Dodaj do ulubionych

OT Taniec brzucha

02.04.08, 22:28
Pod wplywem zachwytow na lobby, ze to taki idealny sport dla sylwetek nie
przypominajacych linijki, zapisalam sie na taniec brzucha.

A teraz ratujcie i podpowiedzcie z czym to sie je. :D Jakies wskazowki co do
stroju? Trzeba jakies elementy dodatkowe nabyc? No i najwazniejsze - czy
potrzebny mi stanik sportowy czy wystarczy zwykly dobrze trzymajacy?
Obserwuj wątek
    • besame.mucho Re: OT Taniec brzucha 02.04.08, 22:37
      Ja chodzę od tego semestru w ramach wfu :). Mauzonka mnie zainspirowala, bo jak się kiedys spotkałyśmy to właśnie wracała ze swoich pierwszych zajęć.
      Strój - ja chodzę po prostu w wygodnych spodniach (jakiś dresik) plus zwykłej bluzce. Bluzkę sobie na zajęciach podwijam aż pod biust. Jeśli nie lubisz pokazywać brzucha - załóż bluzkę w innym kolorze niż spodnie, albo załóż coś na biodra (jakiś pasek czy chustę) - chodzi o to, żeby prowadząca widziała jak pracują Ci biodra. Kiedy jesteś ubrana cała w ciuchy o tym samym kolorze, to nie widać dokładnie linii bioder w związku z czym ciężko ocenić ruchy.
      Tańczy się albo bez butów, albo w takich bajeranckich cieniutkich nibybaletkach. Ale nie trzeba w nie inwestować, zupełnie dobrze się śmiga w skarpetkach. (oczywiście u Ciebie osoba prowadząca może mieć inne wymagania co do stroju)
      Ja ćwiczę w staniku, który akurat mam na sobie. Nie musi być specjalnie zabudowany i mega trzymający. Zeta, Arabella czy Eliza dają sobie radę tak samo dobrze jak Freyowska fullcupowa Antoinette.
      Co do figury to się zgadzam, że to taniec najlepszy dla dziewczyn z biustem i biodrami. W końcu tym biustem się czasem w tańcu brzucha potrząsa i kręci, a biodrekami strzela się na wszystkie strony.
      Dobrej zabawy na zajęciach!
    • maith Re: OT Taniec brzucha 02.04.08, 22:42
      Stanik wystarczy zwykły dobry, to nie jest ciężki dla biustu sport. Wprawdzie
      jest tam "drżenie biustem" ale tu z kolei w sportowym zupełnie nic nie wyjdzie...

      Potrzebujesz pas na biodra. Wystarczy coś w rodzaju pareo, jak masz. A jak nie
      masz to kupujesz pas wyglądający jak pareo, ale z dzwoniącymi monetami. Ale nie
      przesadź, bo za dużo monet spowoduje, że pas będzie za ciężki i będzie Ci się
      zsuwał z bioder. Ma ich być tyle, żeby w ogóle trochę dzwoniły, ale nie cały
      dzwoniący materiał...
      Ale najlepiej na pierwsze zajęcia weź lekką chustę albo pareo i tam wypróbuj
      sobie, co z tego, w czym inni ćwiczą Ci najbardziej pasuje. Na pierwszych
      zajęciach jeszcze pasa nie potrzebujesz.
      A prawdziwe pasy da się kupić w okolicach 30-90 zł.

      Co do butów, to tańczysz albo boso, albo w skarpetkach antypoślizgowych. Moim
      zdaniem dobrze się do tego nadają też dżezówki - takie czarne baletki, dostępne
      np. w Decathlonach. Ale cenowo wychodzi: boso-0zł, skarpetki antypoślizgowe-z
      15, dżezówki-ok. 60. Wniosek? Lepiej zacząć od wersji tańszych.
    • ewik-mysza Re: OT Taniec brzucha 02.04.08, 22:54
      ja w zeszłą sobotę byłam też pierwszy raz... fajne wrażenia..
      już chustę na allegro za 26 zł nabyłam ;) zeby troche podzwonić...
      całe ciało pracuje w tym tańcu, wszystko się wytrzesie :) fajne :)
      • swierszczowa1 Re: OT Taniec brzucha 02.04.08, 23:07
        no wiecie co dziewczyny? Właśnie zaczęłam szukać w internercie
        szkoły tańca:) już maila wysłałam z zapytaniem o miejsce w grupie.
        Strasznie duży macie na mnie wpływ:P.
    • aniaiewa Re: OT Taniec brzucha 02.04.08, 23:06
      Przepraszam, ze wtracam sie w watek, ale moze to jest to czego szukam?
      Bo ja generalnie slominy zapal do sportu jestem, ale juz tanczyc i wyginac sie
      lubie, a moze moglabym przy okazji nieco cialka zgubic (nie potrzebuje duzo;) )
      Czy mozecie mi powiedziec jak wygladaja takie zajecia w porownaniu np. z
      aerobikiem czy callaneticsem, pilatesem? Oczywiscie chodzi mi o ta strone
      silowa, bo mnie najbardziej zniecheca jak wszystko mnie podczas cwiczen boli,
      drzy i musze cos powtarzac nieskonczona ilosc razy...
      Ania
      • pierwszalitera Porównanie z innymi sportami 02.04.08, 23:22
        To zależy od ambicji i od nauczycielki. Niektórzy traktują to jako sport na lepszą sylwetkę, inni chcą wyrazić się artystycznie w tańcu. Ale wiele kobiet mówi, że OT wygląda na łatwiejszy niż jest w rzeczywistości. Podstawą jest dobra izolacja, to znaczy umiejętność ruszania poszczególnymi partiami mięśni, bez machania całym ciałem. To na początku jest trochę trudne. Dlatego u nas robi się przed tańcem sporo ćwiczeń pilates, bo silne mięśnie ułatwiają koordynację. Ważny jest też streching. No i nie ma jednego tańca brzucha. Inaczej wygląda tańcząca Turczynka, inaczej tradycjonalna Egipcjanka, a inaczej Amerykanka, gdzie odmiana tańca jest bardziej nastawiona na fitness. Ale każda forma sprawia wielką przyjemność i czas przy orientalnych rytmach leci błyskawicznie. To na pewno nie to co męczarnia na siłowni. Na drugi dzień jednak też troszkę boli. Przynajmniej na początku. :-)
      • turzyca witaj w klubie :D 02.04.08, 23:34
        Ja nie cierpie sportu uprawianego jako sztuka sama w sobie - zadne aerobiki nie
        wchodza w gre.
        Swietnie mi robila joga, podczas ktorej wprawdzie czasem sie pieklilam, ze ja
        przeciez w danej pozycji nie wytrzymam ani chwili dluzej, ale jak juz sie
        przyzwyczailam, to robie czasem sama z siebie asany, bo rzeczywiscie pomagaja w
        roznych sytuacjach (np sa takie bardzo uzyteczne przy bolach miesiaczkowych.)
        Ale takie dlugie bycie w jednej pozycji to tylko czesc sesji, niektore uklady sa
        niewiarygodnie dynamiczne - wczesniej tego nie podejrzewalam. Joga jest na
        liscie moich ulubionych sportow, trzeba tylko znalezc naprawde dobrego
        instruktora, co nie jest takie latwe...

        Co mnie ostatnio strasznie bawi to rozne sztuczki paracyrkowe - zonglerka, jazda
        na rowerku jednokolowym, hula hoop. Niby robie to tylko dla fanu, nie ma zadnego
        trenera, ale wracam zawsze strasznie zmachana.

        No i ja uwielbiam zeglarstwo - to ze mnie wiatr gdzies gna, a ja sie staram mu
        nie dac wykiwac, jest zawsze pasjonujace. I za kazdym razem inne.


        To tak z luznych przemyslen co jeszcze mozna zrobic. :)
        • aniaiewa Re: witaj w klubie :D 02.04.08, 23:46
          No wlasnie, swietnie to ujelas - sport dla sztuki samej w sobie tez nie bardzo
          do mnie przemawia Podobno trzeba dojsc do pewnego punktu, kiedy codzienne
          cwiczenia wchodza w krew i bez nich czegos nam brakuje... Ja chyba nawet do
          niego sie nie zblizylam;)
          Jogi kiedys tez probowalam, ale chyba nie mialam szczescia do instruktora W
          kazdym razie na poczatku bardzo mi sie podobalo, po jakichs 3 miesiacach raz nie
          poszlam i... tak sie skonczylo
          Natomiast wbrew temu co napisalam wyzej, ruszac sie lubie, zwlaszcza plywac,
          rower, rolki, zima lyzwy Ale z tego czerpie czysta przyjemnosc No i robie to
          wtedy kiedy mam na to ochote:)
          Musze poszukac czy jest u nas organizowany taniec brzucha Biorac pod uwage
          tutejsza mode i "sklad" spolecznosci, to blizej lub dalej ale na 100% znajde;)
          Dzieki
          Ania
          • pierwszalitera Re: witaj w klubie :D 03.04.08, 00:06
            Taniec brzucha to tak jak pływanie, rolki itp. Sama przyjemność bez presji na osiągnięcia. U nas jest nawet tak, że kurs dla początkujących można powtarzać w nieskończoność. ;-) I nie należy się zrażać, że ktoś traktuje to profesjonalnie, codziennie ćwiczy przed lustrem i już niedługo chce występować za pieniądze na scenie. Takie osoby też naturalnie się znajdą i patrzą z uśmieszkiem, gdy plącze ci się choreografia. Najlepiej wybrać grupę taką bardziej mieszaną, kobiety młodsze i starsze o różnej kondycji fizycznej. U nas dwie kobiety są grubo po pięćdziesiątce, a jedna babeczka przyprowadza czasem osmioletnią córeczkę i jest tak różnobabsko, i fajnie. ;-)
        • luliluli Re: witaj w klubie :D 03.04.08, 09:41
          co do jogi, przyłączam się do głosów zachwytu:) chodzę od miesiąca i
          nareszcie samoistnie prostuję plecy na codzień!!!:) a najważniejsze -
          nie cierpię sportów, podczas których się pocę - więc toleruję
          jedynie pływanie, jogę i pilates:p na taniec brzucha chciałam się
          zapisać 2 miesiące temu, ale spóźniłam się o 1,5 miesiąca na zapisy:
          ( i podobno bym nie nadrobiła. Więc zapiszę się we wrześniu, eh... a
          wyszczupla talię?? bo ja mam z nią problemy:D
          • pierwszalitera Talia 03.04.08, 16:46
            Wyszczupla talię. Zdecydowanie. Przy podrzucaniu bioder i izolacji górnej części ciała od dolnej używasz ciągle skośnych mięśni brzucha. I nawet jak specjalnie na brzuchu nie schudniesz, to wcięcie zrobi się o wiele wyraźniejsze. Tylko to też zależy od stylu. W amerykańskiej odmianie używa się do trzęsących ruchów typu shimmy bardziej nóg i mięśnie wyżej pracują mniej, a w tradycjonalnym tańcu egipskim tancerki wykonują ruchy raczej mniejsze i właśnie mięśniami brzucha, i okolic. Wtedy efekty na talię przychodzą szybciej.
      • maith Re: OT Taniec brzucha 03.04.08, 00:00
        Znacznie mniej męczący, przyjemny sam w sobie, tylko nie każdy radzi sobie z
        rozdzielaniem elementów ciała. Też nie cierpię ćwiczeń dla ćwiczeń. Aerobik mnie
        irytuje. Jest taki... bezmyślny.
    • pierwszalitera Re: OT Taniec brzucha 02.04.08, 23:08
      Taniec orientalny tańczę już ponad dwa lata. I też w zwykłym staniku. Chciałam kupić sportowy, ale robi płaski biust i do efektownych wielbłądków się nie nadaje. ;-) Sam taniec nie jest aż tak wstrząsający dla biustu, bo skakania wielkiego nie ma. W każdym razie nie musi być. Mimo wszystko zapinam stanik na ciaśniej, bo rozgrzewkę trzeba zrobić obowiązkowo, no i biustem robi się też wolniejsze i szybsze kółka, ósemki oraz podrzuty typu Shakira. ;-) Efekty tańca na sylwetkę - szczuplejsza talia! Widać też o wiele wyraźniej mięśnie brzucha. I plecy w dolnym odcinku stają się silniejsze. Możliwe, że to nawet dobry sposób na lekkie powiększenie obwodu pod biustem, jak ktoś wychodzi z rozmiarówki. :-) Na zajęcia chodzą też różne kobiety - cycate, grube, chude i zupełnie płaskie. Bo to taniec dla każdej kobiety bez względu na sylwetkę. Znakomicie wpływa na akceptację figury i kobiecości w ogóle. I nie ma nic wspólnego z erotyczną animacją płci przeciwnej. Jest wyrazem kobiety jako naturalnego i zmysłowego połączenia ziemi z niebem. :-) I wcale nie trzeba mieć wielkiego brzucha, bo brzuchem tak naprawdę się nie tańczy. :-)
      • ptaszyna12 od dwóch lat i wciąż wciąga :D 03.04.08, 07:41
        To ja nie wiem co mam z tym biustem, przy shimmy mi lata i nie wiem jak go
        powstrzymać:D Trzymam sztywno ramiona i izolacja od przepony w dół tez jest
        niezła, ale to nic nie pomaga. A poza tym - ostrzegam - ja przytyłam (w biuście
        też), ale zwężyło mi się wcięcie w talii :D generalnie to nigdy tak nie kochałam
        swojej sylwetki jak teraz i stwierdziłam, że przedtem po prostu byłam za chuda
        ;) Polecam gorąco, zwłaszcza Novą w Katowicach.
    • origami_21 a flamenco??? 03.04.08, 08:35
      Jak już mamy topik o tańcach, to może znajdzie się koleżanka
      tancząca flamenco i podzieli sie wrażeniami?
      Bardziej mnie jednak ciągnie w południowe klimaty, a szkoła tańca
      blisko domku i nie wiem co wybrać.
      • butters77 To ja, to ja!:) 03.04.08, 09:48
        Ja chodziłam na flamenco przez kilka miesięcy - było super:) Polecam z całego
        serca, bo stukanie obcasami to świetna zabawa:) A jak do tego jeszcze dojdą
        wachlarze albo kastaniety... Mmm:)

        Ja przerwałam naukę, bo przeprowadziłam sie do Torunia, a lekcje flamenco
        odbywały się w Bydgoszczy późnym wieczorem i dojazdy mi nie pasowały. Więc teraz
        czekam, aż otworzą coś w okolicy...
        • origami_21 Re: To ja, to ja!:) 03.04.08, 10:39
          No to idę atakować flamenco. Te kastaniety mnie przekonały
          ostatecznie, dzięki butters:)))
          • butters77 Re: To ja, to ja!:) 04.04.08, 21:56
            Nie ma sprawy - mam nadzieję, że Ci się spodoba:) Aha, ostrzegam - możesz też
            zapragnąć rozpoczęcia nauki hiszpańskiego;) O wakacjach w Hiszpanii nie wspomnę..;)
        • bianna Butters... 04.04.08, 08:12
          Butters, czy mozesz zdradzić, gdzie tańcowałaś w Bydgoszczy? Znudziło mi się
          bezmyślne machanie nogami na aerobicu, wolałabym coś bardziej twórczego :)
          • butters77 Re: Bianno 04.04.08, 21:54
            chodziłam na zajęcia, które teraz przybrały formę bardziej zorganizowaną - bo od
            niedawna istnieje strona:
            www.studioflamenco.pl/
            - tam przeczytasz o bieżących kursach. Zajęcia odbywały się w sali towarzystwa
            sportowego "Sokół" (obok kina Adria). Wszystko było super z wyjątkiem terminów -
            zajęcia 3-godzinne, w niedzielne popołudnie, raz na 2 tygodnie. Ja wolałabym
            częściej i np. popołudniami w dni powszednie. Długa przerwa nie sprzyja też
            zapamiętywaniu układów:/ Niestety, z tego, co wiem, jest to jedyny kurs flamenco
            w regionie.

            Gdybyś chciała spróbować, czy ta technika Ci w ogóle odpowiada, polecam Ci
            warsztaty weekendowe z Magdą Navarette, organizowane co jakiś czas. To świetna
            sprawa, można się wybrać z koleżanką i razem potańczyć, a nawet pośpiewać (na
            szczęście talent wokalny nie jest wskazany:)
    • scarlet_agta Re: OT Taniec brzucha 03.04.08, 09:32
      turzyca napisała:

      > Pod wplywem zachwytow na lobby, ze to taki idealny sport dla sylwetek nie
      > przypominajacych linijki, zapisalam sie na taniec brzucha.

      Ja też pod wpływem lobby zapisałam się na TB i jestem bardzo zadowolona :D
      Chodzę już prawie 3 miesiące. ;)
      Ćwiczę w wygodnych spodniach, czasami po prostu dresowych i w bluzce,
      podkoszulku w miarę obcisłej, w skarpetkach lub na bosaka. Właśnie poluję na
      allegro na jakąś chustę (pas) z monetkami bo dzięki niej lepiej widać niektóre
      ruchy, ale nie jest ona konieczna.
      Tak jak napisała już pierwszalitera najtrudniejsze są chyba izolacje. Na
      początku ciężko to skoordynować.
      • bruxelka11 Re: stanik do tańca 03.04.08, 10:20
        Taniec brzucha to sport, ale i TANIEC. Taniec to wrazenia estetyczne
        i dlatego myślę, że stanik sportowy, zabudowany i rozpłaszczający
        odpada!!! W tańcu brzucha nie ma takich "wstrząsów" jak w jeździe
        konnej czy bieganiu. Tu nie chodzi o podtrzymanie biustu tylko o
        piękne go wyeksponowanie w bluzkach z dużym dekoltem :) O
        uwodzicielskość. Czyli jak najbardziej balkoniki, ale takie, z
        których nic nie wypada! :)
        • bruxelka11 Stroje 03.04.08, 10:27
          Chodziłam na taniec brzucha i na flamenco. Co do strojów mam taką
          refleksje, że te szyte do flamenco sa bardziej biustoprzyjazne. Na
          zajęcia zaleca się przychodzenie w elastycznych, obcisłych bluzkach,
          żeby było widać np czy tancerka się nie garbi, czy trzyma dobrą
          postawę. Obfite spódnice flamenco równowarzą optycznie duży biust :)
          Pasuję bluzki kopertowe :)
          Jeśli chodzi o taniec brzucha to gdyby ktoś chciał strój na występ
          to musi sobie uszyć sam bo topy wyszywane cekinami znajdujące się w
          sprzedarzy np w sklepach indyjskich sa szyte chyba na tzw. 70b i
          75c :) Nie dla ludzi.
          • pierwszalitera Re: Stroje 03.04.08, 17:00
            Można obszyć sobie samemu tiulem i pajetkami taki trochę bardziej wycięty usztywniany stanik. Większość profesjonalnych tancerek tańczy w push upach i zwykle robią je same wszywając gąbkę, bo normalne push upy, takie do D, się nie nadają. Piersi wyskakują. I w ogóle usztywniany stanik nadaje się moim zdaniem lepiej do tańca brzucha, bo przy shimmy biust wtedy lepiej się trzyma. Przesadne falowanie biustem uchodzi na Bliskim Wschodzie szczególnie w Egipcie, ojczyźnie tańca orientalnego, jako trochę bezwstydne. Ale w Turcji już raczej się tym nie przejmują, tylko, że tam tancerki mają już z góry nienajlepszą reputację. ;-)
            • toka78 Re: Stroje 03.04.08, 17:24
              > I w ogóle usztywniany stanik nadaje się moim zdaniem lepiej
              > do tańca brzucha, bo przy shimmy biust wtedy lepiej się trzyma.

              A mnie nie idzie potrzasanie biustem... Chodze juz pare miesiecy i jakos nie
              umiem tak potrzasnac klatka, zeby tylko ona sie ruszala :-( W ogole mam
              wrazenie, ze te potrzasania w wypadku kobiety biusciastej sa takie jakies nie
              bardzo. Inne dziewczyny wygladaja zalotnie, a ja nie moge sie oprzec wrazeniu,
              ze wygladam wulgarnie... (74/105)
              Poza ta jedna rzecza uwazam taniec brzucha za super rzecz.
              Co do obuwia to od kiedy moje stopy omal nie zapłonęły od obrotow, preferuje
              skarpetki :-)
              • pierwszalitera Re: Stroje 03.04.08, 17:47
                Jeżeli chodzi o shimmy na górze, to nie wykonuje się go klatką tylko ramionami, to wygląda mniej wulgarnie. :-) Biustem można podrzucać do góry, albo przesuwać klatkę w lewo, prawo, do przodu, do tyłu i robić różne figury. I nawet to podrzucanie to nie podrzucanie samego biustu tylko rozciąganie i kurczenie górnych mięśni brzucha i mięśni pleców. Ale niektóre rzeczy na początku po prostu jeszcze nie wychodzą, bo w normalnym życiu nie ruszamy zbyt często tych mięśni. Najlepsze tancerki wschodnie to kobiety grubo po 40-tce, bo nawet zaczynając jako młode dziewczyny długo trenują do perfekcji. :-)
    • annnullla Re: OT Taniec brzucha 03.04.08, 17:21
      ja na taniec brzucha chodzę od 4 miesięcy i jestem zachwycona tym tańcem. Jest
      niezwykle kobiecy i sensualny. Ruchy stają się delikatniejsze, płynne, miękkie -
      takie ... kocie. Czuję się zdecydowanie pewniej jeśli chodzi o świadomość
      własnego ciała i zupełnie przestał mi przeszkadzać tłuszczyk na bioderkach,
      który tylko pomaga w tańcu;)Poza tym taniec brzucha wysmukla!
      na początku tańczyłam w getrach i w miarę krótkiej, obcisłej bluzeczce i na
      bosaka - to po to żeby instruktorka widziała jak pracują poszczególne części
      ciała. Po dwóch miesiącach zakupiłam sobie chustę z monetkami, a teraz niedawno
      dorzuciłam długą, 'fruwającą' spódnicę, brzęczące kolczyki, bransoletki na ręce
      i nogi.
      Ten taniec naprawdę wciąga! Właśnie się zastanawiam nad przerobieniem czarnego
      Rio i pomału klaruje mi się wizja:)
    • zimowy_lisc Ananday? 03.04.08, 17:45
      A gdzie Krakowianki chodzą na taniec brzucha? Ja chodziłam w sumie 3 miesiące -
      1 miesiąc do Śródmiejskiego Ośrodka Kultury na Mikołajskiej - nie podobało mi
      się tam, i 2 miesiące do Rashy - bardzo mi się podobało, ale tak strasznie
      daleko, że na 1h tańca przypadało ok 2,5 godziny dojazdów i dochodzenia.
      Zastanawiam się więc nad nieco bliżej mnie zlokalizowanym Ananday - chodzi/ł
      ktoś? Ja byłam tam tylko na weekendowych warsztatach które były prowadzone przez
      panią która normalnie tam nie pracuje.
      • scarlet_agta Re: Ananday? 04.04.08, 19:11
        Ja chodzę do Ananday, tylko że tam uczą co najmniej 4 nauczycielki - Ania,
        Gosia, Ola, Rosalia. Pewnie zajęcia wyglądają różnie w zależności od prowadzącej.
    • madzi1 Re: OT Taniec brzucha 03.04.08, 20:23
      No to mi smaku narobiłyście. Nie mogę z wami, najpierw mnie zaraziły
      stanikomanią, a teraz mnie jeszcze w taniec brzucha wciągną! No
      sekta jak nic!!
      Macie może jakieś sprawdzone miejsce w warszawie?
      • swierszczowa1 Re: OT Taniec brzucha 03.04.08, 20:38
        madzi1 napisała:

        > No to mi smaku narobiłyście. Nie mogę z wami, najpierw mnie
        zaraziły
        > stanikomanią, a teraz mnie jeszcze w taniec brzucha wciągną! No
        > sekta jak nic!!

        dokladnie:)
    • szarsz Re: OT Taniec brzucha 03.04.08, 20:46
      A ja nie chodzę do szkoły, tylko ćwiczę z Jiliną (video) :D

      I też pod wpływem forum. Na jazdy przez pół miasta po nocy szkoda mi
      czasu, a tak ćwiczę po kilka razy dziennie. I podoba mi się.
      • aniaiewa Re: OT Taniec brzucha 03.04.08, 20:53
        Ooo, a mozesz cos blizej napisac o tym video/DVD?
        Ania
        • lesnyduch taniec brzucha i centymetry 03.04.08, 21:10
          dla mnei najlepiej się tańczy boso - jak któraś chce założyć
          branzoletkę na kostkę, to jest jeszcze przyjemniej.

          Jakoś nie wyobrażam sobie tańca brzucha w dresach - choć można, bo
          jest wygodnie i swobodnie. Jednak wolę bardziej obcisły strój -
          czuję się kobieco i inaczej patrzę na taniec - wyobrażam sobie, że
          tam gdzieś siedzi maharadźa, wokół pełno świec itp.:) i od razu
          przyjemniej się tańczy!:)

          była płyta z Shape - niestety mi zaginęła u koleżanek! Świetna,
          polecam - pewnie mozna zamówić ze strony.

          Efekty? Przez kilka dni czuję mięśnie pośladków, bioder i nóg -
          koleżanka przez miesiąć straciła 6 cm w talii i 4 w biodrach, nie
          ćwicząc nic innego. Chyba więc warto?:)
        • szarsz Re: OT Taniec brzucha 03.04.08, 21:11
          To się nazywa instructional bellydance with jillina
          wyrzuca mi tylko niemieckie aukcje:

          cgi.ebay.pl/BELLYDANCE-SUPERSTARS-1-bauchtanz-lernen-jilina-DVD-
          NEU_W0QQitemZ290033081999QQihZ019QQcategoryZ83734QQssPageNameZWDVWQQr
          dZ1QQcmdZViewItem

          Są tego trzy płyty. Ja wiem, że z instruktorką lepiej i w ogóle,
          ale...
          • pierwszalitera Re: OT Taniec brzucha 04.04.08, 00:35
            Ja polecałabym na początku zawsze instruktorkę z doświadczeniem. Przynajmniej kilka pierwszych lekcji, by poznać podstawy techniki, tzn. dobrego ułożenia nóg, miednicy itp. Taniec brzucha wygląda tylko tak niewinnie w ruchach, ale jak ktoś ma problemy z kręgosłupem, albo z kolanami, to zła postawa, ale zbyt gwałtowne próby wyrzucania biodra mogą skończyć się bardzo boleśnie. :-) No i w domu nikt się porządnie nie rozgrzewa. Wiem po sobie. ;-) I jak się już wie o co chodzi, to rozumie się też lepiej instrukcje na płytkach DVD. A poza tym w towarzystwie to prawdziwa bomba! Jak tańczę sama, to nie mam feedbacku i nawet nie zakładam chusty, bo dla mnie samej jakoś się nie chce. Jakby połowa przyjemności. :-)
          • aniaiewa Re: OT Taniec brzucha 04.04.08, 09:37
            szarsz napisała:

            > To się nazywa instructional bellydance with jillina
            > wyrzuca mi tylko niemieckie aukcje:
            >
            Zaraz sie przyjrze, ale b. Ci dziekuje, bo akurat przypadkiem niemieckie jeszcze
            bardziej mi pasuja, bo tu mieszkam;)
            Ania
    • suziliu Re: OT Taniec brzucha 04.04.08, 08:52
      Dziewczyny, co prawda watek o tańcu brzucha, ale ja choruje ostatnio
      na zajęcia z Bollywood dance. Oczywiście znalazłam 1 takie zajecia w
      wawie, ale zaczeły sie od marca, wiec juz sie nie załapałam...no cóż
      tak to jest jak sie ma egzotyczne upodobania
      • swierszczowa1 Bollywood dance 04.04.08, 09:40
        suziliu a powiedz cos wiecej o tych zajeciach. bo unnie nigdzie nie
        ma początkującej grupy tanca brzucha w pasujacych mi godzinach a to
        rusza Bollywood dance. Zaczynają od dzisiaj. Zapisac się? To tez
        jest takie fajne?
      • rockiemar taniec indyjski/hinduski 04.04.08, 18:10
        Suziliu, a gdzie chcialas sie zapisac? Bo ja chodzilam w W-wie 1,5
        roku na taniec bollywoodzki i na klasyczny hinduski (swiatynny). I
        ten drugi mi sie jednak bardziej podoba...

        Musialam niestety przerwac ze wzgledu na wyjazd z Polski, ale po
        powrocie od razu sie zabieram znowu za tanczenie :)
        • kasiamat00 Re: taniec indyjski/hinduski 04.04.08, 19:21
          A gdzie, gdzie? "Hinduski świątynny" brzmi fajnie :)
          • rockiemar Re: taniec indyjski/hinduski 04.04.08, 21:36
            W szkole NTF. Polecam:)
            • suziliu NOWE TERMINY - bollywood dance 18.04.08, 15:14
              A więc, od 8 maja zaczynają sie nowe zajęcia - zapisuję się
              koniecznie - link:
              www.ntf.pl/studio/plan
            • suziliu Re: taniec indyjski/hinduski 18.04.08, 15:21
              Ja własnie wysłałam zapytanie, czy sa miejsca na bollywood dance w
              NTF. Czekam niecirpliwie i zamierzam zacząć.
    • aadrianka Niebezpieczne jesteście... 04.04.08, 09:10
      Przeczytałam wątek i wykopałam w necie szkoły tańca brzucha w
      Trójmieście. Niestety, na jedyne zajęcia w miarę blisko będę mogła
      chodzic dopiero od lata. Ale zamierzam!
      Jak będziecie pisać o wspaniałości skoków spadochronowych, pewnie
      zacznę pracować nad swoim lękiem wysokości:P
      • trimama Re: Niebezpieczne jesteście... 17.04.08, 08:20
        Byłam na dnach otwartych w szkole salsa king (otwierali oddział koło rynku we
        Wrzeszczu) - było super fajnie! Jeśli to tam się zapisujesz - już zazdroszczę...
    • agamara1 no to narobilyscie ;) 04.04.08, 09:26
      znalazlam u mnie w miescie ;P zapisuje sie od nastepnych
      warsztatow ;) bo obecna zaczelu sie 3 kwietnia


      lobby to gorzej niz sekta ;) moj maz tego nie przezyje ;D
      najpierw staniki a teraz taniec brzucha ;)

      a tak na marginesie to przyda sie zgubic z 15cm w obwodach :P
      myslicie ze to pomoze??
      • aniaiewa Re: no to narobilyscie ;) 04.04.08, 09:41
        agamara1 napisała:


        >
        > a tak na marginesie to przyda sie zgubic z 15cm w obwodach :P
        > myslicie ze to pomoze??

        Hehe, a potem bedziemy mialy kolejny pretekst do nowych zakupow!
        Bo w koncu jak pogubimy te cm w obwodach, to juz stary rozmiar bedzie bardzo
        nieaktualny;))))))
        Ania
        • agamara1 Re: no to narobilyscie ;) 04.04.08, 09:48
          hihih dopoki nie schudne to taniec brzucha w moim wypadku bedzie
          raczej mozna nazwac wielorybi dance heheheh
    • charm Re: OT Taniec brzucha 04.04.08, 17:12
      Mnie bardzo kusi... i zajęcia są w centrum kultury, do którego mam 3 minuty
      drogi (widzę z okna...)...
      Ale nie wiem, dlaczego jak powiedziałam, że poszłabym na taniec brzucha to
      zaczęli dziwnie na mnie patrzeć... hmmm... powiedziałam, że poszłabym sobie na
      taniec brzucha i latino solo...
      Od mamy usłyszałam, żebym się tam przeprowadziła... ale ja przecież trenuję
      taniec tylko 6h tygodniowo, i jakieś kilka godzin tygodniowo w domu... więc w
      czym problem ;P
      acha, i jeszcze salsy bym się nauczyła...
      i hip hopu ;P
    • ungore Re: OT Taniec brzucha 04.04.08, 19:05
      A mnie na przykład Pani zabroniła tanczenia w chuście dzwoniacej bo
      tylko ona jako prowadząca była od dzwonienia i gdyby wszyscy
      dzwonili to ciężko byłoby łapać rytm.. :) wec ostrożnie z
      inwestycjami.
    • turzyca Bylam. :) 17.04.08, 00:52
      faaaajnie jest.

      Jakby ktos mial watpliwosci to tez sie przylaczam do zachwytow i serdecznie
      polecam. :)
      • schaetzchen Re: Bylam. :) 17.04.08, 08:28
        To nie to samo, ale mam DVD z shape z tańcem bollywoodzkim. Zaczęłam to ćwiczyc i myślę sobie, eeee, to prościzna, takie spokojne przytupywanie, od tego się chudnie? No i zonk: niby kroki proste, zadyszki się nie dostaje, ale połączyć te wszystkie elementy? Nogi same - OK, ręce same - OK. Ale razem??? jakieś mam straszne kłopoty z koordynacją :) Przypuszczam, że taniec brzucha jest jeszcze trudniejszy...
        • turzyca Re: Bylam. :) 17.04.08, 22:53
          Nie wypowiadam sie za wszelkie szkoly, ale ja ogolnie jestem ciezkim przypadkiem
          w zakresie wyuczania, a cos czuje ze nie bedzie wiekszych problemow - prowadzaca
          pokazuje nam wszystko tak, ze nawet taka nieskoordynowana jednostka jak ja radzi
          sobie z opanowaniemm calosci. Aczkolwiek musze pocwiczyc zanim zapomne, co po
          czym bylo. :)
    • mamusia_synusia Re: OT Taniec brzucha 17.04.08, 22:47
      Zapisałam się na taniec brzucha i salsa oriental... ;).
      • aniaiewa Re: OT Taniec brzucha 18.04.08, 16:38
        Ja na razie zaopatrzylam sie w DVD by Jilina i dojrzewam do tego, zeby zaczac
        sie wyginac przed TV;)
        Ania
    • agata272 Re: OT Taniec brzucha 18.04.08, 19:47
      Ok, a ktoś może polecić mi fajnego instruktora w Wawie? Nie musi być tylko taniec brzucha, o flamenco i salsie też myślę [ja to się gdzieś na południu powinnam urodzić, a nie w szarej, środkowoeuropejskiej Warszawie ;)].
      • turzyca Re: OT Taniec brzucha 18.04.08, 19:53
        Sprobuj zatanczyc oberka albo tance zydowskie i nie truj na temat szarej
        srodkowoeuropejskiej Warszawy - sama zobaczysz, ze te tance, ktora na Mazowszu
        byly przez stulecia tanczone, maja niesamowitego kopa.
        • agata272 Re: OT Taniec brzucha 18.04.08, 21:36
          Turzyca, ja nie mówię, że tańce polskie są szare i be, tylko że Warszawa jest
          szara [czemu zaprzeczyć nie sposób, ma masę pięknych miejsc, ale patrząc na
          całość JEST szara, mimo ilości bilboardów ;)]. A bliżej mi do klimatów
          południowych tak w ogóle, nie tylko w tańcu, po prostu lubię te kultury, ich
          kuchnię, architekturę, przyrodę [mogę długo wymieniać ;)]. Natomiast tańce które
          wymieniłam lubię, bo sporo w nich seksu i kręcenia biodrami, przynajmniej ja tak
          to odczuwam, chcę ich się uczyć, poza tym może wreszcie pozwolą mi polubić to,
          że jestem kobietą. Sama przyznasz, że trudniej odkrywać kobiecość z oberkiem,
          natomiast kondycję szlifować można bez problemu ;). Mam prikaz od znajomej
          tancerki, że mam szlifować pracę bioder jakimś tańcem, bo to co mam naturalnie
          szkoda marnować ;).
      • maith A samba brazylijska? :) 18.04.08, 20:38
        W Rivierze jest taka instruktorka - Adriana Goulard - prawdziwa Brazylijka i
        oprócz tańca wprowadza w klimat, w kulturę. Jest fantastyczna :)
        • agata272 Re: A samba brazylijska? :) 18.04.08, 21:39
          Wszystko pięknie, samba też była mi podsunięta, ale ja nie wyobrażam sobie siebie jej tańczącej, w tych skąpych strojach przy 182 cm wrostu i piętnastokilogramowej nadwadze ;). Ale może za jakiś czas, więc dzięki za podanie dobrej instruktorki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka