Dodaj do ulubionych

Mój nowy biust i spanie w staniku.

    • joana.mz dzisiaj rano doznałam szoku 12.06.08, 11:54
      Nie śpię w staniku...
      ale dzisiaj rano postanowiłam się obmierzyć i doznałam szoku - mam
      kilka cm mniej w biuście niż po całym dniu noszenia stanika. To
      chyba daje dużo do myślenia - spanie w staniku ma sens. Trzeba
      będzie to polubić...
    • yaga7 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 12.06.08, 13:04
      Przeprowadziłam eksperyment.

      Do tej pory wydawało mi się, że spanie w staniku to lekkie przegięcie i Luby
      mnie z łóżka wyrzuci za takie fanaberie ;))))

      No ale ok, postanowiłam poeksperymentować przez parę tygodni.
      I się okazało, że to działa :D
      Faktycznie, piersi są lepiej uniesione i jędrniejsze - nawet Luby zauważył ;))
      Nie śpię w staniku codziennie - ale tak co drugi, trzeci dzień. I to wystarczy.
    • m.arta.m Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 17.06.08, 22:19
      Słuchajcie- jest sens zostawiać sobie stanik z przeznaczeniem na spanie i
      chodzenie w nim po domu, jeśli:
      - ma za szeroki mostek i jedna z fiszbin lezy mi już na piersi, nie między nimi
      - ma dość szeroki obwód (jak w nim teraz siedzę, to co jakiś czas ściągam go z
      tyłu niżej. chociaż staniki sprzed uświadomienia podjeżdżały mi duzo wyżej)
      - nie kształtuje biustu jakoś super, ale tez nie tragicznie
      - chyba nie najlepiej podtrzymuje
      - ale w nocy wcale nie miałam potrzeby zdzierać go z siebie (co przy poprzednim
      miało miejsce), nic mnie nie gryzło, nic nie przeszkadzało. jedynie te za
      szeroko po środku rozstawione fiszbiny
      ?
      • cynamonek77 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 17.06.08, 23:49
        Zastanowiło mnie to co piszecie i pod Waszym wpływem wyprułam fiszbiny z
        rozciągniętego stanika i dzisiaj spróbuję pierwszy raz:) Ciekawa jestem czy to
        coś da:)
      • luliluli Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 18.06.08, 10:16
        moim zdaniem jedynym warunkiem sypiania w staniku jest wygoda:) jak
        Ci w nim dobrze i rano nic nie boli i nie ma jakichs szkód na ciele,
        to spij w nim:)
        • m.arta.m Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 18.06.08, 14:13
          no tak, tylko nie chciałabym doprowadzić do deformacji wtórnej, bo jednak te
          fiszbiny na mostku są dość szeroko rozstawione...
    • maladziefczynka Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 18.06.08, 10:10
      Moja mężczyzna zgodziła się bez oporów na doświadczenie ze spaniem w staniku,
      nawet mu już chyba przestało przeszkadzać, że śpię taka spętana :)
      A ja już ze 2 czy 3 tygodnie śpię w staniku i po każdym myciu smaruje piersi
      kremem ujędrniającym i...moje sflaczałe mimo 22 lat piersi zaczynają się powoli
      unosić ku górze i nabierają ładnego okrągłego kształtu. Doświadczenie
      bezwzględnie kontynuuję :)
      • cynamonek77 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 18.06.08, 22:15
        Pierwsza noc za mną. Gdyby nie te cholerne ramiączka w Melissie to byłoby ok. Te
        cieliste kolory maja je jakieś bardzo rozciągliwe. Ale fajnie mi się spało na
        plecach bo było "baczność" a nie jak zawsze "rozejść się na boki". Dzisiaj też
        śpię w staniku. Mąż na noc więc nie widzi, a jak mu dzisiaj to powiedziałam to
        stwierdził że oszalałam:))
    • dziudziulek Viki 579 do spania git 19.06.08, 22:48
      Śpię w staniku z konieczności ponieważ karmię. Początki były
      okropnie męczące. Nie karmienia, ale spania w staniku. W związku z
      tym, że od niedawna mam właściwie dobrany stanik, na noc zostały te
      kiepskie karmniki. Śpiąc na bokach piersi wędrują jedna do drugiej,
      co jest wkurzające; wkładki laktacyjne za sutkami jakoś nie chcą
      iść. I przypomniało mi się, że w czasie ciązy kupiłam sobie viki579.
      O rozmiar nie pytajcie. A w związku z tym, że na noc stanik może być
      luźniejszy to łapię się w ich rozmiarówkę i kupię 75J. Stanik wbrew
      pozorom jest mięciutki (18% elastan) i łatwo go odpancernić jeśli
      ktoś chce mieć całe miseczki z koronki. Przetestowałam na starym.
      Kupuję (są na allegro) i przerabiam na karmnik. Do spania będzie
      idealny. Przede wszystkim cena zachęcająca
    • jessenia Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 01.07.08, 13:22
      ja się dopiero przymierzam, gdzieś w wymiarowym jest mój wpis, ale wszystko się
      od tego czasu zmieniło (schudłam)
      jakie mam wymiary - w tej sekundzie nie wiem, ale podejrzewam ze mniej wiecej 80/100
      mam w tej chwili na sobie biustonosz firmy polskiej - Dalia, Alva semi soft - 70G

      jak na razie wydaje mi się ok.
      ale do czego zmierzam
      potrzebuję dwa staniki sportowy do sportu i sportowy do spania.
      chce zakupić coś od tej dziewczyny
      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3087852&gr_id=19902
      nie mam pojęcia co :)
      wydaje mi się, że sportowy powinien byc ścislejszy - czyli 70.. do spania 75,
      ale nie wiem :)
      jak dotrę do domu dodam wymiary, bo za pewne się przydadzą :D



      --
      jessenia
      czy na pewno chcesz?
    • armyofme Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 01.07.08, 13:53
      Przeczytałam cały wątek i dziś jadę zakupić stanik do spania :) Nie wiem jeszcze
      czy zdecydować się na sportowy/miękki bez fiszbin czy fiszbinowy ale
      definitywnie czegoś potrzebuję. Do tej jestem w końcówce ciąży, spanie bez
      stanika z piersiami latającymi po całym łóżku staje się bolesne :(
    • adrijah Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 02.07.08, 18:12
      Naczytałam się i zanim jeszcze doszły do mnie staniki w odpowiednim rozmiarze, zaczęłam kombinować. Z racji, że miseczki miałam dobre, ale nie układałam odpowiednio w nich biustu i miałam za szeroki obwód, stwierdziłam, że do spania się nadają :)

      Okazało się, że i owszem, tylko mi się fiszbiny w mostek wbijały. Mam jeden stanik w dobrym rozmiarze, ale bez jednej fiszbiny i zaczynam myśleć czy by mu tej drugiej nie wyjąć i w nim sobie nie pospać :> (Panache Tango II)

      Po ok 2 tygodniach spania w staniku zauważyłam, że sutki już nie spoglądają na stopy, ale na to, co jest przede mną. Jak dla mnie to ogromny sukces. Nie widzę jeszcze żadnych różnic w "konsystencji", ale wszystko przede mną i jestem bardzo optymistycznie nastawiona.
      I najważniejsze - w życiu mi się tak wygodnie nie spało! Koniec przekładania piersi przy przekręcaniu się, wyciągania ich spod pach itd. Cały czas są na swoim miejscu, nie rozpłaszczają się ani nie zwisają. Dla mnie bomba.

      Aha, raz zdarzyło mi się spać w za małym staniku. Efekt - cały dzień mnie potem bolały piersi. Nie polecam takich praktyk.
    • korallina Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 07.07.08, 10:35
      dziewczyny. Jesteście genialne. Że też nie pomyślałam o tym wcześniej.
      A mój biust po karmieniu w stanie strasznym :/

      właśnei chcę zakupić Unno, ale rozmarowo najbliższy mi to 70E (mam 65 G) - brać?

      Pozdrowionka
      Ania
      • luliluli Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 12.08.08, 12:55
        ojej, tak dawno pisałaś, a ja chciałabym stanowczo zabronić
        kupowania 70E, jesli nosisz 65G:) bedzie na sto procent za mały w
        miskach - 70F lub może nawet G proponuję, bo E jest na jakies 92 w
        biuscie moim zdaniem
    • lenuuusia Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 12.08.08, 11:44
      w jakim staniku najlepiej spać? które modele polecacie?
      • jaagna Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 12.08.08, 12:06
        Nie polecamy konkretnych modeli, choć w tym wątku o kilku wspomniano. Poczytaj ten wątek, a coś znajdziesz w swojej szufladzie lub dokupisz za kilka złotych.
        A najlepiej jest spać w staniku wygodnym ;-), dobrze dopasowane miseczki i obwód NIECO szerszy niz w tych, które nosisz w ciagu dnia.
    • ederlezi1981 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 12.08.08, 14:35
      mi po sobotnim spotkaniu odbilo i z ciekawości postanowiłam
      spróbować - wzięłam bawełnianego m&s 70 G z lekko rozciagnietym
      obwodem, ubrałam z myśla, że pewnie zdjemę w środku nocy. I co? I
      nic- bez bólu przespałam tę i kolejne
    • kuraiko Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 27.08.08, 02:41
      hmmm myślicie, że jest sens? mój biust jest opadnięty, pracuję nad
      nim wcierając kremy, zimne prysznice... śpię bez piżamy ;) jak się
      położę na plecach, to mam biust pod pachą, i mostek-dechę.
      chyba spróbuję, co mi zależy :P
      • kukulka11 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 27.08.08, 20:00
        od jakichs 4 lat spie w stanikach fiszbinowcach. i to w dodatku z czasow przed
        uswiadomieniem (na uswiadomione wlasnie czekam). czy jak nic mnie z tych
        fiszbinow nei gniecie to moge sobie spac w starych 75B/c/D przy 70/94 czyli 65FF?/G
        • maheda Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 27.08.08, 20:13
          Nie radziłabym.
          Te stare staniki nie będą Ci trzymały wcale biustu na miejscu.
          Trzeba spać w miarę dobrze dopasowanych stanikach - jakieś ciaśniejsze w
          obwodzie 32E albo kontynentalne 70F byłoby jeszze OK...
          Tak wg mnie.
          • kukulka11 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 27.08.08, 20:19
            czyli mam miec miski dobre, obwod za wielki? tak?
            bo te stare mi trzymaja na miejscu (sprawdzalam), tylko spłaszczaja. czy to
            ujdzie, czy lepiej nie spłaszczac w nocy?
            a 70E moze byc? mam takie dwa, z tym z eto bardotki i w zasadzie sutkozakrywacze ;)
            • kantaberka Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 27.08.08, 20:23
              Kukulka, a jest sens sobie nocą dorabiać buły? ;) Bo stanik za ciasny w miskach
              przecież to robi.
              • kukulka11 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 27.08.08, 20:30
                w tych bardotkach wlasnie nei robi, bo biust gora wylazi, a ze obwod luzny, to
                miski, choc male, do piersi nie dociskaja.
                szkoda mi tych dwu 70E, inne stare wyrzuce bez oporow
                • kantaberka Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 27.08.08, 20:38
                  Ja się tam wcinać nie chcę, bo z Mahedą prowadzicie bardzo ładną dyskusję. :)

                  Ale tak na zdrowy rozum - skoro spanie w staniku ma pomagać w
                  odzyskaniu/utrzymaniu jędrności, a buły są "be", bo piersi niszczą (i to
                  niezależnie, czy mówimy o bułkach podpachowych, czy "czteropiersi")... To dla
                  mnie tu jest jakaś sprzeczność. :)

                  Skoro Ci się robi bułka górą, to masz element stanika, który Ci się w pierś
                  bezpośrednio (mniej lub bardziej) wżyna. I niszczy włókna skóry.
    • kuraiko Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 28.08.08, 00:25
      spałam kilka godzin w staniku ;) w tym co chodzę po domu, czyli 75-
      tka zapięta na ostatnią haftkę. nie odpinałam ramiączek aby stanik
      jako tako trzymał. rano zdjęłam - ok biust ładny, ale oczywiście się
      przesunęło podczas spania i na lewej piersi odciśnięta fiszbina na
      zewnątrz, a na prawej piersi odcisk fiszbiny przy mostku :/ no i
      poszłam spać już bez... z drugiej strony nie wiem czy to tak zdrowo
      spać w ciasnym staniku (mam na myśli jakąś nową 70-tkę)
    • pinupgirl_dg Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 22.09.08, 22:03
      To całkiem ciekawe, co piszecie. Na chłopski rozum wydaje mi się, że rozciągnięty obwód (bez przesady oczywiście) jest ok, za to miska nie może być za mała.
      Dziś spróbuję tego spania w staniku. Mam dwa wyjścia:
      a) dość luźny, ale trzymający bawełniany elastyczny top (coś jak stanik sportowy, niestety nie jest bezszwowy, ale wygodny)
      b) stary stanik 75C po odpowiednim zwężeniu (w tej chwili noszę 70D z perspektywą na 65E lub więcej) i usunięciu fiszbin - z tym ostatnim nie będzie problemu, bo same wychodzą :P. Oczywiście pod warunkiem, że zmieszczę sie w misce

      Mój biust pomimo młodego wieku i niewielkiego rozmiaru jest w bardzo złym stanie, zwłaszcza ostatnie schudnięcie dało mu popalić (i lata spędzone w 75B). Mam nadzieję, ze jest jeszcze do odratowania.
    • morrigaine Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 24.09.08, 22:33
      jej, jak zobaczyłam ten wątek to wzdrygnęłam się na samą myśl o spaniu w
      staniku... ale im dluzej o tym myslę, tym bardziej mam ochotę spróbować; muszę
      tylko wynaleźć jakiś odpowiedni (na ten moment jestem posiadaczką JEDNEGO
      dobrego stanika, który zaczyna bułkowac - reszta w drodze)

      w sumie to zaczynam sie zastanawiac, czy to, ze spie na brzuchu/boku (sama nie
      do końca wiem jak ja spie - musze sie chyba lepiej sobie przyjrzeć) ma cos
      wspólnego z asymetrią moich piersi - zdecydowanie wolę spać na prawym boku i
      prawa piers jest mniejsza; a moze to na odwrot i wole spac na prawym boku bo tam
      mi mniej tkanki zawadza?

      ------------
      72/99 > Gloria Avocado 70G
      • dwa_przecinki > morrigaine 25.09.08, 11:07
        Tak, asymetria ma wiele wspólnego ze spaniem stale na jednym boku, wiem coś o
        tym :/ POza tym robią się w szyi przykurcze i potem trudno jest wytrzymać w
        innej pozycji, ale jest to możliwe, zwłaszcza z dobrą poduszką :)
        Zamiast z fiszbionami lepszy do spania będzie sportowy, imo.
        • maheda Re: > morrigaine 25.09.08, 11:52
          > Zamiast z fiszbionami lepszy do spania będzie sportowy, imo.

          Próbowałaś, czy tak Ci się wydaje? U mnie (też mam asymetryczne piersi)
          zdecydowanie lepiej sprawdzają się staniki z fiszbinami.
          • dwa_przecinki Re: > morrigaine 26.09.08, 14:29
            Próbowałam. W moim przypadku cyca nie jest za wiele (30E/F), za to śpię z
            dzieckiem i muszę w nocy wstawać, czasem nawet nie pamiętając tego rano i stanik
            z fiszbinami (dobrze dobrana Olivia) przesuwał mi się i rano fiszbiny miałam na
            zawnętrzym boku piersi - czyli w nocy stanik pracował na rzecz bułek :/

            Nie uważam się za guru w temacie biustonoszy, więc skoryguj moje przekonania,
            jeżeli uważasz, że jestem w błędzie. Nie pogniewam się oczywiście.
            • maheda Re: > morrigaine 26.09.08, 14:32
              Ja się również za alfę i omegę nie uważam.

              Jednak wydaje mi się, że jeśli piersi mogą się zsunąć pod fiszbiny z tyłu, to
              jednak masz zbyt luźny obwód... Mogę się mylić :)
    • korlat Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 26.09.08, 16:15
      Tez zaczynam sypiac w staniku, zobaczymy czy beda jakies efekty :D
    • villanden Minęło dokładnie pół roku :-) 26.09.08, 16:47
      W marcu, jednoczesnie z zakupem pierwszego biustonosza w dobrym
      rozmiarze rozpoczelam wielki eksperyment pt. spanie w staniku. Moje
      30G, mimo braku ciazy i karmienia bylo w kiepskim, spanielowatym
      stanie. Po pol roku nadal nie przeszlabym testu olowka (oczywiscie
      probowalam, to pewnie do konca zycia bedzie mnie przesladowac, po
      tym jak w wieku lat 15 pierwszy raz go "oblalam" :-) ).
      Pomimo olowka musze stwierdzic, ze moj biust ma sie naprawde lepiej!
      Ma bardziej jedrna konsystencje i ladniejszy kulisty ksztalt. I
      lubie go o wiele bardziej niz pol roku temu - chociaz to akurat
      zasluga nie tylko spania w rozciagnietym, triumphowskim 70F, ale
      raczej 11 pasujacych stanikow i leczniczego wplywu lobby.
      Polecam :-)
      • pinupgirl_dg Re: Minęło dokładnie pół roku :-) 30.09.08, 20:36
        A u mnie mija tydzien odkąd śpię w staniku i dwa tygodnie, odkąd chodzę na
        codzień w "nawróconym". Do tego jeszcze krem do biustu (może i dużo nie pomoże,
        ale mam wyrzuty sumienia gdy się nie posmaruje ;) ) i nie wiem, czy tak bardzo
        chcę to zobaczyć, czy mój biust rzeczywiście wygląda lepiej! Ciut ciut, ale się
        poprawił (a było z czego poprawiać, pomimo małego rozmiaru)
        • pinupgirl_dg Re: Minęło dokładnie pół roku :-) 30.09.08, 20:41
          Aha! Dodam, że spię w takim sportowym topie, ale planuję kupić coś innego (też
          sportowy, ale nie żaden super podtrzymujący, w razie czego przyda sie na jogę),
          w fiszbinowym narazie sobie nie wyobrażam spać.
        • tinoola Re: Minęło dokładnie pół roku :-) 30.09.08, 21:50
          ja tez spie w staniku i juz sie do tego przyzwyczailam :) ... a
          wyrzuty sumienia mam z powodu spania na jednym boku przez co jedna
          piers jest mniejsza :( i niestety strasznie ciezko jest sie
          kontrolowac podczas snu ;)

          pozdrawiam
          t.
          • kuraiko Re: Minęło dokładnie pół roku :-) 14.10.08, 02:35
            hm ja bym podyskutowała, czy przez spanie np na prawym boku prawa
            pierś jest mniejsza... ja zawsze spałam na lewym boku (ewentualnie
            na brzuchu)i to lewą pierś zawsze miałam pełniejszą... więc to wcale
            nie musi być z tego powodu ;)
            • pinupgirl_dg Re: Minęło dokładnie pół roku :-) 15.10.08, 19:38
              A teraz zbliża się miesiąc i już wiem, że warto. Ktoś na początku wątku pytał,
              czy przy małym biuście to nie przesada - mały biust też jest narażony na utratę
              jędrności. Nie śpię w staniku fiszbinowym (próbowałam - w pozycji leżącej mało
              który podtrzymuje dobrze, a nie jest mi wygodnie bo z powodu luźniejszego obwodu
              lubią się okręcać i ciąć mi pierś). Zamierzam kupić sobie takie dłuższy top
              (pełno takich udaje staniki sportowe w naszych sklepach i nie są drogie),
              zakrywający brzuch który będzie pełnił też obowiązki koszulki.
              I jeszcze ten plus, że w takim nocnym staniku spokojnie dopijam kawę w
              niedzielne poranki i nie muszę się od razu ubierać :). Poza tym (na razie
              teoretyczny) mężczyzna nie powinien na taki top narzekać?
          • sangria21 Re: Minęło dokładnie pół roku :-) 15.10.08, 20:31
            Ale to bzdury, że od spania na boku jedna pierś jest mniejsza :). Każda kobieta
            ma piersi rożnej wielkości, tak jak jedną nogę mamy krótszą o kilka mm i połówki
            naszej twarzy tez nie są identyczne. Ludzie nie są symetryczni :).
    • missmurder Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 23.10.08, 15:22
      Tak się zastanawiam, czy jest sens spać w staniku z za dużymi miskami. Raz
      próbowałam, ale biust w nim nieco latał, fiszbiny przy mostku też nieco szalały.
      Więc chyba lepiej kupić luźniejszy obwód (od 70 noszonych w ciągu dnia mam ślady
      dookoła) i dobrą miseczkę, prawda?
      • kantaberka Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 31.10.08, 12:42
        Ja myślę, że w tym wszystkim to o to chodzi, żeby było wygodnie i by piersi nie
        rozciągały się od "latania" i "ściskania". Także jeśli piersi mają większy luz w
        miseczkach, to się trochę mija z celem. Już nie mówiąc o tym, że te "szalejące"
        fiszbiny są niewygodne. ;))
    • madzioreck Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 03.12.08, 18:15
      Śpię w biustonoszu od jakiegoś czasu, ze dwa miesiące. Może wizualnie biust
      jeszcze się nie podniósł jakoś specjalnie, ale zrobił się taki bardziej
      "konkretny" w dotyku. Jakby jakiegoś wypełniacza dostał...
      • drzazga1 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 05.12.08, 22:09
        Taki bardziej zwarty, tak? Wlasnie mi sie wydawalo, ze tak jest z
        moim, co prawda nie spie w staniku (boje sie, ze czerwone
        odgniecenie na mostku mi zostanie na stale, jesli skora nie bedzie
        mogla odpoczac), ale od 3 miesiecy nosze staniki naprawde dobre
        rozmiarowo.
        A z doborem rozmiaru bylo smiesznie, bo w ciagu trzech miesiecy
        przeszlam od 75G kontynentalnego poprzez 32GG do 32HH brytyjskiego
        (a nawet 30J). Co niestety oznacza, ze wczesniej nosilam duuuzo za
        male miski znieksztalcajace piersi. Pod biustem lacznie ubylo 5 cm,
        ile przybylo w - trudno mi ocenic, ale na pewno wiecej.
        Do tego wydaje mi sie, ze sutki postanowily patrzyc zdecydowanie w
        przod zamiast zezowac na boki i lekko w dol, az mnie korci, zeby
        pochodzic bez stanika tak ze dwa dni pod rzad i sprawdzic, czy to na
        stale tak;)
        Co do podniesienia calych piersi - nie mam pojecia jak to
        zweryfikowac, pamiec jest zawodna, musialabym zrobic sobie zdjecia
        przed i po paru miesiacach w dokladnie tych samych warunkach (ta
        sama faza cyklu, ta sama odleglosc od aparatu i dokladnie ten sam
        kat pomiedzy biustem a obiektywem), a ja zdjec sobie samej robic w
        ogole nie umiem.


        Tak jak juz wczesniej ktoras z dziewczyn pisala - powyzej pewnej
        wielkosci piersi dobry stanik to rzecz konieczna, bez niego wszelkie
        smarowidla mozna sobie o kant stolu potluc - po prostu skora jest
        zbyt delikatna, zeby utrzymac taki duzy ciezar i zaden krem na to
        nie pomoze, chyba, ze taki co zastyga po nalozeniu w twarda
        skorupe;).
        Bez stanika mozna sie obejsc tylko wtedy, kiedy biust jest naprawde
        lekki, a skora z gatunku tych grubszych i zwartych - znam jeden taki
        przypadek z autopsji, kiedy po szybkim schudnieciu o ponad 20 kg
        piersi sie po prostu zmniejszyly bez efektu opadania, tyle, ze od
        poczatku byly niewielkie i przylegajace do tulowia spora
        powierzchnia.

        A cwiczenia - owszem, cwiczac "na mase" - tak jak kulturysci
        podnoszac duze ciezary i odzywiajac odpowiednio mozna uwypuklic
        miesnie lezace POD piersiami i przy niewielkim biuscie zmiana
        wygladu bedzie widoczna. Natomiast przy duzym - niestety jest szansa
        na pogorszenie wizualne - przy "nadbudowaniu" gornych rejonow sutki
        moga przesunac sie jeszcze bardziej w dol i rozsunac sie na boki.
        Niestety, w samych piersiach zadnych miesni nie ma, podniesc
        spektakularnie cwiczeniami mozna sobie co najwyzej pupe, nie duzy
        biust. Ja np. mam prawa reke o wiele silniejsza, a to wlasnie prawa
        piers jest minimalnie nizej, co wynika z asymetrii - jest wieksza o
        jakies pol rozmiaru.

        A tak poza tym - uwazam, ze obowiazkowo na lekcjach WF powinno sie
        edukowac nastolatki, zeby w zadnym wypadku nie cwiczyly
        skokow/biegow itp. bez dobrego stanika, bo inaczej jest duza szansa
        na nieodwracalne zmiany ksztaltu biustu.
        • wera9954 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 06.12.08, 20:53
          Też mi się tak wydaje. Smutno mi się robi, kiedy widzę swoje koleżanki, jak
          biegną i biust im się niemal o brody obijają :(
        • madzioreck Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 06.12.08, 21:00
          Wiesz, ja bym nie ryzykowała latania 2 dni bez stanika. Nie umiem powiedzieć, po
          jakim czasie ten efekt się utrwala (zwartości, bo raczej na trwałe podniesienie
          biustu nie liczę), ale wiem na pewno ze słabnie po kilku dniach spania bez
          stanika. Tak ostatnio wyszło, jak źle spałam w mojej Pollyannie i prawie mi
          prawą rączkę odpiłowała... Do tego gorąca kapiel, i wracam do punktu wyjścia.
          Może kąpać się też w jakimś nabiustniku...?
          • zaj-czik Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 19.04.09, 22:35
            Ja ostatnio byłam chora i jakoś tak wyszło, że w gorączce zapomniałam
            o staniku do spania na 5 nocy.
            Efekt: rozlazłe, opadnięte piersi, rozciągnięta skóra i w ogóle jakby
            rezultaty 3 miesięcy spania w staniku poszły w cholerę :( Od tygodnia
            znowu zakładam stanik na noc, biust mi szybko wraca do poprzedniego
            stanu, ale szok przeżyłam niezły. Spanie w staniku to już chyba
            decyzja na zawsze ;)
            • catrinceoir poczytalam watek i tez sprobuje :) 20.04.09, 18:57
              dzis spalam w Harmony 32E, obwod za luzny troche, a miseczka juz mala, ale
              chwilowo nic lepszego nie mam. na co dzien juz w nim nie chodze, ale sprawdzil
              sie tez niezle ostatnio na zajeciach tanecznych - z obcislym topem biust mi
              trzymal calkiem w porzadku przez 4h:)
    • wera9954 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 05.12.08, 20:10
      A gdzie w Polsce można kupić stanik do spania (jakiś bezfiszbinowy) w moim
      rozmiarze (obwód może być luźniejszy)?
      • eve729 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 25.12.08, 01:00
        Ja nie śpię w staniku, pozwalam w nocy piersiom odpocząć :)
    • kuraiko Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 27.12.08, 19:11
      przysnęłam ostatnio na wznak w nowym M&S (ten czerwony w krateczkę),
      po obudzeniu się poczułam, że mnie prawa (jak zwykle) fiszbina
      ugniotła bardzo mocno na mostku :( zaspana rozpięłam stanik i
      zasnęłam na boku :P
      • wera9954 Re: Mój nowy biust i spanie w staniku. 27.12.08, 20:07
        A ja kiedyś usnęłam we Freyi Eleanor. Cudownie się spało i nic nie gniotło :)
    • zazulla ktory stanik wybrac do spania 05.01.09, 13:43
      Chce sportowy stanik/top do spania, na ktory bede mogla ubrac koszulke i bez
      skrepowania chodzic w pidzamie na wyjazdach. Normalnie nosze 32JJ/K z przewaga
      JJ ostatnio.

      Mysle o dwoch modelach

      Sports bra by Royce (RO10)
      www.bravissimo.com/products/lingerie/sports-bras/royce/sports-bras/ro10-details.aspx?colour=Black
      Kiedys ten model w rozmiarze 34J mial mala miseczke, teraz ponoc poprawili
      konstrukcje i to ma byc prawdziwe J. Pamietam, ze byc bardzo scisly wiec tu
      bralabym pewnie 34J/36J?

      Drugi to Max Sports by Shock Absorber (BE53)
      www.bravissimo.com/products/lingerie/sports-bras/shock-absorber/sports-bras/be53-details.aspx?colour=Red
      Miseczki sa do HH, a biorac pod uwage, ze to pewnie bardzo scisly model, mysle o
      36HH. Z racji, ze bede w nim spac, mysle nawet o 38HH, ale boje sie przesadzic.
      Z drugiej strony Freya Vodka Martini 34HH jest na mnie idealne.

      Czy dziewczyny z moich okolic kombinowaly z tymi biustonoszami? Jaki rozmiar brac?
      • zazulla up nt 11.01.09, 22:58

      • drzazga1 Re: ktory stanik wybrac do spania 12.01.09, 01:25
        No no... SA do HH, moze powinnam dac tej marce druga szanse?

        Mialam ten stanik w wersji czarny z bialymi lamowkami.
        Normalnie brytole nosze regularne 32HH, a SA wzielam 34G (bo powyzej
        G nic nie bylo). Obwod scisly i 34 bylo dobre do spania na
        najluzniejszej haftce, mysle, ze 36 byloby juz za luzne. Ten stanik
        jest tak uszyty, ze obwod moze sciskac, ale nie uwierac, bo tkanina
        jest bardzo gladka w dotyku i nie drazni skory - takie moje osobiste
        odczucie, ja akurat jestm dosc wrazliwa na fakture materialu,
        natomiast ciasnota obwodu mi nie przeszkadza.
      • pomaranczowymis Re: ktory stanik wybrac do spania 10.02.09, 12:05
        Chciałabym kupić sobie jakiś sportowy top do spania, nie musi być
        klasycznym stanikiem. Czy macie jakieś dobre doświadczenia w
        zakupach stacjonarnych? Ma to to być wygodne i nie kosztować
        fortuny, i pomieścić 30G z widokami na nieco więcej, bo jestem w
        ciąży.

        Szukałam w sklepach sportowych i na allegro, ale udało mi się
        znaleźć tylko klasyczne rozmiary: mały, średni i duży, czyli coraz
        większy obwód z nieco większą miseczką.

        Czy jestem skazana na shock absorbera kupowanego przez internet? Ten
        czerwony z linka Zazulli jest nawet fajny, ale wolałabym tym razem
        kupić coś na miejscu.
        • smallfemme Re: ktory stanik wybrac do spania 27.03.09, 14:54
          Moim zdanie Shock Absorbver jest zdecydowanie zbyt sciskający do spania. Przyciska piersi do klatki piersiowej i jednak upycha trochę w stronę pach. Lepszy będzie przerobiony top, który będzie trzymał piersi, ale nie upychał ich aż tak mocno...
    • jolka-pol-ka Znarowiłam się 24.01.09, 22:27
      raz przespałam się w staniku (bo tyle dobrego się o tym naczytałam)
      i już nie umiem zasnąć BEZ. To prawda, różnica jest kolosalna, in+
      Najgorsze w tym jest to, że mam tylko 1 dobry do wyra. I co z
      praniem???
      • maheda Re: Znarowiłam się 19.04.09, 15:52
        Jak to co z praniem? Pierzesz ręcznie, wykręcasz w ręcznik i suszysz albo w
        suszarce bębnowej, albo suszarką do włosów :D
    • derenka ale jak przekonać faceta?! 24.01.09, 22:55
      Chętnie bym tez wyprobowała ta metode, ale moj chłopak nie chce o tym słyszeć-
      on musi widzieć,czuć, dotykać itd.swoje ukochane "bułeczki" hehe.Nie no, smiech
      smiechem ale jakich argumentów uzywałyście? Bo ten moj misiek jest upaaaaarty!!!
    • luincir Spanie w staniku a nowotwór piersi 25.01.09, 00:02
      A co z tymi badaniami, wdg których spośród kobiet noszących biustonosz 24 h/d co czwarta zapada na raka piersi? To bzdura, prawda?
      Bo ja i tak jestem już w grupie ryzyka i mam statystyczne 75% szans na to, że mi się to przytrafi, więc nawet takie bzdury mnie przerażają. Niby niepotwierdzone, niby autor niewiarygodny, ale gdzieś tam zawsze siedzi głosik mruczący "a co jeśli jednak...?" :(
      A nie miałabym nic przeciwko temu, żeby spać w jakimś wygodnym bezfiszbinowcu (próbowałam spać w fiszbinowcu, w pociągu i musiałam go rozpiąć, tak mnie cisnął). Chyba nie ma szans, żeby zaszkodził?
      • malgos_j Re: Spanie w staniku a nowotwór piersi 27.03.09, 13:02
        Może badania wykonywane były na kobietach, które miały źle dobrane staniki...?
      • maheda Re: Spanie w staniku a nowotwór piersi 19.04.09, 15:50
        Te badania były przeprowadzane nie wiadomo, na jakiej grupie kobiet i nie
        wiadomo, czy z dobrze dobranymi stanikami.
        Ze względu na to, że w "normalnym świecie" prawie żadna kobieta nie nosi dobrze
        dobranych staników, można bankowo założyć, że staniki były dobrane źle.
        Inna sprawa to taka, że nie wiadomo, czy były fiszbinowe - bo może nie były?

        I jeszcze kolejna rzecz - ja też jestem w takiej grupie ryzyka, jak Ty, i
        właśnie dlatego non stop mam stanik, żeby się właśnie nic nie przypałętało (jak
        śpię, to boję się, że sobie gdzieś ugniotę, przycisnę, w jakiś sposób uszkodzę
        luźno latający biust - w staniku tego nie zrobię).
      • marti_1983 Re: Spanie w staniku a nowotwór piersi 05.01.10, 13:06

        Nie ma BADAŃ NAUKOWYCH KTÓRE POTWIERDZAJĄ, ŻE SPANIE W STANIKU
        POWODUJE RAKA PIERSI (nie ma nawet badań które wskazują, że
        chodzenie w staniku może zwiększać zachorowalność na raka)
        Ten pseudonaukowy bełkot funkcjonuje jako plotka (że podobno w
        fiszbinach - z metalu są związki rakotwórcze - Boże, co za głupota)
        Podobna plotka dotyczy antyprespirantów - że niby zatykają!!!! węzły
        chłonne i powodują raka.
        Jedynym lekarzem, który może stwierdzić, że masz szansę (i to
        jeszcze podaną w %) na raka jest genetyk - o ile zrobisz sobie
        badania genetyczne na posiadanie pewnej mutacji 2ch genów: BRCA1 i
        BRCA2 - to jedyna rzecz, którą da się ująć statystycznie.
        Posiadając te geny masz większą szansę(niż kobiety, które takich
        genów nie posiadają) , że zachorujesz - a nie szansę, że na pewno
        zachorujesz.


        Jeżeli się martwisz - to zrób sobie test na (mutację) obu genów i
        zasięgnij porady genetyka. (to nie jest drogie)
        Oczywiście szereg nowotworów nie ma związku z genami (niektóre są
        np.: hormonozależne) i nic nie jest lepsze niż comiesięczne badanie
        piersi oraz coroczne USG/mamografia. Jeżeni nie masz onkogennej
        mutacji i tak powinnaś się regularnie badać.

        Takie określanie - "pani mama miała, pani babcia miała itp. więc
        pani ma szansę", to spadek po czasach, kiedy sami lekarze nie
        wiedzieli nawet, że mutacje genów można spokojnie odziedziczyć po
        ojcu i jego przodkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka