Dodaj do ulubionych

Kącik prawny - 3

27.03.13, 11:25
Poprzednie wątki przeszły do archiwum:
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,102498812,102498812,Kacik_prawny_2.html
a ten poniższy jeszcze aktywny ma niestety dość zawężony temat, ale linkują go również, bo może komuś się przyda:
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,136931519,136931519,Kacik_prawny_zwrot_kosztow_przesylki_.html
Wątek służy do wyjaśniania różnych wątpliwości prawnych dotyczących zakupów.

Obserwuj wątek
    • ania.kar Nieprzyjmowanie zwrotów przez sklep she.pl 27.03.13, 11:28
      Sklep internetowy z kostiumami firmy She oferuje w zakładce „Moje Bikini”
      www.she.pl/sklep/bikini_shop/
      możliwość kupienia oddzielnie góry i dołu kostiumu, ale w regulaminie (paragraf 5. punkt 2.) zastrzega, że nie ma możliwości zwrotu tak zamawianego towaru.

      „Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość nie przysługuje konsumentowi min. w wypadku świadczeń o właściwościach określonych przez Konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą (art. 10 ust. 3 pkt. 4 Ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny). Przepis ten odnosi się do zamówiń składanych w zakładce "MOJE BIKINI".”
      www.she.pl/sklep/regulamin/
      Nie jest to szycie na wymiar osoby zamawiającej. Wybiera się po prostu z ich oferty rozmiarów i proponowanych kolorów, a później czeka na realizację zamówienia 14-21 dni roboczych!
      Przedstawiciele firmy twierdzą, że: „kostiumy z zakładki "Moje bikini" są szyte zaraz po złożeniu zamówienia, nie mamy ich na stanie. Korzystając z tej opcji jednocześnie zamawia Pani szycie kostiumu.” Fakt, że szyją dopiero po złożeniu zamówienia, interpretują jako szycie na specjalne zamówienie…

      Czy to jest działanie zgodne z prawem?


      Ze sprawą spotkałam się już w zeszłym roku na forum Balkonetki:
      balkonetka.pl/forum/sklepy-ze-stanikami/2012/5/11/kostiumy-kapielowe-she/1
      Po sezonie „Moje bikini” zniknęło ze strony, ale znowu się pojawiło w niezmienionej formie.
      Cytat przedstawiciela firmy She pochodzi z ich strony na Facebooku:
      www.facebook.com/photo.php?fbid=439248519496529&set=a.230107183743998.60539.230090923745624&type=1
      • megan998 Re: Nieprzyjmowanie zwrotów przez sklep she.pl 28.03.13, 09:12
        ania.kar napisała:

        > Sklep internetowy z kostiumami firmy She oferuje w zakładce „Moje Bikini&
        > #8221;
        > www.she.pl/sklep/bikini_shop/
        > możliwość kupienia oddzielnie góry i dołu kostiumu, ale w regulaminie (paragraf
        > 5. punkt 2.) zastrzega, że nie ma możliwości zwrotu tak zamawianego towaru.
        >
        > „Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, prawo odstąpienia od umowy zawart
        > ej na odległość nie przysługuje konsumentowi min. w wypadku świadczeń o właściw
        > ościach określonych przez Konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściś
        > le związanych z jego osobą (art. 10 ust. 3 pkt. 4 Ustawy z dnia 2 marca 2000 r.
        > o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrz
        > ądzoną przez produkt niebezpieczny). Przepis ten odnosi się do zamówiń składany
        > ch w zakładce "MOJE BIKINI".”


        Ja nie widzę tu problemu, jeśli akceptujesz regulamin akceptujesz warunki sklepu. W regulaminie jest wyraźnie napisane, że "umawiasz się inaczej" czyli zamawiasz szycie stroju. To w czym problem? Jeśli nie akceptujesz regulaminu zrezygnuj z zakupów. Proste. Naucz się czytać ze zrozumieniem! Taka moja rada!
        Nie znam sklepu, ale kupuję dużo w necie, nauczyłam się czytać regulaminy sklepów ze zrozumieniem.
        Tego samego Ci życzę.
        • megan998 Re: Nieprzyjmowanie zwrotów przez sklep she.pl 28.03.13, 09:20

          > Ja nie widzę tu problemu, jeśli akceptujesz regulamin akceptujesz warunki sklep
          > u. W regulaminie jest wyraźnie napisane, że "umawiasz się inaczej" czyli zamawi
          > asz szycie stroju. To w czym problem? Jeśli nie akceptujesz regulaminu zrezygnu
          > j z zakupów. Proste. Naucz się czytać ze zrozumieniem! Taka moja rada!
          > Nie znam sklepu, ale kupuję dużo w necie, nauczyłam się czytać regulaminy sklep
          > ów ze zrozumieniem.
          > Tego samego Ci życzę.

          Weszłam sobie na stronkę i widzę, że w przypadku innych strojów zwroty normalnie funkcjonują, o tym mówi Regulamin i widzę, że Firma ma sklepy detaliczne. Jak masz wątpliwość, co do tego, czy będziesz dobrze wyglądała w stroju, to podjedź do sklepu zmierz i zamów przez internet albo zamów na miejscu. Z twojego postu wynika, że nie zamówiłaś jeszcze towaru, więc Twoje działania są nieco złośliwe!

          • ania.kar Re: Nieprzyjmowanie zwrotów przez sklep she.pl 28.03.13, 10:49
            Jak miło, że odezwałaś się po raz pierwszy na forum gazety.pl specjalnie po to, żeby dać mi radę o czytaniu ze zrozumieniem. Na początku przyszło mi na myśl, że to właśnie ktoś z firmy She się odezwał, ale chyba nie podszywałby się pod niezwiązaną z firmą, przypadkową, nową użytkowniczkę tego forum ;-)


            > Ja nie widzę tu problemu, jeśli akceptujesz regulamin akceptujesz warunki sklepu.

            Chyba nie rozumiesz idei tego wątku. Nie jestem prawnikiem, więc pytam się inne osoby, które znają się na interpretacji prawa czy to, co napisał sobie w regulaminie sklepu ktoś z firmy She, jest zgodne z prawem. Firma She nie wiadomo dlaczego nie mogła napisać tego wcześniej wprost, tylko prosiła o kontakt mailowy. Ciekawe co stało na przeszkodzie, aby napisać na forum czy na swojej stronie na Facebooku, który to przepis pozwala na takie działanie.


            > W regulaminie jest wyraźnie napisane, że "umawiasz się inaczej" czyli zamawi
            > asz szycie stroju. To w czym problem?

            Ja widzę, że jest tam "Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość nie przysługuje konsumentowi min. w wypadku świadczeń o właściwościach określonych przez Konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą". Zamawiam przecież kostium kąpielowy z oferty sklepu. Nie jest on szyty na moje wymiary, ani według innych moich próśb o zmianę kroju, ozdób itp. Nie ma tam takiej możliwości. Kostium jest wysyłany w ciągu 14-21 dni roboczych. Jeśli zamawiam coś w sklepie internetowym (bez względu na to, jak długo muszę czekać na realizacje) mam prawo odstąpienia od umowy. Dlaczego tu nie mogę od niej odstąpić? Przecież w ten sposób każde zamówienie dowolnego zestawu produktów można uznać za indywidualne i ściśle związane z daną osobą. Tak samo indywidualne byłoby zamówienie biustonosza w rozmiarze 80H z szortami w roz. 40 czy spodni w roz. 40 i żakietu w roz. 36.
            I co ten fragment regulaminu ma wspólnego z tym, że szyją oferowany produkt dopiero po złożeniu zamówienia? Może jest inny przepis, który odnosi się do nieprzyjmowania zwrotu, jeśli firma nie ma danego produktu na stanie w momencie zamówienia go przez klienta, ale ja tego nie wiem i do tej pory nie mogę się dowiedzieć, a pytałam się już w zeszłym roku :)


            > Z twojego postu wynika, że nie zamówiłaś jeszcze towaru, więc Twoje działania są nieco > złośliwe!

            Ja najpierw upewniam się, że z firmą jest wszystko w porządku i nie zostanę z niedopasowanym kostiumem, bo sklep robi kłopot z przyjęciem zwrotu towaru, a dopiero później składam zamówienie. Istotnie, to czysta złośliwość. My tu w ogóle prawie wszystkie jesteśmy takie złośliwe, bo próbujemy się dowiadywać o różnych bieliźnianych firmach i ich ofertach, zamiast od razu kupować :)
            • megan998 Re: Nieprzyjmowanie zwrotów przez sklep she.pl 28.03.13, 14:04
              Wszystkie twoje zakupy Ci tyle zabierają czasu? Zazdroszczę, że masz go aż tyle i że Ci się chce.

              Widzę, że żyjesz spiskową teorią dziejów i każdego byś prześwietlała, nawet mnie;-) Znikam aaa i uważaj na telefon...może ktoś tam siedzi;-)
              Wesołego Alleluja;-)
              • ania.kar Re: Nieprzyjmowanie zwrotów przez sklep she.pl 28.03.13, 14:33
                > Wszystkie twoje zakupy Ci tyle zabierają czasu? Zazdroszczę, że masz go aż tyle
                > i że Ci się chce.

                Nie, to pierwszy sklep, który tak zwodzi i nie chce jasno odpowiedzieć na pytanie :)


                > Widzę, że żyjesz spiskową teorią dziejów i każdego byś prześwietlała, nawet mni
                > e;-)

                Twój post miał tak charakterystyczny wydźwięk, że od razu wiedziałam czego mogę się spodziewać, gdy wpiszę ten nick w wyszukiwarkę.
                Są też inne charakterystyczne szczegóły w tekstach pisanych tu i na Facebooku, które utwierdzają mnie w przekonaniu z kim tu rozmawiam :)
        • boziaj hmm 28.03.13, 14:27
          Megan (witamy na forum), po pierwsze to jest lobby konsumenckie i bardzo dobrze, ze zgłasznae sa takie sytuacje
          po drugie dla wszystkich będzie lepiej, gdy zakupy w necie będą oparte na jasnych zasadach, a tutaj to specjalne szycie na zamowienie wydaje się być naciągane
        • maith Re: Nieprzyjmowanie zwrotów przez sklep she.pl 05.04.13, 01:20
          megan998 napisała:
          > Nie znam sklepu, ale kupuję dużo w necie, nauczyłam się czytać regulaminy sklep
          > ów ze zrozumieniem.

          Jak na osobę nie znającą sklepu trochę za bardzo rzucasz się Reytanem w jego obronie ;)

          > Jeśli nie akceptujesz regulaminu zrezygnuj z zakupów. Proste. Naucz się czytać ze
          > zrozumieniem! Taka moja rada!

          Uważaj do czego ludzi zachęcasz - jak ktoś przeczyta ten regulamin ze zrozumieniem, to zobaczy wszystkie niedozwolone klauzule umowne.
          • megan998 Re: Nieprzyjmowanie zwrotów przez sklep she.pl 05.04.13, 10:36
            Cóż, tak mam;-)
            Miłego dnia;-)
          • tfu.tfu Re: Nieprzyjmowanie zwrotów przez sklep she.pl 05.04.13, 18:50
            może tak trzeba ;-) może trzeba nawet podsunąć ;-)
      • ania.kar zablokowanie przez sklep she.pl na FB 29.03.13, 11:55
        Kolejny fantastyczny krok przedstawiciela firmy She. Zostałam zablokowana na ich stronie na Facebooku. Nie mogę już tam niczego napisać. Moje posty też są już niewidoczne. Wspaniały pomysł na wyjście z tej sytuacji - nie ma pytań, to nie ma problemu :) Gratuluję firmie, bo wiem że na pewno to przeczyta :)
        • genepi Re: zablokowanie przez sklep she.pl na FB 29.03.13, 12:06
          Na pewno przeczytają to potencjalne klientki które już po pierwszym poście z agresywnymi wyjaśnieniami od "pseudo anonimowej forumowiczki" zorientowały się jaki to poziom obsługi.
          I będą się trzymać z daleka od firmy.
          Ja na pewno. Nie lubie takich sfrustrowanych, agresywnych ściem.
          • effuniak żamówienia tzw specjalne 30.03.13, 08:15
            Wszystko co może klientka dodać do koszyka SAMODZIELNIE - podlega normalnym procedurom zwrotów/wymian
            Czyli jeśli można bez angażowania obsługi sklepu, tzn bez pisania maili o doszycie, coś z oferty dodać do koszyka to NIE jest to zamówienie specjalne .
            W przypadku kostiumów jeśli są sprzedawane oddzielnie majtki i oddzielnie staniki do nich to Klient może sobie skomponować dowolny set chyba, że rozmiar nie figuruje jaki możliwy do kupienia i dopiero po mailowej konwersacji firma szykuje taki rozmiar dla konkretnej Klientki .
            Jeśli w sprzedaży są TYLKO sety z danego modelu ale Klientka potrzebuje taki set mieć w innej konfiguracji to wówczas takie zamówienie jest bezzwrotne ale i w takim przypadki Klientka NIE MOŻE samodzielnie dokonać takiego zakupu tylko musi sie skontaktować z obsługą sklepu zatem wie, że jest to zamówienie niestandardowe

            U mnie działa to tak, że wszystkie rozmiary - z terminem realizacji lub "od ręki", które klientka sama dodaje do swojego koszyka są normalnie zwrotne. Niektóre rozmiary po prostu nie są aż tak popularne by leżały na półce w magazynie ale są w tzw. produkcji podstawowej.
            Natomiast wszystko, czego Klientka nie może samodzielnie dodać do koszyka, a chciałaby- jest bezzwrotne o czym jest informacja zarówno pod produktem jak i w trakcie składanie zamówienia jest o tym uprzedzana i MUSI potwierdzić, że zdaje sobie sprawę z tego, że to zamówienie specjalne , niepodlegające zwrotowi bądź wymianie.
            • megan998 Re: żamówienia tzw specjalne 02.04.13, 14:31
              Dziękuję za wyjaśnienie, chwała Ci za to;-)
            • ania.kar Re: żamówienia tzw specjalne 05.04.13, 00:09
              effuniak napisała:
              > Wszystko co może klientka dodać do koszyka SAMODZIELNIE - podlega normalnym pro
              > cedurom zwrotów/wymian
              > Czyli jeśli można bez angażowania obsługi sklepu, tzn bez pisania maili o doszy
              > cie, coś z oferty dodać do koszyka to NIE jest to zamówienie specjalne .


              Przeredagowali treść regulaminu dodając coś o ewentualnych późniejszych poprawkach:

              "UWAGA! Kostiumy zamówione w zakładce "MOJE BIKINI" nie podlegają zwrotowi, ponieważ są wykonywane na indywidualne zamówienie. Ewentualne poprawki dokonywane są bezpłatnie, klient pokrywa jedynie koszty przesyłki kostiumu do firmy."

              ale procedura zamawiania pozostała bez zmian, czyli wybieramy sobie rozmiar kostiumu i dodajemy do koszyka. Bardzo to indywidualne ;-)
          • megan998 Re: zablokowanie przez sklep she.pl na FB 01.04.13, 12:56
            Pozdrawia "pseudo forumowiczka" A tak nawiasem mówiąc, ile trzeba postów wpisać, żeby nią nie być? Bo przecież kiedyś trzeba zacząć nieprawdaż...?
            Ale co by się nie napisało, to zawsze będzie źle, ale taki typ jak ty "nie-pseudo forumowiczek" tak ma....


            • ania.kar Re: zablokowanie przez sklep she.pl na FB 02.04.13, 11:26
              > Pozdrawia "pseudo forumowiczka" A tak nawiasem mówiąc, ile trzeba postów wpisać
              > , żeby nią nie być? Bo przecież kiedyś trzeba zacząć nieprawdaż...?

              Nie liczba postów o tym świadczy, ale ich treść :)
            • genepi Re: zablokowanie przez sklep she.pl na FB 02.04.13, 11:39
              Przede wszystkim trzeba pisać wartościowe posty merytoryczne. Zawierające konkrety, oceny i informacje.
              Mniej jadu więcej ładu i składu.
    • szczeciniankawpoznaniu Uszkodzony stanik 27.03.13, 12:38
      Piszę z moim małym problemem. Wczoraj przytrafiła mi się przykra sprawa dobrze znana paniom biuściastym, otóż wyskoczyła mi fiszbina ze strony pachy. Stanik kupiłam w styczniu w sklepie firmowym Avocado. Oczywiście nie zachowałam rachunku :/ natomiast płaciłam tam kartą. Problem polega na tym, że zapłaciłam kartą niemiecką (mieszkam w Niemczech) i wyciąg z konta ewentualnie też byłby po niemiecku. Czy to jest wystarczający dowód, na podstawie którego mogę się ubiegać o wymianę/naprawę biustonosza? Zaznaczę, że prałam go ręcznie i nie płukałam w płynie do płukania, i tak naprawdę jeszcze za dużo nie zdążyłam go ponosić. :(
      • azymut17 Re: Uszkodzony stanik 27.03.13, 13:31
        Myślę, że nie powinien to być problem, bo akurat Avocado są niedostępne poza ich firmowymi kanałami dystrybucji. Ja reklamowałam gatki kupione u nich w sklepie w Warszawie i nikt nawet paragonu ode mnie nie chciał, po prostu je wzięli i naprawili. Napisz do nich maila lub pójdź do sklepu, jak będziesz gdzieś blisko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka