monia76
16.04.08, 15:45
moj problem nie pasuje mi do zadnego istniejacego watku, wiec
pozwolilam sobie zalozyc nowy.
jestem w trakcie poszukiwania mojego idealnego stanika i przechodze
(kolejny) kryzys. najpierw kupilam rio 65E (77/91), ktore slicznie
ukladalo piersi, ale po pierwsze bylo za ciasne pod biustem, a
przede wszystkim mialo nieodpowiednie fiszbiny, ktore wbijaly mi sie
w mostek i uniemozliwialy oddychanie.
zamowilam kilka roznych modeli z listkow, zmierzylam i zalamalam
sie. nic a nic nie pasuje. ani freya, ani panache, ani fantasie.
NIC! a najwiekszym problemem sa te cholerne przednie fiszbiny.
zaczelo mnie to zastanawiac - czemu we wszystkich brytyjczykach te
fiszbiny przeszywaja mnie na wylot? szukam przyczyny. moim stanikiem
idealnym byl jeden z wycofanych juz modeli triumpha i kiedy
porownuje uklad przednich fiszbin brytyjczykow i triumpha to widze
roznice w ich rozstawieniu - w balkonetkach brytyjskich sa one
wysokie i b. blisko siebie a w triumphie - rozstawione. material
pomiedzy ma ok. 1-1,5 cm. czy to moze byc przyczyna mojej
niekompatybilnosci z brytyjczykami czy moze cos innego mi umknelo?