Dodaj do ulubionych

Na basenie bez gory?

05.03.08, 09:36
interia360.pl/artykul/piers-niezgody,5605?gclid=CL361IzC9ZECFQY_MAodsyIsog

nie wiem czy bym chciala.... mam nadzieje, ze zakladanie gory od
bikini bedzie nadal dozwolone :-)
Obserwuj wątek
    • kruszynka301 Re: Na basenie bez gory? 05.03.08, 11:42
      "Panie z organizacji przekonują, że odsłonięta pierś przykuwa mniejszą uwagę mężczyzn, niż ta finezyjnie zasłonięta biustonoszem. To biustonosz czyni z biustów obiekty seksualne, którym wcale być nie powinny, twierdzą niewiasty z "Bara Bröst"."

      Ciekawa jestem, czy to sprawdziły na sobie?;)
      Już widzę miny facetów na basenie, gdybym pokazała się bez biustonosza.

    • koalaa Re: Na basenie bez gory? 05.03.08, 11:43
      piszą, że nie wiadomo jaki to przyniesie skutek. a ja uważam, że
      wiadomo: obwis biustu, sflaczenie totalne. i facetom się znudzi. co
      zakazany owoc, to zkazany. zawsze lepiej smakuje to, czego zbyt
      czesto nie ogladamy. taka prawda.
      • kruszynka301 Re: Na basenie bez gory? 05.03.08, 11:54
        Ze względów estetycznych z wydzielonej hotelowej plaży dla naturystów zmykałam jak najdalej (wyobraźcie sobie topless starsze niemki i rosjanki)- na basenie jednak nie miałabym gdzie uciekać;). Na szczęście u nas wieczorami w ramach oszczędności wyłączaja górne światła, więc niewiele widać;))).
    • melmire Re: Na basenie bez gory? 05.03.08, 12:40
      Przeciez nikt nie kaze wam zdejmowac :) a prawo powinnismy miec, skoro i
      mezczyzni maja. Zdaje sie ze jedna pani (chyba w USA) wygrala sprawe o chodzenie
      z biustem na wierzchu , argumentujac rownoscia wobec prawa. W koncu meskie sutki
      i owlosienie klatowe tez moga kogos podniecac, nie?
    • maith Biedactwa 05.03.08, 13:04
      "Piersi też prawa mają i uciskane być nie chcą! Kłującym fiszbinom i
      nienaturalnym push-upom mówią nie."

      Biedactwa, jeszcze nie dotarła do nich wiedza stanikowa.
    • gama2003 Re: Na basenie bez gory? 05.03.08, 13:35
      A ja będę chodzic z górą ;-) bo pod wpływem Lobby mam dobraną
      sliczniutką, a co.. wolnosc to wolnosc..
    • the_mariska Czy ja jestem jakaś staroświecka? 05.03.08, 14:03
      W przebieralni na basenie nie robię żadnych histerii przy przebieraniu, nie mam
      też nic przeciwko opalaniu się topless w gronie koleżanek (chociaż za opalaniem
      generalnie nie przepadam, a moja blada cera jeszcze bardziej), ale uważam, że
      notoryczne wystawianie nagich piersi na widok publiczny jest po prostu głupie.

      Feministki mówią, że naga pierś nie jest wcale obiektem seksualnym, a
      przynajmniej nie powinna być. A ja przewrotnie chcę, żeby była. Moim skromnym
      zdaniem nudyści dobrowolnie pozbawiają się bardzo pięknej rzeczy - aury
      tajemnicy wokół własnej seksualności. Paradując z klejnotami rodowymi na
      wierzchu i nie mając 'nic do ukrycia' gdzieś się gubi prywatność i intymność.
      Dla mnie taki facet staje się wręcz aseksualny.

      I zdecydowanie bardziej wolę kusić uroczymi staniczkami, niż z majtającym się
      nagim cycem mówić wszystkim, że to naturalne i nie ma prawa nikogo podniecać.
      Ale ja już dziwna jestem :)
      • mauzonka Re: Czy ja jestem jakaś staroświecka? 05.03.08, 15:11
        the_mariska napisała:
        > Feministki mówią, że naga pierś nie jest wcale obiektem seksualnym, a
        > przynajmniej nie powinna być. A ja przewrotnie chcę, żeby była. Moim skromnym
        > zdaniem nudyści dobrowolnie pozbawiają się bardzo pięknej rzeczy - aury
        > tajemnicy wokół własnej seksualności. Paradując z klejnotami rodowymi na
        > wierzchu i nie mając 'nic do ukrycia' gdzieś się gubi prywatność i intymność.
        > Dla mnie taki facet staje się wręcz aseksualny.

        Mimo to uważam, że jednak ludzie powinni mieć prawo do nagości - o ile to nie przeszkadza innym. W naszej kulturze dobrym rozwiązaniem są plaże nudystów (których mało, niestety:/) W Szwecji czy Danii nudyści na plaży zupełnie mi nie przeszkadzają. Jak nie chcę - to nie patrzę. Tak samo, jak nie gapię się na ohydnych tłustych facetów w kąpielówkach z wywalonym bebechem.

        Jednak jestem głęboko przekonana, że jeśli faceci mają prawo do paradowania z gołym torsem, to kobiety również takie prawo (ale nie obowiązek) mieć powinny. Ja opalam się topless i nie wyobrażam sobie tego, że w takich stanach mogłabym za to dostać grzywnę (jak w jednym odcinku Baywatcha, Pamela goniła po plaży topleski:))

        I jeszcze jedno, w Argentynie podobno (mówił mi teść, który tam mieszkał) wyrzuca się z basenów panów w kąpielówkach - dozwolone są tylko bermudy, bo przez elastyczne slipki nieprzyzwoicie prześwituje zarys genitaliów. Cóż, co kraj, to obyczaj:)
        • kasica_k Re: Czy ja jestem jakaś staroświecka? 05.03.08, 15:32
          Pełne poparcie dla tej pani.

          Odkąd urosły mi piersi, zawsze irytowało mnie nieco, że gdy upał dokucza w
          plenerze, chłop może zrzucić tiszerta i cieszyć się chłodną bryzą, a ja swojej
          nie mogę. Nie opalam się, ale jestem za prawem do gołej klaty dla wszystkich :)
          A jak ktoś nie ma ochoty, to przecież nie musi.
        • turzyca Re: Czy ja jestem jakaś staroświecka? 05.03.08, 15:46
          Z tego co wiem w Stanach obowiazuja podobne zasady - pare lat temu, gdy w Polsce
          dlugie kapielowki nie byly zbyt znane, moi hamerykanscz kuzyni wywolywali na
          Mazurach zdziwienie swoimi pantalonami.

          A co do zdejmowania bluzki - zawsze o tym mysle, gdy lapie mnie letni deszcz.
          Moj kumpel zdejmuje koszulke, chowa ja do torby i na miejscu moze sie wytrzec do
          sucha i zalozyc suche ubranie. A gdybym ja nawet tylko w staniku leciala to
          jakie byloby halo. I potem siedz czlowieku w mokrych ciuchach.
    • nessie-jp Re: Na basenie bez gory? 05.03.08, 15:44
      Ja mam po prostu nadzieję, że będę mogła popływać, jak mnie taka fantazja
      najdzie, nie wbijając się przedtem w niezbyt wygodną górę od sportowego kostiumu.

      Kąpielówki w zupełności mi wystarczą, moje średniej wielkości cycki nie
      potrzebują podtrzymania (szczególnie w wodzie, gdzie grawitacja mniejsza!), a
      jaka to oszczędność czasu
    • turzyca ja bym chodzila w gorze... 05.03.08, 15:48
      ... z tego samego powodu dla ktorego nosze czepek, mimo ze przymusu nie ma -
      wszelkie luzne elementy przeszkadzaja w plywaniu. :D
    • agafka88 Mi to osobiście nie przeszkadza 05.03.08, 17:15
      chociaż sama pewnie bym nie pływała bez góry. Ale skoro panowie mogą prężyć klaty na basenach, to czemu nie kobitki?;p

      A tak w ogóle to przydałoby się ostanikować niektórych panów, których można zobaczyć na basenie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka