Dodaj do ulubionych

tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST

25.03.07, 20:28
i kliknęlam wątek o rozmiarach
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16552&w=41962701&a=41962701
Tak sobie czytam i dochodzę do wniosku, że dziewczyny, przez to, że źle
dobierają staniki same siebie wpędzają w kompleksy.
Może ja się nie znam, ale większości zmniejszyłabym obwód i już wychodzi
całkiem przyzwoita miseczka B a nawet C.
To nadal nie jest duży biust, ale całkiem przyzwoity.
Obserwuj wątek
    • anna-pia Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 25.03.07, 20:52
      Niestety podzielam twoją opinię. Problem polega na tym, że pewnie bidule nie
      wiedzą, że są obwody od 60 i że nosząc takie 60 czy 65 dorobiłyby się nawet i D.
      • effka454 Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 25.03.07, 20:58
        Dokladnie takie same wrażenia odnoszę :)
    • czarna.czajka Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 25.03.07, 21:26
      Wybaczcie ale wyjatkowo sie nie zgodze.
      Znalazłam link gdzie dziewczyny chwaliły sie swoimi fotami i zazwyczaj wygladalo
      to tak:
      www.pokazcycki.pl/displayimage.php?album=topn&cat=3&pos=73
      (link z forum male piersi)

      Chce tylko przypomniec ze nie wolno popasc w przesade i dla odmiany twierdzic ze
      nie ma malych/malenkich/braku piersi. Nie da sie bez konca zmniejszac obwodu, bo
      nie raz nie ma co wsadzic do miseczki, mam dwie przyjaciolki z takim problemem (
      raczej tylko czytaja forum bo tam malo sie dzieje) i im nasze rady na nic by sie
      zdaly, po prostu przy roznicy 7 cm nie da sie sie zrobic BC nawet jak im sie
      wcisnie obwod 50. Sa male piersi, istnieją.
      • effka454 Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 25.03.07, 22:06
        Ależ kochana, ja nie twierdzę, że małych biustów wogóle nie ma. W końcu sama
        przyroda udowadnia, że jeżeli istnieje coś wielkiego to musi też istnieć coś
        maleńkiego :)
        Ja tylko twierdzę, że niektóre z tych dziewczyn, gdyby dobrały sobie dobrze
        biustonosz, to miałyby całkiem "pokaźne" piersi.
    • maith Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 25.03.07, 22:13
      To tak nie działa. One nie zaczną mieć od tego większego biustu. I ich wcale nie
      dołuje miseczka, tylko to, że ich biust jest naprawdę malutki. One nie liczą
      nawet miseczek, co każdy dodatkowy milimetr. Często nie muszą wcale nosić
      staników, bo nie ma im co opadać, więc równie dobrze mogłyby ogłosić światu, że
      mają D, tylko co z tego.
      U nas za szerokie obwody są normą, noszenie staników nie potrzymujących biustów
      jest bardzo częste. U nich ten problem nie występuje. A przestawienie się
      sztucznie z A na C, kiedy cały czas widać, że to przecież jest A, to absurd,
      oszukiwanie się. I dobrze że tego nie robią. A jeśli któraś nawet to zrobi, to
      nadal odbiera swój biust jako mały.
      • czarna.czajka Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 25.03.07, 22:25
        Dokladnie o to mi chodzi, popieram Maith:)

        Hmmmm tak sobie przypomniałam, "...z pustego i Salomon nie naleje"
      • turzyca Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 25.03.07, 22:32
        I tak i nie. Mam rozmiary takie jak niektore tam podawane i nie czuje sie
        malobiusciasta. Owszem moge pojsc na miasto bez stanika i moje piersi same sie
        spokojnie utrzymaja. Ale w dobrze dobranym staniku tego biustu robi sie
        zdecydowanie wiecej i wyglada zdecydowanie atrakcyjniej. Tylko ze ja mam dobrze
        dobrany obwod i miseczke, a tam dziewczyny nosza zdecydowanie za male staniki.
        Nawet maly biust da sie rozplaskac, tak zeby go juz prawie w ogole nie zostalo.
        Tak jak ta pani: "ja mam pod biustem 65cm, w biuście 81-82... i noszę B. a
        wydaje mi się, ze nie mam biustu.." Tu dostalaby 60D? E? i od razu mialaby
        potezny biust i lepsze samopoczucie. Poczytaj uwaznie rozmiary i wyjdzie Ci, ze
        wiekszosc z nich ma spory, ale niedoceniony biust.
        Wg moich obliczen problem dotyka polowy do 2/3 tamtejszego forum. A reszta
        faktycznie zostala obdarzona mniejszym biustem.
        • maith Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 25.03.07, 23:52
          Owszem, zdarzają się wyjątki, które tylko robią sobie krzywdę źle dobranym
          stanikiem, ale nie mamy prawa im sugerować, że ich problemem jest tylko źle
          dobrany stanik, bo większość jednak naprawdę ma ten biust mały i to by było
          sianie płonnych nadziei. Wejdźcie na wątki o push-upach, gdzie dziewczyny piszą,
          że noszą staniki powiększające biust i co będzie, jak go zdejmą przy chłopaku.
          • kasica_k Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 26.03.07, 00:00
            Nie podejme sie stwierdzic, ktore sa w wiekszosci: naprawde male biusty,
            czy tylko zle zmierzone. Sa takie i takie. Przeczytalam kiedys tamtejszy watek
            o pani Hani - byly osoby zadowolone z jej propozycji, ktore "nagle" staly
            sie posiadaczkami B albo i C, byly i takie, gdzie pani Hania ewidentnie
            przesadzila ze sciskaniem biednej dziewczyny za malym obwodem tylko po to,
            zeby wyszla dumna z wiekszej miski.

            To, co mnie uderza na tamtym forum, to brak pozytywow. Na moje pytanie o
            ulubiona bielizne odpowiedziala jedna osoba. A przeciez jest tyle przepieknych,
            niezwykle seksownych modeli w rozmiarze A, a nawet AA. Az sie prosi o
            jakiegos AA-bloga :)
          • turzyca Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 26.03.07, 00:14
            Moje obserwacje: czesc osob na tamtym forum to osoby bardzo mlode - "tylko 75B"
            jak one pisza to ja mialam jeszcze na studiach. A teraz sie do D przymierzam...
            Slowem: cierpliwosci!

            Spora czesc osob faktycznie ma maly biust, ale podejrzewam ze rozplaskany - bo
            jak uwaznie poczytasz to okazuje sie, ze dziewczyny nosza zle dobrane staniki.
            Jak zamiast 70G nosisz 80D to wciaz masz duzo biustu. Jak zamiast 70D nosisz 80A
            to wydaje Ci sie, ze biustu nie masz w ogole. I nosisz 80a z push-upem i osmioma
            biuscikami. Moja teorie potwierdza kilka watkow o wizytach u slynnej pani Hani,
            ktora zrobila z "nalesnikow" piekny biust (ten post jest obrazowy:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16552&w=24420171&a=28909777)
            A naprawde niewielki odsetek ma dobrze dobrany stanik i rzeczywiscie maly biust.

            To co mnie zaskakuje najbardziej to ilosc jadu wylewana na kobiety lepiej obdarzone.
            • ananke666 Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 26.03.07, 02:30
              Tak, mnie też zadziwia ilość jadu w stosunku do dziewczyn z większymi piersiami. Masakra, stereotyp "B-C - ideał", "D jak Duże" twardo trwa na posterunku. Czego się nie naczytałam, jak każda z was z pewnością... a to że wory, a to że balony, wulgarne, ohyda, no i oczywiście, jak którejś urósł biust, to automatycznie skurczył się mózg i że tak oględnie się wyrażę, rozweseliło krocze. Wszystkie tego typu teksty budzą u mnie mieszankę politowania, niesmaku i rozbawienia, które wzrasta znacznie, kiedy natknę się na tekst "po sześćdziesiątce nie będą mi wisiały"... jasne, każda po sześćdziesiątce ma co pokazywać, wtedy dopiero najlepszy czas na pokazywanie super jędrnego biustu, że o brzuszku, pośladkach i nogach nie wspomnę. Przypuszczam, że w tym wieku bardziej mnie będzie interesowało, czy aby w stawach mi nie strzyka, albo czy mam jeszcze działającą wątrobę. Baby to są jednak wredne. Nie wiem jak wam, ale mnie agresor włącza się dopiero, kiedy ktoś do mnie wyjeżdża z worami.

              Oprócz tego zgadzam się z Maith, żadne ściskanie się obwodami, żeby mieć większą literkę nie zmieni przecież rozmiaru rzeczywistej piersi. Co jest małe, zostanie małe, tyle, że w lepszym biustonoszu będzie ładniejsze. Nieco większe w wielu przypadkach pewnie też. Sporo dziewczyn na pewno nosi beznadziejnie dobrane staniki, małe piersi niekiedy może i nie potrzebują super podtrzymania, ale uformowanie to przydałoby się... Znam taką jedną osobę, małobiuściasta, bez stanika kiepsko, w staniku interesująco.
            • maith To nie tak 26.03.07, 03:27
              turzyca napisała:
              > To co mnie zaskakuje najbardziej to ilosc jadu wylewana na kobiety lepiej obdar
              > zone.

              Pozwolę sobie stanąć w obronie naszych mniejbiustnych koleżanek.
              Mnie właśnie zaskoczyło, że ilość jadu jest tam znacznie mniejsza niż średnio w
              przeciętnej onetopodobnej dyskusji na temat biustów. Nawet w wątkach ewidentnie
              poruszających kwestię rozmiaru.
              Zwróćcie uwagę, że większość osób pisze normalnie. Żółciowe teksty owszem są,
              ale w mniejszości. I co ważne, dziewczyny nie dają się takim tekstom sprowokować
              i najczęściej nie ciągną tematu. Najczęściej też podchodzą do siebie racjonalnie
              i nie ulegają pokusie skorzystania z niezbyt inteligentnych metod pocieszania.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16552&w=55609264&v=2&s=0
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16552&w=55609264&v=2&s=0
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16552&w=36445143&v=2&s=0
              • ananke666 Re: To nie tak 26.03.07, 16:17
                Nie wszystkie dziewczyny jadują, wiadomo. Ja - pisząc o jadach - nie miałam na myśli tylko wątków koleżanek z gazety, ale po prostu wszystkie, jakie widziałam. Istnieje chyba jakaś agresywna odmiana kobiet, które uwielbiają sobie przyprawiać psychiczne protezy i nie znają granic ni kordonów. Najwięcej dotyczy niestety wielkości biustu i dziewczyny hojnie obdarzone bynajmniej bez grzechu nie są (vide panny wywalające wdzięki na wierzch do zniesmaczenia, strzelające tekstami o plecach z przodu w każdym kierunku), ale też i w innych przypadkach spotyka się zadziwiające teksty. Ostrzyżone twierdzą, że długowłose są niemodne i staroświeckie, długowłose - że ostrzyżone lecą ślepo za modą i są niekobiece. Te z dużymi stopami twierdzą, że małe stopy są jak raciczki, a duże są seksowne i modne (!). Na co te z małymi kontrują, że duże są męskie i kajakowate. Blondynki oświadczają, że brunetki są włochate i durne, za czym brunetki ogłaszają, że blondynki są barbiowate, zwykle farbowane, kiczowate i oczywiście durne też. Wysokie rzucają niskim teksty o pokurczach, a niskie wysokim o chłopowatości i tykach.
                Taka to już odmiana sucza. "Sucza" - mam na myśli gryzące się psie damy, które, jak wiadomo, znacznie trudniej rozdzielić, niż gryzących się samców.
                Najwięcej emocji budzą chyba jednak piersi. Z tym, że chyba łatwiej znieść tekst, że się wygląda jak deska, niż taki, że wygląda się wulgarnie, jak prostytuta... kaliber nie ten.
                • kasica_k Re: To nie tak 26.03.07, 17:03
                  ananke666 napisała:
                  [ciach celne obserwacje]

                  > Z tym, że chyba łatwiej znieść tekst, że się wygląda jak deska, niż taki, że
                  > wygląda się wulgarnie, jak prostytuta... kaliber nie ten.

                  Otóż to, bo w tym drugim tkwi ocena poniekąd moralna.

                  Najbardziej mnie rozwaliło, jak przeczytałam takie coś na gazecie,
                  w poradach dla biuściastych. "Duży biust, aby nie był wulgarny..."
                  No żesz w mordę! W zasadzie najlepiej byłoby zmienić płeć, albo
                  bo kobieta zasadniczo wulgarna jest w całości. Same, kurna,
                  drugorzędne cechy płciowe! A już na pewno wór pokutny wdziać
                  by należało, żeby przypadkiem jakaś wulgarna część się nie
                  wymknęła na widok. I czarczaf!
                  • ananke666 Re: To nie tak 26.03.07, 17:42
                    No i przecież, dyskutując o urodzie biustów, trzeba wziąć pod uwagę jedno zasadnicze założenie. My przecież najczęściej na ulicach nie widzimy biustów ładnych czy brzydkich. Widzimy za to biusty ładnie albo brzydko... opakowane.
                    • effka454 Re: To nie tak 26.03.07, 19:41
                      ananke666 napisała:

                      > No i przecież, dyskutując o urodzie biustów, trzeba wziąć pod uwagę jedno
                      zasad
                      > nicze założenie. My przecież najczęściej na ulicach nie widzimy biustów
                      ładnych
                      > czy brzydkich. Widzimy za to biusty ładnie albo brzydko... opakowane.

                      No właśnie, to też wpada w oko na tamtym formum. Ja rozumiem, że trudno
                      pogodzic się z własną niedogodnością. Ileż z nas zanim odkryła, że nasz biust
                      może ładnie wyglądać i być dobrze ubrany nosiło luźnie bluzki, swetry-worki,
                      garbiło się, byle tylko nie rzucał się w oczy innym.
                      Wchodząc na LB czuje się zrozumienie, przyjaźń (może za wielkie słowo, ale
                      akurat to mi pasuje), na MB nawet w wątkach "poradowych" jest "zgrzytliwie",
                      nawet nie wiem jak to określić.
                      Przecież biuściaste też mają wiele powodów do zmartwień ze swoim biustem
                      (bolący kręgosłup nadmiernie obciążony ciężarem, grawitacja nieubłaganie
                      działająca na duże biusty, niewybredne docinki i głupie komentarze, no i przede
                      wszystkim problemy z zakupami). Ale zamiast nadmiernie pogrążać się w
                      bezsilności piszemy "pomóżcie" i ta pomoc jest na LB miła, profesjonalna i
                      żartobliwa, bez złośliwych podtekstów typu, że i tak my mamy lepiej niż te z MB.
                      Może nie umiem dokładnie wyrazić o co mi chodzi, ale tak ogólnie - biuściaste
                      są bardziej optymistyczne w podejściu do swojego problemu.
                      No i jeszcze jedno - uważam, że za bardzo niedoceniamy (my kobiety ogólnie)
                      gustu mężczyzn. Gdyby panowie gustowali tylko w dużych piersiach, to przyroda
                      zadbałaby o to, aby wszystkie panie miały obfite biusty :)
                      • turzyca Re: To nie tak 26.03.07, 22:30
                        A tak mi sie jeszcze jedno skojarzylo... To co mnie tam totalnie zaskoczylo to
                        obecne tam kompleksy na temat biustu. Sama bylam dosc dlugo malobiusciasta, moja
                        siostra wciaz jest. Ale zadnej z nas nie przyszlo do glowy jakos sie przez ten
                        biust negatywnie oceniac - raczej zachwycalysmy sie, ze taki ksztaltny (bo nawet
                        miseczka a bywa nieksztaltna), ze dobrze osadzony, no po prostu ze jest ladny. I
                        zadnej z nas w zyciu do glowy nie przyszlo przejmowac sie tym, co chlopak sobie
                        powie lub pomysli, jak nas bez stanika zobaczy. Tym bardziej ze mialysmy i mamy
                        niezle powodzenie, a zdarzalo sie nam wystepowac i bez stanika pod bluzka i w
                        miekkich kostiumach czyli nie biust byl dla adoratorow najwazniejszy. I tej
                        wlasnie pewnosci siebie i utwierdzania sie w niej mi na MB brakuje.

                        A poza tym mam podobne odczucia jak effka454.
                • maith Re: To nie tak 26.03.07, 20:57
                  ananke666 napisała:

                  > Nie wszystkie dziewczyny jadują, wiadomo. Ja - pisząc o jadach - nie miałam na
                  > myśli tylko wątków koleżanek z gazety, ale po prostu wszystkie, jakie widziałam

                  I właśnie to było niesprawiedliwe. Bo dziewczyny z MB nie są tak jadowite, jak
                  zwykle pod artykułami o biustach się widuje.
                  Dlatego interweniowałam :)
                  • butters77 No! Wreszcie znalazłam.. 26.03.07, 21:35
                    Już dużo mądrych rzeczy powiedziano, więc ja tylko przypieczętuję;) Wątek
                    wprawdzie zarchiwizowany, ale czytać można:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=27758023&v=2&s=0
                    Kiedyś przez forum przewinęła się dyskusja "kto ma w sobie więcej jadu i
                    dlaczego właśnie drobnobiuściaste" i chciałabym uniknąć podobnych rozmów w
                    przyszłości.
                    Słowem - wszelkim stereotypom mówimy NIE!
                    • maith Re: No! Wreszcie znalazłam.. 27.03.07, 17:59
                      No właśnie, Butters, kiedyś to oficjalnie wisiało na przedzie, że "Wszelkie
                      dyskusje duże kontra małe będą kasowane".
                      Wciśniesz to jeszcze raz?
                      • butters77 Re: No! Wreszcie znalazłam.. 28.03.07, 11:41
                        Niestety, maith, już się nie zmieści.
                        • maith O, widzę, że jednak się wcisnęło :) n/t 28.03.07, 13:31
                          • butters77 Re: Only for you :) n/t 28.03.07, 13:55
    • filoru Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 27.03.07, 15:34
      Czasami warto dobrze pomierzyć. Dowodem moja Mama - właśnie kupiła sobie
      pierwsze w życiu C. A w szafie A i B. Nie zam jej dokładnych wymiarów, ale
      widziałam, że stanik pasuje. A był to efekt wspólnego spędzenia w przymierzalni
      chyba pół godziny i przymierzenia przez nas obie tony staników.
    • magdalaena1977 Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 27.03.07, 20:02
      Zgadzam się całkowicie. Był tam post zrozpaczonej panny z wymiarami 63/71, która
      nar4zekała, że nie wypełnia miseczek 70A (prawdopdoobnie najmniejszego znanego
      jej stanika). Post był dość stary, ale zaproponowałam 60C (28C), bo jak można
      nosić stanik, który wejdzie bez rozpinania przez głowę ?
      • maith dobór staników - forum MAŁY BIUST 27.03.07, 21:54
        Mnie rozbił post 15-latki noszącej 80A.
        No przy takim podejściu, to faktycznie można sobie wyrobić sztucznie
        przekonanie, że biust jest mały.
        Czyli dobra, przyznaję, że jest tam część dziewczyn do odratowania - które
        potrzebują tylko lepszego stanika.

        I przy okazji przypomniało mi się, jak moja przyjaciółka narzekała, że ma mały i
        obwisły biust. Faktycznie nic w tym staniku nie było widać. Zawlokłam ją zatem
        niemal siłą do sklepu i zmusiłam do przymierzenia mniejszego obwodu.
        A! Zgadnijcie jaki oczywiście nosiła rozmiar przed?
        No? ;)
        Nieśmiertelne 75B, tak tak Drogie Panie :)

        Co ciekawe, okazało się, że wcale nie powinna nosić 70C czy 70D, ale... 70B.
        Tylko wiecie, jaką to dało różnicę, kiedy wreszcie mogła znaleźć swój biust w
        miseczce. On się zrobił po prostu... zgrabny, zauważalny, ciekawy.
        Przyjaciółka była szczęśliwa, a jej chłopak zachwycony.
        • kasica_k Odwieczny Problem Obwodowy 27.03.07, 22:51
          maith napisała:

          > Nieśmiertelne 75B, tak tak Drogie Panie :)
          >
          > Co ciekawe, okazało się, że wcale nie powinna nosić 70C czy 70D, ale... 70B.
          > Tylko wiecie, jaką to dało różnicę, kiedy wreszcie mogła znaleźć swój biust w
          > miseczce. On się zrobił po prostu... zgrabny, zauważalny, ciekawy.

          Niech mnie ktos wezmie i oswieci, CO sklania kobiety do pchania sie w
          za luzne staniki i szukania potem cycka w misce? ;) Ja to niby teoretycznie
          rozumiem, ze sklepy, ze to, ze tamto, ale tak naprawde - nijak skumac nie moge :)
          • magdalaena1977 Re: Odwieczny Problem Obwodowy 27.03.07, 23:25
            kasica_k napisała:
            > Niech mnie ktos wezmie i oswieci, CO sklania kobiety do pchania sie w
            > za luzne staniki i szukania potem cycka w misce? ;) Ja to niby teoretycznie
            > rozumiem, ze sklepy, ze to, ze tamto, ale tak naprawde - nijak skumac nie moge
            > :)
            Może brak staników ?
            Tak jak część biuściastych nosi "duże D" i z konieczności dokłada większy obwód,
            tak być może część małobiustnych po prostu nie wie o istnieniu rozmiaru 60C i
            realnie wierzy, że 70A to jest najmniejszy jaki może być. A skoro ona nie
            wypełnia tej miski - nie ma biustu ...
            • kasica_k Re: Odwieczny Problem Obwodowy 27.03.07, 23:39
              magdalaena1977 napisała:

              > Może brak staników ?

              Tak, to jest oczywista odpowiedz. Tyle, ze ta teoria sie sprawdza
              w przypadku 60 i 65-ek oraz u biusciastych - czyli tych, na
              ktore rzeczywiscie trudno dostac cos w przecietnym polskim sklepie.

              Ale dlaczego dziewczyna, o ktorej opowiadala maith, nosila 75B
              zamiast 70B? Nie przyszlo jej wczesniej do glowy sprobowac
              innego?

              Co to za chochlik zlosliwy kobietom podpowiada:
              "nie bierz mniejszego obwodu, nie bierz mniejszego obwodu"? :)
              • aska01 Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 00:06
                Bo 75 to taka M-ka biustowa jest? Nie wiem, szczerze sie przyznam, ze dlugo
                widzialam tylko B i C jako alternatywe (bo od D zaczynaly sie antygwalty).
              • ananke666 Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 00:53
                Może do dziewczyn nie trafia, że są szczupłe, bo wydają się sobie grube? :p 75 - Kobieta Normalna. 70 - chudzielec. 65 nie ma w ogóle, nie było i nie będzie. 60 - eeeeeeee?
              • maith Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 01:29
                kasica_k napisała:

                > Ale dlaczego dziewczyna, o ktorej opowiadala maith, nosila 75B
                > zamiast 70B? Nie przyszlo jej wczesniej do glowy sprobowac
                > innego?

                Bo 75B, to przecież jedyny istniejący rozmiar? ;)
                Pierwszy znika ze sklepów, bo wszystkie go noszą ;)
                Teraz to już wiem, że istnieje mania wmawiania kobietom, że 75B, to norma, wtedy
                nawet mi to nie przyszło do głowy.
                No i od razu mi się przypomniał Anankowy profil szkolenia sprzedawczyń :)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=27003809&a=54262709
                • butters77 Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 11:49
                  Na pewno o to chodzi - moja mama zawsze mówiła, że taka przeciętna, w miarę
                  szczupła osoba nosi 75:)
                  • anna-pia Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 11:54
                    butters77 napisała:

                    > Na pewno o to chodzi - moja mama zawsze mówiła, że taka przeciętna, w miarę
                    > szczupła osoba nosi 75:)
                    >

                    W_miarę_szczupła_ - owszem, ale _szczupła_ to powinna 70, a _wiotka_ - 65 lub 60.
                    • kasiamat00 Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 18:41
                      Przy czym jeśli dziewczyna jest niska (<160 cm), to należy dany opis
                      przeskalować o co najmniej jeden rozmiar w dół. Tzn. ja wiotka bynajmniej nie
                      jestem (nawet na "szczupła" się nie łapię :), a noszę 65. Kusi mnie, aby
                      zmierzyć jedną z moich malutkich (niskich i wiotkich :) znajomych - podejrzewam
                      coś koło 55 :)
                      • kasica_k Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 21:12
                        kasiamat00 napisała:
                        > ja wiotka bynajmniej nie
                        > jestem (nawet na "szczupła" się nie łapię :), a noszę 65.

                        Aha.
                        Bujac to my, nie nas :))
                        • kasiamat00 Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 21:33
                          Za tydzień będę miała cyfrówkę (a przynajmniej mam taką nadzieję),
                          obfotografowuję się w stanikach i sama zobaczysz (np. fałdki na brzuchu :)!
                          Najbardziej widocznym elementem mojej figury jest za duży tyłek, a nie biust (co
                          już powinno mówić samo za siebie ;).
                  • magdalaena1977 Re: Odwieczny Problem Obwodowy 29.03.07, 16:40
                    butters77 napisała:
                    > moja mama zawsze mówiła, że taka przeciętna, w miarę szczupła osoba nosi 75:)

                    Różne miłe rzeczy można o mnie powiedzieć, ale nie to, że jestem szczupła, nawet
                    nie "w miarę szczupła". A noszę 75 (przy realnym obwodzie 87 cm).
              • limonka_01 Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 10:22
                a może mylą rozmiar miseczki z rozmiarem obwodu? (123DDD ha, ha, ha...)
                a może to, że staniczek jest śliczny ma dużo większe znaczenie niż jego rozmiar?
                a może nie kojarza zależności pomiędzy dobrym rozmiarem stanika a wyglądem biustu?
                • maith Re: Odwieczny Problem Obwodowy 28.03.07, 13:30
                  Nie kojarzą na pewno - przynajmniej takie osoby jak moja przyjaciółka. A to
                  naprawdę inteligentna dziewczyna. Po prostu zewsząd dostają sygnał, że norma to
                  75B. I wydaje im się, że jedyną kontrpropozycją (jak nie widzą biustu) jest 75A,
                  ale to by było... no inaczej brzmi "mam B" niż "mam A".
                  A tu czasem wystarczy zmniejszyć obwód.
          • metalowiec77 Re: Odwieczny Problem Obwodowy 29.03.07, 14:00
            własnie, nie mogę tego pojąć, że mierząc sie np. w talii, powszechnie kobiety
            podają zaniżony wynik (bo się spodnie rozciągną, bo wstyd itd). A pod biustem
            tak często zaokrąglają WZWYŻ, a jest to jedyne miejsce, które jest oparciem dla
            jakiejś konstrukcji na ciele człowieka!!! Faceci brzuchaci mają zwykle węższe
            biodra od brzucha więc zawieszają spodnie na pasku, tu się nic nie da zrobić,
            zresztą one i tak są pod brzuchem.
            Chyba trzeba uświadomić kobietom, że obwód pod biustem świadczy o twojej
            tuszy/rozmiarze/rozłożystości/budowie czy jak tam tego nie nazwać. Szczupła
            dziewczyna na propozycję sprzedawczyni spodni w rozm. 44 by się obraziła, ale
            80 B bierze bez mrugniecia okiem, zgroza...
    • metalowiec77 co to znaczy mały biust? 29.03.07, 13:52
      chyba od wątku pod tym tytułem powinno rozpoczynać się tamto forum. Zgadzam się
      z wami całkowicie, że dużo z tych dziewczyn ma __fatalnie__ dobrane rozmiary.
      Powinny mieć jakiś poradnik rozmiarowy, tak jak my mamy. Oczywiście wiele z
      nich nie wie, że rozmair biustonosza dobiera się także do budowy ciała itp (np.
      naprawdę szczupła dziewczyna bez grama tłuszczu nie skorzysta chyba z naszej
      stałej rady maksymalnego ściskania i zmniejszania obwodu, bo po prostu się nie
      zmieści).
      Takie coś jak mały biust to słowo-wytrych i należałoby to sprecyzować. Znam
      dziewczynę, co do której celowałam w A, a tu.... D!!! tyle, że 60. Wizualnie
      jest to dziewczyna __bez biustu__ (no, prawie). I moim zdaniem _jest_ to nadal
      mały biust, ale z dużą miseczką. Dziewczyny z Małęgo Biustu powinny chyba
      odróżniać rozmair miseczki od rozmiaru biustu, przypuszczam, że spora częsć z
      nich zmieniłaby zapatrywania na same siebie.
    • ambeer Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 29.03.07, 19:28
      Już w wątku powitalnym przyznałam się, dlaczego się tam nie udzielam, mimo niezbyt dużego (jak na tutejsze warunki) biustu. Dziewczyny po prostu wiedzą swoje i nie dadzą sobie przetłumaczyć. Dość typowe - zamiast działać i zmieniać, lepiej ponarzekać. Czasem aż mam ochotę założyć zupełnie nowe forum, roboczy tytuł "Mały biust czy źle wymierzony?" ;-)
      • kasica_k Re: tak z ciekawości weszłam na forum MAŁY BIUST 29.03.07, 22:21
        No wlasnie. Czemu malobiusciaste prawie nie pisza o fajnej bieliznie?

        Co prawda zbudowana bylam tym, co ostatnio przeczytalam na tamtym
        forum, a mianowicie o stanikach Panache Atlantis z Bellissimy - ze
        ktos to kupuje i ze sie sprawdza. Ale to byl jeden pozytyw w morzu
        narzekan :) A tyle jest slicznych staniczkow na A czy B.
    • ananke666 Jeszcze jedno mnie zaskakuje 29.03.07, 21:58
      ...a jest to istnienie jedynego idealnego rozmiaru. Bo skoro A-B są małe, a D i D+ to "krowie wymiona" (to jest cytat... :/) to jedyne na placu boju zostaje C.
    • popea1 nie umiemy dobierać bielozny 30.03.07, 08:33
      Mam w pracy 2 koleznaki: jedna jest drobniutka i małobiusciasta, ile ma w
      biuscie nie wiem, ale pod - mierząc na ubranie ma 68cm. I jaki rozmiar nosi?
      Jasne, 75b. Dziewczyna chętnie wiedzę chłonie, więc tłumacze jej, jak się
      powinno mierzyc, dobierać rozmiar itp. A ona na to - kobieta lat 34, że ona nie
      umie bo w szkole tego nie uczą. Niby racja, w sklepach fachowości zero, wyboru
      mało i czemu się tu dziwić? Trzeba dojrzeć... albo trafić na odpowiedenie
      forum:)
      • ananke666 Re: nie umiemy dobierać bielozny 30.03.07, 12:33
        No, nie zawsze tak jest... moja siostra, daleko nie szukając. Malutka, drobniutka, małobiuściasta, a wie, że powinna nosić 65 i takich szuka. Wspominała też o 60, ale jak wiadomo, w polskich sklepach to nierealne. Moja niezbytbiuściasta przyjaciółka nosi to słynne 75B, ale ono na nią rzeczywiście pasuje :) Nic nie podjeżdża o ile mi wiadomo, a miska wypełniona jak trzeba.
      • ananke666 Re: nie umiemy dobierać bielozny 30.03.07, 12:50
        Nie wytrzymałam i dopisałam się na Małym Biuście... kurka, dziewczyna, która kupowała 75A, cieszy się, że trafiła 70B i że ciut za małe (nic dziwnego, wg jej wymiarów i w C nie powinna się za bardzo mieścić), a tu gołym okiem widać, że z bellissimowej rozmiarówki wypada jej 65DD! 71/87. I co ona na małym biuście robi?... Delikatnie zasugerowałam, że może bardziej pasuje do nas ;)
    • maith One się przeniosły 30.03.07, 14:04
      Przeniosły się i w większości są już gdzieindziej. Dlatego na małym biuście
      prawie nie ma nowych wątków i wpisujecie się za postami sprzed roku czy nawet
      dwóch.
      Od tamtej pory trochę wiedzy już zdobyły, ale na razie te, które ją stosują są
      uzależnione od pani Hani. Dostrzegają brak możliwości kupienia staników w 65,
      więc często ich nie kupują.
      Natomiast zarysował się podział między osobami subiektywnie odbierającymi biust
      jako mały (gubią go w staniku, więc myślą, że jest mały) i tymi z naprawdę
      bardzo małym, które oceniają obiektywnie i są czasem rozdrażnione, że osoby
      oceniające subiektywnie (z wcale nie tak w końcu małym biustem) jeszcze je
      dołują. Zatem pomoc dla tej pierwszej grupy musiałaby być bardzo delikatnie
      przeprowadzona.
      No i jest jeszcze jeden problem - faktycznie da się tam spotkać teksty poniżej
      poziomu i dlatego teoretycznie może się zdarzyć, że ktoś, kto wszedłby tam w
      celu udzielenia pomocy, mógłby niepotrzebnie dać się sprowokować...

      A są tam też bardzo fajne dziewczyny i niektórym robi się czasem naprawdę
      przykro, bo spotykają je np. w sklepach podobne sytuacje jak nas, głupie
      komentarze itp.
      • ananke666 Re: One się przeniosły 30.03.07, 14:28
        Aaaaa całkiem nie zwróciłam uwagi na daty. Pewnie dlatego zerowy odzew na wątku Podstawowa wiedza.
        Co do głupich komentarzy, to trafiają się każdemu, kto odbiega od średniej, niestety. Moją siostrę odsyłali kiedyś w obuwniczych i ciuchowych do działu dziecięcego, podobnie mają osoby z rozmiarami powyżej 44... a o durnych babach w bieliźniakach to wszystkie wiemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka