Dodaj do ulubionych

Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak macie?

17.09.06, 11:46
Witam,
na początku wielkie dzięki za założenie wątku.

Nie znoszę swojego biustu, jest wielki, ciężki, zawsze mi przeszkadzał-
szczególnie w bieganiu. Mam 75F, przy wzroście 156....Wiecie, co to
znaczy...Mała z wielkim biustem. Koszmar.Myślę poważnie o operacji
zmniejszenia biustu. Teraz intensywnie się odchudzam, ale biust ani drgnie.
Nie cierpię obleśnych spojrzeń facetów, wstydzę się nosić dekolty.To mój
największy kompleks. Przed urodzeniem dziecka miałam 70 C, a teraz takie
monstrum. Wydaje mi się, że wyglądam śmiesznie. Najgorsze jest to, że jak
mierzę marynarki 42, to są za małe w biuście ( o 40 nie mam co marzyć) do
tego spódnica 40....Czy któraś z Was ma doświadczenie ze zmniejszeniem
biustu? Opearcyjnie oczywiście. Pozdrawiam. Asia
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 17.09.06, 12:14
      To jest okropne-bardzo Ci wspolczuje-na dodatek mozesz miec problemy z
      kregoslupem, co jest bardzo waznym wskazaniem do operacji plastycznej.
      Juz nie mowiac o tym ze sie czlowiek czuje jak gwiazda porno.
    • miss_bean Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 17.09.06, 12:47
      Cześć! ja też noszę 75F ale jestem troszkę wyższa i czasem też go bardzo nie
      lubię. Muszę jednak przyznać, że gdy mam na sobie ładny biustonosz i bluzkę z
      dekoltem (nie jakimś tam olbrzymim ale jednak dekoltem) to czuje się ładnie i
      kobieco. Wszyscy dookoła mówią, że to mój atut więc z Tobą na pewno też tak
      jest!

      Czasem tylko trzeba tak pomyśleć i wtedy jest lepiej, i nagle nie jest
      monstrualny ani śmieszny tylko piękny i kuszący.

      U mnie też raczej rzuca się on w oczy ;) bo na dole jestem szczupła i czasem
      się gapią faceci, ale co tam, tylko tyle mogą - popatrzeć ;) Koszulki muszę
      kupować L albo 40stki itp nad czym też ubolewam ale cóż. Za to wszystkie piękne
      dekolty w serek (wyszczuplające) są wprost stworzone dla Nas :)
      Ach, i mi też biust nie chudnie ;)

      Nie martw się! Na pewno pięknie wyglądasz i być może jak tak sobie zaczniesz
      myśleć to miną Tobie myśli o operacji!
      Powodzenia!
    • lakie Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 17.09.06, 15:38
      Ja jestem teoretycznie w "lepszej" sytuacji bo mój biust nie rzuca się w oczy, staniki obecnie noszę w rozmiarze 75G, mam szerokie biodra i około 170 cm wzrostu, co nie zmienia faktu że mojego biustu nie lubię, wydaje mi sie za duży i po dziecku juz nie taki fajny jak kiedyś, poza tym jakoś w moim życiu nie trafiłam na faceta (chodzi mi o bliższe ;) kontakty) który by się rozmiarem mojego biustu zachwycał, mój (jeszcze) mąż wpędził mnie swego czasu w mega kompleksy z tego powodu.

      Kasia
    • kapopi Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 17.09.06, 17:50
      Cześć!
      Ja też nie cierpie swojego, 75 E/F. Ale juz niedługo mam operacje zmniejszenia,
      nie mogę się doczekać!!
      Wszystkiego na ten temat można się dowiedzieć na super forum, ja czerpie z
      niego wszystkie informacje. Pozdrawiam.

      www.beautywpolsce.com/forum/index.php
      • l.e.a Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 17.09.06, 17:58
        witaj, wpisz w wyszukiwarkę operacja plastyczna albo zmniejszenie piersi,
        jestem po takim zabiegu i dokładnie tu na tym forum wszystko opisałam.

        pozdrawiam Cię
        lea
    • m-a-g-i Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak mam! 17.09.06, 19:14
      hej!ja tez mam F!z tym ze mam 17 lat!mam 164 wzrostu i waze ok.51/52.
      mam z powodu DUZEGO biustu straszne kompleksy.wystarczy ze jakis chlopak sie
      usmiechnie to ja od razu mam wrazenie ze tylko jedno chodzi mu po glowie...!
      • magdalaena1977 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 24.09.06, 22:08
        m-a-g-i napisała:
        > hej!ja tez mam F!z tym ze mam 17 lat!mam 164 wzrostu i waze ok.51/52.
        > mam z powodu DUZEGO biustu straszne kompleksy.wystarczy ze jakis chlopak sie
        > usmiechnie to ja od razu mam wrazenie ze tylko jedno chodzi mu po glowie...!
        Czy wolałabyś żeby się nie uśmiechali ? I żeby "to jedno" nie było im w głowie ?
        ja tak mam i nie polecam.
        • m-a-g-i Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 06.10.06, 22:47
          nie,nie!chodzi mi o to ze malo kto patrzy na to jaka jestem,jaki mam
          charakter.widza tylko to co z zewnatrz.teraz zabrzmialo to tak jakbym uwazala
          sie za jakas nie wiadomo jaka super kolesiowe..nie,nie mysle tak.chce poprostu
          by nie lubiano mnie tylko za TO COS!
    • askazbielan Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 17.09.06, 21:09
      Dziękuje za informację. Poczytam, pomyślę. najgorsze jest to, że mojemu mężowi
      mój biust nie przeszkadza...On nie może zrozumieć, że to dla mnie wielki
      problem. Pozdrawiam
      • kasica_k Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 18.09.06, 13:24
        Dziewczyny, a nie przesadzacie czasem?
        Rozumiem - problemy z kregoslupem, biust H i 150 wzrostu to
        moze byc podstawa do myslenia o operacjach, ale
        75F?

        Zakladajcie dekolty w szpic, dobierajcie odpowiednie ubrania i
        staniki i czujcie sie kobieco. Biust jest ozdoba - maz ma
        racje... a "nielubienie" swojego ciala nalezy potraktowac
        jako problem psychologiczny, nie "chirurgiczny". Sama
        kiedys nie lubilam roznych cech swojej powierzchownosci,
        a teraz sie z tego smieje.
    • maith Ja swój lubię :-) 18.09.06, 18:52
      Mam podobny rozmiar 75FF, tylko że jestem wyższa. Ja swój biust lubię, czuję się
      z nim po prostu ładnie i kobieco. Odkąd wiem, gdzie kupować piękne staniki
      zniknął mi ostatni problem, a co do komentarzy, to nie przypominam sobie, kiedy
      ostatnio słyszałam jakiś w realu. Może łatwiej się komentuje kogoś, kto nie
      czuje się ze swoim wyglądem pewnie, a może chodzi o to, że nie korzystam za
      często z komunikacji miejskiej.
      Ale jeśli Tobie jest z tym źle, to gdzieś tu był cały wątek o zmniejszaniu, Lea
      chyba coś na ten temat też pisała, wystarczy poszukać. Wprawdzie nie wierzę w
      to, żeby sam biust powodował bóle kręgosłupa (raczej garbienie się wynikające z
      chęci jego ukrycia), ale jestem przekonana, że każdy lekarz, któremu biuściasta
      dziewczyna powie, że ją boli kręgosłup, że jej palce drętwieją i takie tam,
      uwierzy jej na słowo i wypisze odpowiednie zaświadczenie ;-)
    • silencia22 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 18.09.06, 20:28
      ja mam 75A i lubie swoj mały biust, moj chlopak z ktorym jestem 5 lat go wręcz
      uwielbia...faktycznie nie mam z nim zadnych problemow,nic mi nie ciązy ,i jak
      biegam to tylko troche podskakuje...wspolczuje wam tych F,G itp...C jeszcze bym
      zaakceptowala ale chyba mając F,g to bym pomyslala o operacji zwazywszy na
      pozniejsze problemy z dyskopatią..
      • maith Hmm, ciekawe czemu 18.09.06, 20:55
        Hmm, ciekawe czemu na forum małych biustów, gdzie dziewczyny o wiele częściej
        nie akceptują swoich biustów nie pojawiamy się z tekstami w stylu "Ja mam 75F,
        mój mąż uwielbia mój biust, zawsze czuję się kobieco, współczuję Wam, musicie
        się czuć jak szare myszki, jeszcze może ostatecznie C bym zaakceptowała, ale
        poniżej poleciałabym od razu na operację" czy coś w tym guście? Może uważamy, że
        wypisywanie takich tekstów nienajlepiej by o nas świadczyło, a może po prostu
        nie jest dla nas żadną frajdą sprawianie ludziom przykrości? Co innego, gdybyś
        to napisała tym wszystkim zakompleksionym dziewczynom o małych biustach.
        No i nie chcę Cię martwić, ale w dobrym staniku można bez problemu biegać i z
        dużym biustem, a kręgosłup jeszcze żadnej trzymającej się prosto biuściastej nie
        bolał. Dyskopatia? Nie żartuj.
        • anka125 Nienawidzę 18.09.06, 22:03
          To wy macie pryszcze a nie biust.Mam 170 cm wzrostu i noszę 100D.I naprawdę go
          nienawidzę.Staniki podjeżdżające pod łopatki,używanie codziennie talku bo pod
          biustem w gorące dni tworzą się odparzenia.
          Sylwetka przez to biuścisko okropna.Noszę lużne,lejbowate bluzki aby choć trochę
          ukryć to nieszczęście.
          I nie mówcie mi,że to może się komuś podobać.Czuję się jak dojna krowa.Niestety.
          Ja chcę normalnie żyć i funkcjonować i nie z tym ciężarem przed sobą.
          • anna-pia Re: Nienawidzę 18.09.06, 22:08
            anka125 napisała:

            > To wy macie pryszcze a nie biust.Mam 170 cm wzrostu i noszę 100D.I naprawdę go
            > nienawidzę.Staniki podjeżdżające pod łopatki,używanie codziennie talku bo pod
            > biustem w gorące dni tworzą się odparzenia.

            IMo masz źle dobrany stanik. Stanik nie ma prawa podjeżdząc pod łopatki - weź
            mniejszy obwód i większą miskę.
            A odparzenia ot pewnie od biustu zwisającego w bylejakim staniku. zmierz ty się
            dziewczyno pod biustem porządnie - pewnie wyjdzie ci góra 80. A miseczka?
            Zacznij od F. D to ja miałam po jednym dziecku, i to żaden biust.
            • baba67 Re: Nienawidzę 19.09.06, 13:34
              Dziekuje, kochana, dziekuje za te zlote slowa ze D to nie jest zaden biust :-))))
              Przed dzieckiem mialam C i teraz sie sobie jawie jak Pamela :-(
              • kasica_k Re: Nienawidzę 19.09.06, 15:37
                To ja sie moge dolaczyc - D to zaden biust, co druga-trzecia
                kobitka ma D, choc niektore o tym nie wiedza i wciskaja
                sie z uporem maniaka w za male miski. Tyle to ja mialam
                w liceum :)

                H, J to sa prawdziwe Biusty. Ja sie na tym forum juz
                kompleksu malego biustu nabawiam ze swoim nedznym F...
                • embro1 Re: eeeh 29.04.07, 13:32
                  D miałam jak karmiłam dzieciaczki, teraz niestety wrócił do normy czyli u mnie
                  80B , wspominamy z męzusiem piękne czasy D, i mówię wam dziewczyny podobierajcie
                  sobie dobre staniki, cwiczcie coś na kręgosłup i bądzcie dumne ze swoich D, E,
                  F, G , H - Z ;)
          • maith O, jak Ci stanik podjeżdża pod łopatki... 18.09.06, 23:33
            O, jak Ci stanik z tyłu podjeżdża pod łopatki, to Ty masz ewidentnie za szeroki
            obwód. I w takim razie to trudno żebyś z przodu nie miała odparzeń, skoro
            chodzisz tak jakby nie do końca w staniku. To że w sklepach stacjonarnych często
            nie mają nic powyżej D nie jest jeszcze powodem, żebyś musiała się zadręczać w
            niedopasowanym czymś, co Ci zaoferują. Zmierz się dobrze, nie tak luźno jak w
            pasie, bo w pasie musisz mieć luz na wypadek siadania, a pod biustem mierzyć się
            należy ściśle i zobacz sobie, jaka Ci wtedy miseczka wypadnie z tabeli. Potem
            zobacz, co w Twoim rozmiarze mają np. w Brastopie, w Bellissimie, w Bravissimo,
            albo w Melissie (pierwsze 3 to sklepy internetowe, ostatni, to producent
            sprzedający swoje staniki w Internecie). Zamów coś i jak będzie dobre to zostaw,
            a jak nie, to wymień albo odeślij i zamów coś innego.
          • kasica_k Re: Nienawidzę 19.09.06, 12:49
            100D?

            Kobito! Zmien stanik! Stanik _nie ma prawa_ podjezdzac pod lopatki!
          • baba67 Re: Nienawidzę 19.09.06, 13:27
            Masz zle dobrany stanik, albo masz duza nadwage i ona jest Twoim problemem, nie
            biust.Ale jestem pewna, ze to pierwsze.
            Miseczka D to nie jest rozmiar, ktory naprawde w zyciu przeszkadza-ja mam taki,
            ale nosze model, w ktorym wyglada na C, a to juz jest zgrabny , kragly biuscik:-)
            Koniecznie pojdz do dobrej gorseciarki, albo znajdz sklep, gdzie Ci dobrze
            doradza.Oczywiscie biustu nie zmniejszysz, ale czesc problemow moze sie skonczyc.
      • popea1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 18:03
        > ja mam 75A i lubie swoj mały biust, moj chlopak z ktorym jestem 5 lat go wręcz
        > uwielbia...

        gdybyś miała biust 75F twój chłopak uwielbiałby go mniej?
        jeSli tak, współczuję obojgu.
      • dori7 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 20.09.06, 17:01
        silencia22 napisała:

        > ja mam 75A i lubie swoj mały biust, moj chlopak z ktorym jestem 5 lat go
        > wręcz uwielbia...faktycznie nie mam z nim zadnych problemow,nic mi nie
        > ciązy ,i jak biegam to tylko troche podskakuje...wspolczuje wam tych F,G
        > itp...C jeszcze bym
        > zaakceptowala ale chyba mając F,g to bym pomyslala o operacji zwazywszy na
        > pozniejsze problemy z dyskopatią..

        Nie zebym byla zlosliwa, ale przy 70A nie ma za bardzo co podskakiwac podczas
        biegania :P

        Ja nosze D i nie obrazilabym sie za numer wiecej - jak napisala ktoras z
        forumowiczek ponizej, D to dosc standardowy rozmiar. Do tego mam prawie 180
        wzrostu i nie jestem chuchrem, wiec bynajmniej nie robi wrazenia duzego. A
        szkoda :((

      • maja_sara Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 23.09.06, 19:58
        Sorry, ale miske A to mozna dac dziewczynce w I klasie podstawowki.
        Miska A to ZADEN biust, toz tam nic w nim nie ma poza brodawka !!
      • beata7841 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 02.10.06, 14:31
        jak juz uderzylas w stol...
        miseczka A tak naprawde nie istnieje.
        rozmiar A to po prostu niewyprofilowany kawalek materialu zakladany w celu
        zakrycia brodawek.
        Nie oszukuj sie wiec ze masz biust bo go po prostu najzwyklej w swiecie nie
        masz. zaloz sobie wiec topic "dla bezbiusciastych".
    • limonka_01 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 18.09.06, 23:02
      Witajcie,
      Przez wiele lat nie lubiłam swojego biustu 70F przy 165cm wzrostu. Dopiero, gdy zaczęłam zaczęłam ubierać go w piękne biustonosze powoli się do niego przekonywałam. Przeszkadza mi, że wiele fajnych ciuchów nie nadaje się do mojej sylwetki, jeszcze bardzie przeszkadzają mi chamskie komentarze, ale duży biust jest bardzo kobiecy, uważam że to mój atut.
      Co do kręgosłupa to rzeczywiście mam z nim problem, jedak przyczyną jest siedzący tryb pracy i nawyk garbienia się celem ukrycia biustu.
      Rację ma Kasia, że to problem bardziej psychologiczny. Jeżeli przez wiele lat słyszy od otoczenia nieprzychylne lub prześmiewcze komentarze, to w końcu można zacząć myśleć, że coś z biustem jest nie tak. A to nieprawda. Czego dowodem małobiuściaste, które poddają się operacji powiększenia.
    • patchwork2 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 15:46
      Ehhhhhh jak mi sie podobaja takie duze biusty.
      Dziewczyny, duże biusty sa najwspanialsze na świecie.
      Dzieki nim jestescie bardziej kobiece, czarujace i ekscytujace dla swoich
      mezczyzn.
      A jak ktoras nie jest wciaz przekonana to chetnie ja przekonam.
      • kapopi Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 15:52
        Nawet jak wisi do pepka?
        • patchwork2 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 15:58
          > Nawet jak wisi do pepka?
          Jesli to biust kochanej kobiety to moze byc nawet za pepek :))))
        • beatrycze123 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 16:04
          Biust nie wisi do pępka, nie opowiadaj bzdur.
          • kapopi Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 16:13
            Mozemy sie zalozyc! Wisi!
            • kasica_k Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 16:26
              Moze Twoj wisi, moj nie ;)
              • kapopi Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 16:28
                Ty troche nie na temat, przeciez mowie ze moj!
                • patchwork2 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 16:38
                  Dziewczyny, nie ma sie co przekrzykiwac, do pepka czy nie duzy biust jest super.
                  Pozdrawiam obie super-biusciaste kolezanki :)
                  • kapopi Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 16:41
                    Pozdrawiam, tez!
    • popea1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 18:19
      niezbyt lubię swój biust, ale tak naprawdę nie o sam biust mi chodzi, ale o to, że:
      - nie moge nosić ciuchów jaki bym chciała (np. sukienki na cieniutkich ramiączkach)
      - mam bardzo ograniczony wybór staników
      - nie lubie komentarzy koleżanek z 75A (nawet tych pozytywnych komentarzy)
      - i najbardziej na świecie nie cierpię stereotypu: "faceci uwielbiają duże
      biusty" i to ma znaczyć, że duzy biust jest super.Bo faceci uwielbiają. A co
      mnie obchodzi co uwielbiają faceci!!!!!
      • pablo174 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 18:38
        > - nie lubie komentarzy koleżanek z 75A (nawet tych pozytywnych komentarzy)
        > - i najbardziej na świecie nie cierpię stereotypu: "faceci uwielbiają duże
        > biusty" i to ma znaczyć, że duzy biust jest super.Bo faceci uwielbiają. A co
        > mnie obchodzi co uwielbiają faceci!!!!!

        Jestes tak zgorzkniala z natury czy tylko dzisiaj masz zly dzien. Chyba
        komplement nie jest czyms zlym. Poza tym to co ta osoba napisala mialo poprawic
        humor tej lasce ktora narzeka na swoj biust. A tu komentarz w stylu wojujacej
        feministki...
        • kasica_k Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 18:54
          A ja sie zgadzam, ze nie tylko uwielbienie facetow
          sie liczy. Trzeba samemu lubic siebie przede wszystkim.
          A do tego pozytywne opinie otoczenia sie owszem
          przyczyniaja, tylko trzeba umiec ich sluchac, bo
          nieraz wiele mozna na tym zyskac.
          I nie odbierac wszystkiego jak atak.

          Mnie natomiast nie obchodzi, co o duzych biustach
          "mysla" producenci ubran i bielizny - jak juz nic
          nie bede mogla na siebie znalezc, to najwyzej sobie
          uszyje, w koncu to ja zdobie szate, a nie ona - mnie.
          To na pewno nie jest powod, zeby "nienawidziec"
          wlasnego biustu!

          • popea1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 19:29
            > Mnie natomiast nie obchodzi, co o duzych biustach
            > "mysla" producenci ubran i bielizny - jak juz nic
            > nie bede mogla na siebie znalezc, to najwyzej sobie
            > uszyje, w koncu to ja zdobie szate, a nie ona - mnie.
            > To na pewno nie jest powod, zeby "nienawidziec"
            > wlasnego biustu!
            >

            Pewnie, biust niczemu nie winien i braki w sklepach też można pokonać. Gdyby
            jednak zaopatrzenie było lepsze to i dziewczyna z wiekszym biustem nie czułaby
            się jak kosmitka słysząc: "takich" staników to nie sprowadzamy (por. wątki o
            durnych ekspedientkach). Nie w biuscie problem, tylko w "jego kontekscie"(i
            "opakowaniu":)
            pozdr.
        • popea1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 19:17
          > Jestes tak zgorzkniala z natury czy tylko dzisiaj masz zly dzien. Chyba
          > komplement nie jest czyms zlym. Poza tym to co ta osoba napisala mialo poprawic
          >
          > humor tej lasce ktora narzeka na swoj biust. A tu komentarz w stylu wojujacej
          > feministki...

          Ja po prostu nie lubię o biuscie mowić (jak chce pogadać, zaglądam na to forum i
          wystrcza), taka już jestem skromna. Dziewczyna o biuscie 75A była tylko
          "przykładowa" i nie odnosiłam się do nikogo personalnie (o ile dobrze Cię
          zrozumialam). A z feminizmem nie mam nic wspolnego, szególnie z tym wojującym
          (skąd ten pomysł? mam nadzieję, że rozumiesz pojęcie). Po prostu nie czerpię
          poczucia wartosci z odbicia w cudzych ooczach. Dzień mam dobry, dziękuję - ja
          wiedźma zgorzkniała na co dzień jestem (jak tu nie byc zgorzkniałym mając na co
          dzień 75F?):)
          • pablo174 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 19.09.06, 22:59
            >ja wiedźma zgorzkniała na co dzień jestem (jak tu nie byc zgorzkniałym mając
            na co dzień 75F?):)

            :)))) tym zdaniem mnie rozbroilas :)))
            • besame.mucho Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 23.09.06, 12:56
              A ja mam na codzień 75 E/F i nie jestem zgorzkniała ;). No, może trochę.
              Do tematu - kiedyś mojego biustu nie lubiłam, ale teraz podoba mi się coraz bardziej. Wiadomo - nie na każdy krój bluzki czy sukienki mogę sobie pozwolić, ale na szczęście zauważyłam, że w sklepach pojawia się coraz więcej rzeczy przyjaznych naszym kobiecym figurom. I dobrze!
          • maith Ekhem ;-) 23.09.06, 15:46
            Ekhem, zwykle zgorzkniałe są te kobiety, którym na widok tego 75F tak
            specyficznie tężeje twarz ;-)
            • coffe13 czuć się kobieco... 23.09.06, 19:20
              Mam 19 latek, 1.63 i rozmiar ubranek 36... wszytskie sweterki XS... A rozmiar
              przecudnego biustu 70D...
              tak, jak piszecie świat nie kończy się na D... Baa, zaczyna się:)

              Nie zamieniłabym swoich piersi na żadne inne. W porównaniu do części moich
              koleżanke biust urósł mi dość szybk, jednak w klasie w LO, znaczna część
              kobietek posiadała ten sam atut co ja...

              i wcale nie uważam, że są duże...:)

              kobietki! pokochajcie swoje ciała! to wiele ułatwia:)
            • askazbielan dziękuję! 23.09.06, 19:23
              Nie wiedziałam, że aż tyle nas jest biuściastych ;-) jakoś mi się tak miło
              zrobiło na duszy, że są kobiety o takich samych biustach - przepraszam -
              prolemach jak moje. Ale nad operacją i tak myślę...ale mniej po przeczytaniu
              przeżyć dziewczyn, które się zdecydowały. Pozdrawiam!
    • maja_sara Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 23.09.06, 20:02
      Ja mam 75F, przed dzieckiem mialam D w porywach do E.
      Czy lubie?? W sumie nie wyobrazam sobie siebie bez biustu, i lubie tez jak inne
      dziewczyny maja biust. I to taki od D wzwyz.
      Kobieta bez biustu, to jakby nie kobieta.
      Nie oszuka mnie nikt, ale biust to JEST ATRYBUT kobiecosci, chocby nie wiem jak
      krzyczaly na te slowa dziewczeta z malym biustem.
      • asgird Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 23.09.06, 20:24
        Ja swojego tez nie lubie. Mam 19 lat, 160cm, waze niecale 50kg, a biust -
        70D :/ jeszcze po pigulkach mi sie powiekszyl. Przez cycki nie moge sobie
        dobrac zadnej sukienki [no bo jakim cudem, kiedy dol nosze 34, a gore 38-40?],
        bluzki tez na mnie nie leza. Jak zaloze cos z wiekszym dekoltem to mam
        wraznienie ze wygladam po prostu wulgarnie. I tez g... mnie obchodzi ze facetom
        to sie [podobno] podoba. Jesli jeszcze mi sie powiekszy, np po ciazy, to
        napewno pomysle nad pomniejszeniem, tak gdzies do B.

        no, wyzalilam sie... pozdrawiam :)
        • coffe13 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 23.09.06, 20:45
          Asgird!

          Ja mam te same gabaryty najwyraźniej... No, bardzo zbliżone -1.63, 53kg...
          I powiem Ci, że nie mam problemu z ciuszkami... bez problemu wejde w sukienkę
          36... wszytskie bluzeczki s lub xs...

          a biuścik też 70D...


          P.S. ale boję się, że po ciąży mi urośnie... a nie chciałabym już, bo taki jest
          piękny...
          • asgird Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 23.09.06, 21:03
            No a ja w 36 nie wchodze, chyba ze jakas bardzo elastyczna by byla [tzn
            sukienka, w bluzki czasami]. A ile masz pod biustem? [podejrzewam ze moze mam
            po prostu szersze plecy/ramiona niz Ty ;)
            • coffe13 Re: a ja uwielbiam swój biust... 23.09.06, 21:36
              mam 74, 75 pod biustem....
              • asgird Re: a ja uwielbiam swój biust... 23.09.06, 21:46
                No to ja mam dokladnie tyle samo, a w bluzki S zadko zdaza mi sie wcisnac, o XS
                to sobie moge pomarzyc...
                • kasica_k Re: a ja uwielbiam swój biust... 24.09.06, 01:29
                  :-))))
                  Dziewczyny, chcialabym miec takie problemy, jak niemoznosc
                  zalozenia rozmiaru XS :-)))
              • magdalaena1977 Re: a ja uwielbiam swój biust... 27.09.06, 22:14
                Udzielę Ci porady przez internet: nie masz 75 pod biustem (jeśli nosisz XS i
                36). Należysz do szerokiego grona kobiet rozpłaszczających sobie biust za małym
                stanikiem.
                Na Twoim miejscu poszukałabym sklepu z dużymi stanikami (patrz odpowiedni wątek
                na forum), albo oddała się w brutalne ręce pani Hani z Grochowskiej. Tak na oko
                oceniam Cię na 65E, może 65F. Czym prędzej taki przymierz !

                Pisze to osoba, która nosi rozmiar 44 i stanik 75F (jak nosiłam 42 to było to 75E).
                • coffe13 Re: a ja uwielbiam swój biust... 07.10.06, 16:02
                  Kochana Magdalenko...
                  Tak się składa, że pod buistem mam właśnie 74... I ku Twojemu zdziwieniu noszę
                  rozmiary 36, s, xs <oststnio zakupiona bluzka z vero mody i sweterek z housa>

                  Co do biustu! on wcale nie jest spłaszczony, tak jak sugerowałaś... wprost
                  przeciwnie, jest okrągły i ładnie wyeksponowany... a rozmiar przeważający to
                  70D... znajdzie się też 75C... 70E...

                  Tak więc....:)
                  • brytyjka Re: a ja uwielbiam swój biust... 02.07.07, 00:17
                    ....tak więc... Twoja przedmówczyni ma rację :) czym prędzej wywal z szuflady wszystkie staniki 75C,
                    które masz, jak napisałaś.
                    Jak możesz nosić stanik o obwodzie SZERSZYM niż Ty sama? i to, dodajmy, o obwodzie, który
                    się jeszcze dodatkowo rozciąga.
                    popieram Twoją przedmówczynię, może spróbuj przymierzyć też jakąś 65tkę z większą miseczką - np.
                    65E/F. Też mi się kiedyś wydawało, że mam 70DD i jest ok, po czym się okazało, że jednak o niebo
                    lepiej mi w 65F, a nawet w 60FF/G. Aha, wchodzę w rozmiar S i 36 na górze (pod warunkiem, że nie
                    jest to koszula zapinana na guziki, bo te mi się rozłażą w biuście).
                    ściskam
                    M.
      • madzi1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 04.10.06, 13:40
        zgadzam sie biust to atrybut kobiecosci, maly czy duzy to zawsze atrybut, nie
        jest powiedziane ze duzy biust jest atrybutem kobiecosci, tylko ogolnie kazdy
        nim jest :)
      • embro1 Re: eeeh 29.04.07, 13:40
        oczywiscie ze biust jest atrybutem kobiecości, fajny jest duży, ale małe też są
        fajne, zależy co kto lubi...
        ja normalnie mam 80B a jak karmiłam to przez prawie 4 lata miałam 80D i fajnie
        było... ale teraz tez siebie akceptuję.
    • calkisia Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 24.09.06, 07:49
      Rozumiem Cię mam 165 i 80-85G i też zazdroszczę tym co mają miseczki C/D
    • magdalaena1977 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 24.09.06, 22:06
      W gruncie rzeczy przeraziły mnie te wypowiedzi. Boże jak można tak o sobie myśleć ?
      Noszę stanik 75F i jest to jeden z moich nielicznych rozmiarów, jakie mogę
      publicznie podać. O, jeszcze do butów 39 mogę się przyznać. Jestem w ogóle dużą
      kobietą z nadwagą (której staram się pozbyć) i mam wrażenie, że ten biust na
      mnie jakoś nie rzuca się w oczy. Owszem notorycznie wszystkie marynarki i
      żakiety są na mnie za ciasne w ramionach, ale akurat wielkość biustu raczej mnie
      cieszy niż przeszkadza. Nie doświadczam żadnych nieuprzejmych spojrzeń czy uwag,
      a dekolt noszę jaki chcę (tj mam problemy z głębszymi dekoltami, bo mi stanik
      wyłazi, ale jestem na tropie stada wyciętych staników).

      Chwilami chciałabym mieć (tak jak kiedyś myślałam) 75C, ale są to głownie chwile
      gdy w centrum handlowym jest oferta w rodzaju "WSZYSTKIE STANIKI W TYM PUDLE 25
      zł" ;-)
      • m-a-g-i Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 27.09.06, 20:00
        no wlasnie!"jestem duza kobieta z nadwaga"...wlasnie dlatego twoj biust nei
        rzuca sie w oczy...a jak ktos jest szczuply i ma duzy biust to co??calkiem inna
        sprawa przeciez!
        • kasica_k Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 27.09.06, 21:48
          Hmm, wg mnie osoba z 75 pod biustem jest szczupla, a nie
          "duza".
          Jedyny prawdziwy "problem" z duzym biustem, jaki potrafie
          sobie wyobrazic, to bardzo duzy biust przy bardzo niskim
          wzroscie - to rzeczywiscie moze ciut zachwiac proporcjami.
          Ale jesli ktos ma np. 75F i 165 wzrostu, to wybaczcie, ale
          ja problemu zadnego nie widze, sama mam zblizone wymiary i
          dobrze mi z tem :)
          • askazbielan Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 28.09.06, 14:28
            No wlasnie, a ja mam 156 i 75F ;-)
            ale juz mi jakos lepiej ;-)))
          • panna_wirtualna Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 02.07.07, 02:13
            >Hmm, wg mnie osoba z 75 pod biustem jest szczupla, a nie
            "duza".

            kasica, a osoba z 82 pod biustem, wzrostu 170 cm, ważąca prawie 90 kg?
            Szczupła? Nawet w wybuchu radosnej samoakceptacji nie jestem w stanie tak
            powiedzieć, patrząc na swoje odbicie.
        • magdalaena1977 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 27.09.06, 22:03
          m-a-g-i napisała:

          > no wlasnie!"jestem duza kobieta z nadwaga"...wlasnie dlatego twoj biust nei
          > rzuca sie w oczy...a jak ktos jest szczuply i ma duzy biust to co??calkiem inna
          > sprawa przeciez!
          To wtedy dopiero jest co podziwiać !
          Zdecydowanie bym chciała, żeby mój biust bardziej rzucał się w oczy ! Z pewną
          zazdrością patrze na szczupłe kobietki niosące przed sobą dwa piękne dorodne
          "atrybuty kobiecości".

          Nie widziałam nigdy kobiety z dużym biustem, która z powodu jego rozmiaru
          wyglądałaby nieatrakcyjnie. Wyobrażam sobie coś takiego tylko u kobiety
          niezadbanej (np. wiejska baba bez stanika) albo eksponującej biust tam gdzie nie
          potrzeba - spotykam taką osobę w kompletnie aseksualnych kontaktach zawodowych i
          zawsze ma taki dekolt, że tylko czekam aż za chwilę będzie jej widać sutki. Co
          lepsze jej wspólniczka ma biust podobnej klasy i podobnie go wystawia.

          Nie podobają mi się natomiast kobiety "bez biustu" tak jak np. wyglądała Keira
          Knightley w "Dumie i uprzedzeniu" - ja tak wyglądałam jak miałam 10 lat i dla
          mnie dziewczyna bez biustu jest mało kobieca.
          • nikitka84 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 27.09.06, 23:28
            A dla mnie Kiera jest bardzo kobieca - choc przyznam, ze ostatnio nie wyglada
            za dobrze z racji coraz wiekszej niedowagi. Biust choc maly to ma - widzialam
            w "Bunkrze" na wlasne oczy:P Wygrala nawet w jednym z rankingow na
            najseksowniejsza kobiete na swiecie www.pudelek.pl/artykul/600 .

            Z calym szacunkiem od kiedy piersi sa wyznacznikiem kobiecosci? Kobieta po
            amputacji piersi juz wogole przestaje byc kobieta?

            Ja w rzadnym wypadku nie mam nic przeciwko temu, zeby biusciaste kobiety byly
            dumne ze swoich piersi, wrecz przeciwnie. Ale nie jest milo slyszec, ze
            jestem "bez biustu" tylko dlatego, ze natura obdarzyla mnie miseczka A, a nie D.

            Moze jednak nadal siedzi we mnie jakis kompleks, bo nie moge przejsc obojetnie
            wobec takich wypowiedzi:P
            • magdalaena1977 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 28.09.06, 00:33
              nikitka84 napisała:
              > Z calym szacunkiem od kiedy piersi sa wyznacznikiem kobiecosci?
              Myślę, że to dość oczywisty atrybut płciowy ;-)
              > Kobieta po amputacji piersi juz wogole przestaje byc kobieta?
              Co ja napisałam o byciu kobietą ? Mówiłam o kobiecym, atrakcyjnym wyglądzie. A
              niewątpliwie operacyjne usunięcie jakiegoś organu nie jest ani ładne ani
              atrakcyjne, chociaż czasem konieczne. Dlatego Amazonki noszą protezy, właśnie po
              to, żeby nadal wyglądać kobieco.
              A transwestytki (?) nie, żeby kobiecego wyglądu uniknąć.

              > Ja w rzadnym wypadku nie mam nic przeciwko temu, zeby biusciaste kobiety byly
              > dumne ze swoich piersi, wrecz przeciwnie. Ale nie jest milo slyszec, ze
              > jestem "bez biustu" tylko dlatego, ze natura obdarzyla mnie miseczka A, a nie D
              Czy ja pisałam coś o miseczce A ? IMHO i mały i duży biuścik może być ładny.
              Odpowiednio wyeksponowany, dumnie sterczący lub nieśmiało wyłaniający się ...
              Nadal jednak uważam, że jeśli kobieta nie ma biustu, wygląda jak dziewczynka.
              (może niektórym się to podoba). Nie chciałam nikogo urazić i właśnie dlatego
              wspomniałam o aktorce. Nawiasem mówiąc w realu nie spotkałam nikogo (płci
              żeńskiej) aż tak płaskiego, jak Keira w "Dumie i uprzedzeniu".

              > Moze jednak nadal siedzi we mnie jakis kompleks, bo nie moge przejsc obojetnie
              > wobec takich wypowiedzi:P
              O tym kompleksie świadczy zwłaszcza to, że automatycznie bierzesz do siebie moją
              opinię o kobietach "bez biustu".
              • nikitka84 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 28.09.06, 13:05
                Jak najbardziej jest atrybutem. Nigdy nie twierdzilam inaczej:P Ale moim
                zdaniem sam biust kobiety "kobieca" nie czyni.

                A biore do siebie, bo jestem praktycznie "tak plaska" jak ona. Tylko ona ma
                odwage i nie paraduje w push up'ie jak wiekszosc kobiet z malym biustem.
                • anna-pia Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 28.09.06, 13:35
                  To ja cię nie rozumiem - po co wchodzisz tutaj, skoro jest to forum dla
                  dziewczyn z miską minimum D? Osobiście, mając F, nie czytam wątków na "Małym
                  biuście", bo na nic mi to.
                  • nikitka84 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 28.09.06, 15:20
                    Wchodze od czasu do czasu przez czysta sympatie:) Zreszta tu jest wiele cennych
                    informacji - chociazby o doborze odpowiedniego biustonosza, jego pielegnacji,
                    czy przerobkach. Oczywiscie duzo jest tematow, ktorych nie czytam bo mnie nie
                    dotycza, ale sa tez naprawde ciekawe, przy ktorych sie mozna usmiechnac -
                    wogole trzeba przyznac, ze forumowiczki sa obdarzone sporym poczuciem humoru:)
                    Zgodze sie, ze czasami przyczepie sie do jakiejs wypowiedz. Nie wiem, moze nie
                    powinnam? Zreszta poprosilam juz butters77 o wykasowanie moich wypowiedzi w tym
                    watku, bo w sumie i tak sa nie na temat. Pozdrawiam serdecznie:)
                    • maith Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 28.09.06, 16:40
                      To nie tak, nie na temat był tekst o kobietach "bez biustu".
                      Ja też parę razy weszłam na Małe biusty i to co jest miłe, to że większość
                      dziewczyn nie pociesza się tam tekstami w stylu "a te wielkie to...". Od
                      krytykowania odmiennego typu urody do akceptacji swojego wyglądu jest przecież
                      bardzo daleka droga.
                    • anna-pia Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 28.09.06, 21:25
                      nikitka84 napisała:

                      > Wchodze od czasu do czasu przez czysta sympatie:) Zreszta tu jest wiele cennych
                      >
                      > informacji - chociazby o doborze odpowiedniego biustonosza, jego pielegnacji,
                      > czy przerobkach.

                      No, to jest argument merytoryczny. Masz rację - dzięki tutejszym informacjom
                      odważyłam się na zakup biustonosza przez internet.

                      Oczywiscie duzo jest tematow, ktorych nie czytam bo mnie nie
                      > dotycza, ale sa tez naprawde ciekawe, przy ktorych sie mozna usmiechnac -
                      > wogole trzeba przyznac, ze forumowiczki sa obdarzone sporym poczuciem humoru:)

                      Na całe szczęście :))

                      > Zgodze sie, ze czasami przyczepie sie do jakiejs wypowiedz. Nie wiem, moze nie
                      > powinnam? Zreszta poprosilam juz butters77 o wykasowanie moich wypowiedzi w
                      tym watku, bo w sumie i tak sa nie na temat.

                      No przecież każdy porzadny wątek musi mieć odnogi!

                      > Pozdrawiam serdecznie:)

                      Ja też :)
                • kasica_k Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 28.09.06, 13:41
                  Jesli moge cos dorzucic do dyskusji - nie znam sie wprawdzie
                  na problemach malobiusciastych, ale zawsze noszenie
                  powiekszajacych push-upow wydawalo mi sie zlym pomyslem.
                  W ten sposob same kobiety narzucaja sobie falsz i
                  same stwarzaja wrazenie, ze nic ponizej B nie istnieje
                  na swiecie, same wtlaczaja sie w krzywdzace dla nich ramki.
                  Tymczasem prawda jest taka, ze jestesmy niezwykle roznorodne
                  i w kazdym typie urody tkwi piekno.

                  Pamietam swoje zdumienie, jak w jakims chinskim sklepie
                  z bielizna wzielam do reki pierwszy z brzegu biustonosz.
                  Slowo daje, 60% tego cuda wypelniala gabka. Innych
                  tam nie bylo! Wtedy zrozumialam, ze mam marne szanse
                  zobaczyc, jak wyglada prawdziwa Chinka :)
                • maith Nikitko 28.09.06, 13:46
                  Nikitko, nie ma wątpliwości, że Keira jest piękna i na pewno jest kobieca, bo
                  przecież nie męska ;-) Kobiecość to nie tylko biust, chociaż biust na pewno
                  pomaga. Keira podkreśla za to włosy, oczy, usta, talię, ramiona i oczywiście, że
                  całościowo jest kobieca.
                  Bo jednego nie robi na pewno - nie siedzi i nie załamuje się, że ma za mały
                  biust ;-)
                  A co do kompleksów, to jakieś na pewno masz, ale i tak nieźle sobie z nimi
                  radzisz - nie pozwalasz im Cię niszczyć, nie zalewa Cię żółć, jesteś ze sobą
                  szczera, no tylko faktycznie masz chyba trochę skłonności do masochizmu ;-)
              • housewife1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 29.04.07, 13:45
                Amazonki noszą protezy by nie było nierównomiernego obciążenie kręgosłupa, jeśli
                tylko jedna pierś jest usunięta, poza tym może w USA mogłyby nie nisić, u nas w
                naszej cudownej polsce zaraz cała wioska by się zbiegła... zeby zobaczyc panią
                renię zo miała biust a juz nie ma :((( wiem, bo moja mama tez jest po operacji
    • miss_t1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 01.10.06, 15:33
      Witam! Ja również nigdy nie lubiłam swojego biustu,chociaż może nie jest jakiś
      monstrualnie wielki, ale nie odpowiada mi jego kształt i w ogóle. Jestem raczej
      masywnie zbudowana, do tego parę kilo za dużo, więc chyba nie ma dysproporcji,
      ale sam biust, zwłaszcza w zabudowanej pod szyję bluzeczce czy golfie, jest
      nisko ułożony, żeby nie powiedzieć obwisły, napewno nie wygląda to apetycznie.
      Mam 165 cm wzrostu, waże 67 kg, pod biustem 83, w biuscie 101 cm. Nosze DD, z
      tabel wynika, że to właściwy rozmiar, ale chyba muszę rozejrzeć się za czymś
      większym. W sumie wisi mi co myslą inni o moim biuście i jak komentują, ale
      mało przyjemnie jest uslyszec okreslenia jak mleczarnia i cos o dojeniu krowy,
      bo mialam nieprzyjemnosc zetknac sie z takimi okresleniami, jak sie domyslam
      chodzilo o mnie. Były to slowa chlopcow z gimnazjum, mam tam teraz praktyki,
      ale jakos wytrzymam, duzo nie zostalo :/
      • anna-pia Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 02.10.06, 10:48
        ej, na pewno masz 83 pod biustem?? może zmierz się jeszcze raz, przed dużym lustrem

        mam 163 cm, też waże 67 i pod biustem mam 78, w biuście 98, noszę 75F, i wcale
        biust na duży nie wygląda
        a gimnazjalistów olej, przecież to głupie ;)
        • maith Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 02.10.06, 20:00
          Też podejrzewam, że to wrażenie obwisłości i bardzo dużego biustu przy DD może
          być spowodowane stanikiem o za szerokim obwodzie. Bo pod biustem nie mierzymy
          się tak jak w talii (gdzie trzeba mieć zapas na wypadek, że usiądziemy ;-),
          wymiar spod biustu powinien być ustalony naprawdę ściśle. Przymierz mniejszy
          obwód i większą miseczkę i zobacz efekt.
        • miss_t1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 08.10.06, 18:24
          anna-pia napisała:

          > ej, na pewno masz 83 pod biustem?? może zmierz się jeszcze raz, przed dużym
          lus
          > trem
          >
          > mam 163 cm, też waże 67 i pod biustem mam 78, w biuście 98, noszę 75F, i wcale
          > biust na duży nie wygląda
          > a gimnazjalistów olej, przecież to głupie ;)
          >


          No wiec jesli ja mam pod biustem 79/80 a w biuscie 100, to mamy bardzo zblizone
          rozmiary, czyli moim rozmiarem bedzie minimum F. Tak podejrzewalam ;)
      • kasica_k Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 03.10.06, 14:27
        Golfy i bluzki zapiete pod szyje powiekszaja optycznie biust.
        Nos dekolty w szpic i przede wszystkim dobry stanik - w dobrze
        dobranym i uszytym staniku nic nie ma prawa byc obwisle,
        a juz na pewno nie DD u mlodej osoby.
        • anna-pia Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 03.10.06, 14:58
          Dokładnie. DD to żaden biust. Prawda, dziewczyny?
          ;))
          • kasica_k Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 04.10.06, 14:24
            Dokladnie. Ciesze sie, ze ze swoim F mam chociaz "jakis"
            biust :) a jak sie okazalo, ze musze zamowiony stanik
            na FF wymienic, bo jest za maly, to sie jakos tak ucieszylam ;)
            • miss_t1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 08.10.06, 18:22
              No więc, staników za luźnych w obwodzie napewno nie noszę, a wręcz przeciwnie.
              A z rozmiarem to jest różnie, niby nosze DD, ale czy 100 w biuscie to jest DD??
              Jak się mocno tą miarą scisne, to mam pod biustem 80 i ani cm mniej, no moze 79
              w porywach, ale mowilam ze nosze staniki ciasne w obwodzie. Tak sie zastanawiam
              czy moim wlasciwym rozmiarem nie jest F czy moze G nawet. Zamierzam troche
              poeksperymentowac ze sprzedaza wysylkowa i zobacze jaki rozmiar bedzie na mnie
              dobry.
              • kasica_k Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 09.10.06, 00:39
                miss_t1 napisała:
                > A z rozmiarem to jest różnie, niby nosze DD, ale czy 100 w biuscie to jest
                > DD??

                Wybitnie zalezy to od obwodu pod :)

                Tu masz tabelke z rozmiarami:
                www.bellissima.com.pl/strona.php?site=przymierzalnia
                - ale najlepiej zrobic tak, jak piszesz, tj. wyprobowac, co
                najlepiej Ci pasuje. Biusty maja rozne ksztalty, staniki
                - rozna rozciagliwosc, co tez trzeba brac pod uwage. Jesli
                stanik podjezdza z tylu do gory, to jego obwod po prostu musi
                byc za duzy.
              • anna-pia Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 09.10.06, 10:37
                A może wybierz się do sklepu z szerokim asortymentem, tam poprzymierzasz i
                będziesz wiedziała, co i jak.
              • popea1 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 09.10.06, 20:45
                >niby nosze DD, ale czy 100 w biuscie to jest DD??

                Mam równiutko 100 w biuście i noszę G/GG (pod biustem 72 cm)
                • maith Ale 100 w biuście przy 80 pod biustem 09.10.06, 21:08
                  nie da więcej niż DD. Przyjmując, że to jest faktycznie 100 w biuście (nieściskane)
    • rennya Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 11.10.06, 19:29
      Tak, nie lubię go. Wiem, że nie jedna ostatni majtki oddałaby za taki biust,
      ale potem wolałaby chodzić i bez majtek i bez biustu...
      Koszmarek - a jeszcze rośnie z dnia na dzień... Aż się boję, co będzie po
      porodzie... Buuuu........
    • a.zaleska Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 11.11.06, 20:54
      hm... ja tez nie lubie nie tylu samego biustu, ile tego, ze nie moge nosic
      niektorych fasonow i przede wszystkim, ze nie moge chodzic bez stanika, ale mam
      kilka takich rzeczy, w których po prostu siebie uwielbiam, to mi rekompensuje
      wiele....
      pamietam tez siebie z liceum, kiedy nie znosilam po prostu piersi i kiedy mam
      pocieszla mnie, ze jak bede miala 20+, 30 lat, dostrzege zalety, nie wierzylam
      w to, mysle, ze czesc z Was tez mi teraz nie wierzy, ale faktycznie
      dostrzeglam :)
      • madzior84 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 13.11.06, 17:14
        Ja tam swój biust lubię. Może dlatego, że przy wzroście 177 cm rozmiar 70G duży
        się nie wydaje:)
        No może czasami mnie wkurza, np. wtedy, kiedy nie mieści mi się w fajnej
        bluzce/sweterku/kurtce... W tych fajnych zwykle sie nie mieści, ale jakoś
        przyzwyczaiłam się do przymierzania tych większych i niefajnych;)
        • metalowiec77 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 13.11.06, 22:17
          Nie daj się!!!!! Ja też mam tyle wzrostu, i choć biust troszkę mniejszy - 70 F
          to robię wszystko, zeby znaleźć takie ciuchy, w których się ładnie wszystko
          prezentuje:)) Oczywiście nie wspomnę ile porazek przeżyłam... Może to tez
          kwestia podejścia, co konkretnie jest fajną bluzką/kurtką/swetrem, ale większym
          i niefajnym mówię nie!! A w tych mniejszych i fajnych to mój biust całkiem mi
          się podoba, hihi
          • besame.mucho Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 13.11.06, 22:43
            a jak już się po długich poszukiwaniach uda znaleźć tn idealny stanik i idealną bluzkę/sukienkę/cokolwiek, to JAK te nasze biusty się prezentują.
            dziewczyny, nie ma się co gnębić, w końcu biust to biust, a nie jakiś malutki dodatek ;-).
            • kasica_k Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 13.11.06, 23:56
              Otoz to. Ubrany w odpowiedni dekolt i ksztaltny biustonosz biust
              o "naszych" gabarytach jest po prostu fantastyczny :) 200 procent
              kobiecosci :)
          • madzior84 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 13.11.06, 22:56
            No niestety, w mniejszych fajnych ciuchach cycki mi chcą górą uciekać albo
            biedne są spłaszczane, aż mi ich żal;) Na szczęście teraz są w modzie sweterki w
            serki z rozciągliwych materiałów i jakoś dajemy radę się wcisnąć i jednocześnie
            nie czuć się jak pulpet:P
        • maith A wątek "kolekcje biustoprzyjazne" się czytało? 14.11.06, 00:10
          Dziewczyny, zerknijcie tam czasem. Naprawdę da się na nasze biusty kupić śliczne
          stroje, nie ma co marnować pieniędzy na rzeczy, które nas oszpecają.
          Przyjemnej lektury :-)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=28912294
    • renik20 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 24.02.07, 23:31
      A ja już sama nie wiem czy lubię te moje ogromniaste cycuchy czy nie... Czasami
      cięzko :( ale jak ubiorę bluzeczkę z dekoletem to się czuję kobieco :P
    • maheda A ja lubię swoje 80HH 25.02.07, 11:37
      Wcale nie jest koszmarnie wielki, jak by się mogło zdawać, bo ja w ogóle mam
      nadwagę, z którą walczę. U mnie jest tak, że nawet, jak jestem szczupła, to
      biust mam bardzo duży - zmniejsza się proporcjonalnie, słyszałam już tak wiele
      gwizdów i haseł płci przeciwnej, najczęściej zresztą albo od głupich wyrostków
      albo żuli spod budki z piwem, że uważam, że nie ma się czym przejmować.

      Jeśli by gwizdali, bo się jest blondynką, to też byś się przefarbowywała?
      Pozwolisz, żeby idioci mieli wpływ na to, co robisz? :-)

      Ja swój biust zawsze lubiłam (mimo, że były chwile, że mnie potwornie wkurzał),
      a dzięki temu forum uważam, że jest po prostu wspaniały :-)))))))

      A do tego mina Mężczyzny Mojego Życia, jak zakładam średniozabudowane staniczki,
      w których mój biust wygląda jak dwie fantastyczne bułeczki, za każdym razem
      utwierdza mnie w dobrym mniemaniu o sobie :-)
      • housewife1 Re: A ja lubię swoje 80HH 29.04.07, 13:50
        mmm, fajnie miec takie bułeczki, ja niestety juz tylko 80B chociaż podczas
        karmienia przez całe 4 lata miałam 80D juz sie zdązyłam przyzwyczaić, a tu
        wróciły do starego rozmiaru. ale i tak je lubie, za to ze w ogóle są :)))
    • ananke666 Eee, ja jakoś nigdy tak nie myślałam 25.02.07, 14:41
      D miałam na początku liceum, nigdy nie ukrywałam biustu garbem. W ciąży G, teraz DD/E i moim zdaniem to żaden biust, rozmiar większy przywitałabym z radością. Zastrzeżenia mam co do pociążowego kształtu, a co do wielkości to najwyżej, że za mały :p
    • chocochoco Ja mój lubie:-) 30.04.07, 00:04
      Tyle, że mam troszkę mniejszy... Ale też duży i bardzo ładny. Mam z niego
      raczej więcej korzyści niż problemów. Chociaż niektórzy traktują mnie mniej
      poważnie bo wyglądam jak wyglądam i nie pasuje do szablonu inteligentnej
      studentki:-).
      • kasiamat00 Re: Ja mój lubie:-) 30.04.07, 01:01
        > Chociaż niektórzy traktują mnie mniej poważnie bo wyglądam jak wyglądam i nie
        > pasuje do szablonu inteligentnej studentki:-).

        Eeee tam. Olać głupoli. Albo szybko sprowadzić na ziemię. Nie ma nic
        przyjemniejszego niż widok głupiej miny takiego kogoś ;)
      • maith Re: Ja mój lubie:-) 30.04.07, 02:05
        Jeśli ktoś wierzy, że tkanka tłuszczowa na biuście może mieć wpływ na pracę
        mózgu, to nie powinien w ogóle przekraczać progu wyższej uczelni, bo
        najwyraźniej nie radzi sobie z myśleniem na poziomie szkoły podstawowej. Nawet
        dziecko Ci powie, że nie myśli się gruczołami sutkowymi ;)
        • maith Re: Ja mój lubie:-) 30.04.07, 02:52
          To był właśnie przykład sugerowanego przez Kasięmat sprowadzania na ziemię. I
          niech Cię teraz ktoś spróbuje tylko mniej poważnie potraktować ;)
    • magdalena504 Tez nie lubie ale coz jest jaki jest 30.04.07, 21:36
      ja tez nie lubie swojego biustu. Moze gdyby byl jedrny i sterczacy to bym sie
      nim szczycila ale to raczej niemozliwe w wiekszym rozmiarze. To coz trzeba sie
      przyzwyczaic. A najgorsze ze przez to nie moge sie otworzyc przed moim facetem.
      On kocha mnie to pewnie i akceptuje moj biust ale ja sie czasem wstydze go
      pokazywac. Na jezdzca najlepiej kochac sie w staniku :) Wy tez tak macie??
      Pozdrawaim biusciaste forumowiczki
      • kasica_k Re: Tez nie lubie ale coz jest jaki jest 30.04.07, 22:07
        magdalena504 napisała:
        > ja tez nie lubie swojego biustu. Moze gdyby byl jedrny i sterczacy to bym sie
        > nim szczycila ale to raczej niemozliwe w wiekszym rozmiarze. To coz trzeba sie
        > przyzwyczaic.

        Biust kobiecy sterczec nie moze, chyba ze go prawie nie ma, albo jest sztuczny.
        Czemu takich dziwnych rzeczy oczekujesz od tkanki tluszczowej z gruczolowa? :)
        To nie miesien. Daj spokoj, wszystkie kobiety maja takie biusty, jak Twoj. Z
        tym, ze niektore pewnie maja mniejsze i kompleksy z tego powodu. A jeszcze inne
        sa wychudzonymi modelkami (= przypadek "prawie nie ma") i pewnie to do nich sie
        porownujesz. Daj se luz!

        > A najgorsze ze przez to nie moge sie otworzyc przed moim facetem.
        >
        > On kocha mnie to pewnie i akceptuje moj biust ale ja sie czasem wstydze go
        > pokazywac. Na jezdzca najlepiej kochac sie w staniku :) Wy tez tak macie??

        Nie mamy. Poszlysmy po rozum do glowy w tej kwestii wiele lat temu, a co do
        milosci fizycznej w staniku to nigdy nam to do owej glowy nawet nie przyszlo.
        Twojemu facetowi tez zapewne nigdy w zyciu do glowy nie przyszlo, ze cos z Twoim
        biustem jest nie tak, bo i co? Dla niego to po prostu Twoj biust, czyli czesc
        ciala wielce pożądana. Wyluzuj sie, kobieto, powiadam :)
      • turzyca Re: Tez nie lubie ale coz jest jaki jest 03.07.07, 18:43
        "Na jezdzca najlepiej kochac sie w staniku"
        popros kiedykolwiek swojego chlopaka, zeby Cie sfilmowal w tej pozycji - zebys
        sie zobaczyla tak, jak on Cie widzi. Caly ten ruch wyglada tak niewiarygodnie
        podniecajaco, ze sie nie dziwie panom, ze tak lubia te pozycje. A falujacy biust
        tylko podkresla calosc. Zakladanie stanika to odbieranie facetowi co najmniej
        polowy przyjemnosci.
        • metalowiec77 Re: Tez nie lubie ale coz jest jaki jest 04.07.07, 17:17
          turzyca napisała:

          Zakladanie stanika to odbieranie facetowi co najmniej
          > polowy przyjemnosci.

          no nie..... zdecydowanie nie mogę się z tym zgodzić.... Po to nakłada się
          stanik, aby facet mogł go zdjąć!!!! A wcześniej żeby już nie mógł doczekać sie
          pozbycia sie go;))
          a wracając do tematu wątku: ja polubiłam w końcu swoje piersi. I kropka;)
          • turzyca Re: Tez nie lubie ale coz jest jaki jest 05.07.07, 02:37
            ej no! czytaj uwaznie! ;P

            Ja pisalam o zakladaniu stanika w tej jednej sytuacji!
            Bo poza tym podpisuje sie czterema konczynami pod tym co napisalas. :)
          • adam.radwanski Re: Tez nie lubie ale coz jest jaki jest 08.07.07, 17:24
            I masz racje dziewczyno,Duże biusty są OK' Nigdy nie spotykałem sie z
            dziewczyną poniżej miseczki F
            • maheda Współczuć dziewczynom... n/t 08.07.07, 17:40

    • balbina11 Re: Nie lubię swojego wielkiego biustu-tez tak ma 01.05.07, 13:38
      Nie macie... Jestem jakaś dziwna, bo ogólnie bardzo kocham swoje ciało. 170 cm
      wzrostu, biust 75F/70G jakieś 60 kg czyli nie za gruba nie za chuda - ot taka.
      Biust swój uwielbiam i od czasu odkrycia prawidłowych staników najchętniej noszę
      wydekoltowane i obcisłe ciuchy. Korzystam z tego kiedy mogę, bo za 20 lat może
      już nie być taki piękny... Nie miałam nigdy na tym tle kompleksów, może dlatego,
      że moja Mama jest bardzo biuściasta i zawsze mi się to podobało. Na rynek
      ciuchowy nie narzekam, bo mam dobrą krawcową do ekstrawaganckich pomysłów.
    • bianna A ja się wczoraj zakochałam :) 03.07.07, 10:56
      ... w moim biuście :) Przyszła Zeta, założyłam i nie mogłam oderwać oczu od
      lustra. Facet najpierw pukał się w głowę, ale kątem oka tez zezował :) Cudo
      normalnie, gdybym mogła to chodziłabym w samym staniku. W końcu mogę pokazać
      biuścik i wiem, że wygląda apetycznie mmmm....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka