Dodaj do ulubionych

Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :)

08.04.08, 21:21
Mam nadzieje, ze takiego wacika nie bylo,
jesli byl, to zaraz jakas uprzejma foremka doniesie :)))

No wiec mam nastepujace sukcesy:

1. Kolezanka nosila 75 D, a wyszla ze sklepu z 60H.
Gdy dowiedziala sie, ze moja miseczka to H, na poczatku smiala sie,
ze taka wielka, potem sama kupila takowa (przy 10 cm mniejszym
odwodzie).

2. Kolezanka nosila 85 F, a nosi 85 H. Przekonywanie zajelo mi
dlugie dni.

3. Kolezanka w pracy - w ciazy, obwod podlazil jej pod szyje, teraz
nosi 75 E, a nosila 80D. Moim zdaniem za luzno troszku, ale nie
chciala za bardzo inwestowac, dopiero jest w 4-tym miesiacu, bebenka
jeszcze nie ma, wiec lada chwila jej wyskoczy o obwod wzrosnie.

4. Kolezanka kolejna, co ma obwod na szyi, zapisala adres avocado -
ma isc w najblizsza sobote. Na moje oko 60 B/C.

5. I moja SIorka, ktora wokrotce ma przyjechac do Polski, nosi 85 C,
a powinna jakies 80 F.

6. Kolezanka kolejna, nosi 70G, a nosila 80 DD.
I jest zaaachwycona! Chlop mowi, ze jakos schudla,
ona porzucila mysl o operacji (ja tez).



a Wy? pochwalcie sie :)
Obserwuj wątek
    • agafka88 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 21:32
      Fajny wątek! :) ja na razie mam skromniejsze dokonania, ale:
      1. Mama - z 75c na 70FF (mama jest bardzo szczupła, ale strasznie koścista i 65 nie dla niej)
      2. Koleżanka I - z puszapkowych skorupek 75B na miękkie 70D i okazało się, że ma wiekszy biust niż myślała :)
      3. Koleżanka II - z 75B na 70FF - wygląda rewelacyjnie, parę kg szczuplej
      4. Koleżanka III - z 75B na 60DD

      Nad resztą pracuję, internetowo i na zywo :) tylko brakuje sklepu stacjonarnego, żeby zaciągnąć, żeby sobie poprzymierzały małe obwody i duże miski :(

      W ogóle 75 B to jakiś magiczny rozmiar, jakie różne prawidłowe miseczki od niego wychodzą :D
      • schnee_wittchen 75B na 70FF?? 09.04.08, 22:22
        o chryste...

        taki biust scisniety do takich rozmiarow moze chyba ulec kolapsowi
        grawitacyjnemu i zostac czarna dziura :(
        • agafka88 Re: 75B na 70FF?? 09.04.08, 22:39
          > o chryste...
          >
          > taki biust scisniety do takich rozmiarow moze chyba ulec kolapsowi
          > grawitacyjnemu i zostac czarna dziura :(

          No właśnie :( teraz pracuję nad koleżanką 75D, która powinna nosić jakieś 70H... najgorzej, że twierdzi, że 75D jest super :(
          • schnee_wittchen Re: 75B na 70FF?? 09.04.08, 22:43
            ok, 75D/70H to po prostu zle dobrany biustonosz. Wyglada fatalnie i podjezdza na
            kark, ale sie z grubsza miesci. Jestem w stanie to sobie wyobrazic.

            Natomiast nie potrafie sobie wyobrazic jak fizycznie te 70FF wlazlo w 75B. to
            jest niemozliwe, chyba ze to byl taki stanik-opaska przez srodek piersi. ale to
            sie chyba widzi nawet jak zle ostanikowanym sie jest... ja ze swoim skromnym
            70e/65ff (nie wiem dokladnie, rozmiar mi sie ustala, a staniki zmieniam), od
            zarania dziejow wiedzialam ze w 75B nie wejde, i nawet nie probowalam. przeciez
            to jest tak jakby zakladac dzieciece ciuszki... nawet najwiekszy stanikowy
            ignorat zawuazy, ze cos jest nie tak...
            • agafka88 Re: 75B na 70FF?? 09.04.08, 23:00
              no niestety, taki stanik to zwykły sutkozakrywacz, który wisi sobie w powietrzu i to piersi go trzymaja :/ masakra, prawda?
              • schnee_wittchen Re: 75B na 70FF?? 09.04.08, 23:03
                masakra. zwlaszcza, ze poki piersi sa mlode i jedrne, to rzeczywiscie trzymaja
                jako tako. A jak sie naogladasz pozniej bulek z okladek gazet, to jeszcze
                dojdziesz do wniosku, ze to ma tak wygladac, i to jest sexi.

                A ze za kilka lat obwisna, to naturalne, bo po 25 roku zycia piersi wisza nawet
                w staniku. :| W sumie z takim obwodem, to tak jakby stanika nie nosic w ogole.
                • arletta999 Re: 75B na 70FF?? 07.04.11, 13:17
                  To nieprawda, że muszą wisieć, mogą być nawet jak u nastolatki - ja zawsze dużo pływałam, myślę, że trzeba po prostu uprawiać sport.
                  • eloquor Mama i kostium 30.05.11, 10:37
                    Jak pisałam kiedyś, mamunia moja ukochana z zacięciem godnym lepszej sprawy zapierała się przed nabyciem uświadomionego stanika, albowiem "nie może wytrzymać w fiszbinach", a jak jej chciałam zafundować to uciekła ze sklepu. I stał się cud - nabyłam jej kostium kąpielowy na wyjazd, Panache Geneva, rozmiar słuszny bo 38K, i mamcia zachwycona, zakłada go prawie codziennie i figurę swą ogląda. Jak go dostała pocztą to zadzwoniła i mówi w te słowa do mnie: "nareszcie mam biust i brzuch oddzielnie". Nie wiem, czy uda mi się ją namówić na stanik codzienny, ale to zawsze coś:)
            • plecha1 Re: 75B na 70FF?? 10.04.08, 17:07
              Moje 60F właziło w 70B czy 75A. Ba, nawet w 70A potrafiłam wcisnąć. Wiele rzeczy się da zrobić...
              • irjakrk Re: 75B na 70FF?? 30.01.09, 12:48
                Ja chyba jestem rekordzistką, bo 65GG nosiłam w 75C ;) I dało się, w końcu
                triumphowe 75C to raptem na jakieś okolice 94 cm.
                • wera9954 Re: 75B na 70FF?? 30.01.09, 19:18
                  Ja swoje ówczesne 65FF upychałam w 70C :( Nadal mam wałki podpachowe :(
            • jehanette Re: 75B na 70FF?? 10.06.09, 08:49
              Heh, mnie tak tabelkowo bez zaniżania(poza Effuniak) wychodzi właśnie 70E/70F a
              nosiłam 75B więc się da... wprawdzie jakieś rozciągnięte z Atlantica i jak
              przymierzyłam 75C z TryumPHa to się dziwiłam, że za małe, ale da się... Nigdy
              więcej! ;)
            • jehanette Re: 75B na 70FF?? 03.08.09, 12:06
              schnee_wittchen napisała:
              >
              > Natomiast nie potrafie sobie wyobrazic jak fizycznie te 70FF wlazlo w 75B. to
              > jest niemozliwe, chyba ze to byl taki stanik-opaska przez srodek piersi. ale to
              > sie chyba widzi nawet jak zle ostanikowanym sie jest... ja ze swoim skromnym
              > 70e/65ff (nie wiem dokladnie, rozmiar mi sie ustala, a staniki zmieniam), od
              > zarania dziejow wiedzialam ze w 75B nie wejde, i nawet nie probowalam.

              Hehe, to zależy jakie to 65FF jest, bo standartowo pasuje mi właśnie taki
              rozmiar, a wiele lat nosiłam 75B, uważając, że mam mały biust (nadal tak uważam
              zresztą porównując swoje zdjęcia i innych dziewczyn w tym samym rozmiarze)...
              ok, trafiłam na Lobby jak okazało się, że lekko wyrastam z 75B, ale to był
              przyrost niewielki i w Tryumphie Pani mnie nadal na 75B oceniła ;)
    • lowca.stanikow Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 21:32
      ja się nie mam czym chwalić, bo nie wiem jak taktownie zacząć
      rozmowę uświadamiającą, akurat te biuściaste którym by się to
      przydało nie są bliskimi przyjaciółkami tylko znajomymi, poradź jak
      się do tego zabrać, żeby ich nie urazić? :)
      • agafka88 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 21:39
        ja po prostu wspominam, że znalazłam w necie super stronkę o dopasowywaniu staników i że okazało się, że całe życie JA nosiłam zły rozmiar.

        A botem podsuwam wybrane zdjęcia ze stanikomanii, najczęściej te, ponieważ prezentują różne rozmiary biustów i każdy znajdzie coś dla siebie :):
        stanikomania.blox.pl/2008/02/Biust-osiemnasty-czyli-pozegnanie-z-DD.html
        stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
        stanikomania.blox.pl/2007/08/Biust-osmy.html
        Po obejrzeniu tych zdjęć zwykle ludzie już słuchają z ciekawością moich wykładów o stanikach ;)
        • lowca.stanikow Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 21:45
          stanikomanię i to forum poleciłam, ale może zbyt nieśmiało?
          spróbuję z większym naciskiem! :)
          zdjęć nie mam jak podsuwać, bo to przy okazji spotkań towarzyskich...
        • the_mariska Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 21:47
          Heh, żeby to jeszcze było takie proste... Mieszkam w akademikowym segmencie z 5
          dziewczynami. Od 3 miesięcy nieustannie pokazuję im jakieś stanikowe
          ciekawostki, coś tam czasem wytłumaczę dlaczego tak a nie inaczej, chwalę im się
          moimi nowymi stanikami czy napisanym kalkulatorem, kiedyś nawet je wymierzyłam i
          podobierałam im rozmiary... A one słuchają z zaciekawieniem, patrzą, przytakują,
          przyznają mi rację, uważają mnie nawet za eksperta w tej dziedzinie, ale żadna
          nie wpadnie na pomysł, żeby samej kupić sobie coś innego niż 75B. 'Bo na twoje
          duże cycki to jeszcze rozumiem, ale ja mam takie małe, że mi wszystko jedno'.

          A swoją drogą uważają chyba że lekko sfiskowałam na punkcie staników, zwłaszcza
          jak przychodzi kolejna paczka. I chyba boją się trochę tego mojego nowego
          szaleństwa ;) Czy ja robię coś nie tak? :(
          • swierszczowa1 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 22:46
            the_mariska napisała:
            > przyznają mi rację, uważają mnie nawet za eksperta w tej
            dziedzinie, ale żadna
            > nie wpadnie na pomysł, żeby samej kupić sobie coś innego niż
            75B. 'Bo na twoje
            > duże cycki to jeszcze rozumiem, ale ja mam takie małe, że mi
            wszystko jedno'.

            z moja jest jeszcze gorzej. Jej nie jest wszystko jedno. Ona chce
            mieć buły. Nie podoba jej się jak ostanikowano modelki w bravissimo,
            lepiej jej zdaniem wyglądają modelki victoria secret
            • victoria08 pokazujcie zdjecia na stanikomanii:) 09.04.08, 11:17
              pokazujcie zdjecia na stanikomanii:)
              nie wiem moja mama stwierdzila ze oszalalam a teraz to nawet pomierzyla moje
              nowe nabytki i dala sie pomierzyc.
              siorka to samo.
              siorce po mierzeniu sprezentowalam 2pak z UK bawelniane w jej rozmiarze na
              urodziny niedlugo:)
              mamie prezent nie pasowal bo zbyt gleboko wchodzil pod pachy..jednak moj 1stanik
              Fantasie juz bardziej. pomecze popytam i znow cos jej kupie - ma urodzny w maju:)
          • mmlizut Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 16.05.08, 21:59
            Ja to nawet o tobie slyszalam :) Kolezanka kolezanki z akademika, jak tylko zeszlam kiedys na temat stanikow, mowila, ze zna taka jedna co napisala kalkulator i jest sfiksowana na punkcie stanikow. I tak zostalam splawiona i nikt nie dal mi sie nawrocic.
            • agafka88 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 16.05.08, 22:42
              bo przed Mariską już każda dziewczyna w akademiku ucieka w strachu, że Mariska ją ostanikuje ;)
            • the_mariska Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 25.05.08, 01:08
              Co to za jedna? Mów ;))) Juz ja ją doprowadzę do porządku :) To ja popełniłam
              ten cholerny kalkulator i wiem, że kumpele mają często dosyć mojego stanikowego
              gadania. Ale ja juz je poustawiam... ;))))
    • zania_uk Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 21:42
      ja probowalam przekonac jedna kolezanke, ale nie wyszlo chyba, ona dosyc oporna.
      a i wzgledy finansowe byly bardzo istotne.

      ostatnio jednej kumpeli wspomnialam o bravissimo, zeby koniecznie poszla na
      bra-fitting. a jedna taka kobitke mam na oku, biust spory, nawet jak na lobbowe
      srednie, a zapiecie na karku i przodem sie wylewa... tylko nie wiem jak ja
      zagadac o stanikach...

      a poza tym wyliczylam rozmiar lubemu. wyszlo cos w okolicach bryt. 40DD ;)))
      (wymiary mneij wiecej 38/44 cale, co daje okolo 96/111cm)
      • antyka Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 22:22
        ja zaczynam zwykle tak:
        - jak myslisz, jaki rozmiar nosze?
        - duze d
        - no, obwod i rozmiar podaj
        - 80D, DD
        - ja: 70 H
        -eeee?>>>
        - no tak
        - nie za cisne
        - chodz zobacz, czy mi obwod chodzi
        - no faktycznie, luzne jeszcze
        - no bo sie przymierzam do 65


        i pozamiatane :)
        • issy33 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 22:53
          u nas dodatkowo przyjely sie robocze nazwy podcyce i plecocyce -
          dosc dosadne ale działają - bardzo przekonujący argument, ze te
          wszystkie wałeczki spod biustu i pleców wchodzą w miseczki ;)
          bo rzeczywiscie przy nowym rozmiarze spokonjnie weszłam w koszule 40
          Reserved :) nie wiem jak to działa ale działa i to bardzo poważny
          argument :)
    • issy33 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 22:28
      wsród koleżanek jestem specem od dobierania staników - wprawdzie
      robiłam to jeszcze jako "nieoświecona" polegając na rozmiarówce
      Triumfa, ale też w miarę dobrze mi szło ;)) najfajniej jest dostać
      telefon od przeszczęśliwego męża, który wybąkuje "eee dzieki Kaska
      wyglada super teraz;)"

      na tym etapie - tj. zmniejszonych obwodów cały czas walczymy, ale
      zebrało sie nas we cztery i chodzimy i przymierzamy - póki co
      przekonałam jedna kolezanke z 85C na 70F, pozostałe dwie są jeszcze
      oporne :))
    • amused.to.death Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 22:32
      a się tutaj niewiele udzielam, ale jakieś sukcesy już mam:))
      (dodam tylko, że wszystko zawdzięczam Mahedzie i jej sygnaturce)

      przekonałam jedną koleżankę - ona jest otwarta na wszystko więc, żaden problem.
      potem mamę - co prawda nie wierzyła w moje teorie, ale staniki które jej dałam
      były idealne, wiec w sumie mogę zaliczyć do przekonanych:D
      potem przyjaciółkę, która z kolei uświadomiła swoją mamę i siostrę, a dzisiaj mi
      powiedziała: nawet nie wiesz jak bardzo moja siostra jest ci wdzięczna:)))))
    • klymenystra Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 22:32
      Jak na razie jedzna nawrocona: z 70B na 65 D/DD, ale dazymy do 60E, tylko ze na
      ebay wybor maly. namierzam jeszcze 3 kolezanki :p
      • velika Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 22:48
        Z siostrą udało na się trochę nawrócić mamę- z 75 C na 70E/F. Myślę, że 65 FF
        byłoby najlepsze, jak wyrosnę z mojego panacha to jej dam:) Innych sukcesów
        brak, ale pewnie się wkrótce pojawią, bo odkąd mam nowe staniki to deklasuję
        wszystkie dziewczyny dookoła, a na spotkaniach towarzyskich zbieram same
        komplementy;D Więc w końcu zazdrość zrobi swoje;) Mam też w planach zostawianie
        wizytówek na mojej uczelni bo tam panuje totalna zgroza i ignorancja. Moje
        przyjaciółki są wyjątkowo toporne, a jedna z mierzonym LUźNO pod biustem 67 cm
        nosi 75 B. Biust ma niewielki, a znajduje się w okolicach pępka.
    • agafka88 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 22:45
      w sumie to tak pomyślałam, że nie jak tu wskoczą maith i maheda i zaczną wymieniać te setki osób co ostanikowały w wątku rozmiarowym, to od razu dostaną miejsce na podium ;)
    • gaissa Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 23:13
      A to ja inaczej zacznę: zostałam ostanikowana przez koleżankę, która najpierw
      podczas imprezy sylwestrowej zrobiła poglądową sesję łazienkową (kobitki obecne
      na imprezie zgromadziły się w łazience, aby podziwiać pięknie dopasowaną
      Antoinette Porcelain Freyi) - cały biust w miseczce! niepodjeżdżający obwód!
      brak bułek!, czyli jednym słowem cuda na kiju), a potem zabrała mnie do
      Intimo4you - mamy to szczęście mieszkać w Krakowie. W Intimo przekonałam się, że
      mój dotychczasowy rozmiar to jakaś tragiczna porażka: z 85C przeszłam na 75FF,
      zaczynając od sorbetowej Arabelki. A potem to poszło piorunem... Wywaliłam
      wszystkie moje dotychczasowe staniki i mam teraz 3 Arabelki (sorbetową, czarną i
      ostrygową, uwielbiam je) i pięknego Panache'a Venus, czekam na kilka zamówionych
      staników i wybieram się mierzyć Zetkę w Intimo (zamówiony rozmiar już przyszedł)
      A co do ad remu: pracuję nad moją rodzicielką, żeby ją odpowiednio ostanikować
      (niestety, mieszka w mieście bez dobrych sklepów, a przed zakupami w sieci
      odczuwa jeszcze lekkie opory).
      • anka.matusewicz Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 23:30
        Ja odkąd pamiętam miałam problemy z doborem cyckonosza, chociaż duzego biustu nie mam.
        Z ogromną uwagą czytałam rady i zalecenia kochanej eklerki ;) no i w końcu, kiedy jakiś czas temu zrobiłam sobie day off od wszystkiego, spędziłam go na lobby, biuściastych blogach i czytałam, czytałam, czytałam...
        I chociaż jeszcze mierzę i się przymierzam, to akcję edukacyjną wśród moich koleżanek też zaczęłam podsyłając przede wszystkim linki i odpowiadając na nurtujące pytania (bo coś już w końcu wiem, haha :D ).
        I najczęściej spotykana reakcja to niedowierzanie. Zresztą, nie dziwię się ;)
    • ja_joanna Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.08, 23:46
      Na razie jeden sukces mam na koncie: przyjaciółkę mojej mamy, która
      przeszczęśliwa przysłała mi ostatnio maila, że pojechała do tego
      słynnego sklepu w Gdyni, spędziła tam mnóstwo czasu i wyszła ze
      stanikiem wg nowego rozmiaru (jak mówiła - nie do końca ten, który jej
      wyszedł z kalkulatora, ale czuje się w nim świetnie). Wcześniej nosiła
      pod biustem chyba 80 czy 85, nie pamiętam szczerze mówiąc, a teraz
      kupiła sobie 75(E) no i mówi, że chodziła cały dzień w nowym staniku i
      ZOSTAŁ NA SWOIM MIEJSCU. :-)
    • luliluli Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 09.04.08, 09:48
      u mnie to idzie podstępem;)
      - sukcesywnie przekonuję do coraz mniejszych obwodów koleżankę,która
      nie nosiła staników, bo niewygodne i łażą po całym ciele, a teraz
      dała się namówić na 70B, choć docelowo powinna nosić 65C, ale uparta
      jest na zakupy w sklepie i w sklepie u nas nie mieli nic węższego:(
      ale szukam jej staników w necie;)
      - mama - sukces! z 75 lub 80D weszła w 75FF (warunek jest taki, że
      ja robię jej zakupy w necie, bo sama nie korzysta),
      - druga koleżanka - po ciązy urósła:) tak samo jej bardzo biust - z
      nieokreślonego rozciągniętego bezfiszbinowca wbiła się w o ile
      pamiętam w 80E,
      - kolejna z "byle czego, byle w czymś trzymać biust po przytyciu"
      czyli jakieś 90D:) - weszła w 80 chyba F, ale moim zdaniem spokojnie
      wchodziłaby w coś węższego (niestety tu porażka - nie daje się
      przekonać, bo nie lubi jak ją coś ciśnie i za nic nie wierzy, że to
      nie ciśnie:(
      - siostry:) jeden sukces i jedna porażka:) najmłodsza ma nareszcie
      wystarczająco duże miseczki na swój nieco dziecięcy jeszcze biust:)
      ale "średnia" siostra za nic się nie daje - nosi puszapy tak
      wygąbkowane, że chyba z metr tej gąby jest w miskach, bo uważa, że
      ma za mały biust, żeby go nie powiększać megapuszapami:( i w ogóle
      nie interesuje jej co do niej mówię o stanikach, bo ona nawet nie
      patrzy, jaki rozmiar bierze!!!!!! na oko... takie typowe chińskie
      szajsy, co są ładne, ale nic więcej:( co z nią robić??!!
    • zuzia_8 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 09.04.08, 10:01
      no to my też powinnyśmy się pochwalić :)
      strefaslubna.pl/forum/index.php/topic,1750.msg93818.html#msg93818
    • aadrianka Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 09.04.08, 10:16
      Jesteście skuteczniejsze ode mnie. Ja mam na koncie tylko jedną
      koleżankę, ciężarną. Z rozbrajającą szczerością przyznała "Ja też ci
      nie wierzyłam, póki nie przestałam mieścić się w to, co w sklepie
      było". Nie wiem i nie chcę wiedzieć, co nosiła wcześniej. Prośbą,
      groźbą i podstępem przekonałam ją najpierw do 80FF, teraz zamówiła
      Millie 75G i 75GG,zostawi lepiej pasującą. Udowodnienie, że w 75
      przy 83cm pod biustem się nie udusi, wymagało wizyty w Bieli.

      Przyjaciółka - zmierzyła się, poradziłam rozmiar brytyjski, po czym
      poszła, przymierzyła tenże rozmiar kontynentalny i uznała, że za
      duże. Nie chciała wyjaśnić objawów zadużości, na pytania o
      wygarnianie i skracanie ramiązek powiedziała, że bredzę. I że ona
      wie, kiedy stanik źle leży, a kiedy dobrze. Biust na brzuchu i
      skaczący w takt normalnego kroku to pewnie właśnie dobry stanik...

      Mama - przyznaje, że w nowym rozmiarze wyglądam lepiej, już prawie
      dała się zmierzyć, już chciała zamawiać, ale ostatecznie
      stwierdziła, że dobrze jej w moim odziedziczonym 75E (które jej
      powiewa, bo biust odsuwa pod pachy, tak jej wygodniej) i że nowego
      stanika nie chce, bo za drogo....

      Dwie koleżanki, raczej małobiuściaste - Zdumienie: Gieeeee nosisz? A
      nie wyglądasz! Pokazałam Stanikomanię, Lobby Małobiuściastych, razem
      z uświadomioną koleżanką tłumaczyłyśmy, że mniejszy obwód, większa
      miska, miękki na fiszbinach - niby się zgodziły, ale nadal noszą
      gąbkowane 80B:( Chyba jesteśmy mało wiarygodne, mając większe biusty.

      Babcia, ciotki - nawet nie próbowałam, skoro z własną matką mi nie
      idzie.
      Więc teraz po prostu wysyłam linki i daję namiary. Co baby zrobią ze
      swoimi biustami, ich sprawa. Chociaż moje poczucie misji nie chce
      dać za wygraną, więc wyżywam się na chłopie:)
    • anatema1 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 09.04.08, 18:42
      bardzo fajny wątek:) sama się nad tym niedawno zastanawiałam:) i wlasnie chcialam sie komus wygadac w zwiazku z niezbyt udanymi probami przekonania i dziwnym wzrokiem kolezanek, tylko nie za bardzo wiedzialam, komu...
      jeśli chodzi o mnie, to najbardziej "nawrócony" jest.... mój chłopak:) gadam mu o tych stanikach cały czas: jaki sobie ostatnio zamowilam, jak sie powinno dobierac i pokazuje zdjecia na stanikomanii:D:D wczoraj stwierdzil, ze to juz totalne wariactwo, bo wpadlam na pomysl, ze zrobie sobie zdjecia w staniku starym sprzed "przemiany" i nowym :))) no i roznica byla!! w koncu przeskok z 80B lub C na 70G (a teraz idzie wlasnie do mnie arabella 65GG)robi swoje. chlopak mowi, ze to istne szalenstwo, ale w sumie bardzo sie z tego cieszy:) tak wiec okazal sie najbardziej pojetny w tej kwestii i w lot zrozumial, "o co chodzi z tymi stanikami".
      z innymi rowniez probowalam, ale juz nie jest tak rozowo. mama z zaciekawieniem slucha moich opowiadan i smiala sie z "uszu spaniela", ale niestety - przede wszystkim rzeczywiscie ma mikry biust (zupelnie po niej tego nie odziedziczylam, i cale szczescie!:)), poza tym uwaza, ze tak jej wygodnie, nie chce sie sciskac, a obwisle uszy wiadmo jakiej rasy psa jej nie przeszkadzaja.
      wsrod kolezanek rowniez poczynilam pewne proby, niestety rowniez bezskutecznie. 3 kolezankom wyslalam linki i polecilam strony. jedna to bardzo biusciasta (ma bardzo ladny, duzy biust), na moje oko ok. 70J, z uporem maniaka nosi D. oczywiscie narzeka, ze cycki jej wypadaja, stanik ja gniecie, no ale widocznie tak juz musi byc... w koncu D jest taaakie duuuze! niestety na strone nie kliknela z braku czasu... a na moje stwierdzenie, ze mam na sobie akurat 70F (ktory nie jest jeszcze w 100% idealny) zrobila wielkie oczy i "o Boze".
      ostatnia POTENCJALNA wyznawczyni, gdy zaczelam jej mowic, ze siedze w internecie i szukam nowych stanikow, zamaist sie uczyc do matury, wyrazila wielkie zdziwienie, jak w ogole moza nosic zly stanik: "przeciez jak idziesz do sklepu i przymierzasz, to widzisz, czy dobry czy nie. a jak nie, to bierzesz inny rozmiar!". moja odpowiedz byla, ze wlasnie z tymi "innymi" rozmiarami jest problem. no i powiedzialam, jaki rozmiar na sobie wlasnie mam. ona: "a co to w ogole jest??" sama nosi ok. 75A lub B, a mialaby co schowac do mieseczek... stwierdzilam, ze wole sie nie denerwowac:) a ja jestem strasznie nerwowa, szczegolnie gdy ktos caly czas swoje i gluchy na argumenty:) no ale na czym stanelo? dzis jej przynioslam cala torbe moich starych stanikow i powiedzialam, ze moze sobie wziac. no coz, nic na sile. a ja przynajmniej nie musze niczego wyrzucac na smietnik, bo mi jednak szkoda - tym bardziej, ze niektore sa prawie nienoszone. no coz, nie to nie... jej sprawa;) (i strata).
      • landora Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 24.05.09, 01:15
        A mnie w ogóle uświadomił mój chłopak :) Na początku znajomości spytał mnie o
        rozmiar... i oświadczył, że to niemożliwe, że na 100% nie mam 34B, tylko na
        pewno znacznie mniejszy numerek i większą literkę... a potem to już poszło.
        Teraz noszę 30E :D a moja bestia triumfuje, że miał rację :P

        Co do sukcesów - ostatnio, z okazji imienin, zawlokłam mamę do Yoshi. Spędziła
        tam chyba z godzinę, mierząc wybierając. wyszła z Corinem i Dalią w rozmiarze
        30F, przeszczęśliwa ;)Wygląda jakieś 5kg szczuplej, a biust ma zadarty pod
        niebiosa :D
    • olusimama Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 09.04.08, 20:46
      W piątek jestem umówiona na winko i zamawianie w Bravissimo ;-)

      Będę zamawiać staniki w rozmiarach 32G, 30G, 28F i 32HH. Wszystko dla
      uświadomionych przeze mnie znajomych ;-)
    • m.arta.m Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 09.04.08, 21:42
      próbowałam zasugerować współlokatorce sprawdzenie, bo poskarżyła się, że tak
      tyje i biust jej rośnie, że już ma 80 (po zmierzeniu się w staniku i koszulce
      pod biustem wyszło jej 75).
      ale jedyne, co na razie udało mi się osiągnać to to, że współlokatorka chyba
      upewniła się w przekonaniu, że jestem nawiedzona...
      • velika Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 09.04.08, 21:52
        Wiecie co, ja tego nie mogę pojąć. Z uświadomieniem mnie przez siostrę poszło
        błyskawicznie, stałam się totalnie nawiedzoną stanikomaniaczką. Mój pierwszy
        zapał niesienia dalej kaganka oświaty zgasiły dwie najlepsze przyjaciółki, obie
        o zupełnie innych figurach, noszące 75 B. Twierdzą, że bredzę i chyba w
        towarzystwie dziewczyn uchodzę za lekko nawiedzoną wariatkę. Zwłaszcza po tym
        jak w pubie w kiblu kazałam dziewczyom mierzyć mojego Gossarda 65 G, żeby im
        pokazać,że to wcale nie jest wielkie:D Dlatego modlę się o profesjonalny
        bra-fitting w sklepach, bo z takimi betonami to ja sobie sama nie dam rady;D
        Byłam pewna, ze uświadamianie pójdzie gładziutko, a na razie rozumie mnie tylko
        moja współlokatorka. I mój chłopak, który niedługo będzie mógł się zająć
        bra-fittingiem ;)Dobrze, że siostra też nawiedzona:D
        • mefistofelia Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 09.04.08, 22:37
          tez nie mam zbyt sukcesow w nawracaniu.
          ostatnio gdy rozmowa znow zeszla na staniki, postanowilam zadzialac argumentem z
          majtkami, ktore nie moga byc na luzno szersze od bioder bo beda spadac.
          to bardzo dobry przyklad, ale kolezanke mam niereformowalna... jej konkluzja
          "nosisz za duze staniki i za ciasne majtki. haha ale musisz wygladac w bieliznie!"
          • aleksandralm Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.09.08, 19:34
            Mefistofelia, akurat w przypadku stringow - to one za ciasne byc nie
            moga... Inaczej za mocno ci sie beda wpijac w pupe...
    • mauzonka Reforma po audycji w TOK FM:)) 10.04.08, 02:34
      Dziś dowiedziałam się od kolegi, że jego dziewczyna, po tym jak usłyszała (zupełnie przypadkowo) naszą audycję w TOK FM (i rozpoznała o dziwo mój głos) postanowiła się ostanikować porządnie - i przerzuciła się z nieśmiertelnego 75B na jakąś 60-kę (nie wiem dokładnie jaką, bo to jej chłopak mi mówił:)
      Siła mediów:) - bo w ogóle nie mam z nią takich relacji zażyłych, żeby stanikowo indoktrynować.
    • mooh Preludium do sukcesu lub porażki ... 10.04.08, 12:22
      Właśnie przełamałam opór mamy i przekonałam, że nosi za duży obwód i
      za małą miskę. Miska jest zresztą tak dramatycznie mała, że piersi
      ma bidulka kompletnie zmasakrowane. Nie musze dodawać, że tak małe
      miski nosiła od zawsze. I tu się pojawia problem, zktórym zaraz
      chyba powędruję do wątku rozmiarowego, bo mama chyba ma piersi równo
      rozsmarowane po całym obwodzie, łączneiz łopatkami, więc dobranie
      odpowiedniego rozmiaru to będzie droga przez mękę, a wolałabym, żeby
      się nie zniechęciła.
    • thorrey Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 10.04.08, 18:27
      A ja nie mam żadnych sukcesów :( Przecież nie powiem w pracy
      koleżance "Bułki Ci się robią, spróbuj większą miseczkę" "Zapięcie
      podjeżdża Ci na kark, musisz nosić węższy obwód" "A może dlatego
      boli Cię kręgosłup, że stanik wisi Ci na ramiączkach".

      Moja koleżanka nosiła 80B, po zmierzeniu wyszło 72/92, czyli 65FF/G.
      Oddałam jej moje stare 75 C, niech chociaż spróbuje sobie zwęzić,
      ale następnym razem jak ją zobaczyłam, to znowu miała na sobie to
      paskudne 80B "Bo jej tak wygodnie".

      A już najgorsza jest moja mama. 76/108 i mówi, że nosi 75D. Nie
      wiem, jak mam ją przekonać, że kręgosłup, a ściślej kręgi na karku
      mogą ją boleć od noszenia PRL-owskiej bieliźnianiej tandety w źle
      dobranym rozmiarze, o przepraszam, Triumpha.
      • czu-czi Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 12.09.08, 23:28
        a ja dokladnie wlasnie tak robie. obrzydzam, podchodze do kolezanki/znajomej i "strzelam" jej z obwodu. mocno :) a potem jeszcze kilka miłych tekstów typu zobacz jakie masz piersi obwisłe, jak Ci się kołyszą przy każdym ruchu, zobacz tu taka buła wystaje.. i działa bo kobiety są wrażliwe na punkcie wyglądu. Trzy już zaciągnęłam do sklepu. Jedna przeszła z 85D na 75G, druga z 36B na 32D, trzecia ostanio z 38F na 34HH. Ale najbardziej się cieszę że dziewczyny zaczęły wierzyć w to co mówie (po początkowym a kysz, zgiń, przypadnij) i albo chcą ze mną isć albo obiecują że następnym razem przymierzą własciwy rozmiar (obierzyłam wszystkie osobiśćie i wpisałam w bra-fitter). Uważam więc że małymi krokami i pokazywaniem moich ślicznych staników da się krzewić wiedzę
    • nanafaza Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 10.04.08, 22:52
      No to pogratulować. Ja sukcesów nie mam na razie żadnych.
      Moje siostry uważają mnie za kosmitę jak próbuję podzielić sie z nimi moja wiedzą ;)
      Koleżanek w pracy mam niewiele. Jedyne co to czaję się na sąsiadkę - ale jak na razie nie miałam okazji jej zaczepić z tym tematem.
    • irjakrk Mam pierwszy sukces! 11.04.08, 10:19
      Wczoraj dziewczę noszące 75A (matkosałatko) przy obwodzie 66 cm (Ha! Ktoś w
      świecie realnym, kto ma mniej niż ja!) po pijaku zmierzyłam, pokazałam, że się
      normalnie mieści w obwody 65 cm i skierowałam na lobby małobiuściastych ;)

      Może się coś uda

      (no i mamę usiłowałam, mama nosi przynajmniej 70 pod biustem sama z siebie, ale
      jest Maniakiem Triupha; Po babci z dużym brzuszkiem najbardziej widać efekty -
      ona nosiła 85B, namówiłam ją do okolic 75E na razie)
    • magdusia78 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 15.04.08, 23:30
      witam, wraz z koleżanką jesteśmy na etapie szeroko zakrojonej indoktrynacji biurowej. Pretekst bardzo prozaiczny - kupiłam w bravissimo 4 biustonosze, dwa dla siebie, dwa dla siostry, niestety trzy muszę odesłać. Jeszcze ich nie odesłałam i szukałam na te mniejsze chetnych wśród kolezanek, które na hasło 65D, twierdziły, ze nie, D to namioty, a one to bez biustu i 80b noszą, a chude takie że hej. Ja z tych większych, więc gdy mówilam że ja mam na sobie 70 robiły wielkie oczy, a jak już że G to jeszcze szczęka opadała. I tak zaczynała się rozmowa, potem piersiówka, linki na LB i stanikomanie, obmacanie tych "wielkich namiotów" w 65D i ziarnko zasiane. Dodam, ze te staniki z miseczką D, które ogladały, to brązowa arabelka i różowo brązowa MissMandalay, obie bardzo wdzięczne i delikatne. A na dodatek w tym rozmiarze maleńkie, bo to takie namioty dla krasnoludków ;)
      • kakot ot 16.04.08, 19:25
        magdusia, jeśli jesteś z krakowa lub w-wy, odezwij się do mnie na priv!
    • kokainistka Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 16.04.08, 19:10
      najsamwpierw wirtualnie ostaniczylam kolezanke, ktora mieszka w raju
      czyli uk, okazalo sie zreszta ze obie jestesmy 32dd (32dd nowym 75b?
      ;)). teraz przyszly zamowione staniczki z intimo, ciocia przestawiona
      z polskiego 85d na 85ff w szoku byla, ze nic sie jej nigdzie nie
      wylewa, a staniczek bynajmniej nie jest pancerny. zostala przymiarka
      mamy, na ktora czeka polyanna 70ff zamiast 75d :)
      i nawracam dalej...:>
      • friday133 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 16.04.08, 20:37
        Jedną mam w pracy uświadomioną przez Rudą Małpę. Drugą razem
        uświadamiamy, powoli jakoś idzie - na razie z 75 B na 70 C, ale
        przyznała, że jakby znalazła fajne 70 D to by kupiła. Imho ona ma 65
        E, ale nie chcę jej na razie straszyć.
    • girlinacoma Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 16.05.08, 19:57
      Ja właśnie nieśmiało rozpoczęłam uświadamianie Amerykanek z pewnego
      forum... ciężka to praca...
      • sug Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 16.05.08, 20:48
        Ostanikowałam mamę. Z 85B na 70E.
        I jest bardzo zadowolona.
        • thorrey Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 16.05.08, 21:12
          No tak, u mnie tak jakby sukces mieszany. Koleżanka któa ma 68 cm
          pod biustem uparcie szukała po omacku stanika, no to poradziłam jej,
          żeby się zmierzyła. Wyszło jej 68/89 czyli chyba 60FF (bo nie
          pamiętam). 65G M&S było za małe, potem było 65FF, nie pamiętam
          jakiej firmy, dosyć ściśliwe. No i niby wszystko było ok, miski
          pełne, spod pachy wygarnięte, obwód ścisły, tylko jakoś tak się jej
          piersi na boki rozłaziły... No, po prostu nie ten efekt.
          Stwierdziłam, że chyba fason nie na jej biust, bo co miałam mówić?
          Teraz zamawia z Bravissimo, mam nadzieję, że jakąś fajną balkonetkę,
          która zbierze jej ten nieszczęsny biust.

          A druga koleżanka też nosiła 75B/C a teraz okazało się że musi brać
          brytyjskie 70F...Czekamy na dostawę...
      • aleksandralm Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.09.08, 19:40
        oj, wspolczuje, one to dopiero maja fobie literkowa... I co
        poniektore moga byc wybitnie drazliwe w puncie swojego biustu..
      • aleksandralm Jesli chodzi o Amerykanki 26.01.09, 03:45
        to faktycznie ciezka praca...
        • klaranyc Re: Jesli chodzi o Amerykanki 05.05.09, 17:26
          Oj tak. Ich przerost pewności siebie + ograniczona rozmiarówka w
          sklepach.
    • a.nika Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 16.05.08, 21:23
      Jak na razie udalo sie ostanikowac jedna z siostr. Z 90B (!!!!!!) przeszla na 75F.
      Mam jeszcze 3 siostry w zle dobranych stanikach i mame.
      Siostry zawsze mi wypominaly ze takie "namioty" kupuje. A teraz powychodzilo ze
      same powinny miseczki F,FF a moze nawet G nosic :)
      Dwie z nich to fanki za malych push-up.
      Oby mi starczylo cierpliwosci do nich :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka