Dodaj do ulubionych

Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną

15.02.07, 14:44
Zainspirowana wypowiedziami dziewczyn w wątku Mahedy, wybrałam się wczoraj
przed południem do kilku sklepów z bielizną w poszukiwaniu czegoś seksownego
w rozmiarze 75F.

Oczywiście, nie spodziewałam się specjalnie udanych zakupów, ale nawet mimo
takiego nastawienia byłam bardzo rozczarowana.

W największym centrum handlowym w Gdańsku i jego okolicach nie było ani
jednego biustonosza w tym rozmiarze, który by choć zasługiwał na
miano "nieodstręczającego", co tu dopiero mówić o seksowności. Chyba o tych
maskujących paskudztwach powinno się mówić "antygwałty" (jak o cielistych,
pończoszanych podkolanówkach).

W każdym ze sklepów udawało mi się zdobyć zainteresowanie kierowniczek,
niektóre przeżywały mały szok, gdy słyszały cuda, jakie im prawiłam o
angielskich biustonoszach.

Troszkę pokpiłam z zawartości półek w ich sklepikach, panie same przyznawały,
że zostają im do wyprzedaży biustonosze o maleńkich miseczkach albo
wielgachnych obwodach, za to nigdy ładne 75D,E.

W Triumphie dowiedziałam się, że już dawno na spotkaniach firmowch
połączonych z pokazem bielizny, kierowniczki sklepów proszą o sprowadzanie
innej rozmiarówki. Ale spece od marketingu mają inne pomysły.

Zaczynamy większą akcję?
Obserwuj wątek
    • maheda Ja już swoją zaczęłam... 15.02.07, 14:49
      Moja Przyjaciółka (85G) też prowadzi, z tego co wiem, taką akcję :)
      Niech to zatacza coraz większe kręgi :-)

      Może by tak jakieś maile do działów marketingu polskich oddziałów Triumph, M&S
      i tym podobnych? :-)
      • alexah Re: Ja już swoją zaczęłam... 15.02.07, 15:01
        Popieram akcje w 100%. Emalie to dobry pomysł. tylko nie wiem czy uda się trafić
        do wszystkich marek.
    • maheda Propozycja maila: 15.02.07, 15:16
      Witam!

      Czy można prosić o sprowadzanie wszystkich rozmiarów staników dostępnych w ZZZ
      (nazwa firmy) za granicą, w Polsce nieosiągalnych?

      Noszę staniki rozmiaru YYY (rozmiar), co powoduje, że w Państwa sklepach w
      Polsce nie mogę kupić ani jednego stanika.

      Chciałabym wejść do sklepu w Polsce i kupić ładną bieliznę, wcale nie kryjącą,
      nie zmniejszającą, bo nie mam czego kryć, biust mam bardzo ładny i nie mam
      powodu, by go chować czy zmniejszać, wolałabym go raczej ładnie wyeksponować.

      Proszę o informację, kiedy w Państwa sklepach pojawią się miseczki w rozmiarach
      cywilizowanych (na Zachodzie można kupić staniki ZZZ z miseczkami do (właściwe
      wstawić)!), bo na razie, Państwa sklepy zyskują wśród osób obdarzonych
      biustami średniej i większej wielkości nazwą "sklep do D". Naprawdę Państwu na
      tym zależy?

      Pozdrawiam,
      _______ _______
      • veev Re: Propozycja maila: 15.02.07, 15:30
        > bo na razie, Państwa sklepy zyskują wśród osób obdarzonych
        > biustami średniej i większej wielkości nazwą "sklep do D".

        cudne :))

        v.
      • maheda Już dwa takie maile wysłałam ;> 15.02.07, 15:37
        :) Triumph i M&S. Kto mi da więcej firm, istniejących na rynku polskim i nie
        sprowadzających pełnej rozmiarówki? :-)
        • kasica_k Re: Już dwa takie maile wysłałam ;> 15.02.07, 15:45
          Super, ze wyslalas do M&S. Zeby nie bylo, ze jestes jedyna, to ja
          tez do nich napisze za jakis czas :) I inne dziewczyny tez
          namawiam.
        • mary_lu Re: Już dwa takie maile wysłałam ;> 15.02.07, 15:47
          Ja zaraz naskrobię coś do LPP, czyli Reserved. Mają siedzibę w Gdańsku, tutaj
          pracują ich projektantki. Mają ostatnio sklepy zawalone kiepsko sprzedającą się
          bielizną - nic dziwnego, skoro w rozmiarze małym i bardzo małym. Przecież to
          bez sensu - ja u nich znajduję dobrze leżące bluzki i swetry w rozmiarze M,
          tylko czasem L, a biustonosz od nich to może pasowałby mi gdy byłam w pierwszej
          klasie liceum. Przecież w ten sposób pomijają ponad połowę swoich stałych
          klientek!
          • annmarie Re: Już dwa takie maile wysłałam ;> 17.02.07, 18:08
            Ja chyba do Samanty napiszę. Wczoraj w dwóch sklepach,w których mają sporo
            Samanty (ale moje 85 F było tylko białe albo czarne) usłyszałam, że kolory to
            kolekcje sezonowe i... owszem, w katalogu są do 85 F i więcej, ale do sklepu
            bardzo rzadko trafiają - pani powiedziała, że jeśli jest już F to 75, czasem 80,
            ale np. w zimowej nie dali im ani jednego 85 F. Triumf nie-biały/czarny w tym
            rozmiarze był cały jeden - kremowy...
      • ananke666 Re: Propozycja maila: 15.02.07, 15:45
        A jakby wyjechać z pretensjami do zagramanicznej centrali, to jakby to po angielsku było? Sklep do D? "We call it 'D-shop', but actually it means 'Ass-shop - Dick-shop"? :p
        • maheda Heh! 15.02.07, 15:47
          ;-) To już sobie można odpuścić chyba w zagramanicy? :)
          Proponowane określenia należą do takich, że mógłby anti-spamer zadziałać :-)
          • ananke666 Re: Heh! 15.02.07, 19:34
            Oj, to był tylko taki mały, obrzydliwy żarcik ;)
    • ananke666 Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 15.02.07, 15:36
      > W Triumphie dowiedziałam się, że już dawno na spotkaniach firmowch
      > połączonych z pokazem bielizny, kierowniczki sklepów proszą o sprowadzanie
      > innej rozmiarówki. Ale spece od marketingu mają inne pomysły.

      Bo pewnie same plaskacze tam siedzą! Albo są durnymi facetami, wierzącymi że Silikonowa Pam ma 100C.
    • lizzy.bennet Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 15.02.07, 15:58
      hm. ja np. nie mam problemów z Triumphem, co więcej, nawet sobie chwale. gdy
      ostatnio tam byłam i powiedzialam, że chcę stanik 75F, to dostałam 10 modeli do
      wboru. kiedyś to było nie do pomyślenia. a i moja mama (85F) też miala duzy
      wybór, proponowano jej nawet miseczke G. sklepy z bielizną "niemarkową" niestety
      w dalszym ciągu tylko do D... :/
      • maheda Ha! :-) 15.02.07, 16:04
        Nie we wszystkich sklepach z logo Triumpha masz taki wybór, wiele jest takich
        sklepików, w których modele Triumpha są tylko do D.
        Moje rozmiary to 80 pod biustem, 119 (chudnę w biuście!) w biuście.
        Sprawdź na stronie polskiej Triumpha - nic na siebie u nich nie kupię.
        Rozmiar 80G kończy się na 105 cm w biuście, potem już jest ">G".
        Na mnie nic w Triumphie w Polsce nie ma.
        • lizzy.bennet Re: Ha! :-) 15.02.07, 19:28
          ok, nie twierdze, że nie :) nie mieszkam w duzym miescie, u mnie są tylko dwa
          sklepy firmowe Triumpha. Nie mówie o tych sklepach, gdzie można kupić
          biustonosze różnych marek W TYM m.in. Triumpha, tylko o typowo firmowych, gdzie
          jest tylko "ichnia" bielizna i w tego typu sklepach nie mam problemów z zakupem.
          Co innego sklepiki, gdzie można kupić bielizne różnych marek, tam nie spotkałam
          jeszcze swojego rozmiaru.
          inna sprawą jest to, że Triumph nie szyje staników na Ciebie. to samo mogłabym
          zarzucić Mistique, że mają rozmiarówke tylko do C, ale taka ich uroda, robią
          śliczne staniki na drobne biusty i wątpie, żeby chcieli zmienić grupę docelową
          swoich produktów. to tak jakby od Solara wymagać, żeby szyli ubrania na rozmiar
          55 - 55. po prostu nie ta branża.
          wydawało mi się, że ta "akcja" jest po to, aby do sklepów sprowadzać bielizne
          np. Triumpha, która istnieje w podanym rozmiarze, a nie żądać, żeby ją uszyli,
          dlatego napisałam, że w firmowych salonach Triumpha nie mam z tym problemów
          (75F, mama 85F)
          "troszke" sie rozpisałam, sorry, ale nie lubie niedomówień ;)
          • ananke666 Re: Ha! :-) 15.02.07, 19:40
            Ale ja zrozumiałam, że Maheda nie kupi nic w polskich sklepach Triumph, a w zagramanicznych - tak. I rzeczywiście, brytyjska strona Triumpha rzecze, że miseczki mają od A do JJ. Więc problem nie jest, że nie ma wcale i trzeba szyć, tylko nie ma w Polsce, bo nie sprowadzają, ale ogólnie firma posiada co trzeba.
            • lizzy.bennet Re: Ha! :-) 15.02.07, 19:57
              ahahaha, no chyba, że tak :) btw JJ, kto by pomyślał...
              • maheda Re: Ha! :-) 15.02.07, 20:49
                A czemu "JJ, kto by pomyślał"?...
                To tak samo, jakby ktoś powiedział o Twoim rozmiarze "btw F, kto by pomyślał..." :(
                To jest dokładnie sposób myślenia osób z marketingu Triumpha w Polsce :(
                • lizzy.bennet Re: Ha! :-) 16.02.07, 12:54
                  maheda napisała:

                  > A czemu "JJ, kto by pomyślał"?...
                  > To tak samo, jakby ktoś powiedział o Twoim rozmiarze "btw F, kto by pomyślał...
                  > " :(
                  > To jest dokładnie sposób myślenia osób z marketingu Triumpha w Polsce :(

                  nie chodziło mi tutaj o rozmiar biustu, wiadomo, że isteją staniki K, L i
                  większe, tylko raczej o to, że nie podejrzewałam Triumpha o to, że szyje
                  biustonosze w tym rozmiarze (dlatego zrobili na mnie dobre wrażenie "kto by
                  pomyślał"), tak samo sie zdziwie jak ktoś mi pokaże stanik Mistique w rozmiarze
                  75 F. trudno rozmawiać z kimś, kto każdą uwagę mocno do siebie :(
                  • maheda Re: Ha! :-) 16.02.07, 13:28
                    > 75 F. trudno rozmawiać z kimś, kto każdą uwagę mocno do siebie :(

                    Owszem. Dlatego też się zdenerwowałam, jak stwierdziłaś, że Triumph jest w porządku.
                    Ja tu mówię, że z mojego punktu widzenia NIE jest w porządku, a Ty
                    odpowiedziałaś "Jak to, przecież w MOIM rozmiarze staniki SĄ." Stąd dość silny
                    odpór na Twoje posty.

                    Przejrzałam wątek jeszcze raz i zorientowałam się, że dałaś odpór raczej
                    stwierdzeniu, że Triumph nie jest w PL "marką do D".
                    Źle zinterpretowałam Twoja wypowiedź.
            • maith Re: Ha! :-) 15.02.07, 21:05
              A możesz wrzucić link?
              I faktycznie są tam konkretne propozycje na to JJ?
              • ananke666 Re: Ha! :-) 16.02.07, 12:05
                Konkretnych modeli nie znalazłam, bo nie znalazłam ich na stronie. Albo ja jestem ślepa, albo ta strona jakaś głupia, ale napisali tam, że są, więc po co mieliby pisać że coś jest, skoro nie ma? W dodatku na stronie Triumpha stoi jak byk, że nie ma tam pełnej oferty, tylko wybrana. Bez sensu - gdzie niby przeciętna zjadaczka chleba ma się zapoznać z pełną ofertą, jak nie w internecie? Zamawiać katalogi? Prędzej odechciałoby mi się zakupów...
                Wyjście to napisać o info do nich, ale to niewygodne wyjście.
          • maith Re: Ha! :-) 15.02.07, 21:30
            Po pierwsze - szyją na większe rozmiary. Tylko nie sprowadzają.
            Fajnie, że sprowadzili już to, co pasuje na Ciebie, ale skoro mają też to, co
            pasuje na innych, to... sugerujesz, żeby zostawili to za granicą? ;-)

            Po drugie nie zauważyłam, żeby Triumph słynął z niepraktycznych zasłaniaczy
            guziczków.

            Wręcz przeciwnie - mają bardzo dobrze trzymające modele, wiele jest idealnych na
            duży biust, w części można nawet uprawiać sport.
            Teleskopowe fiszbiny także nadają się świetnie do większych miseczek.
          • kasica_k Re: Ha! :-) 16.02.07, 02:02
            lizzy.bennet napisała:
            [...]
            > inna sprawą jest to, że Triumph nie szyje staników na Ciebie. to samo mogłabym
            > zarzucić Mistique, że mają rozmiarówke tylko do C, ale taka ich uroda, robią
            > śliczne staniki na drobne biusty i wątpie, żeby chcieli zmienić grupę docelową
            > swoich produktów. to tak jakby od Solara wymagać, żeby szyli ubrania na
            > rozmiar 55 - 55. po prostu nie ta branża.

            A mnie na przyklad zlosci, ze Solar nie szyje rozmiaru 46, w ktory
            potrafi sie zmiescic moj biust, i naprawde nie rozumiem, czemu tego nie
            robi. Niech mnie ktos oswieci, co powstrzymuje Solara od uszycia zakietu,
            w ktory moglaby sie ubrac taka jak ja? Albo swetra, w ktory zmiesci
            sie dziewczyna z biustem J? Przeciez to nie jest sklep dla gimnazjalistek,
            pelno tam grzecznych sweterkow i bluzeczek pod szyje w sam raz do biura,
            te ciuchy wlasciwie nie maja "wieku". Nie denerwowalabym sie az tak, gdyby
            obok kazdego Solara byl sklep z gustownymi szmatkami od 46 w gore - ale
            nie ma.

            Faktem jest jednak, ze calkiem sporo ciuchow udalo mi sie w Solarze
            znalezc na siebie, ale jakbym byla choc rozmiar wieksza, nie byloby
            juz tak rozowo.
            • lizzy.bennet Re: Ha! :-) 16.02.07, 13:10
              kasica_k napisała:
              A mnie na przyklad zlosci, ze Solar nie szyje rozmiaru 46, w ktory
              > potrafi sie zmiescic moj biust, i naprawde nie rozumiem, czemu tego nie
              > robi. Niech mnie ktos oswieci, co powstrzymuje Solara od uszycia zakietu,
              > w ktory moglaby sie ubrac taka jak ja? Albo swetra, w ktory zmiesci
              > sie dziewczyna z biustem J?

              wydaje mi się, że dlatego, bo dla dziewczyny obdarzonej dużym biustem marynarka
              ma inny fason i wymiary niż dla dziewczyny z np. 75 B. Solar nie szyje rozmiaru
              46, tak jak Ryłko nie robi butów 43. każdy sklep ma swoją grupę docelową
              konsumentów, do ktorych chce dotrzeć, widocznie kobiety z dużym biustem nie
              należą do grupy Solara, tak jak kobiety z dużymi stopami do Ryłko. myśle, że to
              bez sensu złościć się o to, bo zawsze znajdzie sie sklep z ubraniami, w którym
              nie znajdziesz swojego rozmiaru.
              myśle, że tak samo przykro czują sie dziewczyny z małym lub normalnym biustem,
              kiedy mierzą sukienke, która tak naprawde doskonale wygląda na dużym, a na nich
              to "już nie to samo".
              trudno wchodzić do każdego sklepu i robić awanturę, że nie ma mojego rozmiaru.
              a jeśli chodzi o Triumpha to nie wiedziałam, że zagramanicą maja rozmiary do JJ,
              bo nie interesowałam sie tym, intresuje mnie rozmiar 75 F i napisałam, że jeśli
              o niego chodzi to w firmowych salonach nie mialam problemu z wyborem. nie jestem
              rzecznikiem dziewczyn z biustem JJ i raczej nie będę, bo jestem posiadaczką
              skromnego 75 F. napisałam tylko jak wygląda Triumph z mojego punktu widzenia, a
              spotkałam sie z dość, przyznaj, niemiłymi odpowiedziami :(
              • ananke666 Re: Ha! :-) 16.02.07, 13:19
                Wydaje mi się, że zaszło pewne nieporozumienie... To nie o to chyba chodzi, żeby firma nagle zaczęła produkować rozmiary, których normalnie nie robi, tylko o to, żeby produkowane rozmiary były dostępne w sklepie. A nie tak, że klient jest, rozmiar seryjnie produkowany jest, ale dla klienta mało osiągalny, bo nie sprowadzają. Skoro Triumph robi rozmiary J, to widocznie kobiety z takim właśnie rozmiarem są w jego grupie docelowej... i to firmie powinno zależeć, żeby sprzedać to, co produkuje, a nie maksymalnie utrudniać do tego dostęp.
              • kasica_k Re: Ha! :-) 16.02.07, 13:29
                lizzy.bennet napisała:
                > wydaje mi się, że dlatego, bo dla dziewczyny obdarzonej dużym biustem
                > marynarka ma inny fason i wymiary niż dla dziewczyny z np. 75 B. Solar nie
                > szyje rozmiaru 46, tak jak Ryłko nie robi butów 43.

                Akurat Rylko podobno jest znany z tego, ze robi calkiem spore rozmiary, tylko
                nie wszystkie mozna od reki dostac w sklepie. Czy 43 - tego nie wiem,
                ale 42 to juz tak. Co mu sie bardzo chwali.

                > każdy sklep ma swoją grupę docelową konsumentów, do ktorych chce dotrzeć,
                > widocznie kobiety z dużym biustem nie należą do grupy Solara, tak jak kobiety
                > z dużymi stopami do Ryłko. myśle, że to bez sensu złościć się o to, bo zawsze
                > znajdzie sie sklep z ubraniami, w którym nie znajdziesz swojego rozmiaru.

                W ogole zlosc pieknosci szkodzi, jak wiadomo. Oczywiscie, kazda firma niech
                sobie produkuje co jej sie podoba, w koncu to jej interes, ale nie zamierzam
                udawac, ze cieszy mnie sytuacja, w ktorej sporo osob w ogole nie zalapuje sie
                na owe grupy docelowe, w gruncie rzeczy bardzo waskie. Grupa
                docelowa zdecydowanej wiekszosci firm odziezowych sa osoby szczuple i z malym
                biustem, podczas gdy tych mniej szczuplych badz z wiekszymi biustami jest
                naprawde bardzo, bardzo duzo. I tez maja kase do wydania...

                Dlatego tak cenie sobie firmy typu Marks&Spencer, gdzie moze sie ubrac
                doslownie kazdy. Niestety, w Polsce dostepna jest tylko czesc ich
                oferty.

                No ale, jak juz mowilam, uwazam sie za osobe w calkiem niezlej sytuacji,
                bo biust mam w sumie nieduzy :)

                > myśle, że tak samo przykro czują sie dziewczyny z małym lub normalnym biustem,
                > kiedy mierzą sukienke, która tak naprawde doskonale wygląda na dużym, a na
                > nich to "już nie to samo".

                Moim skromnym zdaniem sukienek na maly i normalny biust jest zdecydowana
                wiekszosc. Nie pamietam, kiedy ostatnio mierzylam sukienke dobrze pasujaca
                na moj biust. Naprawde wystarczy niewiele odbiegac od sklepowej
                sredniej, zeby nie moc kupic sobie doslownie NIC. Chyba jest to jakis
                powod do zlosci :)
                • kasiamat00 Re: Ha! :-) 16.02.07, 14:37
                  O tym, że w dobie promowania anoreksji kupienie biustonosza o obwodzie 60 lub 65
                  i nawet "normalnej" miseczce (czyli B-D) graniczy z cudem, a jednocześnie
                  dosłownie wszędzie walają się tony biustonoszy o obwodzie powyżej 100 już nie
                  wspomnę...

                  A Triumpha bardzo lubię (moim zdaniem jest wygodniejszy niż Panache) - tylko co
                  z tego, jeśli w nowych biustonoszach zapinam się na najciaśniejszą haftkę i po
                  miesiącu zaczyna mi być w nim trochę za luźno?!

                  O kupowaniu ubrań nie wspominam - bezproblemowo to ja mogę sobie buty kupić.
                  Albo szalik. Albo czapkę. Na tym lista się kończy.
                  • ananke666 Re: Ha! :-) 16.02.07, 15:14
                    Na ciuchy nie narzekam, z wyjątkiem bluzek szytych na płaskie dziewczyny, ale da się znieść i znaleźć coś innego, kłopot tylko z koszulowymi, na plecach lubi się robić worek... dlatego mam takich ciuchów dwa na krzyż, generalnie się odzwyczaiłam od koszulowych. Kiedyś ostro przeklinałam buty, noszę 35-36, a jak trafiałam coś ładnego, to bywało najczęściej 37-39. Teraz już jakoś nie, znacznie się poprawiło, zresztą buty kupuję bardzo rzadko.
                    Natomiast solidarnie będę twierdzić, że jeśli producent coś robi, to przydałoby się, żeby to coś występowało w sklepach.
              • maheda Normalny biust? 16.02.07, 13:34
                > myśle, że tak samo przykro czują sie dziewczyny z małym lub normalnym biustem,
                > kiedy mierzą sukienke, która tak naprawde doskonale wygląda na dużym, a na

                Primo - nie widziałam w żadnym polskim sklepie jeszcze NICZEGO, co by było szyte
                na duży biust, więc ten argument zdecydowanie odpada.
                Secundo - jaki biust jest wg Ciebie normalny?
              • maith Re: Ha! :-) 16.02.07, 18:22
                Napisałaś tekst w rodzaju "ja tam problemu nie mam".
                Ja też nie mam problemów z Triumphem, mam kilka ich staników i są ok, natomiast
                skoro wątek dotyczy tego, czego w sklepach nie ma, to jaki jest sens pisać, że
                Tobie, z Twoim biustem niczego tam nie brakuje.

                Tylko weź poprawkę na to, że na Twoje F w sklepach zapracowały dziewczyny, które
                od lat chodziły i o to F pytały. Inaczej miałabyś identyczną sytuację, jak
                jeszcze kilka lat temu. Dobrze pamiętam miny sprzedawczyń w centrum Warszawy na
                pytanie o 75F.

              • maith Re: Ha! :-) 16.02.07, 18:33
                Nie wiem, czemu przeszkadza Ci, że chcemy działać, w ramach lobby biuściastych.
                Ty nie chcesz, nikt Cię przecież zmuszać nie będzie.
                Ale nie ma nic złego w tym, żeby zwracać uwagę na istnienie niezauważonej części
                klientek. Dziwnym trafem w UK, w Niemczech czy we Francji nie ma problemów z
                pełną rozmiarówką biustonoszy, czy z bluzkami uwzględniającymi duże biusty.
                I to w tych samych firmach, które działają w Polsce.
                Niestety ktoś (zapewne te sprzedawczynie, którym Twoim zdaniem nie należy
                zawracać głowy) wmawia tym firmom, że Polki (w odróżnieniu od Niemek, Angielek
                czy Francuzek) dużych biustów połączonych ze szczupłym ciałem nie mają. A jest
                akurat odwrotnie. W Polsce takich potencjalnych klientek jest więcej.
            • molowiak Re: Ha! :-) 16.02.07, 14:16
              kasica_k napisała:
              > Faktem jest jednak, ze calkiem sporo ciuchow udalo mi sie w Solarze
              > znalezc na siebie, ale jakbym byla choc rozmiar wieksza, nie byloby
              > juz tak rozowo.

              Otórz to, ja jestem rozmiar wieksza i znalezienie dla mnie gustownego ubrania
              graniczy z cudem. Jeszcze bluzki czy sweterki to jak cię mogę, ale koszula czy
              marynarka - koszmar :/
      • mary_lu Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 15.02.07, 18:51
        Wczoraj odwiedziłam dwa sklepy Triumpha. W rozmiarze 75F były tylko tak
        zabudowane biustonosze, że nie wiem, czy będę takie nosić nawet na emeryturze.
        • limonka_01 Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 15.02.07, 20:39
          Niech zgadnę...
          Model Doreen? ;-)
        • maith Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 15.02.07, 21:01
          Mary_lu, ponieważ powiedzieli Ci tam, że one by chciały, tylko firma się nie
          zgadza, a mowa na razie o ledwie 75F i opisałaś ogólne wrażenie, jako "same
          antygwałty " ;-)więc mam pytanie.
          Czy w tych sklepikach te ekspedientki zaproponowały Ci w TWOIM rozmiarze takie
          modele, jak:
          -Pretty Desire (szczególnie w wersji lila lub czerwone wino)
          www.e-bielizna.pl/657_Pretty_Desire_W.html
          -Sweet Desire (ciemnozielone lub granatowe)
          www.e-bielizna.pl/729_Sweet_Desire_W.html
          Bo jeśli nie, to znaczy, że zrobiły Cię w trąbę.
          Bo to że Triumph nie sprowadza całej dostępnej rozmiarówki i że w większych
          miseczkach proponuje głównie minimisery, to jedno.
          Ale drugim problemem jest fakt, że sklepiki często nie zamawiają nawet tego, co
          sprowadza.
          I z oboma tymi problemami musimy walczyć. Bo jak nie, to kobiety w sklepikach
          będą nam wmawiały, że nie ma nawet tego, co jest, a działy marketingu ograniczą
          się do odpowiedzi - przecież jest.

          • mary_lu Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 15.02.07, 23:16
            Nie, Maith, nie było nic, co by choć przypominało takie biustonosze. Same
            modele, które wystawałyby mi spod dekoltu w serek (dość dużego, ale całkowicie
            mieszczącego się w granicach przyzwoitości - a noszę takie dekolty niemal
            codziennie, więc nigdy nie kupię sobie zabudowanego stanika). Niektóre modele
            były nawet z ładnych tkanin i jakoś ozdobione, ale niczego SEKSOWNEGO! I nic w
            kolorze innym niż czarny/biały/beż.

            Cóż, napiszę do działu marketingu Triumpha i zapytam, jakie modele powinny
            byćdostępne w moim rozmiarze. Już takie pytanie powinno im dać coś do
            myślenia... I jeszcze zapytam, dlaczego od tak dawna żadna modelka z ich
            głównej kampanii reklamowej nie była chć trochę biusciasta? Może zapytają
            kolegów z centrali...
            • ansil Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 16.02.07, 10:02
              mary-lu swojego czasu w Auchanie w Gdansku w jednym z tych malych sklepikow w
              polowie korytarza(nie na duzej sali) mieli calkiem duze i ladne modele
              triumpha.. amourette ten czerwony.. moze dalej je sprowadzaja, zapytaj..
            • maith Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 16.02.07, 12:03
              mary_lu napisała:
              > Nie, Maith, nie było nic, co by choć przypominało takie biustonosze.

              A to są modele Triumpha (i kolory) dostępne w normalnej sprzedaży w Polsce w
              rozmiarze 75F. Sama widziałam, mierzyłam, jeden nawet kupiłam.
              Czyli jeśli chodzi o brak takich rzeczy w opisanych sklepikach, to ochrzan
              należy się paniom z tychże, które radośnie wmawiały Ci, że to nie ich wina.

              Jeśli nie mają tego, co ja widziałam już w kilku sklepikach w Warszawie, to
              znaczy tylko, że nie chciało im się tego zamówić. Zamawiały za to na pewno całe
              multum 75B. Chyba nie będą Ci próbowały wmówić, że Triumph tych modeli poza Wawę
              nie wysyła ;-) bo to już by była zbyt ewidentna kpina z Twojej inteligencji.

              Do Triumpha natomiast warto pisać o tym, co nie jest winą pojedynczych
              sklepikarzy. Może warto zapytać o nieminimisery - może to da im do myślenia :-)
              Bo bez tego zaznaczenia wskażą Ci z samozadowoleniem 10 modeli, z czego
              większość to minimisery właśnie ;-)
      • magdalaena1977 Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 15.02.07, 21:08
        lizzy.bennet napisała:
        > hm. ja np. nie mam problemów z Triumphem, co więcej, nawet sobie chwale.
        > gdy ostatnio tam byłam i powiedziałam, że chcę stanik 75F,
        > to dostałam 10 modeli do wyboru.

        A czy któryś był seksowny ?
        Ma kilka staników Triumpha z czasów pani Hani z Grochowskiej (na Felinę mnie nie
        było stać) i są dobre, wygodne, ale są takie tradycyjne i babcine :-(
        W zasadzie tylko białe i czarne, strasznie zabudowane, z nudna koronką ...
        • limonka_01 Re: Nooo, nie.... 15.02.07, 23:29
          Triumpha od wielu lat omijam szerokim łukiem, sądząc że to malizna.
          A tu proszę co pochowali przede mną:
          www.figleaves.com/uk/productzoom.asp?product_id=TF-M0467-W&colour=rumbared
          www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=TH-200R&cookied=15%2F02%2F2007+22%3A14%3A12
          I to w moim rozmiarze 32FF (Thiumphowe 32G)!
          A właśnie zastanawiałam się co by tu kupic na w jednym z naszych ulubionych virtualnych sklepów. Chociaż może lepiej zbojkotowac tą markę, skoro oni bojkotują w Polsce mój rozmiar?
          • zolzietta Re: Nooo, nie.... 16.02.07, 10:26
            cudeńka - też takie chcę!!!
          • anna-pia Re: Nooo, nie.... 16.02.07, 11:08
            Triumpha bojkotuję, odkąd się dowiedziałam, że staniki do karmienia tylko białe.
            Niech się w nos ugryzą.

            A takich cudeniek jeszcze w polskich sklepikach na _mój_nieduży_przecież_biust_
            (zaledwie 75F) nie widziałam, a szkoda. Pewnie w przyszłym roku nabędę - mam
            nadzieję, że jeszcze będą - bo maja fajny nieduzy rozstaw ramiączek, czyli w sam
            raz na moje ramiona.

            BTW - co do JJ - zaczyna mi się marzyc taki _prawdziwy_seksowny biust_, a nie ta
            moja malizna. ;p
          • maith Re: Nooo, nie.... 16.02.07, 12:18
            O, a ja znalazłam wersję do J.
            Jest to wprawdzie wyłącznie nasz znienawidzony model Doreen ;-)
            ale za to okazuje się, że występuje także w wersji luxury
            (co należy tłumaczyć jako "znośny" albo "nie tak obrzydliwy, jak zwykle,
            staraliśmy się go trochę poprawić" ;)
            tinyurl.com/ysda8c
            Jeśli miałby tak dobre podtrzymanie, jak myślę, to prawdopodobnie nadawałby się
            świetnie jako model sportowy.
            Kurczę, co ich powstrzymuje przed sprowadzeniem go do J?
            Bo zwykłej wersji (nie luxury)lepiej niech nie sprowadzają, to by była
            kompromitacja ;-)))
            • maheda Sportowy?! 16.02.07, 12:30
              Z tym pasem startowym między piersiami?!
              I biust w formie piramid Cheopsa spoglądający w niebo? :/
              • maith Re: Sportowy?! 16.02.07, 12:34
                Hehe ;-)
                Moja definicja stanika sportowego brzmi "to coś, co utrzyma piersi w miejscu
                podczas intensywnego uprawiania sportu" ;-)
                I z Triumphami jak dotąd miałam dobre doświadczenia, podobnie jak z Felinami.
                Zwykłe staniki sportowe nieco mi biust... spłaszczają.
                • maheda Chyba, że tak! :-) 16.02.07, 12:37
                  Ale wstydziłabym się go założyć pod każdą bluzeczkę sportową ;-)
                  Wolę spłaszczający stanik, a ładnie prezentujący się pod T-Shirtem. :-)
                  • maith Re: Chyba, że tak! :-) 16.02.07, 12:54
                    maheda napisała:
                    > Wolę spłaszczający stanik, a ładnie prezentujący się pod T-Shirtem. :-)

                    Pod czym? No Ty chyba nie używasz takich zwykłych T-shirtów?
                    Ja tam ich unikam jak ognia.
                    Jeśli postawimy obok siebie 2 identycznie szczupłe dziewczyny, ale jedną z
                    dużym, a drugą z małym biustem, to w t-shircie dziewczyna z dużym biustem
                    wygląda na 2 razy grubszą od tej drugiej. A w bardziej przy ciele rzeczach,
                    widać, że po prostu ma większy biust :-)
                  • ananke666 Re: Chyba, że tak! :-) 16.02.07, 13:03
                    Ja w ogóle Triumpha nie kocham, ale przecież są ładne staniki innych firm, jak szukałam, znalazłam np. Fantasie, Panache... Skoro szyją, znaczy, że ktoś to kupi, zwłaszcza, że w sklepie internetowym figurowały jako obecne na stanie; w końcu nie szyje się sobie a muzom.
                    Muzo natchniuzo,
                    tak ci końcówkuję z niepisanowości,
                    natreść mi ości i zrób dajmy na to damskie buty o długości
                    wkładki wewnętrznej półmetrowej.
                    Takich butów raczej się nie znajdzie w seryjnej produkcji... a skoro znajdą się seryjnie szyte staniki J, to widocznie są szyte dla kogoś, a skoro tak, to powinno dać się je kupić. Quod erat demonstrandum.
                    • ananke666 Re: Chyba, że tak! :-) 16.02.07, 13:11
                      I jeszcze jedno. Jestem w stanie zrozumieć właścicieli sklepiczków, którzy zamawiać nie chcą, z obawy, że nie zejdzie. Ale wymagać, żeby w większym mieście znalazł się dajmy na to jeden sklep z bielizną w dużych rozmiarach w szerokiej gamie obwodów, to chyba nie szaleństwo. Jest przecież sporo dużych sklepów, które mają wielki obrót i tych parę modeli by ich nie zbawiło. Zamieścić info na stronie, żeby kobiety wiedziały, gdzie w razie czego iść i może nie od razu, ale handel zacząłby się kręcić...
                      Chyba lepiej usłyszeć w sklepie "U nas nie ma, ale proszę się przejść do firmowego sklepu na ulicy XX, tam mają" niż "Cooooo? Jaaaakiiii? Nie produkuje się".
              • anna-pia Re: Sportowy?! 16.02.07, 12:41
                maheda napisała:

                > Z tym pasem startowym między piersiami?!

                No, Maheda, akrobacja lotnicza też sport, a pas startowy na pewno potrzebny.

                > I biust w formie piramid Cheopsa spoglądający w niebo? :/

                Do wspinaczek jak znalazł.

                :)
        • lizzy.bennet Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 16.02.07, 13:19
          tak, były i seksowne, według mnie, ale ja akurat szukałam stanika "codziennego"
          pod bluzkę. nie wiem też co masz na myśli mówiąc "seksowny", bo dla każdego
          oznacza to co innego. (samych tasiemek nie było w rozmiarze 75 F), ale np.
          www.nastazja.pl/293_Visuelle_R.html Visuelle R Triumpha ma szerokie
          wygodne ramiączka, któe gładko łączą sie z miseczką, przez co nic nie odstaje
          pod obcisłą bluzeczką. rozumiem, że według Ciebie nie jest specjalnie seksowny,
          bo nie twierdze, że jest, ale żeby był jakimś babcinym antygwałtem to też nie
          powiem, bo w rzeczywistości prezentuje się o wiele lepiej niż na zdjęciu.
          • anna-pia Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 16.02.07, 21:52
            lizzy.bennet napisała:

            > tak, były i seksowne, według mnie, ale ja akurat szukałam stanika "codziennego"
            > pod bluzkę. nie wiem też co masz na myśli mówiąc "seksowny", bo dla każdego
            > oznacza to co innego. (samych tasiemek nie było w rozmiarze 75 F), ale np.
            > www.nastazja.pl/293_Visuelle_R.html Visuelle R Triumpha ma
            szerokie
            > wygodne ramiączka, któe gładko łączą sie z miseczką, przez co nic nie odstaje
            > pod obcisłą bluzeczką. rozumiem, że według Ciebie nie jest specjalnie seksowny,
            > bo nie twierdze, że jest, ale żeby był jakimś babcinym antygwałtem to też nie
            > powiem, bo w rzeczywistości prezentuje się o wiele lepiej niż na zdjęciu.
            >
            Mam toto jeszcze w szufladzie - czeka, aż zrobię zdjęcie i wywalę na Allegro.
            Tak paskudnie niewygodnego stanika to ja długo nie miałam, a co gorsza, biust mi
            w nim zwisał. Paskuda. Ale co kto lubi ;)
            • besame.mucho Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 16.02.07, 22:02
              Też go mam!
              Moim zdaniem nie jest jakiś bardzo brzydki, ot taki przeciętny. Ale czy wygodny i dobrze podtrzymujący
              to nie mogę ocenić, bo jest z czasów, kiedy wierzyłam, że noszę 75E, więc podtrzymywać to on nie ma u
              mnie jak z takim obwodem.
              • anna-pia Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 16.02.07, 22:23
                Mi z obwodem pasował, tyle że szyty jest zdecydowanie na osoby posiadające biust
                w dolnej połowie klatki piersiowej - ja mam w górnej i pomimo dobrego obwodu
                miałam ciągle wrażenie, że mi biust zwisa i powiewa. Fuj. A to było tylko nędzne
                E ;)
                • besame.mucho Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 16.02.07, 22:31
                  Ja mój z ciekawości właśnie przymierzyłam i doszłam do wniosku, że raczej by mi też nie odpowiadał. Z
                  dwóch powodów - jeden to ten, o którym piszesz, a drugi taki, że mam wrażenie, że ten stanik rozkłada
                  biust na boki, a mój (jak się dopiero niedawno, po noszeniu dobrych staników, okazało) nie ma raczej
                  zbyt dużej przerwy między jedną piersią a drugą, więc uparcie nie chce się dać tak rozdzielić.
    • songor :)) 15.02.07, 21:20
      kochane poniewaz waskoobwodowcow tutaj chyba mniejszosc ale moglybyscie tez w
      meilach napomykac o obwodach zaczynajacych sie od 60-65 i wiekszych miskach ;)
      z gory dziekujemy (w imieniu takowych)
      • maheda Re: :)) 16.02.07, 00:36
        Ja na razie co sklep, to pytam w ogóle o staniki 60-65, na razie ZERO! :////
        • songor Re: :)) 16.02.07, 12:08
          ja znalazlam tylko.. na alegro (wersja A,B) i w 2 sklepach internetowych
          (wersja drog o i po 2 tygodniach zadzwonie i powiem ze bedzie dopiero w polowie
          marca pffff)
          ale sie nie poddam ! ;)
          • kasica_k Re: :)) 16.02.07, 13:00
            Bravissimo - sa obwody 28 i 30. W ogole 30 stosunkowo latwo dostac,
            gorzej z 28, nie kazdy model jest szyty w tym obwodzie.

            Ale mialo byc o sklepach stacjonarnych, nie netowych...
            • songor Re: :)) 16.02.07, 18:59
              30 to jeszcze jako tako sa :)najwyzej co fajniejsze modele ;) sobie pozwezam
              lekko
              bo 28 to juz slabo :(
              a bravissimo w poprzednim poscie nalezal do kategori drogo ;))
              o stacjonarnych to moge narazie pomarzyc, narazie czekam na przesylke z
              bellissimy - po 2 tygodniach okazalo sie z emodel moga mi zamowic dopiero w
              marcu :| wczesniej nie wiedzieli ehh a ja juz liczylam ze za pare dni bede
              miec do przymierzenia i wyprubowania nowewgro rozmiaru i ewentualnuch dlaszych
              posuzkiwan a tu klops
      • besame.mucho Re: :)) 16.02.07, 19:09
        Jak ja będę pisać to na pewno nie zapomnę o tym napomknąć :). Również we własnym interesie, bo sama noszę 65.

        Żadnego uświadamiającego maila jeszcze nie pisałam, ale w sklepach wcielam tę akcję w życie ;-). Kilka dni temu w sklepie ekspedientka oświadczyła, że bielizna w rozmiarze 65G nie istnieje. Kłócić się specjalnie nie kłóciłam, ale wymieniłam kilka marek, które taką produkują, i grzecznie poprosiłam, żeby była tak miła i nie wprowadzała klientek w błąd, bo między innymi dzięki takim paniom jak ona tyle kobiet nosi źle dobrane staniki i niszczy sobie kręgosłupy i biusty.
        • songor Re: :)) 16.02.07, 23:39
          brawo :D
        • maith Re: :)) 16.02.07, 23:51
          besame.mucho napisała:
          > i grzecznie poprosiłam, żeby była tak mi
          > ła i nie wprowadzała klientek w błąd, bo między innymi dzięki takim paniom jak
          > ona tyle kobiet nosi źle dobrane staniki i niszczy sobie kręgosłupy i biusty.

          Zresztą co innego przyznać się, że oni nie mają, a co innego wmawiać klientkom,
          że coś "nie istnieje".

          No i to jest zamknięte koło - w efekcie kobiety zniechęcone przestają pytać o
          swój własny rozmiar, a ekspedientki mogą potem z samozadowoleniem oświadczać, że
          "takie klientki przecież nie istnieją".
        • kasiamat00 Re: :)) 17.02.07, 14:46
          > Kilka dni temu w sklepie ekspedientka oświadczyła, że bielizna w rozmiarze 65G
          > nie istnieje.

          Może należało zaprosić panią do przymierzalni i pokazać metkę własnego
          biustonosza? Ja mam stale ochotę na takie eksperymenty, ale to dopiero jak się
          dorobię jakiegoś prześlicznego stanika w moim rozmiarze (65E/F). Takiego, żeby
          pani oko zbielało jak zobaczy to cudo w "nieistniejącym" rozmiarze... ;)
          • besame.mucho Re: :)) 17.02.07, 18:17
            Też już mi to kilka razy przyszło do głowy. Ale w zasadzie to nie trzeba się do tego posuwać, ekspedientkom rzednie mina już po pytaniu "a mam pani pokazać metkę mojego biustonosza, żeby się pani przekonała, że taki rozmiar istnieje?" - jeszcze się nie spotkałam z takimi niedowiarkami, co by rzeczywiście chciały dowodu. Zakładam, że jakby rozmowa była prowadzona z sprzedawcą, a nie ze sprzedawczynią, i biuściasta z takim, dajmy na to, 70H zapytałaby czy ma owego pana zaprosić do przymierzalni i udowodnić, to pan by się specjalnie nie opierał ;-).
    • maith Jakby nagle wymienić ofertę M&S ;-)) 16.02.07, 21:25
      Jakby nagle wymienić ofertę między M&S w Warszawie a M&S w jakimkolwiek UK-owym
      mieście, to angielskie klientki uznałyby, że spróźniły się na końcówkę
      wyprzedaży ;-))

      Cały problem bierze się stąd, że polska centrala sprowadza staniki wyłącznie w
      tych samych rozmiarach, w których ma już w Polsce tanią konkurencję (mądre to to
      nie jest). Natomiast nie sprowadza tych, które akurat konkurencję mają niewielką.

      A potem zapewne informuje Londyn, że Polek w ogóle za bardzo nie stać na ich
      rzeczy, dlatego lepiej sprowadzać jeszcze mniej i jeszcze bardziej
      typowych/nieciekawych/bo tańszych.

      W tym samym czasie klientki, które potrafiłyby docenić konkurencyjną część
      oferty M&S omijają te sklepy szerokim łukiem, bo jak już tam wejdą, to widzą
      głównie minimisery.

      A reszta nie ma za bardzo po co robić tam zakupów, skoro to samo, tylko taniej,
      ma gdzieindziej.
    • magdalaena1977 Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 23.02.07, 22:48
      Wczoraj miałam dwa "wejścia uświadamiające" w Arkadii

      1. sklep Bhs (www.bhs.co.uk). Znałam go jako całkiem fajny brytyjski z
      pochodzenia sklep z odzieżą. Mam od nich majtki i podkoszulkę, które uważam za
      wyjątkowo udane. Ale staniki tylko do D ... :-(
      Podczas buszowania po ebayu okazało się jednak, że w kraju pochodzenia występują
      też miseczki F.
      Zebrałam się na odwagę i zapytałam ekspedientkę, czy i kiedy zaczną sprzedawać
      staniki z większymi miseczkami, powołując się na internet.
      Posuwając się w hierarchii służbowej, doszłam do rozmowy z kierownikiem sklepu,
      który wyjaśnił mi, że przy zamawianiu towaru pierwszeństwo mają sklepy
      angielskie, a dla nich dużych staników już nie starcza. Przedstawiono mi zeszyt
      "sugestie klientów", do którego wpisałam się żądając staników 34F.
      Może gdyby wszystkie biuściaste z Warszawy przy okazji weszły tam i też się
      wpisały - luka na rynku zrobiłaby się widoczna ...

      2. M&S. Również nie dopuszczając w ogóle możliwości, jakoby duże biusty nie
      istniały, zapytałam pani czy mają lub zamierzają mieć F. Pani smętnie pokazała
      mi minimisery E, które ze wstrętem odrzuciłam, nie mierząc (szukam czegoś
      kolorowego - białych mam sześć sztuk). Pani tłumaczyła, że wie o moim
      problemie, że wiele (!) pań przychodzi i pyta, ale oni zupełnie nie mają wpływu
      na asortyment, który do nich trafia.

      3. w sklepie Triumfa namolnie zapytałam się dlaczego wśród przecenionych
      rozkosznych staniczków nie ma żadnego F. I dowiedziałam się, że przecenia się to
      co zostało. A duże rozmiary nie zostają ! Niesprzedane są tylko A i B.
      • limonka_01 Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 23.02.07, 23:00
        magdalaena1977 napisała:


        > co zostało. A duże rozmiary nie zostają ! Niesprzedane są tylko A i B.
        >

        No to wiemy dlaczego nie ma dla nas staników w sklepach.
        Ktoś je WYKUPUJE! ;-)
        Zostają tylko te niechodliwe A i B (pewnie większość z nich to 75B)
      • kasiamat00 Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 23.02.07, 23:46
        > 3. w sklepie Triumfa namolnie zapytałam się dlaczego wśród przecenionych
        > rozkosznych staniczków nie ma żadnego F. I dowiedziałam się, że przecenia się
        > to co zostało. A duże rozmiary nie zostają ! Niesprzedane są tylko A i B.

        To niech do cholery sprowadzą więcej tych dużych rozmiarów! Jeśli idą jak woda,
        to czemu sprowadza się małe?! Logika tego postępowania mnie przerasta.
      • maith Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 24.02.07, 01:24
        magdalaena1977 napisała:

        > 1. sklep Bhs (www.bhs.co.uk)...
        > Posuwając się w hierarchii służbowej, doszłam do rozmowy z kierownikiem sklepu,
        > który wyjaśnił mi, że przy zamawianiu towaru pierwszeństwo mają sklepy
        > angielskie, a dla nich dużych staników już nie starcza.

        Hahaha! Gdzie on się takich wykrętów nauczył? Na szkoleniu dla sprzedawców "Co
        odpowiadać peten...tego....klientom, pracując w głębokim komuniźmie"?
        Reeety!

        > Przedstawiono mi
        > zeszyt "sugestie klientów"

        Dobrze trafiłam! Komunizm czystej wody! Mają nawet książkę skarg i zażaleń ;)
        Mam pomysł - może w takiej sytuacji zacznijmy się oferować "z pomocą", że
        "Ależ nie ma potrzeby. Nasza grupa konsumencka może przygotować pismo do
        polskiej i brytyjskiej centrali. To da lepszy efekt, potraktują państwa
        poważniej. Zasugeruję, żeby uwzględniono tam podane przez pana przyczyny, z
        zaznaczeniem, skąd mamy takie informacje".
        Zakład, że facet zrobi się zielony? ;-)

        > 2. M&S.
        > Pani tłumaczyła, że wie o moim
        > problemie, że wiele (!) pań przychodzi i pyta, ale oni zupełnie nie mają
        > wpływu na asortyment, który do nich trafia.

        Do tego M&S chyba faktycznie warto napisać.

        > 3. w sklepie Triumfa namolnie zapytałam się dlaczego wśród przecenionych
        > rozkosznych staniczków nie ma żadnego F. I dowiedziałam się, że przecenia się
        > to co zostało. A duże rozmiary nie zostają ! Niesprzedane są tylko A i B.

        Cóż. To musi być prawda ;) Przecież ciągle, w różnych częściach Polski któraś z
        nas się natyka na przecenione, ale tylko A, B, C. Zatem te im zostają w
        hurtowych ilościach. F natomiast bywa że nie ma nawet w zwyczajnej sprzedaży. Są
        sprzedawczynie, które ich nigdy nie widziały na oczy. Przecież skoro tyle im
        zostaje tych małych, to jakim w porównaniu z tym ryzykiem jest upowszechnienie
        F? Czy wprowadzenie dalszych rozmiarów?
        • besame.mucho Re: Akcja uświadamiająca w sklepach z bielizną 24.02.07, 06:05
          > Do tego M&S chyba faktycznie warto napisać.

          Do jakiejś polskiej centrali zdecydowanie byłoby dobrze. To, że pojedyncze sklepy bezpośredniego
          wpływu nie mają, jest raczej prawdą - w sklepach z ciuchami się wiele razy spotkałam z czymś takim
          (np. jeden sklep danej firmy miał żakiet a drugi nie, na pytanie czy będzie ekspedientki potrafiły tylko
          powiedzieć, że nie mają pojęcia, bo towar poznają dopiero kiedy przyjedzie, wszystko co mogą zrobić,
          to dzwonić do innych sklepów i tam sprawdzać). Ale te pojedyncze sklepy powinny dawać jakoś znać
          centalnym punktom, że zapotrzebowanie jest. I wtedy ta centrala powinna z Anglii większe rozmiary
          zamówić.
    • molowiak moja dzisiejsza akcja 02.03.07, 14:29
      Dziś po raz pierwszy od mojego "nawrócenia" weszłam do naziemnego sklepu z
      bielizną. "Splendor Intimi" (czy jakoś tak) Gdańsk Alfa-Centrum.
      Wchodzę i pytam "Czy ma pani cokolwiek w rozmiarze 80G?" Padła odpowiedź "mam",
      więc zaczęłam przymierzać.
      Staniki jakiejś francuskiej firmy, której nie znam. W dużych rozmiarach
      wyłącznie czarne, białe i cieliste. Niektóre prosto z szuflady cioci Stefci,
      podczas gdy obok pyszniły się kolorowe, kwieciste, ale oczywiście do D.
      Niestety ich G to na moje oko angielskie D. Ja w każdym razie weszłam dopiero w
      J. Był to jedyny model w tym sklepie i w dodatku biały. Niestety moje piersi
      celowały w niebo i patrzały zezem czyli tzw "rakiety".
      Przemiła pani, też biuściasta, zrobiła wielkie oczy na widok mojego turkusowego
      Fantasie Rimini. POkazałam jej różnicę między zezującym a zaokrąglonym biustem.
      Zapisała sobie nazwy biuściastych firm i adresy internetowych sklepów. Dałam jej
      też namiar na nasze lobby.
      Kto wie może zaowocuje to jakimś przyjaznym sklepem :)
      • ananke666 Re: moja dzisiejsza akcja 02.03.07, 15:02
        Akcja piękna, złego słowa powiedzieć się nie da. Tylko zastanawia mnie, jakim cudem osoba prowadząca sklep z bielizną nie ma bladego pojęcia, jakie marki produkują jakie rozmiary? Że aż musi firmy sobie zapisywać? Nawet jeśli jest to tylko ekspedientka... No chyba, że to sklep typu "majty za dychu, stanior za trzy i rajstopy za piątala".
        • molowiak Re: moja dzisiejsza akcja 02.03.07, 15:25
          jakim c
          > udem osoba prowadząca sklep z bielizną nie ma bladego pojęcia, jakie marki prod
          > ukują jakie rozmiary?

          No właśnie jakim cudem, no? Na szczęście teraz już wie. Zobaczymy jaki z tej
          wiedzy zrobi pożytek

          No chyba, że to sklep typu "majty za dychu, stanior za trzy
          > i rajstopy za piątala".

          Niestety, stanik minimun stówka, na gatki i rajty nie patrzyłam :P
      • kasica_k BRAWO molowiak 02.03.07, 15:12
        Takich akcji nam trzeba :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka