Dodaj do ulubionych

Moj maz-szczyt wiernosci :)

22.04.08, 10:01
Od niedawna jestem na forum i tak z pasja przegladam oferty
biustonoszy,a niekiedy do co ladniejszego modelu wolam mojego
slubnego coby sie podzielic radoscia,ze na moj biust nie musze
zakladac pancernika Triumpha,ale moge tez cudna Arabellke.
A moj slubny jaokos nie wykazuje nadmiernej uwagi prezentowanym
modelom,wiec pytam co jest? Nie podoba Ci sie? A on mi na to z cala
powaga:
-No, wiesz pokazujesz mi jakise obce cycki i kazesz sie zachwycac!!!
Prawie poplakalam sie ze smiechu :)))

Toc ja mu pokazuje biustonosze,a nie cycki i prezentuje mu w czym
juz niedlugo (mam nadzieje) bedzie ogladal moj wlasny biust!!!
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 10:16
      Z tym wołaniem to mam tak samo :-) Kiedyś już chyba mu się znudziło, bo wołałam
      do znudzenia i powiedział : no ta pani też ładna, więc go musiałam (same
      rozumiecie ;-) ) spiorunować wzrokiem. A on z miną niewiniątka : A to oglądamy
      staniki, a nie panie???
      • paulina_h81 Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 11:26
        moj S jest zupelnie bezuzyteczny w tej kwesti. przyszedl wczoraj
        nowy katalog bravissimo i tam sobie ogladam i pokazuje mu. pytam
        ladny?? no. a ten ladny? no. a ten? a ty mi sie nie pytaj, ja sie i
        tak nie znam... no to sobie porozmawialismy, nie? dzieki bogu wie co
        brzydkie he he he
        • ava.adore Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 11:44
          Mój chłop na Arabelkę Nutmeg zareagował "Aaależ paaaskudztwo!". Jego szczęście, że jak zaczynałam przygodę ze stanikami, to mojego rozmiaru już nigdzie nie było. Ale Purple Haze nie odpuszczę, choć też mu się nie podoba ;)
    • pierwszalitera Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 11:45
      Mężyczyźni mają ograniczoną percepcję. Jako przedhistoryczni łowcy zwracją uwagę raczej na ruszające się bezpośrednio przed wzrokiem objekty. Nieruchome obrazki (fotografie) interesują ich tylko w przypadku kluczowych bodźców. Biusty się całkiem dobrze do tego nadają. Faceci nie mają jednak kognitywnych możliwości zauważenia ważnych dla nas szczegółów typu krój, kolor, ułożenie stanika, a widzą po prostu mniej lub bardziej ubrany cyc na mniej lub bardziej interesującej pani. Ponieważ są już odrobinę cywilizacyjnie dopasowani, starają się nas zadowolić, wysilając się na i tak niezrozumiałe dla nich stanikowe komentarze. Najczęściej, bo najbezpieczniej dla nich, powtarzają to, co usłyszeli od nas. Przeżywają przy tym osobisty dramat, bo nie są do końca pewni, czy chodzi może tylko o test ich wierności i przywiązania do nas. Podparci do muru i doprowadzeni do kolapsu umysłowego wykrzykują rozpaczliwie (jak mój małżonek ostatnio) - ratunku, kto by patrzył tyle na staniki?!
      • s4r4hk4ne Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 12:55
        Zdarzają się jednak wyjątki od reguły i takim wyjątkiem jest mój TŻ.
        Chłopina faktycznie interesuje się tym, co aktualnie mnie zajmuje
        czy to biżuteria czy buty czy ciuchy czy biustonosze - lubi
        wiedzieć, co, jak i czemu. Tym sposobem wyrabia sobie własny gust i
        potrafi służyć pomocą nie tylko mi, ale też koleżankom. I szczerze
        powie, że coś mu się nie podoba, albo jest nie tak - narażając się
        nawet na moje fochy-gigant jak mi się coś baaardzo podoba, a on mi
        pokazuje, że lepiej byłoby gdyby np. sukienka była bardziej
        dopasowana pod biustem, bo tak wygląda jak ciążowa, albo tunika
        powinna być nieco dłuższa, bo kończy się w miejscu podkreślającym
        odstający tyłek. I zawsze mówi, że to nie my kobiety jesteśmy
        niewymiarowe, a producenci źle szyją - co poprawia mi i moim
        koleżankom humor.
        Wczoraj dałam Siostrze do zmierzenia swoją Arabellkę, a TŻ z kuchni
        darł paszczę: I powygarniaj jej co trzeba! Jak się czegoś nauczy, to
        wykorzystuje wiedzę i dzięki temu mam wsparcie.


        • sarahdonnel Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 14:33
          Najwyraźniej mój esteta-wzrokowiec K. też nie jest taki wyjątkowy,
          zauważa prawie wszystko - nowy spodzień, 'zrobione' włosy... A
          kolejnych bieliźnianych przesyłek z brastopu też oczekuje bardziej
          niecierpliwie niż ja.

          Zmiana biustonoszy zadziałała na K. niemal cudownie motywująco. Do
          wcześniejszych pancerników-nabiustników miał wstręt i najlepiej
          było, jak po domu chodziłam bez stanika.
          Przymierzyłam pierwszy komplecik Panache... 'ooo! wreszcie masz
          biust na miejscu, a nie rozplaszczony pod pachami! (!!!) i jakie
          ładne różyczki! (hmmm... koralowa ofelia jest wyszywana w liście...
          sic!) 50% skuteczności bez moich podpowiedzi - chyba nieźle jak na
          początek? Już nie mówiąc o odkryciu, że wreszcie może się
          poprzytulać do mnie, a nie do skorupki ;).
          Przy każdym kolejnym nabytku umiejętności K. w kwestii obsługi
          haftek, regulacji ramiączek i podobnych 'detali' robią się coraz
          bardziej zbliżone do moich.

          Gusta mamy podobne, ja lubię ciemne RubyPink z wzornictwem 'na
          pograniczu kiczu' (kontrasty, hafciczki, ozdóbeczki, metalizujące
          nitki, różyczki i kokardeczki, 'cosie' na ramiączkach), K. też to
          odpowiada. Oba Panache troche mniej, ale te są jasne i raczej
          mniej 'eteryczne' (w tym białe Tango, które jest prościuteńkie do
          bólu). Dla mnie też trochę za bardzo 'pancerne' z wyglądu, ale
          technicznie sprawują się idealnie, więc nie mam zamiaru rezygnować.

          Zobaczymy, co będzie w przyszłym tygodniu, przylatuje do mnie mama i
          chcemy wybrać się na zakupy, elektroniczne ('chłopa potrzeba' -
          nawet, jak kompletnie się nie zna) i ciuchowe przy okazji:
          zobaczymy, K. czy się skusi na tę drugą część i jak ją przełknie.
          Mam jednak takie podejrzenie, że jak już go wyciągnę - to się
          wciągnie (i może nawet wejdzie do bieliźniaka...).
          • paulina_h81 Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 14:37
            nie, nie, nie o tym mowilam. moj S sie nadaje na zakupy bo patrzy na
            mnie cudownie meskim okiem :). oczywiscie ze jesli mnie cos sie mega
            podoba, a on krzywi dziobek to ja to czasem kupuje, ale jego oko
            jest wypelnione cudna i pelna milosci krytyka :). wie, kiedy cos mu
            nie odpowiada, wie jaki makijaz mu sie nie podoba itp. tylko do
            wybierania stanikow sie nie nadaje hehehehe
      • lilith_01 Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 22:42
        wow! dzięki za tę analizę psychologiczną ;). Ale serio, właśnie
        niedawno dołączyłam do LB i zaczynam rozumieć jak dramatycznie
        niedopasowne staniki nosiłam i że czas najwyższy to zmienić. A
        ponieważ mój TŻ jest daleko chciałam mu pokazać co mam w planach i
        co on na to, ale faktycznie może to nie jest najlepszy pomysł...

        To nic, pokażę mu jak kupię (a właściwie jak się doczekam przesyłki
        z brastopu, choć powoli zaczynam mieć podejrzenia że zaginęła w
        akcji :(...)
    • wojkam5 Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 11:51
      hihi a mój zawsze mówi ze jak ta pani jest w zestawie to mam brać :-)
    • baryszka Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 11:51
      A mój najbardziej lubi proste, jednolite staniki. bez żadnych cięć, szwów,
      koronek, itp. Ma być jedna micha w całości w jednym kolorze - bo wtedy to
      dopiero widać jaki biust jest duży :] nie kręcą go koronki, falbanki, kolory...
      Dziwny jakiś chyba. Wg niego to wszystko optycznie pomniejsza biust.
      Całe szczęście, że już się zna na ostanikowaniu, przynajmniej mi nie wciśnie, że
      buły są sexi ;) A reszta to kwestia gustu. Czasem mogę kupić coś dla siebie
      (czyli koronkowe cudo z prześwitami), czasem dla niego (czyli czysta prosta
      forma...) ;)
      • pierwszalitera Proste staniki 22.04.08, 12:00
        A to ciekawe, bo mój mąż reaguje podobnie. Im mniej ozdóbek, tym lepiej. A może, my sobie tylko myślimy, że faceci z założenia lubią koronki?
        • baryszka Re: Proste staniki 22.04.08, 12:13
          A ja myślę, że to chyba jak zwykle - czyli co człowiek to opinia. I inny gust :)
          Szkoda, że nie zawsze zbieżny ;)

          Ja zresztą teraz jak widzę tyyyle pięknych staników w moim prawdziwym rozmiarze,
          to biorę jak leci, jeśli tylko mam kasę :) Każdy, byle dobry :) W ten sposób
          jestem w stanie zadowolić i siebie i lubego ;)
        • aquira Re: Proste staniki 22.04.08, 12:37
          Mojemu podoba się strasznie Rio scarlet. Ale głównie z powodu koloru;) I Freya
          Cassie. Ma podobny gust do mnie, chociaż ja wolę bardziej pstrokaciznę ;) I
          oboje nie lubimy białych biustonoszy.
          A teraz poszukuję czegoś czarnego, bo nie mam co pod czarne bluzki ubrać (takie
          w których widać ramiączka). O biustonoszu z odpinanymi ramiączkami nawet nie
          marzę :(
          • turzyca Re: Proste staniki 22.04.08, 12:49
            no to zostaje Ci tylko rozwinac sie krawiecko - w watku przerobkowym jest info
            jak sobie zrobi multiwaya. Bo straplessa to faktycznie musi zrobic producent.
        • paulina_h81 Re: Proste staniki 22.04.08, 14:38
          moj najbardziej lubi... BIALA bielizne ehehehehehe prosta klasyczna
          i biala
        • semele2 Re: Proste staniki 22.04.08, 20:55
          Hm, a coś w tym może być. Mój jakoś też średnio przepada za wariactwami
          kolorystycznymi, koronki i hafty to jeszcze mogą być. Zdecydowanie negatywny
          odbiór wszelkiej Arabelki (bardziej negatywny widziałam li tylko u własnych
          cycków, które widziały ją w sklepie pierwszy i ostatni raz). Generalnie zawsze
          się jakoś na tej płaszczyźnie dogadujemy. Przyswoił, że wszystko beżowe wywalam
          bez czytania i że chociaż jedna koroneczka / hafcik być musi (bo bez to tak
          łyso), jak dostaje Bravissimo do przejrzenia, to mówi, co mu się podoba. Nawet
          dobrze, skubany, wybiera. O doborze rozmiarów wie więcej, niż moja własna matka...
      • olusimama Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 21:01
        nie mogłam przez jakiś czas dojść do jakiegokolwiek wspólnego punktu ulubionych
        staników (na fotkach w Bravissimo) mojego męża. Tak bardzo różne mu się podobały.
        Az mnie oświeciło - wszystkie prezentowała Heather. To o jej uśmiech chodziło,
        nie o staniki. heh.
    • asia.asz Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 12:42
      a moj troche wytrenowany - ostatnio szlismy na zakupy i mijalismy
      dziewczyne, wiec mowie: widziales ze miala zle dobrany stanik
      (chodzilo mi glownie o to ze bardzo falowal) a on: tak, miala
      wielkie bulki;)
      a dwa troche OT, wczoraj udalo mi sie w koncu zaplacic za staniki,
      ale zamiast umowionych 3 domowilam czwarty, wiec mowie mu ze tyle i
      tyle wydalam i ze sorki ale 4 zamowilam, wiec pyta czemu, zaczelam
      opowiadac o fiszbinach w panache i freyi, po minucie swierdzil: ok,
      nie tlumacz, juz nie chce wiedziec;)
      • s4r4hk4ne Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 12:58
        Asia, nie tłumacz tylko pokaż. :D Pracując z facetami przyuważyłam,
        że do większości facetów nie trafia sam "opis", ale "obrazek"+opis
        już tak.
        • asia.asz Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 13:08
          czekam na przysylke to mu pokaze;)

          podobnie bylo z bulkami, jak mu pokazalam na starym staniku co jest
          zle dopiero zrozumial i stad teraz wie ze bulki sa blee;)
    • justyce TŻ zainteresowany 22.04.08, 13:02
      Aj, mój TŻ wykazuje w kwestii stanikowej zainteresowanie, i to jeszcze jakie!

      Nieraz mi ględził, gdy mu wyznałam, że muszę sobie skompletować nową kolekcję
      staników (po 'nawroceniu' na właściwy rozmiar), że jak już mam wydawać kasę, to
      na coś ładnego, kolorowego. I jemu, i mnie taka kolorowa, pstrokata bielizna
      Freyi się podoba. Z żywym zainteresowaniem oglądał ze mną na stronce Intimo
      jesienne zapowiedzi Freyi i oświadczył tak poważnie, że 'Freya ma bardzo ciekawą
      stylistykę' ;) . A w jakim szoku byłam, gdy oznajmiał koledze (który bardzo się
      dziwił, że kupuję staniki w UK, zamiast w bieliźniarskim tuż przy naszej
      bramie), że 'jej rozmiaru tam nie ma, a wiesz, ile daje prawidłowo dobrany
      stanik?' :D :D Zauważył zmianę, znaczy się ;)
      • s4r4hk4ne Re: TŻ zainteresowany 22.04.08, 13:12
        Wyższy poziom zainteresowania będzie jak zacznie mówić: Powinnaś
        kupić jeszcze biustonosz do bluzek z dekoltem w karo ten nooo, eee,
        jak to się nazywa, eee tarasik? eee, niee, no teen, nooo balkonik! ;)
        • aadrianka Re: TŻ zainteresowany 22.04.08, 13:20

          jak to się nazywa, eee tarasik? eee, niee, no teen, nooo balkonik! ;)


          Moi współpracownicy właśnie wykazali wyższy poziom zainteresowania.
          Jak jeden mąż odwrócili głowy w moim kierunku, ciekawi, czemu nagle
          zakwiczałam wniebogłosy:D
        • justyce Re: TŻ zainteresowany 22.04.08, 16:42
          > Wyższy poziom zainteresowania będzie jak zacznie mówić: Powinnaś
          > kupić jeszcze biustonosz do bluzek z dekoltem w karo ten nooo, eee,
          > jak to się nazywa, eee tarasik? eee, niee, no teen, nooo balkonik! ;)

          No no no, tresura trwa ;) Już rozpoznaje naszą ulubioną modelkę z Bravissimo -
          też jest jego ulubioną modelką ;)
    • madzi1 Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 13:59
      Ja na początku oświecenia opowiedziałam swojemu wszystko jak
      powinien leżeć prawidłowo stanik, pokazałam na swoim przykładzie i
      opowiadałam o wygarnianiu. I wiecie co najlepiej zapamiętał z tego
      wszystkiego? O bułach pod pachami i wygarnianiu, na moje
      nieszczęście. Teraz jak od czasu do czasu sobie o tym przypomni to
      słysze:
      - A powygarniałaś sobie dzisiaj wszystko? Poooookaż!! I dziki
      śmiech. Normalnie się ze mnie nabija. Faceci!
      Ostatnio prezentowałam mu się w shock absorberze to usłyszałam:
      - O cycek ci tu bokiem wyszedł! (i zaczął mi go upychać do stanika)
      Przynajmniej ma dobrą zabawę moim kosztem hehe
      Wkurzało mnie na początku, że traktuje to jako jakąś głupotę, ale
      już mi przeszło. Widziały gały co brały ;)
      • diuszesa Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 16:01
        A mój mąż to jest uświadomiony lepiej niż moja niejedna koleżanka!
        Jakoś ta moja stanikowa mania mu się udzieliła, chociaż wolałaby nie
        słuchać o tym za wiele. Fiszbinologia stosowana i inne podobne nauki
        to dla niego za wiele ;-) Ale przynajmniej wie, po czym poznać za
        lużny obwód i co to są buły. Zapytany o to, dlaczego na tej
        przechodzącej akurat pani stanik leży koszmarnie, udziela poprawnych
        odpowiedzi! (nie żebym wszystkich obgadywała na ulicy jak leci; ja
        zwracam uwagę tylko na przypadki beznadziejnie złego ostanikowania,
        i jeszcze nie mam odwagi wręczyć wizytówki...)

        Co do fasonów i kolorów, to mój mąż nie ma na to siły. Nie lubi żeby
        go tym męczyć i na moje pytania : podoba ci sę to? A to? Odpowiada
        najpierw: No. i To też. A potem (jak już za dużo, czyli po czterech
        pytaniach) niemalże z pretensją: Jak facetowi może się bielizna nie
        podobać? Kup, załóż i na pewno będzie mi się podobać! Chociaż
        przyciśnięty do muru odpowiada w końcu, że lubi czarne, czerwone i
        czarno-różowe. Zaskoczenie? ;-)

        No i nie lubi tylko sztywniaków, bo "pod ręką ma być miękko!"

        Aha, i tylko w jednej kwestii toczymy boje - o spanie w staniku. Ja
        zakładam, a on zawsze: Co tu robi ten baloniuch?! ;-)) Zawarliśmy
        więc kompromis (dla dobra moich piersi oraz dla jego satysfakcji) -
        jak on ma następnego dnia wolne, to śpię bez stanika. No i
        oczywiście przy okazji sesji rozbieranych, na których czasem miewam
        buły :-)
    • aniazawieja Może być... tylko... 22.04.08, 16:13
      Mój mąż również nie wykazuje zainteresowania niestety.
      Jak go pytam, czy mu się mój nowy stanik podoba (na mnie, przy pierwszym mierzeniu) to mówi niepewnie "Tak, może być..." i zaraz dodaje: "... tylko WIELKI !"

      Dodam,że te "wielkie namioty" są w rozmiarze 65FF/65G
    • aguchniak86 Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 17:18
      mam 2 no moze 3 fobie : torebki staniki i buty ( na buty idzie kasy zdecydowanie
      mniej bo nie ma na mnie rozmiarow (34,5 :)) ale do rzeczy:
      oczywiscie na wiosne przydalaby mi sie jakas nowa torebka ( no jak nie jak tak)
      na co moj luby .....i znowu bedziesz kase wydawac na torebke! przeciez sie
      niemieszcza w szafie juz!
      ja: stanik tez by mi sie przydal
      K; a to tak , to koniecznie!wiesz nawet widzialem na bravissimo(!) nowosci
      ja: no wlasnie sobie wczoraj zamowila
      K: to dobrze ze mi mowisz bo chcialem Ci kupic w prezencie
      SZOK!
      • ungore Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 19:39
        haha :D gdzie sie takich znajduje? :D
      • olusimama Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 20:59
        aguchniak86 napisała:

        > mam 2 no moze 3 fobie : torebki staniki i buty

        to musi być uciążliwe, życie w ciągłym strachu przed podstawowymi elementami
        damskiej garderoby ;-)
        • aguchniak86 Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 22.04.08, 21:04
          wiem wiem olusiamama , zauwazylam to, tak to jest jak sie pisze i rozmawia
          jednoczesnie o 2 roznych rzeczach:D
          mialo byc:
          2 lub 3 uzaleznienia:P
    • melmire Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 23.04.08, 01:32
      Wlasnie dostalam dlugo oczekiwany katalog Bravissimo, przetestuje jutro TZ-a,
      niark niark niark...
      Musze sie tylko delikatnie do tego zabrac, bo ostatnio biedaczek boi sie mnie
      pytac co kupuje, albo co to za paczke przyniosl listonosz. Biorac pod uwage ze
      moje dwa ostatnie zakupy to mooncup i czaszka lisa, moge zrozumiec jego obawy :)
      • girlinacoma Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 23.04.08, 09:24
        Przepraszam za off-topic, ale jak sie ten mooncup sprawuje, bo
        zastanawiam sie nad zakupem od pewnego czasu, ale, ze tak powiem "i
        chcialabym, i boje sie";-) Warto?


        A mojego chlopaka wczoraj przylapalam na czytaniu porad na temat
        prawidlowego doboru stanika w nowym katalogu Bravissimo. A potem
        caly katalog przejrzal i co chwile tylko mowil "ten kup! i ten tez!
        i to bikini!"
        • melmire Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 23.04.08, 17:27
          O mooncupei opowiem ci za miesiac, bo oczywiscie przyszedl zaraz po okresie :)
          Kupilam go za porada znajomej z innego forum, ktora stosuje i bardzo sobie
          chwali, zreszta nie ona jedna,wiec zobaczymy.
        • melmire mooncup, pierwsze wraznia 17.05.08, 01:46
          Masz mooncupowego priva :)
          • melmire Re: mooncup, pierwsze wraznia 17.05.08, 01:47
            Wlasnie moj mail wrocil, daj mi jakis dzialajacy, to ci przesle pierwsze wrazenia.
    • marioladabr Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 23.04.08, 09:50
      Mój mąż nie uczestniczy czynnie w wyborze staników, bo jakoś nie
      przyszło mi to do głowy. Ostatnio tylko zapytał czego znowu szukam w
      necie i jak odpowiedziałam, że stanika to głupio zapytał czemu nie
      mogę kupić sobie w normalnym sklepie. BO NIE MA MOJEGO ROZMIARU -
      odpowiedziałam. A on na to: no tak z takich normalnych to Ci cycki
      wyłaziły przy każdym pochyleniu...
      No i temat został zakończony. ALe jak chcę coś kupić i poproszę,
      żeby zapłacił, bo akurat mam 0 na koncie to bez szemrania płaci.
      I co ciekawe mówi, że lubi czerwone staniki, a kupuje mi
      niebieskie... daltonista jakiś?
      • s4r4hk4ne Re: Moj maz-szczyt wiernosci :) 23.04.08, 11:20
        Obstawiam, że kiedyś zachwyciłaś się jakimś niebieskim i zapamiętał.
        Ja tak przez wiele lat dostawałam wszystko w kolorze niebieskim (w
        różnych odcieniach) począwszy od łyżki do butów, przez kolczyki i
        apaszki, na garnkach i ściereczkach skończywszy. W końcu nie
        wytrzymałam i przepytałam krewnych i znajomych królika ;) czemu z
        uporem maniaka uznają tylko kolor niebieski jeśli chodzi o moją
        skromną osobę i usłyszałam, że ktoś kiedyś powiedział, że podobał mi
        się niebieski sweter i jakieśniebieskie kolczyki gwiazdki, no i mam
        niebieskie zasłony w pokoju (miałam, bo jeden pokój był w odcieniach
        niebieskiego akurat), więc uznano, że to mój ulubiony kolor. :D
        • wkroplideszczu Ewenement:) 17.05.08, 09:21
          Mój to jest w ogóle jakiś wyjątkowy hehe;) Rozróżnia wiodące sklepy: Bravissimo,
          Brastop, Listki (czyli te, których ofertę przeglądam najczęściej). Ostatnio
          przeprowadziliśmy taką rozmowę, która mnie baaardzo zaskoczyła:
          Bezpośrednio po zapłaceniu za nową zetkę;) :
          - Skarbie, martwie o ten stanik... Jak myślisz, będzie dobry?
          - O ten co sobie ostatnio kupiłaś i dopiero idzie?
          - No, o ten. Nie wiem czy z rozmiarem trafiłam i w ogóle jak to bedzie wyglądać
          - A to jest jaka firma?
          - Freya
          - Acha a z jakiej firmy masz ten dobry?
          - No też z Frei
          - I fiżbiny ci w nim pasują? (woooooow!!!!!!!!!!!)
          - Pasują:)
          - A rozmiar jaki wziełaś?
          - 30FF
          - Czyli taki sam jak tamten, ale mówiłaś ze ta jak ona miała, polly, to ma
          troche płytkie miski tak?
          - No tak, i własnie dlatego się martwie
          - A te inne to dlaczego ci nie pasowały, te z Panache, za duze były?
          - Nie, fiżbiny...
          - Aaaa za szerokie, pamiętam, mówiłaś
          - No własnie..
          - Czyli ten bedzie miał dobre fiżbiny i bedzie dobry w obwodzie, a co z
          miseczkami to zobaczymy (tak tak, używa fachowego słownictwa:D)

          Najbardziej zaskoczyło mnie to ze nie powiedział na odczepnego, tylko najpierw
          wypytał o wszystkie szczegóły a potem wydał werdykt:)
          A już po przyjściu zetki, która de facto troche powiewała, zastanawiałam się
          bardzo czy ją sprzedać dalej czy zostawić, bo skoro się tak mocno marszczy... I
          tu następna rozmowa:
          - Wiesz co, chyba sprzedam zetke
          - Tą przezroczystą tak? A czemu?
          - Bo ma za duże miseczki, marszczą sie (i mu pokazałam problem, oczywiście
          najpierw oczy wylazły mu na wierzch, ale po chwili powrócił do trzeźwego myślenia)
          - No faktycznie, troche się marszczą. Ale ja myślę że powinnaś go odłożyć na
          2tygodnie
          - Czemu odłozyć?
          - No bo pochodzisz jeszcze w tym i jak ci wszystko wróci na swoje miejsce to
          wtedy zetka bedzie dobra, zobaczysz. Nie powinnaś jej sprzedać (miał na myśli
          migrację, chociaż dziwię się w jaki sposób wywnioskował ze ona następuje, ja mu
          o niej nie wspominałam:) )

          Dalej nosiłam się z zamiarem sprzedaży, bo wydawało mi się że za bardzo się
          marszczy żeby mogła na mnie pasować. Ale w końcu nie sprzedałam.

          Dzisiaj już siedzę sobie w swojej zetce, marszczącej się minimalnie (nie widac
          pod bluzką) a W. jestem baaaardzo wdzięczna za uratowanie jej i odwiedzenie mnie
          od pomysłu żeby ją komuś odsprzedać, bo jest CUUUDOWNA :D
          • monika3411 Re: Ewenement:) 17.05.08, 09:27
            No no no..... nieźle :-))) Ja wczoraj powiedziałam mojemu, żeby zobaczył to
            koralowe cudo, w którym się zakochałam (znaczy Portia red/lime), a on, że nie
            może mi powiedzieć czy mu się podoba, bo ja to potraktuję jako jego
            błogosławieństwo i zamówię :-))))) Ale jakby mu się NIE podobała, to od razu by
            powiedział : eeee niefajny :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka