butters77
03.07.07, 11:19
Dziewczyny, kilka razy na forum była już mowa o firmie Soyelle, Kasica również
pisała o nich na Stanikomanii - a jako że właśnie dokonałam pierwszego zakupu,
postanowiłam zainaugurować dyskusję na temat tej firmy.
Może na początek zarys oferty Soyelle, pięknie nakreślony przez Kasicę:)
"Mamy do wyboru proszki do prania łagodne dla rąk (chodzi bowiem, rzecz jasna,
o pranie ręczne) w stanie sypkim bądź w specjalnych porcjach, oraz kostki do
używania w pralce (w ten sposób pierzemy tylko to, co dozwolone, i wyłącznie w
specjalnym woreczku, w który, jeśli ktoś go jeszcze nie ma, można się w
Soyelle zaopatrzyć). Oczywiście w naszej łazience powinien się koniecznie
znaleźć stylowy ceramiczny pojemnik z łyżeczką, w którym będziemy ów sypki
specyfik przechowywały. Jeśli naszym skarbom zdarzy się jakiś przykry wypadek,
stosujemy przed praniem specjalny, delikatny odplamiacz do bielizny w sprayu.
Uprane i wysuszone śliczności spryskujemy wodą bieliźnianą o zapachu róży, a
te, które wymagają prasowania, perfumujemy takąż wodą do żelazka, w szufladzie
przesypujemy je nasączonymi różano-liliowym aromatem płatkami zapachowymi bądź
wkładamy tam saszetkę zapachową ("perełki zapachowe w sercu z organzy" bądź
"wonną lawendę w saszetce z organdyny").
Dopiero włączywszy te wszystkie zabiegi do naszej codziennej rutyny, możemy
się nazwać prawdziwymi maniaczkami bielizny, czemu warto dać odpowiedni wyraz
- tak, by każdy, kogo spotkamy, wiedział, z kim ma do czynienia. Do tego celu
mogą nam posłużyć stylowe broszki w kształcie: staniczka, gorseciku,
pończoszek, a nawet majteczek. Jeszcze tylko wizytownik w kształcie
biustonosza na służbowe biurko, i gotowe. Na zlot stanikomaniaczek zaś
koniecznie pieczemy ciasteczka w kształcie staników, majteczek i gorsecików,
posługując się odpowiednimi foremkami (jedna z nich - na fotce powyżej),
uprzednio rozesławszy zaproszenia na odpowiednich kartach."
(źródło: stanikomania.blox.pl/2007/05/Upiecz-sobie-stanik.html
A poniżej - konkrety!