Dodaj do ulubionych

Wiszący biust?

11.04.08, 14:27
Właśnie, takie do Was pytanie. Czy wasz biust wisi? Czy może jest
duży, ale jędrny, wypięty do przodu, itp.?

Ja właśnie za to nienawidzę swojego biustu, bo jest trochę obwisły.
Może w innym wypadku, to że jest duzy, by mi tak nie przeszkadzało.
Ale naprawdę, najgorsze w tym wsyzstkim jest, że ja mam 14 lat. No
to teraz sobie wyobraźcie, jak już teraz mam takie problemy, to co
będzie za parę lat. Naprawdę, chyba będę się wstydziła ozebrać...

Jak to jest z wami? Macie takie problemy? Znacie jakieś sposoby,
by 'podnieść' biust?
Obserwuj wątek
    • molowiak Znamy jeden. 11.04.08, 14:31
      dobry stanik
      wpisz się do wątku rozmiarowego
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=77898550 to coś poradzimy
      • limonka_01 i pooglądaj, jak wyglądają... 11.04.08, 14:40
        prawdziwe piersi, nie podretuszowane photoshopem

        www.jordanmatter.com/view.asp?url=/exhibits/broadband/nudes_01/003_snowy_night,_washington_heights.jpg&id=003_s&path=/exhibits/broadband/nudes_01
    • pitupitu10 Re: Wiszący biust? 11.04.08, 14:35
      Idi, po pierwsze do rozmiarowego, a później przeczytaj FAQ:
      tnij.com/2RbE
      i w ogóle wszystko co jest w spisie treści.

      A tu wątek 'co mi dała zmiana stanika na właściwy':
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=75213023&a=75213023

      Witamy na forum :)
    • idi.v Re: Wiszący biust? 11.04.08, 14:46
      Tak, tak, ale nie o to mi chodzi. Wiem, ze jak założę dobry stanik,
      to nie będą wisieć, ale co z wiszeniem BEZ stanika? No przecież
      każdy musi się kiedyś rozebrać, a wtedy to trochę taki wstyd, jak ma
      się ten biust taki obwisły.

      PS. Nie spodziewałam sie, ze macie takie szybkie tempo!
      • aadrianka Re: Wiszący biust? 11.04.08, 14:48
        O tym właśnie mowa. Radykalnie kształtu biustu stanikiem nie
        zmienisz, ale jego jędrność poprawi się znacząco pod wpływem dobrego
        stanika. Nie od razu, wiadomo, ale to naprawdę działa:)
      • luliluli Re: Wiszący biust? 11.04.08, 14:50
        "biust wisi" to znaczy, że:
        - sięga Ci kolan a stojąco?:)
        - nie jest kształtu dwóch idealnych kulek?
        - sięga Ci do pępka?
        jeśli odpowiedziałaś B, to inne biusty prawie nie istnieją! tylko
        małe biusty dają radę oprzeć się grawitacji i mieć taki sam kształt
        w staniku, jak i bez! większe zawsze (choć trochę) obwisają po
        ściągnięciu stanika:)nie obwisają tylko jak się jest Pamelą Anderson
        i ma się silikonowe poduchy na klacie:)))
    • plecha1 Re: Wiszący biust? 11.04.08, 14:52
      Dziewczyny pisały o dobrym staniku, a ja dodam, że istnieje przecież grawitacja :) Siłą rzeczy biust, jak wszystko, poddaje się grawitacji. A nie ma tu mięśni, jak np. w rękach, które pozwalają nam utrzymać rękę w górze.
      • sheena777 Re: Wiszący biust? 11.04.08, 19:54
        mięśni nie ma ale można stymulowac wiązadła podtrzymujące biust. ja
        powiem ci tak: biust urósł mi bardzo szybko w szkole podstawowej.
        niestety wtedy nie miałam wiedzy o stanikach ale od razu zaczełam go
        smarować różnymi ujędraniającymi preparatami do biustu. robię to 2x
        dziennie, rano i wieczorem. a wracając do wiazadeł, należy po
        wsmarowaniu preparatu mocno je rozmasować piąstkami(nad piersią, w
        kierunku pachy) a potem kikakrotnie podnieśc obie piersi do góry i
        zatrzymac na chwilę. naprawdę działa, tylko musisz ten rytuał
        powtarzać sytematycznie. mam naprawdę duży biust (wg tutejszych
        ekspertek 65J/60K), już daaawno nie mam 14-tu lat, a biust wcale nie
        jest obwisły. jest naprawdę dość jędrny, a mój facet uwielbia jak mu
        nim "macham" przed nosem :):):)
        • agata272 Re: Wiszący biust? 11.04.08, 22:29
          sheena, jak dokładnie rozmasowujesz więzadła piąstkami? zaciskasz dłonie w pięść i gnieciesz miejsce obok miejsca, po linii, czy w jakiś inny sposób? Napisz koniecznie, bo jestem ciekawa :).
          • sheena777 Re: Wiszący biust? 11.04.08, 23:35
            przykładam prawą rękę zaciśniętą w pięść nad lewą pierś (tak jest
            wygodniej)i dociskając mocno robię małe kółka w kierunku pachy.
            piąstka nie przesuwa się po skórze, tylko krąży razem ze skórą, do
            której jest dociśnięta. po ok 10 sekundach robię to samo z drugą
            piersią, powtarzam cykl jescze 2 razy, no a potem podnoszę obie 5-6
            razy. ważne, żeby po podniesieniu potrzymać piersi kilka sekund oraz
            opuszczać powoli na rękach, nie wolno odrywać rąk, kiedy są
            uniesione, zeby same "spadły" :)
            • maith Rozciąganie skóry nie pomaga 12.04.08, 01:51
              sheena777 napisała:
              > piąstka nie przesuwa się po skórze, tylko krąży razem ze skórą, do
              > której jest dociśnięta.

              Tą metodą nie da się nie rozciągnąć skóry. A rozciąganie skóry nie pomaga.
              • sheena777 Re: Rozciąganie skóry nie pomaga 12.04.08, 19:28
                no właśnie, tą metoda nie da sie rozciągnąc skóry! kółeczka sa
                naprawdę minimalne, wazne jest dociskanie, żeby więzadła rozmasować.
                robię tak już prawie 2 lata, przeczytałam o tym w jakims arykule nt
                pielegnacji biustu. jak na rzie i skóra i przede wszystkim piersi
                mają się świetnie :)
    • baryszka Re: Wiszący biust? 11.04.08, 15:32
      Ja zawsze miałam kompleksy z tymi cyckami, każdy mówił łaaaaaał jakie fajne
      wielkie cyce, a ja myślałam "zobaczyłbyś je bez stanika, to by ci mina zrzedła".
      Ale pooglądałam w necie prawdziwe, niesilikonowe piersi i mi trochę przeszło.
      Dwa - zmieniłam stanik, nie na idealny jeszcze, ale na duuuuuuużo lepszy. To, w
      połączeniu z regularnymi ćwiczeniami na siłowni (a jestem leń, który nie lubi
      się przemęczać", to sprawiło, że piersi się jednak troszkę już podniosły i
      zbliżyły do siebie (i tak mam z ponad centymetr różnicy, i żadnym stanikiem nie
      osiągam efektu kreski ;) )
      A trzecia rzecz - jestem kobietą, nawet olewam mój celulit,bo...jest kobiecy,
      czyli taki jak ja :) I moje piersi są jakie są, dbam o nie, ajk się rozbieram i
      komuś się nie podoba ten widok, to niech spada na drzewo. Na szczęście mój luby
      woli moje wielkie trochę wiszące, niż np. dodowe silikony ;)
    • annasi23 Re: Wiszący biust? 11.04.08, 15:46
      Chyba Cię rozumiem, bo mi również bardzo szybko urósł biust i od
      razu stał się moim kompleksem. W wieku 14 lat rozmiar piersi był
      ponad przeciętną, a dobrego stanika żadnego.
      Zazdroszczę Ci, że możesz już zacząć nad nim "pracować", nie
      zniszczysz sobie piersi tak, jak wiele kobiet.
      A teraz na pocieszenie. Ja mam 28 lat, biust może nie sterczący i
      podniesiony, ale już dawno nie mam z jego powodu kompleksów. Mam
      męża, który kocha moje piersi, córeczkę, którą karmiłam 15 miesięcy
      i za parę dni będę miała drugą.
      Zapewniam Cię, że mój mąż, a wcześniej przez wiele lat chłopak,
      nigdy nie oceniał "obwisłości" mojego biustu. Też bałam się przed
      nim rozebrać, ale kiedy to się stało - nie stało się nic strasznego.
      Możesz być pewna, że wiele kobiet, również z mniejszym biustem, ma
      podobny problem. Takie sterczące, jędrne biusty ma szczęśliwa
      mniejszość. Nie jesteś wyjątkiem i na pewno nie jest tak źle. Jesteś
      w takim wieku, w którym zbyt dużą wagę przywiązuje się do wyglądu
      (wiem to, bo miałam tak samo). Mam nadzieję, że przejdzie Ci to jak
      najszybciej.
      A co do rad praktycznych - przede wszystkim prawidłowo dobrany
      stanik, dobrze określony rozmiar i nieoszukiwanie się przy
      mierzeniu. Nie bój się literek. Koniecznie zajrzyj do polecanego już
      wątku rozmiarowego i koniecznie kup sobie coś dobrego.
      Po drugie - pływanie. Żabką. Oczywiście biust nie podniesie się
      radykalnie, ale wzmacnia mięśnie klatki piersiowej, poprawia się
      jędrność piersi. Oczywiście nie od razu, ale po kilku - kilkunastu
      tygodniach, conajmniej 2 razy w tygodniu pół godziny pływania.
      pozdrawiam
      • malagracja Popieram plywanie :) Sama plywam :) 12.04.08, 12:44
    • besame.mucho Re: Wiszący biust? 11.04.08, 15:48
      Piszesz, że masz 14 lat, więc zakładam, że nie bywałaś zbyt często w saunach, do których sporo kobiet chadza nago (chociaż raczej nie w Polsce), na plażach nudystów, itd. Z tego wynika, że wyobrażenie nagiego kobiecego biustu czerpiesz głównie ze źródeł, które są najbardziej powszechne. Czyli z różnych gazet itd, z których szczerzą się do Ciebie gwiazdki, które (jeśli nie mają silikonowych biustów) są potraktowane fotoszopem tak mocno, że i moja babcia wyglądałaby po takich przeróbkach jak superzgrabna dwudziecha z ekstra sterczącym biustem :).
      A tak naprawdę niemal każdy naturalny duży biust musi trochę wisieć :). Zajrzyj na tę stronę:
      www.007b.com/breast_gallery.php
      To nie są "dziwne" biusty. Tak wyglądają naturalne biusty, są bardzo różnorodne. To, że Twój biust nie wygląda jak z rozkładówki playboya to nie wada :).
    • agafka88 Re: Wiszący biust? 11.04.08, 15:50
      powinnaś dobry stanik zacząć nosic jak najwcześniej, bo inaczej zmasakrujesz sobie piersi źle dobranym stanikiem i pomyśl, jak będzie wyglądał biust za 10 lat. Masz to szczęście i jesteś jeszcze młoda, tak więc jesteś w lepszej sytuacji niż większość forumek, które odkryły prawidłowy rozmiar w dużo późniejszym wieku niż Ty :) Tak więc centymetr w dłoń i do wątku rozmiarowego! :)

      A noszenie prawidłowego rozmiaru rzeczywiście poprawia jędrność piersi
    • asia.asz Re: Wiszący biust? 11.04.08, 16:06
      mi wisial ale ja po karmieniu dziecka, dobry stanik sprawil ze nie
      wisi juz tak bardzo nawet bez stanika, bo wiadomo ze w staniku nie
      wisi jak dobrze dobrany i zrobil sie duzo bardziej jedrny (i mam
      nadzieje ze jeszcze troche i przestanie wogole wisiec)
      • antyka Re: Wiszący biust? 11.04.08, 16:45
        kup sobie masquerade fiesta
        podnosi piersi BAJECZNIE!
        • besame.mucho OT masquerade fiesta? 11.04.08, 16:59
          Czy ktoś mi wytłumaczy co to jest za stanik? Wydawało mi się, że większość Masquerade kojarzę, no ale o czymś takim jak Masquerade Fiesta pierwsze słyszę.
          • maith Re: OT masquerade fiesta? 11.04.08, 18:25
            Chodzi o Panache Fiesta?
            Czy faktycznie o jakieś Masquerade?
            • antyka popieprzylo mi sie 11.04.08, 21:26
              chodzilo mi o Masquerade Hestia :)
              • besame.mucho Re: popieprzylo mi sie 11.04.08, 22:34
                Ufff, już myslałam, że jestem do tyłu ze stanikowymi nowinkami ;).
    • ganbaja Re: Wiszący biust? 11.04.08, 16:52
      Jesteś szczęściara, ze w takim młodym wieku tu trafiłaś.
      Ostanikujesz się prawidłowo, będziesz spać w staniku i na starość będziesz miała
      biust jak młódka :-)
      Fajnie ci :-)
    • maith Nie masz wiszącego biustu :) 11.04.08, 18:22
      Podejrzewam, że po prostu mylisz kształt kulisty (najłatwiejszy do wstawienia w
      formie silikonowej) z kształtem naturalnym (za takie silikony kobiety płacą
      drożej ;)
      Podejrzewam, że masz biust w kształcie łezki, a nie kulki. To nie jest obwisłość.

      Natomiast noszenie dobrego rozmiaru stanika i spanie w staniku chroni przed
      opadaniem i poprawia jędrność. Ale tą prawdziwą, a nie że biust nie wyrósł Ci w
      nienaturalnym, podszopowanym kształcie. Masz 14 lat, to ile masz ten biust? A w
      ogóle wyrósł Ci już do końca? Nie sądzę.
      Nie masz się co wstydzić rozebrać. Problemów nie mamy. W okolicznościach
      intymnych normą jest, że chłopak zachwyca się biustem. Niezależnie od zdziwienia
      zakompleksionej dziewczyny ;)
      • kasiamat00 Re: Nie masz wiszącego biustu :) 11.04.08, 18:40
        > W okolicznościach intymnych normą jest, że chłopak zachwyca się biustem.

        A jak się nie zachwyca, a tym bardziej mówi cokolwiek przykrego, to należy się
        bardzo poważnie zastanowić, czy to ten właściwy.
        • maheda Re: Nie masz wiszącego biustu :) 11.04.08, 18:55
          kasiamat00 napisała:

          > A jak się nie zachwyca, a tym bardziej mówi cokolwiek przykrego, to należy się
          > bardzo poważnie zastanowić, czy to ten właściwy.

          A nad czym tu się zastanawiać? Należy go wykopać ekstracugiem!
    • nunia01 Re: Wiszący biust? 11.04.08, 19:54
      Ja akurat jestem posiadaczką biustu nieobwisłego i chyba jestem wyjątkiem.
      Większość z 'nawróconych' przeze mnie biustów wisuała:
      - młodsza o 6 lat i większa o dwie miseczki siostra przy tym samym obwodzie ma
      biust obwisły,
      - mama ma biust obwisły
      - dwie koleżanki z raczej niewielkimi (drobnymi) piersiami mają biusty obwisłe
      - ciocia ma biust rozsmarowany wszędzie i smętne resztki wiszące z przodu
      Jedna jedyna koleżanka ma biust nieobwisły, który od zawsze był jej kompleksem
      bo jest szeroko rozstawiony i prawie go nie widać. Dopiero po ostatnim
      ostanikowaniu poczuła się z nim lepiej.
      Moje obserwacje - pełny biust, nawet bardziej wiekowy (mama) i generalnie
      zadbany nawet jeśli jest klapnięty wygląda ładnie i naturalnie. Małe biusty
      doprowadzone przez zaniedbania do oklapnięcia wyglądają raczej kiepsko.Duży
      biust rozsmarowany po klatce wygląda strasznie.
      Wnioski:
      - nie każdy sterczący biust jest dumą swojej właścicielki,
      - duży biust ale kształtny czy to z natury czy dzięki właściwiej pielęgnacji
      wygląda dobrze,
      - najgorzej wyglądają biusty zaniedbane - niezależnie od rozmiaru.
    • poludnicaa Re: Wiszący biust? 11.04.08, 20:01
      Jestem w tym samym wieku i też mam taki problem. To, że naturalny biust nie
      wygląda jak baloniki z silikonu wiem i rozumiem, ale swojego biustu się wstydzę.
      Z wiekiem skóra traci jędrność i boje się, że moje piersi będą wyglądać
      autentycznie jak "uszy spaniela".
      Piersi urosły mi właściwie bardzo wcześnie i wątpię czy ich wielkość i kształt
      miałby się jeszcze zmienić. Noszę staniki w dobrym rozmiarze dzięki Lobby i
      Stanikomanii, bułki znikają, ale poprawy w jędrności nie widzę i w nagły cud nie
      wierzę..
      • diuszesa Re: Wiszący biust? 11.04.08, 22:30
        Mi też piersi urosły szybko, tak szybko, że na CAŁYCH piersiach
        miałam ciemnofioletowe krechy. Miałam wtedy 12 lat i byłam po prostu
        przerażona, bo myślałam, że to już będzie tak zawsze. Potem rozstępy
        te zjaśniały do koloru liliowego, miałam wtedy lat 14 i biust ze 3
        rozmiary większy niż w wieku lat 12. I dalej byłam zakompleksiona i
        niezadowolona, wstydziłam się biustu i naprawdę, naprawdę byłam
        przekonana, że to już tak pozostanie. Jednak biust rósł powoli,
        powoli do 18-19 roku życia. A rozstępy powoli stawały się
        niewidoczne. Tylko niestety nie miałam tego szczęscia, że w młodym
        wieku ktoś mnie uświadomił i spłaszczałam się jakimiś 75D i 80C.
        Dopiero gdy zaczęłam nosić dobry stanik - w wieku 23 lat przez rok,
        potem na nowo w wieku 25 (cóż, przegapiłam migrację i przyzwyczaiłam
        się do starego 70F ;-) dopiero biust mi odżył, jest bardziej napięty
        i uniesiony; nawet mój mąż to zauważył, a jemu to generalnie i tak
        wszystko się zawsze podoba i takimi maleńkimi bzdurami jak kilka
        centymetrów w górę czy w dół się w ogóle nie interesuje ;-) (jak
        większość facetów w sytuacjach intymnych, tak sądzę ;-) ) Rozstępy
        wprawdzie mam, ale od noszenia dobrego stanika skóra się napieła i
        są niewidoczne, chyba, że ktoś spojrzy z odległości 5 cm, ale to
        wolno tylko mojemu mężowi, a o jego zdolności spostrzegania takich
        detali napisałam już wyżej ;-) Mój biust też jest typem łezki -
        zwisającym, nie sterczącym, jak większośc prawdziwych biustów, które
        widziałam (a widziałam już trochę, bo pracuję w sklepie z bielizną).
        I lubię swój biust mimo wszystkich jego niedoskonałości. Dziewczyny,
        naprawdę jesteście szczęściarami, że w tak młodym wieku mogłyście
        zacząć dbać o swoje biusty; naprawdę Wam zazdroszczę, na starość
        będziecie niczym Sofia Loren ;-)
        • butters77 Re: Wiszący biust? 12.04.08, 12:24
          Diuszesa, bardzo mądry post:) Co do rozstępów - sama miałam z nimi problem,
          spotkałam też wiele dziewczyn na nie narzekających... Ale - piszę "miałam" nie
          dlatego, że zniknęły, ale dlatego, że z czasem zupełnie przestałam się nimi
          przejmować:) Po prostu - po co tracić czas na roztrząsanie czegoś, na co się nie
          ma wpływu, zamiast zająć się rzeczami, które możemy zmienić? Czyli np. - mam
          trochę rozstępów na dekolcie, ale za to mam dekolt pięknie ukształtowany dzięki
          stanikowi, który robi z moich piersi "jabłuszka":) Kto wtedy pomyśli o
          rozstępach? Albo: mój biust bez stanika nieco opada, ale w dobrym biustonoszu
          wygląda pięknie! Mam dzięki temu lepiej wyeksponowaną talię i wyglądam znacznie
          bardziej kobieco:)

          Do AUTORKI wątku: nie przejmuj się tym, że Twoje piersi nie sterczą przed siebie
          jak dwie bezy - to się w rzeczywistości nie zdarza:) Pomyśl o tym, jak
          atrakcyjnie możesz wyglądać, jeśli ubierzesz swój biust w idealną bieliznę. I
          uwierz nam (w większości jesteśmy chyba starsze od Ciebie:) - jeśli jakiś
          mężczyzna miałby w chwili bliskości kręcić nosem na Twój biust, to szkoda tracić
          czasu na takiego buca! Czy Ty w intymnej sytuacji mówiłabyś: "kurcze.. w tej
          koszuli, którą nosisz, nie widać, że masz taki duży brzuch.."?:))
          I jeszcze jedno - piszesz, że nienawidzisz swojego biustu, wstydzisz się go itp.
          A to najprostsza droga do tego, by się garbić, kulić ramiona, by ukryć biust
          itp. NIE RÓB TEGO, bo garbienie to skuteczny sposób na spowodowanie, by Twój
          biust stał się BARDZIEJ OBWISŁY. Dlatego im szybciej nabierzesz odwagi, by
          chodzić prosto, z uniesioną głową i pięknie wyeksponowanym biustem - tym
          szybciej faktycznie zmniejszy się zagrożenie dalszego "obwisania".

          Pozdrawiam serdecznie i głowa do góry!:)
    • mauzonka idi.v - ważne! 12.04.08, 01:01
      Jak czytam coś takiego:
      "Ja właśnie za to nienawidzę swojego biustu, bo jest trochę obwisły."
      to mnie SKRĘCA.
      Jeśli nienawidzisz części swojego ciała za to, że normalnie wygląda, to aż się boję pomyśleć, jak bardzo będziesz siebie nie lubić, jak przydarzy Ci się coś straszniejszego - na przykład pęknie Ci paznokieć. Jesteś w stanie to sobie wyobrazić? Znienawidzzisz się totalnie, kaszana i koniec świata.
    • gorzkie_migdaly Re: Wiszący biust? 15.04.08, 17:07
      Nie warto Ich (swoich piersi) nawet trochę nienawidzić, bo to nic nie da. Radzę raczej pokochać, czule pielęgnować (nacierać balsamem, pływać żabką, otulić porządnym stanikiem) i uzbroić się w cierpliwość.

      Powiem Ci co będzie za kilka lat:) Tobie ciągle będzie się wydawać, że masz obwisły biust, którego nikt nie powinien oglądać, a Twój partner będzie twierdził, że masz najpiękniejszy biust na świecie, a stanik to głupi wynalazek i powinnaś chodzić bez. (To ostatnie w przypadku sporego biustu raczej nierealnie do zrealizowania. Dla mnie przynajmniej nierealne.)

      A teraz serio:
      Piersi miałam już w wieku lat 10, od 12 roku życia mam na nich rozstępy, obecnie bardzo mało widoczne. Oczywiście po wyjęciu ze stanika biust mocno opada, ale to jest normalne, są spore i ciężkie więc opaść muszą.

      Nie martw się, ja też między 14-17 rokiem życia myślałam, że moje piersi już zwisają to co to będzie za 10 lat i jak ja się przed kimś rozbiorę? Uwierz mi one nie będą Ci się wydłużać w nieskończoność i zwisać coraz bardziej, tak się nie dzieje. Pewnie sobie jeszcze trochę urosną, zaokrąglą się i ostatecznie ukształtują.

      A co do chłopców i ewentualnego rozbierania sie przed nimi, to nastolatki, zauważą tylko, że cycki. Obwisania, kształtu, jędrności, rozstępów ich percepcja nie obejmuje.
      • morra111 potwierdzam ;) 17.04.08, 09:21
        zgadzam się całkowicie.i nie tylko nastolatków to dotyczy, a facetów w każdym
        wieku. wczoraj przeżyłam mały pozytywny szok w tym temacie. zawsze miałam
        rozstępy na piersiach i wydawało mi się że to STRASZNIE widać i ze mój facet
        dobrze zdaje sobie z tego faktu sprawę, bo w sumie od paru lat je już widuje;)
        natomiast co wczoraj słyszę-
        (rozmowa w barze z kumplem na temat rozstępów. tak zeszło z tematu siłowni)Mój -
        "słuchaj a ty widziałeś kiedyś rozstępy na żywo? bo tyle ludzi podobno to ma a
        ja jakoś nigdy nie widziałem...."
        od kiedy to usłyszałam non stop mam świetny humor :)mam nadzieję że taka
        ograniczona percepcja u facetów dotyczy również cellulitu :P
        • sheena777 masz rację! 17.04.08, 11:10
          facet skupia się na całości i nie zwraca uwagi na takie szczegóły,
          my kobiety natomiast godzinami oglądamy nasze ciała centymetr po
          centymetrze i wyolbrzymiamy niektóre defekty oraz wydaje nam się, że
          to straaaasznie widać :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka