Dodaj do ulubionych

biust a pigulki

11.07.07, 15:50
witam dobre kobiety ponownie !
Mam pytanie do was biusciastych, moze nie do konca zwiazane z rozmiarem
stanika, biustu (chociaz poniekad :) ) czy doborem odpowiedniej miski, ale
wierze ze dzieki waszej wiedzy uzyskam odpowiedz.
chodzi mi o wasze doswiadczenie z pigulkami.
strasznie mi skoczyly piersi po tabletkach i w sumie to juz sie nawet z tym
pogodzilam, chociaz bylo trudno bo "wyroslam" ze wszystkich stanikow, to
jednak irytuje mnie to, ze te piersi mnie przez 21 dni brania pigulek bola, sa
ciezkie, wrazliwe na dotyk. zaczely mi sie nawet wzynac ramiaczka i zostawiac
czerwone slady. W czasie przerwy miedzy jednym opakowaniem a drugim moje
piersi nie maleja, ale staja sie jednak bardziej miekkie i nie bola. Od
momentu wziecia pierwszej tabletki z kolejnego opakowania, zabawa zaczyna sie
od poczatku. Czy przy zazywaniu wszystkich tabletek tak sie dzieje? To zalezy
od tabletek, od biustu, od kobiety ? Mialyscie podobnie?
Czy jest prawda , doswiadczylyscie tego, ze przy zmianie tabletek na inne
biust znowu rosnie jeszcze bardziej? W moim przypadku juz chyba mu wystarczy
:) A zastanawiam sie czy nie pojsc do lekarza i ich nie zmienic. Biore
harmonet. Czy wsrod biusciastych sa takie ktore zazywaja pigulki a z ich
szanownym biustem nic sie nie dzieje?

Obserwuj wątek
    • mamula_to_ja To pytanie chyba nie do nas... 11.07.07, 15:59
      a do lekarza.
      Z pigułkami jest tak że źle dobrane być nie mogą. A nikt nie robi badań
      przepisując je.
      Nie - mnie nie bolały piersi podczas brania pigułek. Za to urosłam...cała,wiec i
      biust też ;-) Tak czy siak okazało się po latach że brać nie mogę bo należę do
      tej grupy co to jest nadwrażliwa. Watroba siadać zaczeła. A w ciąży dopadła mnie
      cholestaza co już definitywnie i raz na zawsze przekreśliło moje dalsze
      pigułkowe losy.

      Ja bym na twoim miejscu już dawno poszła do lekarza i kazała sobie dobrać
      odpowiednie pigułki. Tak jak piszesz na pewno nie powinno być!
      • maheda Też tak mi się wydaje... 11.07.07, 16:08
        Ja nigdy piguł nie brałam, ze względu na b. wysokie zagrożenie rakiem w rodzinie.
        Co ciekawe - ja sama wiedziałam, że akurat te nowotwory, które u mnie w rodzinie
        występowały, mocno obniżają moje możliwości pigułkowania, ale żaden z kilku
        lekarzy, u których byłam, nie zadał mi sam z siebie pytania o choćby obciążenia
        nowotworowe w rodzinie.
        Każdy po moim pytaniu o pigułki najpierw brał długopis do ręki i receptę, a
        potem, po uprzedzeniu przeze mnie o obciążeniu, odkładał wszystko czym prędzej
        mówiąc, że w takiej sytuacji nie zaryzykuje podpisaniem się pod wypisaniem mi
        recepty na pigułki.
        No to sama też nie kupowałam, jasna sprawa.
        Świetnych mamy lekarzy :/
        • joannea Re: Też tak mi się wydaje... 13.07.07, 23:10
          maheda napisała:

          > Ja nigdy piguł nie brałam, ze względu na b. wysokie zagrożenie rakiem w
          rodzinie. Co ciekawe - ja sama wiedziałam, że akurat te nowotwory, które u mnie
          w rodzinie
          > występowały, mocno obniżają moje możliwości pigułkowania

          To ja mam pytanie, jakie to nowotwory i jak dokładnie to wygląda? Nie u Ciebie,
          ale ogólnie ;). Ja mam wysokie ryzyko w rodzinie, na tyle wysokie, że, na
          podstawie ostatnich zachorowań wśród najbliższych dostałam w zeszłym miesiącu
          skierowanie na mammorafię (mam 28 lat, na szczęście badanie niczego nie
          wykazało). I nikt, przepisując pigułkę, o nic się mnie nie pytał...
          • kasiamat00 Re: Też tak mi się wydaje... 13.07.07, 23:41
            O szlag. Akurat rak piersi to jedno z poważniejszych przeciwskazań. Skąd się
            tacy lekarze biorą?! Jeśli już nie wysyłają na badania hormonalne, to mogliby
            chociaż zrobić jakiś podstawowy wywiad... O palenie i szkła kontaktowe też Cię
            nie pytali?!
            • mamula_to_ja eee...jak to o szkła...? nt 14.07.07, 09:51
              • kasiamat00 Re: eee...jak to o szkła...? 14.07.07, 17:05
                Normalnie - jeśli masz wrażliwe oczy, to branie pigułek (konkretniej chyba
                estrogen) może powodować dyskomfort i uczucie suchości w oku. Najczęściej po
                prostu używa się czegoś typu "sztuczne łzy" i spoko. Ale dobrze byłoby wiedzieć,
                że to się może zdarzyć. Szczególnie przy źle dobranych tabletkach.

                A, piszę posiłkując się danymi z netu - soczewek nigdy nie nosiłam i nosić nie
                zamierzam - zimno mi się robi na samą myśl, że miałabym sobie coś wkładać do
                oka. Chociaż fakt - wszyscy znajomi "soczewkowcy" bardzo je sobie chwalą.
                • turzyca kontaktowiec antykoncepcyjny sie wypowie 05.09.07, 20:48
                  hormony biore od lat, przez pewien czas bardzo silne. Szkla
                  kontaktowe nosilam i w czasach "hormonowych" i poza kuracja. Wiekszy
                  wplyw niz pigulki mialy same soczewki i plyn do ich pielegnacji.
                  Zaleznosc wg lekarzy istnieje, ale ja osobiscie jakos nie odczulam
                  roznicy. Po prostu jak zawsze w przypadku pigulek trzeba sprawdzic
                  jaka jest indywidualna reakcja organizmu.
    • annnullla Re: biust a pigulki 11.07.07, 16:07
      Więc w moim przypadku to po pierwszych tabletkach Cerazzette (te dla karmiących)
      z biustem nie działo sie nic, nie bolał, nie rósł,było cudnie. Potem miałam
      przerwę i zaczęłam po pół roku brać Novynette i niestety biust mi urósł i był
      tak jak Twój bolesny i ciężki, uspokoiło się to po jakiś 3-4 opakowaniach, ale
      tabletki odstawiłam po niecałym roku bo zaczęły się od nich inne problemy. Z
      tego co poinformował mnie lekarz to czy biusty przy tabletkach rośnie czy nie
      jest uwarunkowane osobistymi skłonnościami i odpowiednim doborem tabletek. Moja
      siostra od 10 miesiecy użytkowniczka Yasmin narzeka bo biust jej zmalał(!) a i
      tak juz miała niewielki. Mozesz spróbować tych, a najlepiej to wejdź na forum o
      antykoncepcji np. tu forum.antykoncepcja.pl/viewforum.php?f=16
      i poczytaj co mówią dziewczyny na temat tabletek i ich wpływu na biust;)
    • origami_21 Re: biust a pigulki 11.07.07, 17:10
      Ja brałam cztery lata Triqular (czy jak tam to się pisze) i też urosłam cała o
      20 kg. Pewnie ze dwa-trzy kg przypadly na biust;)Potem przerzucilam się na
      Harmonet ale wymięklam po trzech opakowaniach, w ogóle go nie tolerowalam,
      jakieś schizy i napady depresji mialam, więc poszedl w odtawkę. Potem schudlam
      (pod opieką lekarza i dietetyczki) a biust zostal taki jak byl i wszyscy mi
      mówili: "ale Ci cycki urosly przez to odchudzanie" Szczególnie lotne i
      kulturalne to nie bylo, ale ma się takich znajomych na jakich się zapracowalo
      cale życie;)A z rozmiaru się cieszę, zwlaszcza odkąd mam tak cudne staniki:)))
    • turzyca Re: biust a pigulki 11.07.07, 17:38
      Rosnieci czy malenie biustu jest kwestia indywidualnej reakcji.
      Ale!!!!
      jesli mozna przyjmowanie tabletek powiazac z jakimkolwiek dlugotrwalym bolem lub
      innym negatywnym skutkiem ubocznym to nalezy czym predzej pojsc do lekarza.
      Dobrze dobrane pigulki nie powinny powodowac odczuwalnych skutkow ubocznych.
      Co uslyszalam od ginekologa i czego sie slucham.
      • martvica Re: biust a pigulki 11.07.07, 19:03
        Ja biorę od 17 roku życia więc nie wiem jaki miały tak naprawdę wpływ. Fakt że
        wtedy nosiłam 75B, teraz 70E... ale bardziej świadoma jestem.
        Biorę Yasmin, ok 14 dnia brania pigułek zaczynam czuć że mam piersi i nie mogę
        biegać po schodach bez stanika, tyle.
        • turzyca Re: biust a pigulki 11.07.07, 19:42
          Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie i bez pigulek jest taki czas, ze bez stanika
          biegac nie moge. Albo na odwrot stanik mnie gryzie.
          • kropkaw Re: biust a pigulki 12.07.07, 08:45
            dzieki. pytalam dlatego, zeby wiedziec mniej wiecej na czym stoje jak bede szla
            do lekarza, bo sie wybieram :)
            a co do bolacego biustu bez tabletek , to mialam tak tylko na pare dni przed
            miesiaczka. A teraz mam caly czas heh... bomba;) juz zaczelam myslec, ze moze
            tylko biusciste narazone sa na takie efekty uboczne ... :)
            no nic, jeszcze raz dzieki za odpowiedzi. bede myslec co z tym fantem zrobic
            dalej .
    • bianna Re: biust a pigulki 12.07.07, 10:16
      Zanim nie zaczęłam brać tabletek, nie miałam pojęcia co to PMS. Przez rok brałam
      logest, razem z nim przyszły bóle piersi, bolesne miesiączki oraz spuchnięta
      wątroba. Biust mi nie urósł, raczej zmalał w ostatnich latach. Z brania tabletek
      musiałam zrezygnować, niestety comiesięczne objawy przedmiesiączkowe pozostały...
      • turzyca Re: biust a pigulki 12.07.07, 13:02
        Kolejna osoba o zle dobranych tabletkach...
    • mamakrzysia8 Re: biust a pigulki 12.07.07, 12:37
      A co to jest PMS? To ma jakieś znaczenie?
      • turzyca Re: biust a pigulki 12.07.07, 13:03
        zespol przedmiesiaczkowy - obejmuje bole, zmiany nastroju, puchniecie.
        Zindywidualizowane mocno.
    • veev Re: biust a pigulki 12.07.07, 13:24
      ja bralam przez pare lat cilest bez zadnych problemow, potem cerazette podczas
      karmienia, a potem jeanine. i na jeanine wlasnie mialam takie historie jak Ty, a
      jak poszlam do lekarza, zeby o tym pogadal i je zmienil, okazalo sie w ogole, ze
      moja watroba nie metabolizuje ich jak nalezy i ze nie dzialaja prawidlowo
      (sic!). teraz wrocilam do cilestu i przykle objawy towarzyszace wlasciwie znikly.

      wiec jak najbardziej idz do lekarza, kaz sie zbadac i zmienic tabletki. niby
      prawie wszystkie zawieraja podobne dawki hormonow, ale te hormony sa w postaci
      roznych zwiazkow chemicznych (dienogest, norgestimat, gestoden, lewonorgestrel i
      jeszcze pare innych), ktore sa tolerowane i metabolizowane roznie.

      [offtopic waring]
      wkurza mnie strasznie, ze ogromna wiekszosc ginekologow dobiera tabletki na
      zasadzie prob i bledow, kierujac sie chyba glownie tym, jaki przedstawiciel
      handlowy zostawil ostatnio wiecej gadzetow :> niby powinni robic szczegolowy
      wywiad, zlecac badania ogolne, badania hormonalne, badanie poziomu enzymow
      watrobowych itp. a tymczasem robia w najlepszym razie tylko USG i mowia "to
      zobaczymy, jak pani te tabletki bedzie tolerowala". nie wiem, z czego to wynika,
      z lenistwa? bo chyba nie z oszczednosci, skoro w prywatnych przychodniach i
      gabinetach jest to samo...

      v.
      • malma11 Re: biust a pigulki 12.07.07, 19:28
        ja brałam tabletki przez ponad 4 lata, zadnego pms, ani przed tabletkami, ani
        w trakcie, ani po odstawieniu, biust taki sam i przed, w trakcie i po.
        Generalnie gdyby nie to że przez 21 dni w miesiącu musiałam pamietac zeby wziąc
        tabletkę, to zapomniałabym całkowicie, że biorę jakies hormony
        • prawie_jak_artystka Re: biust a pigulki 13.07.07, 22:24
          A mozna spytać, jakie brałaś?
          I czy może byłybyście, dziewczyny, w stanie powiedzieć, czy to zalezy w jakiś
          sposób od tego, jaką dużą dawkę hormonów zawierają, czy jak już się ma
          skłonności do powiekszania to bez znaczenia?
          Też się właśnie wybieram do ginekologa, żeby mi zapisał tabletki i się boję.
          Zniosę wszystkie skutki uboczne, tylko nie, cholera, powiększenie biustu. Nie
          chcę mieć przy 155 cm wzrostu rozmiaru 65H :( Nakupowałam staników i bluzek za
          pół wypłaty i wyrzucać ich po miesiącu nie będę!
          • kasiamat00 Re: biust a pigulki 13.07.07, 22:46
            To zależy od bardzo wielu rzeczy, nikt Ci nie powie jak Ty akurat zareagujesz na
            jakieś konkretne tabletki. To, że masz naturalne tendencje do sporego biustu (a
            raczej jego rośnięcia z dowolnego powodu) może sugerować, że po tabletkach też
            Ci urośnie, ale to nic pewnego. No i na pewno nie będzie to jakaś
            natychmiastowa, gwałtowna zmiana. To raz.

            A dwa - koniecznie poproś o skierowanie na badania hormonalne. Nawet jak
            miałabyś za nie zapłacić z własnej kieszeni. Może Ci to oszczędzić paru
            historyjek opisanych powyżej. A jak masz 155 cm i nie masz nadwagi, to i tak
            pewnie dostaniesz receptę na tabletki z minimalną ilością hormonów - dobrze by
            było jeszcze, żeby to były te hormony, które będą najbardziej kompatybilne z
            Twoim organizmem.

            BTW: ja przy 155 cm noszę 65F i jakoś nie uważam, że mam duży biust. 65H też
            pewnie dałoby się przeżyć ;)
            • prawie_jak_artystka Re: biust a pigulki 14.07.07, 17:35
              Dzięki za rzeczową radę i duchowe wsparcie :)
              Cóż, czy z dowolnego powodu to nie wiem, już na szczęście sam z siebie nie
              rośnie, a rzeczy, które by mogły rośnięcie powodować to żadnych za sobą nie mam
              jeszcze. Ale może jest taki "niezmienialny" w żadną stronę i skoro od
              odchudzania (niepotrzebnego zreszta, tylko liczyłam, ze może się piersi
              zmniejszą, a tu nic) nie zmalał, to może i rosnąć nie będzie.
              Powiem szczerze, że się naprawdę boję jak mój organizm przyjmnie pigułki i czy w
              ogóle będę mogła je brać. Ale w sumie popadam w zbytni pesymizm, może będzie
              wszystko dobrze. Jak już będę mieć wizytę za sobą, to napiszę jak to się skończyło.

              A Wam wszystkim z forum naprawdę bardzo dziękuję, że jesteście! Poza tym, że
              większość ludzi nie rozumie, po co kupuję stanik za prawie 200 zł i czemu aż z
              Wielkiej Brytanii, to jednak czuję się lepiej z moim biustem - po pierwsze
              lepiej wygląda teraz, po drugie wiem, ze nie jest aż tak ogromny :) Moja mama
              (szczęściara naprawdę ma 75B) z początku stwierdziła, ze to forum jest dziwne, a
              teraz wraca z miasta i mi opowiada, że widziała dziewczyny w źle dobranych
              biustonoszach :D
              • maheda ARTYSTKO!!! WIELKA PROŚBA! 05.01.08, 12:32
                prawie_jak_artystka napisała:

                > Moja mama
                > (szczęściara naprawdę ma 75B)

                Czyli jakieś 82 cm baaaardzo ciasno pod biustem i 90 cm w biuście?
                Możesz sprawdzić?

                Pytam nie bez powodu. Jeśli istotnie ma takie wymiary, to może dałaby sobie
                zrobić zdjęcie do Stanikomanii? Bez twarzy, oczywiście?

                Kasica od dawna szuka kogoś, kto ma _prawidłowo_ dobrane 75 właśnie.
    • leszczynka33 Re: biust a pigulki 14.07.07, 09:49
      Jezeli piersi bolą cały czas, toz naczy, że pigulki są źle dobrane. Ja też tak
      małam przy jasmin, ale jak zmnienilam na femoden, to zapomnialam, co to jest
      ból piersi. Także wybierz się do lekarza...
    • piescik Re: biust a pigulki 14.07.07, 10:01
      Koniecznie do lekarza, takie objawy na pewno nie są dobre. Ja brałam Cilest
      przez kilka lat i nie miałam w ogóle problemów (choć również żadne dokładne
      badania przed przepisaniem pigułek nie miały niestety miejsca).Ale przytyło mi
      się no i biust też mam dużo większy. Teraz odstawiłam tabletki, ale jak wiadomo
      - w drugą stronę to nie działa, więc zostaje już przy "nowych" gabarytach.
    • popea1 Re: biust a pigulki 14.07.07, 16:06
      U mnie nic się nie dzieje, pigułki biorę z osiem lat, testowałam 3 rodzje i
      wszystkie znosiłam dobrze. Z biustem nic się nie dzieje, przez cały cykl się nie
      zmienia. Niestety - nie maleje ani przez dzien:)
      • malwes Re: biust a pigulki 14.07.07, 17:12
        Ja całe życie na pigułkach - próbowałam już prawie wszystkiego. Przed ciążą
        głównie Triquilar i Marvelon ale po ciąży przestałam tolerować hormony (Yasmin,
        Logest, Mercilon,Femoden, Evra, Milvane - po wszystkim coś).
        Po niektórych faktycznie czułam napięcie i bolesność piersi (w sumie to chyba
        tak mocniej to przy Yasmin). Natomiast minęło po 3 cyklach. Jeśli po takim
        okresie u Ciebie to nie minie to bym poszła zmienic.
        Teraz odstawiłam i biust mi lekko zmalał, ale i tak zawsze odczuwam zmiany w
        trakcie cyklu. Nawet przy pigułkach "rósł" przed @.
    • prawie_jak_artystka ile odczekać z zakupami stanikowymi? 05.09.07, 17:00
      Biorę Regulon. Pierwszy cykl jeszcze się nie skończył i na razie ogólnie
      toleruję go dobrze. Biust tez ok - znaczy nie rośnie zauważalnie i nie boli.
      Jednocześnie zaczynam marudzić, że potrzebuję stanika, bo mam tylko 2 Daisy i
      nie do końca dobrze leżący Retro Plunge. I boję się kupić teraz, żeby nie
      wyrzucać za miesiąc.

      Ile powinnam odczekać, żeby byc pewna, czy rozmiar się nie zmieni?
      Czy w pierwszym cyklu byłaby widoczna tendencja do rośniecia, czy może 3
      przeczekać, czy i tak się zmieni najwcześniej za pół roku?

      Dodam, że w biuście tłuszczu nie mam, samą tkankę gruczołową idzie wyczuć pod
      skórą, na zmiany wagi też raczej biuścik jest obojętny.
      Co myślicie? Zaszaleć z zakupami? Nie będę się potem wściekać, że "mogłam wziąć
      większy, a już tego modelu nie ma i nie będzie?"

      P.S.
      W sumie w tej chwili pigułek nie potrzebuję, ale chcę się upewnić na przyszłość,
      czy mój organizm dobrze je toleruje. No i problemy z cerą może się skończą już
      definitywnie przy okazji.
      • kropkaw Re: ile odczekać z zakupami stanikowymi? 06.09.07, 11:00
        > Ile powinnam odczekać, żeby byc pewna, czy rozmiar się nie zmieni?
        > Czy w pierwszym cyklu byłaby widoczna tendencja do rośniecia, czy może 3
        > przeczekać, czy i tak się zmieni najwcześniej za pół roku?

        Mnie biust 'spuchl' zaraz po pierwszym opakowaniu. Przestraszylam sie wtey
        troszeczke heh,bo zaczely sie problemy ze stanikami. ALe..... po 3 miesiacach
        biust zaczyna wracac do normy. Jestem po 4 opakowaniu i z tego co widze, jak tak
        dalej pojdzie, zaczne wchodzic w stare staniki. Nie ukrywam tez ze nie jest to
        przypadek ze biust zmalal, bo widzac co sie dzieje, ze przybieram na wadze i w
        cm, zaczelam sie wiecej ruszac i inaczej odzywiac.
        Wiec nawet jesli biust zacznie Ci rosnac, to przy odrobinie silnej woli i checi
        mozesz te gratisowe cm zniwelowac.
        pozdrawiam
      • kasiamat00 Re: ile odczekać z zakupami stanikowymi? 08.09.07, 12:04
        > Ile powinnam odczekać, żeby byc pewna, czy rozmiar się nie zmieni?

        Chyba nie możesz nigdy być pewna... Ja mam wrażenie, że powoli, bo powoli, ale
        biust rósł mi przez całe 5 lat na pigułkach. Inna rzecz, że przez większość tego
        czasu cała "rosłam" wszerz (w sumie nie tak dużo, bo jakieś 6-7 kg przez 5 lat,
        ale zawsze).

        > No i problemy z cerą może się skończą już definitywnie przy okazji.

        Postraszę - mi po odstawieniu wróciły. Nie aż tak straszne jak przed (ale ja
        jestem jednak te pięć lat starsza niż wtedy...), ale zawsze. Inna rzecz, że u
        mnie poprawa stanu cery to był jeden z objawów działania antyandrogennego, no i
        co by nie mówić - jedyny, który mi się podobał (no może jeszcze bezbolesne
        "miesiączki" były OK).
    • vesper_lynd Re: biust a pigulki 06.09.07, 19:42
      Ponoć na temat pigułek i ich negatywnych skutków (czy np. nie miną po pewnym czasie) można się wypowiedzieć po 3-4 opakowaniach.

      Jeśli chodzi o rodzaj to nikt nikomu radzić nie może, bo każdy organizm jest inny i inaczej hormony szaleją. Ja inaczej niż Ty Harmonet znoszę świetnie, nie tyję, piersi w normie i świetne samopoczucie. Za to Yasmin ledwo przeżyłam, bo schizy, depresje, przepłakane bez powodu noce, itd.
      Poza tym dobór tabletek w większości wypadków jest przeprowadzany metodą prób i błędów... Co najwyżej lekarz spyta o nowotwory w rodzinie czy choroby krążenia, tyle.
      Badania hormonów? USG? GDZIE??? :D
      • malwes Re: biust a pigulki 06.09.07, 21:28
        Hłe, hłe...ja przerobiłam już wszystkie generacje :)
        Przed ciążą tolerowałam wszystko - bez jakichkolwiek objawów wpływu
        na coś innego poza "koncepcją" :). Na biust też. Powiększył się
        ciut - ale to dosłownie ze 2cm.
        Natomiast po ciąży dramat: Logest, Femoden, Mercilon - zerowe
        libido. Triquilar - samopoczucie super ale wypadały włosy. To samo
        po Evrze. Milvane - ok ale straszne bóle głowy w przerwach
        7dniowych. Yasmin - samopoczucie dobre ale nie dostawałam @....
        Rzuciłam w diabły, potem niestety "zmuszona" byłam wrócić do nich -
        wracam do Marvelonu, który brałam przed ciążą. Zobaczymy.

        Natomiast z tego co mi móił gin i dermatolog - zmiana kondycji
        biustu jest związana bardziej z ciążą, karmienie już nic nie zmieni.
        W ciąży progesteron sprzyja rozluźnianiu wiązadeł a tym samem łatwo
        o stratę jędrności.

        Natomiast zdaje się, że ja biorę to samo co "kontaktowiec" :) - ale
        ja z kolei przy żadnych pigułkach nie jestem w stanie założyć szkieł
        na dłużej niż 5h - i to z odstępem kilku dni. Mimo różnych
        wynalazków nawilżających oko.
    • malwes Re: biust a pigulki 06.09.07, 21:32
      Zapomniałam dodać, że po odstawieniu tabletek nie zauważyłam
      zmniejszenia biustu (ale też przy braniu jakos się nie powiększył).
      I na szczęście ani ciąża ani karmienie nie zaszkodziło mojemu
      biustowi - mimo, że ssak nie ssał i miesiącami karmiłam odciąganym
      mlekiem masakrując biust laktatorami. Poza jednym małym rozstępem
      jest w lepszej formie, niż przed ciążą :)
      Ale to chyba nie ma reguły - bo z kolei brzuch mi
      fatalnie "rozstępiło" - inna rzecz, że ciąża była leżana plackiem
      bez siadania.
      • prawie_jak_artystka Re: biust a pigulki 07.09.07, 09:30
        Na forum o antykoncepcji przeczytałam, że wielu dziewczynom biust nie tyle
        rośnie, co się robi jędrniejszy i pełniejszy. To dlatego, że ogólnie estrogeny
        poprawiają stan skóry i się napina bardziej?
        Lekkich mdłości dostałam, jedyny do tej pory efekt uboczny. Kupiłam dwa staniki
        w normalnych dotychczasowym rozmiarze, jak wypadają standardowo, 2 cm więcej
        powinny pomieścić. I patrzę bardziej na to, co jem, żeby ogólnie nie przytyć.
    • martakaniuka Uwaga na tabletki 05.01.08, 11:26
      Mi lekarz nie zrobił żadnych badań hormonalnych przed przepisaniem antykoncepcji, a ja niestety nie miałam tyle szczęścia co wy.
      -przytyłam 20kg w trzy miesiące bez napadów obżarstwa (jadłam jak wcześniej, a ważyłam wtedy średnio 59-62kg przy wzroście 172 cm)
      -biust powiększył mi się o jakieś 4 miseczki (o ile nie więcej)
      Nie wspominając już o innych efektach ubocznych, oraz tym że aby zrzucić te kilogramy muszę teraz brać inne leki, które zresztą też nie są obojętne dla mego zdrowia.
      Pozdrawiam
      PS. to jest jeden z moich pierwszych postów więc chciałabym się jeszcze przywitać
      • charm Głos za ;-) 05.01.08, 11:40
        To
        • sabrinaaa to i ja sie wypowiem.... 05.01.08, 11:51
          Biore Logest od ponad 4 lat i faktycznie biust mi sie powiększył o jakies 2
          rozmiary =/ ni jestem zbytnio zadowlona z tego faktu poniewaz mam drobna budowe
          ciała i nie czuję się z tym dobrze =/ wczesniej nosiłam miseczkę C a teraz DD/E
          czasami F zależy od modelu stanika.Poza tym nie mam żadnych przykrych objawow
          czy skutkow ubocznych zwiazanych z braniem tabletek. Zastanawiam się czy nie
          odstawić tabletek ale czy to cos da, czy biust wróci do swojego wyjsciowego
          rozmiaru?? jak sadzicie? pozdrawiam
      • charm Głos za ;-) 05.01.08, 11:48
        To ja dla odmiany napiszę coś pozytywnego o tabletkach, choć fakt, mam je dobrze
        dobrane - wcześniej komplet badań hormonalnych - miałam je przepisane nie ze
        względu "anty", ale właśnie zaburzeń hormonalnych - bolesne mieszączki,
        masakryczny trądzik, itp. Pierwsze miesiace było średnio, nie miałam jakiś
        dodatkowych problemów, jedynie piersi przez miesiąc - dwa były trochę
        obrzęknięte, ale potem minęło, trądzik praktycznie zniknął, problemy z
        miesiączkami również.
        Później miałam zmienione tabletki, i czuję się znacznie lepiej, niż gdy ich nie
        brałam.
        Zrobiłam badania wątroby, itp (przy zmianie tabletek), tak na wszelki wypadek, i
        jest wszystko ok.

        Moim zdaniem, nie każda może brać tabletki, ale przede wszystkim powinny być
        dobrze dobrane, wtedy jest największa szansa, że będzie wszystko ok, tak, jak
        być powinno ;-)
        • martakaniuka Re: Głos za ;-) 05.01.08, 12:16
          Ja nie jestem przeciwna tabletkom jako takim. Moja siostra ma dobrze dobrane i jest bardzo zadowolona. Ja też bym była zadowolona gdyby nie to że gin przepisał mi je bez badań hormonalnych, a TE tabletki okazały się być dla MNIE szkodliwe. Jak wrócę do starej wagi to zrobię sobie badanie profilu hormonalnego i wtedy zobaczymy. Mam nadzieję że będę mogła brać jakieś pigułki bo w tej chwili to istna ruletka (nie ufam prezerwatywom). Tak więc ja jestem ZA tabletkami ale dopiero po komplecie badań. Pozdrawiam
    • mam-i-ja Re: biust a pigulki 05.01.08, 12:35
      Ja brałam pigułki ponad 5 lat, wypróbowałam trzy różne rodzaje i nie zauważyłam,żeby którekolwiek miały jakiś wpływ na piersi. Ogólnie najgorzej się czułam po Logeście - jakieś takie rozchwianie emocjonalne, dlatego poprosiłam o zmianę na inne. Za to fizycznie ani piersi ani całe ciało nie zmieniły się pod wpływem hormonów. Miałam robione badania wątroby, wszystko w normie, więc mogę podpisać się pod " głosem za". Ale tak jak piszą dziewczyny, każda z nas reaguje inaczej, więc jeśli tylko cokolwiek podejrzanego się dzieje - natychmiast do lekarza!
      • maheda Problemem są lekarze. 05.01.08, 12:59
        Nie mam obowiązku wiedzieć różnych rzeczy, nie jestem po medycynie.
        Przeraża mnie fakt, że na moją prośbę o wypisanie mi środków antykoncepcyjnych
        prawie wszyscy ginekolodzy w Polsce po prostu wyciągną receptę czy karteczkę i
        zapiszą jakąś nazwę.
        Nie są przeważnie przeprowadzane żadne wywiady z pacjentką (a przecież to takie
        istotne! i darmowe), nie są robione badania hormonów - a też powinny być.

        Jak już któraś wyżej napisała - przepisywane są środki tej firmy, której
        przedstawiciel był ostatnio i zostawił parę drobiazgów czy zaproszenie na
        konferencję w którymś z kurortów.

        Dla mnie to przerażające. Być może dla Ciebie jest to OK, ale dla mnie - bynajmniej.
        • wielebnna Re: Problemem są lekarze. 05.01.08, 13:23
          nie zawsze jest tak źle, jak pisze Maheda
          tabletki brałam lat 12, dobrane po starannych badaniach - aż zapaliły mi się
          żyły (to powikłanie niestety występuje, przekonałam sie boleśnie) i problem mam
          z głowy
          a biust urósł mi chyba wtedy o 1 miseczką ale ogólnie schudłam z 8 kg na
          początku brania i zaczęłam mieć piękną skórę zamiast pryszczatego oblicza
          • maheda Re: Problemem są lekarze. 05.01.08, 13:41
            Ja naprawdę bardzo chętnie brałabym swojego czasu piguły. Wiem, że dobrze
            dobrane hormony (a piguły to hormony, nie oszukujmy się) potrafią zdziałać cuda
            na kiju.
            Nie chcę jednak i nigdy nie chciałam, żeby ktoś na mnie testował różne środki,
            bez ładu, składu i pomyślunku.
            Osobiście przetestowałam pod kątem przepisywania pigułek kilkunastu ginekologów
            i tylko jeden (!) spytał mnie o raka piersi i narządów rodnych w rodzinie,
            reszta sięgała po bloczki...
            • wielebnna Re: Problemem są lekarze. 05.01.08, 13:49
              znaczy pambuk czuwał nade mną:) i dał mi lekarkę megaskrupulatną, do której
              chodzę już 13 lat
    • e.m.i1 Re: biust a pigulki 05.01.08, 14:59
      Ja biore Yasminelle od pół roku, żadnych skutkow ubocznych poza lekko obnizonym libido. Biust mi sporo urusl, ale to dlatego ze przytylam kilka ladnych kg od innych lekow.
      • e.m.i1 Re: biust a pigulki 05.01.08, 15:01
        Boze! Urósł! To byla literowka (chyba) :)
    • katinkova Re: biust a pigulki 05.01.08, 19:28
      Ja bralam przez dwa lata prawie Harmonet.
      Mialam cicha nadzieje na wiekszy biust ale nic z tego :-)
      Ani grama więcej. Na wadze tez nie.
      Polepszyla mi sie cera (chociaz duzych problemow nie mialam), po przestaniu
      brania juz tak zostalo :)
      Za to libido kompletnie spadło do 0. Bylam wykastrowana psychicznie az w koncu
      odstawilam na jakiś czas i już nie wróciłam ;-)
      soczewki kontaktowe noszę od 12 lat, nie gryzly sie z pigulkami :)
      • martvica Re: biust a pigulki 05.01.08, 20:04
        Moja mama ostatnio jęczy 'rzuć te tabletki, bo Ci po nich cycki rosną' ale
        trochę przesadza.
        I to chyba mało możliwe, żeby zaczęły rosnąć nagle, po dwóch latach brania
        jednych tabletek i dobrych kilku brania tabletek w ogóle?

        Myślałam ostatnio o odstawieniu na jakiś czas, jak nie będą potrzebne, ale po
        pierwsze boję się rozregulowania cyklu (raz zrobiłam miesiąc przerwy, dostałam
        okresu po dwóch tygodniach), a po drugie panicznie się boję że mi biust zmaleje,
        a już jest nieduży (co nie przeszkadza mu się nie mieścić w sukienki i bluzki
        rzecz jasna).
    • szarsz Badania 06.01.08, 11:32
      Dziewczyny, nie chcę, abyście pomyślały, że się wymądrzam, ale
      ostatnio byłam smutnym i bezradnym świadkiem cierpienia mojej
      przyjaciółki, więc czuję się niejako upoważniona do takiego apelu.

      Jeśli bierzecie pigułki, pilnujcie badań na krzepliwość krwi.
      Zdrowym nic nie będzie, ale jest wiele doniesień o tym, że pigułki
      zwiększają krzepliwość krwi - a zakrzepica to straszna choroba! Więc
      nie tylko profil hormonalny ale i jeszcze to. Badanie podstawowe
      jest łatwe - nakłuwają palec i mierzą czas, po jakim krew jeszcze
      płynie.

      Druga sprawa - cholersterol. Niektórym (w tym i mnie, dlatego
      musiałam je odstawić) tabletki wpływają na podwyższenie poziomu
      cholesterolu, szczególnie tego złego. Tego też trzeba pilnować.

      Mi lekarze o tym nie mówili :(
      • wielebnna Re: Badania 06.01.08, 11:36
        pisałam wcześniej, że brałam dobrane po badaniach tabletki a i tak dopadło mnie
        zapalenie żył i ból towarzyszący temu jest ogromny - wiedziałam, że tak może być
        ale kto myśli, że akurat jemu trafi sie powikłanie?
        • charm Re: Badania 06.01.08, 11:51
          Czyli pozostaje robić regularnie badania, tak przynajmniej raz w roku....
          Ale w sumie lepiej na zimne dmuchać.
          Tak samo jest z usg, i innymi badaniami. Zrobienie usg co rok-dwa to nie jest
          problem, kwestia poświęcenia godziny - dwóch, a wcześnie wykryte zmiany nie są
          niebezpieczne, za to niewykryte...

          Ale z drugiej strony, gdyby wszyscy robili regularnie badania, to byłoby
          znacznie mniej ciężkich przypadków, większość niebezpiecznych schorzeń wykrytych
          odpowiednio wcześnie jest wyleczalnych...
          • limonka_01 up - n/t 31.01.08, 10:22
            up
      • kasiamat00 Re: Badania 06.01.08, 13:39
        Trzecia sprawa - próby wątrobowe. Też bodajże co roku.
    • ungore Alternatywa dla pigułek 06.01.08, 12:25
      Szczerze powiedziawszy przeraziła mnie litania Waszych dolegliwości
      spowodowanych braniem tabletek. Ja osoiście nie zamierzam ich brać z
      wielu względów ideologicznych i zdrowotnych niestety też.. dlatego
      chciałabym pokazać Wam coś co jest alternatywą dla antykoncepcji
      hormonalnej i wlasciwie kazdej innej.. 99.3% skuteczności.. 3
      maszynki do wyboru: Pearly, Lady Comp. Baby comp..
      www.ladycomp.pl/
      Potęzny minus to cena , ale podsumujcie ile Was kosztują plastry
      miesiecznie.. ok. 40-50zł.. razy 12 mniej wiecej 540zł.. Te
      urządzonka mają dłuuugą datę przydatności.Kolejny minus to to,ze nie
      kazdy zdobędzie się na "wyżeczenie" w postaci okresowej
      wstrzemięźliwości.. no ale coś za coś.. życie bez chemii albo.. :)

      nie reklamuję, daje Wam tylko pod rozwagę!
    • ekler.ka Re: biust a pigulki 06.01.08, 13:03
      powiem tak:przed wypisaniem pigulek obowiazkowe powinno byc:wywiad,badanie
      ginekologiczne, badania na krzepliwosc,cytologia i enzymy watrobowe,
      cholesterol. natomiast uznaje sie,ze u ogolnie zdrowych kobiet badania
      hormonalne przed nie sa niezbedne.
      co do biustu:moze robic wrazenie bardziej pelnego,bo moze zbierac sie woda w
      organizmie. ale nie jest o regula...jakby ktos mial jakies watpliwosci,to
      polecam forum,ktore mam w podpisie ;)
      • ekler.ka Re: biust a pigulki 06.01.08, 13:04
        acha,no i oczywiscie piersi tez trzeba kontrolowac,ale to i bez tabletek...
        • charm Re: biust a pigulki 06.01.08, 13:37
          O ile wiem, to w pigułkach znajdują się niewielkie ilości hormonów, które są
          wytwarzane w organizmie podczas ciąży, czyli to takie oszukiwanie organizmu, że
          jest się w początkowym okresie ciąży...
          Może stąd te reakcje w stylu zwiększenie objętości biustu, itp.
      • portis3 Re: biust a pigulki 08.04.08, 11:49
        Po pigułkach mam pełniejszy biust, ale jakoś znacznie się nie
        powiększył. I moze i dobrze, bo to pewnie wiązałoby się z bólem.
    • kociatko_biusciaste Zmień pigułki 31.01.08, 10:31
      Nie każde tabletki tak działają - moim zdaniem to, co opisujesz, to objawy
      rośnięcia piersi. Przez kilka lat brałam tabletki i nie miałam żadnych
      dolegliwości, natomiast gdy zmieniłam je na tabletki nowszej generacji (a
      konkretnie Yasmin), zaczęły mnie boleć piersi. Ginekolog orzekł, że to dlatego,
      że zaczęły rosnąć pod wpływem tych pigułek. Wróciłam do starych i ból ustał.
      Ostatnio odczułam potrzebę odstawienia tabletek (zabezpieczam się w inny sposób)
      i nie zauważyłam, żeby to wpłynęło na mój biust.
      • lesnyduch Yasmin i Yasminelle - nie polecam 08.04.08, 14:33
        Gdy brałam Dianę, wysczuplałam i biust urusł o 2 miseczki - nei
        miałąm zadnych problemów. Trądzik miął, więc zaczęłam brać Yasmin i
        Yasminelle - 0 libido i zmniejszenie biustu o 4-5 i wychudzenie -
        podobno są świetne, gdy ktoś jest przy kości i chciałby trochę
        zgubić - cóż, mi zaszkodziły.
        • ekler.ka Re: Yasmin i Yasminelle - nie polecam 08.04.08, 14:37
          akurat pigulki to sprawa totalnie indywidualna i nie jest powiedziane,ze inne
          kobiety beda reagowac tak jak ty na dane tabletki. wiec w tej materii nie ma
          raczej co polecac czy odradzac...
          • lesnyduch Re: Yasmin i Yasminelle - nie polecam 08.04.08, 14:44
            Oczywiście - napisałam o swoim doświadczeniu i odczuciach. Lekarz i
            pacjentka powinni wspólnie zadecydować, dobrze jest też znać opinie
            innych "użytkowniczek."
            • chestnut_lynx Yasminelle --- dla mnie idealny 08.04.08, 22:19
              Mam za sobą 6 miesięcy brania Yasminelle. Lekarz przypisał mi go bez
              jakichkolwiek badań i bez wywiadu. Ale się udało -
              • chestnut_lynx Re: Yasminelle --- dla mnie idealny 08.04.08, 22:23
                Zapomniałam dodać, że jestem "kontaktowcem". Wpływu tabletek na komfort noszenia
                soczewek nie zauważyłam =)
        • turzyca Yasmin i Yasminelle - SLOWEM WYJASNIENIA 08.04.08, 23:43
          Yasmin i Yasminelle sa stosunkowo nowymi lekami. Na tyle nowymi, ze akurat sa w
          promocji - lekarze dostaja od nich roznego typu bonusy (ktos np. opisywal
          gustowny fartuch swojego lekarza). I bardzo czesto zdarza sie, ze tak jak w
          przypadku chestnut_lynx sa przepisywane bez odpowiednich badan. Niestety sporo
          osob nie ma takiego szczescia jak chestnut_lynx i yasmin/yasminelle nie pasuja
          do ich potrzeb, a czesto wrecz bardzo powaznie szkodza.
          Moim zdaniem to co robia jest ogolnie bardzo swinskie i powinno sie takie
          praktyki pietnowac.
          A lekarzy, ktorzy z zadzy kasy przepisuja leki bez zrobienia podstawowych badan
          i przeprowadzenia wywiadu, powinno sie pozbawiac uprawnien - przeciez w ten
          sposob moga kogos zabic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka