paulina_h81
15.05.08, 10:43
Wiem, ze nie wolno zakladac nowych smiecacych watkow, wiec
podejrzewam, ze watek poleci do smieci za piec minut, ale wyzalic
sie musze, nie mam wokol siebie nikogo biusciastego, a moje plaskie
kolezanki kiwaja glowami zyczliwie i mimo prob - nic nie rozumieja :
(.
jestem dobrze ostatnikowana (pollyanna 32GG) i od tego momentu moj
biust mi sie podobal, a przynajmniej tak mi sie wydawalo. wczoraj
zalozylam obcisly top, ladny, ladnie wygladalam, kolor zdecydowanie
mi pasowal itp. bylo ok, az poszlam do toalety i katem oka
zobaczylam TO w lustrze... wielki mam ten biust nooooooooo. czulam
sie jak monstrum z wielkimi buforami na ciele. duzo pracy mnie
kosztowalo aby polubic swoje piersi i znowu ich nie znosze. wydaly
mi sie ogromne, monstrualne :(. dzisiaj zalozylam luzny top, a na to
luzna bluze z kapturem i chwilowo zniknal, ale ja wiem ze on tam
jest :(. nakrzyczcie na mnie albo cos, bo nie moge sie tak
zadreczac :(((((