Sherwoody 15.02.13, 19:44
                    Krótka, całkiem inna niż Sherwoody, na razie dół jest z przodu krótszy, z tyłu dłuższy - zawsze mi się tak podobało ale nigdy nie miałam odwagi. Moja psorka ciągle mówi, że mam być odważniejsza i pokazać to co chcę, no to powoli się przełamuję ;)
            • anika772 Re: Sherwoody 16.02.13, 09:08
              O dziękuję:-)
            • maith Re: Sherwoody 22.02.13, 01:24
              A ja klimaty Sherwood zamierzam uskuteczniać w czerni :)
              Ale dodatkowo zupełnie nie mogłam się powstrzymać i zamówiłam też Czerwonego Kapturka.
              Normalnie czerwień zaliczam do kolorów akceptowalnych i rzadko ją wybieram, ale tu wygrały ze mną baśniowe skojarzenia :)

              Teraz nie mogę się doczekać przesyłki, gryzę pazurki (mentalnie, bo na prawdziwych mam lakier, odkąd lakieromaniaczki przekonały mnie, że to absolutnie niezbędne do życia ;) no w każdym razie mam nadzieję, że wszystko będzie pasowało, bo koncepcja bardzo mi się podoba.
              • maith Re: Sherwoody 26.02.13, 00:06
                Dziś dotarły. Przy okazji było zabawnie, odbieram telefon "Tu Kuria". Przytkało mnie ;)
                Rusty faktycznie jest taki jarzębinowy, czyli czerwień z kroplą pomarańczu. Miłośniczki cieplejszych barw powinny być zadowolone. Ja normalnie jestem zimnym typem i na pewno lepiej by mi było w mikołajkowym, ale ten kolor jest taki radosny i fajny, że w żadnym wypadku go nie oddam. Oczywiście całe moje otoczenie nie odróżnia takich szczegółów i widzi go zwyczajnie jako czerwony ;)

                Rękawy są rzeczywiście lekko przedłużone i lekko poszerzone. U mnie (przy średniej długości rąk) po prostu trochę nachodzą na dłonie, ale wszystkie palce są na wierzchu. Ja osobiście uwielbiam taki styl, bo dodaje klimatu. Ale że często robię rzeczy przy których łatwo się ubabrać, to oczywiście od razu sprawdziłam, co wtedy. Wtedy po prostu wystarczy je zawinąć. Na szczęście nie są bardzo poszerzone, więc podwinięte trzymają się na miejscu.

                Kolejna rzecz - rozwiązanie dołu jest super i lobbuję, żeby wszystkie dłuższe bluzki miały taki kształt.

            • berkano8 Re: Sherwoody 05.03.13, 17:41
              Sherwoody są tak udane, że właśnie leci do mnie ostatni kolor-midnight. Pozostałe zamówiłam od razu:) Mam rozmiar 46b/bb, mają odpowiednią długość do spodni (ale ja mam 175 cm), rękawy też ok, i jest szansa , że po kilku praniach nie będę pokazywać pępka. Rozszerzany dół tworzy wokół moich bynajmniej nie drobnych bioder coś w rodzaju baskinki, ale absolutnie mi to nie przeszkadza. Szary jest ciut ciaśniejszy od pozostałych, ale minimalnie. No to kiedy sukienka hoodie i inne kolory...?
              • biubiu Re: Sherwoody 05.03.13, 21:20
                Berkano8 - cieszę się, że jesteś zadowolona :)

                Sukienka hoddie jest zupełnie inaczej zaprojektowana, nie wiem czy docelowo nie będzie lniana, testów nie było, jedyny wspólny motyw, to kaptur. Kiedy ? we will see, czy jak to tam leciało ;)
                • veev Re: Sherwoody 11.03.13, 22:40
                  > Sukienka hoddie jest zupełnie inaczej zaprojektowana, nie wiem czy docelowo nie
                  > będzie lniana

                  Lubię to :)
                  Ten pomysł z lnem znaczy.
                  • felisdomestica Re: Sherwoody 12.03.13, 00:49
                    veev napisała:
                    > Lubię to :)
                    > Ten pomysł z lnem znaczy.


                    Oj, ja też :-)!!!
                    • biubiu Re: Sherwoody 18.03.13, 07:54
                      Z lnu obfotografowaliśmy na razie bluzeczki i kilka sukienek, w planach jest tunika.
      • magda2em Sherwood 40 BB/BBB 15.02.13, 08:14
        Czarna leży genialnie i zostaje w związku z tym, czerwona jest bardziej opięta tuż pod biustem (pewnie lepsze byłoby 42), więc wraca. W ogóle to dość newralgiczne miejsce u mnie, jak często jak bluzki są wszędzie indziej dobre, to właśnie tuż pod biustem i 5cm niżej się bardzo mocno opinają, a rozmiar więcej jest za luźny wszędzie poza tym miejscem tuż pod biustem. Nie ogarniam.... nie pasuję do wykrojów? :P Co ciekawe, czarna się nie opina, czerwona tak.

        Noale, warto było tyle czekać na kapturki ;P I absolutnie uwielbiam te rozszerzane rękawy *.* Jakąś wersją w bardziej wiosennych kolorach (byle nie pastele... cokolwiek, byle nie pastelowe kolory...) też chętnie bym przygarnęła. Nie mam w czym chodzić często wiosną/latem, bo firmy dostają amoku i stwierdzają, że najlepszy będzie baby blue i baby pink, ewentualnie jasny zielony groszek czy mięta, a zapominają o tym, że panie zimy też by chciały mieć w czym chodzić latem, a w tego typu i nasyceniu kolorach wyglądają strasznie niekorzystnie. Zwłaszcza jeżeli tak jak ja, trochę w poprzek klasycznej zimowej charakterystyce, mają do tego bardziej ciepły niż chłodny odcień skóry.
        • nientepaura OT do magda2em;) 15.02.13, 10:07
          tak czytam twój wpis i myślę - może wcale nie jesteś zimą, tylko jesienią (skoro kupiłaś rusty, to mogłoby tak być, bo klasyczna zima raczej nie spojrzałaby na ten kolor, mając inne bardziej pod siebie do dyspozycji (reszta sherwoodów). I dopisek o ciepłym kolorze skóry też by raczej na to wskazywał. Co do pasteli - niezależnie od tego, czy myślałam, żem zima, czy już wiedziałam,żem jesień - w pastelach wyglądam źle, ale mięta się broni - do ładnej opalenizny, no i koral też o dziwo daje radę
          anyway - spróbuj posprawdzać się z jesiennymi kolorami;)
          • magda2em Re: OT do magda2em;) 15.02.13, 10:21
            Ne, nie jestem jesienią, na pewno nie. Z analiz wychodzi mi deep winter, czy tam tak zwana w innych miejscach południowa/cygańska zima, która właśnie ma często ciepłą cerę, a nie różowawo-zimną, jak zima klasyczna. Mam trochę nieeuropejską kolorystykę - spadek po przodkach z zamierzchłych czasów z genami rasy żółtej ;) I stąd trochę ciężko mnie przypasować do tych ramek kolorystycznych, jakie są najczęstsze w naszym kawałku świata. O, proszę, dla przykładu w ciepłym świetle, a tu w wersji zimniejszej. Pasują mi często i ciepłe i zimne odcienie, byle były intensywne i nasycone, w takich kolorach jak pokazałam wyżej wyglądam względnie nieźle tylko jeśli jestem mocno opalona, a taki stan jest bardzo rzadki :P
            • magda2em Re: OT do magda2em;) 15.02.13, 10:24
              A, i na zdjęciach jak zwykle tego nie widać nijak - ja mam zielone oczy, nie czarne/ciemno-brązowe :P
            • pierwszalitera Re: OT do magda2em;) 15.02.13, 10:52
              magda2em napisała:

              > Ne, nie jestem jesienią, na pewno nie. Z analiz wychodzi mi deep winter, czy ta
              > m tak zwana w innych miejscach południowa/cygańska zima, która właśnie ma częst
              > o ciepłą cerę, a nie różowawo-zimną, jak zima klasyczna.

              Na zdjęciach twoja cera wygląda bardzo jasno, ale zapewne wpada ona trochę w tzw. oliwkowy ton, który może wygląda jakby był ciepły, ale oficjalnie jest chłodnym, więc doskonale pasuje do typu winter. I jesteś jak najbardziej europejska, moja koleżanka Bułgarka wygląda podobnie. Określenie odcienia cery (ciepły - chłodny) jest dosyć trudne i ludzie tu często się mylą przyjmując, że chłodne to jasne, a opalone znaczy automatycznie ciepłe. A tak nie jest. Większość ciemnolicych Hindusek to na przykład chłodne typy urody. A wspomniane już pastele są czymś dla chłodnego lata, mną jako ciepłą wiosną (bardzo jasna, prawie biała cera) na widok baby blue i mięty też wzdryga. ;-)
              • magda2em Re: OT do magda2em;) 15.02.13, 11:07
                Jest jasna i żółtawo-oliwkowa - koszmarnie ciężko dobrać do niej puder w kremie na przykład, bo praktycznie wszystko jest zbyt różowe :P Nie miałam pojęcia, że oliwka się zalicza do zimnych odcieni, zawsze mi się wydawało, jak na siebie patrzyłam w lustrze, że to ociepla twarz :P Zwłaszcza jeśli stoi obok mnie ktoś z różowawą cerą, to już w ogóle. A wizażystki na mnie krzyczą, że mam za ciemne własne pudry, ale jak już jest dostępny oliwkowy, to przeważnie właśnie za ciemny :( Tak czy inaczej, jasne i rozbielone pastelowe kolory tak popularne latem robią straszną krzywdę takiej żółtawej cerze. Czarny sprawdza się tylko do pewnej temperatury, powyżej już nie x) No i z zielonym bardzo słabo, ciężko dobrać taki odcień, w którym nie wyglądam jak zombie.

                Tak żeby nie było całkiem off-topic - lobbuję za letnimi ciuchami nie tylko w pastelach, o :P Zimy też chcą mieć w czym chodzić :P
                • kotwtrampkach OT do magda2em cd 01.03.13, 15:19
                  magda2em napisała:
                  > A wizażystki na mnie krzyczą, że mam za ciemn
                  > e własne pudry, ale jak już jest dostępny oliwkowy, to przeważnie właśnie za ci
                  > emny :(

                  a nie próbowałaś sama mieszać kolorów? pewno na offtopach coś było o tym - raczej dawno, bo już nie pamietam, kiedy ostatnio używałam fluidu z jednej tubki :-)
                  Sekta jak nic :-)
                  • magda2em Re: OT do magda2em cd 01.03.13, 23:56
                    Nie próbowałam - boję się mieszać fluidy, bo mam zawsze obawy, że się potem będą na twarzy warzyć i odłazić plamami, albo że kolor się nie rozłoży równo...
                    • kotwtrampkach Re: OT do magda2em cd 03.03.13, 23:56
                      Ja pierwsza wprawkę robiłam w rossemannie, nie taki diabeł straszny. no i mieszam w obrębie jednej marki/ jednego produktu.
                      • effuniak Re: OT do magda2em cd 04.03.13, 07:38
                        Też tak robię bo mam nietypowy odcień skóry i mój ulubiony producent tego nie przewiduje .
                        Mieszam w pudełeczkach od próbek sephory - zawsze ten sam produkt w różnych kolorach i jestem zachwycona.
                        To samo robiłam z sypkimi pudrami mineralnymi - tez skutkowało bez niespodzianek , ale tez w ramach jednego produktu .
                        Spróbuj, fajna zabawa a najważniejsze, że nareszcie nie wyglądam jak pomazana ;)

                        Biubiu - przepraszam za offtop , wybacz :)
    • biubiu After Valentine 15.02.13, 21:55
      W sklepie jest nowe Portimao (34-48), tym razem z bawełny, z długim rękawem.
      W ramach akcji After Valentine - przez cały tydzień będzie tańsze o 10,-.
      W środę 20 lutego, będą uzupełnione rozmiary (dziś dodaliśmy do sklepu tylko sprawdzone i poskładane bluzki, jest jeszcze całe mnóstwo do złożenia, głównie szarych).

      Wszystkie zamówienia złożone do dnia 19 lutego, będą wysyłane 20 lutego,
      ponieważ wyjeżdżamy na Targi tekstylne do Brna. Mamy nadzieję, że odkryjemy nowych dostawców i ciekawe tkaniny.
      Bardzo przepraszamy za utrudnienia.
      • amused.to.death Re: After Valentine 16.02.13, 11:56
        > W sklepie jest nowe Portimao (34-48), tym razem z bawełny, z długim rękawem.

        upss....
        Ja nie doczytałam - tak czekałam na nowe Portimao, że po prostu zamówiłam - chyba będę czękać teraz z pewnym niepokojem...
        Portimao z rękawami 3/4 byłoby dla mnie idealne, gdyby nie te rękawy (zima i zimno) - ciekawe więc jakie będzie nowe.
    • marikooo Pytanie o pomarańczową dzianinę z Amsterdamu 16.02.13, 08:44
      Pani Kingo, czy jest szansa, że będzie z tego materiału szyte coś jeszcze? Ideałem dla mnie byłby Rotterdam w tym pięknym pomarańczowym kolorze. Czy byłaby na to szansa?
      • la_parisienne.biubiu Re: Pytanie o pomarańczową dzianinę z Amsterdamu 16.02.13, 08:51
        Na pewno wcześniej czy później coś w tym kolorze będzie, ale raczej coś nowego, no chyba, że z krótkim powtórzymy...w sumie o tym nie myślałam, a to przecież bardzo dobrze sprzedający się model :)

        ----
        nie dopina Ci się?
        • marikooo Re: Pytanie o pomarańczową dzianinę z Amsterdamu 16.02.13, 10:03
          Wspaniale, będę czekać :)
          Kolor jest obłędny, a ja się świetnie czuję w takich ciepłych odcieniach. Gdyby nie lęk przed pogrubiającym potencjałem wiązania w Amsterdamie, kupiłabym dwa takie same, żeby mieć na dłużej :)
    • margo13ak Sherwood czarny 40B/BB i 42B/BB 18.02.13, 19:29
      Wzięłam dwa rozmiary do porównania, ponieważ w zależności od fasonu, materiału i koloru noszę właśnie te dwa rozmiary: 40B/BB lub 42B/BB. Bałam się mniejszej podatności na rozciąganie dzianiny z bawełną - np. Rotterdamy mam w dwóch rozmiarach - czerwony 40B/BB (ten z marszczonymi rękawami) i ten rozmiar jest ok, oraz szary 42B/BB, bo w szarej 40 było mi nieprzyjemnie ciasno, co odczuwałam głównie w rękawach. Bluzki z wiskozą mam wszystkie 40B/BB. Bałam się też rozmiaru bluzki na wysokości bioder - te mam szerokie i źle by to wyglądało, gdyby bluzka się mocno opięła. Ze mną zostaje jednak 40B/BB - ładnie leży, lekko przylega pod biustem (ale nie opina) i dalej układa się bez zarzutu, w biodrach jest w sam raz. Dzianina przyzwoita, przyjemna, uniwersalna - akurat na zimową pokojową temperaturę. Kaptur jest super ;-), rękawy wystarczająco długie i wygodne. Jedyne, co niespecjalnie mi odpowiada, to zakończenie dołu bluzki - owszem, jest oryginalne, ale mnie nie do końca pasuje, jak wygląda na mojej figurze, chyba wolałabym półokrągłe, albo proste. Bluzka dobierana na wymiary 103/73(32G)/110, przy wzroście 170cm i długich, szerokich plecach.
      • hke Re: Sherwood czarny 40B/BB i 42B/BB 19.02.13, 12:27
        > . Jed
        > yne, co niespecjalnie mi odpowiada, to zakończenie dołu bluzki - owszem, jest o
        > ryginalne, ale mnie nie do końca pasuje, jak wygląda na mojej figurze, chyba wo
        > lałabym półokrągłe, albo proste.

        Mam dokładnie tak samo, mierzyłam dziś szary i jedyne, co mnie powstrzymało przez zakupem, to te wycięcia po bokach. Nawiązanie robinhoodowo-krasnoludkowe poszło tu na mój gust odrobinkę za daleko.
        • magda2em Re: Sherwood czarny 40B/BB i 42B/BB 19.02.13, 13:34
          A mnie się to wycięcie akurat bardzo podoba, dzięki temu dół się nie próbuje nawet opinać tam, gdzie nie powinien, a całość wygląda fajnie i lekko.
    • ptasia Sherwood 34b/bb szary 19.02.13, 10:04
      Mam od wczoraj i właściwie od razu ubrałam. Świetna tunika, na mnie tuż za pupę; długaśne rękawy (właśnie zobaczyłam, że odruchowo podwinęłam o jakieś 20 cm ;) i wielki kaptur. Materiał b. miły. Bez problemu można założyć coś pod spód, ale i nosić solo - nie rozumiem komentarzy nt. dużego dekoltu, u mnie średnio zabudowana balkonetka się bez problemu chowa (jest z pewnością mniejszy niż w np. Infinity). Ogólnie bardzo jestem zadowolona.
      • kasiadj07 Re: Sherwood 48B/BB czerwony 19.02.13, 13:57
        Przyszła i moja tunika, niestety w tym przypadku klapa. Fason bardzo fajny, dzianina przyjemna i mięsista, dół w obecnym kształcie bardzo mi się podoba. Dekolt w porównaniu z innymi kopertami moim zdaniem jest skromny.
        Minusy:
        - za mała w biuście i odcięcie wchodzi na biust (mam w tym rozmiarze bombay i portimao - tu jest ok. ale nie ma odcięcia).
        - rękawy - stanowczo za długie, co przy ich rozszerzającym się kształcie nadaje mi raczej wygląd krasnoluda - zasłaniają mi całe dłonie i nie można ich podwijać. Do tego są zbyt wąskie w górnej części, co przy rozszerzeniu na dole wygląda nieszczególnie.

        Z przykrością niestety muszę odesłać, gdyby nie rękawy, wymieniłabym na więcej B. A tak, wymieniam na nowe kremowe portimao. Szkoda, uwielbiam takie tuniki, idealne do legginsów.

        Kingo, mam postulat, aby większe rozmiary miały nieco luźniejsze w bicepsie rękawki. W wiskozowych bluzkach mi to nie przeszkadza, choć i w nich byłoby bardziej komfortowo o 2 cm luźniej. A w luźniejszej tunice oczekiwałabym takiego efektu, jaki prezentuje na zdjęciach Sylwia - zdecydowanie luźniejsze, nieprzylegające do ciała rękawy.
    • kis-moho Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 11:09
      Zobaczyłam właśnie zdjęcia Ptasi, i mnie ostatecznie przekonały - ale ani z granatowych, ani z szarych nie ma już mojego rozmiaru (34b/bb). Są jeszcze w planach?
      • nientepaura Re: Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 11:40
        też mnie foty Ptasi przekonały, mój rozmiar jest, ale poczekam jeszcze, by zamówić 2-3 sztuki;)
        • ptasia Re: Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 11:44
          moje foty :DDD? Czy mówimy o tej jednej w galerii, która miała co innego zilustrować :)?
          • kis-moho Re: Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 11:48
            > moje foty :DDD? Czy mówimy o tej jednej w galerii, która miała co innego zilust
            > rować :)?

            Tematyka nieistotna, naprawdę bardzo ładnie w tej bluzce wyglądasz. Bałam się dużego dekoltu, a u Ciebie widać, że nie ma czego :o)
            • ptasia Re: Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 11:49
              > Tematyka nieistotna, naprawdę bardzo ładnie w tej bluzce wyglądasz. Bałam się d
              > użego dekoltu, a u Ciebie widać, że nie ma czego :o)

              Dzięki ;).
      • inez69 Re: Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 11:44
        A gdzie te zdjęcia? Bo na fb nie widzę.
        • ptasia Re: Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 11:50
          W galerii LB, ostatnie zdjęcie we wpisie o Avie Caltha :).
          • helejabea Re: Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 14:10

            > W galerii LB, ostatnie zdjęcie we wpisie o Avie Caltha :).



            buuu... nie mam dostępu do galerii. Pokaż się Ptasiu w innym miejscu (blog, FB, balko) :)
            • ptasia Re: Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 14:13
              Helejabea - jak będę miała warunki i nastrój (zrobiłam coś b. głupiego i niestety będę musiała ponieść konsekwencje :(((), by zrobić jakieś sensowne foto całości, nie kawałka w lustrze.
              • helejabea Re: Sherwoody - będą doszywane? 19.02.13, 14:18
                Rozumiem, czekam cierpliwie :)
                • anika772 Sherwoody midnight 42b/bb 19.02.13, 21:52
                  Bluzka jest urocza- zostaje ze mną, choć nie do końca przemyślałam, gdzie i do czego będę ją nosić. Legginsy wykluczone, do dżinsów boot cut wygląda średnio. No nic, zobaczymy.
                  Dekolt mnie zaskoczył- jest mniejszy, niż to wygląda na modelkach. Rękawy długie, rozszerzone; wykrój dołu- świetny, bardzo oryginalny. Odcięcie pod biustem minimalnie przesuwa mi się do góry- to zaskakujące, bo zazwyczaj biubiowe "koperty" nie robiły takich numerów.
                  Ogólnie- jestem zadowolona.
                  • dorotaifilip Re: Sherwoody b/bb przymałe 20.02.13, 12:28
                    O!
                    Coś w tym jest.
                    Noszę stare jakieś 44bb/bbb, nowsze 46b/bb (portimao).
                    Kupiłam granatową tunikę 46b/bb. Przymierzyłam, oderwałam metkę ,a jak zaczęłam chodzić to się zaczęło.
                    Co chwilę obciągałam bluzkę bo dekolt mi właził na biust, to przeszycie poziome. Jak w jakieś bluzce z sieciówki, noo.
                    Dzianina świetna. Jestem fanką mięsistych bawełenek. Ale chyba pracuje bardziej "wszerz", rozchodzi się pod wpływem ciała a nie "oblepia", jak wizkoza.

                    dorota
                    • veev Re: Sherwoody b/bb przymałe 04.03.13, 18:52
                      > Co chwilę obciągałam bluzkę bo dekolt mi właził na biust, to przeszycie poziome.

                      Zauważyłam to samo w swojej po paru praniach. Pomogło ścisłe przeszycie szwu pod biustem od wewnętrznej strony.

                      Pamiętam, że któraś biubiubluzka z podobną konstrukcją dekoltu (Porto chyba? pamiętam, że miałam petrolową wersję) miała ten szew podszyty od środka czymś w rodzaju tasiemki i był przez to stabilny - chyba takie rozwiązanie przydałoby się i w Sherwoodach.
                • ptasia Re: Sherwoody - będą doszywane? 21.02.13, 11:47
                  Coś tam wkleiłam... www.facebook.com/photo.php?fbid=482804138435327&set=o.279220768462&type=1&theater

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka