Dodaj do ulubionych

Ubrania zakazane:)))

29.07.05, 13:56
To znaczy nieja czegoś zakazuję, broń Boże:)))
Nawiązuję do wielekroć powtarzanych postów dziewczyn z Forum Moda, do których
i ja się zaliczam, pytających o to, jak skombinopwać stanik do: koszuli,
sukni takiej i śmakiej, itede itepe. czy są takie ubrania według was,
kt.órych "biuściata" nie moze nosić bo po prostu nie ma jak?
Ja na przykład jestem nieszczęśliwa bo nie mogę nosić koszul rozpinanych a
bardzo chciałabym. No ale jak? Ogólnie ramionka i klateczka na xs ale biust
na l? a jak mierzę koszulkię m to wisi na mnie ale za to na biuście się
odpina i wyglądam jak matka karmiąca:))) Więc nosze wyłacznie bluzki przez
głowę. A suknia? Bez pleców, z głębokim dekoltem, na ramiączkach cienkich jak
nitki - niemożliwe! Bobędzie się telepało, a jak założę stanik z odpinanymi
ramiączkami to z kolei za minutę się upocę w tym grubasie:))) Głębokie
dekolty tez są problematyczne, bardzo je lubię ale wystarczy lekko się
pochylić a życie wokół zamiera:)))
No a wasze "ciuchy zakazane"?:)))
Obserwuj wątek
    • przemkowa.b Re: Ubrania zakazane:))) 29.07.05, 13:57
      "koszulkę" miało być:)))
    • kalooo Re: Ubrania zakazane:))) 29.07.05, 14:24
      topy na cienkich ramiączkach,
      suknie bez ramion,
      tzw.dekolty amerykańskie,
      chodzenie w lecie bez stanika pod bluzką,
      koszule akuratnie,tzn.adekwatne do ogólnego rozmiaru-się znaczy u mnie
      36/38,ale w zamian dostaję na biuście rozpinanie sie gratis..;)
      • l.ukrecja Re: Ubrania zakazane:))) 29.07.05, 18:22
        A mnie czasem udaje się znaleźć koszule rozpinane na mnie dobre. W sumie mam
        cztery sztuki <lol> (choć dwie są troche przyluźne w ramionach). Ale ja noszę
        rozmiar 40 (nawet czasem 42) więc chyba łatwiej mi coś znaleźć.

        Jeśli chodzi o zakazane ciuchy - oczywiście koszulki bez ramiączek, dekolty
        amerykańskie, ramiączka spaghetti.
        • maith Re: Ubrania zakazane:))) 24.04.06, 20:13
          Rozpinane na guziki zwykle się rozsuwają, ale za to bardzo dobrze wyglądają te
          rozpinane na suwak. Jeśli materiał jest trochę rozciągliwy, a zamiast guzików
          jest suwak, to efekt wychodzi bardzo fajny. A tego typu rzeczy da się kupić nie
          tylko w sportowych bluzach, ale też w eleganckich białych bluzkach.

    • glista_ludzka Re: Ubrania zakazane:))) 29.07.05, 22:16
      A ja tam mam w nosie to, że mi wystają ramiączka od stanika przy topach. Howgh!
    • zettrzy Re: Ubrania zakazane:))) 29.07.05, 23:17
      suknie bez plecow jada do przodu, dekolt amerykanski skreslilam dawno - zreszta
      jest i tak niewygodny, co do reszty - sama szyje wiec kroj jest pod moja
      kontrola
      czyli moge sobie tak ustawic wszystkie ramiaczka i dekolty ze wyglada ok
      gorsety tez ok, po prostu tak je szyje zeby nie wymagaly stanika czyli wszywam
      fiszbiny we wlasciwe miejsce i po klopocie
      bluzki i koszule tez mi sie dopinaja, bo je odpowiednio kroje - zreszta od paru
      lat mozna znalezc gotowe koszule na moj rozmiar
    • popea1 Re: Ubrania zakazane:))) 30.07.05, 06:46
      Może nie zakazane, ale bardzo problematyczne: żakiety-jak dobre w ramionach i
      biodrach, nie dopinają się na biuście, jesli w biuście ok, to ramiona za szerokie.
      ech.....
      • l.ukrecja Re: Ubrania zakazane:))) 30.07.05, 09:06
        Hehe, w sumie jeden z moich ulubionych, letnich topów ma cienkie ramiączka i
        chodzę, ale głównie w komplecie z żakietem.
    • butters77 Re: Ubrania zakazane:))) 30.07.05, 13:48
      > wystarczy lekko się pochylić a życie wokół zamiera:)))

      Haha, dokladnie:)

      Co do rozpinanych koszul - ja uwielbiam je nosic, ale ZAWSZE kupuje duuuzy
      rozmiar (taki,zeby byl dobry w biuscie), a potem moja zlota mama - ktora dzieki
      Bogu umie szyc:) - zweza mi pieknie w talii. I jest super:) Oczywiscie zostaje
      problem zbyt szerokich ramion, ale przy miekkich, delikatnych tkaninach te
      ramiona az tak nie odstaja.

      Ale co do zakietow, to zgadzam sie z jedna z przedmowczyn - tu jest powazny
      klopot, bo nie tak latwo zwezic, a ramiona sztywne i odstaja na pol metra z
      kazdej strony:)
    • butters77 Re: Ubrania zakazane:))) 30.07.05, 13:50
      Aha, jeszcze jedno - co to jest dekolt amerykanski?:)
      • zettrzy Re: Ubrania zakazane:))) 31.07.05, 03:12
        > Aha, jeszcze jedno - co to jest dekolt amerykanski?:)

        to taki ktory odslania ramiona, podchodzi wysoko pod szyje i jest wiazany na
        szyi - czasem jeszcze sie zdarzy ze ma jakies okienka tuz nad biustem, dla
        ciekawszego widoku
        nie lubie go bo jest okropnie niewygodny i nieprawda, ze wymyslono go dla duzych
        biustow - wymyslono go aby kobiety o malych biustach wygladaly na wieksze
    • mimi222 Re: Ubrania zakazane:))) 30.07.05, 17:56
      hmm.dziwne.czemu wszystkie jestescie przeciw dekoltowi amerykanskiemu?wlasnie
      duzy biust dobrze w takim wyglada...wystarczy kupic stanik z odpinanymi
      ramiaczkami i zalozyc jedno na szyje.jesli chodzi o mnie,to faktycznie problem
      mam z rozpinanymi koszulami.zakietow i tak nie nosze.poza tym zakladam wlasciwie
      wszystko na co mam ochote,nawet golfy.bluzki na cienkich ramiaczkach?zakladam
      stanik z pasujacymi kolorystycznie ramiaczkami.ot,i cala filozofia :)
      • l.ukrecja Re: Ubrania zakazane:))) 30.07.05, 18:02
        Dekolt amerykański sprawdza się dla biustów max. C i D. Dla większych na pewno
        nie. Ramiączko urwałoby mi szyję. ;) A poza tym, biust przy ramiączku
        przełożonym przez szyję, wygląda nieciekawie (przynajmniej mój).
        • mimi222 Re: Ubrania zakazane:))) 31.07.05, 20:29
          no coz,to pewnie tez faktycznie od ksztaltu zalezy.ja mam e i generalnie sobie
          chwale efekt ;)
          • sigrun Re: Ubrania zakazane:))) 31.07.05, 21:32
            Jedynie topy i kiecki bez ramiączek oraz dekolty do pasa, no chyba że sobie ten
            materiał taśmą dwustronną do cycków przylepię ;-) Reszta fasonów w porządku, bo
            olewam to czy widać ramiączka czy nie. Ostatnio stosuję te sylikonowe i też mam
            w nosie czcze gadanie, że to taaaakie nieestetyczne. Sraty-taty, nawet na
            oficjalne rauty na salonach zakładam stanik. Pzdr :-)
            • charade Re: Ubrania zakazane:))) 31.07.05, 23:53
              Witam się na wstępie ;)

              Dla mnie zakazane są:

              - dekolt amerykański (buuuuuu, a tak mi się podoba :(((((

              - wszelkie falbany, żaboty i inne badziewia przy biuście

              - podkoszulki zupełnie bez ramion

              A dekolty głębokie (acz bez przesady), bluzki na cienkich ramiączkach (po
              dobraniu dokładnym, aby się pokrywały z ramiaczkami stanika, cienkimi równiez
              rzecz jasna) noszę. Nie przepadam za koszulami zapinanymi, ale czasem udaje mi
              się upolować jakąś tam, na specjalne okazje.
              • beatrycze_b1 Re: Ubrania zakazane:))) 02.08.05, 11:28
                Wedlug stylistow i wedlu mnie panie z biustem powyzej D nie powinny nosic ubran
                z okraglymi dekoltami bo te optycznie jeszcze powiekszaja biust.Najlepsze sa
                bluzki i sukienki z dekoltami w ksztalcie litery V
                • butters77 Re: Ubrania zakazane:))) 02.08.05, 11:34
                  Beatrycze, witaj w naszym gronie:)

                  Co do dekoltow - zgadzam sie. Ja z okraglymi wygladam jak matrioszka - tyle sie
                  juz robi tych owali i kraglosci:)
              • bo.tak Re: Ubrania zakazane:))) 02.09.05, 09:45
                - krotkie topy (caly czas wydaje mi sie ze mi cos wyskoczy jak nie gora to
                dolem ;) )
                - topy na ramiaczkach z trojkatami na biust - i co ja niby mam tym zakryc??
                - sukienki z dodatkowa "fałdką" na biuscie strasznie mi sie podobają, ale
                niestety tylko na manekinie w sklepie...
                - sukienki bez ramiaczek - u mnie stanik jak nie ma ramiaczek to sie zsuwa i w
                ogole nie trzyma, nawet na tych silikonach...
                - zaboty, dodatkowa ilosc materialu na bluzkach w okolicy biustu i poduszki na
                ramionach...
                chyba tyle.. z tago co pamietam...
                aaa i denerwuja mnie bluzki bez wszywek na biust, bo albo sie nie dopne, albo
                wygladam jak w ciazy....
                pozdrawiam wszystkie panie :)
                • ansil Re: Ubrania zakazane:))) 02.09.05, 11:08
                  bo.tak napisała:

                  > - topy na ramiaczkach z trojkatami na biust - i co ja niby mam tym zakryc??

                  no wlasnie, szczegolnie takie sliczne topy, ktore te trojkaciki maja na
                  zakladke- kopertowki? sliczne.. chyba sobie zaczne sama takie szyc z trojkatami
                  XXL..

                  a biale bluzki? nosicie biale bluzki? ja uwielbiam biale topy do jeansow, ale
                  jak ujrzalam sie na zdjeciu w bialym topie- tylko biust, a resata mnie gdzies
                  dalej.. i to byl ostatni raz..
                  • butters77 Re: Ubrania zakazane:))) 02.09.05, 11:26
                    Ja nie nosze bialych wcale:( W tym roku biala bluzke mialam ubrana raz - na
                    obronie:) Bluzka byla calkiem calkiem (po przerobkach nawet dobrze na mnie
                    lezala), ale ogolne wrazenie bylo takie, jak mowisz: dwa biale balony, a za nimi
                    gdzies tam powiewa reszta ciala:)
                    Generalnie nosze glownie ciemne "gory" - absolutna wiekszosc moich bluzek
                    stanowia czarne. A jesli kolorowe - to gladkie.

                    A bluzki kopertówki.. Eeech, napatrzylam sie ostatnio na te:)

                    www.bravissimo.com/BRAVISSIMO/ProductDetails.aspx?pid=BL03&cid=Clothing&sl=1&language=en-GB

    • satia2004 Re: Ubrania zakazane:))) 02.09.05, 11:54
      Dla mnie nie ma ubrań zakazanych. Dekolty amerykańskie, topy na ramiączkach - we
      wszystkim wyglądam ładnie - problem jedynie jest żeby trafić rozmiar. Niestety
      wraz ze wzrostem rozmiaru ciuchy rosną w obwodzie a nie przybywa miejsca na biust ;)
      Tak więc jeśli w czymś nie chodze to nie wina mojej sylwetki tylko producentów
      odzieży! I znalazłam na to sposób - ale to temat na osobny wątek ;)
      • butters77 Re: Ubrania zakazane:))) 02.09.05, 11:57
        My chyba w wiekszosci to mamy na mysli - nie wyglada sie zle w koszuli jako
        takiej, ale w koszuli zle skrojonej, nie przystosowanej dla biusciatych.

        A jaki znalazlas sposob, hmmm?:)
      • ekler.ka Re: Ubrania zakazane:))) 02.09.05, 19:22
        ja tez nosze wiekszosc teoretycznie zakazanych ubran-bluzki na
        ramiaczkach,dekolt amerykanski,golfy.nie nosze tylko bluzek bez ramiaczek w
        ogole.z koszulami mam problem,ale jak zakladam minimizer to da sie cos znalezc :)
    • zettrzy Re: Ubrania zakazane:))) 02.09.05, 20:30
      nie zgadzam sie ze suknie bez ramiaczek i gorsety sa be - przeciwnie, uwazam ze
      gory gorsetowe wygladaja lepiej na wielkich cycach; tyle tylko ze gotowych
      prawie ze nie ma, a szycie jest dosc klopotliwe bo trzeba sie nawytkac tych
      fiszbinow bez ktorych kreacja obsunie sie w dol
      moze nawet znowu uszyje sobie gorset, dawno juz czegos takiego nie nosilam
      • ekler.ka Re: Ubrania zakazane:))) 03.09.05, 22:40
        chodzilo mi bardziej o takie typowe bluzki,bez zadnych wyrobionych stanikow :)
    • amarandyna Re: Ubrania zakazane:))) 14.09.05, 08:02
      Witam szanowne Panie :) Bardzo pożyteczne forum i ciekawe tematy. Ja przestałam
      nosić obcisłe golfy, bo wyglądałam jakby ktoś mi wcisnął do środka zwinięty
      wałek z koca, upiorne. Ale mam problem z dekoltami - zaleca się właśnie te
      trójątne, a ja mam wrażenie, że trochę to średnio wygląda. Mam spory biust (80
      G), ale też długą szyją, wąskie, lekko opadające ramiona i w trójkątnych
      dekoltach wyglądam jakoś tak dłuuugo. Poza tym do roboty w takim dekolcie? Są
      jakieś rozwiązania problemu?
      • sigrun Re: Ubrania zakazane:))) 14.09.05, 08:33
        Jak masz dość wąskie ramiona, to taki dekolt zdecydowanie odpada, co z resztą
        zauważyłaś w praktyce. Myślę, ze np. dekolt w szeroki serek a' la lata '50, na
        które powraca moda byłby w sam raz. Optycznie poszerzy barki i subtelnie
        wyeksponyje "skarby". Nawet nieco szerszy, okrągły dekolt by pasował. Na mrozy
        (wersja dla zmarźluchów) proponuję jednak założyć golf, ale cienki (np.
        bawełniany) i na to cardigan lub sweter z dekoltem w serek równie szerokim, tak
        aby poszerzyć optycznie ramiona (mozna dodatkowo wszyć poduszki). Oczywiście w
        tym wypadku golf powinien być ciemniejszy od wierzchniej warstwy. Pozdrawiam :-)
        • amarandyna Re: Ubrania zakazane:))) 14.09.05, 11:32
          Dzięki piekne za podpowiedź, teraz pozostaje tylko znaleźć odpowiednie
          ciuchy :)))
          • sigrun Re: Ubrania zakazane:))) 14.09.05, 11:51
            Zapraszam na sąsiedni wątek o kolekcjach biustoprzyjaznych :-) W celu
            poszerzenia ramion możesz też poeksperymentować z jedwabnym szalem lub paszminą,
            np. drapując fantazyjnie wokół ramion i przypinając gustowną broszką. Możesz
            spróbować również bluzek z dekoltem kopertowym, jednak warto najpierw sprawdzić
            w praktyce czy ciężar piersi w niektórych pozycjach nie otwiera niebezpiecznie
            dekoltu. Można wtedy zapiąć bluzeczkę strategicznie broszką lub wszyć dodatkową
            haftkę. Warto też aby ta bluzka była zaopatrzona w poduszki, o co obecnie
            nietrudno. Życzę zatem udanych zakupów. Pzdr :-)
    • zazulla Re: Ubrania zakazane:))) 05.01.06, 01:17
      Mam cudna ksiazke "Jak sie nie ubierac" autorstwa Trinny Woodall i SUsannah
      Constantine i sa rozdzialy dla duzego biustu, malego biustu, grubych ramio,
      grubego brzucha itd. Dzieki tej ksiazce nauczylam sie ze:

      - KOSZULKA: nie nalezy nosic koszulek wysokich pod szyje i bez rekawow albo
      koszulek ciasno przylegajacych do szyi, poniewaz zbijaja piersi w jedna wielka
      mase. Alternatywa: koszulka z glebokim dekoltem lub bez rekawow z dekoltem w
      serek.

      - BLUZKA: nie nalezy nosic bluzek luznych, bez rekawow, z przodu marszczonej do
      stojki albo trykotu bez rekawow na stojce przyjegajacej do szyi, poniewaz z
      reguly duzemu biustowi towarzysza potezne ramiona, ktore go nosza, a te powinny
      byc zawsze dobrze schowane. Alternatywa: bluzka obcisla w talii i luzna w
      piersiach albo gorszetowa, z rekawami badz bluzka portfelowa.

      - ŻAKIET: nie nalezy nosic zakietu prostego w talii albo z kolnierzem zapietym
      pod szyja, poniewaz wszystko co zapiete pod sama syja, powieksza optycznie
      biust a w prostym zakiecie wyglada sie ciezko i bezksztaltnie. Alternatywa:
      zakiet dobrze dopasowany, z glebokim dekoltem w ksztalcie litery V, siegajacy
      bioder i z niewielkimi klapami.

      - SUKIENKA: nie nalezy nosic sukienki z zapieciem na karku albo na cienkiech
      ramiaczkach, poniewaz takie ramiaczka podkreslaja jedynie rozmiar biustu i
      masywnosc ramion a przy zamieciu na karku trudno nosic dobry biustonosz, wobec
      czego piersi wylewaja sie na boki. Alternatywa: sukienka z glebokim dekoltem w
      stylu empire i rekawem trzy czwarte badz suknia koktajlowa z glebokim dekoltem
      wykonczonym sciagaczem.

      - SWETER: nie nalezy nosic swetra z grubym sciegiem albo polo, poniewaz biust
      wyglada w nim jak trzeci podbrodek. Alternatywa: kardigan portfelowy badz
      kardigan z okraglym wycieciem pod szyja, rozpiety az do linii biustonosza badz
      sweter z delikatnej dzianiny, z dekoltem w serek.

      - PŁASZCZ: nie nalezy nosic plaszczu z wysoka stojka zachodzaca portfelowo albo
      trench z paskiem albo kazdego z dwurzedowym zapieciem, poniewaz dwa rzedy
      guzikow poszerzaja optycznie klatke piersiowa, co nie stwarza ciala o idealnych
      proporcjach a trench dodatkowo pogrubia i tak obfite okolice biustu.
      Alternatywa: plaszcz mocno dopasowany w talii, z waskimi wylogami i
      rozkloszowanym dolem [TO NIESTETY NIE NA POLSKA ZIME].

      Wszystkie te teorie sa udeokumetowane zdjeciami i panie maja racje. Zreszta
      widzialam je w programie na BBC Prime i potrafia robic cuda z proporcjami ciala
      za pomoca jedynie ciuchow.
      • zettrzy Re: Ubrania zakazane:))) 05.01.06, 02:03
        to nieustanne "poniewaz z reguly duzemu biustowi towarzysza potezne ramiona"
        budzi moja nieufnosc - moje ramiona sa bardzo szczuple, nawet chude, wiec skad
        ta regula?

        a same przepisy wydaja sie bardziej odpowiednie dla osob tegich niz kobiet
        niezbyt "cielesnych" ale obciazonych od przodu
        nosze trencz z paskiem, swetrzyska z grubych wloczek, stojki, golfy, marszczenia
        na biuscie, bez zadnej szkody dla oczu otoczenia, co do zapiecia na karku -
        fakt, niemozliwoscia jest znalezc stanik, wiec odpada, ale zakiety mam we
        wszystkich mozliwych fasonach, zapinane pod szyja tez, i jest fajnie
        i unikam dekoltow czy rozpiecia po linie stanika, bo sie w tym normalnie zle czuje
        suknie na ramiaczkach, ale niezbyt cienkich, tez nosze w lecie i to raczej z
        sukcesem - chyba co nieco optycznie pomniejszaja biust
        w ogole chyba, w zakresie ubrania, samo okreslenie "duzy biust" niewiele znaczy
        - przeciez istnieja rowniez pozostale proporcje sylwetki, duzy biust wyglada
        inaczej na kobiecie malej a inaczej na ogromnej, wiec wszystkie reguly nalezy
        testowac na sobie indywidualnie
        • butters77 Re: Ubrania zakazane:))) 05.01.06, 10:16
          Lampka alarmowa zapaliła mi się przy tym samym fragmencie, co Zettrzy:) Tego
          typu sformułowania ("duży biust = duże ramiona") zawsze będą tu piętnowane.

          Co do porad w ogóle - myślę, że niektóre są zdecydowanie warte przemyślenia. Np.
          ta z bardzo obcisłą bluzką, zabudowaną pod szyję - sama zauważyłam u siebie w
          takiej kreacji "bryłowatość".

          Pozdrawiam
          • satia2004 Re: Ubrania zakazane:))) 05.01.06, 13:56
            butters77 napisała:
            > Lampka alarmowa zapaliła mi się przy tym samym fragmencie, co Zettrzy:)

            Mnie też :D


            > Co do porad w ogóle - myślę, że niektóre są zdecydowanie warte przemyślenia.
            > Np ta z bardzo obcisłą bluzką, zabudowaną pod szyję - sama zauważyłam u
            > siebie wtakiej kreacji "bryłowatość".

            A ja w takiej wyglądam najlepiej ;) Latem uwielbiam obcisłe bluzeczki bez
            rękawów wysoko zabudowane z delkoltem w łodkę :) Mam dość długą szyję i drobne
            ramiona więc taki krój jest w 100% dla mnie :D
            • zazulla Re: Ubrania zakazane:))) 05.01.06, 14:05
              Postaram sie zrobic skany zdjec z tej ksiazki.
            • zettrzy Re: Ubrania zakazane:))) 05.01.06, 23:42
              a mnie dekolty w lodke spadaja na boki, bo jestem za waska w ramionach;
              ramiaczka od stanikow tez mi lubia sie zsuwac, z tego samego powodu, nawet
              glupia torebka na pasku nie chce zostac tam gdzie powinna i ciagle spada
              "brylowatosc" chyba zalezy od stanika i obcislosci ubrania wierzchniego, nie od
              fasonu - powoduja ja bardzo obcisle koszulki i sweterki, no byc moze dekolt
              jakos to optycznie modyfikuje
              • amarandyna Re: Ubrania zakazane:))) 06.01.06, 10:24
                Mam dokładnie tak samo! Wąziutkie, drobne ramiona, opadające (też problemy z
                torebkami) i duży biust. Więc czasem mam wrażenie, że różnego typu porady są
                dla Modelowej Kobiety Z Dużym Biustem, która w świecie rzeczywistym zdarza się
                nie aż tak często.
              • satia2004 Re: Ubrania zakazane:))) 06.01.06, 11:19
                zettrzy napisała:
                > a mnie dekolty w lodke spadaja na boki,

                Mnie w sumie też, ale w tych co nosze to są to raczej takie dlekolty typu -
                poziome pęknięcie we szwie bluzki u góry ;) W zasadzie to nawet dekoltem nie
                bardzo sa sie nazwać bo nie odsłania prawie nic poza szyją :)
                • zettrzy Re: Ubrania zakazane:))) 07.01.06, 02:44
                  W zasadzie to nawet dekoltem nie
                  > bardzo sa sie nazwać bo nie odsłania prawie nic poza szyją :)

                  w moim wypadku odslania bardzo czesto rowniez ramiaczka od stanika, ktore musza
                  byc blizej srodka niz taki dekolt wymaga
                  wrrrr
        • maith Re: Ubrania zakazane:))) 24.04.06, 20:04
          Zgadzam się, że sam duży biust nie implikuje reszty sylwetki.
          Ja akurat mam szersze ramiona, nie nazwałabym ich potężnymi, po prostu stoją, a
          nie opadają. Do tego mam długą szyję i jestem dość wysoka.
          W efekcie biust nie góruje nad moją sylwetką, a dekolty w serek przy mojej
          długiej szyi mijają się z celem, już lepiej mi jest w okrągłych.
          We wszelkich golfach, czy to cienkich, czy to swetrach z golfem jest mi bardzo
          dobrze. Swetry muszą być jednak z miękkiego materiału, bo takie stojące nie
          układają się miękko na talii i idiotycznie poszerzają.
          Marszczenia na biuście i nad biustem w znaczeniu fałdek (jakiś czas temu modne
          zrobiły się sukienki z taką puszczoną luźno falką materiału nad biustem)
          wyglądają natomiast źle. Znacznie lepiej w nich dziewczynom z małym biustem.
          Wszelkie przecięcia biustu czy nad biustem w poziomie wyglądają źle, bo mają na
          celu zmianę proporcji i odwrócenie uwagi od małego biustu, zatem przy dużym
          zamiast ładnego kształtu biustu robi się zestaw fałdek. Natomiast kiedyś miałam
          bluzkę w hiszpańskim stylu, z falbankami na biuście (zalecaną przy małych
          biustach, bo nie widać, co tam dokładnie jest). Wyglądałam bardzo dobrze, fakt
          że nie było wiadomo, czy to biust, czy falbanki, ale efekt był ok.
          • yaga7 Re: Ubrania zakazane:))) 25.04.06, 07:57
            Ja akurat też mam szersze ramiona i 170 cm wzrostu (+ standardowo obcas), więc
            moj biust (E) jakoś aż tak się nie rzuca w oczy.

            Dekolty amerykańskie są fajne - moja suknia ślubna będzie mieć własnie szelkę na
            szyję i mam nadzieję wyglądać świetnie :)

            Mam swetry i koszule z żabotami na biuście i w moim przypadku, jeżeli do tego
            założę krótką spódnicę i wysoki obcas wygląda to dobrze.

            W golfach, stójkach, bluzkach bez rękawów też wyglądam dobrze. Mój Luby
            stwierdza, że golf bez rękawow świetnie podkreśla biust i jemu się to podoba ;)
            Fatalnie wyglądam w długich lejacych się sukienkach - absolutnie nie mogę
            znaleźć swojego rozmiaru i wyglądam jakbym była w 5 miesiącu ciąży. Masakra.

            Koszule uwielbiam, ale ciężko cos znaleźć. Parę lat temu w Zarze znalazłam super
            koszulę z 8 czy nawet 10 zaszewkami w talii i jest świetna, bo dobrze
            wyprofilowana. Od tego czasu namiętnie łażę do Zary, ale niestety, juz ich nie
            produkują.

            Dekolty lubię okrągłe, w serek nie znoszę, chociaz fakt, czasem dobrze wyglądają.
            • annmarie Re: Ubrania zakazane:))) 14.05.06, 01:16
              yaga7 napisała:

              > Dekolty amerykańskie są fajne - moja suknia ślubna będzie mieć własnie szelkę
              na szyję i mam nadzieję wyglądać świetnie :)

              Szelka na szyję, a dekolt amerykański, to dwie kompletnie różne rzeczy. Dekolt
              am. ma cały przód - do szyi zabudowany, a odsłania mocno ramiona (taki trójkąt -
              od szyi do biustu). Szelka na szyję - przeciwnie - to pełny dekolt wykończony
              odpowiednio nad biustem - powyżej + szyja są odkryte.
              Dzięki temu proporcje są zupełnie inne.

              > W golfach, stójkach, bluzkach bez rękawów też wyglądam dobrze. Mój Luby
              > stwierdza, że golf bez rękawow świetnie podkreśla biust i jemu się to podoba ;)

              Nie zawsze - ale u Ciebie możliwe, że tak :)
              Ja akurat (mimo dużego rozmiaru) w takim golfiku też wyglądam nieźle. Ale już we
              wspomnianym dekolcie am. - nie - robię się "pękata".
              • yaga7 Re: Ubrania zakazane:))) 15.05.06, 07:02
                A widzisz, dzięki za wyjaśnienie :)
                Moja pomyłka się wzięła stąd, że widocznie też ktoś kiedyś nie wiedzial, jaka
                jest różnica i mi wmówił, że to to samo. Ale teraz już wiem.
                Wobec tego podejrzewam, że w takim dekolcie nie do końca by mi było dobrze.
      • zazulla skany z ksiazki i artykul o dekolcie 10.01.06, 15:04
        zazulla napisała:

        > Mam cudna ksiazke "Jak sie nie ubierac" autorstwa Trinny Woodall i Susannah
        > Constantine
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/jak-sie-nie-ubierac-01.jpg
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/jak-sie-nie-ubierac-02.jpg

        > Dzieki tej ksiazce nauczylam sie ze:
        >
        > - KOSZULKA: nie nalezy nosic koszulek wysokich pod szyje i bez rekawow albo
        > koszulek ciasno przylegajacych do szyi, poniewaz zbijaja piersi w jedna
        wielka
        > mase. Alternatywa: koszulka z glebokim dekoltem lub bez rekawow z dekoltem w
        > serek.
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/jak-sie-nie-ubierac-koszulka.jpg

        > - BLUZKA: nie nalezy nosic bluzek luznych, bez rekawow, z przodu marszczonej
        do
        >
        > stojki albo trykotu bez rekawow na stojce przyjegajacej do szyi, poniewaz z
        > reguly duzemu biustowi towarzysza potezne ramiona, ktore go nosza, a te
        powinny
        >
        > byc zawsze dobrze schowane. Alternatywa: bluzka obcisla w talii i luzna w
        > piersiach albo gorszetowa, z rekawami badz bluzka portfelowa.
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/jak-sie-nie-ubierac-bluzka.jpg

        > - ŻAKIET: nie nalezy nosic zakietu prostego w talii albo z kolnierzem
        zapietym
        > pod szyja, poniewaz wszystko co zapiete pod sama syja, powieksza optycznie
        > biust a w prostym zakiecie wyglada sie ciezko i bezksztaltnie. Alternatywa:
        > zakiet dobrze dopasowany, z glebokim dekoltem w ksztalcie litery V, siegajacy
        > bioder i z niewielkimi klapami.
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/jak-sie-nie-ubierac-zakiet.jpg

        > - SUKIENKA: nie nalezy nosic sukienki z zapieciem na karku albo na cienkiech
        > ramiaczkach, poniewaz takie ramiaczka podkreslaja jedynie rozmiar biustu i
        > masywnosc ramion a przy zamieciu na karku trudno nosic dobry biustonosz,
        wobec
        > czego piersi wylewaja sie na boki. Alternatywa: sukienka z glebokim dekoltem
        w
        > stylu empire i rekawem trzy czwarte badz suknia koktajlowa z glebokim
        dekoltem
        > wykonczonym sciagaczem.
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/jak-sie-nie-ubierac-sukienka.jpg

        > - SWETER: nie nalezy nosic swetra z grubym sciegiem albo polo, poniewaz biust
        > wyglada w nim jak trzeci podbrodek. Alternatywa: kardigan portfelowy badz
        > kardigan z okraglym wycieciem pod szyja, rozpiety az do linii biustonosza
        badz
        > sweter z delikatnej dzianiny, z dekoltem w serek.
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/jak-sie-nie-ubierac-sweter.jpg

        > - PŁASZCZ: nie nalezy nosic plaszczu z wysoka stojka zachodzaca portfelowo
        albo
        >
        > trench z paskiem albo kazdego z dwurzedowym zapieciem, poniewaz dwa rzedy
        > guzikow poszerzaja optycznie klatke piersiowa, co nie stwarza ciala o
        idealnych
        >
        > proporcjach a trench dodatkowo pogrubia i tak obfite okolice biustu.
        > Alternatywa: plaszcz mocno dopasowany w talii, z waskimi wylogami i
        > rozkloszowanym dolem [TO NIESTETY NIE NA POLSKA ZIME].
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/jak-sie-nie-ubierac-plaszcz.jpg

        Dodatkowo znalazlam artykul w pazdziernikowym Swiecie Kobiety:
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/swiat-kobiety-01.jpg
        smiechowska.fm.interia.pl/uroda/swiat-kobiety-02.jpg
        • butters77 Re: skany z ksiazki i artykul o dekolcie 10.01.06, 17:30
          Ach, jak mi się podoba ten "najlepszy płaszcz"! Wprawdzie z takim dekoltem po
          jednym dniu miałabym zapalenie płuc, ale.. może chociaż do domu sobie kupię;)
          • maith Re: skany z ksiazki i artykul o dekolcie 24.04.06, 20:40
            Płaszcz jest nie na nasz klimat, ale mam inny pomysł. Płaszcz bez paska, wcinany
            w talii i poszerzany dołem, koniecznie z szerokim, miękkim kołnierzem (jakieś
            sztuczne futerko), jakoś tak odwraca uwagę od biustu, który akurat w płaszczach,
            które przecież z zasady są grube, nie eksponuje się zwykle zbyt fajnie.
        • zazulla Re: skany z ksiazki i artykul o dekolcie 15.01.06, 22:01
          > > - SUKIENKA: nie nalezy nosic sukienki z zapieciem na karku albo na cienki
          > ech
          > > ramiaczkach, poniewaz takie ramiaczka podkreslaja jedynie rozmiar biustu
          > i
          > > masywnosc ramion a przy zamieciu na karku trudno nosic dobry biustonosz,
          > wobec
          > > czego piersi wylewaja sie na boki. Alternatywa: sukienka z glebokim dekol
          > tem
          > w
          > > stylu empire i rekawem trzy czwarte badz suknia koktajlowa z glebokim
          > dekoltem
          > > wykonczonym sciagaczem.
          > smiechowska.fm.interia.pl/uroda/jak-sie-nie-ubierac-sukienka.jpg


          Wydaje mi sie ze taka sukienka bylaby dla mie dobra. Do ma ladny dekolt i mozna
          ladnie wyeksponowac biust. Ma wzorzysty desen a widze po sobie, ze one
          najlepiej kamufluja ogrom biustu. No i jest z cienkiego zwiewnego materialu
          dodajacego delikatnosci sylwetce.
          www.marksandspencer.com/Images/Catalog/Product/H/T433502DH.jpg
          • maith Re: skany z ksiazki i artykul o dekolcie 24.04.06, 20:44
            zazulla napisała:

            > Wydaje mi sie ze taka sukienka bylaby dla mie dobra. Do ma ladny dekolt i mozna
            >
            > ladnie wyeksponowac biust. Ma wzorzysty desen a widze po sobie, ze one
            > najlepiej kamufluja ogrom biustu. No i jest z cienkiego zwiewnego materialu
            > dodajacego delikatnosci sylwetce.
            > <a
            href="www.marksandspencer.com/Images/Catalog/Product/H/T433502DH.jpg"
            target="_blank">www.marksandspencer.com/Images/Catalog/Product/H/T433502DH.jpg</a>

            M&S generalnie uwzględnia nasz typ urody, niestety większość ich oferty dostępna
            jest raczej na wyspach. Polski dystrybutor, brrr, też stara się jak może, żeby
            jakoś nasze istnienie ukryć przed producentem, ale czasem docierają do nas fajne
            rzeczy.
          • k.j Re: skany z ksiazki i artykul o dekolcie 25.04.06, 09:14
            sliczna ta sukienka, tylka gdzie taka mozna dostac?
        • maith Re: skany z ksiazki i artykul o dekolcie 24.04.06, 20:37
          Przede wszystkim Zazu dzięki za skany, bo zawsze coś się z tego da dobrać.

          Książka jest ok, jeśli dziewczyna z dużym biustem jest nieco pulchniejsza, a ta
          z małym chuda. Dla takich figur jest fantastycznie napisana, no ale czasem jest
          odwrotnie.

          A co do artykułu - też nie wszystkie uwagi dotyczą biustu i też przyjmuje się,
          że dziewczyna musi być tęższam, ale generalnie ok, choć nie zgadzam się
          kieszeniami na biuście, w miękkiej bluzce koszulowej o prostym kroju, proste
          kieszenie zapinane na guziki moim zdaniem zmniejszają biust. Oczywiście
          kieszenie płaskie, a nie odstające. No i z golfami, bo to moim zdaniem zależy od
          długości szyi.
      • pitahaya1 I ja mam tą ksiązkę 20.01.06, 23:28
        Szkoda tylko, że nierealna w naszych warunkach sklepowych:(((
    • maith A ja ODRADZAM 24.04.06, 20:26
      ODRADZAM:
      -wszystko, co ma swój, nieuwzględniający wcięcia w talii kształt, czyli
      grube, sztywne swetry, sztywne proste żakiety.
      -luźne T-shirty (jeśli już, to lepiej wziąć mniejszy rozmiar, bo wtedy chociaż
      widać, że jest się szczuplejszą z dużym biustem, a nie po prostu grubą)
      Pamiętam, jak kiedyś stałam obok mojej koleżanki z biustem A, obie w T-shirtach.
      I ona stwierdziła, że jest szczuplejsza. Odpowiedziałam wtedy, żeby włożyła
      sobie palet pod biust. Zmieściło jej się pół paznokcia. A mi cały palec.
      I na o tyle grubsze wyglądamy w luźnych T-shirtach.
      -i okropne są takie luźne swetry ze ściągaczem w okolicy talii, dziewczyny z
      dużymi biustami wyglądają w nich, jak baloniki, brzydko i grubo.
      -i bluzki ze ściągaczami na biodrach
      -i wszelkie paski na biodrach, bo to zafałszowuje talię - jeśli zatem dziewczyna
      z dużym biustem ma ładne wcięcie, a wiele z nas takie ma, to pasek na biodrach
      ją oszpeci. Natomiast jeśli pasek jest raczej miękki i niezbyt szeroki, to
      często świetnie wygląda zawiązany pod biustem. Pamiętacie te suknie z czasów
      napoleońskich, odcinane pod biustem? Moim zdaniem są jakby stworzone dla dużych
      biustów, odcięcie pod biustem przynajmniej u mnie wygląda bardzo korzystnie i
      ostatnio zauważyłam, że takie wiązania nawet pasków doswetrowych wyglądają
      fajnie - nie na biodrach, a pod biustem. Równie fajnie wyglądają długie sukienki
      z taką półbluzeczką, zawiązywaną pod biustem.
      -cienkie paski w talii - dziewczyna z dużym biustem i z cienkim paskiem w talii,
      to nie jest dobry pomysł. Raczej kształt materiału zwężający się lub układający
      na talii.
      • winakara Re: A ja ODRADZAM 24.04.06, 21:39
        ja z kolei w takich odcinanych pod biustem ubrankach wyglądam jak kobieta
        ciężarna lub karmiąca, zdecydowanie niekorzystnie :-(
        choć teraz przyszło mi do głowy, że właściwie mogłabym to wykorzystywać w
        środkach komunikacji miejskiej ;-)
        • sunnysmile Re: A ja ODRADZAM 03.05.06, 19:24
          Mam 2 bluzki odcinane pod biustem i w dodatku kopertówki. Ciężko było mi się
          przełamac do noszenia ich, bo wg mnie wyglądałam w nich jak Pamela A. lub
          conajmniej dojna krowa (bez obrazy! ;) ) Ale jednak opinia koleżanek i mamy oraz
          wysłuchanie porad kilku stylistów przekonało mnie że mogę nosić takie bluzki bez
          szkody dla siebie i innych ;) Fakt że w kopertówkach widać "jabłuszka" ale to
          chyba to, o co nam chodzi ;) No, do pracy ich ubrać nie mogę, bo pracując z
          dziećmi w szkole, od razu dostałabym wymówienie za niewłaściwy strój.

          Zastanawiają mnie jednak te sukienki odcinane pod biustem. Ciekawe jak będę w
          nich wyglądała. A ostatnio jedna ekspedientka próbowała mnie przekonać że to
          odcięcie pod biustem nie ma być własnie pod biustem, tylko w połowie biustu lub
          w 3/4 jego wielkości. że własnie o to chodzi, by nie było pod. A wy? Też tak
          uważacie? Bo ja do tej pory myślałam że jak są odcinane pod biustem, to to
          odcięcie tam właśnie ma być. Czyli pod biustem a nie w połowie biustu!
          • satia2004 Re: A ja ODRADZAM 03.05.06, 21:09
            > A ostatnio jedna ekspedientka próbowała mnie przekonać że to
            > odcięcie pod biustem nie ma być własnie pod biustem, tylko w połowie biustu lub
            > w 3/4 jego wielkości. że własnie o to chodzi, by nie było pod. A wy? Też tak
            > uważacie? Bo ja do tej pory myślałam że jak są odcinane pod biustem, to to
            > odcięcie tam właśnie ma być. Czyli pod biustem a nie w połowie biustu!

            Absolutnie POD biustem !! !! !! Jeżeli cięcie wypada w połowie biustu to znaczy
            że bluzka/sukienka są za małe!!

            Uważam że bluzki odcinane pod biustem są bardzo dobre do dużych biustów
            (szczególnie dla szczupłych biuściatych). Jednak spełnione muszą być 2 warunki:
            1) nad linią cięcia musi być wystarczająco dużo miejsca na biust
            2) pod linią cięcia bluzka powinna przylegać do talii (jeżeli nie to tworzy się
            efekt "ciążowy").

            Mam jedną taką bluzkę i jak tylko mi się uda zrobić zdjęcie to umieszczę w
            galerii :)
          • maith Re: A ja ODRADZAM 03.05.06, 21:17
            > A ostatnio jedna ekspedientka próbowała mnie przekonać że to
            > odcięcie pod biustem nie ma być własnie pod biustem, tylko w połowie biustu lub
            > w 3/4 jego wielkości.

            Ta ekspedientka próbowała Ci bezczelnie wcisnąć ubranie na mniejszy biust.
            Po prostu bluzki/sukienki odcinane pod biustem są czasami robione z
            nierozciągliwych materiałów na miseczkę max B.
            Tych nie kupujemy - wyglądamy w nich tragicznie, bo są po prostu za małe w biuście.
            Do tego naszych biustów absolutnie nie wolno niczym przecinać. Nie masz wyglądać
            jak baleron, tylko jak ładna, biuściasta dziewczyna w końcu :-)
            Dobrze myślałaś do tej pory, nie dawaj sobie wciskać ciemnoty. Jak ekspedientka
            nie ma niczego na Twój rozmiar, to kupuj gdzieindziej, a nie dawaj się oszpecać
            za własne pieniądze.
          • yaga7 kopertówki 04.05.06, 06:18
            Chodzisz w kopertowych bluzkach??
            Ile razy mierzyłam, to tyle razy były na mnie niedobre - zawsze myslałam, że są
            niedobre, bo mam za duży biust. Mnie po prostu cały biust wypada z tego dekoltu,
            dekolt mam do pasa i absolutnie nie da się w tym chodzić.
            Nie wiem, kwestia fasonu czy co?
            • maith Re: kopertówki 04.05.06, 13:04
              Ja nie mam żadnych problemów, ale jest jedna zasada - fragment na biust musi być
              odpowiednio duży/rozciągliwy, bo inaczej, to albo sobie nim idiotycznie
              przecinasz biust na pół, co daje też wrażenie, że biust jest za nisko (skoro
              poniżej cięcia) albo wyjmujesz sobie biust górą - tak źle i tak niedobrze.
              No i oczywiście pod te bluzki trzeba mieć troszkę bardziej wycięty stanik, bo
              zabudowany by wystawał.
              • yaga7 Re: kopertówki 15.05.06, 07:03
                No jak na razie po kolejnej wizycie w sklepach i mierzeniu nadal nie trafiłam na
                odpowiedni fason. Ale może kiedyś ;)
            • zolzietta Re: kopertówki 15.05.06, 10:06
              Kopertówki to moje ulubione koszule- tylko w nich nie opina mi się materiał na
              biuście, a guziki nie trzaskają. Mam kilka wersji kopertówki, z większym i
              mniejszym dekoltem. Jeśli dekolt robi się duży, pod koszulę wkładam top i
              zyskuję całkiem elegancką wersję do pracy.
    • salomea_ Elegancki płaszcz wiosenny 08.05.06, 22:02
      Właśnei taki chciałabym sobie kupić, ale jak widzę już na manekinie, o wiem, że
      się nie zapnę albo muszę kupić jakiś wielki rozmiar. Dobrze, że póki co zrobiło
      sie tak ciepło, że płaszcza nie trzeba, ale jak się zrobi deszczowo, to znowu
      zacznę się dręczyć tym zakupem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka