Dodaj do ulubionych

problem z tluszczykiem :(

27.05.06, 13:23
Mam duzy problem z faldkami w okolicy piersi - te takie co wylaza spod pach.
Te co widzialy moje fotki w galerii to wiedza o co chodzi. Oprocz estetyki,
doszedl inny aspekt tego. Biustonosze Fantasie w tych miescach poprostu mnie
uwieraja. Sa w tych miejscach zabudowane :( Do tego dochodza ogolnie grube
ramiona, przy obojczykach niezaleznie od szerokosci ramiaczek biustonosza
[nawet te 2 cm] poprostu tona w tluszczyku :)

Znacie jakis zestaw cwiczen zajmujacy sie tymi partiami? Mam hantelki 1kg
wiec moze machanie nimi mi pomoze, ale jak?
Obserwuj wątek
    • kruszynka301 Re: problem z tluszczykiem :( 27.05.06, 13:52
      najlepiej idź do instruktora fitness, porozmawiaj.

      Nie widziałam Twoich zdjęć w galerii, ale uważam, że najlepsze efekty dają zajęcia fitnes w grupie (silniejsza motywacja) rzeźbiące całe ciało, typu TBS, BS, fitball.

      Mogę napisać ogólnie, że na piersi najlepsze ćwiczenia to:
      - pompki (na leżąco lub łatwiejsza wersja na stojąco - odpychasz się od ściany),
      - z hantlami motylki

      Jednak patrząc na dziewczyny, które pierwszy raz przychodzą na zajęcia, zalecałabym jednak chociaż raz poproszenie instruktora o pokazania poprawnego (czyli jak najmniej obciążającego stawy, i jak najbardziej efektywnego) sposobu wykonywania konkretnych ćwiczeń.

      Jeśli nie możesz się zapytać instruktora, to polecam ćwiczenia z Cindy - o ile sobie przypominam, tam jest sporo ćwiczeń z hantelkami, jednak wykonywanie tych samych zestawów jest strasznie monotonne - i pamiętaj, że aby można było mówić o efektach, trzeba ćwiczyć minimum 3 razy w tygodniu po godzinie.
    • uwa5 Re: problem z tluszczykiem :( 29.05.06, 09:11
      ja polecam magic bar-to ćwiczenia ze sztangielkami;) używam zdrobnienia, bo
      słowo sztangi mogłoby przerazić, a zupełnie niepotrzebnie. są tam też ćwiczenia
      na piersi i okolice- pięknie formują ciało. ja po miesiącu ćwiczeń miałam o
      wiele bardziej sprężystą skórę. teraz też za tym tęsknię, ale maluszek nie
      pozwala mi czasowo :)
      • sigrun Re: problem z tluszczykiem :( 29.05.06, 10:05
        Droga Zazu, jeśli mogę Tobie poradzić, po pierwsze, ćwicz ze średnim obciążeniem
        (najlepiej, tak na początek z 1,5 kg) i rób większą ilość powtórzeń - to pomoże
        spalić tkankę tłuszczową i wzmocnić mięśnie (wzmocnić, a nie rozbudować). Dobre
        ćwiczenia na barki to np. podnoszenie rąk poziomo, tak jakbyś chciała latać,
        łokcie leciutko zgięte i nieco zwrócone ku górze, ręce wyprostowane, a tors
        lekko pochylony do przodu. Pierwszą fazę ruchu, tzn. podnoszenie, wykonuj nieco
        szybciej na wdechu, natomiast opuszczanie dwa razy wolniej na wydechu. Notabene,
        w każdym ćwiczeniu najbardziej wymagającą wysiłku fazę przedłuża się, tak aby
        maksymalnie wykorzystać pracę zaangażowanych mięśni. Należy zrobić co najmniej
        trzy serie. Ilość powtórzeń zależy od Twojej kondycji, tzn. kończysz serię, gdy
        mięśnie zaczynają drętwieć i w ostatni ruch musisz włożyć dużo wysiłku. Potem
        zrób sobie 2-3 minuty przerwy. Na koniec ćwiczenia wykonaj rozciąganie barków.
        Chwyć się jakiegoś mebla lub mocno oprzyj dłoń na ścianie na wysokości barku.
        Ręka musi być wyprostowana i np. w przypadku prawej ręki, opuść cały ciężar
        ciała w kierunku barku próbując przy wyprostowanej ręce dotknąć barkiem ściany.
        Wytrzymaj w tej pozycji kilka mniut dopóki nie poczujesz ulgi. Powtórz to samo z
        drugą ręką.
        Następnym ćwiczeniem jest tzw. wyciskanie Arnolda, ale jest to dość trudne do
        opisania bez pokazania czegokolwiek, więc jak tylko znajdę coś obrazkowego w
        necie, postaram się załączyć do wpisu. Na razie pozdrawiam cieplutko i życzę
        wytrwałości :-) Na pewno się uda :-)
        • sigrun Re: problem z tluszczykiem :( 29.05.06, 10:09
          Oczywiście hantelki po 1 kg też się nadają znakomicie ;-)
        • embronks mmmmm... a co powiecie na basen? 02.12.06, 20:08
          wydaje mi się, że może być dobry dla tych dziewczyn bardziej leniwych (co to nie
          lubią się na siłowni wysilać ;P)

          • limonka_01 Re: mmmmm... a co powiecie na basen? 02.12.06, 22:34
            Basen jest dobry na ogólną poprawę sylwetki, postawy. Prostuje łopatki i
            ramiona. Nie zauwżyłam, aby ilość tłuszczyku w widoczny sposób uległa redukcji.
            No, ale pływam tylko raz w tygodniu.
            • metalowiec77 Re: mmmmm... a co powiecie na basen? 03.12.06, 11:11
              basen jest super. W zeszłym roku zmusiłam się do regularnego chodzenia i czułam
              ogólną poprawę kondycji, to prawda. ALE..... jestem leniwcem i mimo, że mogę
              chodzić na basen 10 min od domu, to przerasta mnie spędzenie 30 min w
              przebieralni i suszenie włosów długich, a na basenie jesteś niewiele dłużej.
              może to smieszne, ale jak ktoś nie ma ochoty, to znajdzie powody, rozumiecie:)
              Dlatego zaczęłam chodzić na zajęcia siłowo-aereobowe, bardzije mnie to
              mobilizuje, bo są konkretne godziny, i szatnia to 5 min. Efekty: zdecydowana
              poprawa kondycji; powiększyły mi się minimalnie piersi, ale nie wiem, czy
              skutkiem wzmocnienia mięśni, czy też po prostu zostały ujędrnione ćwiczeniami i
              kremem i mam tylko wrazenie, że powiększone.

              Niestety, tłuszczyk pod pachami nadal wyłazi ponad pasek biustonosza, wrrrrrr
              • besame.mucho Re: mmmmm... a co powiecie na basen? 03.12.06, 11:34
                pływanie bardzo pomaga. nie tylko na biust, ale ogólnie na sylwetkę. no i, jak Metalowiec napisała, poprawia kondycję.
                ja niestety nie cierpię basenów (przeraża mnie tłum i chlorowana woda ;-) ) ale pływać uwielbiam i co roku w czasie wakacji ciężko wyciągnąć mnie z jeziora na działce. po mniej więcej miesiącu pływania niemal całymi dniami zawsze widzę zdecydowaną poprawę.
                • metalowiec77 Re: mmmmm... a co powiecie na basen? 03.12.06, 12:08
                  ja chcę mieć taką działkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • besame.mucho Re: mmmmm... a co powiecie na basen? 06.12.06, 16:34
                    Ja też bym chciała na własność, a tak to nawiedzam działkę mamusi ;-).
              • maith Bo basen, to dużo zamieszania i mało ćwiczenia 06.12.06, 15:52
                Masz rację - pół godziny pływania, a potem zaczyna się horror.
                Jesień, zima, czy wiosna - włosy ledwie wysuszone, człowiek nagrzany pod wpływem
                suszarki i przeziębienie gotowe.
                No i nie wiem, jak Wy, ale ja po powrocie do domu z basenu godzinami wymaczam z
                siebie chlor ;-)
                Nie, to stanowczo mało mobilizujący sport - za dużo zamieszania wokół.
                Co innego pływanie w lecie, w naturalnych warunkach, kiedy włosy schną na
                wietrze i chloru wymaczać nie trzeba :-)
                No i basen, to zawsze obawa, że można się jakąś grzybicą zarazić.
                Swoją drogą podobne obawy mam wobec siłowni. W efekcie nie mogę, no po prostu
                nie mogę się przemóc.
                • besame.mucho Re: Bo basen, to dużo zamieszania i mało ćwiczen 06.12.06, 16:33
                  O tak, to tak jak ja.
                  Jedyne plusy, jakie w tym dostrzegam, to te, że wykupienie godzin na basenie/siłowni mobilizuje, żeby tam chodzić ;-). A w domu to wiadomo - raz się poćwiczyć chce, raz się nie chce. W lecie oczywiście jest świetnie - pływanie w jeziorkach, wyprawy na rowerze, itd, to sama przyjemność. Ale w zimie ciężko (przynajmniej mi) zmobilizować się do machania hantelkami itd, zwłaszcza kiedy kusi perspektywa owinięcia się w miękki kocyk, poczytania książki i napicia się herbaty ;-).
                  • maith Re: Bo basen, to dużo zamieszania i mało ćwiczen 06.12.06, 18:21
                    Machanie hantelkami i tak jest lepsze od basenu (nie tracisz czasu na suszenie,
                    na wymaczanie z siebie chloru - czyli podwójne suszenie ;-) no i nie grozi Ci
                    przeziębienie podczas powrotu do domu ;-)
                    • metalowiec77 Re: Bo basen, to dużo zamieszania i mało ćwiczen 06.12.06, 22:02
                      maith napisała:

                      > Machanie hantelkami i tak jest lepsze od basenu (nie tracisz czasu na
                      suszenie,
                      > na wymaczanie z siebie chloru - czyli podwójne suszenie ;-) no i nie grozi Ci
                      > przeziębienie podczas powrotu do domu ;-)

                      ja właśnie też wychodzę z tego samego założenia:) basen ma jeszcze ten minus,
                      że tam biorę prysznic "na niby" a w domu, tak jak Maith, "wymaczam" chlor i
                      kremuję. to za długo...
        • alexxx Re: problem z tluszczykiem :( 14.12.06, 10:23
          sigrun napisała:

          > Droga Zazu, jeśli mogę Tobie poradzić, po pierwsze, ćwicz ze średnim
          obciążenie
          > m
          > (najlepiej, tak na początek z 1,5 kg) i rób większą ilość powtórzeń - to
          pomoże
          > spalić tkankę tłuszczową


          Otóż niestety ćwiczenia siłowe nie powodują spalania tkanki tłuszczowej:(
          Aeroby, aeroby i jeszcze raz aeroby - to po pierwsze.
          A po drugie nie da się odchudzić jednej partii ciała.
    • metalowiec77 Re: problem z tluszczykiem :( 01.12.06, 23:58
      zazulla napisała:

      > Mam duzy problem z faldkami w okolicy piersi - te takie co wylaza spod pach.
      > Te co widzialy moje fotki w galerii to wiedza o co chodzi. Oprocz estetyki,
      > doszedl inny aspekt tego. Biustonosze Fantasie w tych miescach poprostu mnie
      > uwieraja. Sa w tych miejscach zabudowane :( Do tego dochodza ogolnie grube
      > ramiona, przy obojczykach niezaleznie od szerokosci ramiaczek biustonosza
      > [nawet te 2 cm] poprostu tona w tluszczyku :)
      >
      > Znacie jakis zestaw cwiczen zajmujacy sie tymi partiami? Mam hantelki 1kg
      > wiec moze machanie nimi mi pomoze, ale jak?

      Zazulla, i co? Pomachałaś? Ja się wściekam strasznie na te piersi "poda
      pachami". Zaczęłam chodzić na fitness, ale jeszcze nie ma rezultatów, o ile
      będą:(

      Czy Tobie one wyłażą przy każdym biustonoszu? Niezależnie od wysokosci
      zawieszenia biustu? Mi nie wyłażą w nisko zawieszonym, ale nie trawię własnego
      biustu w okolicach łokci!! To jakaś matnia!!

      U mnie jest jeszcze w miarę przy wysokich fiszbinach. A może to jest jakiś 4
      wymiar piersi i trzeba zwiększyć rozmiar? Bez sensu.
      • zazulla Re: problem z tluszczykiem :( 03.12.06, 11:38
        metalowiec77 napisała:

        > Zazulla, i co? Pomachałaś? Ja się wściekam strasznie na te piersi "poda
        > pachami". Zaczęłam chodzić na fitness, ale jeszcze nie ma rezultatów, o ile
        > będą:(

        Machalam jak pamietalam i mi sie chcialo czyli rzadko :) W ogole zapomnialam o
        tym watku.

        > Czy Tobie one wyłażą przy każdym biustonoszu? Niezależnie od wysokosci
        > zawieszenia biustu?

        U mnie ten tluszczyk to taka falda zaraz przy pasze. Nie chodzi o biust ktory
        ucieka z za malego biustonosza. Generalnie od zawsze takie mam, tyle ze
        ramiaczko biustonosze eksponuje to bardziej a te mocno zabudowane Fantasie wrecz
        ocieraja mnie w tamtym miejscu i robi mi sie czerwona skora.
        • metalowiec77 Re: problem z tluszczykiem :( 03.12.06, 12:08
          mi też nie chodzi o biust uciekający ze zbyt małego bistonosza, ale z każdego,
          który jest wyżej. Np. w Gai nie mam tego jakże cudownego efektu, bo ten stanik
          jest zawieszony raczej niżej niż wyżej.
          Patrzę sobie na Twoje zdjecie np. w Hunkelmoller, to pierwsze. I masz takie
          fałdki pod pachami, właśnie takie, jak ja, tylko, że ja mam mniejsze. Znalazłaś
          jakiś sposób na to? u mnie rozwiazaniem jest niżej zawieszony biustonosz,ale
          takich nie lubię:(
          Te fałdki są szczególnie nieestetyczne latem, w koszulkach:((
          • zazulla Re: problem z tluszczykiem :( 03.12.06, 13:43
            metalowiec77 napisała:

            > Patrzę sobie na Twoje zdjecie np. w Hunkelmoller, to pierwsze. I masz takie
            > fałdki pod pachami, właśnie takie, jak ja, tylko, że ja mam mniejsze. Znalazłaś
            >
            > jakiś sposób na to? u mnie rozwiazaniem jest niżej zawieszony biustonosz,ale
            > takich nie lubię:(
            > Te fałdki są szczególnie nieestetyczne latem, w koszulkach:((

            Ja juz przestalam chodzic w koszulkach bez rekawkow. Bo ramiona tez mam grube.
            Te faldki mam od dziecinstwa bo ja zawsze bylam pulpet. I wylaza przy kazdym
            biustonoszu i bez je widac.
            • anna-pia Re: problem z tluszczykiem :( 04.12.06, 10:02
              Zazullo, obejrzałam to Twoje zdjęcie i miałam ochotę podnieść ten stanik wyżej -
              czy Ty nie masz czasem takiego "wysoko zawieszonego" biustu? I czy te fałdki to
              nie jest jego część?
              • zazulla Re: problem z tluszczykiem :( 04.12.06, 18:13
                anna-pia napisała:

                > Zazullo, obejrzałam to Twoje zdjęcie i miałam ochotę podnieść ten stanik wyżej

                Ja tez bym chciala ale moje piersi sa cholernie ciezki a jeszcze nie znalazlam
                dorego stanika. Teraz celuje w Fantasie Lilly - Fantasie czy Freya ma kilka
                takich modeli co maja wstawke materialu z boku i zbieraja go. Mam nadzieje ze to
                pomoze mi podniesc biust.

                > czy Ty nie masz czasem takiego "wysoko zawieszonego" biustu?

                Chyba wlasnie mam bo tak sie zaczyna - jak leze dusi mnie :) Ale grawitacja robi
                swoje przy tej wadze piersi.

                > I czy te fałdki to
                > nie jest jego część?

                Na pewno nie. Faldki mam od dziecinstwa zanim pojawily sie drugie faldki zwane
                biustem :D Zawsze bylam pulchna i zawsze to byl moj kompleks.
                • maheda Nie przejmuj się! 14.12.06, 13:55
                  To rozkaz ;)

                  Ja też zawsze byłam pulchna, rozmiar mam jeszcze "lepszy" od Ciebie - pod
                  względem obwodu pod biustem, więc reszta też "odpowiednia"...

                  Czy w Polsce udało Ci się gdzieś w ogóle kupić stanik w sklepie?... Pytam, bo
                  sama mam problem.
                  • kasica_k Re: Nie przejmuj się! 14.12.06, 15:06
                    Popieram, nie ma sie co martwic, zawsze jest jakies wyjscie :)

                    Przepraszam, ze sie wtracam nie calkiem na temat, ale nie moge
                    sie powstrzymac - blagam, nie stosujcie zadnych diet-cud polegajacych
                    na drastycznym ograniczeniu jedzenia. Mam domu przypadek
                    otylosci, ktora powstala wlasnie w ten sposob - przez pewien okres
                    "nie mial czasu" jesc, a po powrocie do normalnej diety wszystkie
                    kilogramy wrocily z ogromna nawiazka. Jedyna dobra,
                    zdrowa metoda to trwala zmiana nawykow zywieniowych i trzymanie sie
                    nowego sposobu odzywiania na stale. Wiec mozecie sobie chudnac,
                    ale _bardzo_ powoli i ostroznie (wyprobowane, dziala) :)
                    • maheda nie ucz ojca dzieci robić ;) n/t 14.12.06, 15:45
                    • maheda swoją drogą... 14.12.06, 15:49
                      ... to ta dieta, do której ten ktoś wrócił, nie mogła być normalna.
                      U mnie odchudzanie dietetyczka zaczęła właśnie od drastycznego zwiększenia
                      ilości posiłków - czyli mam nieprzekraczalny prikaz jeść 5 posiłków zamiast
                      jednego - dwóch. No i chudnę.
                      Nie mów mi więc, że ten ktoś wrócił do normalnego odżywiania ;) Może co najwyżej
                      "swojego zwykłego", ale na pewno to odżywianie nie było normalne ;)
                      • kasica_k Re: swoją drogą... 14.12.06, 17:43
                        maheda napisała:
                        > Nie mów mi więc, że ten ktoś wrócił do normalnego odżywiania ;) Może co
                        > najwyżej "swojego zwykłego", ale na pewno to odżywianie nie było normalne ;)

                        Zalezy od definicji normy :) W naszym spoleczenstwie norma jest
                        raczej jedzenie niezdrowe. Tak czy owak jest faktem, ze wczesniej, przed
                        epizodem "odchudzania", identyczna dieta nie powodowala przyrostu
                        wagi - bodzcem byl okres "glodny". A ze powinno sie raczej
                        zapomniec o cukierkach, jesli sie juz ma nadwage, to inna historia - poki
                        sie wazy prawidlowo, nie mysli sie o takich ograniczeniach.

                        Dietetyczke masz niewatpliwie madra :) Ja sobie jakos radze bez sily fachowej
                        i tez mam na koncie pewne sukcesy, choc nie ukrywam, ze przydaloby sie
                        jeszcze conieco zrzucic. Moze tez powinnam sie przyuczyc do jedzenia 5 razy
                        dziennie, bo na razie doszlam do 4 :) W kazdym razie glodna nie chodze -
                        - co to, to nie - a jesc lubie :)
                        • maheda :) z tymi cukierkami to nieprawda 14.12.06, 21:42
                          Jem czasem słodycze i jest wszystko w porządku - chudnę.
                          Oczywiście sztuka w tym, żeby zjeść jedną słodkość na dwa dni, a nie dwa ciastka
                          co minutę ;)
                          • kasica_k Re: :) z tymi cukierkami to nieprawda 15.12.06, 02:53
                            Ani nie paczke Eclairs dziennie, nieprawdaz ;)
                            BTW nie moge wyjsc z podziwu, jak niektorzy
                            znosza takie ilosci cukru... Bo ze slodyczy, to ja
                            najbardziej lubie piwo ;)
                            • maheda Nieświadomość jest słodka ;) 15.12.06, 08:08
                              Chyba nie zdajesz Sobie sprawy, że słodycze zawierają cukry takie, które
                              rozkładają się do glukozy (indeks glikemiczny 100), natomiast piwo zawiera
                              maltozę, zwaną dwuglukozą (jeśli mnie pamięć nie myli), która to maltoza ma
                              indeks glikemiczny 110.
                              Wniosek prosty - wolałabym z punktu widzenia pożerania cukru zjeść tabliczkę
                              czekolady, niż wypić kufel piwa :)
                              • kasica_k Niestety... 15.12.06, 14:15
                                doskonale zdaje sobie z tego sprawe :( I ograniczenie slodkosci nie robi
                                na mnie zadnego wrazenia w porownaniu z ograniczeniem zlocistego napoju...
                                Mimo wszystko pozwalam sobie na niego od czasu do czasu - w koncu nie
                                powinnam przesadzac z dbaniem o linie, bo jeszcze mi cycki zmaleja,
                                i co wtedy? Zdrowie cyckow! ;)
                • anna-pia Re: problem z tluszczykiem :( 15.12.06, 14:25
                  zazulla napisała:
                  /ciach/
                  >
                  > Na pewno nie. Faldki mam od dziecinstwa zanim pojawily sie drugie faldki zwane
                  > biustem :D Zawsze bylam pulchna i zawsze to byl moj kompleks.

                  Zazullo, pomysl o sobie inaczej - okrągła kobieca kobietka :)
                  Taka twoja uroda.
                  Aha, polecam 5 posiłków dziennie :)
            • metalowiec77 Re: problem z tluszczykiem :( 06.12.06, 14:08
              >
              > Ja juz przestalam chodzic w koszulkach bez rekawkow. Bo ramiona tez mam grube.
              > Te faldki mam od dziecinstwa bo ja zawsze bylam pulpet. I wylaza przy kazdym
              > biustonoszu i bez je widac.

              :((((((
    • melkox Re: problem z tluszczykiem :( 20.12.06, 19:54
      ja bym radzila silownie... a konkretnie tzw "motylki" (maszyna nie luzne). Wiem
      co mowie bo u mnie okresowo pojawia sie to samo :) radze wykonywac duzo
      powtorzen z mniejszym obciazenim (niz mniej z obciazenie wiekszym). :)
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka