Dodaj do ulubionych

UWAGA NA MELISSĘ

04.11.06, 20:35
Zakupiłam biustonosz w melissie, który koazał sie dla mnie nieodpowiedni
(pisałam o tym w wątku). Postanowiłam go zwrócić tego samego dnia co
dostałam. tak też uczyniłam. Niestety melissa robi problemy ze zwrotem
gotówki. W gwarancji zwrotu zamieszczonej na ich stronie są zamieszczone
warunki, które spełniłam. Nie ma tam mowy o fakturze, którą rzekomo należało
zamieścić w paczce. Faktury nie mam, bo zwyczajnie wyrzuciłam(skoro nie jest
podstawą w tej firmie do zwrotu). Właściciel, pan Jamrog oferuje mi inne
modele, które mi nie odpowiadają. Nie chca mi teraz zwrócić gotówki, chociaż
wszystkie warunki przez nich podane spełniłam...

Dziewczyny, co mam robić? jak to było z waszymi zwrotami?
Obserwuj wątek
    • anna-pia Re: UWAGA NA MELISSĘ 04.11.06, 21:16
      Wybacz, ale _cokolwiek_ zwracasz, na co dostałaś fakturę, musisz fakturę
      zwrócić, żeby księgowa miała podstawę do zwrotu pieniędzy - czy będzie to
      stanik, kurtka, czy komputer.
      To jest kwestia przepisów księgowych, a nie firmy. Jeśli faktura jest zwracana,
      to księgowa poddaje ją jakiejś procedurze (musiałabym zapytać, jakiej - niszczy
      czy anuluje, czy pisze na niej "anulowano/zwrot"), i wtedy dopiero może wystawić
      polecenie wysłania pieniędzy. W przypadku braku faktury nie ma podstawy
      _prawnej_ do zwrotu pieniędzy.
      Błąd Melissy polega na nieumieszczeniu tej informacji na ich stronie.
      • magdarrr Re: UWAGA NA MELISSĘ 05.11.06, 09:43
        No własnie. Nie ma takiej info na ich stronie, więc skąd mam o tym wiedzieć?
        Przecież w sklepach zawsze jest jasno napisane, że należy mieć paragon... gdyby
        tak było i tu, to bym zachowała fakturę. poza tym nie była wymagana ze
        stanikiem przy zwrocie. wprowadzili mnie w błąd a teraz nie chcą mi zwrócić
        pieniędzy. Z mojej strony zrobiłam wszystko co konieczne. Poza tym mogę wysłać
        im dowód wpłaty na ich konto należności za stanik oraz dowód nadania paczki.
        Nie wiem co jeszcze mogę zrobić. Po prostu czuję sie oszukana.
      • satia2004 Re: UWAGA NA MELISSĘ 05.11.06, 15:01
        anna-pia napisała:
        > Wybacz, ale _cokolwiek_ zwracasz, na co dostałaś fakturę, musisz fakturę
        > zwrócić, żeby księgowa miała podstawę do zwrotu pieniędzy - czy będzie to
        > stanik, kurtka, czy komputer.

        NIEPRAWDA !! Oczywiście, że nie musisz!! Zawsze przecież może się zdażyć, że
        faktura zaginie, zostanie skradziona itp. Firmy zawsze posiadają kopie
        wystawianych faktur i mogą wystawić dupilkaty. Mogą też wystawić tzw.
        faktury-korekty i NIE MUSISZ do tego zwracać orginału!! Owszem dla firmy do
        większy kłopot bo muszą sami znaleźć która to była faktura itp. Musiszą też
        ustalić czy to u nich kupiłaś towar - co w przypadku sprzedaży wysyłkowej nie
        jest problemem.
        • butters77 Re: UWAGA NA MELISSĘ 05.11.06, 16:09
          No wlasnie tez mi się coś nie zgadza z tą fakturą.. Pamiętam, że kiedy zwracałam
          staniki np. w Avocado, faktura nie była potrzebna...

          Tak czy owak, trzymam kciuki, żeby się udało pomyślnie rozwiązać sytuację.
        • magdarrr Re: UWAGA NA MELISSĘ 05.11.06, 16:12
          Uwaga. dziś na stronie melissy pojawiła się NOWA gwarancja zwrotu. Ciekawe
          tylko jakim kosztem? Takim, że nie chcą mi zwrócic kasy??? W ten sposób sami
          przyznali sie do błędu i słusznie zamieścili taką informację.
          Oto stara gwarancja: ("Gwarancja
          Każdy artykuł podlega zwrotowi lub wymianie na inny w ciągu 10 dni od daty
          otrzymania przesyłki. Gwarancja obejmuje tylko towar nieużywany, czysty z
          nienaruszonymi wszywkami i w oryginalnym opakowaniu. Towar zwracany lub
          wymieniany klient wysyła na własny koszt zachowując dowód nadania. Wymieniając
          towar na droższy różnica w cenie zostanie pobrana przy odbiorze wymienionego
          towaru. Natomiast przy wymianie na tańszy różnica ceny zostanie uregulowana
          przekazem pocztowym na podany adres lub przelewem na rachunek bankowy. W
          przypadku reklamacji prosimy o pisemne podanie przyczyny reklamacji. Wymieniany
          towar wysyłamy na koszt firmy.").

          A to nowa Gwarancja
          Każdy artykuł podlega zwrotowi lub wymianie na inny w ciągu 10 dni od daty
          otrzymania przesyłki. Gwarancja obejmuje tylko towar nieużywany, czysty z
          nienaruszonymi wszywkami i w oryginalnym opakowaniu firmowym oraz twardym
          zewnętrznym kartonie.Do przesyłanego towaru sklep załącza dowód sprzedaży:
          fakturę VAT którą należy dołączyć w przypadku zwrotu lub wymiany na tańszą /
          droższą bieliznę. Towar bez oryginalnej faktury VAT nie podlega zwrotowi. Towar
          zwracany lub wymieniany klient wysyła na własny koszt zachowując dowód nadania.
          Wymieniając towar na droższy różnica w cenie zostanie pobrana przy odbiorze
          wymienionego towaru. Natomiast przy wymianie na tańszy różnica ceny zostanie
          uregulowana przekazem pocztowym na podany adres lub przelewem na rachunek
          bankowy. W przypadku reklamacji prosimy o pisemne podanie przyczyny reklamacji.
          Wymieniany towar wysyłamy na koszt firmy.
          • maith Re: UWAGA NA MELISSĘ 05.11.06, 16:41
            Magdarrr nie stresuj się. To, że mają obowiązek zwrócić Ci pieniądze wynika
            wprost z ustawy. Swoją drogą ich "gwarancja" nadal nie posiada podstawowej
            informacji - że konsument ma prawo w ciągu tych 10 dni "odstąpić od umowy", a w
            tym celu powinien wysłać pisemne oświadczenie (bardziej doświadczone firmy
            stosują formularze zwrotu). Brak prawidłowych informacji powoduje, że w zasadzie
            termin do złożenia pisemnego oświadczenia wydłuża się do 3 miesięcy.

            Nieważne. Przypomnij im o obowiązku wysłania Ci duplikatu faktury na każde
            życzenie :-)
            Dodając, że duplikat faktury zgodnie z polskim prawem muszą traktować na równi z
            oryginałem.
            Udawać, że Ci tego stanika nie sprzedali nie mogą, bo przecież sami mają Cię
            zaksięgowaną :-)

        • maith Satia ma rację 05.11.06, 16:27
          Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów jest jasna - firma ma obowiązek
          zwrócić Ci pieniądze.

          Argumenty "księgowe" faktycznie wyglądają na słabiutkie.
          Skoro możesz w tej sytuacji poprosić o duplikat faktury (a możesz i mają
          obowiązek Ci go wydać, nawet 50 000 razy ;-), to argumenty "księgowe" całkowicie
          odpadają.

          Możesz im zatem zadać (z uśmiechem) pytanie, czy masz ich najpierw poprosić o
          duplikat faktury, żebyś im go potem mogła odesłać? ;-)

          Faktura (podobnie jak rachunek) w przypadku zakupu przez Internet nie jest też
          potrzebna jako dowód zakupu (fakt Twojego u nich zakupu jest w tej sytuacji
          oczywisty).

          Reasumując, nie stresuj się, bo to nie jest zła firma, tylko pewnie niewielka i
          niezbyt doświadczona.
          • magdarrr Dzięki 05.11.06, 17:40
            Dziękuję Wam za poradę. Po prostu nie chcą współpracować... Mam nadzieję, że
            ten argument(o duplikacie) ich przekona.
        • anna-pia Satia - racja 06.11.06, 10:49
          Zgadza się, zapomniałam o duplikacie. Dotąd jedynie zwracane/wymieniane przeze
          mnie towary to były jakieś drobiazgi do komputera czy ubrania, no i mam
          działalnośc gosp., stąd moja wiedza.
          Cóż, poproś firmę uprzejmie o zwrot, powiedz, że faktury nie masz - postaraj się
          zadziałać uczciwie, IMO prośba o wystawienie duplikatu, żeby zwrócić, jest nie
          fair, ale i firma zachowała się nie fair. Masz sumienie, to działaj zgodnie z
          nim :)
          • wiochna Re: Satia - racja 06.11.06, 13:52
            Dziwi mnie Twoje podejście do sprawy. Skoro prowadzisz działalność to w takiej
            sytuacji chyba pierwsze zapytałabyś o fakturę, jeżeli masz zwrot tak mi się
            wydaje. Ale chyba żadna z nas nie może mieć obiektywnego spojrzenia na sprawę
            ponieważ magdarrr się tylko wypowiedziała .(pracowałam kiedyś o obsłudze klienta
            i wiem jakie cuda potrafią ludzie wymyślałaby aby tylko było na ich stronę) Może
            niech zamieści na stronie całą korespondencję. Ciekawi mnie reakcja i odpowiedź
            melissy na tą sprawę a dopiero wówczas możemy roztrząsać, kto jest fair a kto nie.
            • anna-pia Re: Satia - racja 06.11.06, 14:02
              No właśnie napisałam, na samym początku wątku, że faktura powinna być przy
              zwrocie, zapomniałam o duplikacie, bo ja wszystkie faktury skrzętnie przechowuję.
            • butters77 Re: Satia - racja 06.11.06, 14:02
              Hmm, nie wydaje mi się, żeby Magdarrr nam tu wciskała kit, bo po co sama by
              zakładała wątek, w którym przedstawia nieprawdziwą wersję wydarzeń?:) Żeby z
              nudów oczernić Melissę? Nie sądzę.

              Nie wiem, jak jest z duplikatami faktur itp., ale jestem pewna, że zakładając
              sklep internetowy i dopuszczając możliwość wymiany towaru, TRZEBA NAPISAć, JAKIE
              SA WARUNKI TEJ WYMIANY. Pamiętam, że kiedy wymieniałam stanik w sklepie
              bieliznapolska.pl, znalazłam taki akapit w regulaminie:

              * Do przesyłki należy dołączyć otrzymany dowód dostawy lub rachunek.

              * W przypadku braku dowodu dostawy konieczne jest pismo reklamacyjne
              dodatkowo zawierające dane zamawiającego (imię i nazwisko, adres) oraz numer
              zamówienia. W przypadku niedotrzymania powyższych warunków zwrot nie będzie
              rozpatrywany.

              Zdziwiło mnie to pismo, ale pamiętam, że nie miałam rachunku - więc wysłałam
              pismo - i wszystko było ok.
              Warunki zakupów i wymiany powinny byc jasno przedstawione od poczatku.
              • wiochna Re: Satia - racja 06.11.06, 14:13
                odnośnie wymiany to pewnie o rachunek by się nawet nie pytali ale to chodzi o
                zwrot czyli jakieś operacje księgowe i rozliczenia podatków, wiem że to są
                jakieś procedury
                • wiochna Re: Satia - racja 06.11.06, 14:23
                  jak już pisałam mamy tylko subiektywny pogląd na podstawie tego co nam magdarrr
                  podaje może jeszcze coś było o czym magdarrr nie napisała bo zmiana regulaminu
                  dotyczy też sposobu wysyłki, (a może to tylko moje zawodowe nawyki)
                • maith Re: Satia - racja 06.11.06, 18:36
                  Do wszelkich "jakichś operacji księgowych i rozliczeń podatków" zawsze wystarcza
                  duplikat, prawo jest jasne, po to są duplikaty. Jeśli znasz "jakieś procedury",
                  które wykluczałyby zastosowanie duplikatu, na pewno wszyscy chętnie posłuchają ;-)
            • maith Re: Satia - racja 06.11.06, 18:32
              Wiochna, po co Magdarrr miałaby wymyślać jakiekolwiek cuda?

              Przecież Melissa nie ukrywa, że robi to, na co skarży się Magdarrr - nie
              przyjmuje zwrotów bez oryginału faktury.
              Właśnie zamieściła na swojej stronie informację, że "Towar bez oryginalnej
              faktury VAT nie podlega zwrotowi". A to w świetle wcześniejszych rozważań JEST
              nie fair.
              Skoro:
              -faktura nie jest potrzebna jako dowód zakupu (przy zakupie przez Internet od
              producenta zamówienie z danymi klienta mają zarejestrowane),
              -oryginał faktury jest tyle samo wart, co duplikat, którego klient może żądać
              wielokrotnie (w końcu mowa o jednej i tej samej fakturze, duplikat nie jest
              nową, inną fakturą),
              -a przepisy ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów są jasne i działanie
              Melissy (do którego oficjalnie przyznają się na stronie internetowej) niestety
              wygląda na dość nieudolną próbę ich obejścia.

              Z drugiej strony nadal nie uważam, żeby Melissa celowo oszukiwała klientki.
              Raczej są jeszcze niedoświadczeni i popełniają głupie błędy. Moim zdaniem
              wystarczy im to wytłumaczyć i problem raz na zawsze zniknie :-)
    • wiochna Re: UWAGA NA MELISSĘ 06.11.06, 09:01
      Kiedy odesłałaś i jak długo domagasz się zwrotu pieniędzy? To, że dopisali do
      regulaminu o zwrot faktury to rozumie, pomimo że to chyba jest jasne jak 2x2 tu
      ma całkowitą racje anna-pia, zwroty w twardych pudełkach też taki zapis się ukazał.
      Moim zdaniem winę za swoją lekkomyślność próbujesz przerzucić na Melisę. Te
      porady o duplikat itd. są delikatnie mówiąc brzydkie i w opisanej sytuacji,
      wybaczcie, ale trącające kombinatorstwem feeee!!
      • magdarrr Do Wiocha 06.11.06, 15:27
        Prosiłam jedynie o radę a nie ocenianie mnie czy melissz. Nie kazdy jest specem
        od ksigowođci, wiec melissa jako szanujaca sie firma powinna umiszczac takie
        informacje. Rozni sa ludzie. Chodzilo mi oto, abz przestrzec inne Forumki przed
        tz co mnie spotkalo. Natomiast gdy Melissa zmienila swoj regulamin na stronie i
        gdz zwroci mi pieniadze, to wszystko bedzie OK. Przeciez nie mowie Wam,
        zebyscie u nich nie zamawialy. Po prostu wiemz teraz jakie sa zasady i bardzo
        dobrze sie stalo,ze zmienili regulamin na stronie, tak zebz ludzi nie
        wprowadzac w blad.
        pryepraszam, ze nie uzywam polskich znakow, ale popsulo mi sie cos z klawiatura.
        • wiochna Re: Do Wiocha do magdarrr 06.11.06, 15:52
          może i jestem Wiocha wszak podpisuję się wiochna i nikogo nie krytykuję tylko
          dociekam ponieważ wypadałoby posłuchać też melissy.Aby mięć obiektywną ocenę.
          Zaintrygowało mnie czemu oprócz zmiany w regulaminie dotyczącej faktur, OK
          sprawa fifti fifti ani Oni ani Ty nie jesteście bez winy ale czemu dopisali o
          obowiązku odsyłania w twardych pudełkach. Może stanik nie dotarł do nich w takim
          stanie i tak opakowany w jakim Ty otrzymałaś? I to mogło również spowodować ich
          niechęć do Ciebie?
          • magdarrr do wiochna 06.11.06, 16:48
            Przepraszam, że napisałam wiocha chociaż jesteś wiochna... wysłałam paczkę,
            więc nie wiem co miałoby byc nie tak. Stanik dostałam czysty i taki tez
            zwróciłam. Nie mam pojęcia, co stalo się z nim po drodze- chociaż melissa
            żadnych uwag nt, stanu biustonosza nie napisała.
            Pozdrawiam.
            • wiochna Re: do wiochna 06.11.06, 17:05
              wybacz może jestem zbyt dociekliwa ale odpowiedz mi czy wysłałas w takim
              opakowaniu jak otrzymałaś czyli twardym pydełku w jakim i oni przysyłają czy
              czymś ninnym sądząc po dopisku o twardych pudełkach to wnioskuję, że coś było
              tego przyczyną.
              • magdarrr Re: do wiochna 06.11.06, 19:09
                oczywiście, wysłałam w kartoniku.
              • maith Re: do wiochna 06.11.06, 19:30
                Wiochna, wejdź na ich stronę, przecież sami piszą, że bez oryginału faktury nie
                przyjmują zwrotów. Gdyby Magdarrr miała problem z twardym pudełkiem, to by nam o
                tym napisała. W końcu po co jej rady nie na temat? ;-)
      • maith Re: UWAGA NA MELISSĘ 06.11.06, 19:28
        > Te porady o duplikat itd. są delikatnie mówiąc brzydkie i w opisanej sytuacji,
        > wybaczcie, ale trącające kombinatorstwem feeee!!

        Chyba się zagalopowałaś.
        To jest najłagodniejsze z możliwych zakończenie sprawy.

        Zasady są jasne - przy sprzedaży wysyłkowej konsument ma prawo odstąpić od umowy
        w ciągu 10 dni. Melissa próbuje mu to prawo odebrać, domagając się,
        NIEPOTRZEBNEJ w tym wypadku faktury. A niepotrzebna jest właśnie dlatego, że
        skoro konsument może w każdej chwili zażądać duplikatu, to można sobie tę szopkę
        odpuścić

        Melissa łamie polskie prawo i wprost się do tego przyznaje. Można to bez trudu
        udowodnić, da się ją również bardzo łatwo i bez zbędnych dyskusji zmusić do
        działania zgodnie z prawem.

        Niestety przypadkiem wiem, jak bardzo można zaszkodzić firmie, jeśli wykorzysta
        się istniejące możliwości prawne. Dlatego na razie nie udało Ci się mnie jeszcze
        sprowokować, do napisania tu, co, krok po kroku, należałoby w takiej sytuacji
        zrobić, mimo że bardzo się starasz ;-)

        I szczególnie w tym świetle poinformowanie ich, że przecież i tak musieliby na
        każde żądanie wystawić równoznaczny z fakturą duplikat jest wyjątkowo łagodnym
        potraktowaniem sprawy :-)
        A na łagodne traktowanie moim zdaniem Melissa zasługuje, jako jedna z niewielu
        polskich firm, produkujących staniki do HH. I właśnie dlatego nie daję Ci się
        sprowokować, bo nie

        > Moim zdaniem winę za swoją lekkomyślność próbujesz przerzucić na Melisę.
        Nie oceniałabym jej tak. To raczej Melissa próbuje omijać prawo, domagając się
        całkowicie niepotrzebnego, w tym wypadku oryginału faktury.

        Co nie zmienia faktu, że Melissa po prostu tego nie przemyślała, dlatego nie
        zamierzam pisać o nich w stylu "a feeee". Jestem pewna, że Magdarrr spokojnie im
        wytłumaczy, jak wygląda prawo i wyprowadzi ich z błędu. A wtedy Melissa, dbając
        o legalność postępowania, zmieni zasady na prawidłowe.
        A dowodem na to, że Melissa nie jest celowo nieuczciwa może być to, że jedna z
        nas też od razu uznała oryginał za niezbędny, bo zapomniała o duplikatach.
        Jestem pewna, że Melissie też się to po prostu pomieszało :-)
    • bemaja Re: UWAGA NA MELISSĘ 06.11.06, 10:12
      magdarrr napisała
      >Dziewczyny, co mam robić? jak to było z waszymi zwrotami?<

      Pytasz jak było ze zwrotami. Miałam raz taką sytuację z melissą, że zdecydowałam
      się oddać komplet. Zapakowałam dokładnie wszystko to, co otrzymałam i odesłałam,
      pieniądze wpłacili natychmiast na konto. Aż mnie to bardzo miło zaskoczyło, że
      tak szybko i bezproblemowo. Na wątku czytałam, że Ktoś ma podobne doświadczenia
      do moich ze zwrotem. Co robić, może po prostu z nimi porozmawiaj. To, że chcą
      dowodu kupna to normalne jak wszyscy i wszędzie tym bardziej, że to faktura a
      nie bon kasowy jak z marketu.
      • magdarrr jest ok 06.11.06, 19:16
        właśnie sprawdziłam stan swojego konta- zwrócili należną kwotę. Trochę się
        nawojowałam i mocno denerwowałam... Reasumując: melissa nie jest jeszcze zbyt
        rozwiniętą firmą, dlatego popełnili błąd w postaci niezamieszczonej informacji
        o fakturze. Ja, na wszelki wypadek, mogłam włożyć fakturę do paczki- wyrzuciłam
        po wyjściu z poczty. Na szczęście nikt nikogo nie oszukał. nauka z tego taka,
        że klienci są różni, więc wszystko trzeba skrupulatnie spisać w warunkach.

        Pozdrawiam i kończę wątek.
        • maith Powinno być UWZGLęDNILI REKLAMACJę - JEST OK 06.11.06, 19:42
          Takie duże "uwaga na", a takie małe "jest ok"? ;-)
          • magdarrr JEST OK 06.11.06, 19:51
            reklamacja to nie była, ale jest ok. czysto emocjonalna reakcja: byłam
            zdruzgotana, czułam się taj jakby ktoś chciał nie oszukać. a teraz jestem
            zadowolona: dopięłam swego:)
            • zazulla Re: JEST OK 06.11.06, 22:22
              Super, ze sprawa rozwiazala sie po twojej mysli.

              Na przyszlosc radze w takiej sytuacji robic zrzut ekranu z warunkami, bo jak
              widac szybko zmienili zapis. Mozna pojsc albo zadzwonic do Klubu Federacji
              Konsumenta w swoim miescie i dowiedziec sie jak rozwiazac taka sytuacje.

              Tez uwazam, ze to byla pomylka sklepu w zapisie regulaminu.
            • bemaja Re: JEST OK - pokojarzyłam 06.11.06, 22:36
              Wątpię, aby Oni chcieli oszukać są ludźmi naprawdę OK, ponieważ mieszkam
              kilkanaście kilometrów od Melissy i czasami umawiam się z nimi na „poszalenie”
              jak jestem na kupnie czegoś nowego. (Niektóre zarzucą mi pewnie, że jestem z
              ukłau ;-)). Ale do rzeczy właśnie byłam u nich teraz w piątek jak odebrali
              pocztę. Nawet mi pokazali kopertę bąbelkową i co z niej wyjęli - naleśnik!
              Firmowe pudełko pogniecione a w nim biustonosz do „odprasowania”
              W ich przypadku do kosza (szkoda, że nie mój rozmiar) domyślam się, że to był
              ten zwrot, o którym toczy się dyskusja, bo mówili coś, że brakuje faktury.
              • maith Re: JEST OK - pokojarzyłam 06.11.06, 23:00
                Watsonie, skoro nie mieli wcześniej informacji, że domagają się faktury, to
                pewnie żaden stanik nie miał faktury ;-)

                Ludzie zwracając postępują wg opisu na stronie. Magdarrr wyraźnie napisała, że
                zgodnie z życzeniem miała twarde opakowanie, nie miała tylko faktury.

                A możesz przybliżyć problem tego stanika "do odprasowania czyli do kosza"?
                Osobiście robię zakupy w Brastopie, który z zasady przesyła staniki w kopercie,
                bez żadnych, nawet miękkich pudełek. I jeszcze nigdy nie wyjęłam z tej koperty
                stanika, któremu możnaby cokolwiek wyglądowo zarzucić. Inaczej - żaden mi się
                nigdy nie pogniótł.
                Czy Ty nam sugerujesz, że wyjątkowo Melissa się gniecie, a Panache, Lepel i co
                to dziewczyny tu jeszcze z Brastopu zamawiały nie?
                Coś trudno mi w to uwierzyć ;-)
                • anna-pia Melissa się gniecie? 06.11.06, 23:23
                  No wiesz, Bemaja, przesadzasz. Trzymam dokładnie taki stanik, jaki opisała
                  Metalowiec, pod stertą innej bielizny (tak, właśnie tak) i jak chcę założyc, to
                  wyciągam. Nie jest pognieciony. Przecież nie dośc, że usztywniony, to jeszcze ma
                  gąbkę, przeciez to by trzeba słonia na tym posadzić. Użyty wrzucam do kosza na
                  brudne ubrania - jak mi się przypomni, to wyciagam spod sterty dzinsów i piorę
                  ręcznie. Nie jest pognieciony.
                  I w dodatku ani nie prasuję, ani nie krochmalę go ;)
                  • maith Mój też jest ok :-) 06.11.06, 23:31
                    To się nazywa "niedźwiedzia przysługa" ;-)
                    Dlatego ja również od razu wyraźnie napiszę - moja Melissa też jest ok, nie ma
                    żadnych skłonności do gniecenia się :-)
                    I ja też jej nie prasuję, ani tym bardziej nie... krochmalę ;-)
                • butters77 Re: JEST OK - pokojarzyłam 06.11.06, 23:26
                  No ja też nie rozumiem ani trochę o co chodzi z "naleśnikiem do kosza":) Tak,
                  jak wspomniała Maith - z Brastop zawsze przychodzą przesyłki TYLKO w kopercie
                  bąbelkowej i bibułce - i nie ma z tym żadnego problemu. Stanik, owszem, na
                  pierwszy rzut oka wydaje się pognieciony, ale po wypełnieniu go obiektem
                  przeznaczenia, rozprostowuje się natychmiast;)

                  No, chyba że fiszbiny się pogniotły - ale tego sobie nie wyobrażam, listonosz
                  musiałby chyba jeździć po tych paczkach na hulajnodze:)

                  PS. Nie wątpię, że ludzie z Melissy są sympatyczni - nikt tu tego nie
                  zakwestionował i myślę, że większość traktuje tę sytuację jako zwykłe
                  nieporozumienie. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka