Dodaj do ulubionych

bez stanika

29.03.13, 17:44
czyy do sukienki z siateczką na przodzie lepiej ubrać czarny biustonosz czy w kolorze ciała ( nude), tak, zeby wydawało się, ze go nie ma? a moze nic nie ubrac?
chcę kupic tę sukienkę
lovelove24.eu/product-pol-32487--Sukienka-Figl-M140-czarny.html
i ona ma właśnie taką wstawke, czarny stanik będzie mocno widoczny chyba , nie wiem czy nie lepiej by to wyglądało z beżowym? dla odważniejszych pewne bez niczego ale ja chyba sie nie przełamię do tego.
Obserwuj wątek
    • inez69 Re: bez stanika 29.03.13, 18:27
      Założyłabym pod to mocno wycięty plunge typu Freya Deco w kolorze czarnym. Jeśli się krępujesz, to może pomyśl o cienkim podkoszulku? Można tez wykorzystać "stanik" tubę, ale to już w zależności od wielkości biustu
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ae/dd/ifro/g9hDtLOWYbEcK2t9BA.jpg
      • effuniak Re: bez stanika 30.03.13, 08:20
        i czarny, i beżowy i .... czerwony :)

        Czarny będzie intrygował facetów....
        Beżowy spędzi sen z powiek zazdrosnym koleżankom ....
        Czerwony powali na kolana wszystkich ale... ale i narazić Cię może na niewybredne komentarze zwłaszcza ze strony ... kobiet
        ;)
        • pierwszalitera Re: bez stanika 30.03.13, 10:25
          effuniak napisała:


          > Czarny będzie intrygował facetów....
          > Beżowy spędzi sen z powiek zazdrosnym koleżankom ....
          > Czerwony powali na kolana wszystkich ale... ale i narazić Cię może na niewybred
          > ne komentarze zwłaszcza ze strony ... kobiet
          > ;)
          >

          Nie wszystkie niewybredne komentarze są spowodowane zazdrością. ;-) Moim osobistym zdaniem do tej sukienki nie nosi się żadnego stanika. Jeżeli sprawiamy sobie już taką sukienkę, to jesteśmy konsekwentne i "intrygujemy/ spędzamy sen/powalamy na kolana" na całego. Tylko, by ktoś nam wtedy czegoś pozazdrościł musimy mieć jeszcze odpowiednie fizyczne warunki i naprawdę zgrabny biust. Widoczny pod ubraniem stanik to wiocha, niezależnie do koloru i na wyzwolone seksualnie w ten sposób już nie wyjdziemy. Sygnalizujemy już tylko pewną taniość. A jak nie mamy odwagi ze stanika zrezygnować, to nie kupujemy takiej sukienki. Chyba, że wybieramy się na hipohopową imprezę, gdzie pojawią się jeszcze inne chicks oraz pimps, wtedy kicz i odkryta bielizna są częścią stylizacji.
          • rennie77 Re: bez stanika 30.03.13, 16:26
            Ojojoj, strasznie kategoryczne poglady prezentujesz ;). Pozwole sie nie zgodzic.
            Ladny stanik, ktory wspolgra z ubraniem to wedlug mnie zadna wiocha. Kluczowa sprawa jest to, ze to musi byc zamierzony efekt.

            https://www.examiner.com/images/blog/EXID6358/images/visible-bra.jpg

            https://www.collegefashion.net/wp-content/uploads/2010/08/carrie-bradshaw-visible-bra.jpg

            https://i.pinger.pl/pgr497/1c17885400033a304f92acc6/black-bra-candid-clothes-cute-Favim.com-137496.jpg

            https://i.pinger.pl/pgr173/d2e68c760024623e4f92acf5/black-brunette-fashion-girl-jacket-Favim.com-243536.jpg
            • kerima71 Re: bez stanika 30.03.13, 16:35
              ja też uważam ,że założenie stanika pod taką sukienkę nie jest żadną wiochą.Osobiście preferowałabym czarny. Nie rozumiem dlaczego miałabym zrezygnować z jej założenia z powodu widocznego biustonosza.Mam niezbyt jędrny (delikatnie powiedziane ) biust ,reszta figury ok.,nie zrezygnowałabym z tej sukienki.
              • pierwszalitera Re: bez stanika 30.03.13, 16:53
                kerima71 napisał(a):

                Mam niezbyt jędrny (delikatnie powied
                > ziane ) biust ,reszta figury ok.,nie zrezygnowałabym z tej sukienki.

                Istnieje milion sukienek z krojem podkreślającym ładną figurę i z możliwością włożenia pod nie stanika, nie widzę więc żadnego dylematu. Moim zdaniem sukienki odsłaniające więcej niż ukrywa linia biustonasza, nosi się, gdy chce się zwrócić uwagę na wyjątkowo kszałtny i samonośny biust.
            • pierwszalitera Re: bez stanika 30.03.13, 16:46
              rennie77 napisała:

              > Ladny stanik, ktory wspolgra z ubraniem to wedlug mnie zadna wiocha. Kluczowa s
              > prawa jest to, ze to musi byc zamierzony efekt.

              Jedynie pierwszy model mogłabym zaakceptować, ale to tylko dlatego, że stanik wygląda jak top. Wszystkie innne propozycie to dla mnie wiocha, niezależnie od tego kto to nosi i ile to kosztuje.
              Co oczywiście nie znaczy, że komuś zabraniam, niech każdy nosi co chce, ale jak pyta, to ma odpowiedź. Po prostu istnieją ciuchy, pod które nie nosi się stanika:

              https://cdn2.photos.erdbeerlounge.de/images/cms/article/1/0/6/106252/AICS/rtl/1200/1200/g/0/crop/1188/618/+0/+105/sr/480/250/Paris-Fashion-Week-2013-Louis-Vuitton-mit-Luxus-Lingerie_106252.jpg https://files-cdn.formspring.me/photos/20130111/n50f09c43afddd.png https://barcode.md/photo_gallery/foto-1-jpg-1355127061/big2-foto-1-jpg-1355127061.jpg
              • rennie77 Re: bez stanika 30.03.13, 17:44
                Oczywiscie, ze masz prawo odpowiadac, nikt ci tego nie zabrania. Rozbawila mnie po prostu forma tej odpowiedzi, to wszystko. Jakbys byla guru mody w stylu Anne Wintour. Po prostu prawda objawiona, dogmat, a nie prywatne zdanie.
                • pierwszalitera Re: bez stanika 30.03.13, 19:53
                  rennie77 napisała:

                  > Oczywiscie, ze masz prawo odpowiadac, nikt ci tego nie zabrania. Rozbawila mnie
                  > po prostu forma tej odpowiedzi, to wszystko. Jakbys byla guru mody w stylu Ann
                  > e Wintour. Po prostu prawda objawiona, dogmat, a nie prywatne zdanie.

                  Ależ proszę bardzo, może cię bawić. Co nie zmienia sytuacji, że istnieją ludzie, którzy mają większe pojęcie o stylu od innych. Nie musisz się jednak przejmować ich zdaniem. Coco Chanel też nie cierpiała minispódniczek i mimo tego się je nosi.
                  • rennie77 Re: bez stanika 30.03.13, 20:46
                    No coz, zyjemy w takich czasach, ze na szczescie nie wszyscy uzalezniamy nasza wewnetrzna wolnosc od nakazow projektantow mody. Niby dlaczego mielibysmy? I czego niby ma dowodzic przyklad z Coco Chanel? Na jedna Coco mozna przytoczyc kilku innych projektantow, ktorzy chetnie umieszczaja je w swoich kolekcjach, chocby Chanel, Vera Wang czy Salvatore Ferragamo. Czy to oznacza, ze oni nie czuja 'stylu'?
                    Styl to pojecie bardzo ogolne i nie sadze, abys miala wylacznosc na jego definiowanie. Ani ty ani Coco ;). Dopuszczenie wlasniej omylnosci jest zawsze bardzo odswiezajace.
                    • pierwszalitera Re: bez stanika 30.03.13, 20:57
                      rennie77 napisała:

                      > Styl to pojecie bardzo ogolne i nie sadze, abys miala wylacznosc na jego defini
                      > owanie. Ani ty ani Coco ;)

                      No cóż, w moim pojęciu bielizna to jest bielizna, a nie odzież do obnoszenia w życiu publicznym. Dyskutować to można, ile ciała można (czy ma się odwagę) pokazać, ale nie ile stanika, czy majtek.
                      • rennie77 Re: bez stanika 31.03.13, 01:11
                        pierwszalitera napisała:
                        > No cóż, w moim pojęciu bielizna to jest bielizna, a nie odzież do obnoszenia w
                        > życiu publicznym. Dyskutować to można, ile ciała można (czy ma się odwagę) poka
                        > zać, ale nie ile stanika, czy majtek.

                        No coz, mozna sie tez wlasciwie zastanawiac czy cialo i jego prywatne czesci powinny byc obnoszone w miejscu publicznym? Bo nie do konca rozumiem, ze bielizny nie mozna pokazywac, a nagie cialo juz tak. Bielizna ma za zadanie zakrywac nasze intymne miejsca. Jesli wedlug ciebie mozemy pokazywac piersi, to czemu nie biustonosz? Oczywiscie sztuka noszenia biustonosza pod ubraniem, kiedy ma byc wyeksponowana czescia tego ubioru jest trudna, ale niektorym sie udaje.

                        https://www.thetrendspotter.net/wp-content/uploads/2012/09/Bra-Street-Style-Trend-New-York-Fashion-Week-2012-2013.jpg

                        Bo zazwyczaj udaje sie nam ja nosic w ten sposob i ten akurat nie jest najszczesliwszy ;)

                        https://static.stomp.com.sg/site/servlet/linkableblob/stomp/1437234/thumbnail/fashion_disaster_alert_woman_wears_sexy_outfit_with_exposed_bra-thumbnail.jpg
                        • pierwszalitera Re: bez stanika 31.03.13, 12:25
                          rennie77 napisała:

                          > Bielizna ma za zadanie zakrywac na
                          > sze intymne miejsca.

                          No właśnie, ma zakrywać. Więc się zdecyduj, albo odrywające panele pokazujące ciało i część zgrabnego biustu, albo zakładasz od razu nieprzejrzyste ciuchy. Inaczej wygląda jakby się chciało, a nie mogło. I ciekawe, że gdyby dyskusja dotyczyła majtek, bo nie byłoby problemu. Tu pod trudną odzież zakłada się często maleńkie stringi, w kształcie minimalistycznego trójkąta i zostawia nagie pośladki. Już nawet widoczne gumki uważane są za mało eleganckie. Wyeksponowanany pod siatką biustonosz, to coś innego? Przypominam też, że nie mówimy o wysmyrgniętej przypadkowo koronce, to może dodawać kobiecie w niektórych sytuacjach nieco seksapilu, w looku na roztargnioną piękność na przykład. Ale ta sukienka z panelem z pierwszego posta wygląda niebezpiecznie na wiejską remizę, gdzie seksownym ubraniem symuluje się tylko wyzwolenie i awangardę, i tylko właśnie nagie ciało pod tym panelem ratuje przed pretensjonalnością.


                          • rennie77 Re: bez stanika 31.03.13, 14:12
                            Nie zrozumiemy sie, bo ja uwazam, ze nie po to kobiety przez setki lat walczyly ze zniewoleniem i dyktowaniem im co jest dozwolone, zeby teraz same nakladaly sobie takie jarzmo. Albo tez pozwalaly innym kobietom je sobie nakladac.
                            Zostawmy to wyczuciu i estetyce osoby noszacej dany stroj, bo decydowanie o tym co powinna nosic jest ingerowaniem w jej osobista wolnosc.

                            Ponadto jak juz wczesniej zaznaczylam, wedlug mnie to moze wygladac fajnie, jesli jest efektem zamierzonym, czyli wykluczamy jakies nieestetyczne gumki, itp.
                            Ale nawet gdyby komus wystawal kawalek biustonosza, szufladkowanie go jako pretensjonalnego czy taniego, w zyciu nie przyszloby mi do glowy.
                            • inez69 Gdyby sklep lovelove24 wiedział jaką burze wywoła 31.03.13, 15:56
                              to z pewnością, nie wysłałby nikogo do spamowania na naszym lobby :D
                              • ania.kar Re: Gdyby sklep lovelove24 wiedział jaką burze w 02.04.13, 11:10
                                Im jest chyba na rękę, że wątek się rozwinął. Pierwsza próba ukrytej reklamy tego sklepu (tak, to ten sam sklep, mimo że występuje pod inną nazwą) napisana przez Anabelikę nie miała żadnego odzewu.
                                Teraz pozostaje tylko zdecydować czy akceptujemy ten spam, czy może lepiej przekopiować tę dyskusję, aby można prowadzić ją dalej a wykasować tylko "szeptankę".
                                • pierwszalitera Re: Gdyby sklep lovelove24 wiedział jaką burze w 02.04.13, 11:27
                                  ania.kar napisała:

                                  > Im jest chyba na rękę, że wątek się rozwinął. Pierwsza próba ukrytej reklamy te
                                  > go sklepu (tak, to ten sam sklep, mimo że występuje pod inną nazwą) napisana pr
                                  > zez Anabelikę nie miała żadnego odzewu.
                                  > Teraz pozostaje tylko zdecydować czy akceptujemy ten spam, czy może lepiej prze
                                  > kopiować tę dyskusję, aby można prowadzić ją dalej a wykasować tylko "szeptankę
                                  > ".

                                  A jaki niby pożytek ma sklep z tej dyskusji? Potencjalny klient dowiaduje się tylko, że sukienka jest problematyczna, bo nie wiadamo co pod nią nosić. I będzie zawsze polaryzować, obojętnie na co się zdecydujemy. Zarówno bowiem stanik jak i brak stanika może spotkać się z negatywną reakcją. Sklep nic więc nie zyskuje, bo statystyczna klientka w takiej sytuacji sukienki nie kupi. Moim zdaniem antyreklama i sklep sam sobie jest winny. ;-)
                                  • ania.kar Re: Gdyby sklep lovelove24 wiedział jaką burze w 02.04.13, 11:50
                                    Jak nie ta sukienka, to może inna się spodoba. Nie byłoby żadnej reakcji, to wątek by spadł i mało kto by klikał w podany w pierwszym poście link. Im jest wszystko jedno czy ktoś będzie nosił tę sukienkę ze stanikiem czy bez, ważne żeby kupił.
                                    • pierwszalitera Re: Gdyby sklep lovelove24 wiedział jaką burze w 02.04.13, 12:05
                                      ania.kar napisała:

                                      > Im jest wsz
                                      > ystko jedno czy ktoś będzie nosił tę sukienkę ze stanikiem czy bez, ważne żeby
                                      > kupił.

                                      A nie uważasz, że akurat ten wątek działa odstraszająco? Wydaje mi się też, że jesteśmy na tyle uświadomionymi konsumentkami, że potrafimy rozróżniać pozytywną reklamę od próby rozgłosu niepokrytego niczym. Ja tam nawet nie spojrzałam, co to za sklep, a klikam codziennie na tyle różnych rzeczy, że nawet spójny profil moich upodobań nie jest możliwy. Sklep musi mieć zresztą problemy skoro konieczna była aż taka nieudolna akcja, to mi osobście wystarczy. Wolę nie kupować w sklepach mających trudności ze zbytem towaru.
                                      • ania.kar Re: Gdyby sklep lovelove24 wiedział jaką burze w 02.04.13, 12:35
                                        Nie wiem czy jest aż tak nieudolna. Chyba całkiem nieźle im się udało zmylić czytających. Ty nic tam nie kupisz, ja też nie. Jednak nie zdziwiłabym się jakby któraś z osób tu zaglądających (niekoniecznie stała bywalczyni) coś tam zamówiła :) bo link nadal jest i to na tym forum, gdzie takie ukryte reklamy są kasowane. Gdyby pojawiła się na forum pełnym takiego spamu, jakim jest "Wszystko o bieliźnie":
                                        forum.gazeta.pl/forum/f,33489,Wszystko_o_bieliznie.html
                                        to taki post byłby jednym z wielu, a na Lobby udało się go przemycić i moderacja go nie wycięła, jak to zwykle robi z taką "szeptanką".

                                        • kasica_k Re: Gdyby sklep lovelove24 wiedział jaką burze w 02.04.13, 15:21
                                          Treść dyskusji ma ograniczone znaczenie, grunt że podany został link, bo to ma wpływ na pozycjonowanie. Poza tym nikt tu nie krytykował sklepu, co najwyżej konkretną kieckę. Więc jeśli to marketing, to jak najbardziej udany :)
                              • filipek135 Re: Gdyby sklep lovelove24 wiedział jaką burze w 03.04.13, 14:47
                                Sklep? Sklep niczego nie wywołał! Sklep jest niewinny. Jakiś czas nie zaglądałem na to forum, ale widzę, że pewne sprawy - mam nadzieję Pierwsza Litero, że się nie obrazisz, wiem, że nie ;-) - nie ulegną zmianie nigdy. Pozdrawiam.
                                • pierwszalitera Re: Gdyby sklep lovelove24 wiedział jaką burze w 03.04.13, 17:10
                                  filipek135 napisał:

                                  > Sklep? Sklep niczego nie wywołał! Sklep jest niewinny. Jakiś czas nie zaglądałe
                                  > m na to forum, ale widzę, że pewne sprawy - mam nadzieję Pierwsza Litero, że si
                                  > ę nie obrazisz, wiem, że nie ;-) - nie ulegną zmianie nigdy. Pozdrawiam.

                                  Mnie opinia wyrażona jasnym komunikatem nie obraża, nawet jak nie zgadza się z moją oceną, ale nie jestem niestety telepatką, więc nie wiem co oznaczają "pewne sprawy" i nie mogę się do twojej wypowiedzi ustosunkować. Chyba, że chciałeś tylko o sobie przypomnieć, w takim razie hello again.
                            • pierwszalitera Re: bez stanika 31.03.13, 16:29
                              rennie77 napisała:

                              > Nie zrozumiemy sie, bo ja uwazam, ze nie po to kobiety przez setki lat walczyly
                              > ze zniewoleniem i dyktowaniem im co jest dozwolone, zeby teraz same nakladaly
                              > sobie takie jarzmo. Albo tez pozwalaly innym kobietom je sobie nakladac.

                              No widzisz, nie rozumiemy się, bo ja inaczej rozumiem jarzmo. Jarzmo to konieczność noszenia bielizny pod przezroczystą bluzką, bo nagie ciało wywołuje konsternację. Z drugiej strony jarzmo to także konieczność wyglądania seksi, ale tak na półgwizdka, bo więcej nie wypada, stąd w ogóle pomysł założenia stanika pod taką sukienkę i sukienki w tym stylu zresztą też. Jarzmo to także przymus dopasowania biustu do medialnego kanonu, bo ile kobiet uważa swój naturalny kształt biust za ładny i swobodnie go pokazuje? Nie mam jednak zamiaru dyktować nikomu jak chce wyglądać, jak się nosić i jaki message wysyłać w świat swoim ubraniem. Jak chce, to może wyglądać nawet tanio, nikomu nic do tego. Ale estetyka wymaga jednak pewnego wyczucia, nagie, piękne ciało jest na przykład estetyczne, bielizna na ulicy ma jednak specyficzną wymowę i estetyczną nie będzie. Nie uważam też, że wystawanie kawałka biustonosza jest tanie, chyba nie czytałaś mojej wypowiedzi, tylko umyślne wkładanie biustonosza pod ubiór, który biustonosza nie przewiduje, inaczej siatkowy dekolt byłby mniejszy.
                              • rennie77 Re: bez stanika 31.03.13, 22:40
                                Podejrzewam, ze na tej sukience nie ma nigdzie informacji, ze nie mozna pod nia wkladac bielizny. To jest twoja wlasna interpretacja. Reszta tez jest twoja swobodna tworczoscia.
                                Nikt nie stwierdzil, ze istnieje koniecznosc zalozenia biustonosza pod taka sukienke. Autorka watku zapytala nas o zdanie, ze wskazaniem, ze z jakiegos powodu nie czulaby sie dobrze bez biustonosza. Ma prawo do takiego wyboru.
                                Ja na przyklad uwazam swoj nauralny ksztalt za bardzo ladny, ale to nie znaczy, ze pokusilabym sie o wyjscie do swiata z biustem rozmiaru 30FF bez stanika. Dlaczego? Dlatego, ze po prostu nie byloby mi wygodnie bez zadnego podtrzymania.
                                Reszta wywodu na temat estetyki... Kochana, to jest twoje prywatne pierwszoliterowe poczucie estetyki, ale piszesz o tym jak by to byl obowiazujacy kanon piekna. My jednak nie zyjemy w starozytnym Egipcie. Zreszta, gdyby sie tak upierac z ta estetyka, to dzisiaj we wspolczesnym swiecie, we wspolczesnej sztuce, bardzo trudno zdefiniowac pojecie estetyki czy piekna. Nie ma jednej, obowiazujacej definicji, wiec nie cofaj nas prosze do starozytnosci czy sredniowiecza.
                                Piszesz 'nie mam zamiaru dyktowac', ale masz denerwujaca maniere pisania o wlasnych pogladach, tak jakby byly jedynymi slusznymi.
                                • pierwszalitera Re: bez stanika 01.04.13, 11:25
                                  rennie77 napisała:

                                  > Piszesz 'nie mam zamiaru dyktowac', ale masz denerwujaca maniere pisania o wlas
                                  > nych pogladach, tak jakby byly jedynymi slusznymi.

                                  Osoby asertywne, nie czują się poirytowane zdaniem innych. Nie napisałam przecież, że musisz nosić to czy tamto. Nikt nie ma obowiązku być ciągle eleganckim i wykazywać się przez 24 godziny na dobę najwyższym wyczuciem smaku. Nie bardzo wiem więc, dlaczego drażni cię, że uważam pewien sposób noszenia się za tani. Po prostu tak uważam i nie mam zamiaru tego relatywować tylko dlatego, by ktoś poczuł się w tej sukience pewniej i mniej narażony na ocenę podobną do mojej. Albo wkładasz tą sukienkę (ze stanikiem czy bez) z pełną świadomości możliwego odbioru i wytrzymujesz wszelką krytykę, albo sobie odpuść i załóż coś bezpieczniejszego/mniej kontrowersyjnego.
                                  • rennie77 Re: bez stanika 01.04.13, 16:38
                                    Poniewaz chcialabym pozostac kulturalna, ogranicze sie do kilku zdan.

                                    Po pierwsze - jestes przemocowcem, a to co piszesz jest zalosne (i tu moglabym pisac dlugo i dlugo, ale: patrz wstep).
                                    Po drugie - tak, takie jak ty osoby irytuja takie asertywne osoby jak ja.
                                    Po trzecie - zakonczmy prosze te dyskusje, bo doszlysmy do impasu.
                                    • moderacja.lb Re: bez stanika 01.04.13, 17:11
                                      > Po trzecie - zakonczmy prosze te dyskusje

                                      O, to, to.
                                    • kk345 Re: bez stanika 01.04.13, 18:23
                                      rennie77, taki poziom emocji chyba nie przystaje do wagi tematu...
                                      Poza tym akurat nasze forum raczej nie pochwalało używania okreslen typu: "żałosne", czy coś się zmieniło?
                                      • rennie77 Re: bez stanika 01.04.13, 18:47
                                        Zauwaz prosze, ze nie napisalam tego w odniesieniu do autorki, ale do jej wypowiedzi.
                                        Poza tym oczywiscie mozemy wykreslic slowo 'zalosne'. Moge eufemistycznie napisac: niefajne czy nie jest cool.
                                        • rennie77 Re: bez stanika 01.04.13, 18:50
                                          Ponadto, forum czytam od dawna i nie jestem na tyle slepa, zeby nie zauwazyc, ze autorka wypowiedzi, do ktorej sie odnioslam, czesto gesto uprawia tu cos co po angielsku mozna wyrazic ladnie jednym slowem - 'bullying'.
                                          • kk345 Re: bez stanika 01.04.13, 19:52
                                            To, ze nie lubisz jakiegoś wirtualnego bytu nie jest chyba dostatecznym powodem, by go obrazać- bo nazwanie kogoś przemocowcem też ma swoj ciężar gatunkowy.
                                            Może trzymajmy poziom, nie pozwólmy, bo nam się forum staczalo.
                                            Wygaś pierwsząliterę i tyle.
                                            • rennie77 Re: bez stanika 01.04.13, 21:31
                                              Hmm, to tez jakis pomysl :). Dziekuje.
                                              Wiesz, ja sie z toba nie zgadzam, bo uwazam, ze my juz czesciowo zyjemy w internecie i jesli ktos funduje nam takie zachowania w necie, to niestety nie oznacza, ze ma to na nas mniej negatywny wplyw. Uwazam, ze ludzie powinni dawac odpor takim zachowaniom. Po prostu. Dlatego sie odezwalam.
                                              Ale opcja wygaszania jest dobra i dziekuje, ze mi o niej przypomnialas.
                                              • madzioreck Re: bez stanika 01.04.13, 21:36
                                                Uwazam, ze ludzie powinni dawac odpor
                                                > takim zachowaniom. Po prostu. Dlatego sie odezwalam.

                                                Jakim zachowaniom?
                                                • rennie77 Re: bez stanika 01.04.13, 22:20
                                                  A chociazby zlosliwosci, ktora na linii pierwsza - effuniak, nietrudno zauwazyc. Poza tym ocenianiu innych, nie liczeniu sie ze zdaniem innych, negatywnemu wydzwiekowi postow, tonowi wyzszosci, itp.
                                                  • kk345 Re: bez stanika 01.04.13, 23:38
                                                    No ale czym sie rózni Twoja złośliwosć od złośliwosci pierwszejlitery, bo nie rozumiem? Twoja zlosliwosc jest bardzoej uprawniona?
                                                    Pomine juz fakt, ze zgadzam się z jej wypowiedziami w tym wątku, bo zalinkowana sukienka powinna być moim zdaniem noszona bez bielizny;)
                                                    To otwarte forum, kazdy ma wiec prawo do własnego zdania- a wszystkie tu chyba jestesmy dorosle i potrafimy sobie psychicznie poradzic z faktem że pierszalitera/effuniak/kk345/madziorek ma inny poglad na jakąś sprawę, niż my.
                                                    O zlosliwosciach w kierunku effuniak - nie rozumiem, co sugerujesz...
                                                  • kasica_k Re: bez stanika 02.04.13, 15:17
                                                    Dziewczęta, może dajmy już spokój z tym oftopikiem? Z zewnątrz to wygląda tak: jedna prowokuje, druga się daje, po czym zbiega się tłumek kibiców. Śmieszne to trochę.
                                                  • rennie77 @ kk345 02.04.13, 21:45
                                                    Twoim zdaniem, fajnie. Popatrz, wyrazilas je, podzielilas sie nim, jednoczesnie nie obrazajac wszystkich osob, ktore zdecydowalyby sie ja nosic z biustonoszem. Czyli mozna?
                                                    Pozostala czesc Twojego postu pozostawie jednak bez odpowiedzi, bo naprawde nie chce spedzic polowy zycia w tym watku :).
                                                  • pierwszalitera Re: @ kk345 02.04.13, 22:00
                                                    rennie77 napisała:

                                                    > Twoim zdaniem, fajnie. Popatrz, wyrazilas je, podzielilas sie nim, jednoczesnie
                                                    > nie obrazajac wszystkich osob, ktore zdecydowalyby sie ja nosic z biustonoszem
                                                    > . Czyli mozna?
                                                    > Pozostala czesc Twojego postu pozostawie jednak bez odpowiedzi, bo naprawde nie
                                                    > chce spedzic polowy zycia w tym watku :).

                                                    Ty sobie zostaw swoje zapędy wychowawcze na dzieci, albo inne zależne od ciebie osoby, tutaj nie ma na coś takiego miejsca. I mogłaś od razu napisać, że nie interesuje cię moje zdanie na temat tej sukienki, tylko masz misję ustawiania po kątach osób nie pasujących ci w deseń. Zaoszczędziłybyśmy sobie tej dyskusji. I pisz wyraźnie o co ci chodzi, bo strategia "miałabym wprawdzie coś do powiedzenia, ale nie powiem", to pretensjonalna kokieteria, raczej nie ułatwiająca komunikacji.
                                                  • rennie77 Re: @ kk345 03.04.13, 10:55
                                                    Wszedzie i zawsze jest odpowiednie miejsce na przeciwstawienie sie zachowaniom agresywnym i przemocowym. Niewazne, gdzie sie na nie natykamy i czy dzieje sie to na forum czy w pracy, czy na podworku.
                                                  • madzioreck Re: @ kk345 03.04.13, 16:43
                                                    Agresywnym...? Przemocowym?! Chyba się trochę zapędziłaś.
                                                  • rennie77 Re: @ kk345 03.04.13, 21:07
                                                    Nie, nie zapedzilam sie, a przemocowe zachowanie to nie tylko nabicie komus siniaka, ale tez zachowania duzo bardziej subtelne i zawoalowane.
                                                    Tak czy inaczej, pogrzebalam tez w historii forum i widze, ze nie tylko ja sie nie zapedzilam. A na dodatek, nie kojarzac zupelnie mojej rozmowczyni, mialam takie samo wrazenie juz jakis czas temu i tez je zwerbalizowalam.
                                                    To wlasciwie tyle z mojej strony w tym temacie.
                                                  • kk345 Re: @ kk345 03.04.13, 22:27
                                                    rennie77, to chyba jest wlasciwy moment, by już niczego więcej nie pisać... polecam radę rozwadze.
                                                  • rennie77 Re: @ kk345 03.04.13, 22:53
                                                    Wydaje mi sie, ze zaledwie post wyzej napisalam to sama, ale mozemy udawac, ze zastosowalam sie do Twojej rady.
                                                  • kk345 Re: @ kk345 03.04.13, 23:03
                                                    Próbuję Ci uswiadomić, ze naprawdę przeginasz... EOT
                                                  • rennie77 Re: @ kk345 03.04.13, 23:32
                                                    Naprawde tego nie widze. Stawiam sprawe zupelnie jasno.
                                                    Zakonczenie transmisji proponowalam juz kilka razy, ale ktos ciagle dopisuje sie do watku.
                                                  • roza_am Re: @ kk345 04.04.13, 01:08
                                                    > Zakonczenie transmisji proponowalam juz kilka razy, ale ktos ciagle dopisuje si
                                                    > e do watku.

                                                    I dlatego, że ktoś się dopisuje, ty kontynuujesz offtop chociaż sama kilka razy ogłaszałaś jego koniec?

                                                    Heh, chyba czas definitywnie ten offtop zakończyć. Kto chce dalej dyskutować o niuansach wolności słowa niech się uda na Stoff czy inne ulubione forum. Tutaj temat kończymy.
                                                  • rennie77 Re: @ kk345 04.04.13, 12:54
                                                    Kilka razy sugerowalam, ze warto go zakonczyc, ale kiedy ktos zadaje pytanie czy pisze konkretnie do mnie, odpowiadam. Nie widze w tym nic dziwnego. To raczej zwykla grzecznosc.
                                                  • pierwszalitera Re: @ kk345 04.04.13, 13:14
                                                    rennie77 napisała:

                                                    > Kilka razy sugerowalam, ze warto go zakonczyc, ale kiedy ktos zadaje pytanie cz
                                                    > y pisze konkretnie do mnie, odpowiadam. Nie widze w tym nic dziwnego. To raczej
                                                    > zwykla grzecznosc.

                                                    Nie dosyć, że wyższa instancja moralna, to jeszcze wzór grzeczności. ;-)
                                                  • madzioreck Re: @ kk345 03.04.13, 23:09
                                                    rennie77 napisała:

                                                    > Nie, nie zapedzilam sie, a przemocowe zachowanie to nie tylko nabicie komus sin
                                                    > iaka, ale tez zachowania duzo bardziej subtelne i zawoalowane.

                                                    Wyobraź sobie, że wiem. Ale, jako żywo, wyrażenie swojego zdania z wyraźnym zaznaczeniem, że to moje zdanie, do nich się nie zalicza, nawet, jeśli wyrażone jest tonem kategorycznym.

                                                    > Tak czy inaczej, pogrzebalam tez w historii forum i widze, ze nie tylko ja sie
                                                    > nie zapedzilam

                                                    Ja też mogę się pobawić wyszukiwarką, czego to dowodzi? Że są tacy, którym styl wypowiedzi Pierwszej nie odpowiada? No jednym nie odpowiada, innym odpowiada, a jeszcze innym zwisa.
                                                  • rennie77 @ madzioreck 03.04.13, 23:29
                                                    Mysle, ze zagadnienie, gdzie konczy sie tak zwana 'wolnosc slowa' a zaczyna 'bullying', jest duzo bardziej skomplikowane, niz to co napisalas.
                                                    Co do drugiej czesci twojej wypowiedzi - no nie do konca tak to dziala, ale oczywiscie masz prawo do swojej opinii. Przyjmuje do wiadomosci to, ze ty tego w jej wypowiedziach nie widzisz.
                                                    Nie jestem typem pieniacza i zanim napisalam to co napisalam, naprawde to rozwazylam i przemyslalam. Nie zgadzamy sie wiec w tej kwestii i zapewne sie nie zgodzimy. Mysle, ze po prostu musimy z tym zyc dalej :).
                            • pinupgirl_dg Re: bez stanika 02.04.13, 15:11
                              > Ponadto jak juz wczesniej zaznaczylam, wedlug mnie to moze wygladac fajnie, jes
                              > li jest efektem zamierzonym, czyli wykluczamy jakies nieestetyczne gumki, itp.

                              Ale dla kogoś może figi z gumkami pod obcisłe spodnie są efektem zamierzonym. Albo niewygodnie mu w stringach i jednocześnie lubi latem białe spodnie. Może też ma cały efekt estetyczny akurat w nosie. Tak samo jak jest cała masa dziewczyn, którym spod letnich topów wystają ramiączka i obwody i nic nikomu się z tego powodu nie dzieje. Ale jeśli ktoś pyta, jak jest, naszym zdaniem, lepiej, to odpowiadamy.
                              Dla mnie stanik pod tą sukienką jest w jednym rzędzie ze stringami naciągniętymi na nerki (swego czasu bardzo modny i jak najbardziej zamierzony efekt), ale nikomu nie bronię. Wszystko też zależy od okazji i naszych intencji. W każdym razie ta sukienka ze stanikiem pod spodem w moich oczach wyraźnie traci, tak samo, jak nie wyobrażam sobie nawet najpiękniejszego i najlepiej dobranego stanika pod tą suknią:
                              bi.gazeta.pl/im/7/11252/z11252247O.jpg
                              Widoczna bielizna jest ok, ba, nawet Pierwszalitera przyznawała się do noszenia kolorowych staników pod białą bluzkę, dlaczego nie. Ja też swego czasu biegałam z wyeksponowaną bielizną i żyję, ale dobrze wiedzieć, ze to ryzykowny zabieg który może dać efekt wyzywający albo, co gorsza, "chciałabym, a boję się".
              • kerima71 Re: bez stanika 30.03.13, 20:33
                dla mnie zdjęcie nr 2 ,bez stanika nie do przyjęcia
                • 100krotna Re: bez stanika 30.03.13, 21:18
                  kerima71 napisał(a): dla mnie zdjęcie nr 2 ,bez stanika nie do przyjęcia

                  Dlaczego?
    • madzioreck Re: bez stanika 31.03.13, 00:21
      Gdybym miała warunki, tzn. samonośny biust w dobrej kondycji, to do takiej sukienki nie zakładałabym stanika. Ale jeśli zakładać - czarny będzie OK. Cielisty... hm, musiałby być idealnie dopasowany kolorem, tak, żeby w ogóle nie było go widać. Moim zdaniem coś, co udaje, że tego nie ma, a to widać, wygląda tak sobie ;)
    • teresa104 Moim zdaniem najlepiej bez stanika 31.03.13, 10:04
      Bo paradoksalnie brak stanika w tym okienku, które jest prowokacyjne samo w sobie, będzie mniej prowokacyjny niż stanik. Na moją opinię rzutuje zapewne mój biust, który w takiej sukience znalazłby się w panelach nieprzejrzystych, a w okienku widać by było po prostu płaszczyznę. Za to widz z ukosa miałby pewno widok kompletny. No ale jak się nosi ubranie z szybką na torsie, to należy się z tym liczyć.
      Mam kilka strojów, pod które po prostu nie da się założyć stanika, lubię na przykład dekolty z tyłu, lubię góry wiązane na szyi. To znaczy pewno się da założyć, nawet tak, żeby nie było go widać, jakieś obniżacze, multiłeje, ale skoro mogę zrezygnować ze stanika, to nie kombinuję, a także nie udaję, że mi się podobają widoczne elementy uprzęży, te gumy szyte zygzakiem i haftki. Natomiast nie robię afery, kiedy w dekolcie czasem ukaże mi się kawałek ładnej koronki, a jestem w sytuacji innej niż zawodowa.
    • magdalaena1977 Re: bez stanika 01.04.13, 00:27
      anabelika napisał(a):

      > czyy do sukienki z siateczką na przodzie lepiej ubrać czarny biustonosz
      > czy w kolorze ciała ( nude), tak, zeby wydawało się, ze go nie ma?

      Nie da się.
      Albo założysz stanik (i wtedy niechybnie będzie go widać) albo pójdziesz bez stanika (i to też będzie widać).
      Jeśli obie opcje wydają Ci się mało komfortowe, nie kupuj tej sukienki. Ona po prostu jest seksowna i prowokująca, więc zastanów się, czy na pewno chcesz tak wyglądać.
    • kasica_k Re: bez stanika 02.04.13, 15:28
      Moim zdaniem ta sukienka została zaprojektowana na brak stanika. Więc jeśli się krępujemy pokazać biust, to raczej odpada.
      Ewentualnie, można próbować kombinować z plandżem typu "biżuteryjnego", z fikuśnym łącznikiem między miseczkami, mam na myśli coś takiego:

      www.cupidlingerie.co.uk/ekmps/shops/cupidlingerie/images/diamante-front-bra-black--946-p.jpg
      Przykład, jak to może wyglądać w sukience:
      www.cupidlingerie.co.uk/ekmps/shops/cupidlingerie/images/diamante-front-bra-black--%5B2%5D-946-p.jpg
      Ogólnie - dla odważnych.
    • kis-moho Re: bez stanika 02.04.13, 19:09
      Nie wchodząc w szczegóły typu czy wystająca pod koronką bielizna jest seksi czy kwintesencją złego smaku - ja bym się obawiała, że noszenie tej sukienki bez stanika bez prezentacji biustu w całości łącznie z niechętnie oglądanymi sutkami może wymagać siedzenia bez ruchu z rękami sztywno przy ciele. Ten panel jest szeroki, to nie tylko wcięcie na mostek, sięga prawie do pępka. Jeżeli sukienka nie będzie przylegać jak druga skóra to panel jak nic wjedzie na zabronione tereny.
      Z tego powodu odradzałabym opcję bez stanika. A jeżeli opcję ze stanikiem uznamy za nieestetyczną z dowolnych względów, wybrałabym inną sukienkę. Np. taką, do tej tylko strapless trzeba znaleźć :P
      • pinupgirl_dg Re: bez stanika 02.04.13, 19:25
        Ta sukienka jest dość blisko ciała, poza tym bez stanika sutki (przynajmniej moje) znajdują się w bezpiecznej strefie. Panie o blisko osadzonych piersiach i sutkach celujących wprost pewnie będą musiały uważać, ale jak ze wszystkim, nie ma ciucha dobrego dla każdego.
        Przy balansowaniu na krawędzi stosuje się taśmę dwustronną. Ona podobno odpowiada za sukces kreacji J.Lo., którą tu już przywoływałam, i stoi za sukcesem niejednej kontrolowanej golizny na czerwonym dywanie. Pomaga również uzyskać ponętny dekolt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka